kasa a moze satysfakcja? co wazniejsze? studium

12.01.09, 22:25
przypadku.

sluchajcie, ja juz nie wiem com mam zrobic, dlatego w akcji
desperacji pisze to tutaj

Ja pracuje w frimie X, gdzi
- satysfakcji brak
- zero awansu,
- zero podwyzki,
- zero rozwoju- nic -przewijanie pdfów przez 8 godzin dziennie- czad-
GENERALNIE MĘKA

ale
+ umowa na stale- ze wzgl na charakter pracy to nie wiem, czy
traktowac to jako zalete
+ wszelkie skladki sa odkaldane
+ pensje- raczej taka se, ale da sie wyzyc, z 200 zl odlozyc i
wywalic na kurs certyfikacyjny z angielskiego i drugiego jezyka


Mam na oku stara prace Y, ktora:
+ zgodna z kierunkiem
+ 150% satysfakcji
+ przedluza moje kwalifikacje- ktore "koncza sie w czerwcu"
+ rozwoj i przedluzenie zawodowego doswiadczenia
+ firma chce mnie wzic od reki

ale:
- pensja niska bo to tylko pol etatu
- umowa zlecenie
- placone dopiero ....po paru miesiacach
- odpada angielski(drugi jezyk przeboleje)


co byscie wybrali?
ja mam glowe ciezka. chcialabym zdac ten certyfikat, moze by mi
otwirzylo nowa sciezke. w obecnej firmie siebie nie widze, ale ta
kasa. dobrymi checiami chleba nie kupie :/
Nie chce znow zaczynac od nowa, choc z drugiej strony nie chce
sie "Zasiedziec" w tej bo nic nie zmienie.

chce wrocic do zawodu- gdzie indziej mowia mi, ze mam za male
doswiadczenie. w bylej pracy mnie chca i moglabym to doswiadczenie
podlapac, choc tez nie jeste powiedziane, ze pozniej gdzies tez beda
mnie chcieli :/- generalnie przez 3-4 miesiace bez kasy. mozna by
korkami gdzies dorobic, albo imac sie czegos innego.

Pełna wersja