Dodaj do ulubionych

GQ Marketing Sp. z o.o - czy warto?

12.02.09, 16:53
Witam,

Zostałam zaproszona na rozmowę rekrutacyjną przez firmę GQ Marketing
Sp. z o.o, czy ktos z Was pracował w tej firmie? Obawiam się, ze
to może być akwizycja.

Z góry dziękuje Wam za pomoc.
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: przeczytaj Re: GQ Marketing Sp. z o.o - czy warto? IP: *.eranet.pl 12.02.09, 23:12
      UCIEKAJ! Na forum dowiesz sie dlaczego, ratuj sie i nie idz tam.
    • Gość: A&A Re: GQ Marketing Sp. z o.o - czy warto? IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 16:34
      Już Ci piszę.
      1. To czysta akwizycja, chodzenie po domach i "żebranie"
      żeby "potencjalni" klienci podpisali umowę,za którą i tak nie
      dostaniesz tyle ile Ci mówią- bo odejmują 30 % na tzw. Bond-
      zabezpieczenie i opłaty podatkowe (ale o tym ci nie powiedzą). Przy
      dobrych wiatrach podpiszesz średnio 3 umowy dziennie czyli na rękę
      dostaniesz 650 zł. Ale powiedzą, że zarobiłaś tysiąc i nie odliczą
      podatku dla twojej wiadomości.
      2. Jeśli o sam "wspaniały system" chodzi to jest to zwykłe PRANIE
      MÓZGÓW!!!
      Ludzie nawzajem sami się nakręcają, Ci którym się lepiej sprzedaje
      cały czas Cię "motywują" wciskając Ci ten kit, w który niby masz
      uwierzyć.
      Nie idź. Lepiej sprzedawać kit do okien, bo przynajmniej w sezonie
      ma wzięcie... =D
      3. Ludzie są całkiem w porządku, ale strasznie fanatycznie wkręceni
      w tą pseudo idee i nic dziwnego bo żeby tam awansować trzeba
      pracować non stop jak osioł po 12 h dziennie 6 dni w tygodniu;
      dodatkowo mile widzane jest przychodzenie wcześniej niż 11.30
      (godzina o której zaczynasz pracę WARSZAWA)bo świadczy to o twoim
      zaangażowaniu. (Koleżanka miała zwróconą uwagę przez niejakiego
      Allana - ownera,że się 5 min spóźniła,ale był tak miły, że nie
      chciał tłumaczenia)
      4. Jeśli chodzi o biuro to nie ma tam wogóle żadnych mebli i nie
      wolno siadać,mimo że przecież zaraz będziesz biegać po schodach
      blokowców (np. 6 pięter bez windy) do końca dnia. Jedna osoba
      przebiega średnio 4 bloki po 3 klatki=12 i musisz wracać do
      zamknietych drzwi... jak w obozie pracy. Mimo,że pracę zaczynasz
      rano i przed tobą 12 h harówki zwykle do godziny ciszy nocnej 22, to
      w biurze nie można nic jeść- tylko na mieście za co firma nie płaci
      więc 1 dzień pracujesz na swoje posiłki i dopjazdy- bo za nie też
      nie płacą nawet za zwrot paliwa jeśli jedziesz gdzieś za warszawę...
      TO TYLE
      NIE POLECAMY WSPÓŁPRACY
      A&A byłe pracownice tej zasranej firmy
      przetrwałyśmy tylko 2 tygodnie i cieszymy się,że nie dałyśmy się
      wciągnąć w działanie tej sekty.
      POZDRAWIAMY

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka