jutka1 Przeklejam dzisiejsze wpisy 15.10.09, 15:21 Re: ratuj mnie kto moze! jutka1 14.10.09, 23:09 Odpowiedz QRV!!!! Wchodzę na najbliwsze, z nadzieją na poprawę humoru, a tu co? Na kota przeszło czy jak? Pierdoklecjo, mogę przesłać rosół na imbirze i czosnku, jakby co. Co do reszty, nie mam pomysłu. br\ Re: ratuj mnie kto moze! ewa553 15.10.09, 08:48 Odpowiedz juz jak czytam o Twoim rosole, to mi niedobrze Jutencjo. Chyba te wszystkie dziwne przepisy na przeziebienie maja jeden cel: tak obrzydzic choremu chorowanie, zeby myk-myk uciekl z lozka. Na poprawienie nastroju ide dzis w poldnie do kina. A co, kultura wazniejsza od podlog! A jak ten cholerny pies nie przestanie mi jezdzic po ekranie, to siegne po pistolet!! Re: ratuj mnie kto moze! jutka1 15.10.09, 09:00 Odpowiedz A dlaczegóż to robi Ci się niedobrze? Re: ratuj mnie kto moze! ewa553 15.10.09, 09:08 Odpowiedz to zestawienie wywoluje u mnie niedobre uczucia. Ale pewnie - jak to mowi niemieckie przyslowie: czego bauer nie zna, tego nie tknie:))) recepta na sile robocza xurek 15.10.09, 10:17 Odpowiedz no wiec ja (nauczylam sie od exa a obecny tez tak robi) jak mam duzo do roboty i nie wiem, kto to ma zrobic a na dodatek wymaga to sily fizycznej maszeruje do najblizszego "Asylantenheim", pytam kto mowi po niemiecku (ktos zawsze mowi) a potem wyluszczam o co chodzi i zawsze znajduje chetna druzyne za przyzwoita cene. Oni maja czas, nie sa wymagajacy, zadnym dziwnym zyczeniom sie nie dziwia, nie zadaja zadnych pytan i wykonuja robote jak trzeba:)). PS: prac managersikich jeszcze nie zlecalam, bo managerem jestem zawsze ja :))), wiec nie wiem, czy takie zadanie tez by dobrze wykonali. Re: ratuj mnie kto moze! jutka1 15.10.09, 10:34 Odpowiedz A jadlas kiedys tajskie czy wietnamskie zupy? Czesto sa na bulionie z imbirem i czosnkiem. Re: recepta na sile robocza blues28 15.10.09, 10:44 Odpowiedz Nie mówiac juz, ze ludzie ci moga sie ucieszyc ze zlecenia :-) Stokroc, jak sie dzis miewasz??? Od wczorajszego popoludnia nie bylo u nas dostepu do netu. Dziwne uczucie, jakby brak okna na swiat. A musialam wyslac kilka pilnych maili a i moje freelancowe prace mialy termin. Typowe prawo Murphy’ego. Jak sie wali to wtedy kiedy jest najpotrzebniejszy. Cos z tym moim netem bardzo jest nie tak jak trzeba, niby taki szybki, a wolny albo wcale go nie ma. Nie mówiac o IMIENINACH Jadwigi (czy tu jest jakas Jadwiga??? – Najlepszego!!). Musialam dzwonic z zyczeniami, a robie to OFC przez internet. Nie po to mam dobry komunikator zeby zbednie wydawac pieniadze na telefon. Polaczenie ze swiatem nastapilo po dziewiatej. I po dyskusji z dostawca. A jakze :-) Ta dziwna pustka w "okienku swiata", niemoznosc skontaktowania sie, dowiedzenia sie co sie dzieje (a cóz takiego w koncu ma sie dziac), uswiadamia jak bardzo uzaleznieni jestesmy od dupereli cywilizacyjnych. Jak bardzo wsiaklismy w tzw. bycie na biezaco. Dzien w dzien jestesmy zalewani informacjami, musimy sie przeprogramowywac, otoczenie ciagnie nas za rekawy i poly plaszcza, kazdy zada komentarzy, opinii, wypowiedzi, ustosunkowania sie do wydazen, sytuacji. Przedwczoraj byl Polanski, wczoraj Nobel Obamy, dzis... Zyjemy otoczeni nieustannym halasem zewnetrzym, jazgotem politycznym, serwisem ekonomicznym, danymi statystycznymi bla, bla, bla komercyjnym, historiami spolecznymi... zapominajac jak brzmi cisza i jak brzmi nasz wewnetrzny glos. Jesli go w ogóle jeszcze mamy? No, egzystencjalna sie zrobilam.... albo wstalam lewa noga? Re: O pierdulach Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 15.10.09, 15:55 Jutka, z podziekowaniem ;-) Mój wolny net to doceni ;-) Przestraszone ostrymi porywami wiatru z Pólnocy, lato zaczyna zbierac zabawki. Dzis mimo ostrego slonca jest nader rzesko, a jutro ma byc prawdziwe zalamanie temperatur i jesien prawdziwa, chlodna, choc wciaz sloneczna. Od jakiegos juz czasu widze w prasie dyskusje o naduzywaniu Photoshopu. Photoshop moze wszystko. Odmlodzic, odchudzic, upiekszyc, usztucznic, grubym zabrac, chudym dodac, en fin... Pare dni temu trafilam na reklame jeans Blue Label Ralpha Laurena, która wywolala spora polemike, bo retusz modelki posuniety byl stanowczo za daleko, zrobiono z niej Barbie. A dzis okazuje sie, ze modelka z krwi i kosci zostala zwolniona, bo ma nadwage. Filippa Hamilton ma 1,77 cm i wazy az 55kg. Zaiste! Podaje oba linki, bo zdjecie na pierwszej stronie El Mundo jest o wiele bardzie obrazowe, jest lepsze, ale jak to czolówka moze sie zmienic i zniknac. www.elmundo.es/ www.elmundo.es/yodona/2009/10/13/moda/1255449512.html Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 15.10.09, 23:22 o rany, coz to jest? nawet na normalny szkielet nie pasuje Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 16.10.09, 15:58 lokalnie historia ze zdjeciem owym ma troche inne wydzwiek, nie czepiaja sie na tyle obrobki - bo to jak tlumaczy Laurent bylo specjalnie robione pod smaczek rynku japonskiego, co o prawa autorskie do dystrybucji zdjecia, do publikowania na innych portalach wielka dyskusja wlasnie sie skonczyla na CBC o roznicach prawa autorskiego w odniesieniu do internetu pomiedzy USA i CAN Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 16.10.09, 16:38 O, widzisz Rose :-) Tu z kolei media wyraznie mówia o uzyciu zdjecia "przez pomylke". Przez klienta japonskiego, ale w drodze pomylki i podobno Ralph Lauren przyznal sie do bledu i przesadnego retuszu. W swoim komunikacie (cytuje za El Mundo), Ralph Lauren naturalnie oswiadcza, ze modelka jest "piekna i zdrowa", ale ze musieli zakonczyc wspólprace z powodu "niezdolnosci Filippy Hamilton do wywiazania sie ze zobowiazan kontraktualnych". Na moje oko, jesli Filippa mierzy 1.77 cm i wazy 55 kg to jej index BMI jest ponizej normy (nie ma 18), czyli ma niedowage. Gdzie lezy prawda? Ale podobno Filippa faktycznie zostala zwolniona. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 16.10.09, 08:30 Mattcobosco! Siedziałam wczoraj w robocie do 20:00. :-\\\ Modlę się chociaż o normalny piątek. br\ Najważniejsze, że wypchnęłam ostatnią dużą rzecz, i do przyszłego tygodnia mogę spokojnie czekać na tzw. uwagi i komentarze. Za oknem bez zmian. Ma być 14-15 C, po południu może padać. Brać parasol? Nie brać? Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Anomalije 16.10.09, 10:30 Czy my tutaj musimy popadac z jednego exteremum w drugie? Czy z latania na golasa trzeba zaraz przechodzic w opatulanie sie w kufajki i kozuchy? No? W poniedzialek bylo 31 stopni, widzialam na wlasne oko i czulam na wlasnych golych ramionach i placach, a dzis (co prawda o 7.30 rano) tylko 3 stopnie, slownie trzy!! Majac potrzebe zrobienia analityki krwi, raniutko i zgodnie z moim ostatnim zwyczajem udalam sie pieszo (45 minut zwawego marszu) do miasteczka sanitarnego. Uzbrojona w mojego malego Belstaffa, bo przeciaz sie ochlodzilo, nie przypuszczalam, ze wyjde na Syberie, gdzie wiatr tnie jak zyleta, potworne zimno wciska sie do kosci, oglupiali ludzie kulac sie we wlasnym jestestwie naciagaja sweterki i marynarki zeby im starczyly na dluzej, otulaly bardziej. Jak tylko wyszlam na awenide Paseo de la Castellana, tam dopiero sie rozhulalo. Skostnialymi rekoma próbowalam zaslaniac uszy aby mi ich gruntownie nie przewialo, przy okazji nie pozwalajac aby wiatr urwal mi glowe, a zeby nie wylecialy przy szczekaniu. Kurnia! Jakie sweterki, jakie marynarki! Toz to plaszcze, szale, czapki i rekawiczki nagle sa potrzebne. Skandal prosze ja Was. Po oddaniu krwi (tylko na badanie, moja na nic innego sie nie nadaje, he,he) natychmiast wpadlam do kawiarni i poprosilam o duzy kubek kawy z dodatkiem bardzo goracego mleka. Zimny ranek i na czczo to wrrrrrr (jak robi pies mojej siostry kiedy widzi psa sasiada, którego baaardzo nie lubi - znaczy i psa i sasiada). Odpowiedz Link
blues28 A gdzie jest LUIZA? 16.10.09, 10:33 Wiem, ze sie wakacjowalas, ale to bylo jakies moze trzy tygodnie temu? Czy wszystko w porzo w domu, ogrodzie, zagrodzie? Odpowiedz Link
xurek enklawa? 16.10.09, 13:47 mam dzisiaj co prawda po raz pierwszy skarpety na nogach, ale jest wciaz ok 15 stopni. Nawet na 2-tysiecznikach sniegu jeszcze nie ma! No i wciaz swieci slonce i jest bezwietrznie. Czyzby Szwajc zostal przeniesiony z Europy na inna planete? Jezeli tak, to chwalic internet, ze jeszcze dziala :)) Odpowiedz Link
xurek bye bye 16.10.09, 14:42 za dziesiec minut zaczynam urlop a jako ze comp w domu zachorowal i jest u lekarza to nie wiem, kiedy bede znow mogla tutaj zagladnac. Mam zamiar sie wybyczyc, z dzieckiem wytaplac we wszystkich znanych nam aquaparkach, zwiedzic kawalek Szwajcarii i wreszcie sobie odpoczac. Odpowiedz Link
maria421 Re: bye bye 16.10.09, 14:47 Udanego urlopu zycze . Xurku. A pogoda najwyrazniej jest wedlug norm Unii Europejskiej i tylko w krajach Unii obowiazuje:) Szwajc jest szczeliwa wyspa:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: bye bye 16.10.09, 15:06 pewnie juz nie zdazysz zajrzec na FB gdzie Ci odpisalam...Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:05 O rany! Ludziska gdzies pouciekali z forum i zapomnieli mnie zabrac z soba! Hej, Ludzie! Tu jestem smutna i sama.... Witam w ten zimny, ciemny, ale jak narazie bezdeszczowy poranek. Zycze ciekawszej pogody jak u nas. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:19 Kto uciekał? :-) W piątki wieczorem się chodzi w zwyczajowe miejsce pospotykać sie z ludziskami i pogadać przy flaszce czerwońca. Jak wróciłam było późno i poszłam spać. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:26 w piatki zawsze tu bylo pusto, nawet w czasach gdy bylo nas duzo, duzo wiecej. Martwilam sie bardziej o dzisiejszy ranek, ale pocieszylas mnie zjawieniem sie:)))) Jak Jutka jest, to i wszystko w porzadku. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:44 No Basieńko, żeby w sobotni poranek przed dziewiątą narzekać na absencję? :-))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 09:48 Ja wczoraj wieczorem wyemigrowalam z forum do lozka celem odparcia nadchodzacego kataru. Wydaje mi sie ze odparlam, chwala Bogu, bo dzis wieczorem ide na tance:) Odpowiedz Link
ewa553 Maryska!!!! 17.10.09, 13:57 A to ci dopiero! Z kim idziesz i gdzie? Mam nadzieje, ze nie z corcia i jej narzeczonym!!! Jezeli idziesz do jakiegos wloskiego ustrojstwa, to mozesz mi jakiegos fajnego Wlocha podeslac. Lubie Wlochow. Szczegolnie mojego sasiada ogrodowego, ktory mi dzis podarowal tak olbrzymi Mangold, ze bede miala dwa pyszne obiady! Odpowiedz Link
ewa553 Wlosi 17.10.09, 13:59 przypomnialo mi sie co mowila o Wlochach przed wielu, wielu laty moja kolezanka: ze sa marnymi kochankami. Strasznie szybko sie podniecaja i jeszcze szybciej sa gotowi. Ciekawe czy cos sie w tym wzgledzie zmienilo:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wlosi 17.10.09, 14:08 Baśka, jesusiemaryjo, na mózg Ci padło????? :-))))) Swoją drogą, koleżanka musiała przetestować statystyczne 1008 facetów, żeby takie uogólnienie móc wyprodukować... :-)))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wlosi 17.10.09, 14:40 Jutus, mlodom kobietom bendonc przyrzekalam sobie i siostrze (a ona mnie), ze bedziemy starszymi paniami bez godnosci. Tak wiec nie nawoluj mnie do cnotliwych tematow jak mi sie wspomnienia nasuwaja:)))) A ta znajoma, Ewa zreszta (ale nie ja) pojechala do Wloch do narzeczonego, ale ten jej sie znudzil i uciekla mu. Miala jeszcze wakacje, wiec zostala we Wloszech i jakos tak poderwal ja inny student i wysluchawszy jej story zabral ja do akademika, gdzie przewaletowala do konca wakacji. Co sie tam dzialo, to nie chce wiedziec. Jakby nie bylo byly to dzikie lata szescdziesiate, a ona byla niezwykle atrakcyjna. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wlosi 17.10.09, 15:00 A, no chyba że tak! :-D (poza tym co to za powiedzenie, starzeć się z godnością, kurdebalans. Co, siedzieć cicho w kącie i wdziewać czarne chusty?) Odpowiedz Link
maria421 Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 16:39 to wcale nie znaczy siedziec w kacie ani wdziewac czarne chusty (nie nasza tradycja kulturowa, zreszta); dla mnie to znaczy nie udawac ze ma sie dwadziescia lat mniej niz w dowodzie. Byc dumnym z wlasnych zmarszczek:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 16:50 troche to dla mnie smiesznie brzmi Mario, ta Twoja definicja. W kazdym razie widze, ze nie starzeje sie z godnoscia, bo nie jestem dumna z moich zmarszczek, choc je toleruje. Dlaczego mialabym byc do licha dumna? Zagadka dla mnie, naprawde. Odpowiedz Link
maria421 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:06 Ewa, zacznij byc dumna, bedzie Ci z tym lepiej na duszy:) Najlepszym lekarstwem na zmarszczki, lepszym niz botox i skalpel jest polubic je . Wychodzi to taniej i bezbolesnie:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:15 alez Mario, moje zmarszczki mnie absolutnie nie deprymuja, maja prawo byc tam gdzie sa. Tym bardziej ze walnie sie do ich powstania przyczynilam, chodzac regularnie do solarium. Nie widze najmniejszego powodu do polubienia ich. Bez przesady, prosze. Odpowiedz Link
ewa553 nie moge sie pozbierac 17.10.09, 17:20 otoz chyba ze 2 lata temu nawiazalam przez nasza klase kontakt z jedna kolezanka, ktora szczegolnie lubilam. I teraz gadamy sobie od czasu do czasu przez telefon. Jest to czasami zabawne, bo za kazdym razem mowi mi, ze Zygmunta to ona najbardziej lubi, bo jej dal sciage z matmy na maturze, a bez tego nie zdalaby. Ale wczoraj zapytalam o inna kolezanke, ktora stracilam z oczu. Otoz bylysmy 3 w klasie malutkie, drobniutkie - tak, tak, ta trzecia bylam ja. Jako jedyna zreszta rozroslam sie tak wszerz, a to chyba przez brak dzieci. No bo ta Maryska, moja rozmowczyni, ma piatkie. Byla z rodziny wielodzietnej, wiec mnie to absolutnie nie dziwi. Ale ta trzecia - jak sie wczoraj okazalo, jest matka szesciu synow!!! Myslalam ze sie zalamie. Dom miala taki, ze palcem nie musiala kiwnac, tata-wielka nomenklatura. I ta mala Baska ma 6 synow!!!! Nie moge dojsc do siebie... Odpowiedz Link
maria421 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:21 Ale sie tez tego slowa "polubic" uczepilas:) Zastap je slowem "zaakceptowac", lepiej bedzie? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:35 o akceptacji to JA caly czas mowie, Ty rzucilas tym polubieniem:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Starzec sie z godnoscia 17.10.09, 17:42 ewa553 napisała: > o akceptacji to JA caly czas mowie, Ty rzucilas tym polubieniem:))) Na jedno wychodzi, bo to jest wlasnie podstawa starzenia sie z godnoscia. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wlosi 17.10.09, 15:34 Ewa, niestety, nie mam wystraczajacego doswiadczenia w tym wzgledzie:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wlosi 17.10.09, 16:10 otoz to, Jutka. Sama mysl o starzeniu sie z godnoscia przyprawiala mnie od wczesnych lat o mdlosci. Juz wole byc zwiariowana starsza pania z fantazja. Chyba mi sie to nawet udaje. Ostatnio Kuba sprawil mi przyjemnosc mowiac, ze jestem "szalona, w najlepszym tego slowa znaczeniu". Maryska, jak mam rozumiec to "niestety"? Czyzbys zalowala tego?:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wlosi 17.10.09, 16:37 ewa553 napisała: > Maryska, jak mam rozumiec to "niestety"? Czyzbys zalowala tego?:))) Masz zrozumiec ze z zalem stwierdzam ze Ci nie moge dac odpowiedzi:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Maryska!!!! 17.10.09, 15:32 Ide z cala paczka do "San Marino", Enzo gra i spiewa:) Prosze sie niczego nie domyslac:) P.S.Corcia w tym miesiacu wcale nie przyjezdza do domu, ja jade do niej jutro na obiad, jej "narzeczony" tez zaproszony. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota i weekend NIEpracujący :-))) 17.10.09, 09:41 Ufff. Przeżyłam. Zdążyłam. Wysłałam. I na week-end nie mam absolutnie żadnej pracy! Cudo. Tak sobie myślę, że ugotuję sobie dzisiaj barszcz ukraiński. Zakwas mam, dokupię resztę, i do dzieła z moim nowym nożem Zwickella. :-))) Poza tym tzw. prace domowe: pranie, porządkowanie papierów. takie tam pierduły. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 17.10.09, 17:58 Ide sie wypindrowac na tance:) Pogoda jest taka ze psa na dwor nie wygonisz, a ja musze... I nawet nie bede mogla wypic bo samochodem jade. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 18.10.09, 09:10 Meteoparis gada, że ma być bezdeszczowo i 12-13 C. Niech będzie. Plany na dziś: czytanie i łażenie. Prosto i nieskomplikowanie. A, i na targ się wybiorę, jakies warzywa kupię, i rybę, i kwiaty. Same pierduły. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 18.10.09, 09:45 dla mnie targ to zawsze sobota. Takie mile, ale jednak codzienne zajecie. Ja dzis jestem umowiona z psipsiola ktora w nocy wrocila z urlopu. To straszna sportuffka, byla na urlopie rowerowym na Majorce. Jak mi pisala sms-y, ze wlasnie zrobili 91 km i to na wzgorzach do 1400 m to mi kolana drzaly ze zmeczenia:))) ciekawe co bedzie opowiadac. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 18.10.09, 12:30 A ja też nie lubię swoich zmarszczek. Na mojej 50 była jedna z moich najmłodszych przyjaciółek. Na wiosnę obchodziła 35 lat. No i na tę moją "ątkę" przyszła z pierwszy botoxem i kolagenem. Szczena mi opadła, ale że zawsze jestem taktowna i dyskretna to się do niej boczkiem dosiadłam i pytam - Ty coś Ty ku... zrobiła ze nagle zaczełaś mieć usta? - A że jest osobą normalną, czyli zupełnie nie traktującą się sieriozno, to opowiedziała nam cały proces myślowy, psychologiczny i medyczny. Opiliśmy to serdecznie. Zwłaszcza panowie którzy bardzo chcieli sprawdzić czy biust też sobie zrobiła. Kazała im uwierzyć na słowo że to co ma jest dumnie naturalne:-) Najbardziej nas ubawiło jak usiłowała nam pokazać czego, jakich min, ze względu na botox nie może teraz zrobić. Wracam do pichcenia. Cała następne po nas pokolenie rodzinne ma się zjawić na obiad:-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 18.10.09, 17:47 Fedoro, jak bylam taka mloda jak Ty to tez zmarszczek nie lubilam:) Najwiekszym czynnikiem starzenia sie jest, oprocz chorob i przypadkow losowych, stress. Tzn. ktos kto sie panicznie boi starosci stwarza sobie stress i starzeje sie jeszcze szybciej. Mnie ta teoria przekonuje. Wczoraj w ramach odstressowywania sie wywijalam tarantelle i trzeba bylo mnie widziec w akcji:) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałkowo 19.10.09, 08:07 Dzieńdobrybardzo. :-) Za oknem wciąż ciemnawo. Meteoparis gada, że ma być słonecznie, 12-13 C. W robocie zapowiada się powrót do normalności, przynajmniej na czas jakiś - może nawet cały tydzień? Odpukać... Poza tym na działkach nic się nie dzieje. Miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
ewa553 czlowiek strzela, Pan Bog kule nosi... 19.10.09, 09:05 znacie to przyslowie? Mam jeszcze w ogrodzie dwa krzaczki pelne zielonych pomidorow. Wczoraj dowiedzialam sie, ze mozna cale krzaczki powiesic "do gory nogami" na werandzie, to pomidory jeszcze dojrzeja. Nastawilam sobie budzik zeby zaraz z rana zrobic co trzeba, a tymczasem za oknem bialo, w nocy zlapal pierwszy mroz:((((( Pojde wiec do ogrodu tylko powyrzucac zmarzniete pomidory do smieci:((( A tak sie cieszylam, ze bede miec jeszcze pomidorki.... Odpowiedz Link
jutka1 Wtorkowo 20.10.09, 07:44 Za oknem ciemno choć oko wykol. br\ Dzień zawodowy zapowiada się w miarę normalny, tfu przez lewe ramię. Po pracy gópi (zam.) koktajl, na którym być muszę choć przez chwilę. br\ Ma być dziś dość ciepło jak na październik, 16-17 C. Więcej pierduł nie pamiętam. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wtorkowo 20.10.09, 11:33 Boszzz, kończy się wreszcie (mam nadzieję) niekorzystność jakaś straszliwa. Samopoczucie fatalne, na domiar złego padł internet. Mnie na to wszystko blady fiute strzelił, i zdecydowałam się wespół w zespół zmuc, i pojechałam jednak prowadzić warsztaty do Łodzi. A już byłam gotowa odwołać. I dobrze się stało, bo warsztaty poszły świetnie, wywiadu udzieliłam, stan zdrowia pogorszeniu przez to nie uległ, za to psychicznie się poczułam lepiej. Wczoraj interweniowałam w sprawie padniętego netu, odniosłam sukces, i dzisiaj idzie już ku dobremu, chociaż gardło nadal drapie i w dołku pogniatowuje. Jakieś to fatalne, niemniej jednak, wszystko było. Poza tym chociaż śnieg się już rozpuścił, to jednak definitywnie koniec pięknej złotej jesieni. Jest chłodno, ciemnawo, mży. I tak będzie przez następne pół roku. br\ -- wasza pierdo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 12:18 Przeczytałam wczoraj w Przekroju ciekawy artykuł o badaniach mammograficznych do których od lat usilnie namawia się kobiety. Otóż gdy porównano dwie grupy kobiet - jedna od lat poddająca się badaniom, i druga która "jak ognia unika badań i lekarzy" to umieralność na raka piersi w obu tych grupach była taka sama. Jednak w grupie kobiet poddającym się badaniom była duża grupa kobiet okaleczonych w wyniku terapii przeciwrakowych. Więc jeśli baby się nie badają to umrze jedna na dwa tysiące. Jeśli się badają, to umrze też jedna na dwa tysiące a dodatkowych dwadzieścia zostanie pozbawionych cycka, albo dwóch cycek. Co ciekawe, te statystyki są dostępne od 2006 roku, kolejne badanie potwierdzają wyniki. Ale ich się nie upubliczna, aby nie zniechęcać pacjentek do badań. Hahaha! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 16:48 Zartujesz? Powaznie? Masz link do tego artykulu? Dzisiaj rano w KCH tez o nim mowili, ale za bardzo nie wiedzialam o co chodzi, otumaniona szokiem porannego przebudzenia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 18:21 cos mi nie gra, pierdoklecjo. Bo juz od wielu lat unika sie usuwania piersi, operacje przeprowadza sie zachowawczo. Wiec juz to "20 okaleczonych" nie zgadza sie. No, chyba ze w Polsce operacje przeprowadza sie jak za Cwieczka (niejakiego)..... Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 18:51 No niestety, nie można się pocieszyć, że "to w Polsce, gdzie przeprowadza się operacje jak za Ćwieczka". Dane pochodzą z badań amerykańskich, brytyjskich między innymi. Tutaj jest link: przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,5677,1.html -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 20:08 popatrz pani, to ja juz teraz naprawde nic nie rozumiem:(((( jesli jednak pozwolisz, to nie przeczytam artykulu, wystarczy mi Twoje streszczenie. Ide sie nauczyc odmiany wloskiej "miec" i "byc", bo to podstawowe, a ja sie ciagle myle:((( Odpowiedz Link
maria421 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 20.10.09, 22:15 ewa553 napisała: > popatrz pani, to ja juz teraz naprawde nic nie rozumiem:(((( > jesli jednak pozwolisz, to nie przeczytam artykulu, wystarczy mi > Twoje streszczenie. Ide sie nauczyc odmiany wloskiej "miec" i "byc", > bo to podstawowe, a ja sie ciagle myle:((( Najlepiej z piosenek:) "Sono l´italiano" https://www.youtube.com/watch?v=DlOO-EkdTCM "Tu sei per me..." https://www.youtube.com/watch?v=mDicLgLPX-I "Lei e´" https://www.youtube.com/watch?v=_vthTiTJZrM "Siamo la coppia piu´ bella del mondo" https://www.youtube.com/watch?v=aeWhv0f6fLU&feature=related Na 2 i 3 osobe liczby mnogiej nie mam instrumentalnego przykladu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 21.10.09, 09:42 sono la Polacca, Mario:)))) czekaj, czekaj, jak skoncze druga klase (w listopadzie) to bedziemy sobie telefonicznie konwersowac po wlosku! Odpowiedz Link
maria421 Re: o dobrodzejstwach badań prewencyjnych 21.10.09, 10:04 To ty sie szybko uczysz jak juz w listopadzie druga klase konczysz:) P.S. w tym przypadku poprawnie jest "sono polacca", bez "la" i mala litera. Ale, ale... "non sei tedesca?" Bardzo smieszylo mnie na poczatku slowo "tedeschi" (Niemcy), "te deski":) Albo slowo "attacapanni" (wieszak) , "a taka pani" :) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 20.10.09, 13:16 Rano byl szron na dachach, jest zimno ale swieci slonce, wiec jest calkiem przyjemnie. Musze korzystac z pogody i zrobic porzadki w ogrodzie. Odpowiedz Link
jutka1 Środa i środek tygodnia 21.10.09, 08:34 Nic nowego, czyli wszystko po staremu. I tyszpiknie. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa i środek tygodnia 21.10.09, 10:06 Zapowiada sie ladna pogoda, musze pomyslec ze pojutrze jade do Polski i cos przygotowac. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa i środek tygodnia 21.10.09, 10:41 czy sono polacca czy sono tedesca, to zalezy z kim rozmawiam:))) Niemiec by pekl ze smiechu jak bym powiedziala ze jestem Niemka. Ostatnio mi sie zdarzylo, ze na wycieczce z para przyjaciol powiedzialam o czyms "u nas" majac na mysli Mannheim, gdzie mieszkam przeciez od 35 lat. Z dalszej rozmowy wyniklo, ze oni mysleli ze mowie o Polsce. Nawet nie tlumaczylam, ze Polska to juz dla mnie nie jest "u mnie". Odpowiedz Link
ewa553 znikajacy punkt 21.10.09, 10:44 nie wiem czy ktos z Was widzial przed bardzo wielu laty ten rewelacyjny film Barry Newmanem, ktory zreszta gral Kowalskiego? Mysle o tym ostatnio piszac na forum: nowe utrudnienie: jak chce wejsc na jakis watek to musze doslownie polowac myszka zeby we wlasciwy watek trafic. Tekst ucieka albo na gore albo na dol. Czy tez tak macie? GW dba o to, zebysmy sie dobrze bawili:))) Odpowiedz Link
ewa553 cuda i dziwy 21.10.09, 10:46 przeczytalam dzis w GW ze PO ma poparcie 49 procent ludnosci, a PiS 26. Powinnam sie cieszyc, ale ja sobie mysle z przerazeniem, ze az 26 procent kretynow w Polsce mieszka. Czego im jeszcze trzeba, zeby przejrzec? Co piszac mowie ciao i udaje sie w kierunku kajecika. Odpowiedz Link
maria421 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 10:55 Jak to rzekl byl Bertold Brecht: "Jak jakis narod nie docenia rzadu do trzeba wymienic narod". Czy cos w tym stylu:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: cuda i dziwy 21.10.09, 11:45 Hehehe, 26% to bardzo mało. Dałbybóg. Dzień kolejny mało inspirujący. Szaro, buro i nieskrzydlato. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: cuda i dziwy 21.10.09, 12:09 Hahaha! Nie ma to jak czujny Pyton! Sssssss... :))) Jestem w okresie przejściowym i sobie pozwalam i z tym i z tym. Jak moja jedna psiapsióła kiedy rzucała facetów. Zawsze było - na zakładkę :))) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 12:26 Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz? :-))) Ide na obiad, z jedna z ulubionych dziewczyn z pracy. mam ochote na jakas dobra rybe (cos mnie ostatnio na ryby wzielo). Baj, sedated pierduklecjo ;-D Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: cuda i dziwy 21.10.09, 14:07 Pierdoklecja Prutka mała i cichutka! Hłe, hłe, hłe !!! Notabene spokrewniona z niejaką Prawdziwąstarą Prutką, która jest jej inspiracją, gurem i ideałem niedościgłem:))) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 14:31 Hahahahahaha! :-)))))) Az musialam w wyszukiwarce sprawdzic gdzie dzwoni, no tak, mow mi siostro. Bo nie kuzynko, kuzynke zawsze mozna zborsuczyc i skandal by byl alboco. :-)))))))))))))))))))))))) Siostre to najwyzej ukamieniowac z honorem, no ale to u tych nacji "be" bo przeciez nie w naszej dostojnej macierzy rozumianej szeroko. :-))) I role Ci sie pojebly, to Ty jestes od lat siedmiu z okladem mojem guru i obiektem podziwu ejment. ;-p Odpowiedz Link
maria421 Wojna! 21.10.09, 14:52 Mowialm Wam ze mialam zarysowany samochod? Oba drzwi z prawej strony. Zadzwonilam do ubezpieczalni, zglosilam, zapytalam czy chca przyslac rzeczoznawce, powiedzieli ze nie potrzeba. Drzwi zostaly polakierowane, wygladaja jakby nigdy nic. Volvo poslalo rachunek ze zdjeciami do ubezpieczalni i tam jakis dupek rzeczoznawca stwierdzil ze to nie moglo sie stac w jednym czasie i w jednym miejscu tylko ze to byly dwa osobne zajscia!!! I ze chce widziec miejsce zajscia (stalo sie we Wloszech)... Rachunek nie jest wysoki, cos ok. 1200 Euro, z czego ja place € 500,-, oni reszte. Oni kombinuja ze jak potraktuja to jako dwa rozne wypadki, to ja za kazdym razem bede musiala placic po € 500,- a oni wyjda prawie na czysto. Furia we mnie wstapila i nagadalam facetowi ze go chyba sluchawka w ucho parzyla. Ze rzeczoznawca mogl przyjechac zobaczyc jak proponowalam, i ze oni sami z tego zrezygnowali, wiec niech mi teraz ekspertyz na podstawie zdjec nie wystawia. Ze jak chce moze do Wloch jechac, pewnie jest jeszcze rysa na kolumnie. Ze od niepamietnych czasow nie zglaszalam zadnych wypadkow i ze jezeli mi tym razem tej banalnej sumy nie zaplaca, to zmieniam ubezpieczalnie. Po 25 latach! Ufff! Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: cuda i dziwy 21.10.09, 19:27 Mnie się ostatnio wszystko jebła, więc mogę być zarazem gurem i gurącym, natomiast popieram Waszą inicjatywę siostro i się kategoryczynie sprzeciwiam przetrzymywaniu pawii. Dzień dobry. Heil Hitler. Wasza Ekscelencjo. Zresztą i tak się już nie kamieniuje, tylko robi "flogging" czyli tłuczenie. W związku z tym mowy być nie może o dyskryminacji jakiejkolwiek bowiem w porównaniu z kamienowaniem tłuczenie to niemal pieszczota. Hahaha! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: cuda i dziwy 21.10.09, 22:31 Słusznie prawicie, siostro. Chyba utłukę ziemniaków w week-end. Czycuś. A o przekroczonym Rubikonie napiszę zaraz we wpisie obok. Odpowiedz Link
jutka1 Apdejt i Rubikon 21.10.09, 23:15 Rubikon. Po prawie 2 latach od ostatniej sesji, w sobotę zdradzam Karolinę. Moja i Karoliny wspólna przyjaciółka, również przez nią zaniedbana, dała mi namiary. Kości zostały rzucone: umówiłam się na sobotę na (pod)cięcie u Miriam i Karimy (Achtung! ;-)))) w szóstce. Apdejt. Jutro cięzki dzień. Ale po pracy spotykam się z ulubioną kumpelką z Beneluksu, wizytującą właśnie. Cieszę się. :-) Aha, i zepsuła mi się karta kredytowa, nie chce z maszyny w ścianie wypluwać piniondza. Na koncie jest piniondz,a karta nie działa. Rano więc wycieczka do banku. Grrr. No i to by było na tyle. Dobranoc :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Apdejt i Rubikon 22.10.09, 01:36 Achtung, z powodu oszustwa zwanego skimmingiem z (wink wink nudge nudge) Hiszpanii, banki w całym Eurolandzie masowo blokują karty kredytowe aby zapobiec oszukańczym transakcjom. Może dlatego Twoja nie działa. Pozatym bądź czujna i vigilant aby osoby o arabsko-brzmiących imionach nie wykonały jakiegoś floggingu na Twojej głowie w ramach odwetu za doznane (lub wyimaginowane) szykany. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Apdejt i Rubikon 22.10.09, 07:53 Kifjute wie. Sprawdzę w banku. Ale upierdliwość to wczoraj była okrutna. Br\ Odpowiedz Link
blues28 Re: Apdejt i Rubikon 22.10.09, 10:22 pierdoklecja_prutka napisała: Achtung, z powodu oszustwa zwanego skimmingiem z (wink wink nudge nudge) Hiszpanii, ----- A cóz to za jakies imputacje, he??? Tu naród kreatywny wielce i nie byle skimmingami ale i hackerstwem pierwszej wody blyszczy(podrabiaja websajty banków i nabieraja niewinne owieczki na rózne, trefne transakcje). Niedlugo pewnie tez podpiepszymy najlepsze kasztany z placu Pigalle. A co :-) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 22.10.09, 08:23 Meteoparis zapowiada dzień bezdeszczowy, 15-16 C. Zaraz pójdę do banku, a potem na drugi koniec miasta do biura. Durna karta, zabrała mi godzinę z dnia pracy. :-/ Poza tym jak wyżej. Miłego dnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 09:35 I ja ide dzisiaj przez szkola do fryzjerki. Czy uda mi sie ja namowic zeby mi dzis na czubku glowy zrobila jezyka? Twierdzi, ze to mnie oszpeci, a ja marze o stojacych na sztorc wlosach. Moje miekko ukladajace sie leza wprawdzie raczej plasko, ale znalazlam dobry wachs zeby je usztywnic. "wachs" to po niemiecku wosk, ale to jest w formie kremu i nie wiem dlaczego sie tak smiesznie nazywa. Dzis ostatni dzien pierwszej klasy. Wczoraj robilismy taka mase wyjatkow gramatycznych, ze mi glowa peka. Oczwiscie nic sie dzis nie ucze, nie mam sil. I dobrze ze wloski potrzebny mi jest tylko do mowienia a nie pisania, bo stale niemieckim zwyczajem pisze rzeczowniki duza litera. Nie moge sie odzwyczaic. Wczoraj bardzo zmartwila mnie siostra mowiac mi ze mi wspolczuje, bo jestem nieszczesliwa. Bardzo mnie zmartwilo ze tego nie zauwazylam, ale ona twierdzi ze duzo na temat wewnetrznego rozdarcia emigrantow czytala i dlatego mi wspolczuje. Ona ma zawsze racje. Jej zdaniem. Wiec moze powinnam byc nieszczesliwa? Inaczej bede miala kompleksy, ze nie pasuje do literatury na temat... Przemysle to. Wczoraj byl wogole dziwny dzien, z roznymi niepowodzeniami. Wieczorem zadzwonili do mnie z pewnego instytutu gdzie sie zglosilam jako krolik doswiadczalny do badan nad marna pamiecia (ktora niestety mam). Przeprowadzali ze mna wczoraj juz druga rozmowe z tysiacem pytan i pasowalam jak ulal do tego co potrzebuja. Po 20 minutach dialogu pani mowi, ze teraz ostatnie pytanie: czy mam w ciele jakies metalowe czesci jak rozrusznik serca itepe. Nie mam. A sztuczna soczewke w oku? Mam, ale szklana. Taaa, ale one maja jakies mikroskopijne metalowe polaczenia o ktorych laik nie wie i to mnie niestety dyskwalifikuje, bo te czesci w tej rurze do ktorej wsuwaja na badania predko sie rozgrzewaja i to moze oko uszkodzic:((( no i dupa blada, znowu sie nie dowiem co z moja pamiecia. I jeszcze stracilam kupe czasu. Pech. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 10:33 Jesien wielkimi krokami idzie przez Madryt. Huraganowe wiatry zamiataja liscie, szarpia plaszcami i parasolami. Bez zbednych kontemplacji skoczylismy z pelnego lata w gleboka, zimna jesien. Ano. Za to weekend ma byc piekny, sloneczny i cieply, niech no tylko front znad Atlantyku pójdzie sobie precz :-) Zaopatrzona w cieply plaszcz i wielki parasol ruszam w miasto, bo spraw dzis multum. A Ty Basiu nie daj sie Kasandrom :-) Nie kazdy zyje wedlug "jedynie slusznej" linii postepowania, która ktos tam wytyczyl, chocby empirycznie odpowiadala ona tysiacowi przypadków. Twój moze byc ten "tysiac pierwszy". Zas nauka jezyka jest jednym z najlepszych sposobów na poprawe pamieci :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 13:00 Nie martw się tą pamięcią Ewa, bo może dlatego nie pamiętasz, że jesteś taka nieszczęśliwa. A że siostra Ci przypomiała - to nic. Za chwilę znów zapomnisz. Hahaha! demotywatory.pl/291125/Stary-czlowiek -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 22:13 Jutro skoro swit jade do Polski i zdaje sie ze bede jechala w deszczu:( Pa! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 22.10.09, 22:58 przy takiej pogodzie powinnas byla jechac pociagiem. A tu prosze panstwa mozecie podziwiac mojego pana od wloskiego. Zaraz jutro ide kupic jego plyte. www.myspace.com/rubinodomenico Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 23.10.09, 08:11 Wreszcie koniec tygodnia. Co więcej, znów z perspektywą wolnego week-endu, jipppiiii :-) Plany na dziś proste i nieskomplikowane: pokończyć rzeczy zawodowe, po pracy spotkać się ze znajomymi w zwyczajowym piątkowym miejscu, a potem odpoczynek w domu. Piątkowa rutyna :-))) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 23.10.09, 10:36 chyba mila piatkowa rutyna? Pamietam z czasow zawodowych ze choc moja prace bardzo lubialam, cieszyl mnie juz piatkowy wieczor... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 89 :-))) 23.10.09, 11:01 no, dlaczego nikt sie tu nie zachwyca moim Domenico i nie wykazuje zrozumienia dla mojego zauroczenia???? Odpowiedz Link
ewa553 smieszny piatek 23.10.09, 11:40 wczoraj zakonczylam ten bardzo intensywny kurs i chyba dlatego mam dzis takie uczucie, jakby byla sobota. smieszne uczucie. a teraz mgla poszla na gore, wiec pedze usuwac pomrozowe szkody w ogrodzie. Ciao, do pozniej! Odpowiedz Link
jutka1 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:30 Co od rana pokrzykujesz? Nerwicy się człowiek nabawi. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:45 Hehe, uderz w stol, a Jutka sie odezwie:))) witam Moja Mila, jak sie spalo? Cuy sie sucho wstalo? (cyt) Odpowiedz Link
jutka1 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 09:54 Jak się spało? Za krótko, ale o ty już napisałam osobno. Resztę zaraz zapodam na Snulum. To o suchym wstaniu to cycat z kogo, bo nie kojarzę? Odpowiedz Link
ewa553 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 10:01 nie musisz absolutnie kojarzyc. To byla moja ulubiona ksiazka w mlodosci, "Ziele na kraterze", Wankowicza. W ten sposob budzil swoje coreczki doprowadzajac je do rozpaczy, bo sie jeszcze od czasu do czasu laly. Uwielbialam jego ksiazki. Zaczytywalam sie. Niestety, starosc go nie oszczedzila, wafel mu zmiekl, jak mawiaja Niemcy i shanbil sie pare razy. Wiec lubie mlodego i sredniego Wankowicza, nad starym spuszczam zaslone milczenia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: wiadomo: sobota, to wszyscy spia.... 24.10.09, 10:09 Czytałam "Ziele na kraterze". Rzeczywiście. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Sobotnio 24.10.09, 09:51 Szaro za oknem. Wstałam za wcześnie, bo zapomniałam wyłączyć budzik, gópibałwan. :-/// Sobotę mam praktycznie niepracującą. "Praktycznie", bo jakieś dwie rozmowy zawodowe muszę przez telefon przeprowadzić. Poza tym laba. Fryzjer, może kino na Odeonie po fryzjerze - zobaczę co grają. Tyle pierduł sobotnich. Mivego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela i zmiana czasu 25.10.09, 09:41 Dzięki zmianie czasu (i wcześniejszej ciszy nocnej wczoraj) wyspałam się po uszy. :-) Za oknem słońce, niebo nieco zamglone, ma być 15-17 C. W planach mam wypad do anglojęzycznej księgarni WH Smith i poszwałędanie się po ogrodach Tuilleries. Obiad może też w tamtych okolicach, zobaczę. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela i zmiana czasu 25.10.09, 15:38 Tutaj mokre i ciemnawe 7C. Już niedziela, a ja się wcale nie czuję wypoczęta. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela i zmiana czasu 25.10.09, 23:33 Wiecie co, około 15 dokonałam tutaj wpisu, że jest mokrawo, jest 7C i że się nie czuję wypoczęta mimo że to już niedziela. I ten wpis - zniknął. Co tam takiego nieprawomyślnego było, w tym wpisie, że aż go zjadło, zastanawiam się? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela i zmiana czasu 26.10.09, 07:28 Jakiś glitch musiał sie wdać, bo wszystko jest. Odpowiedz Link
jutka1 No to chyba zamknę na zaś... 26.10.09, 07:31 ... bo potem mogę nie mieć czasu na forum. Zamykam więc i idę otworzyć nowe pierdulum. :-) Odpowiedz Link