xurek
19.01.04, 13:11
Znajduje sie na bezludnej tropikalnej wyspie – palmy, biale plaze i inne
bajery, ale zadnych ludzi i zadnej infrasktruktury oprocz nizej wymienionej:
Hotel jednopokojowy – w nim cztery pietrowe lozka, przy kazdym pietrowy
stolik plus cztery szafki, kazda do podzialu dla jednego lozka. Do tego
lazienka z czterema prysznicami (nie ma przedzialek) plus dwie ubikacje. Jest
jeszcze jedna telewizornia z jednym telewizorem plus jeden taras z jednym
stolem i osmioma krzeselkami.
Hotelem zarzadza Starypierdola – on przydziela miejsca na lozkach, rozdaje
posciel i reczniki itd.
Na wyspie jest jedna jedyna restauracja (nie ma zadnego sklepu) i bar –
prowadzone przez Dona z Lucja. Prawo restauracyjne jak wszedzie – wlasciciel
ma prawo wpuszczac / wypraszac jak mu sie podoba.
Oprocz tego jest instytucja wymiaru porzadkowo-sprawiedliwosciowego
prowadzona do spolki przez Jutke z Plesserem.
Wczasy na wyspie przydzielane sa odgornie – zawsze na tydzien. Decyzja o
przydziale podejmowana jest demokratycznie na forum. Jako pierwszy sklad
wczasowiczow proponuje niedemokratycznie: - Alaskanka
- Ertes
- Jan Kran
- Pani i Toto (toto nie dostanie osobnego lozka ale placi za lot)
- Dead Skunk
- Lolo
- Basia
- Swiatlo
No i obsluge wispy plus wczasowiczow prosimy o codzienne raporty z pobytu. Co
wy na to?
PS: ja poprosze o przydzial w czerwcu, bo mam wtedy malo roboty I duuuzo
czasu na raporty :)).
Xurek