wymowienie w ciemno ?

IP: *.acn.pl 01.12.03, 19:33
Sluchajcie,

mam nast. problem: mam co prawda prace (normalna - w biurze), ale ona mnie
koszmarnie nudzi, wiecej - rzygac mi sie chce, kazdy dzien to gehenna. Do
tej pory jakos zylem, ale ostatnio moja praca zamienila sie upiora. Ciezko
zmusic sie rano do pojscia do tej durnej roboty, taka przerazliwa strata
czasu !!! (i zycia).

Co radzicie, czy przy obecnej sytuacji na rynku pracy: zwolnic sie w ciemno
i szukac od razu (3-mce wypowiedzenia), czy tez jakos mimo wszystko
wytrzymac, nie rzucac pracy i dopiero po znalezeniu nowej zwolnic sie.

P.S. Celowo nie podaje szczegolow - chodzi mi o generalny sondaz.
    • beata_ Re: wymowienie w ciemno ? 01.12.03, 21:15
      Lepiej jest mieć zabezpieczone tyły, moim zdaniem - jestś w lepszej
      sytuacji "przetargowej" wobec ewentualnego pracodawcy, bo nie masz przymusu
      ekonomicznego.
      Chyba, że jesteś ryzykantem - bywa, że postawienie wszystkiego na jedną kartę
      lepiej działa...
      Jak widzisz - trudna rada i nie ma reguły:-)
    • megi.1 Re: wymowienie w ciemno ? 01.12.03, 21:26
      Ja tez nie podam szczegolow, ale jestem w baaaardzo podobnej sytuacji. Od
      stycznia wszytsko na jedna karte i mam nadzieje ze to sluszna decyzja:)
      Pozdrawiam i zycze powodzenia w poszukiwaniach:)
    • oban Re: wymowienie w ciemno ? 03.12.03, 22:29
      hm, zależy od temperamentu.
      Ja - w podobnej sytuacji - robię tak : liczę ile mi potrzeba
      na przeżycie 2-3 miesięcy bez pracy.
      Pracuję tyle aby taką kwotę móc odłożyć z pensji. Potrzeba mi na to jakieś
      3-4 miesiące. Potem składam wymówienie. Mam 3 mies termin. Moja firma
      nie bawi się w talich przypadkach i zostaję zwolniony z obowiązku świadczenia
      pracy, więc kasa idzie przez te trzy kolejne miesiące (chyba że znajdę inną
      pracę w tym czasie).
      Czyli trzy "wolne" miesiące funduje mi firma, na kolejne 2-3 mam oszczędności.
      3-4 miesiące dochodzę do siebie, równocześnie powoli szukając innej pracy,
      2 meisące zostawiam sobie w rezerwie na intensywne poszukiwania, gdyby się
      wcześniej nie udało.

      Mam tylko jeden plus w porównaniu do większości : nie mam aż takiego przymusu
      ekonomicznego, czyli zarabiam na tyle że w cięgu 3 mies mogę odłożyć spkojnie
      na kolejne 3 mies a i żona dobrze zarabia.
      • Gość: beza Re: wymowienie w ciemno ? IP: *.net.autocom.pl 03.12.03, 22:59
        A co jak roboty nie znajdziesz przez 6 mies. i więcej?
        Mnie się zdarzyło 2 lata szukać. 400 CV wysłać i nic co wtedy?
    • Gość: Iwona Re: wymowienie w ciemno ? IP: *.bwe / *.waw.cdp.pl 04.12.03, 12:19
      A myślałam, że tylko ja tak mam (obrzydzenie jak idę do pracy i czekam na
      godzinę wyjścia). Sama noszę się z takim zamiarem, ale troszke się boję.
Pełna wersja