Ile powiedzieć na rozmowie kwalif.??- księgowość

07.09.09, 16:00
Mam taki problem dotyczący pracy w Warszawie, otóż chodzę na różne rozmowy
kwalifikacyjne w obrębie stanowisk: młodsza księgowa, asystentka księgowości,
asystentka/specjalista ds rozliczeń. Właśnie rozpoczynam 5 rok studiów, w
międzyczasie obroniłam licencjat. W samej księgowości nie pracowałam ale
pracując od 3 lat robiłam różne rzeczy, wystawiałam FV rozliczałam
kontrahentów, delegacje itp, nie dekretowałam i nie księgowałam. Mając na
uwadze że studiuję zaocznie (co kosztuje) i wynajmuję mieszkanie, zyjąc tylko
na kosztach oczekiwałam wynagrodzenia na poziomie 1900 netto. Ale brak
odpowiedzi sugeruje, że stanowczo za dużo chciałam. Ile powiedzieć na rozmowie
żeby w ogóle chcieli podjąć współpracę. Czy na prawdę powinnam mówić ok 1300
netto tak jak mi sugerowano?
    • nothing.at.all Re: Ile powiedzieć na rozmowie kwalif.??- księgow 07.09.09, 22:11
      Wiesz, to jest tak, że jak powiesz mało to będziesz niezadowolona i przyjmą Cię,
      bo będziesz tanim pracownikiem. Jak powiesz dużo to odpadniesz.
      Ja w takich sytuacjach asekurowałam się i mówiłam, że utrzymuję się już sama, a
      Warszawa do tanich miast nie należy, zatem pensja w wysokosci ....[tutaj
      podawałam widełki, np. 1700 - 2200 netto]byłaby satysfakcjonująca. Ale
      oczywiście jest to do negocjacji, więc chętnie usłyszę Państwa propozycję.
      • Gość: Peksa Re: Ile powiedzieć na rozmowie kwalif.??- księgow IP: *.acn.waw.pl 08.09.09, 21:44
        Moim zdaniem trzeba się cenić, ja na stażu tuż po uzyskanu tyt. mgr
        dostałem 2500 brutto, szybko znalazłem pracę za 3500 brutto a teraz
        po 16 miesiącach zmieniłem na 4600 brutto. Nie są to jakieś kokosy
        ale ja poniżej 2500 brutto na Twoim miejscu bym nie schodził.
        Pozdrawiam
Pełna wersja