O pierdulach -- Odc. 89 :-)))

15.10.09, 15:19
Otwieram
    • jutka1 Przeklejam dzisiejsze wpisy 15.10.09, 15:21
      Re: ratuj mnie kto moze!
      jutka1 14.10.09, 23:09 Odpowiedz
      QRV!!!!
      Wchodzę na najbliwsze, z nadzieją na poprawę humoru, a tu co?
      Na kota przeszło czy jak?

      Pierdoklecjo, mogę przesłać rosół na imbirze i czosnku, jakby co.

      Co do reszty, nie mam pomysłu. br\


      Re: ratuj mnie kto moze!
      ewa553 15.10.09, 08:48 Odpowiedz
      juz jak czytam o Twoim rosole, to mi niedobrze Jutencjo. Chyba te
      wszystkie dziwne przepisy na przeziebienie maja jeden cel: tak
      obrzydzic choremu chorowanie, zeby myk-myk uciekl z lozka.

      Na poprawienie nastroju ide dzis w poldnie do kina. A co, kultura
      wazniejsza od podlog!

      A jak ten cholerny pies nie przestanie mi jezdzic po ekranie, to
      siegne po pistolet!!

      Re: ratuj mnie kto moze!
      jutka1 15.10.09, 09:00 Odpowiedz
      A dlaczegóż to robi Ci się niedobrze?

      Re: ratuj mnie kto moze!
      ewa553 15.10.09, 09:08 Odpowiedz
      to zestawienie wywoluje u mnie niedobre uczucia. Ale pewnie - jak to
      mowi niemieckie przyslowie: czego bauer nie zna, tego nie tknie:)))

      recepta na sile robocza
      xurek 15.10.09, 10:17 Odpowiedz
      no wiec ja (nauczylam sie od exa a obecny tez tak robi) jak mam duzo
      do roboty i nie wiem, kto to ma zrobic a na dodatek wymaga to sily
      fizycznej maszeruje do najblizszego "Asylantenheim", pytam kto mowi
      po niemiecku (ktos zawsze mowi) a potem wyluszczam o co chodzi i
      zawsze znajduje chetna druzyne za przyzwoita cene. Oni maja czas,
      nie sa wymagajacy, zadnym dziwnym zyczeniom sie nie dziwia, nie
      zadaja zadnych pytan i wykonuja robote jak trzeba:)).

      PS: prac managersikich jeszcze nie zlecalam, bo managerem jestem
      zawsze ja :))), wiec nie wiem, czy takie zadanie tez by dobrze
      wykonali.

      Re: ratuj mnie kto moze!
      jutka1 15.10.09, 10:34 Odpowiedz
      A jadlas kiedys tajskie czy wietnamskie zupy? Czesto sa na bulionie z imbirem i
      czosnkiem.

      Re: recepta na sile robocza
      blues28 15.10.09, 10:44 Odpowiedz
      Nie mówiac juz, ze ludzie ci moga sie ucieszyc ze zlecenia :-)

      Stokroc, jak sie dzis miewasz???

      Od wczorajszego popoludnia nie bylo u nas dostepu do netu. Dziwne
      uczucie, jakby brak okna na swiat. A musialam wyslac kilka pilnych
      maili a i moje freelancowe prace mialy termin. Typowe prawo
      Murphy’ego. Jak sie wali to wtedy kiedy jest najpotrzebniejszy. Cos
      z tym moim netem bardzo jest nie tak jak trzeba, niby taki szybki, a
      wolny albo wcale go nie ma.
      Nie mówiac o IMIENINACH Jadwigi (czy tu jest jakas Jadwiga??? –
      Najlepszego!!). Musialam dzwonic z zyczeniami, a robie to OFC przez
      internet. Nie po to mam dobry komunikator zeby zbednie wydawac
      pieniadze na telefon.
      Polaczenie ze swiatem nastapilo po dziewiatej. I po dyskusji z
      dostawca. A jakze :-)
      Ta dziwna pustka w "okienku swiata", niemoznosc skontaktowania sie,
      dowiedzenia sie co sie dzieje (a cóz takiego w koncu ma sie dziac),
      uswiadamia jak bardzo uzaleznieni jestesmy od dupereli
      cywilizacyjnych.
      Jak bardzo wsiaklismy w tzw. bycie na biezaco. Dzien w dzien
      jestesmy zalewani informacjami, musimy sie przeprogramowywac,
      otoczenie ciagnie nas za rekawy i poly plaszcza, kazdy zada
      komentarzy, opinii, wypowiedzi, ustosunkowania sie do wydazen,
      sytuacji. Przedwczoraj byl Polanski, wczoraj Nobel Obamy, dzis...
      Zyjemy otoczeni nieustannym halasem zewnetrzym, jazgotem
      politycznym, serwisem ekonomicznym, danymi statystycznymi bla, bla,
      bla komercyjnym, historiami spolecznymi... zapominajac jak brzmi
      cisza i jak brzmi nasz wewnetrzny glos. Jesli go w ogóle jeszcze
      mamy?
      No, egzystencjalna sie zrobilam.... albo wstalam lewa noga?

      Re: O pierdulach
    • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 15.10.09, 15:55
      Jutka, z podziekowaniem ;-) Mój wolny net to doceni ;-)
      Przestraszone ostrymi porywami wiatru z Pólnocy, lato zaczyna
      zbierac zabawki. Dzis mimo ostrego slonca jest nader rzesko, a jutro
      ma byc prawdziwe zalamanie temperatur i jesien prawdziwa, chlodna,
      choc wciaz sloneczna.
      Od jakiegos juz czasu widze w prasie dyskusje o naduzywaniu
      Photoshopu. Photoshop moze wszystko. Odmlodzic, odchudzic,
      upiekszyc, usztucznic, grubym zabrac, chudym dodac, en fin...
      Pare dni temu trafilam na reklame jeans Blue Label Ralpha Laurena,
      która wywolala spora polemike, bo retusz modelki posuniety byl
      stanowczo za daleko, zrobiono z niej Barbie. A dzis okazuje sie, ze
      modelka z krwi i kosci zostala zwolniona, bo ma nadwage. Filippa
      Hamilton ma 1,77 cm i wazy az 55kg. Zaiste! Podaje oba linki, bo
      zdjecie na pierwszej stronie El Mundo jest o wiele bardzie obrazowe,
      jest lepsze, ale jak to czolówka moze sie zmienic i zniknac.

      www.elmundo.es/
      www.elmundo.es/yodona/2009/10/13/moda/1255449512.html
      • roseanne Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 15.10.09, 23:22
        o rany, coz to jest?
        nawet na normalny szkielet nie pasuje
      • roseanne Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 16.10.09, 15:58
        lokalnie historia ze zdjeciem owym ma troche inne wydzwiek, nie czepiaja sie na
        tyle obrobki - bo to jak tlumaczy Laurent bylo specjalnie robione pod smaczek
        rynku japonskiego, co o prawa autorskie do dystrybucji zdjecia, do publikowania
        na innych portalach
        wielka dyskusja wlasnie sie skonczyla na CBC o roznicach prawa autorskiego w
        odniesieniu do internetu pomiedzy USA i CAN
        • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 16.10.09, 16:38
          O, widzisz Rose :-) Tu z kolei media wyraznie mówia o uzyciu
          zdjecia "przez pomylke". Przez klienta japonskiego, ale w drodze
          pomylki i podobno Ralph Lauren przyznal sie do bledu i przesadnego
          retuszu.
          W swoim komunikacie (cytuje za El Mundo), Ralph Lauren naturalnie
          oswiadcza, ze modelka jest "piekna i zdrowa", ale ze musieli
          zakonczyc wspólprace z powodu "niezdolnosci Filippy Hamilton do
          wywiazania sie ze zobowiazan kontraktualnych".
          Na moje oko, jesli Filippa mierzy 1.77 cm i wazy 55 kg to jej index
          BMI jest ponizej normy (nie ma 18), czyli ma niedowage.
          Gdzie lezy prawda? Ale podobno Filippa faktycznie zostala zwolniona.
    • jutka1 TGIF :-))) 16.10.09, 08:30
      Mattcobosco! Siedziałam wczoraj w robocie do 20:00. :-\\\
      Modlę się chociaż o normalny piątek. br\
      Najważniejsze, że wypchnęłam ostatnią dużą rzecz, i do przyszłego tygodnia mogę
      spokojnie czekać na tzw. uwagi i komentarze.

      Za oknem bez zmian. Ma być 14-15 C, po południu może padać. Brać parasol? Nie brać?

      Miłego dnia :-)
    • blues28 Anomalije 16.10.09, 10:30
      Czy my tutaj musimy popadac z jednego exteremum w drugie? Czy z
      latania na golasa trzeba zaraz przechodzic w opatulanie sie w
      kufajki i kozuchy? No?
      W poniedzialek bylo 31 stopni, widzialam na wlasne oko i czulam na
      wlasnych golych ramionach i placach, a dzis (co prawda o 7.30 rano)
      tylko 3 stopnie, slownie trzy!!
      Majac potrzebe zrobienia analityki krwi, raniutko i zgodnie z moim
      ostatnim zwyczajem udalam sie pieszo (45 minut zwawego marszu) do
      miasteczka sanitarnego. Uzbrojona w mojego malego Belstaffa, bo
      przeciaz sie ochlodzilo, nie przypuszczalam, ze wyjde na Syberie,
      gdzie wiatr tnie jak zyleta, potworne zimno wciska sie do kosci,
      oglupiali ludzie kulac sie we wlasnym jestestwie naciagaja sweterki
      i marynarki zeby im starczyly na dluzej, otulaly bardziej.
      Jak tylko wyszlam na awenide Paseo de la Castellana, tam dopiero sie
      rozhulalo. Skostnialymi rekoma próbowalam zaslaniac uszy aby mi ich
      gruntownie nie przewialo, przy okazji nie pozwalajac aby wiatr urwal
      mi glowe, a zeby nie wylecialy przy szczekaniu. Kurnia! Jakie
      sweterki, jakie marynarki! Toz to plaszcze, szale, czapki i
      rekawiczki nagle sa potrzebne. Skandal prosze ja Was.
      Po oddaniu krwi (tylko na badanie, moja na nic innego sie nie
      nadaje, he,he) natychmiast wpadlam do kawiarni i poprosilam o duzy
      kubek kawy z dodatkiem bardzo goracego mleka. Zimny ranek i na czczo
      to wrrrrrr (jak robi pies mojej siostry kiedy widzi psa sasiada,
      którego baaardzo nie lubi - znaczy i psa i sasiada).
    • blues28 A gdzie jest LUIZA? 16.10.09, 10:33
      Wiem, ze sie wakacjowalas, ale to bylo jakies moze trzy tygodnie
      temu? Czy wszystko w porzo w domu, ogrodzie, zagrodzie?
      • fedorczyk4 Re: A gdzie jest LUIZA? 16.10.09, 11:25
        też sie nad tym zastanawiem.
        • xurek enklawa? 16.10.09, 13:47
          mam dzisiaj co prawda po raz pierwszy skarpety na nogach, ale jest
          wciaz ok 15 stopni. Nawet na 2-tysiecznikach sniegu jeszcze nie ma!
          No i wciaz swieci slonce i jest bezwietrznie. Czyzby Szwajc zostal
          przeniesiony z Europy na inna planete? Jezeli tak, to chwalic
          internet, ze jeszcze dziala :))
          • xurek bye bye 16.10.09, 14:42
            za dziesiec minut zaczynam urlop a jako ze comp w domu zachorowal i
            jest u lekarza to nie wiem, kiedy bede znow mogla tutaj zagladnac.
            Mam zamiar sie wybyczyc, z dzieckiem wytaplac we wszystkich znanych
            nam aquaparkach, zwiedzic kawalek Szwajcarii i wreszcie sobie
            odpoczac.
            • maria421 Re: bye bye 16.10.09, 14:47
              Udanego urlopu zycze . Xurku.

              A pogoda najwyrazniej jest wedlug norm Unii Europejskiej i tylko w krajach Unii
              obowiazuje:)
              Szwajc jest szczeliwa wyspa:)
            • ewa553 Re: bye bye 16.10.09, 15:06
              pewnie juz nie zdazysz zajrzec na FB gdzie Ci odpisalam...Pozdrawiam.
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:05
      O rany! Ludziska gdzies pouciekali z forum i zapomnieli mnie zabrac
      z soba! Hej, Ludzie! Tu jestem smutna i sama....
      Witam w ten zimny, ciemny, ale jak narazie bezdeszczowy poranek.
      Zycze ciekawszej pogody jak u nas. Pozdrawiam.
      • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:19
        Kto uciekał? :-) W piątki wieczorem się chodzi w zwyczajowe miejsce pospotykać
        sie z ludziskami i pogadać przy flaszce czerwońca. Jak wróciłam było późno i
        poszłam spać. :-)
        • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:26
          w piatki zawsze tu bylo pusto, nawet w czasach gdy bylo nas duzo,
          duzo wiecej. Martwilam sie bardziej o dzisiejszy ranek, ale
          pocieszylas mnie zjawieniem sie:)))) Jak Jutka jest, to i wszystko w
          porzadku.
          • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:44
            No Basieńko, żeby w sobotni poranek przed dziewiątą narzekać na absencję? :-)))))
            • jutka1 Nie "przed" :-))) sorry ntxt 17.10.09, 09:45

            • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:48
              Ja wczoraj wieczorem wyemigrowalam z forum do lozka celem odparcia nadchodzacego
              kataru.
              Wydaje mi sie ze odparlam, chwala Bogu, bo dzis wieczorem ide na tance:)
              • ewa553 Maryska!!!! 17.10.09, 13:57
                A to ci dopiero! Z kim idziesz i gdzie? Mam nadzieje, ze nie z
                corcia i jej narzeczonym!!! Jezeli idziesz do jakiegos wloskiego
                ustrojstwa, to mozesz mi jakiegos fajnego Wlocha podeslac.
                Lubie Wlochow. Szczegolnie mojego sasiada ogrodowego, ktory mi dzis
                podarowal tak olbrzymi Mangold, ze bede miala dwa pyszne obiady!
                • ewa553 Wlosi 17.10.09, 13:59
                  przypomnialo mi sie co mowila o Wlochach przed wielu, wielu laty
                  moja kolezanka: ze sa marnymi kochankami. Strasznie szybko sie
                  podniecaja i jeszcze szybciej sa gotowi. Ciekawe czy cos sie w tym
                  wzgledzie zmienilo:))))
                  • jutka1 Re: Wlosi 17.10.09, 14:08
                    Baśka, jesusiemaryjo, na mózg Ci padło????? :-)))))

                    Swoją drogą, koleżanka musiała przetestować statystyczne 1008 facetów, żeby
                    takie uogólnienie móc wyprodukować... :-))))))
                    • ewa553 Re: Wlosi 17.10.09, 14:40
                      Jutus, mlodom kobietom bendonc przyrzekalam sobie i siostrze (a ona
                      mnie), ze bedziemy starszymi paniami bez godnosci. Tak wiec nie
                      nawoluj mnie do cnotliwych tematow jak mi sie wspomnienia
                      nasuwaja:)))) A ta znajoma, Ewa zreszta (ale nie ja) pojechala do
                      Wloch do narzeczonego, ale ten jej sie znudzil i uciekla mu. Miala
                      jeszcze wakacje, wiec zostala we Wloszech i jakos tak poderwal ja
                      inny student i wysluchawszy jej story zabral ja do akademika, gdzie
                      przewaletowala do konca wakacji. Co sie tam dzialo, to nie chce
                      wiedziec. Jakby nie bylo byly to dzikie lata szescdziesiate, a ona
                      byla niezwykle atrakcyjna.
                      • jutka1 Re: Wlosi 17.10.09, 15:00
                        A, no chyba że tak! :-D
                        (poza tym co to za powiedzenie, starzeć się z godnością, kurdebalans. Co,
                        siedzieć cicho w kącie i wdziewać czarne chusty?)
                        • maria421 Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 16:39
                          to wcale nie znaczy siedziec w kacie ani wdziewac czarne chusty (nie nasza
                          tradycja kulturowa, zreszta); dla mnie to znaczy nie udawac ze ma sie
                          dwadziescia lat mniej niz w dowodzie.
                          Byc dumnym z wlasnych zmarszczek:)
                          • ewa553 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 16:50
                            troche to dla mnie smiesznie brzmi Mario, ta Twoja definicja.
                            W kazdym razie widze, ze nie starzeje sie z godnoscia, bo nie jestem
                            dumna z moich zmarszczek, choc je toleruje. Dlaczego mialabym byc do
                            licha dumna? Zagadka dla mnie, naprawde.
                            • maria421 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:06
                              Ewa, zacznij byc dumna, bedzie Ci z tym lepiej na duszy:)

                              Najlepszym lekarstwem na zmarszczki, lepszym niz botox i skalpel jest polubic je
                              . Wychodzi to taniej i bezbolesnie:)
                              • ewa553 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:15
                                alez Mario, moje zmarszczki mnie absolutnie nie deprymuja, maja
                                prawo byc tam gdzie sa. Tym bardziej ze walnie sie do ich powstania
                                przyczynilam, chodzac regularnie do solarium. Nie widze
                                najmniejszego powodu do polubienia ich. Bez przesady, prosze.
                                • ewa553 nie moge sie pozbierac 17.10.09, 17:20
                                  otoz chyba ze 2 lata temu nawiazalam przez nasza klase kontakt
                                  z jedna kolezanka, ktora szczegolnie lubilam. I teraz gadamy sobie
                                  od czasu do czasu przez telefon. Jest to czasami zabawne, bo za
                                  kazdym razem mowi mi, ze Zygmunta to ona najbardziej lubi, bo jej
                                  dal sciage z matmy na maturze, a bez tego nie zdalaby.
                                  Ale wczoraj zapytalam o inna kolezanke, ktora stracilam z oczu.
                                  Otoz bylysmy 3 w klasie malutkie, drobniutkie - tak, tak, ta trzecia
                                  bylam ja. Jako jedyna zreszta rozroslam sie tak wszerz, a to chyba
                                  przez brak dzieci. No bo ta Maryska, moja rozmowczyni, ma piatkie.
                                  Byla z rodziny wielodzietnej, wiec mnie to absolutnie nie dziwi.
                                  Ale ta trzecia - jak sie wczoraj okazalo, jest matka szesciu synow!!!
                                  Myslalam ze sie zalamie. Dom miala taki, ze palcem nie musiala
                                  kiwnac, tata-wielka nomenklatura. I ta mala Baska ma 6 synow!!!!
                                  Nie moge dojsc do siebie...
                                • maria421 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:21
                                  Ale sie tez tego slowa "polubic" uczepilas:)
                                  Zastap je slowem "zaakceptowac", lepiej bedzie?
                                  • ewa553 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:35
                                    o akceptacji to JA caly czas mowie, Ty rzucilas tym polubieniem:)))
                                    • maria421 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:42
                                      ewa553 napisała:

                                      > o akceptacji to JA caly czas mowie, Ty rzucilas tym polubieniem:)))

                                      Na jedno wychodzi, bo to jest wlasnie podstawa starzenia sie z godnoscia.
                  • maria421 Re: Wlosi 17.10.09, 15:34
                    Ewa, niestety, nie mam wystraczajacego doswiadczenia w tym wzgledzie:)

                    • ewa553 Re: Wlosi 17.10.09, 16:10
                      otoz to, Jutka. Sama mysl o starzeniu sie z godnoscia przyprawiala
                      mnie od wczesnych lat o mdlosci. Juz wole byc zwiariowana starsza
                      pania z fantazja. Chyba mi sie to nawet udaje. Ostatnio Kuba sprawil
                      mi przyjemnosc mowiac, ze jestem "szalona, w najlepszym tego slowa
                      znaczeniu".

                      Maryska, jak mam rozumiec to "niestety"? Czyzbys zalowala tego?:)))
                      • maria421 Re: Wlosi 17.10.09, 16:37
                        ewa553 napisała:

                        > Maryska, jak mam rozumiec to "niestety"? Czyzbys zalowala tego?:)))

                        Masz zrozumiec ze z zalem stwierdzam ze Ci nie moge dac odpowiedzi:)
                • maria421 Re: Maryska!!!! 17.10.09, 15:32
                  Ide z cala paczka do "San Marino", Enzo gra i spiewa:)
                  Prosze sie niczego nie domyslac:)

                  P.S.Corcia w tym miesiacu wcale nie przyjezdza do domu, ja jade do niej jutro na
                  obiad, jej "narzeczony" tez zaproszony.
      • jutka1 Sobota i weekend NIEpracujący :-))) 17.10.09, 09:41
        Ufff. Przeżyłam. Zdążyłam. Wysłałam. I na week-end nie mam absolutnie żadnej
        pracy! Cudo.
        Tak sobie myślę, że ugotuję sobie dzisiaj barszcz ukraiński. Zakwas mam, dokupię
        resztę, i do dzieła z moim nowym nożem Zwickella. :-)))

        Poza tym tzw. prace domowe: pranie, porządkowanie papierów. takie tam pierduły.

        Miłego dnia :-)
    • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 17:58
      Ide sie wypindrowac na tance:)
      Pogoda jest taka ze psa na dwor nie wygonisz, a ja musze...
      I nawet nie bede mogla wypic bo samochodem jade.
    • jutka1 Niedziela 18.10.09, 09:10
      Meteoparis gada, że ma być bezdeszczowo i 12-13 C. Niech będzie.
      Plany na dziś: czytanie i łażenie. Prosto i nieskomplikowanie. A, i na targ się
      wybiorę, jakies warzywa kupię, i rybę, i kwiaty.
      Same pierduły.
      Miłej niedzieli :-)
      • ewa553 Re: Niedziela 18.10.09, 09:45
        dla mnie targ to zawsze sobota. Takie mile, ale jednak codzienne
        zajecie.
        Ja dzis jestem umowiona z psipsiola ktora w nocy wrocila z urlopu.
        To straszna sportuffka, byla na urlopie rowerowym na Majorce. Jak mi
        pisala sms-y, ze wlasnie zrobili 91 km i to na wzgorzach do 1400 m
        to mi kolana drzaly ze zmeczenia:))) ciekawe co bedzie opowiadac.
        • fedorczyk4 Re: Niedziela 18.10.09, 12:30
          A ja też nie lubię swoich zmarszczek. Na mojej 50 była jedna z moich
          najmłodszych przyjaciółek. Na wiosnę obchodziła 35 lat. No i na tę
          moją "ątkę" przyszła z pierwszy botoxem i kolagenem. Szczena mi
          opadła, ale że zawsze jestem taktowna i dyskretna to się do niej
          boczkiem dosiadłam i pytam - Ty coś Ty ku... zrobiła ze nagle
          zaczełaś mieć usta? - A że jest osobą normalną, czyli zupełnie nie
          traktującą się sieriozno, to opowiedziała nam cały proces myślowy,
          psychologiczny i medyczny. Opiliśmy to serdecznie. Zwłaszcza panowie
          którzy bardzo chcieli sprawdzić czy biust też sobie zrobiła. Kazała
          im uwierzyć na słowo że to co ma jest dumnie naturalne:-)
          Najbardziej nas ubawiło jak usiłowała nam pokazać czego, jakich min,
          ze względu na botox nie może teraz zrobić.
          Wracam do pichcenia. Cała następne po nas pokolenie rodzinne ma się
          zjawić na obiad:-)
          • maria421 Re: Niedziela 18.10.09, 17:47
            Fedoro, jak bylam taka mloda jak Ty to tez zmarszczek nie lubilam:)

            Najwiekszym czynnikiem starzenia sie jest, oprocz chorob i przypadkow losowych,
            stress. Tzn. ktos kto sie panicznie boi starosci stwarza sobie stress i starzeje
            sie jeszcze szybciej.
            Mnie ta teoria przekonuje.

            Wczoraj w ramach odstressowywania sie wywijalam tarantelle i trzeba bylo mnie
            widziec w akcji:)

    • jutka1 Poniedziałkowo 19.10.09, 08:07
      Dzieńdobrybardzo. :-)
      Za oknem wciąż ciemnawo. Meteoparis gada, że ma być słonecznie, 12-13 C.
      W robocie zapowiada się powrót do normalności, przynajmniej na czas jakiś - może
      nawet cały tydzień? Odpukać...

      Poza tym na działkach nic się nie dzieje.

      Miłego dnia życzę :-)
      • ewa553 czlowiek strzela, Pan Bog kule nosi... 19.10.09, 09:05
        znacie to przyslowie? Mam jeszcze w ogrodzie dwa krzaczki pelne
        zielonych pomidorow. Wczoraj dowiedzialam sie, ze mozna cale
        krzaczki powiesic "do gory nogami" na werandzie, to pomidory jeszcze
        dojrzeja. Nastawilam sobie budzik zeby zaraz z rana zrobic co
        trzeba, a tymczasem za oknem bialo, w nocy zlapal pierwszy mroz:(((((
        Pojde wiec do ogrodu tylko powyrzucac zmarzniete pomidory do
        smieci:((( A tak sie cieszylam, ze bede miec jeszcze pomidorki....
    • jutka1 Wtorkowo 20.10.09, 07:44
      Za oknem ciemno choć oko wykol. br\
      Dzień zawodowy zapowiada się w miarę normalny, tfu przez lewe ramię.
      Po pracy gópi (zam.) koktajl, na którym być muszę choć przez chwilę. br\

      Ma być dziś dość ciepło jak na październik, 16-17 C.

      Więcej pierduł nie pamiętam. :-)
      Miłego dnia :-)
      • pierdoklecja_prutka Re: Wtorkowo 20.10.09, 11:33
        Boszzz, kończy się wreszcie (mam nadzieję) niekorzystność jakaś
        straszliwa. Samopoczucie fatalne, na domiar złego padł internet.
        Mnie na to wszystko blady fiute strzelił, i zdecydowałam się wespół
        w zespół zmuc, i pojechałam jednak prowadzić warsztaty do Łodzi. A
        już byłam gotowa odwołać. I dobrze się stało, bo warsztaty poszły
        świetnie, wywiadu udzieliłam, stan zdrowia pogorszeniu przez to nie
        uległ, za to psychicznie się poczułam lepiej. Wczoraj
        interweniowałam w sprawie padniętego netu, odniosłam sukces, i
        dzisiaj idzie już ku dobremu, chociaż gardło nadal drapie i w dołku
        pogniatowuje.

        Jakieś to fatalne, niemniej jednak, wszystko było. Poza tym chociaż
        śnieg się już rozpuścił, to jednak definitywnie koniec pięknej
        złotej jesieni. Jest chłodno, ciemnawo, mży. I tak będzie przez
        następne pół roku. br\
        --
        wasza pierdo
    • pierdoklecja_prutka o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 12:18
      Przeczytałam wczoraj w Przekroju ciekawy artykuł o badaniach
      mammograficznych do których od lat usilnie namawia się kobiety.

      Otóż gdy porównano dwie grupy kobiet - jedna od lat poddająca się
      badaniom, i druga która "jak ognia unika badań i lekarzy" to
      umieralność na raka piersi w obu tych grupach była taka sama. Jednak
      w grupie kobiet poddającym się badaniom była duża grupa kobiet
      okaleczonych w wyniku terapii przeciwrakowych. Więc jeśli baby się
      nie badają to umrze jedna na dwa tysiące. Jeśli się badają, to umrze
      też jedna na dwa tysiące a dodatkowych dwadzieścia zostanie
      pozbawionych cycka, albo dwóch cycek. Co ciekawe, te statystyki są
      dostępne od 2006 roku, kolejne badanie potwierdzają wyniki. Ale ich
      się nie upubliczna, aby nie zniechęcać pacjentek do badań. Hahaha!


      --
      wasza pierdo
      • jutka1 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 16:48
        Zartujesz? Powaznie?

        Masz link do tego artykulu?
        Dzisiaj rano w KCH tez o nim mowili, ale za bardzo nie wiedzialam o co chodzi,
        otumaniona szokiem porannego przebudzenia.
        • ewa553 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 18:21
          cos mi nie gra, pierdoklecjo. Bo juz od wielu lat unika sie usuwania
          piersi, operacje przeprowadza sie zachowawczo. Wiec juz to "20
          okaleczonych" nie zgadza sie. No, chyba ze w Polsce operacje
          przeprowadza sie jak za Cwieczka (niejakiego).....
          • pierdoklecja_prutka Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 18:51
            No niestety, nie można się pocieszyć, że "to w Polsce, gdzie
            przeprowadza się operacje jak za Ćwieczka". Dane pochodzą z badań
            amerykańskich, brytyjskich między innymi.

            Tutaj jest link:
            przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,5677,1.html
            --
            wasza pierdo
            • ewa553 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 20:08
              popatrz pani, to ja juz teraz naprawde nic nie rozumiem:((((
              jesli jednak pozwolisz, to nie przeczytam artykulu, wystarczy mi
              Twoje streszczenie. Ide sie nauczyc odmiany wloskiej "miec" i "byc",
              bo to podstawowe, a ja sie ciagle myle:(((
              • maria421 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 22:15
                ewa553 napisała:

                > popatrz pani, to ja juz teraz naprawde nic nie rozumiem:((((
                > jesli jednak pozwolisz, to nie przeczytam artykulu, wystarczy mi
                > Twoje streszczenie. Ide sie nauczyc odmiany wloskiej "miec" i "byc",
                > bo to podstawowe, a ja sie ciagle myle:(((

                Najlepiej z piosenek:)

                "Sono l´italiano"
                https://www.youtube.com/watch?v=DlOO-EkdTCM
                "Tu sei per me..."
                https://www.youtube.com/watch?v=mDicLgLPX-I
                "Lei e´"
                https://www.youtube.com/watch?v=_vthTiTJZrM
                "Siamo la coppia piu´ bella del mondo"
                https://www.youtube.com/watch?v=aeWhv0f6fLU&feature=related

                Na 2 i 3 osobe liczby mnogiej nie mam instrumentalnego przykladu.
                • ewa553 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 21.10.09, 09:42
                  sono la Polacca, Mario:)))) czekaj, czekaj, jak skoncze druga klase
                  (w listopadzie) to bedziemy sobie telefonicznie konwersowac po
                  wlosku!
                  • maria421 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 21.10.09, 10:04
                    To ty sie szybko uczysz jak juz w listopadzie druga klase konczysz:)

                    P.S. w tym przypadku poprawnie jest "sono polacca", bez "la" i mala litera.
                    Ale, ale... "non sei tedesca?"

                    Bardzo smieszylo mnie na poczatku slowo "tedeschi" (Niemcy),
                    "te deski":)
                    Albo slowo "attacapanni" (wieszak) , "a taka pani" :)
    • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 20.10.09, 13:16
      Rano byl szron na dachach, jest zimno ale swieci slonce, wiec jest calkiem
      przyjemnie. Musze korzystac z pogody i zrobic porzadki w ogrodzie.
    • jutka1 Środa i środek tygodnia 21.10.09, 08:34
      Nic nowego, czyli wszystko po staremu. I tyszpiknie.
      Miłego dnia życzę. :-)
      • maria421 Re: Środa i środek tygodnia 21.10.09, 10:06
        Zapowiada sie ladna pogoda, musze pomyslec ze pojutrze jade do Polski i cos
        przygotowac.
        • ewa553 Re: Środa i środek tygodnia 21.10.09, 10:41
          czy sono polacca czy sono tedesca, to zalezy z kim rozmawiam:)))
          Niemiec by pekl ze smiechu jak bym powiedziala ze jestem Niemka.
          Ostatnio mi sie zdarzylo, ze na wycieczce z para przyjaciol
          powiedzialam o czyms "u nas" majac na mysli Mannheim, gdzie mieszkam
          przeciez od 35 lat. Z dalszej rozmowy wyniklo, ze oni mysleli ze
          mowie o Polsce. Nawet nie tlumaczylam, ze Polska to juz dla mnie nie
          jest "u mnie".
    • ewa553 znikajacy punkt 21.10.09, 10:44
      nie wiem czy ktos z Was widzial przed bardzo wielu laty ten
      rewelacyjny film Barry Newmanem, ktory zreszta gral Kowalskiego?
      Mysle o tym ostatnio piszac na forum: nowe utrudnienie: jak chce
      wejsc na jakis watek to musze doslownie polowac myszka zeby we
      wlasciwy watek trafic. Tekst ucieka albo na gore albo na dol. Czy
      tez tak macie? GW dba o to, zebysmy sie dobrze bawili:)))
      • ewa553 cuda i dziwy 21.10.09, 10:46
        przeczytalam dzis w GW ze PO ma poparcie 49 procent ludnosci, a PiS
        26. Powinnam sie cieszyc, ale ja sobie mysle z przerazeniem, ze az
        26 procent kretynow w Polsce mieszka. Czego im jeszcze trzeba, zeby
        przejrzec? Co piszac mowie ciao i udaje sie w kierunku kajecika.
        • maria421 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 10:55
          Jak to rzekl byl Bertold Brecht: "Jak jakis narod nie docenia rzadu do trzeba
          wymienic narod". Czy cos w tym stylu:)
        • iwannabesedated Re: cuda i dziwy 21.10.09, 11:45
          Hehehe, 26% to bardzo mało. Dałbybóg.

          Dzień kolejny mało inspirujący. Szaro, buro i nieskrzydlato.
          • jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 12:05
            Oooo. Wrocilas do dawnego nicka? :-)
            • pierdoklecja_prutka Re: cuda i dziwy 21.10.09, 12:09
              Hahaha! Nie ma to jak czujny Pyton! Sssssss... :)))

              Jestem w okresie przejściowym i sobie pozwalam i z tym i z tym. Jak
              moja jedna psiapsióła kiedy rzucała facetów. Zawsze było - na
              zakładkę :)))

              --
              wasza pierdo
              • jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 12:26
                Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz? :-)))

                Ide na obiad, z jedna z ulubionych dziewczyn z pracy. mam ochote na jakas dobra
                rybe (cos mnie ostatnio na ryby wzielo). Baj, sedated pierduklecjo ;-D
                • pierdoklecja_prutka Re: cuda i dziwy 21.10.09, 14:07

                  Pierdoklecja Prutka
                  mała i cichutka!

                  Hłe, hłe, hłe !!!

                  Notabene spokrewniona z niejaką Prawdziwąstarą Prutką, która jest
                  jej inspiracją, gurem i ideałem niedościgłem:)))





                  --
                  wasza pierdo
                  • jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 14:31
                    Hahahahahaha! :-))))))
                    Az musialam w wyszukiwarce sprawdzic gdzie dzwoni, no tak, mow mi siostro. Bo
                    nie kuzynko, kuzynke zawsze mozna zborsuczyc i skandal by byl alboco.
                    :-)))))))))))))))))))))))) Siostre to najwyzej ukamieniowac z honorem, no ale
                    to u tych nacji "be" bo przeciez nie w naszej dostojnej macierzy rozumianej
                    szeroko. :-)))

                    I role Ci sie pojebly, to Ty jestes od lat siedmiu z okladem mojem guru i
                    obiektem podziwu ejment. ;-p
                    • maria421 Wojna! 21.10.09, 14:52
                      Mowialm Wam ze mialam zarysowany samochod? Oba drzwi z prawej strony.
                      Zadzwonilam do ubezpieczalni, zglosilam, zapytalam czy chca przyslac
                      rzeczoznawce, powiedzieli ze nie potrzeba. Drzwi zostaly polakierowane,
                      wygladaja jakby nigdy nic. Volvo poslalo rachunek ze zdjeciami do ubezpieczalni
                      i tam jakis dupek rzeczoznawca stwierdzil ze to nie moglo sie stac w jednym
                      czasie i w jednym miejscu tylko ze to byly dwa osobne zajscia!!! I ze chce
                      widziec miejsce zajscia (stalo sie we Wloszech)...
                      Rachunek nie jest wysoki, cos ok. 1200 Euro, z czego ja place € 500,-, oni reszte.
                      Oni kombinuja ze jak potraktuja to jako dwa rozne wypadki, to ja za kazdym razem
                      bede musiala placic po € 500,- a oni wyjda prawie na czysto.

                      Furia we mnie wstapila i nagadalam facetowi ze go chyba sluchawka w ucho
                      parzyla. Ze rzeczoznawca mogl przyjechac zobaczyc jak proponowalam, i ze oni
                      sami z tego zrezygnowali, wiec niech mi teraz ekspertyz na podstawie zdjec nie
                      wystawia. Ze jak chce moze do Wloch jechac, pewnie jest jeszcze rysa na
                      kolumnie. Ze od niepamietnych czasow nie zglaszalam zadnych wypadkow i ze jezeli
                      mi tym razem tej banalnej sumy nie zaplaca, to zmieniam ubezpieczalnie. Po 25
                      latach!

                      Ufff!
                    • pierdoklecja_prutka Re: cuda i dziwy 21.10.09, 19:27
                      Mnie się ostatnio wszystko jebła, więc mogę być zarazem gurem i
                      gurącym, natomiast popieram Waszą inicjatywę siostro i się
                      kategoryczynie sprzeciwiam przetrzymywaniu pawii. Dzień dobry. Heil
                      Hitler. Wasza Ekscelencjo. Zresztą i tak się już nie kamieniuje,
                      tylko robi "flogging" czyli tłuczenie. W związku z tym mowy być nie
                      może o dyskryminacji jakiejkolwiek bowiem w porównaniu z
                      kamienowaniem tłuczenie to niemal pieszczota. Hahaha!


                      --
                      wasza pierdo
                      • jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 22:31
                        Słusznie prawicie, siostro. Chyba utłukę ziemniaków w week-end. Czycuś.

                        A o przekroczonym Rubikonie napiszę zaraz we wpisie obok.
    • jutka1 Apdejt i Rubikon 21.10.09, 23:15
      Rubikon. Po prawie 2 latach od ostatniej sesji, w sobotę zdradzam Karolinę. Moja
      i Karoliny wspólna przyjaciółka, również przez nią zaniedbana, dała mi namiary.
      Kości zostały rzucone: umówiłam się na sobotę na (pod)cięcie u Miriam i Karimy
      (Achtung! ;-)))) w szóstce.

      Apdejt. Jutro cięzki dzień. Ale po pracy spotykam się z ulubioną kumpelką z
      Beneluksu, wizytującą właśnie. Cieszę się. :-)
      Aha, i zepsuła mi się karta kredytowa, nie chce z maszyny w ścianie wypluwać
      piniondza. Na koncie jest piniondz,a karta nie działa. Rano więc wycieczka do
      banku. Grrr.

      No i to by było na tyle. Dobranoc :-)
      • pierdoklecja_prutka Re: Apdejt i Rubikon 22.10.09, 01:36
        Achtung, z powodu oszustwa zwanego skimmingiem z (wink wink nudge
        nudge) Hiszpanii, banki w całym Eurolandzie masowo blokują karty
        kredytowe aby zapobiec oszukańczym transakcjom. Może dlatego Twoja
        nie działa.
        Pozatym bądź czujna i vigilant aby osoby o arabsko-brzmiących
        imionach nie wykonały jakiegoś floggingu na Twojej głowie w ramach
        odwetu za doznane (lub wyimaginowane) szykany.

        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Apdejt i Rubikon 22.10.09, 07:53
          Kifjute wie. Sprawdzę w banku.
          Ale upierdliwość to wczoraj była okrutna. Br\
        • blues28 Re: Apdejt i Rubikon 22.10.09, 10:22
          pierdoklecja_prutka napisała:
          Achtung, z powodu oszustwa zwanego skimmingiem z (wink wink nudge
          nudge) Hiszpanii,
          -----
          A cóz to za jakies imputacje, he???
          Tu naród kreatywny wielce i nie byle skimmingami ale i hackerstwem
          pierwszej wody blyszczy(podrabiaja websajty banków i nabieraja
          niewinne owieczki na rózne, trefne transakcje).
          Niedlugo pewnie tez podpiepszymy najlepsze kasztany z placu Pigalle.
          A co :-)
    • jutka1 Czwartek 22.10.09, 08:23
      Meteoparis zapowiada dzień bezdeszczowy, 15-16 C. Zaraz pójdę do banku, a potem
      na drugi koniec miasta do biura. Durna karta, zabrała mi godzinę z dnia pracy. :-/

      Poza tym jak wyżej.
      Miłego dnia.
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 09:35
      I ja ide dzisiaj przez szkola do fryzjerki. Czy uda mi sie ja
      namowic zeby mi dzis na czubku glowy zrobila jezyka? Twierdzi, ze to
      mnie oszpeci, a ja marze o stojacych na sztorc wlosach. Moje miekko
      ukladajace sie leza wprawdzie raczej plasko, ale znalazlam dobry
      wachs zeby je usztywnic. "wachs" to po niemiecku wosk, ale to jest w
      formie kremu i nie wiem dlaczego sie tak smiesznie nazywa.

      Dzis ostatni dzien pierwszej klasy. Wczoraj robilismy taka mase
      wyjatkow gramatycznych, ze mi glowa peka. Oczwiscie nic sie dzis nie
      ucze, nie mam sil. I dobrze ze wloski potrzebny mi jest tylko do
      mowienia a nie pisania, bo stale niemieckim zwyczajem pisze
      rzeczowniki duza litera. Nie moge sie odzwyczaic.

      Wczoraj bardzo zmartwila mnie siostra mowiac mi ze mi wspolczuje, bo
      jestem nieszczesliwa. Bardzo mnie zmartwilo ze tego nie zauwazylam,
      ale ona twierdzi ze duzo na temat wewnetrznego rozdarcia emigrantow
      czytala i dlatego mi wspolczuje. Ona ma zawsze racje. Jej zdaniem.
      Wiec moze powinnam byc nieszczesliwa? Inaczej bede miala kompleksy,
      ze nie pasuje do literatury na temat... Przemysle to.

      Wczoraj byl wogole dziwny dzien, z roznymi niepowodzeniami.
      Wieczorem zadzwonili do mnie z pewnego instytutu gdzie sie zglosilam
      jako krolik doswiadczalny do badan nad marna pamiecia (ktora
      niestety mam). Przeprowadzali ze mna wczoraj juz druga rozmowe z
      tysiacem pytan i pasowalam jak ulal do tego co potrzebuja. Po 20
      minutach dialogu pani mowi, ze teraz ostatnie pytanie: czy mam w
      ciele jakies metalowe czesci jak rozrusznik serca itepe. Nie mam.
      A sztuczna soczewke w oku? Mam, ale szklana. Taaa, ale one maja
      jakies mikroskopijne metalowe polaczenia o ktorych laik nie wie i to
      mnie niestety dyskwalifikuje, bo te czesci w tej rurze do ktorej
      wsuwaja na badania predko sie rozgrzewaja i to moze oko uszkodzic:(((
      no i dupa blada, znowu sie nie dowiem co z moja pamiecia. I jeszcze
      stracilam kupe czasu. Pech.
      • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 10:33
        Jesien wielkimi krokami idzie przez Madryt. Huraganowe wiatry
        zamiataja liscie, szarpia plaszcami i parasolami. Bez zbednych
        kontemplacji skoczylismy z pelnego lata w gleboka, zimna jesien.
        Ano. Za to weekend ma byc piekny, sloneczny i cieply, niech no tylko
        front znad Atlantyku pójdzie sobie precz :-)
        Zaopatrzona w cieply plaszcz i wielki parasol ruszam w miasto, bo
        spraw dzis multum.

        A Ty Basiu nie daj sie Kasandrom :-) Nie kazdy zyje wedlug "jedynie
        slusznej" linii postepowania, która ktos tam wytyczyl, chocby
        empirycznie odpowiadala ona tysiacowi przypadków. Twój moze byc
        ten "tysiac pierwszy".
        Zas nauka jezyka jest jednym z najlepszych sposobów na poprawe
        pamieci :-)
      • pierdoklecja_prutka Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 13:00
        Nie martw się tą pamięcią Ewa, bo może dlatego nie pamiętasz, że
        jesteś taka nieszczęśliwa. A że siostra Ci przypomiała - to nic. Za
        chwilę znów zapomnisz. Hahaha!

        demotywatory.pl/291125/Stary-czlowiek
        --
        wasza pierdo
        • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 22:13
          Jutro skoro swit jade do Polski i zdaje sie ze bede jechala w deszczu:(

          Pa!
          • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 22:15
            Jedź bezpiecznie :-)
            • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 22:58
              przy takiej pogodzie powinnas byla jechac pociagiem.

              A tu prosze panstwa mozecie podziwiac mojego pana od wloskiego.
              Zaraz jutro ide kupic jego plyte.
              www.myspace.com/rubinodomenico
    • jutka1 TGIF :-) 23.10.09, 08:11
      Wreszcie koniec tygodnia. Co więcej, znów z perspektywą wolnego week-endu,
      jipppiiii :-)

      Plany na dziś proste i nieskomplikowane: pokończyć rzeczy zawodowe, po pracy
      spotkać się ze znajomymi w zwyczajowym piątkowym miejscu, a potem odpoczynek w
      domu. Piątkowa rutyna :-)))

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: TGIF :-) 23.10.09, 10:36
        chyba mila piatkowa rutyna? Pamietam z czasow zawodowych ze choc
        moja prace bardzo lubialam, cieszyl mnie juz piatkowy wieczor...
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 23.10.09, 11:01
      no, dlaczego nikt sie tu nie zachwyca moim Domenico i nie wykazuje
      zrozumienia dla mojego zauroczenia????
    • ewa553 smieszny piatek 23.10.09, 11:40
      wczoraj zakonczylam ten bardzo intensywny kurs i chyba dlatego mam
      dzis takie uczucie, jakby byla sobota. smieszne uczucie.
      a teraz mgla poszla na gore, wiec pedze usuwac pomrozowe szkody w
      ogrodzie. Ciao, do pozniej!
    • ewa553 wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:21
      Hej! Jest tu kto?
      • jutka1 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:30
        Co od rana pokrzykujesz? Nerwicy się człowiek nabawi. :-)
        • ewa553 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:45
          Hehe, uderz w stol, a Jutka sie odezwie:))) witam Moja Mila, jak sie
          spalo? Cuy sie sucho wstalo? (cyt)
          • jutka1 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:54
            Jak się spało? Za krótko, ale o ty już napisałam osobno. Resztę zaraz zapodam na
            Snulum.
            To o suchym wstaniu to cycat z kogo, bo nie kojarzę?
            • ewa553 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 10:01
              nie musisz absolutnie kojarzyc. To byla moja ulubiona ksiazka w
              mlodosci, "Ziele na kraterze", Wankowicza. W ten sposob budzil swoje
              coreczki doprowadzajac je do rozpaczy, bo sie jeszcze od czasu do
              czasu laly.
              Uwielbialam jego ksiazki. Zaczytywalam sie. Niestety, starosc go nie
              oszczedzila, wafel mu zmiekl, jak mawiaja Niemcy i shanbil sie pare
              razy. Wiec lubie mlodego i sredniego Wankowicza, nad starym
              spuszczam zaslone milczenia.
              • jutka1 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 10:09
                Czytałam "Ziele na kraterze". Rzeczywiście. :-)
      • jutka1 Sobotnio 24.10.09, 09:51
        Szaro za oknem. Wstałam za wcześnie, bo zapomniałam wyłączyć budzik, gópibałwan.
        :-///
        Sobotę mam praktycznie niepracującą. "Praktycznie", bo jakieś dwie rozmowy
        zawodowe muszę przez telefon przeprowadzić. Poza tym laba. Fryzjer, może kino na
        Odeonie po fryzjerze - zobaczę co grają.

        Tyle pierduł sobotnich. Mivego dnia :-)
    • jutka1 Niedziela i zmiana czasu 25.10.09, 09:41
      Dzięki zmianie czasu (i wcześniejszej ciszy nocnej wczoraj) wyspałam się po
      uszy. :-)
      Za oknem słońce, niebo nieco zamglone, ma być 15-17 C. W planach mam wypad do
      anglojęzycznej księgarni WH Smith i poszwałędanie się po ogrodach Tuilleries.
      Obiad może też w tamtych okolicach, zobaczę.

      Miłej niedzieli :-)
      • pierdoklecja_prutka Re: Niedziela i zmiana czasu 25.10.09, 15:38
        Tutaj mokre i ciemnawe 7C. Już niedziela, a ja się wcale nie czuję
        wypoczęta.

        --
        wasza pierdo
      • pierdoklecja_prutka Re: Niedziela i zmiana czasu 25.10.09, 23:33

        Wiecie co, około 15 dokonałam tutaj wpisu, że jest mokrawo, jest 7C
        i że się nie czuję wypoczęta mimo że to już niedziela. I ten wpis -
        zniknął. Co tam takiego nieprawomyślnego było, w tym wpisie, że aż
        go zjadło, zastanawiam się?

        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Niedziela i zmiana czasu 26.10.09, 07:28
          Jakiś glitch musiał sie wdać, bo wszystko jest.
    • jutka1 No to chyba zamknę na zaś... 26.10.09, 07:31
      ... bo potem mogę nie mieć czasu na forum. Zamykam więc i idę otworzyć nowe
      pierdulum. :-)
Pełna wersja