Nowy kodeks - definicja molestowania?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 07:45
Podobno w nowym kodeksie pracy ma być zdefiniowane co jest molestowaniem.
Niestety w poniedziałkowej "Gazecie W." nie napisali tego.

Coś mi mówi, że to jest tak zdefiniowane, że uniemożliwi nawet normalny
podryw (tak jakby w ramach zwalczania łupieżu zlikwidować i łupież i włosy :-
) ).

Czy ktoś zna szcegóły tego, co wykombinowali nasi posłowie, którzy tak się
martwią o ułatwienie związków homoseksualnych, a utrudniają zawieranie
związków heteroseksualnych?
    • Gość: behapowiec Re: Nowy kodeks - definicja molestowania? IP: 62.233.164.* 23.10.03, 07:54
      Już nie długo nie przepuścisz koleżanki w dzrwiach!!!!! A dlaczego? Bo będziesz
      się bał!!! Że cie oskarży o molestowanie!!!! TAK TAK Udowodni że puściłeś ją w
      drzwiach pierwszą tylko po to żeby popatrzeć na jej tyłek.
    • Gość: expander Re: Nowy kodeks - definicja molestowania? IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 22.11.03, 12:52
      ja doswiadczylem zarzutu spoufalania sie z nizszymi ranga kolezankami z pracy.
      Zwrocil uwaga na to dyrektor personalny (Niemiec) ktory pierwszy raz w swoim
      zyciu przyjechal do Polski i podczas kolacji przyuwazyl mnie jak rozmawialem z
      kolezanka i jednoczesnie opieralem sie lokciem o wysokie oparcie krzesla na
      ktorym siedziala ona siedziala. Efekt: nastepnego dnia 1 ostrzezenie a po 3 m-
      cach ponowny zarzut + zarzut narazenia firmy na straty finansowe (wyssany z
      palca) i wylal mnie dupek z pracy.

      A propos narazania firmy na straty finansowe - pracowalem jako kierownik
      ekspansji sieci sklepow z moda dla kobiet i mialem wiele okazji brania kasy
      ale nie pokusilem sie. A moglem bo i tak wylali mnie z tego powodu no +
      spoufalania sie z kolezankami na nizszym stanowisku.

      Koledzy mam dobra rade: nie tykajcie panieniek z pracy bo jesli nie szef to
      one same sprawia ze odechce sie wam przeprowadzac naboru na kochanji wsrod
      kolezanek w pracy.

      Mimo moich przykrych doswiadczen - dalej bede przepuszczal kobiety przez
      drzwi - no moze mi srednia wieku sie podniesie - tak dla bezpieczenstwa. :)
      • kasia_1948 Re: Nowy kodeks - definicja molestowania? 22.11.03, 17:14
        Bo bardzo łatwo postawić komuś taki zarzut i trudno jest udowodnić swoją
        niewinność.Na pewno coraz częściej będzie zarzucanie komuś molestowania
        seksualnego wykorzystywane do różnych osobistych rozgrywek.
    • oban Re: Nowy kodeks - definicja molestowania? 22.11.03, 21:10
      Molestowanie koleżanek powiadasz ?
      A niech która z biura spróbuje założyć spódniczkę powyżej kolana !
      Od razu polecę i oskarże o molestowanie a w najlepszym razie o celowe
      utrudnianie wykonywania obowiązków słuzbowych.
      Ja już tak mam że głupieję jak widze kolano, taki jestem, żądam uszanowania
      tego przez cały ten pokręcony świat ! Wychowano mnie bezstresowo, w związku z
      czym mam nerwicę seksualną i żądam aby się wszyscy dostosowali.
      Jak założy krótką spódnicę to albo natychmaist ze mną do łóżka albo won z roboty
      bo mi się "gotuje" !
Pełna wersja