ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa :)

26.01.04, 22:27
Otwieram nowe Zebranie :))))

Moze byc o wszystkim, ze szczegolnym uwzglednieniem dyscypliny
dodatkowej :))))))

good luck!
    • ani-ta dyscyplina dodatkowa ? 26.01.04, 22:32
      ja bym chciala tylko tak dla scislosci...
      dyscyplina?
      a czy jutus ty wiesz, ze co dla jednych kara i pogwalceniem ich swobod i
      nietykalnosci jest... to dla innych pieszczota najwieksza sie jawi?:)

      ty sie juteczko nie zdziw jak ci od jutra wszyscy zaczna na glowe wchodzic... i
      domagac sie uzycia dyscypliny:PPPP

      oczywiscie... wszyscy poza mna!!!
      ja nigdy bym nie smiala;)))

      a.:)
      • jutka1 Re: dyscyplina dodatkowa ? 26.01.04, 22:42
        a totolotka nie pamieta???????

        ;))))))))))))))))))))))))))))
        • ani-ta Re: dyscyplina dodatkowa ? 26.01.04, 22:54
          to byla dyscyplina?

          banderole pamitam... sprawdzali...

          czy to byla dyscyplina?...

          qrde...
          ten olej to mi wlasnie TA KOMORKE w mozgu zjadl:(((

          a.:)
    • jutka1 dyscyplina dodatkowa -- potencjalny skret :)))) 27.01.04, 15:21
      zamiast totolotka mozna tez zalozyc ze dyscyplina ma cos wspolnego z paniami w
      czarnej skorze z nitami metalowymi i masce z czarnego lateksu... ale po co...
      juz na ktoryms watku stwierdzilismy ze wlasciwie nie, chociaz jakby co, zawsze
      scurvic mozna :))))))))

      ja dzisiaj domowo. len (enzkreseczka), pranie, lektura, itp.

      zalegam na szezlongu i chyba se utne drzemke, z tych nerw oczywiscie, bo taki
      nerwowy dzien mam..... ;)

      zzzzzzzzzzzzzz (nie mylic z bzzzzzzzzzzz)
      ;))))))))))))))))))))))))))))))
      • jutka1 Re: dyscyplina dodatkowa -- potencjalny skret - PS 27.01.04, 15:42
        PS idem siem zdrzemnac. Nie budzic.

        bajfornau
        ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
        • ani-ta Re: dyscyplina dodatkowa -- potencjalny skret - P 27.01.04, 18:18
          jutus;)
          toc ja wlasnie o tych paniach w skorach, szpilach nastkach, cwiekach z
          pejczykami i Bog wie czym jeszcze myslalam;)))
          chociaz nie... on nie wie...

          jak sie wziac i dowartosciowac?
          nalezy pojsc do frycka... spedzic 4 godziny na milej pogawedce... i wyjsc z
          plonaca glowa;))))

          tak tez zrobilam;)
          z czego sie ciesze...
          pytanie czy jutro ktos z rodziny mnie pozna.... bo Jedynemu sie udalo... po
          glosie... i po dziecku :)))))

          zalegam na szezlongu... umeczona poprawianiem urody wielce...
          aaaaaa...
          jejej...
          jutka no posun sie troche!:)

          (_!_)
          ide na persa;)

          a.:))

          P.S.
          i pomyslec ze za miesiac bede musiala znowu 4 godziny.... trzeba wymyslec jakis
          domowy sposob...!
          • moore_ash Re: dyscyplina dodatkowa -- potencjalny skret - P 27.01.04, 18:47
            nalezy pojsc do frycka... spedzic 4 godziny na milej pogawedce... i wyjsc z
            > plonaca glowa;)
            pytanie czy jutro ktos z rodziny mnie pozna.... bo Jedynemu sie udalo... po
            > glosie... i po dziecku :)))))

            a ja sie chcialem zapytac co zrobilas z dzieckiem na te cztery godziny co???
            do kaloryfera lancuchem?
            bo mnie tu taki jeden znajomy doradzl, z ejak nei bede sobie dawal juz rady z
            dziecmi to rece pod nogi kanapy. akurat cztery...


            i pomyslec ze za miesiac bede musiala znowu 4 godziny.... trzeba wymyslec
            jakis domowy sposob...!

            no... ciezko jest lekko zyc:P
            ale o tym juz chyba kiedys byla mowa w watku CJ. popros Krana to Ci odszuka w
            archiwach bo ja sie do tego nie nadaje:)

            pozdr.
            tb

            p.s. poza tym po ostatniej wizycie na czacie to mi sie taki jeden obrazek sni
            tylko inne nicki przy nic sa i kurde nie moge sie wyspac:PPPP

            • ani-ta Re: dyscyplina dodatkowa -- potencjalny skret - P 27.01.04, 19:27
              dziecko po stwierdzeniu posiadania serca sztuk raz (zdrowego wbrew oczekiwaniom
              lekarzy:PPP) zostalo przebrane za wrozke z rozdzka, czapka, tiulem i wlosami na
              ta okazje wymodelowanymi na szczotke plus walki (nic to nie dalo... po kim ona
              ma takie sztywne druty???!!!)... i odstawione do placowki wychowawczo-
              opiekunczej w celu pomeczania troche pan przedszkolanek:))
              panie od zajaczkow uwazam za swiete za zycia! one mowia, ze dziecko bylo
              idealnie grzeczne, pokorne i bawiace sie doskonale... hehehe... albo klamia mi
              w zywe oczy!:)
              jak juz dziecko bylo odstawione to ja ziuuuuuuuuuuuuuuuuu i... zmywarke
              reklamowac........ ziuuuuuuuuuuuuuuuuu i.... na bostwo sie robic... a jedynego
              na ubostwo:))) no bo uroda kosztuje!
              ale oplacalo sie... 7 lat odjete jak nic!:)
              Jedyny twierdzi, ze wiecej.... bo tylko dziecko mozna tak z kasy wycyckac;))

              a teraz... ziuuuuuuuuuuu i na szezlong poki jutka w lodowce siedzi;))))))))

              a.:))
    • moore_ash Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 27.01.04, 18:52
      to ja jestem chyba jakims wrednym zboczencem bo mi sie haslo "dyscyplina
      dodatkowa" skojarzylo z... "dyscyplina podatkowa" czymkolwiek jest to ostatnie
      :(

      pozdr.
      tb

      ---
      odkad Ciebie brak, trace dobry smak, blagam Pepe wroc!!:P
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 27.01.04, 18:58
      Jutka, zboczona jestes? Z nerwöw na szezlong a nie do Wietnamczyka ze o Wlochu
      nie wspomne??? Ja dzis z tych nerwöw (no bo ubieranie-rozbieranie-ubieranie itd)
      poszlam do Wlochy i zjadlam pyszne lasagne! I winko sobie w samo poludnie
      strzelilam! A co, zyje sie raz!
      • jutka1 Re: Basiu, w sprawie nerwow :) 27.01.04, 19:05
        basia553 napisała:

        > Jutka, zboczona jestes? Z nerwöw na szezlong a nie do Wietnamczyka ze o
        Wlochu nie wspomne???
        **********
        Ja uzywam tego powiedzonka do wszystkiego. Np. z tych nerwow nie poszlam dzis
        do pracy, i z tych nerwow nic nie robilam, itp itp.

        > I winko sobie w samo poludnie strzelilam! A co, zyje sie raz!
        **********
        A poza tym musisz trenowac przed przyjazdem do Chrancji, zebys mogla byc dobra
        klientka restauracji i wtapiac sie w krajobraz jak nalezy :)))))))

        Ruda (juz po drzemce, ktora oczywiscie tez sobie strzelilam z tych
        nerwow ;))))))))))))
        • ani-ta na te wasze nerwy... 27.01.04, 19:33
          i moje skolatane...
          <chociaz ja dzisiaj uslyszalam, ze po mnie to nerw(ow) nie widac... oj slepe te
          ludzie! strasznie:)))>

          wracajac do tematu...

          na te wasze nerwy (i moje tez)... sliwki w czekoladzie... sztuk duzo... nooo...
          pudelko sie mi kupilo... trza szybko zjesc poki jeszcze nie wszczeto
          dochodzenia gdzie sa "drobne" z czyichs porciuchow;))))

          a dla tych (wiadomo... tej!) co to slodyczy ponoc nie jada... bo zeby...
          gust... pozycja nie pozwala....
          gar kapusniaku taaaaaaaaaaakiego mocnego... z boczusiem wedzonym i wkladka
          miesna... raz!:)

          uwaga! nie uzywac zmywarki! bo sie jeszcze popsuje!:)))))

          a.:)))
          • jutka1 Re: na te wasze nerwy... 27.01.04, 19:36
            ani-ta napisała:

            > a dla tych (wiadomo... tej!) co to slodyczy ponoc nie jada... bo zeby...
            > gust... pozycja nie pozwala....
            > gar kapusniaku taaaaaaaaaaakiego mocnego... z boczusiem wedzonym i wkladka
            > miesna... raz!:)
            *********
            miam mniam miaaaaammmmmmmm
            z tych nerwow zezre, a nawet sie obezre!!! :))) uwielbiam!!!!

            a moja dole sliwek w czekoladzie Wam zostawiam, smacznego :)
            • moore_ash Re: na te wasze nerwy... 27.01.04, 19:47
              czy Ty nawet bezwiednie musisz wszystkie numerki kasowac?:)

              pozdr.
              tb:)
              • jutka1 Re: na te wasze nerwy... 27.01.04, 19:53
                moore_ash napisał:

                > czy Ty nawet bezwiednie musisz wszystkie numerki kasowac?:)
                *******
                hihihihihihihihihi
                :)
          • goga.74 Re: na te wasze nerwy... 27.01.04, 20:47
            >
            > na te wasze nerwy (i moje tez)... sliwki w czekoladzie... sztuk duzo...
            nooo...
            >
            > pudelko sie mi kupilo...

            Anita, nie rob mi smaka! Ja UWIELBIAM sliwki w czekoladzie, ale jem je tylko w
            Polsce lub jak sobie zapas przywoze (ale zapas sie szybko rozchodzi bo zjadam,
            i, jak to ja glupia, rozdaje na prawo i lewo)
    • basia553 wisz Anita, 27.01.04, 20:15
      to nawet ja: kobieta pracujaca, bezdzietna wiem, ze dzieci wyzywaja sie w domu
      a u innych sa grzeczne. Moja bratanica przyjezdzala do mnie na kazde wakacje i
      jak ja u brata chwalilam pod niebiosy, to on, naprawde nie zartujac, pytal, czy
      möwimy o tej samej osobie!
      Inna sprawa, ze jak po latach poznala tu kogos, wyszla za maz i zamieszkala, to
      wyszlo z niej to co möj brat wiedzial, a ja sie tylko domyslac moglam.
      Na moje pytanie dlaczego????? odpowiedziala, ze na wakacjach mogla sie
      przestawiac, na codzien nie moze. Dobre, co?
      • ani-ta Re: wisz Anita, 27.01.04, 20:52
        wisz basiu:)
        ja to grzeczna w domu bylam:))

        rodzicom klopotow nie sprawialam... baaa... o polowie wywiadowek to oni nie
        wiedzieli...:)))) o zadnej bojce z chlopakami... nawet jak reke zlamalam to sie
        sami domyslec musieli... bo ja dzielnie lezki polykalam... fakt!... musialabym
        se przyznac, ze bylam na wagarach... w przedszkolu;))))
        generalnie to obcy mieli klopot ze mna... rodzice nie;)))

        ale... swego czasu pewna pani od zajaczkow (widac ze uczona! bo madre rzeczy
        gada:)) powiedziala mi, ze dziecko tam szaleje, gdzie swobodniej sie czuje;)))


        przywolujac watek klubowy o dyscyplinie do porzadku...
        mowie...
        dyscyplinie zdecydowane NIE!
        :))))

        a.:)
        • atomek56 Re: wisz Anita, 27.01.04, 20:55
          ani-ta napisała:

          > wisz basiu:)
          > ja to grzeczna w domu bylam:))
          >
          > rodzicom klopotow nie sprawialam... baaa... o polowie wywiadowek to oni nie
          > wiedzieli...:)))) o zadnej bojce z chlopakami... nawet jak reke zlamalam to
          sie



          stanowczo NIE!!!!!!!!!!:))))))))))))))))
          >
          > sami domyslec musieli... bo ja dzielnie lezki polykalam... fakt!...
          musialabym
          > se przyznac, ze bylam na wagarach... w przedszkolu;))))
          > generalnie to obcy mieli klopot ze mna... rodzice nie;)))
          >
          > ale... swego czasu pewna pani od zajaczkow (widac ze uczona! bo madre rzeczy
          > gada:)) powiedziala mi, ze dziecko tam szaleje, gdzie swobodniej sie czuje;)))
          >
          >
          > przywolujac watek klubowy o dyscyplinie do porzadku...
          > mowie...
          > dyscyplinie zdecydowane NIE!
          > :))))
          >
          > a.:)
          • atomek56 Re: wisz Anita, 27.01.04, 20:58
            CZEMU WCISNALEM SIE W TEKSY ANITY :)))))))))))
            • jutka1 Re: wisz Anita, --- atomek :) 27.01.04, 21:03
              atomek56 napisał:

              > CZEMU WCISNALEM SIE W TEKSY ANITY :)))))))))))
              *********
              najpierw sie w cos wciskasz a potem pytasz czemu????
              ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • atomek56 Re: wisz Anita, --- atomek :) 27.01.04, 21:08
                jutka1 napisała:

                > atomek56 napisał:
                >
                > > CZEMU WCISNALEM SIE W TEKSY ANITY :)))))))))))
                > *********
                > najpierw sie w cos wciskasz a potem pytasz czemu????
                > ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))


                :))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • ani-ta prosze sie we mnie nie wciskac!!!:))) 27.01.04, 21:16
                  sprobujmy po dobroci... popertraktujmy...
                  moze mnie jakis argument przekona...
                  a nie tak wciskac sie bez uprzedzenia!
                  no gentelmenom nie uchodzi!
                  a damie nie wypada!

                  a.:))))
    • jutka1 Wieczor w rytmach latino :)))))))) 27.01.04, 21:15
      Drodzy moi, BEZ DYSCYPLINY :))) zapodaje muzyke latynoska, mambo i salse i
      merengue, na radiu FIP aktualnie (szkoda, ze czesc forumowiczow/czatownikow
      nie moze sluchac :((((((((

      wlasnie lecial Yuri Buenaventura "Paloma Taina", a teraz Maraca Maraca "S
      Tumbao".. mniodzik i az do tanca mi sie wszystko rwie!!!! Kto ze mna zatanczy
      merengue??? :)))))

      www.radiofrance.fr/chaines/fip/direct/
      klik na ecouter le direct
    • akawill Troche roztrzęsiony... 27.01.04, 22:05
      ...drwal coś. Chyba tym dziwnym zachowaniem na forum. Tak jakby ludzie się
      chcieli lepiej wyrażać czycoś. Natenprzykład ani-ta robi takie cmooooooooook,
      że mlasknęło Klubem w posadach. Goga wrzeszczy nieeeeeeeeeeeee, musi
      obdzierają. Atomek i Don tak się uśmiechają że im chyba gębę na trwałe
      wykrzywi. Nie mówiąc już o Jutce, której jak już to oko mrugające tak zostanie
      przymrugnięte to będzie ino w mono (ma się te wyrażenia) widzieć.

      Kurcze balans aż się muszę z tego wszystkiego, na spokojnie już, bez nerw,
      napić.
      • ani-ta Re: Troche roztrzęsiony... 27.01.04, 22:07
        drwal becherovke lubi?
        jak lubi?
        to niech pije...
        ja tez lubie...
        to bedziem oba dwa pic!:))))

        cmoooooooooooooooooooooooooooooooooooook
        <i juz nie zazdraszczaj!>

        a.:))
      • jutka1 Re: Troche roztrzęsiony... 27.01.04, 22:10
        akawill napisał:

        > Nie mówiąc już o Jutce, której jak już to oko mrugające tak zostanie
        > przymrugnięte to będzie ino w mono (ma się te wyrażenia) widzieć.
        >
        > Kurcze balans aż się muszę z tego wszystkiego, na spokojnie już, bez nerw,
        > napić.
        ************
        Drwalu!!!!!!! cmoooooooooooookkkkkkkkkkk :))))))))
        Ja po prostu powracam do normy!! ;))))))) wink wink wink wink :)

        No to ja siem z Tobom napijem! (what else is new?? :)))))
        Gul gul gul gul gul :)
    • jutka1 snieg z deszczem... 28.01.04, 09:02
      czy deszcz ze sniegiem, nie wiem czego wiecej... fenomen unikalny prawie
      tutaj... brrrrrr...
      zapalam w kominku, koncze kawe i oddalam sie do roboty. Termos z kawa
      zostawiam, jak rowniez zimne piwo dla tych, ktorzy w ten sposob kaca
      lecza :))))

      bajfornau
      • akawill u nas śnieg ze śniegiem... 28.01.04, 15:18
        ...na drogach slalom, dzieci zadowolone do szkoły nie idą
        w sumie nic nadzwyczajnego......
        kawa dzisiaj........gorąca
        • atomek56 Jutko i co z netem w domu:)))))))))) 28.01.04, 16:26
          zrobili co mieli zrobic , czy znow nie dotrzymali terminu :)))))))))))))
          • jutka1 Re: Jutko i co z netem w domu:)))))))))) 28.01.04, 16:35
            atomek56 napisał:

            > zrobili co mieli zrobic , czy znow nie dotrzymali terminu :)))))))))))))
            *******
            Nie wiem czy zrobili, bo spalam :)))))
            Ale net jest (kurdebalans odpukac!!!)

            :)
            • atomek56 Re: Jutko i co z netem w domu:)))))))))) 28.01.04, 16:37
              jutka1 napisała:

              > atomek56 napisał:
              >
              > > zrobili co mieli zrobic , czy znow nie dotrzymali terminu :)))))))))))))
              > *******
              > Nie wiem czy zrobili, bo spalam :)))))
              > Ale net jest (kurdebalans odpukac!!!)
              >

              super , bedzie okazja znow pogadac :))))))

              > :)
    • sabba no wiecie co??? 28.01.04, 09:21
      to ja tu juz w nadziei, ze bedzie dyscyplina, zaczne w koncu robic to co mi kaza
      i co musze, bede ukladna, pilna i madra a tu co? pic na wode, fotomontaz! znow
      zwyciezylo porobstwo i rozboj w bialy dzien. NO ale nie moge powiedziec ze sie
      zawiodlam, wrecz przeciwnie, dziekuje wam haha. A jak nie zdam egzaminow to
      zwale na klub!:))))
      • ani-ta Re: no wiecie co??? 28.01.04, 10:22
        sabbciu:)))
        napiszemy ci usprawiedliwienie;))))

        oddalam sie w celu poprawienia urody:PPP
        <jak to gdzies przeczytalam i zapamietalam, bo wielce prawdziwe... "narysuje
        sobie twarz":))))))>

        a.:)
        • szfedka Re: no wiecie co??? 28.01.04, 10:24
          ani-ta napisała:

          > sabbciu:)))
          > napiszemy ci usprawiedliwienie;))))
          >
          > oddalam sie w celu poprawienia urody:PPP
          > <jak to gdzies przeczytalam i zapamietalam, bo wielce prawdziwe... "narysuje
          >
          > sobie twarz":))))))>
          >
          albo...
          zaloze maske ...
          • ani-ta Re: no wiecie co??? 28.01.04, 14:11
            masz racje szwedko!
            naloze maske...
            ... algowa...
            przyjemnie wychlodzi, oczysci, pozamyka pory...
            bede wygladala jeszcze lepiej:P

            boszzz... co ja bym bez CIEBIE zrobila???????!!!!

            a.:)

            • basia553 Re: no wiecie co??? 28.01.04, 14:53
              Anita, po co Ty chodzisz do fryzjera? Nie nosisz juz tego czarnego tapiru:))))?
      • jutka1 Re: no wiecie co??? --- Sabbciu !!!!! -- Akawill 28.01.04, 21:57
        sabba napisała:

        > to ja tu juz w nadziei, ze bedzie dyscyplina, zaczne w koncu robic to co mi
        kaza i co musze, bede ukladna, pilna i madra a tu co? pic na wode, fotomontaz!
        znow zwyciezylo porobstwo i rozboj w bialy dzien. NO ale nie moge powiedziec
        ze sie zawiodlam, wrecz przeciwnie, dziekuje wam haha. A jak nie zdam
        egzaminow to zwale na klub!:))))
        *************
        ja tutaj o wygranej na loterii myslalam jak dawalam tytul Zebraniu, a Ci o
        seksie. Jak zwykle. Albo bierom doslownie, kto to widzial!! Klub jest
        surrealistyczny!!!!

        a tak w ogole, donosze uprzejmie, Chrancyja zapadla na epidemie sniegu. stad
        tez nawet do paryzewa snieg z deszczem dotarl.

        (((((((((((((; ;)))))))))))))
        To specjalnie dla Akawilla: wink stereo ;))))

        zaraz ide na czat.... bajfornau :)
    • ani-ta widzisz jutka jaka masz dyscypline???!!! 29.01.04, 15:15
      az sie ludziska do klubu wejsc boja!!!!:)))))

      przelamuje sie, wchodze cichaczem, wypijam szybka mala czarna na stojaco... i
      znikam:)

      podrzucam paczki z dziurka... toc karnawal!!!!!!!!:)))))))))

      a.:))
      • akawill Re: widzisz jutka jaka masz dyscypline???!!! 29.01.04, 15:26
        ani-ta napisała:

        > podrzucam paczki z dziurka... toc karnawal!!!!!!!!:)))))))))

        Biedny Dziurek, zapaczkowali na karnawał :(((
        • maja92 Re: widzisz jutka jaka masz dyscypline???!!! 29.01.04, 15:33
          akawill napisał:

          > ani-ta napisała:
          >
          > > podrzucam paczki z dziurka... toc karnawal!!!!!!!!:)))))))))
          >
          > Biedny Dziurek, zapaczkowali na karnawał :(((
          >
          >
          *********************
          :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

          Tak parsknelam smiechem, ze wszyscy sie zaczeli na mnie patrzec....
          Szczescie, ze boss dzisiaj w domu i nie widzi.
          ;-)
      • jutka1 Re: widzisz jutka jaka masz dyscypline???!!! 29.01.04, 15:41
        Moja dyscyplina czy samodyscyplina jest asymptotyczna do zera (zna sie
        kurdebalans te algebre i wyrazy obce ;))))))

        A jak sie kto boi wchodzic do Klubu to znaczy ze nie powinien se trudu
        zadawac - przeca Klub jako grudz (zetzprzecinkiemnagorze) matczyna: cieply,
        mily, miekki, wygodny...
        Klub was wesprze, Klub poradzi, i Klub nigdy Was nie zdradzi!!!!!!!!

        Tym cieplym, milym, miekkim i wygodnym akcentem... ;))))))

        Bajfornau, Ruda
    • ani-ta dyscyplinarnie... 30.01.04, 12:24
      • ani-ta Re: dyscyplinarnie...wyrzucic!!!! 30.01.04, 12:31
        qrde i wcielo!

        dyscyplinarnie wyrzucic:
        - pana od sprzatania, bo w czwartek mial byc i nie byl... co widac, slychac i
        czuc!
        - pana od ciepelka... co czuc! a raczej gesiowo-skorkowo odczuc mozna!
        - pania bibliotekarke wraz ze stazystka... bo mi tu stare gazety jakies
        podrzucaja w miejsce literatury dla bardzo inteligentnych... a za taka sie
        wziac jako glab nr2 chcialam!
        - pania gotujaca na przychodnym.... bo od wiekow jedzenia tu nie widzialam! i
        nie mowic mi zem slepa! bo widze, ze nie widze!
        ...
        generalnie! wywalic wszystko i wszystkich!
        szezlong zostawic...
        i zbudowac klub z prawdziwego zdarzenia... w ktorym czlek legnie, odpocznie,
        odmozdzy sie, doksztalci w przedmiotach zupelnie mu nie potrzebnych itp. itd.

        no!

        a teraz jako puczystka... ide SAMA do kata... bo i tak mnie tam zaraz jutka
        bedzie chciala wstawic!:))))))))))))

        widzisz?
        dobrowolnie poszlam!!!!


        a.:))
        • jutka1 Re: dyscyplinarnie...wyrzucic!!!! 30.01.04, 15:00
          Anito,
          Niektore z Waszych postulatow aktualnie podlegaja przemysleniu.
          Prosze wyjsc z kata!

          Ruda :)
          PS. Na miano puczystki to se cza zasluzyc!!!! ;))))))))))))))
          • ani-ta no qrde!!! 30.01.04, 21:55
            nawet w malym klubiku czlek se zapuczowac nie moze!!!

            baa...
            z kata wyganiaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            das ist Skandal!!!!!!!!!!!!!!!! (jak mowil Klaudiusz z BB1)

            a.:)
    • akawill Wieczór poetycki przy świecach 30.01.04, 20:31
      Cza zorganizować tu jakieś życie kulturalne, bo coś grożą zmianami. Poza tem
      może już nie być wiele okazji, bo wiosna niedługo i forumowe koty i kocice
      zaczynają się marcowo zachowywać. A więc drwal organizuje wieczór poetycki
      przy świecach. Chyba jakieś Kranowe świeczki jeszcze tu są? Sabba wpadnie
      zara między półki i zapoda poezye. Deklamować może Jutka, bo ona ma prezencję
      i dykcję (proszę uwzględnić wazeliniarstwo przy ewentualnych decyzjach
      personalnych). Ale pod warunkiem, że jej chandra w połowie zwrotki za piegi
      nie złapie i na szezlong nie powali. Koło szezlonga bowiem jest wódka (proszę
      nie uwzględnić powstrzymywania dostępu do wódki przy ewentualnych decyzjach
      personalnych). Na szezlong jako na trybunę honorową proszę uczestników
      zebrania, a więc Murarz, Basia, Szfedka, Sabba, Anita, Goga, Maja i Atomek. I
      proszę się nie gździć! Jeszcze minutą milczenia oddamy hołd anitowej zmywarce,
      która nieuchronnie niebawem wyleci z któregoś piętra na bruk na zbity
      programator. Zamiast oklasków proponuję po kielichu, może być po każdej
      zwrotce. No to już zorganizowałem, a teraz zalegam na macie z żywicówką.
      Nadmieniam (ma się te wyrazy) że pierwszy lepszy wiersz o lesie wywoła mnie z
      żywicznego letargu.
      • jutka1 Re: Wieczór poetycki przy świecach 30.01.04, 21:43
        akawill napisał:

        > Deklamować może Jutka, bo ona ma prezencję i dykcję (proszę uwzględnić
        > wazeliniarstwo przy ewentualnych decyzjach personalnych). Ale pod warunkiem,
        że jej chandra w połowie zwrotki za piegi nie złapie i na szezlong nie powali.
        **********
        jaka chandra kurdebalans????? jest ddooooobbbbrrrrzzzeeeeeeeeee :)

        a poza tym wazelinuj wazelinuj Drwalu! Ino Ci na dobrze wyjdzie! ;)))))))))))))

        Ruda po imprezie, uffffff
        • akawill Re: Wieczór poetycki przy świecach 30.01.04, 22:12
          jutka1 napisała:

          > jaka chandra kurdebalans????? jest ddooooobbbbrrrrzzzeeeeeeeeee :)

          No to się cieszę!! :))
          Bo deklamacja płynna będzie i wódki więcej dla zebranych ;))
      • ani-ta " w zielooooonym gaaaaaaaaaaajuuuuuuuu..... 30.01.04, 21:59
        ... ptaaaaaaaaaaaszkiiiiiiii spiewaaaaaaajaaaaaaaa...
        ... ptaaaaaaaaaaaszkiiiiiiii spiewaaaaaaajaaaaaaaa...
        ... poooood jaaaaaaaaaaaaworeeeeeeeeeeeeeeemmmmm..."

        nio...
        to mi sie skojarzylo:)))

        zdecydowanie lepiej tancze niz spiewam:PPP

        a.:)))
        • akawill Re: " w zielooooonym gaaaaaaaaaaajuuuuuuuu..... 30.01.04, 22:14
          ani-ta napisała:

          > ... ptaaaaaaaaaaaszkiiiiiiii spiewaaaaaaajaaaaaaaa...
          > ... ptaaaaaaaaaaaszkiiiiiiii spiewaaaaaaajaaaaaaaa...
          > ... poooood jaaaaaaaaaaaaworeeeeeeeeeeeeeeemmmmm..."

          .....AaaaaaaAAAAAaaaa....aż się drwal rozmarzył....aaaAAaaaaa
          • ani-ta Re: " w zielooooonym gaaaaaaaaaaajuuuuuuuu..... 30.01.04, 22:24
            prawda ze ladnie spiewam????

            bo jutka mowi, ze troche nietenteges:(

            a.:))

            P.S.
            "zieeeeloooooooooonoooooooo miiiiiiiiiiii...."
            dalej nie pamietam:))))))))))
      • jutka1 Re: Wieczór poetycki -piosenka o lesie dla Drwala 31.01.04, 11:34
        akawill napisał:

        > Nadmieniam (ma się te wyrazy) że pierwszy lepszy wiersz o lesie wywoła mnie
        z żywicznego letargu.
        *********
        No to po pierwszym czy drugim kielichu odchrzakuje i zawodze, na zyczenie
        Drwala, piesn o lesie:

        "Leeeesie ty na sz leeesieee
        bedziem ciebie wiernie strzec, wiernie strzec,
        mamy rozkaz cie utrzyyyyymaaac
        albo na dnie na dnie twoim leeeeeec
        albo naaaaa dnieeeee z honoooooreeeeem lec, z honorem lec!"
        Czy jakos tak, a moze mi sie las z morzem pomylil, ale kurdebalans bez
        roznicy, odspiewalam, wiec moge sie w nagrode napic, nie?

        Ruda ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • ani-ta Re: Wieczór poetycki -piosenka o lesie dla Drwal 31.01.04, 11:43
          o to sie nazywa, ze falszuje!!!:))))))))))))))

          jutus trza drwala do czatowego lasu zaprowadzic... i <LAS(ka)> pokazac:)))

          stawiam kawe i slone paluszki... i oddalam sie w celu bez celu...

          a.:)
          • jutka1 Re: Wieczór poetycki -piosenka o lesie dla Drwal 31.01.04, 11:49
            ani-ta napisała:

            > jutus trza drwala do czatowego lasu zaprowadzic... i <LAS(ka)> pokazac:))
            **********
            hehehe
            cos mi sie wydaje ze Drwal sie nie da manowce wyprowadzic ;)))))) on
            niesmialy, ploni sie, itp.... a moze tylko taka zaslone dymna pisze w
            Klubie, cobysmy z daleka sie trzymaly??........ wot, diliemma!!!
            ;)))))))))))))
            • ani-ta Re: Wieczór poetycki -piosenka o lesie dla Drwal 31.01.04, 11:52
              jakie manowce?????
              ot zaprowadzimy... pic damy... jesc damy... milo zagadamy...
              a potem...
              <LAS(ka)> pokazemy...
              toc KAZDY drwal o tym marzy!!!!!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))

              przeca nikt nie kaze rabac od razu! tak bez przygotowania!!!!:))))))))))))

              a.:))
              • ani-ta wrrrrrrrrrr 31.01.04, 11:54
                tytul postu mial brzmiec "lesne rusalki"...
                od rusac!:) naturalnie;))))

                a.:))
                • akawill Drogie Rusałki! 31.01.04, 23:37
                  Ta poezya miała być deklamowana a nie śpiewana. Ale jakożeście (proszę
                  docenić słówko) wprowadziły element romantyczny, to ujdzie Wam płazem i z
                  uznaniem. Tak, Rusałka Ruda ma rację, drwal jest nieśmiały i niebywały,
                  przepraszam, nieobyty i się płoni, coś tak jak drewno płonie. A Ty Rusałko
                  Chemiczna czyli istoto romantyczno-pozytywistyczna mnie tu las(ką) nie czaruj,
                  bo nie wiem o co chodzi.
                  • ani-ta Re: Drogie Rusałki! 31.01.04, 23:51
                    pojdz na czat a zostanie ci objawione...
                    <tylko akawillowa uprzec, ze sil witalnych nabierzesz... i panowac nad zmyslami
                    przestaniesz... niech no w pogotowiu stoi!>

                    ale nie dzis... bo mnie glowa boli:PPP

                    a.:)
                  • jutka1 Re: Drogie Rusałki! - Drwalu! :) 31.01.04, 23:57
                    Zanim zalegne, chcialam Ci dedykowac "W malinowych chrusniaku" w wykonaniu
                    Grechuty....... nie mow nic Drwalowej bo mnie siekiera rozstrzaska, ale
                    znowu mi sie sniles :)))))))))) tym razem w bardzo powaznej naukowej
                    sytuacji, z notatkami, wzorami itp. Kurdebalans, nawet asymptoty tam
                    byly :)))))))))))))))))))))

                    Scisk, Ruda (eeeeee, nie wiem czy taka rusalka ale niech byndzie! ;)))))
    • moore_ash murarz odkrywca 31.01.04, 18:46
      odkrylem wczoraj zajecie, ktore sprawilo mi niesamowita przyjemnosc. i to
      nietypowo bo zajecie wykonalem (a raczej nie wykonalem, wyjasnie za chwile)
      wczoraj wieczor a przyjemnosc sprawilo mi dzisiaj rano (rano... ach jakiez
      wzgledne to pojecie) postanowilem czesciej stosowac ta metode, chociaz nie
      jest to postanowienie, ktorego dotrzymanie moge sobie zagwarantowac z roznych
      dziwnych powodow jak, dajmy na to, praca. poza tym przyjemnosc przyjemnoscia,
      ale strasznie mnie dzis glowa boli. musze sprobowac kiedys jeszcze raz i
      stwierdzic czy bol glowy to przez ta przyjemnosc czy nie.
      a ta przyjemnoscia bylo NIE NASTAWIANIE budzika...
      jejku jak ja dawno nie kladlem sie spac bez nastawiania budzika:)

      pozdr.
      tb
      • ani-ta Re: murarz odkrywca 31.01.04, 20:36
        murarz!
        ja tez jutro nie nastawie!!!!!!!!
        i biada temu, ktory mnie sprobuje przed 11 obudzic!
        ha!

        a.:)
        • don2 Re: murarz odkrywca 31.01.04, 21:03

          EEE uuuu na spiewaniu sie nie znata.spytajta znawcow.
          • ani-ta Re: murarz odkrywca 31.01.04, 21:05
            sie donowi nie podobalo?:(
            szkoda...
            a.:(
            • don2 Re: murarz odkrywca 31.01.04, 21:17

              mi sie wogole malo co podoba ,taki to wybredny jestem.Nie to zebym na
              czymkolwiek sie znal.na niczym sie nie znam i dlatego taki asymptota (cytat)
              jezdem.

              Nie podobaja mi sie tez siostry Amorales i Ktostam,wystepujace w klubie
              Regeneracja w Warszawie ( bywa sie )
              Z to bardzo podoba mnie siem Pani Razna uczaca za darmo kilku krokow tanca
              " Latino " w zupelnie innym klubie,tyz w stolicy -co to za taniec?
              Pamietam widzialem kiedys w TV Polonia faceta ,ktory opowiadal jak bedzie
              tanczyl na scenie . Zapowiadajac ze glownie bedzie tanczyl " dzaksonem "
              nie to bym sie znal na tancach,potrafie zarzucic noga w tangu i w techno tez
              odnosze sukcesy ale jakies takie samodzialowe te salony warszawy.
              • ani-ta Re: murarz odkrywca 31.01.04, 21:19
                nie wiem donie...
                nie bywam:(

                a.
    • jutka1 sloneczna niedziela :) 01.02.04, 12:45
      od rana slonce, slonce, slonce. podobno ma byc dzis 14 C
      • goga.74 Re: sloneczna niedziela :) 01.02.04, 16:17
        > w ramach fetowania (zna sie te... ;))) slonecznej niedzieli otwieram butelke
        > szampana Piper-H. Brut, i wznosze toast za pomyslnosc wszelaka.

        Myslisz, ze moge sie napic jesli "zjadlam" przed chwila dwa paracetamole?
        Chyba nie :-(
        • jutka1 Re: sloneczna niedziela :) 01.02.04, 16:24
          goga.74 napisała:

          > Myslisz, ze moge sie napic jesli "zjadlam" przed chwila dwa paracetamole?
          > Chyba nie :-(
          **********
          jasne ze mozesz!!
          Ja Ci to mowie, Jutka! :)

          a gacha prosze zabic za zarazanie Bogu ducha winnych! O!
          gul gul gul gul ;))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 02.02.04, 07:29
      kto powiedzial, ze wlosy swiezo sciete musza sie dobrze ukladac?
      NIKT!
      no to kij im w oko!
      ide tak jak wygladam:P
      i nie wrzeszczec mi tu na moj widok!
      no!
      a.:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      P.S.
      fryzura a'la "pierun w mietle szczelil" (zna sie te ort.) zostaje wystawiona na
      swiatlo dzienne;)))
      • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 02.02.04, 08:05
        ani-ta napisała:



        fryzura a'la "pierun w mietle szczelil" (zna sie te ort.) zostaje wystawiona na
        swiatlo dzienne;)))
        ###

        Anita, kto Ci to zrobil?
        Pytam, bo dzis sam ide kalarepe odchwascic. Na wszelki sluczaj mam czepek
        plywacki w pogotowiu. :-)
        • ma_teusz Jaka jestes Mario :-)) 02.02.04, 10:14
          W dniu Waszych imienin skladam Wam zyczenia zdrowia, pomyslnosci w zyciu
          osobistym i zawodowym oraz pogody ducha na codzien. Roze wstawiam do wazonu,
          wypijam filizanke klubowej kawy i znikam.... :-))
    • akawill Do diaska z tym Philem... 02.02.04, 15:37
      ...z Punxsutawney (w Pensylwanii, zawsze mi się ta nazwa podobała) czyli naszym
      zwierzęcym wicherkiem.

      story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=514&e=4&u=/ap/20040202/ap_on_re_us/groundhog_day

      Znowu w tym roku zobaczył swój cień, co oznacza jeszcze sześć tygodni zimy. A
      ja nie przyjmuję do wiadomości i pójdę za dom wyciągnąć naszego Phila spod
      kamienia i pogadać z nim. Wezmę psa na wszelki wypadek.
      • maja92 Re: Do diaska z tym Philem... 02.02.04, 15:49
        Drwalu,

        Po trzech dniach srogiej zimy w Dublinie w tamtym tygodniu (+2'C i snieg na
        horyzoncie, ale nie we wlasnym ogrodku) pogoda wrocila do normy. Dzisiaj mamy
        zimowe +15.

        Kompletnie nie wiem o czym Ty mowisz. To znaczy, ze przez nastepne 6 tygodni
        bedzie zimowe +15? O cholercia!!!:)))))))))))))
        A ten Phil to kto/co? Na futerko da sie przerobic?
        • akawill Re: Do diaska z tym Philem... 02.02.04, 16:01
          maja92 napisała:

          > Drwalu,
          >
          > Po trzech dniach srogiej zimy w Dublinie w tamtym tygodniu (+2'C i snieg na
          > horyzoncie, ale nie we wlasnym ogrodku) pogoda wrocila do normy. Dzisiaj mamy
          > zimowe +15.
          >
          > Kompletnie nie wiem o czym Ty mowisz. To znaczy, ze przez nastepne 6 tygodni
          > bedzie zimowe +15? O cholercia!!!:)))))))))))))
          > A ten Phil to kto/co? Na futerko da sie przerobic?
          >

          Ma_you, ;))

          Prognoza Phila dotyczy chyba tylko płn.-wsch. USA, a więc mnie jak
          najbardziej. Phil to groundhog czyli świszcz, krewny świstaka, trochę podobny
          do bobra. Sympatyczny, szkoda byłoby na futro. Polecam film Groundhog Day,
          który pokazuje co się dzieje w ten dzień w Punxsutawney i jest jednocześnie
          uroczą komedią.
          • maja92 Re: Do diaska z tym Philem... 02.02.04, 16:14
            Sympatyczny mowisz? To wtedy nie chce tego futerka - zgrzalabym sie tylko przy
            tej irlandzkiej zimie we futerku - i do pantofelkow nie pasuje :))))

            Wysle najbardziej wlochata osobe w moim domu (Pan Maz - oczywista, ja jeszcze
            nie, a synowie za mlodzi)do wypozyczalni - jak o wlochatym stworzonku komedia
            to z mila checia bede ogladac....
      • jutka1 Re: Do diaska z tym Philem... 02.02.04, 15:50
        Do diaska indeed!!! a tu stokrotki zakwitly..... znaczysia prawdziwne, nie
        forumowe ;)
        • atomek56 Re: Do diaska z tym Philem... 02.02.04, 15:55
          Jutko ty dzis nie bylas na obiedzie?:))))))))
          • jutka1 czujnosc rewolucyjna.... ;)))))))) 02.02.04, 16:03
            atomek56 napisał:

            > Jutko ty dzis nie bylas na obiedzie?:))))))))
            *********
            atomka, za wykazanie sie rzadko spotykana czujnoscia rewolucyjna, nagradzam
            orderem usmiechu. :)

            nie bylam na obiedzie, tzn. nie wyszlam na obiad ino spozylam w biurze. takie
            zachowanie tez mi sie zdarza ;)))
            • atomek56 Re: czujnosc rewolucyjna.... ;)))))))) 02.02.04, 16:15
              jutka1 napisała:

              > atomek56 napisał:
              >
              > > Jutko ty dzis nie bylas na obiedzie?:))))))))
              > *********
              > atomka, za wykazanie sie rzadko spotykana czujnoscia rewolucyjna, nagradzam
              > orderem usmiechu. :)



              > cmok :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              > nie bylam na obiedzie, tzn. nie wyszlam na obiad ino spozylam w biurze.
              takie
              > zachowanie tez mi sie zdarza ;)))
              • atomek56 znow wcisnalem sie w tekst:)))))))))))))))))))))) 02.02.04, 16:16
                • jutka1 Re: znow wcisnalem sie w tekst:)))))))))))))))))) 03.02.04, 08:42
                  Atomku, niepoprawny jestes!! :)))))))
    • basia553 Adje mezami! 02.02.04, 16:01
      Nie wpadne dzis wieczorem, choc tak bym chciala! Ide do domu, do zepsutego compa
      i naprawionych kotöw. Pa, do jutra, nie rozrabiajcie zanadto. Pamietajcie o
      zachowaniu ciszy nocnej i zostawcie cos dobrego dla mnie na jutro!!!!
      • jutka1 Re: Adje mezami! 02.02.04, 16:17
        basia553 napisała:

        > Nie wpadne dzis wieczorem, choc tak bym chciala! Ide do domu, do zepsutego
        compa i naprawionych kotöw. Pa, do jutra, nie rozrabiajcie zanadto.
        Pamietajcie o zachowaniu ciszy nocnej i zostawcie cos dobrego dla mnie na
        jutro!!!!
        *********
        Basiu, kupuj nowy komp, powiadam Ci!!!

        Ademe (na koncu e z przecinkiem ;))))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 10:15
      Jutka, nowy comp mam juz na oku, dzis musze porozmawiac z umyslnym
      jak wyglada z jego dyspozycyjnoscia i umiejetnosciami na "nowej niwie",
      bo to amator-hobbysta. Jak mi kolega wyliczal wczoraj co wszystko möj nowy comp
      bedzie umial, to mnie glowa z wrazenia rozbolala i z tych nerwöw objadlam sie
      lodami. Milego dnia zycze wszystkim w klubie!
      • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 11:10
        basia553 napisała:

        Jak mi kolega wyliczal wczoraj co wszystko möj nowy comp bedzie umial, to mnie
        glowa z wrazenia rozbolala i z tych nerwöw objadlam sie lodami. Milego dnia
        zycze wszystkim w klubie!
        ###

        Oj Basiu, oby to tylko prawda byla, bo jesli nie, to ja z tych nerwow doleje do
        ludu duzo whisky i dopiero wtedy mnie glowa rozboli. :-)
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 12:07
        basia553 napisała:
        > Jak mi kolega wyliczal wczoraj co wszystko möj nowy comp
        > bedzie umial, to mnie glowa z wrazenia rozbolala i z tych nerwöw objadlam
        sie lodami. Milego dnia zycze wszystkim w klubie!
        *********
        Basiu,
        Jedynie sluszna reakcja!! ;))) chociaz ja jako slono-i-miesozerca, z tych
        nerwow siegam po cos jw.

        A teraz z tych nerwow udaje sie na obiad..
        PS. Masz koledze powiedziec, ze komp ma odbierac Radio F.I.P.,
        kurdebalans!!!! :)))))
        • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 12:22
          Oj Jutka, o niczym innym nie marze :)))) Od czasu do czasu zagladam na Twöj
          program i nöz mi sie w kapsie otwiera, jak sie möwilo na Slasku. Po prostu
          bombowy program, na ktöry juz sie ciesze!
          A Tobie Wkrasie radze na wszelki wypadek podlac juz teraz loda whiskom, bo
          kazda okazja jest na to chyba dobra: albo zalac robaka, albo zalac sie z
          radochy :)))
          • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 12:54
            basia553 napisała:

            A Tobie Wkrasie radze na wszelki wypadek podlac juz teraz loda whiskom, bo
            kazda okazja jest na to chyba dobra: albo zalac robaka, albo zalac sie z radochy
            :)))
            ###

            Generalnie zalewam w celu ratowania budzetu, wprawdzie Irlandii, no ale skoro
            naszego sie nie da ... :-)
            • maja92 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 13:02
              wkrasnicki napisał:

              > basia553 napisała:
              >
              > A Tobie Wkrasie radze na wszelki wypadek podlac juz teraz loda whiskom, bo
              > kazda okazja jest na to chyba dobra: albo zalac robaka, albo zalac sie z
              radoch
              > y
              > :)))
              > ###
              >
              > Generalnie zalewam w celu ratowania budzetu, wprawdzie Irlandii, no ale skoro
              > naszego sie nie da ... :-)
              %%%%%
              A zalewaj, zalewaj...
              A co sie dzieje z budzetem Irlandii, bo niczego nie zauwazylam?
              • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 13:09
                maja92 napisała:


                A zalewaj, zalewaj...
                A co sie dzieje z budzetem Irlandii, bo niczego nie zauwazylam?
                ###

                Nooo. mam nadzieje, ze nic zlego nie chwalac sie mam w tym swoj udzial. ;-)
                • maja92 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 13:11
                  wkrasnicki napisał:

                  > maja92 napisała:
                  >
                  >
                  > A zalewaj, zalewaj...
                  > A co sie dzieje z budzetem Irlandii, bo niczego nie zauwazylam?
                  > ###
                  >
                  > Nooo. mam nadzieje, ze nic zlego nie chwalac sie mam w tym swoj udzial. ;-)
                  %%%%%
                  Oooooo umieram z ciekawosci!!!JAKI UDZIAL??????
                  • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 16:16
                    maja92 napisała:


                    Nooo. mam nadzieje, ze nic zlego nie chwalac sie mam w tym swoj udzial. ;
                    -)
                    %%%%%
                    Oooooo umieram z ciekawosci!!!JAKI UDZIAL??????
                    ###
                    Ojejku mam nadzieje, zes cala i zdrowa.
                    Nie skojarzylem, ze jestes tu od niedawna. Chodzi o Jamesona, ktory podstepnie
                    zostal wprowadzony do handlu w kraju i naraza na szwank moje nikczemne dochody.
                    Eee tam chrzanie - warto. :-)
                    • maja92 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 16:48
                      wkrasnicki napisał:

                      Chodzi o Jamesona, ktory podstepnie
                      > zostal wprowadzony do handlu w kraju i naraza na szwank moje nikczemne
                      dochody.
                      > Eee tam chrzanie - warto. :-)
                      %%%%%
                      Czyli wspierasz ekonomie Irlandii (dziekuje za pomoc - benefit dzieciecy
                      podniesli o 5 Euro w tym roku), bo wyprodukowala i Polski, bo opodatkowala.
                      Przeslac Ci kontrabande i podatek bedziesz mial dla siebie? (znaczy wspieral
                      ekonomie Krasnickich):)))))
                      • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 58 -- dyscyplina dodatkowa 03.02.04, 17:02
                        maja92 napisała:


                        Przeslac Ci kontrabande i podatek bedziesz mial dla siebie? (znaczy wspieral
                        ekonomie Krasnickich):)))))
                        ###

                        Mam oszukac swoj biedny kraj?
                        OCZYWISCIE! - przesylaj. Nie chodzi mi przeciez o jakies durne pieniadze, ale o
                        ten dreszczyk emocji. Czekam na nabrzezu. ;-)
    • ani-ta depresja, podcinanie zyl, wnioski ogolne 03.02.04, 13:46
      jednodniowa depresja ma to do siebie, ze trwa jeden dzien i ani chwili dluzej.
      na dluzej czlowiek o usmieszkowym charakterze pozwolic sobie nie moze, bo
      musialby nie tylko twarz sobie zmienic ale i charakter caly.
      tak wiec depresja jest i mija.
      dnia nastepnego pojawia sie usmiech i chec zycia... i niestety glabiastosc
      wrodzona...
      wrodzona i nabyta...
      drugi dzien jest dniem przelomowym... jezeli czlek go przezyje... to zadna
      choroba, katastrofa czy zniewaga go juz nigdy nie ruszy.
      uprzejmie donosze, ze zyje;))))))
      a podcinanie zyl to nie byl moj pomysl tylko scyzoryka!:)
      ja chcialam tylko soczek w kartoniku sobie otworzyc...
      scyzoryk mial wieksze ambicje...
      efekt...
      troche krwi na nadgarstku lewym (w przeciwienstwie do wielkiej brazowej blizny
      na prawym po watrobce i jej obrobce termicznej - zna sie to slownictwo
      fachowe!!!!)... duzo strachu, ze toto nie przestanie cieknac... dzisiejszy bol
      sciegna... bo ostrze tam wlasnie sie "troche" wbilo...:)))))))))))
      generalnie nie lubie sobie robic krzywdy... generalnie to kocham zycie i jestem
      wolna od mysli samobojczych...
      ale widac nikt nie potrafi mi takiej krzywdy zrobic jak ja sama sobie;)))))
      a. rekonwalescentka...
      • jutka1 Re: depresja, podcinanie zyl, wnioski ogolne 03.02.04, 16:46
        Anita!
        Przestan se zyly wyszarpywac bo to i tak nic nie da! toz Ciebie samej do
        kuchni wpuscic nie mozna - albo ci watrobka atakuje reke, albo scyzory sie
        czai, a sio z kuchni!!!

        ;))))))))))))))
        • ani-ta jutka! gratuluje!:) 03.02.04, 16:56
          Bog mi swiadkiem, ze ci tego glaba w koncu odbiore;))))
          jedyna zrozumialas...
          ze ja... to sie do ROBOTY nie nadaje!:)
          tylko i wylacznie... cele reprezentacyjne!:))))))))))

          cmoooook
          a.:))
    • jutka1 Zamykam, bo 100...ide otwierac nowe Zebranie ntxt 03.02.04, 17:09

Inne wątki na temat:
Pełna wersja