Gość: Asystent
IP: *.acn.waw.pl
10.12.03, 22:44
W piątek w zeszłym tygodniu upiłem się w pracy. Dokładniej rzecz ujmując po
pracy. Zrobiliśmy imieniny koleżanki i zostaliśmy wieczorem w firmie
popijając sobie rózne napoje. Kilka osób było trochę "wstawionych", a ja
byłem naprawdę pijany!! Na korytarzu, przy okazji palenia papierosa
naubliżałem człowiekowi z mojego działu. Miałem pewne powody, przynajmniej
tak mi się wydaje... Wszystko odbyło sie w cztery oczy, a co jest
najciekawsze ten gość od poniedziałku udaje, że nic się nie stało. Nasze
relacje są bez zmian, rozmawiamy normalnie, załatwiamy sprawy służbowe bez
żadnych problemów. Głupio jest mi go przepraszać bo nie wiem czy nie był w
podobnym stanie do mojego i nie zapomniał wszystkiego. Co jest grane??? Czy
ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Czego dalej się spodziewać? Dzięki za
pomoc.