Dodaj do ulubionych

chinczycy w Złociencu

05.02.06, 17:41
Gdzie jest ten chwalący się gosć z UMiG , który tak chwalił siebie
twierdząc , że sprowadził do Złocienca Chinczyków , którzy dadzą pracę dla
350 osób. Co zrobił ten gosc. Zapewnił sobie tylko GODZIWE POBORY z naszej
kasy. ZA JEGO MYSLI NIC NIE POWSTAŁO!.
Obserwuj wątek
    • cynik9 Re: chinczycy w Złociencu 06.02.06, 13:30
      hel4 napisał:

      > Gdzie jest ten chwalący się gosć z UMiG , który tak chwalił siebie
      > twierdząc , że sprowadził do Złocienca Chinczyków , którzy dadzą pracę dla
      > 350 osób. Co zrobił ten gosc. Zapewnił sobie tylko GODZIWE POBORY z naszej
      > kasy. ZA JEGO MYSLI NIC NIE POWSTAŁO!.

      a gdzie sa ci co w to uwierzyli i dali kase? byc moze jedyne co chinskie w
      Zlociencu to jest b..el w UMiG. :-(
    • hel4 Re: chinczycy w Złociencu 06.02.06, 18:34
      I co TEN PEŁNOMOCNIK DS. INWESTYCJI ZAGRANICZNYCH I KRAJOWYCH PORABIA?
      Tyle art. samochwalczych o sobie publikował w prasie I CO ?
      A gdzie te firmy Niemieckie co do Złocienca JUŻ SPROWADZAŁ. PENSJA PŁYNIE A
      \EFEKTÓW BRAK BRAK BRAK.
      • mikserek1 Re: chinczycy w Złociencu 09.02.06, 22:14
        oni zawsz tylko ladnie mowia(ci z UMiG) a jak przychodi co do czego to umywaja
        rece. ostatnio sie dowiedzialam ze stanowiska dla osob poszukujacych pracy w
        BIP ZLOCIENIEC (dot. windykacji administracyjnej i pelnomocnika d/s uzaleznien)
        byly obsadzone zanim zostalo napisane ogloszenie do wiadomosci publicznej) wiem
        tood osoby ktora pracuje w yej instytucji:) i ajkie tu sa perspektywy?
        SPIER....Ć jak najdalej z tad i niewazne jakie masz kwalifikcje! za kilkanascie
        lat zostana w tym miesci same głąby po zaocznym KOMPUTER COLLAGE:)
        • mikserek1 Re: chinczycy w Złociencu 09.02.06, 22:32
          jestem cięta na tą instytucję jak na zadną inna w Złocieńcu i podejrzewam że
          nie szybko powiem coś dobrego w tym kierunknu:)wiem z doświadczenia jak są
          traktowane osoby, ktore nie mają odpowidniego nazwiska albo nie maja poparcia
          wśród pracowników UMiG Chialabym z tym zrobić porzadek ale nie mam sily
          przebicia bo moi rodzice są zwykłymi chłopkami ze wsi. rozmawialam kilka dni
          temu z jedna z pracownic tejże instytucji i ponownie potwierdzila sie teria
          którą wszyscy znają:nie licz na siebie- LICZ NA ZNAJOMOŚCI!!!ale nie po to sie
          tyle uczylam żeby dać za wygraną i być spychaną na drugi plan! będę walczyć o
          stanowisko w tej instytucji(do skutku) i wtedy to ja zrobię pożądek!! jaż nie
          będą tam pracowały trzy rodziny:)a osoby ubiegające się o dane stanowisko będa
          z odpowiednim wykształceniem a nie nazwiskiem!!!!!!!!!!!
          • selion Re: chinczycy w Złociencu 09.02.06, 23:08
            Ciekawe, czy te osoby bez kwalifikacji z komputerowego college też piszą "z
            tąd" i "pożądek".
            Nie ma co się łudzić, że nic nie umiejąc dostaniemy pracę, a tym bardziej w
            instytucjach państwowych i nie ma co wyklinać ludzi, za to, że pracę mają.
              • bagnik1 Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 06:58
                Jasne, ze niedobrze, gdy za slowami nie ida czyny. Jednak to jak sie pisze rowniez jest wazne, bo swiadczy o osobie. Na forum wazne jest zeby glos zabral kazdy kto ma na to ochote i nikt raczej nie wytyka bledow jezykowych. W dodatku szybkie pisanie na klawiaturze ma swoje prawa (mnostwo literowek). Jednak jezeli udowadniasz, ze masz swietne kwalifikacje a piszesz z razacymi bledami, to podwazasz swoje slowa. Zycie to nie szkola, gdzie swistek o dysleksji rozwiazuje problem. Gdybym mial przyjac Cie do pracy to za wyraz "niewarzne" w podaniu pracy bys nie dostal.
                  • bagnik1 Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 11:02
                    Domyslam sie:) Jednak fakt pozostaje faktem. Czesto pisze sie niechlujnie nie przywiazujac do tego wagi. Pomijajac juz wzgledy estetyczne, to nabiera sie w ten sposob nawykow, ktore w pewnych sytuacjach moga okazac sie zgubne.
                    • selion Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 16:52
                      Chciałam pokazać to co wyjaśnił bagnik.
                      Wytykając komuś brak kwalifikacji należy samemu przedstawiać jakiś poziom,
                      świstki o dysortografii są bardzo wygodne, sama mam taki, podobnie jak mój mąż
                      i wielu znajomych. Nie zgodzę się z tymi "urzędowymi znajomościami".
                      Znam parę osób pracujących w urzędzie miasta, wszyscy poznali swoich "kolegów"
                      z pracy dopiero wtedy, gdy już zaczęli tam pracować. Swoje miejsce zawdzięczają
                      dużej wiedzy, pracowitości i uporze, w Złocieńcu jak na razie spotkałam tylko
                      dwóch niekompetentnych urzędników.
                      Raz mnie podwoziła młoda dziewczyna, która niezwykle się cieszyła, że dostała
                      pracę w urzędzie, tym bardziej, że jest z wioski, a w Drawsku nikogo nie zna,
                      mówiła jak wiele to kosztowało wyrzeczeń, nauki i silnej autoprezencji.
                      Zamiast iść krokami takich ludzi i chwalić ich za to, to najlepiej z zazdrości
                      mówić, że to osoby po zawodówce lub złocienieckim collegu bez kwalifikacji,
                      którym starczyły tylko znajomości.
                      • bagnik1 Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 17:33
                        W swojej wypowiedzi nawiazalem jedynie do stwierdzenia kerimxa, ze nie wazne jak sie pisze. Co do mechanizmow zatrudniania w sektorze publicznym mam swoje zdanie i ono w znacznej mierze jest zbiezne z tym co pisala mikserek. Doswiadczenia moje i znajomych sa po prostu przerazajace. Czesto robi sie wszystko, byle nie przyjac "zbyt dobrych". TO jest tragedia.
                        W wielkiej panstwowej instytucji, z ktora mam do czynienia najwyzsze wladze zaczely sie zastanawiac jak to jest, ze malutkie, niepubliczne fundacje pozyskuja i rozdzielaja pieniadze duzo sprawniej. W koncu panowie zaniepokoili sie, ze chyba panuje zbyt duzy nepotyzm... Eureka!
                        • hel4 Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 18:24
                          Rozpoczełem temat tzw. "chinczyków" i tego pana od promocji. Myslałem, że
                          bedziemy starali się przekonać tego / urzędnika!/ aby tu lub w innym medium
                          pokazał nam płatnikom swych poborów SWE OSIĄGNIĘCIA. Tak jak bilans. Np. Tylu
                          a tylu inwestorów wcieliłem w Złocieniec a oni zatrudniają tyle ... osób. Tyle
                          funduszy konkretnie w zł. lub euro wprowadziłem do miasta i wykorzystano je -
                          fundusze następująco. Lub niech się przyzna , że takie stanowisko jest
                          NIEPOTRZEBNE BO NIE MA EFEKTÓW.
                          Wymuszajmy takie odpowiedzi i dyskusję.
                      • bagnik1 Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 18:25
                        Z drugiej strony przyznac musze Selion, ze na pewno nie wszystkie stanowiska obsadzane sa po znajomosci. To, ze sa przypadki nepotyzmu, to nie znaczy, ze wszyscy urzednicy w ten sposob zdobyli prace i wszyscy sa niekompetentni. Czesto czlowiek, ktory nie dostaje sie do pracy czuje sie urazony i tworzy rozne opowiesci. W rozmowie o prace jest cos co nas upakarza, bo jestesmy poddawani ocenie przez inna osobe. Gdy skutek jest negatywny, to trzeba jakos odreagowac... Znam to z autopsji:) Znam jednak tez przypadki, gdzie fachowosc nie liczyla sie absolutnie. Byle, z przeproszeniem, tluk wygrywa z lepszymi.
            • hel4 Re: chinczycy w Złociencu 10.02.06, 18:33
              Jak się pisze to b. ważne. Jednak nie tu. Tutaj można wbic program i będzie Ok.
              Patrzmy jak wygląda nasze pismo odręczne!. Oglądnij pisma-dokumenty w różnych
              urzędach, swiadectwach szkolnych itp. tworzone przez osoby z wykształceniem -
              podstawowym- pięknosc formy, dobór słów, brak błędów w latach 1945 d0 lat 7o
              tych. Nie wykształcenie swiadczy o czystosci szeroko rozumianego pisma.

              Fachowosc, młodosc, ambicje poparte czynami, nowoczesne myslenie w zarządzaniu
              w nowych warunkach ekonomicznych powinno promować ludzi chętnych na stanowiska
              za pieniądze podatników. CZY TYM WYMOGOM ODPOWIADAJĄ WSADZENI NA STANOWISKA
              dyrektorzy OSiR w naszym miescie. GDZIE ICH WYNIKI. Czym miasto różźni się
              od okresu gdy ich nie było. Nie było pozycji w księgowosci = pobory dyrektora.
              Więcej imprez nie ma w miescie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka