pierdoklecja_prutka
09.01.10, 15:06
Ewa podrzuciła taki oto sen:
setny wpis i dwa zadania dla Stokrotki: po pierwsze zalozyc nowy
wontek, po drugie wytlumaczyc mi symbolike snu mojej psipsioly.
Obiecalam jej, ze wytlumaczysz. Sen byl albo super-mini, albo tylko
ten moment jako "mocny" czy wazny zapamietala: w jakiejs nieznanej,
pieknej willi weszla do nieznanej, pieknej, obszernej sypialni,
gdzie na pieknym, olbrzymim lozu lezal na boku KON! z przytulonym do
niego kotem. I ten kon, jak to kon, strasznie sie smial.
Czy mozesz cos z tego wyczytac?
Hahaha, a to jest sen o kompletnie nietrafionym wyborze łóżkowym :)))
Koń jak wiadomo się nie nadaje do łóżka. A już szczególnie, dla
kota. Dlatego koń się śmiał. Można podejść do tego szerzej, niż
tylko seks, i powiedzieć, że ktoś na siłę coś się stara zrobić, co
jest kompletnie bezsensowne i po prostu koń by się uśmiał. Niech się
właścicielka snu zreflektuje i otrząśnie.
I przestanie wymagać od konia żeby latał lub spał w łóżku, lub w
ogóle na ten przykład - leżał. Koń leży przeważnie tylko wtedy jak
jest chory lub zdycha.
--
wasza pierdo