Gość: batman
IP: *.acn.pl
01.12.03, 19:33
Sluchajcie,
mam nast. problem: mam co prawda prace (normalna - w biurze), ale ona mnie
koszmarnie nudzi, wiecej - rzygac mi sie chce, kazdy dzien to gehenna. Do
tej pory jakos zylem, ale ostatnio moja praca zamienila sie upiora. Ciezko
zmusic sie rano do pojscia do tej durnej roboty, taka przerazliwa strata
czasu !!! (i zycia).
Co radzicie, czy przy obecnej sytuacji na rynku pracy: zwolnic sie w ciemno
i szukac od razu (3-mce wypowiedzenia), czy tez jakos mimo wszystko
wytrzymac, nie rzucac pracy i dopiero po znalezeniu nowej zwolnic sie.
P.S. Celowo nie podaje szczegolow - chodzi mi o generalny sondaz.