jutka1 11.01.10, 19:18 No to otwieram setny odcinek. :-) KJAP. Natłukliśmy ponad 10 tysięcy pierduł. :-) No to siup. :-))) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 11.01.10, 19:42 Pytuniu, na Twe ręce, łokcie i kolana składam gratulacje, bo to przecież Ty nieodmiennie, bezustannie, trwale nas tutaj swoją obecnością ściągasz. 10 tysięcy pierdół to już nie pierdoła. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 11.01.10, 20:16 Wszyscy się tu wzajemnie ściągamy, wszak życie jest pełne pierduł! :-))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jubileuszowe pierdolniecie (pierdniecie?) wtorkowe 12.01.10, 08:30 Gratuluje calemu forumostwu wspoludzialu w doholowaniu forum do setnego pierdolonego jubileuszu ;o) A zatem pierdolmy dalej, Panie i Panowie! Nie swietuje, bo znowu siedze za biurkiem (a tak od tego odwyklam!). Wczoraj wieczorem wydzwonilam caly komorkowy kredyt na forumowe rozmowy i jest mi bardzo przyjemnie (z powodu rozmow, nie z powodu wyczyszczonego konta). Lece poczytac fora a potem zabiore sie do pracy, zerkajac na Net lewym okiem. Milego poranka i dnia wszystkim! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
blues28 Re: Jubileuszowe pierdolniecie (pierdniecie?) wto 12.01.10, 09:45 O, witaj Luizo!! Jak milo Cie widziec :-) Niech Ci sie darzy dzien przy biurku (skoro juz musi, kurnia, hehehe) No i kongraty jubileuszowe, oczywista :-) U mnie jeszcze snieg lezy, ale temperatury zelzaly i zapowiadane sa deszcze, blee, nie lubie, ale trudno. Wlasnie dlubalam sie z przewodnikiem dla Ewy, zaraz zamieszcze, ale juz musze odlozyc, bo obowiazki wzywaja. Ide na kolejny meeting z bialymi fartuchami, nie wiem czemu oni tak w tym gustuja, bo ja nie. Za to potem udam sie do wielkiego centrum handlowego (samego centrum handlowego tez nie lubie, swiateczny amok odpuscil, ale teraz przeksztalcil sie w amok zwiazany z wyprzedaza), zjem tam dobry lunch, a potem rozejze sie z jakims paletkiem lub kurtka. Musze przyznac, ze obfity w sklepach styl imperium nie podoba mi sie, ale moze znajde cos fajnego? Who knows? Odpowiedz Link
blues28 Re: Jubileuszowe pierdolniecie (pierdniecie?) wto 12.01.10, 09:46 Zle sie wyrazilam: chodzi mi o biurko a nie o dzien! Dnia jak najbardziej milego zycze!!!! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Jubileuszowe pierdolniecie (pierdniecie?) wto 12.01.10, 22:21 Luiza! Odwdziecze sie za ta rozmowe. Oczywiiscie jestem troche zawiedziona ze nie chcesz ze mna spac ale rozumiem...po takiej traumatycznej nocy w ZD tez bym sie nie wazyla hahaha Do zobaczenia w sobote... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kielbie... 13.01.10, 10:14 kielbie_we_lbie_30 napisała: > Luiza! Odwdziecze sie za ta rozmowe. Az sie boje, w jaki sposob :o) > Oczywiiscie jestem troche zawiedziona ze nie chcesz ze mna spac ale rozumiem...po takiej traumatycznej nocy w ZD tez bym sie nie wazyla hahaha Dziekuje za zrozumienie, sama wiesz jak bylo... > Do zobaczenia w sobote... Nie moge sie doczekac! Serdecznie sciskam Luiza-w-Poznaniu .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:01 uzylas bluesie slowa "sniegowce". Lza mi sie w oku zakrecila, ze 40 lat tego slowa nie slyszalam! I tez nie pamietam: czy sniegowce to normalne botki czy tez cos z guma, zeby nie przemakaly? Nie moge sobie przypomniec. A wontek pierdulowy zawdzieczamy jak najbardziej Lucji! POzwole sobie przypomniec: Lucja miala wyjatkowo upierdliwy okres kiedy to opowiadala o swoich przygodach kulinarnych nakrywajac biale obrusy, szczekajac srebrem i dzwoniac w krysztaly. Robilo sie niemalze mdlo. I wtedy zalozylam wontek o pierdolach w trampkach (o ile pamietam) i wontek zdobyl taka popularnosc, ze go raz po raz musiala sumienna i solidna Jutka przedluzac!! I to juz chyba ze 2-3 lata? Chyba 3, bo wiem ze drugi odcinek zakladalam bedac w Dolomitach, a nie jezdzetam juz od dwöch lat. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:16 No patrzcie, ja tego nie pamiętałam. A może ktoś tamto pierwsze pierdulu znaleźć i zlinkować? No to jeszcze dwóm osobom w takim razie trzeba złożyć gratulacje - Matce Założycielce czyli Ewie, oraz Matce Inspiratorce (bo inseminatorka, to by znowu jakoś erotycznie brzmiało i Ewa by się mogła bezużytecznie podniecić)Lucji. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:38 nalezy mi sie zaledwie jeden listek z jutkowego wienca laurowego:))) pomysl pomyslem, ale bez Jutki pilnowania interesu, przy mojej niesolidnosci nic by z tego nie wyszlo:)))) A nie pamietacie, jak nas L. zadreczala tymi snobistycznymi opowiesciami? Rycyna to nic z tamtymi jej wpisami:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:41 Tak na sucho swietujecie jubileusz? Bez szampana i ostryg na bialym obrusie? ;) Pamietam jak Ewa zalozyla watek "Tu mozna wchodzic w trampkach i opowiadac piersoly", czy cos w tym style, ale nie pamietam kiedy to bylo. No to ja w papciach, bez szampana, bez ostryg, bez bialego obrusa zycze nam wszystkim dalszego pierdulowania przez nastepne 100 watkow i wiecej. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 12.01.10, 13:50 probowalam znalezc ten pierwszy odcinek, ale jedyne co znalazlam to moj wpis dokladnie 3 lata temu: korekta korekty:))))) ...kandelabrach, odbijajacym sie w nieskazitelnie bialych obrusach...zalozylam - jako antidotum, watek "pierdoly w trampkach", ktory mial kilka odcinkow. Kontynuacja tego sa Twoje Jutus pierdoly, ktorym niech bedzie chwala... Wt, 16-01-2007, 13:20:16 Forum Polonia ☼ 2 ☼ Autor: ewa553 Podobne: Znajdź Wyklucz czyli ze ten odcinek ma juz ponad 4 lata!!! Nie do wiary, po prostu... Fajnie by bylo i dla mnie milo, jakby ktos ten perwszy odcinek znalazl. Bylam wtedy jeszcze basia553. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Watek trampkowo-duperelowy z 2005 (!) roku 12.01.10, 13:50 Basia rzeczywiscie zalozyla pierwszy watek p.t. "Tu mozna wchodzic w trampkach i pisac o duperelach" ale bylo to w pazdzierniku 2005 roku: forum.gazeta.pl/forum/w,14420,30442512,30442512,tu_mozna_wchodzic_w_trampkach_i_pisac_o_duperelach.html Drugi watek z cyklu nazywal sie: "Goscie w trampkach gadaja duperele cz 2": forum.gazeta.pl/forum/w,14420,31084011,,goscie_w_trampkach_gadaja_duperele_cz_2.html?v=2 Pozdrawiam znad biurka Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Watek trampkowo-duperelowy z 2005 (!) roku 12.01.10, 13:56 Luizo, Tys wielka!!!! Zaczelam czytac tekstey sprzed 5 (!!!) lat i lza mi sie w oku zakrecila. Jutka byla chyba w ZD bo pisala o zapisywaniu sie na karpia:)))) Chyba bede dzis caly wieczor czytac co nas zaprzatalo te 5 lat temu... Rany, rany, jak ten czas leci! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Watek trampkowo-duperelowy z 2005 (!) roku 12.01.10, 14:11 ewa553 napisała: > Luizo, Tys wielka!!!! Zaczelam czytac tekstey sprzed 5 (!!!) lat > i lza mi sie w oku zakrecila. Jutka byla chyba w ZD bo pisala > o zapisywaniu sie na karpia:)))) Chyba bede dzis caly wieczor > czytac co nas zaprzatalo te 5 lat temu... Rany, rany, jak ten czas > leci! Cala przyjemnosc po mojej stronie. Odmeldowuje sie do domu, zabieram Mame na Jej zyczenie na polska komedie "Ciacho", ale mam dreszcze obawy ze ten film to zupelnie nie moja para kaloszy. Do jutra! Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Czas leci... 12.01.10, 14:49 Rzeczywiście, czas leci... W 2005 roku już zaczynałam polski rozdział powrotny. Hmmm. Wątek poczytam wieczorem w domu, bo teraz nie mogę się za bardzo rozpraszać. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czas leci... 12.01.10, 15:12 Przeczytalam troche z tego watku sprzed ponad 4 lat i... zateskinlam za Donem. Czy ktos wie co sie z nim stalo? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czas leci... 12.01.10, 22:32 Wiem, ale trzymam język za zębami ;-)))) Przekażę pozdrowienia :-D Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Czas leci... 12.01.10, 23:41 Nic dziwnego, że tego nie pamiętam. W owym czasie pisywałam na primie, to ta multiplikacja polonijnych bytów mnie jakoś odstręczała. No ciekawe, że zwykle pewne tutaj osoby chodzą i narzekają, jak coś jest za mało "ą" "ę" i "buzi" "dupci" a potem kląskają tęsknie za donem. Który generalnie chodził i dopierdalał komu popadnie z grubej rury. Ale fajnie, że "Pierduły" aż tak długą historię mają. Warto, żeby kto zgrał gdzieś to archiwum, bo tak jak gazeta będzie miała taki kaprys - to sprzeda komu gdzieś, albo na przykład, skasuje. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Czas leci... 13.01.10, 09:41 Don byl inteligentny i blyskotliwie dowcipny wiec nawet jak juz walnal z grubej rury to sie to jakos w powietrzu rozeszlo zanim do adresata dotarlo. Gorsi sa ci co poczucia humoru ani autoironii za grosz nie posiadaja a walac celuja tak zeby zranic. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czas leci... 13.01.10, 10:08 Mowisz za siebie czy za tych wszystkich ktorzy opuscili to forum z jego powodu i jego "niewinnych" walniec. Lista jest dluga. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czas leci... 13.01.10, 10:26 kielbie_we_lbie_30 napisała: > Mowisz za siebie czy za tych wszystkich ktorzy opuscili to forum z > jego powodu i jego "niewinnych" walniec. Lista jest dluga. Zawsze mowie tylko za siebie. Ja tez kiedys opuscilam na rok forum z powodu czyjegos walniecia. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czas leci... 13.01.10, 09:41 jutka1 napisała: > Wiem, ale trzymam język za zębami ;-)))) > Przekażę pozdrowienia :-D > Przekaz:) Odpowiedz Link
jutka1 Środa 13.01.10, 08:15 W nocy padał śnieg, teraz podobno pada deszcz (nie wiem, ciemno za oknem). Będzie ślisko... Dzień zapowiada się normalnie. Odpukać. I tyle pierduł na dziś. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie W Poznaniu tez sroda :o) 13.01.10, 08:29 Nie moge sie przyzwyczaic ze jestem w tej samej strefie czasowej co wiekszosc foruma ;o) W Poznaniu tez jest dzisiaj sroda, snieg pieknie lezy ale od dwoch dni nie pada, mamy lekki mroz miedzy -3 i -5, nie ma wiatru. Czyli w sumie przyjemnie, choc niebo caly czas jest zaciagniete na szaro. No ale sloneczne niebo w styczniu oznacza zazwyczaj wyz i mrozy, wiec nie narzekam. Dzis zapowiada sie bardzo pracowity dzien, Australia powoli sobie przypomina o moim istnieniu :o( zatem zabieram sie do rocznych raportow i sprawozdan. Pozdrawiam, spokojnego dnia zyczac Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 13.01.10, 09:31 Sniezyce sie skonczyly, teraz dla odmiany mamy mroz. Minus dziewiec stopni. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 13.01.10, 12:30 Tu też mróź, słońce świeci, chyba ciemne okulary trzeba będzie wygrzebać, czyco? Jasno jak cholera... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 13.01.10, 14:45 Tutaj też na chwilę pokazało się słońce, ale wzięło i sobie poszło. Robota jak po grudzie. Błeee. Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 13.01.10, 14:49 Stokrotko, mialas wkleic nowe dziela do galerii i co? Odpowiedz Link
maria421 Prezydent Superstar 13.01.10, 10:51 czyli kalendarz prezydencki na rok 2010: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7447193.html tego by nawet Berlusconi, najwiekszy narcyz wsrod rzadzacych, nie wymyslil:) Odpowiedz Link
xurek spotkanie rekinow z dinozaurami 13.01.10, 14:48 w ramach niekoniczacych sie negocjacji o coraz to wieksze rabaty i udogognienia spotkalismy dzisiaj naszego "czysto szwajcarskiego" partnera. Klyent dlugo, dynamicznie i nowoczesnie tlumaczyl mu, jakie to wielkie korzysci odniesie z tego, ze za te sama usluge dostanie znacznie mniej kasy i pial o tym, jak to jest kryzys i kazdy musi cos poswiecic dla biznesu. A partner sluchal, potakiwal glowa, poczekal az klyent piac przestanie, odchrzaknal i palnal krotka mowe na temat absoultnie niezdrowego rozwoju biznesu (nazwal go pervers :)), wyrazil przypuszczenie, iz klyent bynajmniej nie sprzedaje swoich produktow o tyle taniej, ile chce redukcji kosztow reklamy po czym stwierdzil, iz on czuje sie wewnterznie bardzo zle myslac o takich warunkach platnosci a biznesu, ktory juz przed zawarciem przyprawia o bol glowy zawierac w ogole nie nalezy, wiec on rezygnuje z tego budzetu, dziekuje za poswiecony mu czas, zyczy milego nowego roku i prosi, by klyent nie zapraszal go na mitingi dopoki nie bedzie gotowy placic rozsadnych cen. Facet wyszedl, pozostawiajac klyenta i nas z nieco rozdziawionymi japami pograzonych w zszokowanej ciszy. Potem nastapilo obuzone pianie klyenta a ja pelna szacunku dla tego biznesowego dinozaura postanowilam zapalisc swieczke i pomodlic sie za dinozaury, by tak do konca nie wymarly. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: spotkanie rekinow z dinozaurami 13.01.10, 15:12 Niech Ci bozia wynagrodzi, za te wlewającą otuchę w serce opowieść dobra kobieto. Też zapalę świeczkę dzisiaj i się pomodlę. Czuję się zmięta, zgięta i zmiędlona i tym optymistycznym akcentem kończę wlokąc się na lekcje. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 cos dla Doroty 13.01.10, 15:22 dostalam dzis nowy katalog ogrodniczy i tam znalazlam za 29 eurosow cos co sie instaluje w ogrodku, a wiec i na/pod tarasem, co wydziela dzwieki nieuchwytne dla ludzkiego ucha, ale znienawidzone przez psy i koty. Jestes zainteresowana? Mialabys spokoj bez strzelania do futrzakow. Odpowiedz Link
jutka1 Re: cos dla Doroty 13.01.10, 19:37 To co, Tofik wtedy by nie mógł tam wychodzić? Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: cos dla Doroty 13.01.10, 20:17 Warte zinwestygowania, Ewa rzuć linkę. Albo nazwę pełną i producenta chociaż. Może to nie musi być włączone cały czas? Bo na razie to koty tu przyłażą bo sobie gniazdo uwiły pod balkonem. Mamy nadzieję, że jak na wiosnę (bo teraz nie mamy serca, jest zimno) dziury pod balkon zasypiemy, to się odczepią. No ale dodatkowa zachęta pewnie by pomogła. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: spotkanie rekinow z dinozaurami 13.01.10, 19:37 Też jakaś wymiędlona jestem. Może pogoda, albo faza księżyca, czycuś. Fajny ten gość z opowieści Xurka. Szanować się trza, kurde. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: spotkanie rekinow z dinozaurami 14.01.10, 20:53 Oby wiecej takich dinozaurow!!! Z tego jak znam zycie w swiecie rekinow to pewnie dinozaurowi z Prozakiem jakas wytresowana reka pospieszy by mu pomoc ogarnac "negatywne" mysli. Wszak dinozaur powinine dobrze wiedziec, ze wybawieniem ludzkosci jest wylacznie pazerny swiat rekinow. Ta mantre juz od dawna nam sie wpaja i nic "negatywnego" w tej ideologii byc nie moze. Dinozaur pewnie mial tylko "zly dzien". Tak jak bita zona ma czasem "zly dzien", kiedy ogarniaja ja czarne mysli i od razu dostaje po glowie. Jak tylko obroci mysli ku pozytywom bijacy maz staje sie lepszym, kochajacym ... rekinem. A ona tylko dinozaurem winnym swojego losu. Eeech, zygac sie chce. Na zdrowie dinozaurom, oby jak najwiecej ich bylo! Odpowiedz Link
maria421 Haiti 13.01.10, 19:47 wlasciwie to nie pierdula, ale nie bede nowego watku otwierac. Wiecie ze od wielu lat wspomagam wraz z grupa osob z okolicy projekt Lakay na Haiti, prowadzony przez O.Stra, ktorego mam zaszczyt znac osobiscie. Lakay to dom (internat) i szkola zawodowa dla dzieci z ulicy: www.donboscomission.de/index.php?id=3904 Nie moge nawiazac dzisiaj kontaktu z O. Stra, nie wiem czy zyje, co z jego podopiecznymi, nie wiem co sie dzieje, mam wiadomosci tylko z mediow. W najbilzsza niedziele my urzadzamy tutaj specjalna zbiorke dla niego, pieniadze posylamy mu zawsze przez centrale w Bonn. Mysle, ze w najblizszych dniach we wszystkich krajach zostana otwarte specjalne konta pomocy dla Haiti. Prosze Was, pomozcie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Haiti 13.01.10, 20:02 Telefony i komórki nie działają, ale mailem można próbować. Cały dzień współpracownica kontaktowała się (lub próbowała) z ludźmi na Haiti. I z niektórymi dała radę. Niestety, kilka osób było pracownikami ONZ. :-(((((( Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Haiti 13.01.10, 20:21 Ajaj, to straszna tragedia, ponoć 3 miliony osób bez dachu nad głową a 100 000 zaginionych. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti 13.01.10, 20:48 Ja probuje mailem i przez skype i nie mam zadnej odpowiedzi :( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Haiti 13.01.10, 21:00 Masz maile jego współpracowników, znajomych etc. ? Zarzuć sieci szeroko, ktoś może coś wiedzieć. Czy ta osoba jest z Haiti, czy może z innego kraju? Można w ambasadach pytać.... Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti 13.01.10, 21:13 Mam adres do biura w Port-au-Prince, jutro bede kontaktowala sie z centrala w Bonn, moze oni cos wiedza. O. Stra ma wloskie obywatelstwo, ale jego wspolpracownicy to glownie Haitanczycy ktorych on sam wyszkolil. On tam dziala od chyba 30 lat. Odpowiedz Link
blues28 Re: Haiti 14.01.10, 08:18 Ogladam dziennik TV i nie moge sie otrzasnac. Straszna tragedia :-(( I zawsze uderza w tych najubozszych :-(( Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Haiti 14.01.10, 09:23 blues28 napisała: > Ogladam dziennik TV i nie moge sie otrzasnac. Straszna tragedia :-(( > I zawsze uderza w tych najubozszych :-(( Ano coz, najubozsi mieszkaja na najniebezpieczniejszych terenach a w biednych krajach nie ma systemow ostrzegawczych i monitorujacych, ze nie wspomne o sluzbach ratunkowych i ich wyposazeniu. Mieszkajac w Australii czesto widze obszerne sprawozdania z klesk zywiolowych "sasiednich" krajow azjatyckich, trapionych przez regularne trzesienia ziemi, tsunami i katastrofalne powodzie. Problem w tym, ze obszary zalewowe i niestabilne tektonicznie maja dobre gleby wulkaniczne, dostep do morza (rybolowstwo) wiec tam osiedlaja sie miliony ludzi. Jednoczesnie z powodu ukladow politycznych i braku funduszy oraz organizacji w razie jakiegos nieszczescia pomoc przychodzi pozno i zbyt mala... I podobne wydarzenia beda sie powtarzaly, niestety. Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti 14.01.10, 10:09 Kontaktowalam sie z centrala w Bonn. Oni, poprzez rozne kanaly, dowiedzieli sie ze podobno O.Stra jest ciezko ranny, ale zyje. Co w jego wieku i w obecnych warunkach haitanskich jest chyba wyrokiem:( Wiadomo tez ze z jego najblizszych wspolpracownikow jeden jest zginal a drugi jest zaginiony. Sytuacja na Haiti jest efektem katastrofalnych rzadow. Gdyby nie to, dzis Haiti byloby rajem dla urlopowiczow tak jak Rep. Dominikanska za miedza. Odpowiedz Link
blues28 Re: Haiti 14.01.10, 10:51 Wszystko to prawda. Jezy wlos na glowie :-( Cos nie tak jest z tym swiatowym systemem :-( Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti 14.01.10, 13:28 blues28 napisała: > Wszystko to prawda. Jezy wlos na glowie :-( Cos nie tak jest z tym > swiatowym systemem :-( Ja uwazam ze panstwa, podobnie jak przedsiebiorstwa, powinny moc oglosic upadlosc. Wtedy musialyby byc administrowane z zewnatrz. Jakies panstwo czy panstwa dostawalyby mandat na administrowanie krajem i rozciagaly by nad nim protektorat. Wtedy, w ciagu 10-15 lat Haiti moze zaczeloby sie reklamowac w agencjach turystycznych jak Rep.Dominikanska. Haitanczycy tylko by na tym skorzystali. Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti 14.01.10, 14:37 fedorczyk4 napisała: > A czy to nie tak było z Islandią? W Islandii byl niewyplacalny jeden bank panstwowy ktory dostal pozyczke i ktorej Islandczycy teraz splacac nie chca. Argentyna tez kilka lat temu splajtowala, ale sie jakos wydzwignela. Na Haiti kryzys i plajta trwaja juz kilkadziesiat lat , wiec nie ma sie co ludzic ze Haitanczycy sami dadza rade. To juz od lat jest kraj bezprawia, kraj w ktorym rzadza uzbrojone bandy. Panstwo Haiti praktycznie juz od lat nie istnieje. Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti 14.01.10, 20:53 We wloskim dzienniku TV dzis wieczorem tez mowili ze O.Stra jest najprawdopodobniej ciezko ranny. Szkola Ecole Nationale des Arts et Metiers, ktorej byl dyrektorem lezy w gruzach i inne struktury prowadzone przez Salezjanow (w tym "nasz" Lakay) tez bardzo ucierpialy. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Haiti 14.01.10, 21:04 > W Islandii byl niewyplacalny jeden bank panstwowy ktory dostal >pozyczke i ktorej Islandczycy teraz splacac nie chca. Ooooo??? Ten bank byl panstwowy nim splajtowal? Czy moze, mario, zostal "upanstwowiony" kiedy plajtowal? Wiesz jest roznica. Dlaczego spolecznosc Islandii ma splacac dlugi prywatnego banku, dlugi z ktorych poczeciem nic nie mieli wspolnego?. Zgodnie z kapitalistycznym dekalogiem to glowa tego banku, tak na marginesie milioner, powinna poczuc sie odpowiedzialna za jego straty a nie tylko bajeczna fortune komasowac kiedy kant mu wychodzil. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 22:20 zamierzchlych czasow, mario. Co tylko cos Haitanczycy po swojemu wymysla to im "zbawienna" reka USA na glowe spada. A to im roznych Duvalierow instaluja, oczywiscie demokratycznie, a to im innych Aristidow wyrzucaja, oczywiscie z uwagi na dobro Haitanczykow. I tak w kolko. A teraz: Haitian activists in Port au Prince are accusing the Obama administration of turning a blind-eye to the political activities of alleged criminal bosses in Haiti while backing a ruling to exclude the widely popular Fanmi Lavalas party. The party of ousted president Jean-Bertrand Aristide, known as Fanmi Lavalas, was barred by current Haitian president Rene Preval’s handpicked election council from participating in parliamentary elections scheduled for Feb. 2010. The accusations made against the Obama administration by community leaders in Haiti stems from a recent meeting of the Front for National Reconstruction (FRN) held at the Hotel Olofson in downtown Port au Prince on Dec. 19. The FRN gathering of former paramilitary commanders who helped oust former president Jean-Bertrand Aristide in a bloody takeover in 2004 was officiated by their party leader Guy Philippe. He was indicted on Nov. 22, 2005 for conspiring to import cocaine into the United States and money laundering. Lawyers contacted in Miami confirmed that the indictment is still open and that Philippe remains on a wanted list of the Drug Enforcement Agency (DEA) of the United States. I tak ten protektorat USA wyglada. A tak z innej beczki, CITIBANK moglby wybawic Haiti tak jak wybawil Dubaj. CITIBANK jest, jak by nie bylo, narodowym bankiem Haiti. Juz widze jak loza miliony dolarow na ten biedny kraj. Dubaj to co innego. Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 22:27 Freely, nie opowiadaj glupot. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 22:35 W ktorym miejscu ja twoim zdaniem glupoty opowiadam? Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 22:41 i.p.freely napisał: > W ktorym miejscu ja twoim zdaniem glupoty opowiadam? W tym ze Haiti jest pod protektoratem USA i ze z tego cale nieszczescie Haiti wynika, pewno nawet to trzesienie ziemi tez. Jest pozno i nie mam ochoty na dalsze czytanie czemu to jeszcze USA, banki, korporacje i Zydzi sa winni na tym swiecie. Dobranoc. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 23:11 A nie jest pod protektoratem USA? Powiedz to Haitanczykom. Pogoogluj tez sobie sobie American banking interests in Haiti. Porozmawiamy. Nie koniecznie dzisiaj. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 14.01.10, 23:30 Nonieno, Maria, Maria, dupa mi opada do smutnego zwisu jak to czytam. Oczywiście, że USA sterują tym co się dzieje w Haiti. Wszyscy moi Amerykańscy znajomi sią tym oburzeni. Skoro w jakiś sposób wspierasz działalność charytatywną na Haiti, to jak możesz aż do tego stopnia nie mieć pojęcia, co tam się politycznie dzieje??? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti pod protektoratem USA jest juz od 15.01.10, 10:00 No, skoro Twoi "wszyscy amerykanscy znajomi sa oburzeni" to musi byc najprawdziwsza prawda ze USA sa winne haitanskiej kleptokracji i ze nawet Tonton Macoutes to byli agenci CIA w przebraniu. Wszystko jest jasne, proste i bialo -czarne:) Moi haitanscy znajomi uwazaja natomiast ze szkoda ze ich USA tylko niecale 20 lat okupywaly, bo dzis jako 51 stan USA nie musieliby skrajnej biedy cierpiec. Ale chociaz im troche infrastruktury po tej okupacji sprzed 80 lat zostalo. Odpowiedz Link
maria421 Haiti, dostalam maila 15.01.10, 16:13 tej tresci: We are save...one of us is dead...our residence is on the floor,,.250 students dead...many damages...we are living now in the provincial house...we have serious damages in lakay/lakou...in our comunity we lost all. Bless the good we are save...Thank you for your prayer. Father Lephene and Father Stra. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Haiti, dostalam maila 15.01.10, 17:39 uspokoilas sie chyba troszke? choc to ze zyja....czy to wszystko? na pewo nie w obliczu tego co ich otacza. ale sa to akurat ludzie ktorzy z pewnoscia wlacza sie aktywnie w pomoc i to pomaga bardziej nizasywne obserwowanie nieszczescia. Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti, dostalam maila 15.01.10, 19:11 Mam jeszcze nowsze wiadomosci. O. Stra ma uszkodzony kregoslup. Salezjanie z Rep. Dominikanskiej maja zamiar zabrac go wraz z innymi rannymi do siebie. Rep. Dominikanska troche utrudnia bo boi sie zalewu uchodzcow z Haiti, wiec wlasciwie przepuszcza tylko w jedna strone. Odpowiedz Link
maria421 Re: Haiti, dostalam maila 18.01.10, 09:57 Wreszcie dostalam maila od samego O.Stra, jest w Santo Domingo w szpitalu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 09:16 Nadszedl czwartek, juz prawie polowa stycznia. Za dwa tygodnie bede siedziala w samolocie lecacym w strone domu, ubrana w lniane spodnie i koszulke bez rekawow, hurra, hurra! ;o) Kiwam sie sennie nad biurkem, sennosc poteguje szare niebo za oknem. Jestem zmeczona po wczorajszym maratonie zakupow w IKEI. Zaciagnelam tam Mame, zeby wybrala sobie materac, lozko i komode, poduszki, koldre, posciel i inne drobiazgi. Na szczescie Mama szybko sie decyduje wiec spedzilysmy w sklepie tylko 3 godziny. Dzis meble zostana przywiezione i skrecone. Wczoraj wieczorem wyrzucalam stare lozka, dywan i materace, po pracy zawloke do pralni narzuty flokati i Mama bedzie miala wreszcie porzadna sypialnie. Z jej artretyzmem i po operacji raka powinna miec duze i wygodne lozko a dotychczas bronila sie jak lew, ze tego nie potrzebuje bo stare sa dostatecznie dobre. W przyszlym tygodniu kupie farby i pomaluje jedna sciane w kuchni, bo stara olejna lamperia wyglada juz ohydnie. Wypadaloby tez przetrzebic stara posciel i ksiazki zalegajace na najwyzszej polce szafy, zeby nie powiekszyly grona "przydasiow". Po wczorajszym podnoszeniu ciezarow dzisiaj bede odpoczywac, zalicze tylko odebranie spodni od krawcowej, wpadne do pralni chemicznej i odwiedze sasiadow Mamy. W koncu mam wakacje! Luiza-w-Poznaniu Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 10:54 luiza-w-ogrodzie napisała: Po wczorajszym podnoszeniu ciezarow dzisiaj bede odpoczywac, zalicze tylko odebranie spodni od krawcowej, wpadne do pralni chemicznej i odwiedze sasiadow Mamy. W koncu mam wakacje! ---- Luizo, czy przewidzialas odpoczynek w czasie wakacji ? :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 11:19 blues28 napisała: > Luizo, czy przewidzialas odpoczynek w czasie wakacji ? :-) Oczywiscie - czynny odpoczynek! Jutro po pracy jade na kawe z kumplem, potem na rodzinna impreze a w sobote gnam do Warszawy na forumowe spotkanie ;o) Odpoczywac (na lezaco) bede u siebie w ogrodzie... Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 12:44 Luizo, fajnie sie czyta Twoje sprawozdania, sa pelne milych rzeczy, ktore robisz dla innych in milych rzeczy, ktore robisz dla siebie. Takie ogolnie sympatyczne dni. Jak Ty znosisz europejskie zimy po tak dlugim pobycie w cieplejszym klimacie? I dlaczego pracujesz z Polski? Masz tam cos do zrobienia, czego nie da sie zrobic z Australii czy tez firma poszla Ci na reke? PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania. Buuuu ... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 12:55 xurek napisała: > Luizo, > > fajnie sie czyta Twoje sprawozdania, sa pelne milych rzeczy, ktore > robisz dla innych in milych rzeczy, ktore robisz dla siebie. Takie > ogolnie sympatyczne dni. Dziekuje za mily komentarz. Tak jakos jest, ze jak sie robi dla innych to sie robi dla siebie... i jak do tego sie robi cos dla siebie, to praktycznie wszystko sie robi dla siebie, czyli stuprocentowy egoizm! > Jak Ty znosisz europejskie zimy po tak dlugim pobycie w cieplejszym klimacie? Zimy sa fajne, szczegolnie gdy jest mroz i snieg. Pisalam chyba na pierdulach, ze najgorsza jest dla mnie ciemnosc, sennosc i potrzeba noszenia tylu ciuchow! Ale zaliczylam tez uroki zimy: lepienie balwana, celowe zjezdzanie z gorki na tylku w zaspe (w Norwegii) i latanie po Alexanderplatz z wystawionym jezykiem lapiac co wieksze padajace sniezynki ;o) >I dlaczego pracujesz z Polski? Masz tam cos do zrobienia, > czego nie da sie zrobic z Australii czy tez firma poszla Ci na reke? To drugie: zniknelam z AU na 7 tygodni, ale sprawozdania i raporty trzeba robic, wiec mam od kilkunastu lat zgode na pracowanie z biur w PL gdy tu jestem, zeby przedluzyc sobie urlop. W ten sposob moge spedzic wiecej czasu z Mama i rodzina oraz znajomymi, praca jest zrobiona i nie wyczerpuje puli urlopowej na caly rok ;o) > PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania. > Buuuu ... Nastepnym razem trzeba by zrobic zjazd frakcji germanskiej ;o) Pozdrawiam Luiza-w-Poznaniu Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 13:13 Mnie to tylko głowa boli, jak czytam co tu Luiza wyprawia.To pewnie wynik tego, że ja się czuję bliska zapadnięcia w sen zimowy, a Luiza ma teraz wewnętrzne lato. Pamiętam, jak byłam w Afryce, tam było lato, a ja miałam wewnętrzną zimę, bo był właśnie styczeń. Więc organizm myślał, że jest zimno, mimo że były upały. Jeśli jednak chodzi o wywalenie starych materacy i odświeżenie sypialni, to jestem jak najbardziej za. Sama ulgę niebiańską odczułam, wywaliwszy stary materac. Teraz bym chciała trochę energii, aby ogólnie sypialnię odgruzować i odmalować. Może z wiosną się to uda przeprowadzić. Z przyjemnością zauważam, że dnie się wydłużyły, a i dzięki leżącemu grubą warstwą na wszystkim śniegowi - jest całkiem jasno. Więc nie ma depresjonującej szarzyzny i ciemnoty. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 13:17 pierdoklecja_prutka napisała: > Mnie to tylko głowa boli, jak czytam co tu Luiza wyprawia.To pewnie > wynik tego, że ja się czuję bliska zapadnięcia w sen zimowy, a Luiza > ma teraz wewnętrzne lato. Pamiętam, jak byłam w Afryce, tam było > lato, a ja miałam wewnętrzną zimę, bo był właśnie styczeń. Więc > organizm myślał, że jest zimno, mimo że były upały. Nieeee, to nie tak dziala, bo u nas zapada sie w sen letni, bo jest za goraco zeby cokolwiek robic, wszyscy tylko siedza w wodzie :o) > Jeśli jednak chodzi o wywalenie starych materacy i odświeżenie > sypialni, to jestem jak najbardziej za. Sama ulgę niebiańską > odczułam, wywaliwszy stary materac. Teraz bym chciała trochę > energii, aby ogólnie sypialnię odgruzować i odmalować. Może z wiosną > się to uda przeprowadzić. Dobry plan na wiosne! > Z przyjemnością zauważam, że dnie się wydłużyły, a i dzięki leżącemu > grubą warstwą na wszystkim śniegowi - jest całkiem jasno. Więc nie > ma depresjonującej szarzyzny i ciemnoty. Jak to nie ma, kiedy jest.... Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 14:16 xurek napisała: > PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania. > Buuuu ... > Ja też tam będę:-))))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek, juz prawie polowa stycznia 14.01.10, 15:03 fedorczyk4 napisała: > xurek napisała: >PS @ Stokrokta i Kielbie: zazdroszcze wam forumowego spotkania. >> Buuuu ... >> Ja też tam będę:-))))) ---- Uczepiona drugiej strony Pirenejów, frakcja madrycka, prawie afrykanska, tez zazdrosci, ale pozdrawia i lapka macha. Pijcie grzanca i sie radujcie a za zdrowie nieobecnych tez wypijcie. A ze nieobecnych duzo, to nie wiem czym to sie skonczy :-)) Odpowiedz Link
blues28 Off-Topic 14.01.10, 15:32 Musialam dzis zrobic zakupy. Przede mna na tasme w kasie wykladala swoje zakupy mloda kobieta. Nie nazwalabym jej gruba. Nazwalabym ja bardzo otyla. Nie raz juz o tym mówilismy i nie moja to sprawa, ale na tej tasmie nie bylo NIC zdrowego. Chipsy, 2 litrowe Coca-cole, mrozone pizzy, mnóstwo slodyczy, jakies pólgotowe produkty panierowane, desery, ciastka, majonezy, ketchupy... Zadnych owoców, zadnych warzyw, zero swiezego miesa, drobiu czy ryby, jajek czy sera. Nie raz juz mówilismy, ze trudno o dobre mieso czy drób czy ryby, ze zazdroscimy (ja) Luizie smak prawdziwych jajek od wlasnych, domowych kur, ale mimo wszystko, z tego co jest jakos próbujemy godziwie sie odzywiac. Ale to co widzialam :-( Takiego nagromadzenia badziewia na jeden rzut to wczesniej nie widzialam. Az zal mi sie zrobilo biednej kreatury, która podejrzewam, tym wlasnie sposobem nakreca wlasna otylosc. Tam kazda paczka, kazdy sloik mial 1000 pustych, bezsensownych kalorii. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Off-Topic 14.01.10, 17:30 bedac w miescie przechodze zawsze kolo kiosko-sklepijz z roznej masci frytkami. stoja tam same grubasy z tytkami pelnymi frytek, polanych grubo majonezem lub ketchupem... Odpowiedz Link
ewa553 Hallo Jutus! 14.01.10, 17:31 ze ja jestem gadula, to wiadomo. ale Ty? Wricila do mnie (przecinajac kilka granic) moja opowiesc o przygodzie z internetowa znajomoscia... Jak bumerang.... Pozdrow J. przy okazji. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hallo Jutus! 15.01.10, 08:22 Sorry ale chyba zły adres, bo sobie nie przypominam? A jeśli nie i Alzheimer mnie dopadł, to sorry i dobra nauczka dla mnie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Off-Topic 15.01.10, 08:59 blues28 napisała: > Musialam dzis zrobic zakupy. Przede mna na tasme w kasie wykladala > swoje zakupy mloda kobieta. Nie nazwalabym jej gruba. Nazwalabym ja > bardzo otyla. Nie raz juz o tym mówilismy i nie moja to sprawa, ale > na tej tasmie nie bylo NIC zdrowego. Chipsy, 2 litrowe Coca-cole, > mrozone pizzy, mnóstwo slodyczy, jakies pólgotowe produkty > panierowane, desery, ciastka, majonezy, ketchupy... Zadnych owoców, > zadnych warzyw, zero swiezego miesa, drobiu czy ryby, jajek czy sera. Ech, tez takie osoby czasem widuje. Albo cale rodziny - ogromni rodzice i takiez dzieci a w koszu sklepowym nie maja nic jadalnego w moich kryteriow. Jak mowi stara buddyjska zasada: "jestes tym co jesz". Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Dorota, 14.01.10, 20:31 Ewa, dzięki, ale ten link mnie wyrzuca na główną stronę. I stamtąd to znalazłam tylko odstraszacza kretów i sztucznego kota do straszenia ptaków. Może ten link niekompletny czyco? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorota, 14.01.10, 22:10 esli pokazuje Ci sie glowna strona, to po lewej stronie jest okienko w ktore mozesz wklepac symbol tego, co szukasz. a symbol tego zstrojstwa jest XTA. Ciekawe czy teraz sie otworzy wasciwe okienko. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek rano (a w Sydney juz weekend) 15.01.10, 08:35 Przyszlam do biura, wlogowalam sie do firmowego czatu ale nikogo tam nie bylo, hurra! W Poznaniu piatek rano a w Sydney wszyscy juz zaczeli weekend, pogoda jest w sam raz, do 30 stopni i pochmurno. Buszmen dzwoni do mnie codziennie rano i rozmawiajac z nim slysze ptaki w naszym ogrodzie (ja chce do domu, chlip, chlip!). Ale zanim wybiore sie w droge powrotna, zapowiada sie ozywiony weekend a nawet dwa. No dobra, dosc marzen, zabieram sie do raportow - jestem scigana przez prace odkad wszyscy sie zorientowali ze wrocilam na posterunek i kazdy chce roczne raporty "na wczoraj". Ale gdy odwale te orke na ugorze, wbije sie w wizytowe ciuchy, spakuje, rusze na kawe z kumplem, potem na rodzinna impreze, z ktorej podniose sie jutro rano i rozklejajac oczy podaze na pociag do stolicy, odwiedzic krewnych i na kolejna impreze. Pozdrawiam zza biurka Luiza-w-Poznaniu .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
blues28 A w Madrycie dzis slonce :-) 15.01.10, 08:53 Luizo! Zapraszam do Madrytu (to a propos wpisu z sasiedniego watku)! Jak juz wyzej pisalam, przyzazdraszczam Wam bardzo spotkania, zyczac milego obradowania, pelnego smiechu (w co nie watpie) i wesolosci. Ja tam jutro wieczorkiem wzniose toast (dobrym winem) za Wasze zdrowie. I na wszelki wypadek, w niedziele tez! A dzis czeka mnie wiele spraw, ale z uwagi na sloneczna pogode, wszystkie zalatwiane piechota. A co! Milego! :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: A w Madrycie dzis slonce :-) 15.01.10, 08:56 blues28 napisała: > Luizo! Zapraszam do Madrytu (to a propos wpisu z sasiedniego watku)! Nastepnym razem ;oP mniej wiecej za 2-3 lata > Jak juz wyzej pisalam, przyzazdraszczam Wam bardzo spotkania, zyczac milego obradowania, pelnego smiechu (w co nie watpie) i wesolosci. Dziekuje! Mam nadzieje ze przezyje te skondensowana dawke forum w realu. > Ja tam jutro wieczorkiem wzniose toast (dobrym winem) za Wasze > zdrowie. I na wszelki wypadek, w niedziele tez! To wznos gdzies kolo 20:30, stukne sie z Toba kielonkiem. > A dzis czeka mnie wiele spraw, ale z uwagi na sloneczna pogode, > wszystkie zalatwiane piechota. A co! Ale masz fajnie - w Poznaniu i Sydney pochmurnie a Ty masz slonce. > Milego! :-) I nawzajem! Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
kan_z_oz Wakacje zimowe 15.01.10, 09:29 Pada snieg juz trzeci dzien. Czegos takiego to w zyciu nie widzialam. Ogolnie to juz przybylo ponad metr swiezego puchu od wtorku. Dzisiaj dzien odpoczynku, po wczorajszym zakopywaniu sie w zaspach do pasa. Jestesmy w malym hoteliku wysoko w gorach, gdzie sa tylko osrodki narciarskie. Autobusem mozna zjechac w dol do Nagano - zabiera to jakas godzine... Nie chce Nam sie. Jutro od nowa na narty. Dzisiaj bylo rodzinne moczenie w tradycyjnej japonskiej bani - zazwyczaj jest odzielna dla Pan i Panow.hihih Z okna pokoju widok na stroma gore, z jadalni na wyciag narciarski. Okno trzymamy zamkniete zeby malpy sie do pkoju nie wdarly. Bardzo mi sie japonczycy podobaja oraz wszystko tutaj. Jestem absolutnie zafascynowana i czuje sie prawie jak w domu - opocz napisu w windzie `nie uzywac w razie pozaru i trzesienia ziemi` tfuj. Za chwile obiad - tradycyjne male miseczki wypelnione takimi przysmakami, ze ratunku...zabieram Pania Hiroto z Nami do domu albo chlop tutaj mi sie tutaj ostanie...hehe Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wakacje zimowe 15.01.10, 10:30 Ciekawa byłam, czy Ci się w Japonii spodoba - nie byłam nigdy, i na razie się nie zanosi. Dobrego jedzenia strasznie zazdroszczę, nart nie bo nie jeżdżę. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Wakacje zimowe 15.01.10, 14:11 Kanie, fantastycznie brzmia te wakacje :-) Przypomnial mi sie reportaz BBC z malpami w roli glównej, ale byly tam tez jakies gorace zródla, w których te malpy sie kapaly. Poniewaz reportaz byl na okolicznosc igrzysk w Nagano, mniemam ze te zródla gdzies niedaleko sa. Ale moge sie calkowicie mylic, bo to dawno bylo :-) Milego szusowania :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wakacje zimowe 15.01.10, 14:30 ale zboczence te Australijczyki! Od nas kazdy patrzy gdzie by tu w cieple kraje uciec przed zima, a ci panie dziejku opuszczaja piekne lato i udaja sie do krain wiecznych sniegow (jak np. Polska czy Japonia):)))) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 15.01.10, 09:14 Meteoparis zapowiada +2 - +4C, mgliście. Dzień dość wypełniony, ale przynajmniej to już koniec tygodnia. Ufff. A i weekend zapowiada się miły. Czego i Wam życzę. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach - Odc. Setny, Jubileuszowy :-) 15.01.10, 17:53 nic sie tu dzisiaj nie dzieje...nudno, samotnie, smutno:(((( gdzie jestescie? Warszawianki pewnie przygotowuja impreze, Jutka w Sajgonie, Maryska na Haiti, a ja? Zapomnialyscie mnie zabrac? Obejrzalam wlasnie po raz drugi Mrs.Dalloway wg. Wirginii Wolf. I jest mi smutno. Jak to po lekturze WW. smutne jest, jak ktos traci wszelkie iluzje i nagle widzi wszystko takim, jakie jest naprawde. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 16.01.10, 09:12 Ociepliło się, ma być dzisiaj 5-6 C. Przelotne deszcze. Cały dzień mam dziś tylko i wyłącznie dla siebie, nie muszę nawet wychodzić z domu. Tylko wieczorem idę na imprezę z okazji 40 rocznicy ślubu mojej byłej współpracownicy (i jej męża, bięsjur ;-) ). Podziękowania za palenie świeczek! :-D Wczoraj się dowiedziałam, że moje dossier zostało zaakceptowane i w maju się przeprowadzam. :-))) Tymczasem muszę tam pójść i zdecydować, co - oprócz malowania - ma być zrobione podczas remontu, potem negocjacje z zarządzającym kamienicą i podpisanie kontraktu. Bardzo, bardzo się cieszę! :-) Tyle pierduł. Miłej soboty życzę :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Warszawa 16.01.10, 10:43 Przybylam zadekowalam sie w centrum, przeszlam chwileczke a potem spotkanie ze stokrotka z ktora siedzialysmy kilka godzin, obgadalysmy wszysstkich na forumie i nie na forumie tez. Wieczorkiem dolaczyla moja kuzynka i pozegnawsz sie z Dorota pozeglowalysmy do najblizszej knajpy na jedzenie po czym dobrze po polnocy trafilam do lozka... Obudzilam sie powiedzmy troche zmeczona bo wino, wino, wino a tu czekaja mnie nastepne przygody...pyszne sniadanie zjedzone i pozegluje wiec do sklepow a potem moze przywitam Luize na dworcu... A wieczorem sabat!! Bawcie sie robaczki Pa Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Warszawa 17.01.10, 14:14 Kielbie przywitala mnie na dworcu i pogadalysmy na kawie, potem odplynelam do wiekowej cioteczki a wieczorem na wspomniany przez Kielbia sabat. Niniejszym oglaszam ze w trakcie wieczoru nastapilo udane skrzyzowanie forow 40+ i Polonia 2. Jadlo sie tatara i winniczki, pilo wina i rzucalo dowcipy. Ech, pieknie bylo. Sprawozdaje dopiero teraz bo sniadanie bylo po poludniu :o) Jeszcze raz serdecznie sciskam te, ktore tam byly i pozdrawiam wszystkich nieobecnych. Luiza-w-Warszawie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
blues28 Re: Warszawa 17.01.10, 15:34 Madryt pozdrawia Warszawe :-) Na wczorajszej kolacji stuknelam sie - telepatycznie - kielichem wina z Wami. Wyglada, ze bylo hucznie, licznie i fantastycznie, tak jak powinno byc gdy przybywaz zza dalekich mórz i oceanów :-) U mnie mgliscie, wilgotno ale cieplo. Powyzej 10 stopni. Bylismy na spacerze w parku, który wciaz jest dziwnie zielony. A teraz popoludnie herbaciane w domu. Milego :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Warszawa 17.01.10, 15:38 Nie da sie ukryć że było bosko:-) Kiełbie zwracam sie do Ciebie z uprzejmą supliką o przysłanie mi na pocztę gazetową, adresu mailowego, to dostarczę dowody wizualne naszej świetnej zabawy:-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Warszawa 17.01.10, 23:52 Zostalo ustalone ze za dwa lata bedzie spotkanie w Madrycie :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Spotkanie w Madrycie 18.01.10, 08:37 kielbie_we_lbie_30 napisała: > Zostalo ustalone ze za dwa lata bedzie spotkanie w Madrycie :) Tak jest, w Madrycie w 2012 - najlepiej akurat na czas Euro 2012 zeby wyjechac z Polski unikajac tloku :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
blues28 Re: Spotkanie w Madrycie 18.01.10, 09:01 Zatem Madryt zglasza sie ochoczo pelen gotowosci zeby przyjac na klate wszelkie przygotowania :-) Za oknem wisza firany mgly. Pejzaz szaro-popielaty, choc pózniej moze wyjdzie slonce. Cieplo. 10 stopni. Ruszam w miasto i milego dnia dla wszystkich :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 18.01.10, 07:48 I znów poniedziałek. br\ Meteoparis zapowiada +7/9 C. Nieźle. W robocie multum przez cały tydzień, normalne sprawy plus przygotowywanie wyjazdu na Kaukaz. br\ I tyle pierduł. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link