Dodaj do ulubionych

O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-)

11.01.10, 19:18
No to otwieram setny odcinek. :-)
KJAP. Natłukliśmy ponad 10 tysięcy pierduł. :-)

No to siup. :-)))
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Jubileuszowe pierdolniecie (pierdniecie?) wtorkowe 12.01.10, 08:30
      Gratuluje calemu forumostwu wspoludzialu w doholowaniu forum do setnego
      pierdolonego jubileuszu ;o) A zatem pierdolmy dalej, Panie i Panowie!

      Nie swietuje, bo znowu siedze za biurkiem (a tak od tego odwyklam!).
      Wczoraj wieczorem wydzwonilam caly komorkowy kredyt na forumowe rozmowy i jest
      mi bardzo przyjemnie (z powodu rozmow, nie z powodu wyczyszczonego konta).

      Lece poczytac fora a potem zabiore sie do pracy, zerkajac na Net lewym okiem.
      Milego poranka i dnia wszystkim!
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • blues28 Re: Jubileuszowe pierdolniecie (pierdniecie?) wto 12.01.10, 09:45
        O, witaj Luizo!! Jak milo Cie widziec :-) Niech Ci sie darzy dzien
        przy biurku (skoro juz musi, kurnia, hehehe)
        No i kongraty jubileuszowe, oczywista :-)
        U mnie jeszcze snieg lezy, ale temperatury zelzaly i zapowiadane sa
        deszcze, blee, nie lubie, ale trudno.
        Wlasnie dlubalam sie z przewodnikiem dla Ewy, zaraz zamieszcze, ale
        juz musze odlozyc, bo obowiazki wzywaja. Ide na kolejny meeting z
        bialymi fartuchami, nie wiem czemu oni tak w tym gustuja, bo ja nie.
        Za to potem udam sie do wielkiego centrum handlowego (samego centrum
        handlowego tez nie lubie, swiateczny amok odpuscil, ale teraz
        przeksztalcil sie w amok zwiazany z wyprzedaza), zjem tam dobry
        lunch, a potem rozejze sie z jakims paletkiem lub kurtka. Musze
        przyznac, ze obfity w sklepach styl imperium nie podoba mi sie, ale
        moze znajde cos fajnego? Who knows?
        • luiza-w-ogrodzie Kielbie... 13.01.10, 10:14
          kielbie_we_lbie_30 napisała:

          > Luiza! Odwdziecze sie za ta rozmowe.

          Az sie boje, w jaki sposob :o)

          > Oczywiiscie jestem troche zawiedziona ze nie chcesz ze mna spac ale
          rozumiem...po takiej traumatycznej nocy w ZD tez bym sie nie wazyla hahaha

          Dziekuje za zrozumienie, sama wiesz jak bylo...

          > Do zobaczenia w sobote...

          Nie moge sie doczekac!

          Serdecznie sciskam
          Luiza-w-Poznaniu
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
    • ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:01
      uzylas bluesie slowa "sniegowce". Lza mi sie w oku zakrecila, ze 40
      lat tego slowa nie slyszalam! I tez nie pamietam: czy sniegowce to
      normalne botki czy tez cos z guma, zeby nie przemakaly? Nie moge
      sobie przypomniec.

      A wontek pierdulowy zawdzieczamy jak najbardziej Lucji! POzwole
      sobie przypomniec: Lucja miala wyjatkowo upierdliwy okres kiedy to
      opowiadala o swoich przygodach kulinarnych nakrywajac biale obrusy,
      szczekajac srebrem i dzwoniac w krysztaly. Robilo sie niemalze mdlo.
      I wtedy zalozylam wontek o pierdolach w trampkach (o ile pamietam)
      i wontek zdobyl taka popularnosc, ze go raz po raz musiala sumienna
      i solidna Jutka przedluzac!! I to juz chyba ze 2-3 lata? Chyba 3, bo
      wiem ze drugi odcinek zakladalam bedac w Dolomitach, a nie jezdzetam
      juz od dwöch lat.
      • pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:16
        No patrzcie, ja tego nie pamiętałam. A może ktoś tamto pierwsze
        pierdulu znaleźć i zlinkować?

        No to jeszcze dwóm osobom w takim razie trzeba złożyć gratulacje -
        Matce Założycielce czyli Ewie, oraz Matce Inspiratorce (bo
        inseminatorka, to by znowu jakoś erotycznie brzmiało i Ewa by się
        mogła bezużytecznie podniecić)Lucji.

        --
        wasza pierdo
        • ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:38
          nalezy mi sie zaledwie jeden listek z jutkowego wienca laurowego:)))
          pomysl pomyslem, ale bez Jutki pilnowania interesu, przy mojej
          niesolidnosci nic by z tego nie wyszlo:))))
          A nie pamietacie, jak nas L. zadreczala tymi snobistycznymi
          opowiesciami? Rycyna to nic z tamtymi jej wpisami:)))
        • maria421 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:41
          Tak na sucho swietujecie jubileusz? Bez szampana i ostryg na bialym obrusie? ;)

          Pamietam jak Ewa zalozyla watek "Tu mozna wchodzic w trampkach i opowiadac
          piersoly", czy cos w tym style, ale nie pamietam kiedy to bylo.

          No to ja w papciach, bez szampana, bez ostryg, bez bialego obrusa zycze nam
          wszystkim dalszego pierdulowania przez nastepne 100 watkow i wiecej.
          • ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:50
            probowalam znalezc ten pierwszy odcinek, ale jedyne co znalazlam
            to moj wpis dokladnie 3 lata temu:
            korekta korekty:)))))
            ...kandelabrach, odbijajacym sie w nieskazitelnie bialych
            obrusach...zalozylam - jako antidotum, watek "pierdoly w trampkach",
            ktory mial kilka odcinkow. Kontynuacja tego sa Twoje Jutus pierdoly,
            ktorym niech bedzie chwala... Wt, 16-01-2007, 13:20:16

            Forum Polonia ☼ 2 ☼ Autor: ewa553 Podobne: Znajdź Wyklucz

            czyli ze ten odcinek ma juz ponad 4 lata!!! Nie do wiary, po
            prostu... Fajnie by bylo i dla mnie milo, jakby ktos ten perwszy
            odcinek znalazl. Bylam wtedy jeszcze basia553.
        • luiza-w-ogrodzie Watek trampkowo-duperelowy z 2005 (!) roku 12.01.10, 13:50
          Basia rzeczywiscie zalozyla pierwszy watek p.t. "Tu mozna wchodzic w trampkach i pisac o duperelach" ale bylo to w pazdzierniku 2005 roku:
          forum.gazeta.pl/forum/w,14420,30442512,30442512,tu_mozna_wchodzic_w_trampkach_i_pisac_o_duperelach.html
          Drugi watek z cyklu nazywal sie: "Goscie w trampkach gadaja duperele cz 2":
          forum.gazeta.pl/forum/w,14420,31084011,,goscie_w_trampkach_gadaja_duperele_cz_2.html?v=2
          Pozdrawiam znad biurka
          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Watek trampkowo-duperelowy z 2005 (!) roku 12.01.10, 14:11
              ewa553 napisała:

              > Luizo, Tys wielka!!!! Zaczelam czytac tekstey sprzed 5 (!!!) lat
              > i lza mi sie w oku zakrecila. Jutka byla chyba w ZD bo pisala
              > o zapisywaniu sie na karpia:)))) Chyba bede dzis caly wieczor
              > czytac co nas zaprzatalo te 5 lat temu... Rany, rany, jak ten czas
              > leci!

              Cala przyjemnosc po mojej stronie.
              Odmeldowuje sie do domu, zabieram Mame na Jej zyczenie na polska komedie
              "Ciacho", ale mam dreszcze obawy ze ten film to zupelnie nie moja para kaloszy.

              Do jutra!
              Luiza-w-Ogrodzie
              Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
              • jutka1 Czas leci... 12.01.10, 14:49
                Rzeczywiście, czas leci... W 2005 roku już zaczynałam polski rozdział powrotny.
                Hmmm.
                Wątek poczytam wieczorem w domu, bo teraz nie mogę się za bardzo rozpraszać.
                    • pierdoklecja_prutka Re: Czas leci... 12.01.10, 23:41
                      Nic dziwnego, że tego nie pamiętam. W owym czasie pisywałam na
                      primie, to ta multiplikacja polonijnych bytów mnie jakoś
                      odstręczała.

                      No ciekawe, że zwykle pewne tutaj osoby chodzą i narzekają, jak coś
                      jest za mało "ą" "ę" i "buzi" "dupci" a potem kląskają tęsknie za
                      donem. Który generalnie chodził i dopierdalał komu popadnie z grubej
                      rury.


                      Ale fajnie, że "Pierduły" aż tak długą historię mają. Warto, żeby
                      kto zgrał gdzieś to archiwum, bo tak jak gazeta będzie miała taki
                      kaprys - to sprzeda komu gdzieś, albo na przykład, skasuje.


                      --
                      wasza pierdo
                      • maria421 Re: Czas leci... 13.01.10, 09:41
                        Don byl inteligentny i blyskotliwie dowcipny wiec nawet jak juz walnal z grubej
                        rury to sie to jakos w powietrzu rozeszlo zanim do adresata dotarlo. Gorsi sa ci
                        co poczucia humoru ani autoironii za grosz nie posiadaja a walac celuja tak zeby
                        zranic.
                          • maria421 Re: Czas leci... 13.01.10, 10:26
                            kielbie_we_lbie_30 napisała:

                            > Mowisz za siebie czy za tych wszystkich ktorzy opuscili to forum z
                            > jego powodu i jego "niewinnych" walniec. Lista jest dluga.

                            Zawsze mowie tylko za siebie.
                            Ja tez kiedys opuscilam na rok forum z powodu czyjegos walniecia.
    • jutka1 Środa 13.01.10, 08:15
      W nocy padał śnieg, teraz podobno pada deszcz (nie wiem, ciemno za oknem).
      Będzie ślisko...

      Dzień zapowiada się normalnie. Odpukać.

      I tyle pierduł na dziś. :-)
      • luiza-w-ogrodzie W Poznaniu tez sroda :o) 13.01.10, 08:29
        Nie moge sie przyzwyczaic ze jestem w tej samej strefie czasowej co wiekszosc
        foruma ;o) W Poznaniu tez jest dzisiaj sroda, snieg pieknie lezy ale od dwoch
        dni nie pada, mamy lekki mroz miedzy -3 i -5, nie ma wiatru. Czyli w sumie
        przyjemnie, choc niebo caly czas jest zaciagniete na szaro. No ale sloneczne
        niebo w styczniu oznacza zazwyczaj wyz i mrozy, wiec nie narzekam.

        Dzis zapowiada sie bardzo pracowity dzien, Australia powoli sobie przypomina o
        moim istnieniu :o( zatem zabieram sie do rocznych raportow i sprawozdan.

        Pozdrawiam, spokojnego dnia zyczac

        Luiza-w-Poznaniu
        Forum AUSTRALIA
    • maria421 Prezydent Superstar 13.01.10, 10:51
      czyli kalendarz prezydencki na rok 2010:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7447193.html
      tego by nawet Berlusconi, najwiekszy narcyz wsrod rzadzacych, nie wymyslil:)
      • xurek spotkanie rekinow z dinozaurami 13.01.10, 14:48
        w ramach niekoniczacych sie negocjacji o coraz to wieksze rabaty i
        udogognienia spotkalismy dzisiaj naszego "czysto szwajcarskiego"
        partnera. Klyent dlugo, dynamicznie i nowoczesnie tlumaczyl mu,
        jakie to wielkie korzysci odniesie z tego, ze za te sama usluge
        dostanie znacznie mniej kasy i pial o tym, jak to jest kryzys i
        kazdy musi cos poswiecic dla biznesu. A partner sluchal, potakiwal
        glowa, poczekal az klyent piac przestanie, odchrzaknal i palnal
        krotka mowe na temat absoultnie niezdrowego rozwoju biznesu (nazwal
        go pervers :)), wyrazil przypuszczenie, iz klyent bynajmniej nie
        sprzedaje swoich produktow o tyle taniej, ile chce redukcji kosztow
        reklamy po czym stwierdzil, iz on czuje sie wewnterznie bardzo zle
        myslac o takich warunkach platnosci a biznesu, ktory juz przed
        zawarciem przyprawia o bol glowy zawierac w ogole nie nalezy, wiec
        on rezygnuje z tego budzetu, dziekuje za poswiecony mu czas, zyczy
        milego nowego roku i prosi, by klyent nie zapraszal go na mitingi
        dopoki nie bedzie gotowy placic rozsadnych cen.

        Facet wyszedl, pozostawiajac klyenta i nas z nieco rozdziawionymi
        japami pograzonych w zszokowanej ciszy. Potem nastapilo obuzone
        pianie klyenta a ja pelna szacunku dla tego biznesowego dinozaura
        postanowilam zapalisc swieczke i pomodlic sie za dinozaury, by tak
        do konca nie wymarly.
          • ewa553 cos dla Doroty 13.01.10, 15:22
            dostalam dzis nowy katalog ogrodniczy i tam znalazlam za 29 eurosow
            cos co sie instaluje w ogrodku, a wiec i na/pod tarasem, co wydziela
            dzwieki nieuchwytne dla ludzkiego ucha, ale znienawidzone przez psy
            i koty. Jestes zainteresowana? Mialabys spokoj bez strzelania do
            futrzakow.
              • pierdoklecja_prutka Re: cos dla Doroty 13.01.10, 20:17
                Warte zinwestygowania, Ewa rzuć linkę. Albo nazwę pełną i producenta
                chociaż. Może to nie musi być włączone cały czas?

                Bo na razie to koty tu przyłażą bo sobie gniazdo uwiły pod balkonem.
                Mamy nadzieję, że jak na wiosnę (bo teraz nie mamy serca, jest
                zimno) dziury pod balkon zasypiemy, to się odczepią. No ale
                dodatkowa zachęta pewnie by pomogła.


                --
                wasza pierdo
            • i.p.freely Re: spotkanie rekinow z dinozaurami 14.01.10, 20:53
              Oby wiecej takich dinozaurow!!!

              Z tego jak znam zycie w swiecie rekinow to pewnie dinozaurowi z
              Prozakiem jakas wytresowana reka pospieszy by mu pomoc
              ogarnac "negatywne" mysli. Wszak dinozaur powinine dobrze wiedziec,
              ze wybawieniem ludzkosci jest wylacznie pazerny swiat rekinow.

              Ta mantre juz od dawna nam sie wpaja i nic "negatywnego" w tej
              ideologii byc nie moze.

              Dinozaur pewnie mial tylko "zly dzien". Tak jak bita zona ma
              czasem "zly dzien", kiedy ogarniaja ja czarne mysli i od razu
              dostaje po glowie. Jak tylko obroci mysli ku pozytywom bijacy maz
              staje sie lepszym, kochajacym ... rekinem.

              A ona tylko dinozaurem winnym swojego losu.

              Eeech, zygac sie chce.

              Na zdrowie dinozaurom, oby jak najwiecej ich bylo!
    • maria421 Haiti 13.01.10, 19:47
      wlasciwie to nie pierdula, ale nie bede nowego watku otwierac.

      Wiecie ze od wielu lat wspomagam wraz z grupa osob z okolicy projekt Lakay na
      Haiti, prowadzony przez O.Stra, ktorego mam zaszczyt znac osobiscie. Lakay to
      dom (internat) i szkola zawodowa dla dzieci z ulicy:

      www.donboscomission.de/index.php?id=3904
      Nie moge nawiazac dzisiaj kontaktu z O. Stra, nie wiem czy zyje, co z jego
      podopiecznymi, nie wiem co sie dzieje, mam wiadomosci tylko z mediow.

      W najbilzsza niedziele my urzadzamy tutaj specjalna zbiorke dla niego, pieniadze
      posylamy mu zawsze przez centrale w Bonn.

      Mysle, ze w najblizszych dniach we wszystkich krajach zostana otwarte specjalne
      konta pomocy dla Haiti.

      Prosze Was, pomozcie.


      • jutka1 Re: Haiti 13.01.10, 20:02
        Telefony i komórki nie działają, ale mailem można próbować.
        Cały dzień współpracownica kontaktowała się (lub próbowała) z ludźmi na Haiti. I
        z niektórymi dała radę. Niestety, kilka osób było pracownikami ONZ. :-((((((
          • jutka1 Re: Haiti 13.01.10, 21:00
            Masz maile jego współpracowników, znajomych etc. ? Zarzuć sieci szeroko, ktoś
            może coś wiedzieć.

            Czy ta osoba jest z Haiti, czy może z innego kraju? Można w ambasadach pytać....
            • maria421 Re: Haiti 13.01.10, 21:13
              Mam adres do biura w Port-au-Prince, jutro bede kontaktowala sie z centrala w
              Bonn, moze oni cos wiedza.
              O. Stra ma wloskie obywatelstwo, ale jego wspolpracownicy to glownie Haitanczycy
              ktorych on sam wyszkolil. On tam dziala od chyba 30 lat.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Haiti 14.01.10, 09:23
                  blues28 napisała:

                  > Ogladam dziennik TV i nie moge sie otrzasnac. Straszna tragedia :-((
                  > I zawsze uderza w tych najubozszych :-((

                  Ano coz, najubozsi mieszkaja na najniebezpieczniejszych terenach a w biednych
                  krajach nie ma systemow ostrzegawczych i monitorujacych, ze nie wspomne o
                  sluzbach ratunkowych i ich wyposazeniu.

                  Mieszkajac w Australii czesto widze obszerne sprawozdania z klesk zywiolowych
                  "sasiednich" krajow azjatyckich, trapionych przez regularne trzesienia ziemi,
                  tsunami i katastrofalne powodzie. Problem w tym, ze obszary zalewowe i
                  niestabilne tektonicznie maja dobre gleby wulkaniczne, dostep do morza
                  (rybolowstwo) wiec tam osiedlaja sie miliony ludzi. Jednoczesnie z powodu
                  ukladow politycznych i braku funduszy oraz organizacji w razie jakiegos
                  nieszczescia pomoc przychodzi pozno i zbyt mala... I podobne wydarzenia beda sie
                  powtarzaly, niestety.

                  Luiza-w-Poznaniu
                  Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
                  • maria421 Re: Haiti 14.01.10, 10:09
                    Kontaktowalam sie z centrala w Bonn. Oni, poprzez rozne kanaly, dowiedzieli sie
                    ze podobno O.Stra jest ciezko ranny, ale zyje. Co w jego wieku i w obecnych
                    warunkach haitanskich jest chyba wyrokiem:(
                    Wiadomo tez ze z jego najblizszych wspolpracownikow jeden jest zginal a drugi
                    jest zaginiony.

                    Sytuacja na Haiti jest efektem katastrofalnych rzadow. Gdyby nie to, dzis Haiti
                    byloby rajem dla urlopowiczow tak jak Rep. Dominikanska za miedza.
                    • maria421 Re: Haiti 14.01.10, 13:28
                      blues28 napisała:

                      > Wszystko to prawda. Jezy wlos na glowie :-( Cos nie tak jest z tym
                      > swiatowym systemem :-(

                      Ja uwazam ze panstwa, podobnie jak przedsiebiorstwa, powinny moc oglosic
                      upadlosc. Wtedy musialyby byc administrowane z zewnatrz. Jakies panstwo czy
                      panstwa dostawalyby mandat na administrowanie krajem i rozciagaly by nad nim
                      protektorat.
                      Wtedy, w ciagu 10-15 lat Haiti moze zaczeloby sie reklamowac w agencjach
                      turystycznych jak Rep.Dominikanska. Haitanczycy tylko by na tym skorzystali.
                        • maria421 Re: Haiti 14.01.10, 14:37

                          fedorczyk4 napisała:

                          > A czy to nie tak było z Islandią?

                          W Islandii byl niewyplacalny jeden bank panstwowy ktory dostal pozyczke i ktorej
                          Islandczycy teraz splacac nie chca.
                          Argentyna tez kilka lat temu splajtowala, ale sie jakos wydzwignela.

                          Na Haiti kryzys i plajta trwaja juz kilkadziesiat lat , wiec nie ma sie co
                          ludzic ze Haitanczycy sami dadza rade.

                          To juz od lat jest kraj bezprawia, kraj w ktorym rzadza uzbrojone bandy. Panstwo
                          Haiti praktycznie juz od lat nie istnieje.
                          • maria421 Re: Haiti 14.01.10, 20:53
                            We wloskim dzienniku TV dzis wieczorem tez mowili ze O.Stra jest
                            najprawdopodobniej ciezko ranny. Szkola Ecole Nationale des Arts et Metiers,
                            ktorej byl dyrektorem lezy w gruzach i inne struktury prowadzone przez
                            Salezjanow (w tym "nasz" Lakay) tez bardzo ucierpialy.
                          • i.p.freely Re: Haiti 14.01.10, 21:04
                            > W Islandii byl niewyplacalny jeden bank panstwowy ktory dostal
                            >pozyczke i ktorej Islandczycy teraz splacac nie chca.

                            Ooooo??? Ten bank byl panstwowy nim splajtowal?
                            Czy moze, mario, zostal "upanstwowiony" kiedy plajtowal?

                            Wiesz jest roznica.

                            Dlaczego spolecznosc Islandii ma splacac dlugi prywatnego banku,
                            dlugi z ktorych poczeciem nic nie mieli wspolnego?. Zgodnie z
                            kapitalistycznym dekalogiem to glowa tego banku, tak na marginesie
                            milioner, powinna poczuc sie odpowiedzialna za jego straty a nie
                            tylko bajeczna fortune komasowac kiedy kant mu wychodzil.

                      • i.p.freely Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 22:20
                        zamierzchlych czasow, mario. Co tylko cos Haitanczycy po swojemu
                        wymysla to im "zbawienna" reka USA na glowe spada.

                        A to im roznych Duvalierow instaluja, oczywiscie demokratycznie, a
                        to im innych Aristidow wyrzucaja, oczywiscie z uwagi na dobro
                        Haitanczykow. I tak w kolko.

                        A teraz:

                        Haitian activists in Port au Prince are accusing the Obama
                        administration of turning a blind-eye to the political activities of
                        alleged criminal bosses in Haiti while backing a ruling to exclude
                        the widely popular Fanmi Lavalas party.
                        The party of ousted
                        president Jean-Bertrand Aristide, known as Fanmi Lavalas, was barred
                        by current Haitian president Rene Preval’s handpicked election
                        council from participating in parliamentary elections scheduled for
                        Feb. 2010.
                        The accusations made against the Obama administration by community
                        leaders in Haiti stems from a recent meeting of the Front for
                        National Reconstruction (FRN) held at the Hotel Olofson in downtown
                        Port au Prince on Dec. 19. The FRN gathering of former paramilitary
                        commanders who helped oust former president Jean-Bertrand Aristide
                        in a bloody takeover in 2004 was officiated by their party leader
                        Guy Philippe. He was indicted on Nov. 22, 2005 for conspiring to
                        import cocaine into the United States and money laundering. Lawyers
                        contacted in Miami confirmed that the indictment is still open and
                        that Philippe remains on a wanted list of the Drug Enforcement
                        Agency (DEA) of the United States.



                        I tak ten protektorat USA wyglada.


                        A tak z innej beczki, CITIBANK moglby wybawic Haiti tak jak wybawil
                        Dubaj. CITIBANK jest, jak by nie bylo, narodowym bankiem Haiti. Juz
                        widze jak loza miliony dolarow na ten biedny kraj. Dubaj to co
                        innego.

    • luiza-w-ogrodzie Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 09:16
      Nadszedl czwartek, juz prawie polowa stycznia. Za dwa tygodnie bede siedziala w
      samolocie lecacym w strone domu, ubrana w lniane spodnie i koszulke bez rekawow,
      hurra, hurra! ;o)

      Kiwam sie sennie nad biurkem, sennosc poteguje szare niebo za oknem. Jestem
      zmeczona po wczorajszym maratonie zakupow w IKEI. Zaciagnelam tam Mame, zeby
      wybrala sobie materac, lozko i komode, poduszki, koldre, posciel i inne
      drobiazgi. Na szczescie Mama szybko sie decyduje wiec spedzilysmy w sklepie
      tylko 3 godziny.

      Dzis meble zostana przywiezione i skrecone. Wczoraj wieczorem wyrzucalam stare
      lozka, dywan i materace, po pracy zawloke do pralni narzuty flokati i Mama
      bedzie miala wreszcie porzadna sypialnie. Z jej artretyzmem i po operacji raka
      powinna miec duze i wygodne lozko a dotychczas bronila sie jak lew, ze tego nie
      potrzebuje bo stare sa dostatecznie dobre.

      W przyszlym tygodniu kupie farby i pomaluje jedna sciane w kuchni, bo stara
      olejna lamperia wyglada juz ohydnie. Wypadaloby tez przetrzebic stara posciel i
      ksiazki zalegajace na najwyzszej polce szafy, zeby nie powiekszyly grona
      "przydasiow".

      Po wczorajszym podnoszeniu ciezarow dzisiaj bede odpoczywac, zalicze tylko
      odebranie spodni od krawcowej, wpadne do pralni chemicznej i odwiedze sasiadow
      Mamy. W koncu mam wakacje!

      Luiza-w-Poznaniu
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
      • blues28 Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 10:54
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        Po wczorajszym podnoszeniu ciezarow dzisiaj bede odpoczywac, zalicze
        tylko odebranie spodni od krawcowej, wpadne do pralni chemicznej i
        odwiedze sasiadow Mamy. W koncu mam wakacje!
        ----
        Luizo, czy przewidzialas odpoczynek w czasie wakacji ? :-)
        • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 11:19
          blues28 napisała:

          > Luizo, czy przewidzialas odpoczynek w czasie wakacji ? :-)

          Oczywiscie - czynny odpoczynek! Jutro po pracy jade na kawe z kumplem, potem na
          rodzinna impreze a w sobote gnam do Warszawy na forumowe spotkanie ;o)

          Odpoczywac (na lezaco) bede u siebie w ogrodzie...

          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
          • xurek Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 12:44

            Luizo,

            fajnie sie czyta Twoje sprawozdania, sa pelne milych rzeczy, ktore
            robisz dla innych in milych rzeczy, ktore robisz dla siebie. Takie
            ogolnie sympatyczne dni.

            Jak Ty znosisz europejskie zimy po tak dlugim pobycie w cieplejszym
            klimacie? I dlaczego pracujesz z Polski? Masz tam cos do zrobienia,
            czego nie da sie zrobic z Australii czy tez firma poszla Ci na reke?


            PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania.
            Buuuu ...
            • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 12:55
              xurek napisała:

              > Luizo,
              >
              > fajnie sie czyta Twoje sprawozdania, sa pelne milych rzeczy, ktore
              > robisz dla innych in milych rzeczy, ktore robisz dla siebie. Takie
              > ogolnie sympatyczne dni.

              Dziekuje za mily komentarz. Tak jakos jest, ze jak sie robi dla innych to sie
              robi dla siebie... i jak do tego sie robi cos dla siebie, to praktycznie
              wszystko sie robi dla siebie, czyli stuprocentowy egoizm!

              > Jak Ty znosisz europejskie zimy po tak dlugim pobycie w cieplejszym klimacie?

              Zimy sa fajne, szczegolnie gdy jest mroz i snieg. Pisalam chyba na pierdulach,
              ze najgorsza jest dla mnie ciemnosc, sennosc i potrzeba noszenia tylu ciuchow!
              Ale zaliczylam tez uroki zimy: lepienie balwana, celowe zjezdzanie z gorki na
              tylku w zaspe (w Norwegii) i latanie po Alexanderplatz z wystawionym jezykiem
              lapiac co wieksze padajace sniezynki ;o)

              >I dlaczego pracujesz z Polski? Masz tam cos do zrobienia,
              > czego nie da sie zrobic z Australii czy tez firma poszla Ci na reke?

              To drugie: zniknelam z AU na 7 tygodni, ale sprawozdania i raporty trzeba robic,
              wiec mam od kilkunastu lat zgode na pracowanie z biur w PL gdy tu jestem, zeby
              przedluzyc sobie urlop. W ten sposob moge spedzic wiecej czasu z Mama i rodzina
              oraz znajomymi, praca jest zrobiona i nie wyczerpuje puli urlopowej na caly rok ;o)

              > PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania.
              > Buuuu ...

              Nastepnym razem trzeba by zrobic zjazd frakcji germanskiej ;o)

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Poznaniu
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
              się. Całe życie? Załóż ogród...
            • pierdoklecja_prutka Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 13:13
              Mnie to tylko głowa boli, jak czytam co tu Luiza wyprawia.To pewnie
              wynik tego, że ja się czuję bliska zapadnięcia w sen zimowy, a Luiza
              ma teraz wewnętrzne lato. Pamiętam, jak byłam w Afryce, tam było
              lato, a ja miałam wewnętrzną zimę, bo był właśnie styczeń. Więc
              organizm myślał, że jest zimno, mimo że były upały.

              Jeśli jednak chodzi o wywalenie starych materacy i odświeżenie
              sypialni, to jestem jak najbardziej za. Sama ulgę niebiańską
              odczułam, wywaliwszy stary materac. Teraz bym chciała trochę
              energii, aby ogólnie sypialnię odgruzować i odmalować. Może z wiosną
              się to uda przeprowadzić.

              Z przyjemnością zauważam, że dnie się wydłużyły, a i dzięki leżącemu
              grubą warstwą na wszystkim śniegowi - jest całkiem jasno. Więc nie
              ma depresjonującej szarzyzny i ciemnoty.


              --
              wasza pierdo
              • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 13:17
                pierdoklecja_prutka napisała:

                > Mnie to tylko głowa boli, jak czytam co tu Luiza wyprawia.To pewnie
                > wynik tego, że ja się czuję bliska zapadnięcia w sen zimowy, a Luiza
                > ma teraz wewnętrzne lato. Pamiętam, jak byłam w Afryce, tam było
                > lato, a ja miałam wewnętrzną zimę, bo był właśnie styczeń. Więc
                > organizm myślał, że jest zimno, mimo że były upały.

                Nieeee, to nie tak dziala, bo u nas zapada sie w sen letni, bo jest za goraco
                zeby cokolwiek robic, wszyscy tylko siedza w wodzie :o)

                > Jeśli jednak chodzi o wywalenie starych materacy i odświeżenie
                > sypialni, to jestem jak najbardziej za. Sama ulgę niebiańską
                > odczułam, wywaliwszy stary materac. Teraz bym chciała trochę
                > energii, aby ogólnie sypialnię odgruzować i odmalować. Może z wiosną
                > się to uda przeprowadzić.

                Dobry plan na wiosne!

                > Z przyjemnością zauważam, że dnie się wydłużyły, a i dzięki leżącemu
                > grubą warstwą na wszystkim śniegowi - jest całkiem jasno. Więc nie
                > ma depresjonującej szarzyzny i ciemnoty.

                Jak to nie ma, kiedy jest....

                Luiza-w-Poznaniu
                Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
              • blues28 Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 15:03
                fedorczyk4 napisała:
                > xurek napisała:
                >PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania.
                >> Buuuu ...
                >> Ja też tam będę:-)))))
                ----
                Uczepiona drugiej strony Pirenejów, frakcja madrycka, prawie
                afrykanska, tez zazdrosci, ale pozdrawia i lapka macha.
                Pijcie grzanca i sie radujcie a za zdrowie nieobecnych tez wypijcie.
                A ze nieobecnych duzo, to nie wiem czym to sie skonczy :-))
    • blues28 Off-Topic 14.01.10, 15:32
      Musialam dzis zrobic zakupy. Przede mna na tasme w kasie wykladala
      swoje zakupy mloda kobieta. Nie nazwalabym jej gruba. Nazwalabym ja
      bardzo otyla. Nie raz juz o tym mówilismy i nie moja to sprawa, ale
      na tej tasmie nie bylo NIC zdrowego. Chipsy, 2 litrowe Coca-cole,
      mrozone pizzy, mnóstwo slodyczy, jakies pólgotowe produkty
      panierowane, desery, ciastka, majonezy, ketchupy... Zadnych owoców,
      zadnych warzyw, zero swiezego miesa, drobiu czy ryby, jajek czy sera.
      Nie raz juz mówilismy, ze trudno o dobre mieso czy drób czy ryby, ze
      zazdroscimy (ja) Luizie smak prawdziwych jajek od wlasnych, domowych
      kur, ale mimo wszystko, z tego co jest jakos próbujemy godziwie sie
      odzywiac. Ale to co widzialam :-( Takiego nagromadzenia badziewia na
      jeden rzut to wczesniej nie widzialam. Az zal mi sie zrobilo biednej
      kreatury, która podejrzewam, tym wlasnie sposobem nakreca wlasna
      otylosc. Tam kazda paczka, kazdy sloik mial 1000 pustych,
      bezsensownych kalorii.
      • ewa553 Re: Off-Topic 14.01.10, 17:30
        bedac w miescie przechodze zawsze kolo kiosko-sklepijz z roznej
        masci frytkami. stoja tam same grubasy z tytkami pelnymi frytek,
        polanych grubo majonezem lub ketchupem...
        • ewa553 Hallo Jutus! 14.01.10, 17:31
          ze ja jestem gadula, to wiadomo. ale Ty? Wricila do mnie
          (przecinajac kilka granic) moja opowiesc o przygodzie z internetowa
          znajomoscia... Jak bumerang.... Pozdrow J. przy okazji.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Off-Topic 15.01.10, 08:59
        blues28 napisała:

        > Musialam dzis zrobic zakupy. Przede mna na tasme w kasie wykladala
        > swoje zakupy mloda kobieta. Nie nazwalabym jej gruba. Nazwalabym ja
        > bardzo otyla. Nie raz juz o tym mówilismy i nie moja to sprawa, ale
        > na tej tasmie nie bylo NIC zdrowego. Chipsy, 2 litrowe Coca-cole,
        > mrozone pizzy, mnóstwo slodyczy, jakies pólgotowe produkty
        > panierowane, desery, ciastka, majonezy, ketchupy... Zadnych owoców,
        > zadnych warzyw, zero swiezego miesa, drobiu czy ryby, jajek czy sera.

        Ech, tez takie osoby czasem widuje. Albo cale rodziny - ogromni rodzice i takiez
        dzieci a w koszu sklepowym nie maja nic jadalnego w moich kryteriow. Jak mowi
        stara buddyjska zasada: "jestes tym co jesz".

        Luiza-w-Poznaniu
        Forum AUSTRALIA
      • pierdoklecja_prutka Re: Dorota, 14.01.10, 20:31
        Ewa, dzięki, ale ten link mnie wyrzuca na główną stronę. I stamtąd
        to znalazłam tylko odstraszacza kretów i sztucznego kota do
        straszenia ptaków. Może ten link niekompletny czyco?

        --
        wasza pierdo
        • ewa553 Re: Dorota, 14.01.10, 22:10
          esli pokazuje Ci sie glowna strona, to po lewej stronie jest okienko
          w ktore mozesz wklepac symbol tego, co szukasz. a symbol tego
          zstrojstwa jest XTA. Ciekawe czy teraz sie otworzy wasciwe okienko.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek rano (a w Sydney juz weekend) 15.01.10, 08:35
      Przyszlam do biura, wlogowalam sie do firmowego czatu ale nikogo tam nie bylo,
      hurra! W Poznaniu piatek rano a w Sydney wszyscy juz zaczeli weekend, pogoda
      jest w sam raz, do 30 stopni i pochmurno. Buszmen dzwoni do mnie codziennie rano
      i rozmawiajac z nim slysze ptaki w naszym ogrodzie (ja chce do domu, chlip, chlip!).

      Ale zanim wybiore sie w droge powrotna, zapowiada sie ozywiony weekend a nawet
      dwa. No dobra, dosc marzen, zabieram sie do raportow - jestem scigana przez
      prace odkad wszyscy sie zorientowali ze wrocilam na posterunek i kazdy chce
      roczne raporty "na wczoraj". Ale gdy odwale te orke na ugorze, wbije sie w
      wizytowe ciuchy, spakuje, rusze na kawe z kumplem, potem na rodzinna impreze, z
      ktorej podniose sie jutro rano i rozklejajac oczy podaze na pociag do stolicy,
      odwiedzic krewnych i na kolejna impreze.

      Pozdrawiam zza biurka
      Luiza-w-Poznaniu
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • blues28 A w Madrycie dzis slonce :-) 15.01.10, 08:53
        Luizo! Zapraszam do Madrytu (to a propos wpisu z sasiedniego watku)!
        Jak juz wyzej pisalam, przyzazdraszczam Wam bardzo spotkania, zyczac
        milego obradowania, pelnego smiechu (w co nie watpie) i wesolosci.
        Ja tam jutro wieczorkiem wzniose toast (dobrym winem) za Wasze
        zdrowie. I na wszelki wypadek, w niedziele tez!

        A dzis czeka mnie wiele spraw, ale z uwagi na sloneczna pogode,
        wszystkie zalatwiane piechota. A co!

        Milego! :-)
        • luiza-w-ogrodzie Re: A w Madrycie dzis slonce :-) 15.01.10, 08:56
          blues28 napisała:

          > Luizo! Zapraszam do Madrytu (to a propos wpisu z sasiedniego watku)!

          Nastepnym razem ;oP mniej wiecej za 2-3 lata

          > Jak juz wyzej pisalam, przyzazdraszczam Wam bardzo spotkania, zyczac milego
          obradowania, pelnego smiechu (w co nie watpie) i wesolosci.

          Dziekuje! Mam nadzieje ze przezyje te skondensowana dawke forum w realu.

          > Ja tam jutro wieczorkiem wzniose toast (dobrym winem) za Wasze
          > zdrowie. I na wszelki wypadek, w niedziele tez!

          To wznos gdzies kolo 20:30, stukne sie z Toba kielonkiem.

          > A dzis czeka mnie wiele spraw, ale z uwagi na sloneczna pogode,
          > wszystkie zalatwiane piechota. A co!

          Ale masz fajnie - w Poznaniu i Sydney pochmurnie a Ty masz slonce.

          > Milego! :-)

          I nawzajem!

          Luiza-w-Poznaniu
          Forum AUSTRALIA
          • kan_z_oz Wakacje zimowe 15.01.10, 09:29
            Pada snieg juz trzeci dzien. Czegos takiego to w zyciu nie
            widzialam. Ogolnie to juz przybylo ponad metr swiezego puchu od
            wtorku. Dzisiaj dzien odpoczynku, po wczorajszym zakopywaniu sie w
            zaspach do pasa. Jestesmy w malym hoteliku wysoko w gorach, gdzie sa
            tylko osrodki narciarskie.
            Autobusem mozna zjechac w dol do Nagano - zabiera to jakas
            godzine... Nie chce Nam sie.
            Jutro od nowa na narty. Dzisiaj bylo rodzinne moczenie w tradycyjnej
            japonskiej bani - zazwyczaj jest odzielna dla Pan i Panow.hihih
            Z okna pokoju widok na stroma gore, z jadalni na wyciag narciarski.
            Okno trzymamy zamkniete zeby malpy sie do pkoju nie wdarly.

            Bardzo mi sie japonczycy podobaja oraz wszystko tutaj. Jestem
            absolutnie zafascynowana i czuje sie prawie jak w domu - opocz
            napisu w windzie `nie uzywac w razie pozaru i trzesienia ziemi` tfuj.

            Za chwile obiad - tradycyjne male miseczki wypelnione takimi
            przysmakami, ze ratunku...zabieram Pania Hiroto z Nami do domu albo
            chlop tutaj mi sie tutaj ostanie...hehe

            Pozdrawiam
            Kan
            • jutka1 Re: Wakacje zimowe 15.01.10, 10:30
              Ciekawa byłam, czy Ci się w Japonii spodoba - nie byłam nigdy, i na razie się
              nie zanosi.
              Dobrego jedzenia strasznie zazdroszczę, nart nie bo nie jeżdżę. :-)
              • blues28 Re: Wakacje zimowe 15.01.10, 14:11
                Kanie, fantastycznie brzmia te wakacje :-)
                Przypomnial mi sie reportaz BBC z malpami w roli glównej, ale byly
                tam tez jakies gorace zródla, w których te malpy sie kapaly.
                Poniewaz reportaz byl na okolicznosc igrzysk w Nagano, mniemam ze te
                zródla gdzies niedaleko sa. Ale moge sie calkowicie mylic, bo to
                dawno bylo :-)
                Milego szusowania :-)
                • ewa553 Re: Wakacje zimowe 15.01.10, 14:30
                  ale zboczence te Australijczyki! Od nas kazdy patrzy gdzie by tu w
                  cieple kraje uciec przed zima, a ci panie dziejku opuszczaja piekne
                  lato i udaja sie do krain wiecznych sniegow (jak np. Polska czy
                  Japonia):))))
    • jutka1 TGIF 15.01.10, 09:14
      Meteoparis zapowiada +2 - +4C, mgliście.
      Dzień dość wypełniony, ale przynajmniej to już koniec tygodnia. Ufff.
      A i weekend zapowiada się miły.
      Czego i Wam życzę.
    • ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 15.01.10, 17:53
      nic sie tu dzisiaj nie dzieje...nudno, samotnie, smutno:((((
      gdzie jestescie? Warszawianki pewnie przygotowuja impreze,
      Jutka w Sajgonie, Maryska na Haiti, a ja? Zapomnialyscie mnie
      zabrac?
      Obejrzalam wlasnie po raz drugi Mrs.Dalloway wg. Wirginii Wolf.
      I jest mi smutno. Jak to po lekturze WW. smutne jest, jak ktos traci
      wszelkie iluzje i nagle widzi wszystko takim, jakie jest naprawde.
    • jutka1 Sobota 16.01.10, 09:12
      Ociepliło się, ma być dzisiaj 5-6 C. Przelotne deszcze.
      Cały dzień mam dziś tylko i wyłącznie dla siebie, nie muszę nawet wychodzić z
      domu. Tylko wieczorem idę na imprezę z okazji 40 rocznicy ślubu mojej byłej
      współpracownicy (i jej męża, bięsjur ;-) ).

      Podziękowania za palenie świeczek! :-D Wczoraj się dowiedziałam, że moje
      dossier zostało zaakceptowane i w maju się przeprowadzam. :-)))
      Tymczasem muszę tam pójść i zdecydować, co - oprócz malowania - ma być zrobione
      podczas remontu, potem negocjacje z zarządzającym kamienicą i podpisanie
      kontraktu. Bardzo, bardzo się cieszę! :-)

      Tyle pierduł. Miłej soboty życzę :-)
      • kielbie_we_lbie_30 Warszawa 16.01.10, 10:43
        Przybylam zadekowalam sie w centrum, przeszlam chwileczke a potem
        spotkanie ze stokrotka z ktora siedzialysmy kilka godzin,
        obgadalysmy wszysstkich na forumie i nie na forumie tez. Wieczorkiem
        dolaczyla moja kuzynka i pozegnawsz sie z Dorota pozeglowalysmy do
        najblizszej knajpy na jedzenie po czym dobrze po polnocy trafilam do
        lozka...
        Obudzilam sie powiedzmy troche zmeczona bo wino, wino, wino a tu
        czekaja mnie nastepne przygody...pyszne sniadanie zjedzone i
        pozegluje wiec do sklepow a potem moze przywitam Luize na dworcu...
        A wieczorem sabat!!

        Bawcie sie robaczki
        Pa
        • luiza-w-ogrodzie Re: Warszawa 17.01.10, 14:14
          Kielbie przywitala mnie na dworcu i pogadalysmy na kawie, potem odplynelam do
          wiekowej cioteczki a wieczorem na wspomniany przez Kielbia sabat. Niniejszym
          oglaszam ze w trakcie wieczoru nastapilo udane skrzyzowanie forow 40+ i Polonia
          2. Jadlo sie tatara i winniczki, pilo wina i rzucalo dowcipy. Ech, pieknie bylo.
          Sprawozdaje dopiero teraz bo sniadanie bylo po poludniu :o)

          Jeszcze raz serdecznie sciskam te, ktore tam byly i pozdrawiam wszystkich
          nieobecnych.
          Luiza-w-Warszawie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • blues28 Re: Warszawa 17.01.10, 15:34
            Madryt pozdrawia Warszawe :-) Na wczorajszej kolacji stuknelam sie -
            telepatycznie - kielichem wina z Wami. Wyglada, ze bylo hucznie,
            licznie i fantastycznie, tak jak powinno byc gdy przybywaz zza
            dalekich mórz i oceanów :-)

            U mnie mgliscie, wilgotno ale cieplo. Powyzej 10 stopni. Bylismy na
            spacerze w parku, który wciaz jest dziwnie zielony.
            A teraz popoludnie herbaciane w domu.
            Milego :-)
            • fedorczyk4 Re: Warszawa 17.01.10, 15:38
              Nie da sie ukryć że było bosko:-)
              Kiełbie zwracam sie do Ciebie z uprzejmą supliką o przysłanie mi na
              pocztę gazetową, adresu mailowego, to dostarczę dowody wizualne
              naszej świetnej zabawy:-)
              • luiza-w-ogrodzie Spotkanie w Madrycie 18.01.10, 08:37
                kielbie_we_lbie_30 napisała:

                > Zostalo ustalone ze za dwa lata bedzie spotkanie w Madrycie :)

                Tak jest, w Madrycie w 2012 - najlepiej akurat na czas Euro 2012 zeby wyjechac z
                Polski unikajac tloku :o)

                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
                Australia-uzyteczne linki
                • blues28 Re: Spotkanie w Madrycie 18.01.10, 09:01
                  Zatem Madryt zglasza sie ochoczo pelen gotowosci zeby przyjac na
                  klate wszelkie przygotowania :-)

                  Za oknem wisza firany mgly. Pejzaz szaro-popielaty, choc pózniej
                  moze wyjdzie slonce. Cieplo. 10 stopni.
                  Ruszam w miasto i milego dnia dla wszystkich :-)
    • jutka1 Poniedziałek 18.01.10, 07:48
      I znów poniedziałek. br\
      Meteoparis zapowiada +7/9 C. Nieźle.
      W robocie multum przez cały tydzień, normalne sprawy plus przygotowywanie
      wyjazdu na Kaukaz. br\

      I tyle pierduł. Miłego dnia :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka