Dodaj do ulubionych

Kolej gornicza do kopalni "Rokitnica"

13.08.02, 13:00
Pamietam z poczatku lat szesdziesiatych, kiedy to za "bajtla" wkradalem sie
czesto do wagonikow koleji gorniczej, dowozacej gornikow z Miechowic do
kopalni "Rokitnica". I tak jezdzilem zawsze w poludnie z gornikami jadacymi
na szychte "od polednia" a wracalem z tymi po szychcie "od rana". Rozbawieni
gornicy posadzali mnie zawsze kolo okna bym mogl sobie poogladac krajobraz.
Podroz nie trwala dlugo, do kopalni byly zaledwie 3 km, ale dla mnie "malego
spika" byla to iscie daleka podroz! Pamietam, ze na kopalni Rokitnica stalem
czesto na moscie z zadarta glowa, podziwiajac olbrzymi szyb wydobywczy tzw.
Gigant, ktory niby potezna katedra przemyslowa, wznosil sie strzeliscie do
nieba. Z mostu mozna bylo takze podziwiac niekonczace sie szeregi wagonow
podjezdzajacych pod zsuwy "sepery" z ktorych to tysiace ton wegla z hukiem
spadalo do podstawionych wagonow weglowych.
Ciekaw jestem czy zachowaly sie slady tej zlikwidowanej linii kolejowej, albo
jak zwykle, szyny znowu rozkradziono, podklady kolejowe rozebrano na opal a
nasyp kolejowy zarosl zaroslami i chaszczami?
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 14.08.02, 05:03
      1998 roku Franz von Ballestrem wybudował w Biskupicach kopalnię „Castellengo”.
      W 1927 r. wraz z częścią gminy Biskupice leżącą na północ od linii kolejowej
      Pyskowice - Bytom przyłączona została do gminy Rokitnica. Od tegoż 1927 r.
      wchodziła w skład gwarectwa „Castellengo - Abwehr”. W 1938 r. w
      kopalni „Castellengo” wydobyto 2,283 mln ton węgla. W 1945 r. zmieniono nazwę
      kopalni na „Rokitnica”, a w 1960 r. włączono ją w skład kopalni „Mikulczyce -
      Rokitnica”. W 1970 r. połączono ją z kopalnią „Ludwik - Concordia” i
      przywrócono nazwę „Rokitnica”. Z kolei w 1973 r. włączono do
      kopalni „Pstrowski”.
    • Gość: MS Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' IP: *.elektr.polsl.gliwice.pl 16.08.02, 14:18
      zygmunt43 napisał:

      > Pamietam z poczatku lat szesdziesiatych, kiedy to za "bajtla" wkradalem sie
      > czesto do wagonikow koleji gorniczej, dowozacej gornikow z Miechowic do
      > kopalni "Rokitnica".

      Czy mógłbyś opisać skad dokąd dokładnie ten pociąg jeździł? Słyszałem, ze w
      Miechowicach wsiadało sie do niego z przystanku przy skrzyzowaniu Francuskiej z
      Frenzla (dawniej Armii Czerwonej). Do dzisiaj zostało tam cos co przypomina
      krawędź peronu. A gdzie się z tego pociagu wysiadało? Jezeli to faktycznie o tą
      linię kolejową rozchodziło się Tobie (tzn. kończącą się przy Szybie Północnym
      KWK Miechowice) to muszę Cie zmartwić- jakieś dwa lata temu rozebrano ją
      poniewaz szyb ów został zlikwidowany :-(

      Pozdrawiam
      Mariusz
      • zygmunt43 Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 16.08.02, 14:36
        Przystanek byl za przejazdem kolejowym (naprzeciw mijanki tramwajowej) a szyny
        ciagnely sie rzeczywiscie do Szybu Polnocnego.
        Pozdrawiam Cie Mariusz i zycze duzo powodzenia w Twojej pasji.

        PS. Czy oprocz kolejki waskotorowej macie w SMK plany odtworzenia jakiejs
        starej linii parowozowej?
        • Gość: MS Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' IP: *.gwarant.bytom.pl 16.08.02, 21:46
          zygmunt43 napisał:

          > Przystanek byl za przejazdem kolejowym (naprzeciw mijanki tramwajowej)

          Hmm, przy ul. Francuskiej nie bylo mijanki tramwajowej, byla za to
          blizej "centrum" Miechowic, przy ogródkach działkowych. Mniej więcej na
          wysokości tej mijanki tory kolejowe rozwidlały się. Jeden biegl przez most do
          rozładunku piasku podsadzkowego a drugi obok. Czy myslimy o tym samym miejscu?

          > Pozdrawiam Cie Mariusz i zycze duzo powodzenia w Twojej pasji.

          Dziękuję

          >
          > PS. Czy oprocz kolejki waskotorowej macie w SMK plany odtworzenia jakiejs
          > starej linii parowozowej?

          Masz na myśli uruchomienie trakcji parowej na normalnym torze? W Pyskowicach
          działa Towarzystwo Ochrony Zabytków Kolejnictwa i mają u siebie kilka parowozów
          typu Śląsk (TKp). Jeden potrzebuje tylko trochę pieniędzy aby go uruchomić, ale
          jest inny kłopot. Towarzystwo to wystąpiło do PKP o przekazanie nieodpłatnie
          nieużywanej linii Mikulczyce- Pyskowice (dwutorowa) aby tam mozna było jeździć
          parowozami. To byłaby naprawdę wielka atrakcja, ale nasze PKP odpowiedziało, że
          nie odda linii. A argumentem było- bo nie :-( I dlatego jeszcze długo poczekamy
          taka atrakcję na Śląsku... A tymczasem w/w linię w połowie rozkradli juz
          złodzieje...

          Pozdrawiam
          Mariusz
          senda@go2.pl
          • zygmunt43 Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 19.08.02, 09:01
            Gość portalu: MS napisał(a):

            > Hmm, przy ul. Francuskiej nie bylo mijanki tramwajowej, byla za to
            > blizej "centrum" Miechowic, przy ogródkach działkowych. Mniej więcej na
            > wysokości tej mijanki tory kolejowe rozwidlały się. Jeden biegl przez most do
            > rozładunku piasku podsadzkowego a drugi obok. Czy myslimy o tym samym miejscu?

            Masz racje, mijanka byla wczesniej. Mialem na mysli przystanek tramwajowy
            naprzeciw ulicy Franzuskiej (to juz tyle lat!). Peron byl po prawej stronie (w
            strone Rokitnicy). Linia kolejowa biegla najpierw wzdluz ulicy Armii Czerwonej
            by potem skrecic w la w strone Szybu Zachodniego.


            > Masz na myśli uruchomienie trakcji parowej na normalnym torze? W Pyskowicach
            > działa Towarzystwo Ochrony Zabytków Kolejnictwa i mają u siebie kilka
            parowozów> typu Śląsk (TKp). Jeden potrzebuje tylko trochę pieniędzy aby go
            uruchomić, ale jest inny kłopot. Towarzystwo to wystąpiło do PKP o przekazanie
            nieodpłatnie nieużywanej linii Mikulczyce- Pyskowice (dwutorowa) aby tam mozna
            było jeździć parowozami. To byłaby naprawdę wielka atrakcja.

            Linia kolejowa Mikulczyce-Pyskowice przez Przezchlebie to bylaby rzeczywiscie
            atrakcja i to jaka! Czy pomysleliscie w tym kontekscie o linii alternatywnej:
            Zabrze-Mikulczyce - Brynek. Tez wspaniala trasa!
            >
            > Pozdrawiam
            > Mariusz

            Dziekuje i oczywiscie odwzajemniam.
            • Gość: MS Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' IP: *.elektr.polsl.gliwice.pl 19.08.02, 12:02
              zygmunt43 napisał:

              >Linia kolejowa biegla najpierw wzdluz ulicy Armii Czerwonej
              > by potem skrecic w la w strone Szybu Zachodniego.

              No to się dogadaliśmy :-) Niestety, po linii tej pozostały tylko nasypy i szyny
              w asfalcie ul. Francuskiej :-(

              > Linia kolejowa Mikulczyce-Pyskowice przez Przezchlebie to bylaby rzeczywiscie
              > atrakcja i to jaka! Czy pomysleliscie w tym kontekscie o linii alternatywnej:
              > Zabrze-Mikulczyce - Brynek. Tez wspaniala trasa!

              Bardzo mi przykro, ale linia do Brynku w 3/4 jest rozkradziona... Nawet sobie
              nie wyobrazasz, jak smutno wyglada budynek stacyjny w Wieszowej bez torow... W
              tej chwili uruchomienie tej linii to przeolbrzymie koszty.

              Pozdrawiam
              Mariusz
              • zygmunt43 Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 19.08.02, 12:38
                Gość portalu: MS napisał(a):


                > Bardzo mi przykro, ale linia do Brynku w 3/4 jest rozkradziona... Nawet sobie
                > nie wyobrazasz, jak smutno wyglada budynek stacyjny w Wieszowej bez torow...
                W
                > tej chwili uruchomienie tej linii to przeolbrzymie koszty.
                >
                Wyc sie chce z rozpaczy. To byla nasza jagodowo-grzybowa linia!. Najpierw
                jezdzilo sie tramwajem, a po zlikwidowaniu pod koniec lat szescdziesiatych
                linii 33 do Mikulczyc, autobusem "czternastka" do dworca w Zabrzu-Mikulczycach.
                Stad jezdzilismy pociagiem do Miedar, Tworoga czy Brynku, na jagody czy grzyby.
                Ech lza sie w oku kreci!!!!!!
                > Pozdrawiam
                > Mariusz
                • klausberg Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 10.09.02, 09:41
                  Wczoraj rozmawialem z moja kuzynka mieszkajaca w Czekanowie k. Gliwic.
                  Opowiadala mi, ze na calym odcinku wspomnianej przez Was linii kolejowej Bytom-
                  Pyskowice, pomiedzy Czekanowem i Przezchlebiem, zniknelo wszystko co tylko
                  swoim wygladem przypominalo metal. Szyny, sruby, nakretki, semafory, slupy
                  sieci trakcyjnej, rozebrane, rozkrecone, przepilowane, ukradzione. Ostaly sie
                  tylko szyny Zandbany (kolejki piaskowej), pytanie tylko na jak dlugo?
                  • Gość: MS Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' IP: *.gwarant.bytom.pl 11.09.02, 10:12
                    klausberg napisał:

                    Ostaly sie
                    > tylko szyny Zandbany (kolejki piaskowej), pytanie tylko na jak dlugo?

                    Spokojnie, tory te są własnością Kopalni Piasku Podsadzkowego "Kotlarnia" która
                    wozi jeszcze piasek do kilku szybow podsadzkowych w rejonie Rudy, Zabrza i
                    Bytomia. Ponadto jest to jedyne połączenie nie-PKPowskie z siecią kolei
                    piaskowych na wschodzie regionu (KPP Szczakowa, KPP Maczki Bór i KPP Kuźnica
                    Warężyńska) skad do warsztatów w Dzierżnie przysyłają wagony do naprawy. No i w
                    samym Przeschlebiu są równiez warsztaty remontowe.

                    Pozdrawiam
                    Mariusz
                    • klausberg Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 11.09.02, 11:31
                      Czyli szanse na reaktywowanie trasy Bytom-Pyskowice sa praktycznie rowne zeru.
                      W obliczu tej totalnej dewastacji, odbudowa torow i sygnalizacji ze wzgledu na
                      astronomiczne koszty jest praktycznie niemozliwa!
                      Przy okazji pragne na Twoje rece zlozyc podziekowanie za reaktywacje kojejki
                      waskotorowej z Bytomia do Miasteczka Slaskiego. Mam nadzieje, ze kolejka
                      waskotorowa Gliwice-Trynek - Rudy Wielkie doczeka sie podobnego renesansu.
                      Podziwiam i szanuje podobnych pasjonatow i hobbystow jak Ty.
                      Pozdrawiam serdecznie.
                • klausberg Re: Kolej gornicza do kopalni 'Rokitnica' 11.09.02, 11:47
                  zygmunt43 napisał:

                  > Wyc sie chce z rozpaczy. To byla nasza jagodowo-grzybowa linia!. Najpierw
                  > jezdzilo sie tramwajem, a po zlikwidowaniu pod koniec lat szescdziesiatych
                  > linii 33 do Mikulczyc, autobusem "czternastka" do dworca w Zabrzu-
                  Mikulczycach. Stad jezdzilismy pociagiem do Miedar, Tworoga czy Brynku, na
                  >jagody czy grzyby.
                  > Ech lza sie w oku kreci!!!!!!

                  Ja z kolei jezdzilem na grzyby do Kokotka. Najpierw pociagiem z Mikulczyc do
                  Pyskowic a potem pociagiem Pyskowice - Lubliniec do Kokotka. Wysiadalo sie w
                  srodku lasu wprost na brzeg jeziorka. W okolicznych lasach grzyby mozna bylo
                  zbierac kosa!!!!
                  • mikulczycki Re: Halo Mariusz 21.01.03, 12:59
                    Czy masz moze najnowsze wiadomosci z pola walki o uruchomienie linii
                    Pyskowice - Bytom?
                    A jak zapatrujesz sie na problematyke wskrzeszenia linii Pyskowice- Lubliniec
                    poprzez Kokotek i Krupski Mlyn. Czy istnieja moze plany w tym zakresie?
                    Pozdrawiam Cie serdecznie.
                    • tw53 Re: Halo Mariusz 21.01.03, 19:31
                      mikulczycki napisała:

                      > Czy masz moze najnowsze wiadomosci z pola walki o uruchomienie linii
                      > Pyskowice - Bytom?

                      Mam, ale niestety smutne- PKP jest nieublagana a z odcinka Pyskowice-
                      Mikulczyce zniknęlo już ok. 3/4 szyn. Od Biskupic do Mikulczyc jezdzi jeszcze
                      pociag zdawczy do jakiegos zakladu na terenie dawnego "Bumaru". Mowimy
                      oczywiscie o linii PKP, bo obok jest wciaz uzywana na calej dlugosci linia
                      Kopalni Piasku Kotlarnia.

                      > A jak zapatrujesz sie na problematyke wskrzeszenia linii Pyskowice- Lubliniec
                      > poprzez Kokotek i Krupski Mlyn. Czy istnieja moze plany w tym zakresie?

                      Szczerze mowiac, nie wiem jakie sa plany zwiazane z ta linia. ALe nie wroze jej
                      nic dobrego- wybudowano ja w 1952 kiedy ze Ślaska wywozilo sie ogromne ilosci
                      wegla, dla odciazenia wezla w Tarnowskich Gorach. W tej chwili przewozy tak
                      zmalaly, ze nie zdziwilbym sie, gdyby przeznaczono ja do likwidacji tak jak
                      linie z Mikulczyc do Brynku. Ale to sa tylko moje domysly.

                      Pozdrawiam
                      Mariusz
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka