Bez cienia nadziei na pracę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 14:23
Przez kilka lat pracowałam jako urzędnik na samodzielnym stanowisku na Dolnym
Śląsku. Znam j.niem. na poziomie średnim i mam wykształcenie uniwersyteckie.
Do etatu dorabiałam jako agent ubezpieczeniowy. Chciałabym podnosić swoje
kwalifikacje, jednak jako bezrobotna nie bardzo mogę sobie na to pozwolić.
Nie znam angielskiego i zdaję sobie sprawę, że to w znacznym stopniu
przekreśla moje starania o pracę. Wysyłam swoje aplikacje potencjalnym
pracodawcom, ale bezskutecznie. Jestem zainteresowana jakąkolwiek pracą.
Kiedy staram się o pracę fizyczną zadają mi pytanie : z takimi dyplomami ?
Czuję, że jestem skazana na niepowodzenie i naprawdę nie wiem co robić.
    • Gość: doradca ???? IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 14:42
      Nie poddawać się i czekać na swoją kolejną szansę.
      • Gość: sfrustrowana Re: ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 14:49
        Nie czekam z założonymi rękoma, ale tracę siły. Dużo bym dała za jakiekolwiek
        zajęcie, byleby nie siedzieć w domu. Dzięki za radę.
        • Gość: doradca Re: ???? IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 14:54
          Siedzenie w domu też ma swoje dobre strony. Chociażby dlatego, że uodpornisz
          się na idiotyczne porady niektórych sław światowego dziennikarstwa
          zatrudnioneo w dodatku Praca załączonego do Gazety Wyborczej. I coś jeszcze.
          Żadnych kontaktów z firmami doradctwa personalnego. Chyba, że lubisz być
          naciągana i oszukiwana. Pozdrawiam i jak chcesz to przyjmij ode mnie coś
          takiego co nazywa się "wiadrem z cierpliwością.
          • Gość: Maksym Re: ???? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 15:15
            Wiadro z cierpliwoscia...

            Ja za kilka godzin jesli nie otrzymam telefonu, od jednej specjalistyki HR,
            wyleje na nia Wiadro Pomyj...
            • Gość: doradca Re: ???? IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 15:28
              Szkoda wiadra pomyj ponieważ nic nie zakłóci smrodu jaki powstaje z
              nieświeżego gówna.
              • Gość: Maksym Re: ???? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 16:52
                Potrzymal bys, to co napisales, w odniesieniu do Fortis Banku?
    • Gość: ola Re: Bez cienia nadziei na pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:19
      w CitiBanku szukają Doradców CitiPhone ze znajomością niemieckiego, możesz
      spróbować, zarobki około 2tyś (na początku) netto, więc równolegle będziesz
      mogla nadrobić angielski, jak sie sprezysz w 2 lata dasz rade nauczyć się na
      poziomie średniozaawans., a 2 jezyki i dyplomy to już coś...
      ot, tak mi przyszło do głowy
      powodzenia
      Ola
      • Gość: sfrustrowana Re: Bez cienia nadziei na pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:25
        Byłabym wdzięczna za namiary. Również pozdrawiam.
        • Gość: doradca Re: Bez cienia nadziei na pracę IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 15:30
          Ostzregam przed korzystaniem z tej oferty.
          • Gość: sfrustrowana Re: Bez cienia nadziei na pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:34
            I owszem, przyjmują ale z dobrą znajomością angielskiego. Tak więc odpada.
            • Gość: ola Re: Bez cienia nadziei na pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:39
              Moja Droga!
              ukazały się 2 ogłoszenia:
              1. doradca CitiPhone standard (znajomość angielskiego)
              2. doradca CitiPhone ze znajomością niemieckiego (ani słowa o angielskim)
              zresztą Doradca CitiPhone ze znajomością niemieckiego to novum, wiec wysyłaj CV
              bez namysłu, tym bardziej, ze ludzi ze znajomością angielskiego w brod, a z
              niemieckim juz gorzej.... są szanse!
              Nie marudź, jak piszę, to wiem o czym;)
              pozdr Ola
              p.s. do doradcy - dlaczego odradzasz?
              o.
              • Gość: doradca Odpowiedź IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 15:53
                Na Twoje pytanie odpowiedziałem odpowiadając używając tytułu A po co angielski?
            • Gość: doradca Po co angielski???? IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 15:50
              A kto Tobie powiedział, że nie masz dobrej znajomości angielskiego?
              Czy oni aby nie przesadzają??? Przecież angielski chyba nie jest potrzebny do
              tego aby zrozumieć np. poniższe informacje.
              Per share data
              Earnings (1 year): 2.98
              Current P/E Ratio: 14.28
              Cash Flow: $ 4.62
              Cash (last quarter): n/a
              Annual Dividend: $ 1.40
              Book Value: $ 18.04
              Beta 1.40
              EBITDA: n/a
              Management effectiveness
              Return on Equity (1 year): 19.56%
              Return on assets (1 year): 1.65%
              Return on Investment (1 year): n/a
              Valuation ratios
              Price/Earnings (1 year): 15.63
              Price/Book (1 year): 2.58
              Price/Cash Flow (1 year): 12.34
              Financial Strength
              Quick Ratio (MRQ)
              Current Ratio (MRQ) NM
              LT Debt/Equity (MRQ) 1.53
              Total Debt/Equity (MRQ) NM
              Profitability
              Gross Margin (1 year): n/a
              Operating Margin (1 year): 46.15%
              Profit Margin (1 year): 18.53%
              ------------------------------
              Risk Alert : Low.

              Naprawde aby o tym wiedzieć nie trzeba znać języka angielskiego.
              Pozdrawiam
              • Gość: ola Re: Po co angielski???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:58
                Angielski po to, że trudno z obcokrajowcem (angielskojęzycznym), Klientem
                Citibanku rozmawiać o jego przelewie/lokacie/kredycie na migi przez telefon...
                Drogi Doradco! Doradzaj, ale pod warunkiem, że wiesz, o czym mówisz!
                Bo w tym wypadku Doradco zacytuję Koleżankę z innego forum:
                "a weź te swoje rady zwiń w rulonik i przypomnij sobie znaczenie słowa
                czopek..."
                Ola
                • Gość: doradca I na tym koniec IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 16:09
                  I widzisz bardzo mądra Olu gdybyś wiedziała o czym mówie to mogłabyś bardzo
                  szybko wyciagnąć wnioski. Niestety musze zareagowac tak jak mnie nauczono.
                  Piekna i mądra Olu zamiast nakłaniać kogoś do pracy jako akwizytor produktów
                  instytucji Citibank naztwanych dla zmylenia jako Doradca ( pomijam fakt
                  kryptoreklamy ale to zbyt mądre dla bałwochwalców tego banku) zajmij się swoim
                  problemem. Zapamiętaj, że tampony się wymienia a nie wciska jeden za drugim bo
                  później na Twoim zdjęciu rentgenowskim pojawią się dwa kręgosłupy. I to by
                  było na tyle. Bez wyrazów szacunku.
                  ps. A co do moich porad to zarówno Ty jak i Tobie podobni mogą być spokojni.
                  Szczególnie od 11.12.2003. Nawet "jordolnięciy naciągacze" z 399 Park Avenue
                  New York uznali dla mnie szacunek chociażby za to, że jako jeden z niewielu
                  właściwie przeprowadziłem prognoze czegoś takiego jak DJIA i kiedy przekroczy
                  10 k. Najważniejsze, że moi klienci są bardzo zadowoleni.
                  • Gość: miau25 Re: I na tym koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 17:12
                    a moze rozwiazaniem bylaby praca w jakims schronisku dla zwierzat, domu dziecka
                    organizacji pozarzadowej itp. przez kilka godzin tygodniu. co prawda nie bedzie
                    z tego zadnych pieniedzy, ale przez ten czas odwrocisz uwage od
                    problemow.pomagajac bezinteresownie innym pomagasz sobie.
                    a co z kursami z Urzedu Pracy? oni zawsze na poczatku roku dostaja fundusze,
                    juz teraz chyba warto sie zainteresowac jaka beda mieli oferte. moze znajdziesz
                    cos ciekawego?
                    pozdrawiam
                    • Gość: doradca Re: I na tym koniec IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 17:35
                      Jest to jakieś wyjście z beznadziejnej sytuacji. Pamiętaj tylko o czymś takim,
                      że oni tego za darmo nie robią. Mogą Ciebie wysłać na kurs pod warunkiem, że
                      rozpoczniesz własną działalność gospodarczą. Nie mam pojęcia jakie są teraz
                      rygory otrzymania takiego dofinansowania. O to musisz zapytać się w Urzędzie
                      Pracy. Życzę powodzenia
                  • Gość: miau25 Re: a moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 17:12
                    a moze rozwiazaniem bylaby praca w jakims schronisku dla zwierzat, domu dziecka
                    organizacji pozarzadowej itp. przez kilka godzin tygodniu. co prawda nie bedzie
                    z tego zadnych pieniedzy, ale przez ten czas odwrocisz uwage od
                    problemow.pomagajac bezinteresownie innym pomagasz sobie.
                    a co z kursami z Urzedu Pracy? oni zawsze na poczatku roku dostaja fundusze,
                    juz teraz chyba warto sie zainteresowac jaka beda mieli oferte. moze znajdziesz
                    cos ciekawego?
                    pozdrawiam
                    • Gość: Maksym Z wiadrem pomyj wstrzymam sie do jutra IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 17:51
                      I ani dnia dluzej. Mysle, iz danie jednego dnia na odpowiedz na e-maila jest i
                      tak zbyt dlugim okresem.

                      A tak na marginesie - Doradco - dzisiaj otrzymalem dwa telefony z Hamburga na
                      zwykle zapytanie ofertowe skierowne na informacyjny adres e-mailowy firm.
                      Na odpowiedz w praktyce nie musialem czekac, kilku godzin.

                      W ww. przypadku raczej tak nie bedzie:) Choc naprawde chcialbym sie mylic...
                      • Gość: doradca Re: Z wiadrem pomyj wstrzymam sie do jutra IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 19:14
                        Gratuluje i pozdrawiam. Widzisz roznice miedzy Hamburgiem a Polską???
                        • Gość: Maksym Re: Z wiadrem pomyj wstrzymam sie do jutra IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 20:01
                          Widze. Jak na dloni i na kazdym poziomie.
                          Nie powiem, abym byl z tego zadowolony, raczej mnie to wkur...:)
                          • Gość: Maksym Uwaga, uwaga! Wiadro Pomyj! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 18:29
                            Chlust!
                            Fortis Bank!
                            Chlust!
                            Agnieszka Rzenno/Specjalista
                            Departament Zarzadzania Zasobami Ludzkimi
                            Chlust!
                            ul. Jasnogorska 1
                            31-358 Krakow

                            Wiadro Pomyj, za profesjonalizm zawodowy, przejawiajacy sie, w dwukrotnym
                            ludzeniu mnie, o poinformowaniu o wyniku procesu rekrutacji wobec mojej osoby.
                            Adresu e-mailowego i numeru telefonu do tej osoby nie podaje tylko dlatego, iz
                            mam wrazenie, iz caly proces rekrutacji, przebiegal zupelnie gdzie indziej.
                            Chlust!!

                            Omijac z daleka, szkoda czasu i Waszych pieniedzy

                            P.s. Dlugo nie rozumialem Doradco, skad u Ciebie ta "milosc" do rodzimych
                            "specjalistow od HR".
                            Teraz rozumiem:)



                    • Gość: wachi Re: a moze IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 20.12.03, 13:36
                      Praca społeczna nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem dla kogoś, kto
                      potrzebuje zarabiać na utrzymanie. Choćby dlatego, że musi za coś dojechać do
                      miejsca pracy, czyli ponosi koszty, nie mając widoku na jakikolwiek zarobek.
                      Na taki luksus mogą sobie pozwolić dzieciaki przy rodzicach. Niech dziewczyna
                      nie marnuje czasu tylko drepta za robotą.
                      Jeśli chodzi o szkolenia z PUP to byłam na takim jednym. Przydzielają je
                      osobom, którym już wygasło prawo do zasiłku, bo przy kursie dają zasiłek
                      szkoleniowy, który je trochę ratuje finansowo. To są najtańsze kursy jakie są
                      przeprowadzane i takiej są też jakości. Moje szczęście że to co było na kursie
                      już znałam (sama się nauczyłam) bo z kursu niewiele można sobie utrwalić. I
                      mam wrażenie, że przetargi na szkolenia są ustawiane pod konkretne firmy,
                      przynajmniej w Kielcach. Szkolenie można na nich wymusić w przypadku, kiedy
                      twój znajomy (który ma firmę) zagwarantuje na piśmie, że po kursie Cię
                      zatrudni. Po kursie może stwierdzić że się rozmyślił i nic mu za to nie grozi.
                      Jeśli kurs jest kosztowny (nie pamiętam ile) to pokrywają tylko połowę
                      kosztów, ale do ok. 1000 zł. Tak przynajmniej jest w moim mieście.
                      Jeśli chodzi o zakładanie własnej działalności to PUP nie może nikogo zmusić,
                      można wziąć kredyt. Podobno jest korzystny, ale potrzeba ok. 6 żyrantów z
                      dobrymi zarobkami i bez długów. Znajdź dzisiaj takich :)
                      Kilka razy byłam bezrobotna, to wiem co mówię. Nieco inaczej może być w innych
                      miastach.
                      Pozdrawiam wszystkich Poszukiwaczy.
                  • Gość: ola Re: I na tym koniec IP: *.man.polbox.pl 15.12.03, 22:12
                    Doradco! Dzięki za komplementy, rzeczywiście ani mojej urodzie, ani
                    inteligencji niczego nie brakuje! Jeszcze raz apeluje do Ciebie, abyś nie
                    wprowadzał ludzi w błąd, jesli nie wiesz na czym polega praca Doradcy CitiPhone
                    w Citibanku - jest to po prostu obsługa bankowa przez telefon: czyli przelewy,
                    zakładanie lokat, zlecenia stałe etc, czyli wszytsko to, co można załatwić w
                    oddziale banku. W pracy tej nie widzę nic zdrożnego.... Aha, i nie mam żadnego
                    interesu w tej sprawie, nie pracuję w Citibanku, choć w studenckich czasach
                    pracowałam jako Doradca CitiPhone...... Nie mam zamiaru się tłumaczyć -
                    przeglądając Wyborczą znalazłam ogłoszenie, pomyślałam, ze to niełzy pomysł dla
                    Sfrusrtowanej, ot co!

                    Ola
                    p.s. Doradco, czy mógłbyś wyrażać się nieco jaśniej chwilami Twój bełkot jest
                    straszliwie niezrozumiały
                    O.
Pełna wersja