hamska upierdliwość bezwzględnego "pracodawcy"

09.05.09, 16:29
Zacznę dość nietypowo.Od 1-go Lipca 2008 roku pracowałem,obecnie już nie
pracuje .U pewnego pod warszawsko-pruszkowskiego pracodawcy,nawet miałem
zaszczyt pracować,na UMOWĘ NA CZAS NIE OKREŚLONY.Lecz cóż nic nie może
wiecznie trwać.Pracodawca E K O-sp. z o.o. to naprawdę niezły
szwindel,kręcący w umowach o prace ,czasie pracy rzeczywistym jaki i
nadgodzinach ,listach obecności płacach etc.:dziś dostałem wczorajszą pensje
,przekazem pocztowym caaałe 640.99PLN. może komuś z was wyda to się kosmiczną
kwotą ,ale jak dla Mnie jest to żenująca jałmużna. Pracując w sumie na trzy
osoby w tzw. warszawskich realiach ekonomicznych ,uważam za beznadziejnie psie
pieniądze.Od 5-go stycznia nastąpiła zmiana zaszeregowań z 1260 PLN na 640PLN
nieżle co?
Pełna wersja