elrzepo
30.08.09, 03:56
Witam wszystkich,
Wzgledy osobiste zmuszaja mnie do powrotu do kraju (przynajmniej na 3 lata) i
ciekaw jestem jak pracodawcy patrza na absolwentow studiow zagranicznych.
Studia bachelor (licencjackie) i master of science (magister), oba na
kierunkach finansowo/biznesowych, skonczylem w UK na dobrych uniwersytetach -
nie Cambridge/Oxford ale nadal top 10 angielskich uczelni (top 25 swiatowych)
- znane i szanowane w UK z parusetletnia historia i tradycjami. Oceny mialem
dobre (odpowiedniki polskich czworek i piatek), do tego 3 praktyki wakacyjne i
pare prac na pol etatu podczas roku akademickiego. Jezyk angielski znam bardzo
dobrze (angielski akcent, bezproblemowa komunikacja biznesowa), do tego
srednio niemiecki i podstawy hiszpanskiego.
Ciekaw jestem jak takie wyksztalcenie odbierane jest w Polsce - zeby byla
jasnosc - nie oczekuje, ze bede traktowany jako gwiazda czy calowany po rekach
bylebym przyszedl na rozmowe kwalifikacyjna - nie pisze tutaj, zeby sie
pochwalic (bo pewnie takie glosy sie pojawia).
Zalezy mi bardziej na opiniach czy zatrudniajacy podchodza do takiej edukacji
przy poczatkujacych stanowiskach jako zalety, czy tez moze jako wady? (bo nie
zna rynku/bedzie arogancki, ze sie uczyl "za granica" etc.)
Gdzie moglbym z moim wyksztalceniem najwiecej zwojowac? Miedzynarodowe
korporacje, duze polskie firmy czy moze polskie SME?
Dziekuje wszystkim z gory za konstruktywne uwagi.
Pozdrawiam.