O pierdułach -- Odc. 96 :-)))

13.12.09, 09:05
Tamte pierduły się przelały, otwieram więc nowe. :-)
    • jutka1 Niedziela pracująca BR\ 13.12.09, 09:16
      Obudziłam się o siódmej, i już się zaczęłam zastanawiać, w co się ubrać do
      pracy, kiedy zdałam sobie sprawę, że jest niedziela. Po czym przypomniałam
      sobie, że jest niedziela pracująca. BR\

      Za oknem szaro i chłodno. Zauważyłam właśnie, że jeden z krzaczorów na patio
      obsypał się żółtym kwieciem - zapomniałam, że on zimą kwitnie. Nie mam pojęcia,
      jak się nazywa.

      Oprócz małych zakupów jedzeniowych nigdzie się dzisiaj nie ruszam, czytam i
      piszę w domu. Więcej pierduł nie pamiętam. :-)

      Miłej niedzieli życzę, a Luizie bezpiecznych lotów. :-)
      • ewa553 Re: Niedziela pracująca BR\ 13.12.09, 09:35
        ide zaraz na matinee do kina. daja nowego WoodyA., whatever works.
        fajna mial recenzje ktora byla podsumowana stwierdzeniem, ze jak
        zwykle u WA nie dowiemy sie niczego nowego o milosci i o zyciu ale
        bedziemy sie znakomicie bawic inteligentnymi i dowcipnymi dialogami.
        a wiec: w droge!
    • pierdoklecja_prutka Niedziela rozlazła 13.12.09, 15:19
      W końcu po ponad dwóch tygodniach nieustannej ruchawki mam
      całkowicie wolny dzień. I tak ja pisałam na snulum, czuje się
      roztrajdana, rozlazła, kupciata i w ogóle ble. Jakieś wspominki mnie
      nachodzą, jakieś strachy. Czuję się jakaś spurchlona i rozmiękła,
      mam dosyć wciskania się w całe warstwy ciuchów, gaci, rajsop,
      spodni, tęsknię do ciepłego wiatru muskającego nagą skórę, do
      zanurzania w falach oceanu, do lekkości i smagłości, do
      przejrzystości, słońca, światła, a tu jest okutany, mglisty i
      ciemnawy grudzień. bleh br\
      --
      wasza pierdo
      • ewa553 Re: Niedziela rozlazła 13.12.09, 15:32
        dlaczego nie spedzasz zimy u Twoich rodzicow?
        • pierdoklecja_prutka Re: Niedziela rozlazła 13.12.09, 15:45
          Sama sobie to pytanie ciągle zadaję:)

          Podejrzewam, że dlatego iż nie jestem zamożną rentierką, mój facet
          nie jest zamożnym rentierem, w związku z tym zamiast spacerować po
          pięknej plaży brodząc w wodzie, siedzimy w Warszawie wykonując
          czynności zawodowe. A na dodatek rodzice nie skończyli budowy domu i
          mieszkają w wynajętym malutkim mieszkanku.

          To wszystko mnie depresjonuje i dobija.

          --
          wasza pierdo
          • morsa Re: Niedziela rozlazła 13.12.09, 21:44
            A ja skladam urodzinowe zyczenia Pytunowi:
            www.youtube.com/watch?v=cZhFmnNKffA&feature=related
            Wszystkiego najlepszego!!!
            • maria421 Mroz ! 13.12.09, 21:51
              Nie spodziewalam sie ze ci w Kopenhadze az tak szybko uporaja sie z globalnym
              ociepleniem;)
              • morsa Re: Mroz ! Cos na ocieplenie:-)) 13.12.09, 22:04
                Swieto Sw.Lucji - Sankta Lucia - stara szwedzka tradycja
                svtplay.se/t/123386/luciafirande_i_svt
            • jutka1 Re: Niedziela rozlazła 14.12.09, 08:06
              Dzięki! :-)
    • jutka1 Początek maratonu :-\ 14.12.09, 08:09
      Melduję się w przelocie - zaczynam dziś dwudniowy maraton i tylko trzymajta
      kciuki, cobym przeżyła. br\
      Od środy wrócę pomiędzy żywych.
      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: Początek maratonu :-\ 14.12.09, 13:07
        Jukto, wszstkiego naj naj naj i jak najszybszego zakonczenia Sajgonu
        w pracy i rozpoczecia wypoczynku w Zoltym Domu.
    • ewa553 Morso, 14.12.09, 10:57
      w czwartek bylam na pieknej "imprezie": Graf Douglas, z linii
      badensko-szweckiej, udostepnia raz w roku czeasc swojego zamczyska i
      park no i tam odbywa sie niemiecko-szwedzkie przedswiateczne
      faherowanie. Bylo pieknie i byly tez "Luczije". Dziewczeta w bialych
      dlugich sukniach, z plonacymi pochodniami i glowna, ze swiatelkami
      na glowie. Odtanczyly tradycyjny taniec przy tradycyjnej muzyce i
      Graf D. oglosil Swieta otwartymi. Bardzo smakowal mi szwedzki
      przysmak, ciastoi chlebowe z przyprawami owiniete wokol dlugiego
      patola i pieczone nad ogniem. Wiesz o czym mowie? Bo zapomnialam
      nazwy, na budce zreszta byl napis: St.Lucia-Brot.
      • pierdoklecja_prutka Re: Morso, 14.12.09, 13:22
        A to brzmi fantastycznie, Ewa. Zazdraszczam.

        Tutaj straszą nadciągającymi mrozami, od rana prószy drobny śnieżek
        i jest zimowo.

        --
        wasza pierdo
    • luiza-w-ogrodzie A w Poznaniu snieg pada! 14.12.09, 13:37
      Jestesmy juz w Poznaniu, zadekowane u mojej Mamy. Dzis corka
      wyleciala rano na bosaka na balkon, zeby sie nacieszyc padajacym
      sniegiem. Coz za egzotyka!

      Dzis rano zalozylysmy cieple kurtki, kozaki, welniane ineksprymable
      skarpety i welniane czapki i poszlysmy w miasto. Szlysmy piechota od
      Mostu Teatralnego kolo Okraglaka do Starego Rynku a stamtad na
      deptak i do Browaru na zakupy. Dotarlysmy do internetowej kafejki,
      skad nadaje.

      Jutro kolo 17 wylatujemy do Norwegii ogladac zorze polarna i wrocimy
      21-go. Bedziemy w Poznaniu do 30 grudnia a Wigilie spedzimy u Mamy.
      30-go lecimy do Pragi, potem Mama wraca a ja pojade z corka
      pociagiem do Berlina. Wrocimy pewnie 6-7 stycznia.

      Bede pracowac z filii firmy w Poznaniu miedzy 11-22 stycznia, potem
      (22 albo 23) chce wpasc do Londynu spotkac sie z siostra i pojechac
      do syna na pare dni.

      Wyglada na to ze mam kilka wolnych dni LOL - moze wykorzystac je na
      jakies forumowe spotkanie?

      Wylatujemy z powrotem do domu 27 stycznia.

      Po powrocie chyba wezme urlop ;o)

      Pozdrawiam, patrzac na licznik czasu - jeszcze 14 min 13 sek
      uzywania Netu!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • ewa553 Re: A w Poznaniu snieg pada! 14.12.09, 13:43
        spotkajmy sie w Berlinie! to fantastyczne miejsce i osiagalne tak z
        Mannheim jak i Paryza czy Warszawy. Byloby fantastycznie. Ciekawe
        czy sie zglosza chetni poza mna? Xurku, musialabys tylko do mnie
        przyjechac, a reszte ja bym zorganizowala.
      • pierdoklecja_prutka Re: A w Poznaniu snieg pada! 14.12.09, 13:48
        Super! To się koniecznie musimy spiknąć jakoś, zapraszam do mnie na
        nocleg na kanapie plus jakieś rozrywki warsiaskie - weekend 16/17 na
        przykład.


        --
        wasza pierdo
        • maria421 Re: A w Poznaniu snieg pada! 14.12.09, 14:00
          Ja bede w Poznaniu w Sylwestra i w Nowy Rok, chetna na kawe w Browarze, ale
          wtedy Luiza bedzie w Pradze.
          W Berlinie bede przejazdem 30 grudnia i 2 stycznia, zawsze przez godzine (okolo
          poludnia) na Ostbahnhofie. Ktos chetny?

          Luiza, czy Twoja mama mieszka na Jezycach? Tak sadze po trasie jaka opisalas.
    • blues28 W Madrycie tez snieg :-)) 14.12.09, 15:24
      Jutce najlepszego bez Sajgonów,Hanoi, Kong i Meksyków :-))
      A poza tym, jak mawiaja tutejsi (i swieta racje maja!)40+ no es
      nada!!

      Luize witam na ojcowiznie, obie z mloda zimowo uzbrojone po zeby :-)
      Zal mie straszliwy sciska, bo swieta bede w Trójmiescie i po kokarde
      zabukowana na uroczystosci a Nowy Rok w Rzymie i stamtad prosto do
      Madrytu. Znaczy sie, innym razem...

      W sobote mielismy +15 w miejscach zacienionych, a wczoraj juz tylko
      marne + 5, zas dzis rano, jak szlam na badania to -4 i nagle zaczal
      padac snieg! Wiatr próbowal przebic sie przez kozuszek. A jak juz
      dotarlam na miejsce to wszedzie wisialy sople!!
      Teraz jest piekne slonce ale syberyjski wiatr nie ustaje i jest
      zimno. Ale ladnie:-)
      Wieczorem kolejne spotkanie/kolacja swiateczna. Wyglada na to, ze
      kryzys kryzysem, a swieta musza byc obchodzone.
      • maria421 Re: W Madrycie tez snieg :-)) 14.12.09, 15:58
        Juz wczoraj mowilam o bardzo wysokiej zdolnosci sprawczej konferencji w
        Kopenhadze. Ledwo sie wzieli do roboty a juz efekty zmiany klimatu widac. I to
        nawet w Madrycie;)
        • jutka1 W Paryżu mróz :-\ 14.12.09, 21:49
          Zmarzłam jak bałwan w drodze z roboty. Ostatni dzień jesiennego płaszcza, od
          jutro futro. :-\
          Grzeję się teraz, nie mam sił czytać do moich jutrzejszych 3 prezentacji, i
          chyba pójdę w improwizację. Kij w oko.

          Na Dolnym Śląsku pada śnieg. Kurdebalans, muszę górskie buty odkurzyć. Brrrr.

          A w ogóle jestem zmęczona. Nic dziwnego, źle spałam (koszmary o prezentacjach, o
          przygotowaniu których wcześniej zapomniałam - typowe sny z cyklu "wyrwana do
          tablicy") i krótko (j.w.).

          Ech...
          • pierdoklecja_prutka Re: W Paryżu mróz :-\ 15.12.09, 07:32
            Tu tyż mróz i ślisko. Bezinspiracyjnie, płasko i szaro. Ogólnie
            wkurwiająco.
            Idź na żywioł Pyt, i trwaj. Gr\ b\

            --
            wasza pierdo
            • jutka1 Re: W Paryżu mróz :-\ 15.12.09, 07:52
              Mattcobosco, 100K, co Ty o tej porze robisz na nogach? :-?

              TV Polonia kłamie? Bo pokazywali właśnie Warszawę pod śniegiem?
    • ewa553 to nie pierdola 14.12.09, 17:17
      przepraszam za molestowanie, ale zostalam poproszona o zamieszczenie

      www.corinfantis.org/index.php?news=108
    • ertes Ertesik 15.12.09, 00:18
      Ertesik

      • maria421 Re: Ertesik 15.12.09, 09:23
        Wypisz-wymaluj: caly tata:)
        • pierdoklecja_prutka Re: Ertesik 15.12.09, 11:11
          Czy wiecie czemu obyczaj nakazuje nam mówić "wypisz wymaluj cały
          tata", zamiast "wypisz wymaluj cała mama"?

          --
          wasza pierdo
          • ewa553 Re: Ertesik 15.12.09, 11:24
            faceci sa prozni do obrzydliwosci. Nawet najwiekszy koszmar meski
            jest zachwycony, jesli dziecko jest "wypisz wymaluj koszmar".
            Nie dotyczy to naturalnie naszego forumowego adonisa-ertesa.
          • maria421 Re: Ertesik 15.12.09, 11:27
            pierdoklecja_prutka napisała:

            > Czy wiecie czemu obyczaj nakazuje nam mówić "wypisz wymaluj cały
            > tata", zamiast "wypisz wymaluj cała mama"?
            >
            Jaki obyczaj? Ja podobienstwo syna do ojca stwierdzam.
            • pierdoklecja_prutka Re: Ertesik 15.12.09, 11:41
              Generalnie rzecz biorąc oczywistym absurdem jest doszukiwanie się
              jakichkolwiek podobieństw w noworodkach. Bo wiadomo, że czaszka jest
              jeszcze nieukształtowana, włosów nie ma, oczy zmienią barwę. A już
              ten tutaj ancymonek nawet się jeszcze nie urodził.

              Takie pogwarki, narzuca nam obyczaj społeczny, mający na celu
              upewnić tatę (lub tatę in-spe w tym przypadku) w przekonaniu iż
              istotnie jest ojcem przychówku. Przeprowadzono badania, i
              stwierdzono coś takiego. Natomiast rodzina domniemanego taty, zwykle
              zachowuje się sceptycznie, zadając pytania typu "ale po kim on ma te
              (oczy, uszy, paznokcie, niepotrzebne skreślić)". Taki przyczynek do
              wiedzy o samych sobie. Marysia, jeśli Ci ta informacja nie pasuje,
              to oczywiście wymaż ją z pamięci. Hahaha.


              --
              wasza pierdo
              • ewa553 Re: Ertesik 15.12.09, 12:05
                mam znajomego, ktory zakochal sie w ciezarnej facetce. Poniewaz byla
                sama, wiec po nitce do klebka zostali para. Odwiedzal ja na
                porodowce i wogole robil za tate. Mieszkali w niewielkim miescie i
                jak dziecko mialo chyba 2 latka, to sie pobrali. Wtedy ludzie
                mowili: no wreszcie! Dzecko caly tato, a on sie nie poczuwal:))))
                Nie musze dodawac chyba, ze dziecko nie bylo w najmniejszym stopniu
                podobne do tego znajomego, tylko byla wypisz-wymaluj ten, co ja
                splodzil. Ale ludzie sugeruja sie roznymi nieistotnymi sprawami.
              • maria421 Re: Ertesik 15.12.09, 14:28
                Ertesik jest podobny do Ertesa i basta.
                Jakby to Ertesowa przyslala to zdjecie to byloby podobny do Ertesowej i wtedy
                bym napisala "wykapana mama".
                • pierdoklecja_prutka Re: Ertesik 15.12.09, 16:07
                  Jasne, i jeszcze sobie wmów że masz długie uszka, puchaty ogonek i
                  jesteś króliczkiem. Hahaha!

                  Twoja zdolność do wmawiana samej sobie niewiarygodnych głupot w
                  niewyobrażalnej jest imponująca. Jesteś chyba jedyną osobą jaką
                  znam, która jest w stanie udowodnić samej sobie że jest wielbłądem.
                  Na dodatek dwugarbnym.

                  Szapoba :)))

                  --
                  wasza pierdo
                  • maria421 Re: Ertesik 15.12.09, 16:20
                    Dorota, ja sobie nic nie wmawiam, jezeli juz cos wmawiam to Ertesowi:) Natomiast
                    Ty mi wmawiasz ze lepiej wiesz co ja chcialam powiedziec i dlaczego bo jakies
                    tam badania cos tam ustalily.

                    • pierdoklecja_prutka Re: Ertesik 16.12.09, 14:07
                      Ależ to ja przecież napisałam - że ertesowi coś wydumanego wmawiasz,
                      a potem sobie i mnie wmawiasz, że to spostrzeżenie faktyczne jest.

                      --
                      wasza pierdo
      • sabba Re: Ertesik 15.12.09, 09:30
        no prosze jak sie ladnie do zdjecia odwrocil:)
        • ewa553 Re: Ertesik 15.12.09, 10:41
          Stop Dziewczyny! Nie zachwycac sie Ertesikiem, bo sie Wam dostanie
          za bezmyslnosc - jak mnie sie dostalo.
          • sabba od kogo sie dostanie? 15.12.09, 10:57

          • pierdoklecja_prutka Re: Ertesik 15.12.09, 10:59
            A gugugu
            A głagłagła
            Blurpublurpublurpu




            --
            wasza pierdo
      • morsa Re: Ertesik 15.12.09, 23:57
        Ertesiatko wyglada zdrowo. Kiedy czas wyklucia?
    • jutka1 Wtorek 15.12.09, 08:49
      Drugi i ostatni dzień Sajgonu przede mną. br\
      Ale przynajmniej trochę lepiej spałam: zmęczenie wzięło górę nad nerwami.
      Po obradach biorę naszego bergamuckiego gościa na Pola Elizejskie, obejrzeć
      oświetlenie świąteczne. Dobry powód, bo pewnie nie miałabym czasu obejrzeć przed
      wyjazdem.

      A od jutra będę się cieszyć wolnością. :-)))
      • pierdoklecja_prutka Re: Wtorek 15.12.09, 11:02
        Czasem nauczam porankami Pytonie. Rozbudzam się poczytując foro i
        kiwając nad kubkiem kawy.

        Zależy co kto rozumie przez "pod śniegiem". Leży jakaś cieniuchna
        warstewka, nawet dobrze trawy nie przykrywa. Na chodnikach i ulicach
        oczywiście natychmiast uległa stratowaniu i rozjeżdżeniu.


        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Wtorek 15.12.09, 22:49
          No to się zamelduję.

          Przeżyłam. Z czterech prezentacji zrobiłam dwie, bo na resztę nie było czasu.
          Wszystko poszło jak po maśle, dzięki Niebiosom. A nawet małe badania, które
          zaproponowałam specjalnie jako "małe" bo rada nadzorcza ostatnio gadała, że
          dużych nie pozwala - kazała rozbudować o trzy nowe pod-tematy i bezwiednie
          wyszło z tego duże badanie. Hahaha. Kawał inetersującej roboty na temat, który
          własnomózgowo wymyśliłam. KJAP.
          Mój bergamucki gość i jego prezentacja na temat naszego projektu zrobiła fororę
          Inc. Wiedziałam, że jest dobrym "prezenterem", ale dzisiaj przeszedł samego
          siebie: wszyscy byli zachwyceni, śmiali się, słuchali uważnie, na końcu dali
          burnyje apłodismienty, sam przód. :-)))

          Po spotkaniu wzięłam Bergamuta na Pola Elizejskie, zobaczyliśmy śliczne
          tegoroczne oświetlenie świąteczne, zjedliśmy kolację na mojej starej ulicy w
          mojej dawniej weekendowej knajpie, przyjechałam i czekam, aż adrenalina odpuści.

          Tyle pierduł. :-)
          • jutka1 f U rorę, kurde, fUrorę :-))) ntxt 15.12.09, 22:54

    • ewa553 ciao tutti! 15.12.09, 12:12
      ide do szkoly nauczac sie dalej wloskiego. uroczy domenico bedzie
      mowil do mnie "kochanie", bo bardzo mu sie to slowo spodobalo.
      bedzie fajnie i wesolo, a moze przy okazji naucze sie troche
      wloskiego:))))
      • morsa Wtorek 15.12.09, 23:55
        Melduje, ze jestem o rok starsza,
        ale nadal mloda;-)))
        Corka jest obecnie w Peru, dzwonila dzis,
        wszystko w porzadku.....
        • jutka1 Re: Wtorek 16.12.09, 00:05
          Pani Strzelec, wszystkiego najlepsiejszego! :-)))
          • morsa Re: Wtorek 16.12.09, 00:32
            A dzieki, dzieki Pani Strzelec;-)
            Wrzucilam cos swiatecznego na "Do sluchania"
            i "po nitce do klebka slucham teraz kawalkow z "Jesus Christ
            Superstar" Wow! Musze chyba odkurzyc stare wideo!
            www.youtube.com/watch?v=61TwQwgGi8Y&feature=related
            • maria421 Re: Wtorek 16.12.09, 09:34
              Wszystkiego najlepszego , Morso.
              A tu - w prezencie- moj ulubiony fragment z "Jesus Christ Superstar"
              www.youtube.com/watch?v=jkje4FiH9Qc&feature=related
        • xurek Re: Wtorek 16.12.09, 11:57
          ode mnie tez wszystkiego naj naj naj
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 96 :-))) 16.12.09, 10:00
      wszystkiego co najlepsze, morso!
    • jutka1 Środa. Wolność. :-D 16.12.09, 10:18
      Odespałam. Wzięłam rano wolne. Tułam się leniwie po domu, wanna się napełnia,
      muzyka gra, nie muszę już nic pisać, nic przedstawiać, ani nikim się
      kurtuazyjnie zajmować. Nawet słońce świeci. Lajfyzgud. :-)

      W planach mam świąteczny obiad z jedną z ulubionych, a rzadko widywanych,
      kumpelek, po południu trochę pracy, i wolny wieczór. Jipppiiii.

      Tyle pierduł z powrotu między żywych. Miłego dnia. :-)
      • pierdoklecja_prutka Re: Środa. Wolność. :-D 16.12.09, 14:04
        Gratulacje Pytonie, z powodu furoru:) Za ciosem idź, korzyści
        wyciągaj i swój sukces dyskontuj. Ale to potem. Teraz się po prostu
        ciesz, rozkoszuj i przedświątecznie rozleniwiaj.

        Morso, wszystkiego najlepszego, sukcesów, zdrowia, szczęśliwości,
        obfitości dóbr wszelkich oraz ogólnego dobrostanu.

        Tutaj dzisiaj siarczysty mróz szczypie w nosy, uszy i wszystkie
        sterczące lub wystające części ciała, policzki, palce od rąk i nóg,
        kolana i pośladki. Ja odbyłam zajęcia poranne a popołudniowe
        odwołano, więc też sobie w domu siedzę, biżuterię dokończać
        zamierzam, może też porządek jakiś zaprowadzę w moim kuferku
        skarbów. Bo pewne rzeczy ciągle mam, robione już bardzo dawno, i
        myślę że chciałabym przerobić je. Ciekawe jest, że niektóre dawne
        kawałki są takimi evergreenami, tak je zrobiłam wtedy, tak bym
        zrobiła i dziś. Inne są jakby świadectwem mojego (pardon)
        artystycznego rozwoju, dziś bym już tak nie zrobiła, ale są ważne,
        podobają mi się. Natomiast jest trzecia kategoria, rzeczy wykonanej
        pod jakimś wrażeniem, w zgodzie z modą może, pod wpływem chwilowej
        fascynacji? I tych ani bym już tak nie zrobiła, ani też mi się nie
        podobają. Jest ich niewiele, ale mi przeszkadzają i po prostu je
        poprzerabiam trochę, lub zupełnie na co innego. A w ogóle to muszę
        jakoś wyluzować i się uspokoić, bo się ostatnimi czasy jakoś
        rozjątrzyłam, nerwowość i niecierpliwość mnie to dusi, to dźga i
        życiem mi się cieszyć przeszkadza.


        --
        wasza pierdo
    • luiza-w-ogrodzie Tromso, kraina zorzy 16.12.09, 14:26
      Hotelowy internet nieco sie czolga i przerywa, ale nic to. Jedyny
      problem to ze nie moge zaladowac zdjec. Pewnie zrobie to dopiero po
      powrocie do Poznania za piec dni.

      Spedzilysmy jedna noc w Oslo, krotki spacer po okolicach
      Nationaltheatret wsrod swiateczych dekoracji, starych budynkow, po
      swiezym sniegu wywolal w corce komentarz: "Ja sie tu przeprowadzam!"
      ;oP Spedzimy w Oslo dwa dni po powrocie z Tromso i wtedy pochodzimy
      po miescie i je pozwiedzamy. Lotisko w Oslo tez bardzo mi sie
      podobalo, jest nowoczesne, jasne, wysokie a dach oparty jest na
      drewnianych belkach, co wyglada jak halla Wikingow. Piekny projekt
      architektoniczny.

      Tromso jest cudnie polozone wsrod osniezonych gor i fiordow,
      Norwegowie ze swoimi jasnymi twarzami i krzepka budowa niezmiernie mi
      sie podobaja. Chyba przyjade tu na dluzej jakiegos lata.

      LX, sprawdz poczte - podalam Tobie numer mojej komorki. Bardzo bym
      sie ucieszyla, gdybysmy se spotkaly w Poznaniu. Bede w Poznaniu w
      sumie ponad miesiac.

      Lece zaplacic rachunek za prad i poczytac co sie dzieje na innych
      forach.

      PS Fajnie byc z Wami w tej samej strefie czasowej ;o)
      • ewa553 Re: Tromso, kraina zorzy 16.12.09, 18:13
        a spotkalas jakichs Oslowskich forumowiczow?
        Co to jest LX? XL to rozmiar moich sweterkow, ale o LX nie
        slyszalam:)))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Tromso, kraina zorzy 16.12.09, 18:21
          ewa553 napisała:

          > a spotkalas jakichs Oslowskich forumowiczow?

          Nie, zadych ie znam.

          > Co to jest LX? XL to rozmiar moich sweterkow, ale o LX nie
          > slyszalam:)))

          Przepraszam, kopiowalam z innego forum, ale co chwile mi siada
          polaczenie wiec w koncu juz nie wiem co gdze wyslalam ;o)

          Za pol godziny wychodze sledzic zorze. Spac mi sie chce tak, ze malo
          mi szczeki nie odpadna od ziewania - od drugiej jest ciemno... fuj.
          Zima na Polnocy to straszna rzecz!

          pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
          • ewa553 Re: Tromso, kraina zorzy 16.12.09, 18:29
            znasz z forum:))))

            I dlaczego musisz placic w hotelu za prad? Smieszny kraj.
            Choc sa smieszniejsze: we Wloszech nie "uzywa" sie choinki na Swieta.

            Jakie jeszcze znacie zwyczaje swiateczne w Waszych krajach, ktore
            odbiegaja od polskich?

            W Niemczech je sie na Wigilie gorace kielbaski i salatke ziemniaczana
            i wszyscy sa zadowoleni! Pewnie najbardziej gospodyni, co sie nie
            napracuje.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Tromso, kraina zorzy 16.12.09, 18:32
              Ewo, nie place w hotelu za prad, tylko przez hotelowy internet place
              rachunek za prad w domu w Sydney ;oP Chyba juz mi mozg wysiada, bo
              metnie pisze... chwytam sie czego moge, zeby nie zasnac, bo o siodmej
              wyjezdzamy na wycieczke do zorzy, ktora potrwa do 11-tej. WYglada na
              to, ze uswierkne w tej ciemnosci!
              • ewa553 Re: Tromso, kraina zorzy 16.12.09, 18:48
                A! Rozumiem! Milego ogladania zorzy. Licze na ladne zdjecia!!
    • jutka1 Czwartek 17.12.09, 11:14
      Pada śnieg od rana. Jest ślisko, wypadków bez liku, korki - bo część metra
      strajkuje. Brrr.
      Odbywamy dziś z drużyną własną i zaprzyjaźnionym innym zespołem z sąsiedniego
      korytarza tradycyjny lunch świąteczno-noworoczno-podsumowujący. Potem idę dwa
      piętra wyżej na koktajl. Po pracy idę na kolację "świąteczną" do znajomej z
      innego departamentu. Od przyszłego tygodnia opustoszeje, więc w tym tygodniu
      wszyscy ze wszystkimi w różnych konfiguracjach się spotykają.

      Poza tym wszystko gra i buczy, domykam sprawy jak mróweczka i od jutrzejszego
      popołudnia jestem oficjalnie na zasłużonym urlopie. Yessss...... :-)

      Miłego dnia życzę. :-)
      • luiza-w-ogrodzie A w Tromso zadymka jak sie patrzy 17.12.09, 13:02
        Obejrzalysmy wczoraj zorze, ale byla bardzo blada i zdjecia nijak nie wyszly.
        Niemniej ogladanie wijacej sie welonami nad glowa bladozielonej poswiaty lezac
        na wznak na reniferowych skorach mialo swoj urok ;o) Wrocilysmy do hotelu o
        polnocy i nie moglysmy sie dzis podniesc na sniadanie. Jest prawie pierwsza po
        poludniu, za oknem jest piorunsko ciemno a do tego sniezy calkiem gesto, wieje
        wiatr, fale fiordu sie marszcza i niewiele widac. Zaraz idziemy do miasta
        polazic po sklepach i pewnie wstapimy do muzeum polarnego.

        Pozdrawiam podpolarnie

        Luiza
      • jutka1 KJAP 17.12.09, 23:36
        Wyszłam z kolacji, włożyłam kartę do automatu i mi ZEŻARlo!!!!
        KJAP.
        Trzy dni do wyjazdu, nie ma karty, nie ma gotówki, trzeba będzie jutro wstać
        godzinę wcześniej i pognać do tego banku, gdzie mi zeżarło - a jutro ostatnie
        pół dnia w robocie, kiedy zdążę ze wszystkim? KJAP.

        kjap
        • ewa553 Re: KJAP 18.12.09, 09:59
          tak to jest jak sie po pijaku bankomat obsluguje:)))
          • jutka1 Re: KJAP 18.12.09, 17:16
            Nie byłam po pijaku (kolacja zawodowa), i nic nie obsługiwałam bo mi nie dano
            szansy. Włożyłam kartę, i przed pokazaniem ekranu z prośbą o PIN maszyna zamarła.
        • maria421 Re: KJAP 18.12.09, 13:01
          Paskudna zlosliwosc rzeczy martwych zdarzajaca sie zwasze w
          najniedogodniejszym momencie.
        • fedorczyk4 Re: KJAP 18.12.09, 13:10
          No i co odzyskałaś kartę?
          • jutka1 Re: KJAP 18.12.09, 17:29
            Nic nie odzyskałam. Rano pognałam do banku od tej maszyny, powiedzieli że nie
            maja dostępu (firma od piniondza obsługuje). Powiedzieli też, że karty wysyłają
            do naczalstwa tego banku, tamci przesyłają do naczalstwa mojego banku, w skrócie
            trwa to 1-2 tygodni. No to pognałam do mojego banku, zamówiłam nową kartę
            (będzie za trzy dni, jak już będę w PL), więc wypłaciłam gotówkę.

            Rano pocieszałam się, że szczęście w nieszczęściu: a gdyby to się zdarzyło w
            week-end?
            • maria421 Re: KJAP 18.12.09, 17:57
              Jutka, mysl pozytywnie. Lepiej nie miec karty a miec pieniadze niz miec karte a
              pieniedzy nie miec.
              Mojemu mezowi tez kiedys , w sobote bo takie rzeczy zdarzaja sie na ogol w
              weekend lub zaraz przed, automat polknal karte, ale byl to automat w banku, wiec
              w poniedzialek dokonano otwarcia automatu i karta sie znalazla wraz z paroma innymi.
              • jutka1 Re: KJAP 19.12.09, 10:17
                Sęk w tym, Mario, że gdyby to się zdarzyło w piątek wieczorem albo w week-end to
                miałabym nie lada kłopot, bo mój bank jest w sobote zamknięty, a w poniedziałek
                bladym świtem już wylatuję. Nie miałabym nawet gotówki na dojazd na lotnisko,
                nie wspominając o pieniądzach na pozostałe prezenty czy na pobyt.
                Na szczęście to sie stało w czwartek wieczorem. :-)
                • maria421 Re: KJAP 19.12.09, 13:47
                  Jutka, rozumiem ze automat polknal Ci karte Twojego banku gdzie masz konto.
                  Ale pewnie masz tez jakas Vise czy Amex? Na te karty tez mozesz pobierac
                  pieniadze jezeli masz do nich PIN.
                  Pomysl o tym na przyszlosc.
                  • jutka1 Re: KJAP 19.12.09, 13:58
                    Tutaj nsię nie rozróżnia 2 rodzajów kart. Karta bankowa to karta visa.
                    Ale słusznie - muszę sobie zasilić drugie konto w innym banku, na wszelki
                    wypadek. Do niego też mam kartę visa.
                    • maria421 Re: KJAP 19.12.09, 14:13
                      To Tobie Vise zzarlo? Czyli pozbawil Cie automat -bandyta wszelkich mozliwosci
                      platniczych?
                      Biednyjutek:(
                      • ewa553 Re: KJAP 19.12.09, 14:17
                        widze ze calkiem dobrze postapilam odmawiajac mojemu bakowi ich visy.
                        Mam w innym banku. I teraz mi sie przypomina, ze bylam pare lat temu
                        na urlopie i jak chcialam pobrac gotowke, to dostalam wiadomosc ze
                        to niemozliwe. Dzieki temu ze mialam inna vise, nie umarlismy z
                        glodu. A potem zreszta okazalo sie, ze moj bank pobral jakies
                        straszne sumy z mojego konta zeby cos tam dla mnie kupic i chwilowo
                        bylo moje konto przeciagniete ponad dopuszczalny limit. Ojej, ale
                        mnie przepraszali i obrzucami prezencikami!:))))
                        • maria421 Re: KJAP 19.12.09, 14:26
                          Ja nie wiem jak to moze byc ze jedna VISA jest zarowno karta debetowa jak i
                          kredytowa, ale sama VISY nie mam wiec wierze na slowo ze tak jest.
                          Moje karty sa albo debetowe (EC-maestro) albo kredytowe (Master, Amex)
                          • jutka1 Re: KJAP 19.12.09, 14:31
                            Tutaj Visa jest jak debetowa, tyle że można zejść poniżej zera i wtedy traktują
                            jak kredytową (tzn. pobierają odsetki). Każdy ma inaczej sumę dostępną na
                            minusie, ja mam na wszelki wypadek tylko 1000 EUR.
                            • maria421 Re: KJAP 19.12.09, 14:39
                              Jutka, poniewaz Ty czesto podrozujesz to radzilabym Amex Gold. Nie masz zadnego
                              limitu, zadnych odsetek od transakcji tylko jednorazowa oplate roczna. Do tego
                              masz rozne ubezpieczenia, pelny zwrot kosztow niewykorzystanych biletow i rozne
                              inne ciekawe rzeczy.
                              • jutka1 Re: KJAP 20.12.09, 08:56
                                Rozważę Amexa, dzięki. :-)
                      • jutka1 Re: KJAP 19.12.09, 14:28
                        Visę, visę. Dlatego się tak zdenerwowałam.
                        No, ale dobrze, że w banku mogłam pobrać gotówkę na wyjazd. I na wszelki wypadek
                        jeszcze sobie internetem zrobię przelew na swoje konto w PL.

                        Zaraz idę na pobliską ulicę targową na małe zakupy. W supermarkecie zapłacę
                        czekiem, w warzywnym gotówką. Dam radę. :-)
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 96 :-))) 18.12.09, 12:52
      o kurcze, Warszawa mi przed chwila doniosla o 13 stopniach MINUS!!!!
      A ja narzekam na moje dwa minusy..... Mam nadzieje Panienki
      Warszawianki, ze nie dajecie sie mrozowi, przezyjecie, napiszecie...
      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 96 :-))) 18.12.09, 13:00
        U nas spadl pierwszy snieg, potem troche sie rozjasnilo i teraz znow pada.
        Jest nadzieje na biale Swieta:)
      • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 96 :-))) 18.12.09, 13:00
        Ja korzystam z mrozu:-) Inni psiarze boja sie zimna, więc Powiśle
        całe nasze. Krowisia szaleje. Łazimy po 2 godzny. Właśnie staram sie
        odtajać po dzisiejszej przebieżce:-)
        Pogoda piękna, można powiedzieć że prawie słoneczna. Roślinki na
        tarasie są otulone, chałupa dobrze izolowana, sąsiedzi pod spodem i
        po bokach hajcuja jak szaleni, więc ja mam włączoną tylko połowę
        kaloryferów, a i tak piszę do Was z pokoju z uchylonym oknem:-)
    • fedorczyk4 Pierdułka przedświąteczna 19.12.09, 10:07
      Wczoraj znad Bałtyku przyjechały ryby. Miały przyjechać rano.
      Przyjechały o 19.15. Miały zostać podzielonne na 2 dostawy. Jedną
      dla mojej przyjaciółki, drugą dla mnie. W sumie ok 50 kilo wędzonego
      węgorza i dwóch rodzajow łososia. Każda sztuka opisana i zamówiona
      przez krewnych i znajomych. Niestety z powodu spóźnienia wszystko
      sie rypło i zostało u mnie. Kto normalny ma miejsce w lodówce na 50
      kilo ryb? Ja nie. Więc musiałam zacząć już wieczorem (przy minus 14)
      rozwozić. Ale przedtem musiałam wszystko sprawdzić i wpisać w
      tabelki, bo takie ryby, to jest kupa szmalu i wielka
      odpowiedzialność. Troche to potrwało. W końcu rozwiozłam część
      swoich i pojechałam z wielkim kartonem zawierającym ok 30 kilo ryb
      (głównie łososia, bo moi są węgorzewni, a jej łosiowi), do
      przyjaciółki. Podjechałam pod jej blok.
      Wytargałam karton z bagażnika. Uginając się wdzięcznie jak sprężyna
      pod ciężarem, ruszyłam ostrożnie, po nieopiaskowanym chodniku, do
      drzwi. I już, już, był w ogródku, już z gaską się witał, kiedy lewą
      nogą trafiłam na lód i straciłam znaczną część przyczepności,
      próbowałam wyjść z poślizgu, kiedy wredny karton się zbuntował i
      szlag go trafił, ja straciłam definitywnie równowagę i klapnełam w
      śniegu, a karton przestał istnieć. Otoczona morzem łososia, który
      natychmiast rozprzestrzenił się na kilkanastu metrach
      kwadratowych,zastanawiałam sie jak i w co mam to zebrać i dotargać w
      miejsce przeznaczenia. W końcu zadzwoniłam po przyjaciółkę i wielkie
      torby z IKEI. Nim do mnie dotarła, podszedł jakiś pan i zapytał czy
      mi nie pomóc, bo nie chciało mi sie przed wykonaniem telefonu,
      tracić czasu na wstawanie i ciagle spoczywałam na ziemi pośród ryb
      jak ta wędzona królowa mórz. Trochę byłam już skołowana i
      odpowiedziałam mu że nie, dziękuję, posiedzę sobie tak jeszcze, bo
      na kogoś czekam. Odszedł z dziwnym wyrazem twarzy.
      • jutka1 Re: Pierdułka przedświąteczna 19.12.09, 10:18
        No tom się obśmiała. :-)
        • fedorczyk4 Re: Pierdułka przedświąteczna 19.12.09, 10:33
          Przyznam Ci sie szczerze że jak już odtajałam, to ja też się
          obśmiałam sama z siebie jak nutria:-))))
          • ewa553 Re: Pierdułka przedświąteczna 19.12.09, 11:23
            dzieki fedoro za pyszna historyjke. az sie glosno rozesmialam.
            Ciekawe czy i ile razy ja jutro wyladuje na de, bo jedziemy mimo
            mrozu, sniegu i zapowiedzi sniegu na jutro, jedziemy w gorki, w las,
            na wedrowke. Ciesze sie na bajkowe krajobrazy. W koncu nie codzien
            zdarza sie u nas prawdziwa zima!
            Marysiu, do nas 14 stopni nie dotarlo, mamy tylko minus 7. Tysz
            piknie.
            • maria421 Re: Pierdułka przedświąteczna 19.12.09, 13:49
              Biedna Fedora:)
              I nawet pewno sobie po tym wszystkim kielicha u kolezanki strzelic nie mogla, na
              rozgrzewke bo samochodem byla.

      • pierdoklecja_prutka Re: Pierdułka przedświąteczna 20.12.09, 14:36
        Wiesz co Fedorka, rozczulasz mnie :)

        Niedawno przeczytałam taki artykuł o użyteczności pewnych prac dla
        społeczeństwa vs. wynagrodzenie w pieniądzach. I tam wyszło, że
        wiele marnie wynagradzanych zawodów jest bardzo dla społeczeństwa
        wartościowych i korzystnych a inne - wynagradzane bardzo dobrze,
        stanowią wartość wręcz ujemną.
        Sądzę, iż ta Twoja praca, którą wykonałaś dla rodziny i przyjaciół
        bez kompletnie żadnego wynagrodzenia stanowi wartość nadzwyczajną. I
        mam nadzieję, iż gdzieś, kiedyś, możliwie szybko - otrzymasz za to
        stosowną rekompensatę. I tego Ci chyba życzę w ramach winszowań
        świąteczno noworocznych:)))

        --
        wasza pierdo
        • fedorczyk4 Re: Pierdułka przedświąteczna 21.12.09, 11:14
          Ach Pierdoklecjo, ja mam w genach coś z mojej suki. Tę część psa
          bernardyna od pomagania innym, więc zasługa moja jest żadna. A
          zapłatą była przeżyta scena i dzika radość którą spowodowała. Nic mi
          nie sprawia takiej radochy jak solidna porcja surrealizmu:-)))
    • jutka1 Przedświąteczny week-end 19.12.09, 10:53
      Week-end mam miszmaszowaty: pomieszanie ganiania po sklepach, prania, pakowania,
      odwiedzin u znajomych na przedświątecznej kolacji - z odsypianiem, odpoczynkiem,
      etc.
      Za oknem zimno, na patio ciągle zalega śnieg, a jutro ma znów padać.
      Dolny Śląsk podobno zasypany. Niestety, przed świętami ma stopnieć.

      A w poniedziałek pobudka o 4:00 :-( BR\

      Ale cieszę się na dwa tygodnie w ŻD. Oprócz spotkań z rodziną i przyjaciółmi
      planuję lenistwo przy kominku z książką i muzyką. Dolce farniente.

      Tyle pierduł przedświątecznych. Miłego week-endu :-)
      • maria421 Re: Przedświąteczny week-end 19.12.09, 14:32
        Corcia wczoraj swietowala pierwsza rocznice z Absztyfikantem, wiec musze go
        przechrzcic z AA (Aktualny Adorator) na SA (Staly Adorator).
        Swietowali gdzies w jakiejs etiopskiej restauracji we Frankfurcie i dowiedzialam
        sie ze piwo z palmy jest niedobre i ma 8%.

        A ja dzisiaj wieczorem biore moje Podopieczne (ciagle te same) i jade z nimi na
        Festa di Natale, choc przyznam ze w taki mroz najchetniej zostalabym w domu.

        • jutka1 Re: Przedświąteczny week-end 20.12.09, 09:06
          Niedziela przedwyjazdowa. Na tapecie mam wyskoczenie do sklepu na rogu, potem ze
          dwie godziny pracy, a potem pakowanie i szykowanie się do wyjazdu. Pobudka o 4
          rano, br\

          Meteoparis gada, że do południa ma padać snieg - jeszcze nie pada.
          W drugiej połowie dnia ma padać deszcz, więc modlę się, żeby mi samolot nie
          przymarzł do płyty lotniska :-)))

          Cieszę się na dwa tygodnie laby. Chyba sie powtarzam :-)

          Miłej niedzieli życzę :-)
          • maria421 Re: Przedświąteczny week-end 20.12.09, 10:03
            Ciagle minus czternascie, a wczoraj jak wracalam do domu okolo polnocy bylo
            minus siedemnascie. Ale mroz ma zelzec i znow ma snieg padac.
            Wczorajszy wieczor byl calkiem multi- kulti, w jednej sali wloska Festa di
            Natale na ktora zabralam moje Podopieczne, a w sali obok...
            polskie wesele! Tak wiec w jednej sali spiewy "Astro del ciel" a w sali obok
            orkiestra gra "Bo do tanga trzeba dwojga" :)
      • pierdoklecja_prutka Re: Przedświąteczny week-end 20.12.09, 15:10
        Ja się snuję leniwie po mieszkaniu, w necie grzebię, za oknem
        prawdziwa w końcu zima. Śnieg skrzypiący i mróz sążnisty.


        --
        wasza pierdo
        • maria421 Re: Przedświąteczny week-end 20.12.09, 16:23
          U nas tez prawdziwa zima za oknami, snieg proszy, ogod ladnie wyglada.
          Zaopatrzylam karmik dla ptakow, poza tym ani kroku za prog nie uczynilam. Jestem
          sama w domu i jest mi z tym dzisiaj dobrze.
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 96 :-))) 21.12.09, 09:39
      Dzis juz tylko minus piec, slonecznie, ale za to wiatr, wiec odczucie zimne jak
      przy minus dziesiec.
      Ciekawe czy Jutka wystartowala.
      • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 96 :-))) 21.12.09, 10:17
        Jutka na pewno wystartowala, bo inaczej dawno by tu wyladowala swoja
        wscieklosc:)))) Na pewno juz wyladowala i jest w drodze do ZD.
        Zapomnialam zapytac czy leci z Kotkiem czy sama?
    • ewa553 co to byl za dzien! 21.12.09, 10:23
      wybralismy sie wczoraj w pobliskie gorki, choc zapowiedzili sniezyce
      i te rzeczy. O minus 13 stopniach nie wspomne. Kolega Przewodnik
      wybral mniejsza jak zwykle trase, tylko 15 km. Bo po sniegu jednak
      ciezej wedrowac. No i stalo sie co sie stac mialo: zabladzilismy!
      Po prostu w ktoryms miejscu skonczyly sie znaki. Bylo skrzyzowanie,
      byl drogowskaz turystyczny, ale znaki sie w tym miejscu skonczyly.
      Poszlismy za drogowskazem, ale jak sie w ktoryms (dalekim) miejscu
      okazalo, bylo to dokladnie w zla strone:(((( Musielismy nadlozyc
      drogi i chcac niechcac wycieczka byla o wiele dluzsza i na koncu
      czulam to w nogach. Ale bylo fajnie. Wprawdzie rozczarowalo mnie ze
      drzewa nie byly obwieszone sniegiem, ale mimo tego. A jak juz
      ok.drugiej zaczal sypac zapowiedziany snieg, to bylo bajkowo.
      Ok.czwartej wyxladowalismy kolo auta i podjechalismy do znanej
      knajpy gdzie raczylismy sie gesimi udkami. Sliczna niedziela!
    • ewa553 Warszawianki! 21.12.09, 10:30
      powiedzcie mi prosze jakie wydawnictwa w Polsce znacie. Potrzebna mi
      jest porzadna mapka turystyczna zachodniego wybrzeza Baltyku i
      jedyna jaka dostalam w Merlinie ma straszna skale (1:300 000)
      i nie mozna z nia bezpiecznie wedrowac. Chce wiec poszukac we
      wszystkich wydawnictwach, ale znam tylko Znak, Ksiazka i Wiedza
      i nic innego mi na mysl nie przychodzi. Pomozcie mi wiec.
      • pierdoklecja_prutka Re: Warszawianki! 21.12.09, 12:41
        Nieno, Ewa, to nie tędy droga. Wklep w google "mapa turystyczna
        pomorza zachodniego" to zaraz wyskakuje sporo map. Ponadto pewnie
        można też dostać niemieckie mapy tych rejonów, a już szczególnie
        trasa z Heringsdorf, przez Świnoujście do Międzyzdrojów - ponoć
        rewelacja.

        --
        wasza pierdo
        • xurek Re: Warszawianki! 21.12.09, 16:02
          jak juz napisalam za Zyczeniach Swieta zupelnie do mnie nie dotarly.
          Weekend niby byl mily, pelny gosci (drugie party urodzinowe
          Piranhii), wyjsc na Swiateczne jarmarki i niespodziewanej "napasci
          klientow bizuteryjnych" (byli na tej wystawie i koniecznie chcieli
          zobaczyc wiecej a jako ze ja nie mam sklepu a oni nie chcieli czekac
          nawet dnia to napadli nas wczoraj i zakupili nawet spora ilosc), ale
          ja musze jeszcze przed gwiazdka zaprogramowac nowy maly system
          planujacy wiec programuje kiedy pracuje, programuje kiedy spie,
          programuje kiedy rozmawiam z ludzmi, kiedy niby mam wypoczywac w
          wannie itp itd. Jestem tak zaprzatnieta tym programowaniem, ze
          reszta swiata dociera do mnie jakby przez wate. Gdyby nie mama, to
          moje biedactwa nie mialyby nic swiatecznego: ani zarelka, ani
          choinki, ani dekoracji. Tym razem bez mamy wszystko chyba by sie
          rozlecialo. Moja biedna siostra ma tak samo tylko inaczej: jej
          coreczka nie przestaje plakac, nie potrafi ssac, wiec wciaz jest
          glodna, maz jest zupelnie nieporadny i musi chodzic do pracy a na
          zewnatrz jest tak zimno, ze pielegniarka nie pozwolila jej wychodzic
          z mala, wiec od kilku dni kisi sie sama w mieszkaniu sluchajac
          nieustajacego ryku i ma dosyc calego swiata.

          Jakies takie zmeczone ne nasze Swieta w tym roku.
          • ewa553 Re: Warszawianki! 21.12.09, 20:59
            dzieki pierdoklecjo, tak zrobie. trasa ktora zachwalasz nie jest nam
            po drodze, bo bedziemy mieszkac w Rewalu i chcemy poruszac sie na
            nogach, a wiec zadna jazda do Miedzyzdrojow nie jest zaplanowana.
            Chyba zeby:))))
            • ewa553 Re: Warszawianki! 21.12.09, 21:00
              zaczynam sie martwic o Jutencje. Rano lekkomyslnie prorokowalam ze
              juz jest w ZD, ale w wiadomosciach widzialam co sie dzieje na
              lotniskach i siem przerazilam. Jutus, do tablicy!
              • pierdoklecja_prutka Re: Warszawianki! 21.12.09, 21:36
                Pytun mnie upoważnił do napisania, iż koczował na lotnisku chyba
                osiem godzin czyco. Obecnie jest w drodze do ZD. Może się zamelduje.


                --
                wasza pierdo
              • jutka1 Masakra 21.12.09, 21:43
                Melduję się.
                Miałam dziś masakrę z Sajgonem. Wstałam o 4:00 rano (nad ranem raczej),
                pojechałam na autob us, coby zdążyć na samolot, co to miał wystartować o 8:50.
                Zajechałam na lotnisko o siódmej. Wchodzę, patrzę - napisane, że samolot
                opóźniony i wylot o 13:00. OKJAP, pomyślałam. No nic. poszłam do kafeterii,
                spożytkować bon na 8 euro otrzymany od linii lotniczych. Po godzinie się
                ewakuowałam, bo zimno było tam jak w psiarni. Poszłam do restauracji. I tam tez
                ugrzęzłam. Aha, na całym lotnisku nie było netu, a ja tu miałam kończy cuśtam do
                roboty. Kłębiły się dzikie hordy, vqrvione opóźnieniami. Negatywna energia się
                pleniła.
                Po jakimś czasie z odlotu o 13:00 zrobił się odlot o 14:55, potem o 16:30, potem
                o 17:00. Każda osoba przynosiła z informacji inne wersje cogdziejakiczemu. Masakra.

                Tak czy siak, po 15 godzinach dotarłam.

                Moje stanowcze NIE lotnisku Paris-Beauvais i liniom lotniczym Wizzair. Never again.

                A teraz idę pisać dla roboty, czegom nie mogła napisać dzięki liniom Wizzair. A
                po prawdzie wynajęli inną linię, żeby nas w końcu dowiozła. Jakieś bułgarskie
                linie, kifijute wie co.

                Kurtyna.
                • fedorczyk4 Re: Masakra 21.12.09, 22:24
                  Dobrze że juz po wszystkim! Moja U.P. jeszcze leci. I tak miala
                  szczęście bo jej samolot wyleciał z godzinnym (tylko) opóźnieniem.
                  • maria421 Re: Masakra 21.12.09, 22:39
                    Jutka, dobrze ze jestes juz w domu. Wez se odpocznij, robota nie zajac.
                • pierdoklecja_prutka Re: Masakra 21.12.09, 23:16
                  Kominek, wino, wanna, w tej wannie piana, jeszcze jedno wino, znowu
                  kominek, i tak aż Ci przejdzie. Jeśli Ci nie przejdzie do jutra, to
                  kurację powrórzyć.

                  Toby lepiej chyba koniami jechać, tak jak drzewiej bywało. W
                  międzyczasie popasać w zaprzyjaźnionych sadybach, siedzibach i
                  dworach - to tu dwa tygodnie, to tam. Może i by szybciej nie było,
                  lecz z pewnością przyjemniej.


                  --
                  wasza pierdo
                  • jutka1 Re: Masakra 21.12.09, 23:52
                    Fakt. Lepiej wolniej, a przyjemniej. Co mi się nota bene jakoś seksualnie
                    kojarzy :-))))))))))))
                    • ewa553 Re: Masakra 22.12.09, 09:12
                      nie widze powodu do paniki. W piatek dowiedzialam sie od psipsioly
                      ze zaprosilam na 1.Swieto trzy osoby na obiad. Moze kiedys cos
                      wspomnialam, ale nie bylo odzewu, wiec cieszylam sie na samotne
                      Swieta. No, mialam szczescie ze mi to powiedziala na zakupach w
                      Metro czyli polskim Makrokeszu, wiec zaopatrzylam sie w co trza.
                      Teraz jeszcze tylko szukam bezow ktore sa mi potrzebne do Leniwego
                      Deseru, ale jak ich nie dostane, to nie bede wariowac. Jestem wolnym
                      czlowiekiem, moge robic co chce. A chce cokolwiek byle
                      bezstressowo:))) Nota bene chetnie podziele sie z Wami Leniwym-a-
                      Pysznym-Deserem.
                      • blues28 Re: Masakra 22.12.09, 09:39
                        Tez myslalam o Jutce jak widzialam caly swiat pokryty jednolita
                        biala warstwa. Dobrze, ze dolecialas, choc faktycznie spóznienie
                        tremendo!!! Teraz odpoczywaj i sie relaksuj. Spóznialy sie wszystkie
                        linie ale zlosliwie, ustawiaja te tanie zawsze na koniec kolejki. W
                        TV widzialam faceta co to powatpiewal ze doleci do Aucland w Nowej
                        Zelendii na Wigilie. Widzialam tez mój Madryt, zasniezony i w stanie
                        kleski zywiolowej. No bo spadlo z 15 cm sniegu :-)
                        A Ty Basiu, spokojniuto, podaj na obiad co Ci w duszy zagra. W koncu
                        liczy sie mila atmosfera, dobre towarzystwo, a jadlo relatywnie :-)
Pełna wersja