O pierdulach -- Odc. 101 :-)

18.01.10, 10:00
Otwieram
    • jutka1 Wpisy dzisiejsze: 18.01.10, 10:04
      Poniedziałek
      jutka1 18.01.10, 07:48
      I znów poniedziałek. br\
      Meteoparis zapowiada +7/9 C. Nieźle.
      W robocie multum przez cały tydzień, normalne sprawy plus przygotowywanie
      wyjazdu na Kaukaz. br\

      I tyle pierduł. Miłego dnia :-)


      Spotkanie w Madrycie
      luiza-w-ogrodzie 18.01.10, 08:37
      kielbie_we_lbie_30 napisała:

      > Zostalo ustalone ze za dwa lata bedzie spotkanie w Madrycie :)

      Tak jest, w Madrycie w 2012 - najlepiej akurat na czas Euro 2012 zeby wyjechac z
      Polski unikajac tloku :o)


      Re: Spotkanie w Madrycie
      blues28 18.01.10, 09:01
      Zatem Madryt zglasza sie ochoczo pelen gotowosci zeby przyjac na
      klate wszelkie przygotowania :-)

      Za oknem wisza firany mgly. Pejzaz szaro-popielaty, choc pózniej
      moze wyjdzie slonce. Cieplo. 10 stopni.
      Ruszam w miasto i milego dnia dla wszystkich :-)

      Re: Haiti, dostalam maila
      maria421 18.01.10, 09:57
      Wreszcie dostalam maila od samego O.Stra, jest w Santo Domingo w szpitalu.
      • xurek Re: Wpisy dzisiejsze: 18.01.10, 10:41
        layout forum nagle sie zmienil. Wielgasne litery i znacznie mniej
        widac. Probowalam znalezc w ustawieniach, jak litery zrobic znow
        mniejsze, ale nie znalazlam. Wie kto co mam teraz zrobic, bo
        denerwuje mnie strasznie.
        • jutka1 Re: Wpisy dzisiejsze: 18.01.10, 10:55
          W górnym panelu przeglądarki idź do "View" - "Zoom" i odpowiednio ustaw. U mnie
          nic się nie zmieniło na forum.
          • pierdoklecja_prutka Blue Monday 18.01.10, 12:22
            ...czyli najbardziej depresyjny dzień roku. Trzeci poniedziałek
            stycznia. Jak wyliczyli amerykańscy naukowcy, w oparciu o niewiadomo
            co.

            Ale dzień faktycznie mało inspirujący. Szarawy, bylejaki. Tak
            zwany "zjazd" bo przyjemnościach zjazdu forumowego.

            Wczoraj się spotkałyśmy z kiełbiem, przemieściłyśmy tu i śmu,
            nagadałyśmy do syta. Trzeźwo i grzecznie w porównaniu do
            poprzedniego dnia, gdzie taczano się od zaspy do zaspy, wrzeszczano
            i śmiano grubo i głośno.
            --
            wasza pierdo
            • luiza-w-ogrodzie Re: Blue Monday 18.01.10, 13:02
              pierdoklecja_prutka napisała:

              > ...czyli najbardziej depresyjny dzień roku. Trzeci poniedziałek
              > stycznia. Jak wyliczyli amerykańscy naukowcy, w oparciu o niewiadomo co.

              No to teraz sie czuje zdolowana bo myslalam ze to zwykly poniedzialek :o(


              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
              Australia-uzyteczne linki
              • pierdoklecja_prutka Re: Blue Monday 18.01.10, 14:02
                Ja też tak myślałam dopóki nie przeczytałam tego. No ale trudno. Dół
                to dół, solidarnie się dołuję.

                --
                wasza pierdo
                • xurek Re: Blue Monday 18.01.10, 15:02
                  w Szwajcu jak zwykle wszystko na abarot. Pogoda przepiekna, slonce
                  swieci pelna para, temperatury plusowe, sucho, na horyzoncie gdzie
                  nie spojrzec snieznobiale szczyty.

                  W robocie zdazyly sie dwie nieoczekiwanie pozytywne rzeczy: u nowego
                  nieludzkiego klyenta znalazl sie jeden CZLOWIEK i jest nim moj
                  lokalny nowy Marketing Director, wiec moze nie bedzie az tak
                  tragicznie jak myslalam. Rownoczesnie "pekla mi guma" i miast
                  upiekszac miedzynarodowe raporty postawilam sie okoniem i bez
                  pytania naczalstwa o zgode napisalam do centrali, ze juz teraz
                  informuje, ze wytyczone przez nich cele 2010 sa nie do
                  zrealizowania, wiec albo niech szukaja innego cudotworcy albo zaniza
                  loty. No i dostalam odpowiedz na pismie, ze zakonotowali i sie
                  zastanowia, jak nam pomoc. Nie pomoga oczywiscie i niedlugo zapomna,
                  ze ich poinformowalam, ale nic to, bo mam teraz czarno na bialym i
                  moge w kazdej chwili pomachac swichem, ze wiedzieli iz cudotworca
                  nie jestem, wiec nie moga mnie odpowiedzialnoscia za niezaistnienie
                  cudu obarczyc.

                  Poza tym stworzylam wczoraj bizuteryjne dzielo pod tytulem "tropical
                  woods", ktore mialo byc na sprzedaz ale tak mnie zachwycilo, ze od
                  razu wolzylam i poczulam sie wspaniale. Behemot tez sie dzisiaj
                  zachwycil, wiec ogolnie jestem z tego poniedzialku bardzo zadowolona.
            • jutka1 Re: Blue Monday 18.01.10, 15:31
              Blue, blue. Plus przygoda na lunchu, gdzie pani kelnerce omskła się rączka i
              zamiast postawić na stole - wylała na mnie cały kieliszek czerwonego wina. Na
              futro, na spódnicę, na torebkę: total!

              A teraz muszę migiem kończyć pisanie dokumentu dla Znienawidzonego, potem
              biegiem dokończyć pięć innych rzeczy, po czym pognać w poszukiwaniu pralni
              chemicznej, która do niedzieli da radę wyczyścić mi kożuch. Błe.

              Baj. br\
              • ewa553 Re: Blue Monday 18.01.10, 16:10
                dlaczego do niedzieli? gdzie sie znowu wybierasz?
                A mnie raz kelnerka polala calym piwem i to w dniu, kiedy bylam
                w miescie bez auta. musialam wracac taksowka, a jak pan kierowca na
                mnie patrzal (smrod!!!), nie musze chyba mowic.
                • jutka1 Re: Blue Monday 18.01.10, 16:28
                  Nie dalej jak dziś rano pisałam. Na Kaukaz lecę.
                  • xurek Re: Blue Monday 18.01.10, 16:52
                    pytania Basi i cierpliwe odpowiedzi Jutki z "odnosnikiem" to juz
                    chyba running gag Pierduluw :)))
                    • ewa553 Re: Blue Monday 18.01.10, 17:26
                      jutus kochana, wydawalo mi sie, ze dzis wszystko
                      doczytalam.przepraszam. na wszelki wypadek przestane zadawac
                      pytania, bede dzwonic do maryski i pytac:)))) ona czyta lepiej jak
                      ja.
                      • maria421 Re: Blue Monday 18.01.10, 17:43
                        Ewa, na mnie nie licz bo ja jestem przeciez forumowy glab malo oblatany w tym co
                        kto gdzie z kim i jak :)
                      • xurek Re: Blue Monday 18.01.10, 17:49
                        Basiu, ja co prawda nie Jutka, ale biorac pod uwage jej anielska
                        cierpliwosc sugeruje, bys pytala dalej, to szybciej dociagniemy do
                        nastepnego jubileuszu :))
                        • ewa553 Re: Blue Monday 18.01.10, 17:55
                          wredny xurek:)))))
                          a ty sie maryska podciagnij i skup, bo widzisz sama ze mnie juz nie
                          wypada pytac. jutka za czesto lata nad mannheim i jeszcze nie daj
                          boze cos mi na glowe spusci...nie chce ryzykowac.
                        • jutka1 Re: Blue Monday 18.01.10, 21:52
                          Hahahahaha :-)))))))

                          Dziękuję Xurku za zauważenie, haha. :-)))
    • jutka1 Wtorek 19.01.10, 08:10
      Meteoparis gada, że ma być +4/6 C, rano mgła, potem słońce. Tyszpiknie.
      Dzień zapowiada się dość miło. Wprawdzie mam sporo do zrobienia, ale dam rade, a
      w planie mam też fajny obiad.

      Tyle pierduł na dziś. Dobrego dnia życzę. :-)
      • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 08:42
        jutka1 napisała:

        > Dzień zapowiada się dość miło. Wprawdzie mam sporo do zrobienia, ale dam rade,
        a w planie mam też fajny obiad.

        Szczesciara... U mnie wszystko jest, tylko nie spokoj. Wczoraj po pracy wzielam
        Mame na zakupy do sklepu z farbami a potem mylam i oskrobywalam dwie sciany u
        niej w kuchni, zeby je przygotowac do malowania, ktore nastapi dzisiaj po
        powrocie z pracy. Corka pozarla sie ze swoim ojcem i ciezko to przezywa. Buszmen
        przyslal emajla, ze "robaki jakos zle wygladaja" i czy mozna im dac fusy od
        kawy. Moja managerka ocknela sie dzisiaj ze ja pracuje, wiec obawiam sie ze
        wladuje mi na grzbiet fure raportow. Ja chceeeeee do dooomuuuu!

        Luiza-w-Poznaniu
        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
        Australia-uzyteczne linki
        • xurek Re: Wtorek 19.01.10, 09:24
          Luizo, ty chodujesz robaki? Chyba ten dlugi urlop jest jednak za
          dlugi i zbyt "aktywny" :). Kiedy wracasz do Australii?
          • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 09:41
            xurek napisała:

            > Luizo, ty chodujesz robaki?

            Xurek, mam w ogrodzie robacza ferme, gdzie robaki przerabiaja kuchenne i ogrodowe odpadki na wspanialy kompost.
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/kWOMLj5bRxz6GR3ueA.jpg

            O moim ogrodzie mozesz poczytac tutaj:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,56871806,56871806.html
            Dwa albumy ogrodowe sa tez na Fotosiku:
            Ogrodowe grzadki, widoki, szopki, narzedzia, zwierzaki i tym podobne: el-be.fotosik.pl/albumy/557349.html
            Kwiaty w ogrodzie: el-be.fotosik.pl/albumy/579610.html

            Chyba ten dlugi urlop jest jednak za
            > dlugi i zbyt "aktywny" :). Kiedy wracasz do Australii?

            Eee, wcale nie taki aktywny, robie, co lubie :o) ale zdecydowanie za dlugo jestem poza domem i wszystko mi sie z nim kojarzy. Wylatuje do Australii za ponad tydzien i juz sie nie moge doczekac. Zagladam do szafy i tesknie patrze na biale lniane spodnie i koszulke bez rekawow, w jakich wsiadlam do samolotu z Sydney i ktore na siebie zaloze w locie powrotnym...

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Poznaniu
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
            Australia-uzyteczne linki
            • ewa553 Re: Wtorek 19.01.10, 16:34
              co tu sie dzieje? a raczej: dlaczego nic sie nie dzieje?
              Polecialyscie juz na swoich miotlach do Madrytu, czy co?
              A ja biedniutka dalej sobie choruje i slabuje, pani dochturka
              powiedziala, ze to uparty wirus:((( i ze zarazam:(((( a ja
              przeciez myslac ze wszystko po antybiotykach OK bylam w sobote na
              wycieczce i sciskalam i obcalowywalam z wielkiej radosci wszystkich:
              ((( ciekawe kto pierwszy polozy sie przeze mnie do lozka...
              • jutka1 Re: Wtorek 19.01.10, 21:22
                Byłam zajęta. Potem przyszłam do domu i się na długo zamyśliłam. Potem
                zgłodniałam i na pohybel zeżarłam mozarellę di buffala z pomidorem i bazylią.
                Potem znów się zamysliłam. Potem stychnerf znw zgłodniałam i rozmroziłam
                skrzydła kutrzęce sztuk 3. Właśnie się pieką.

                Receptura: pomazałam oliwą, polałam sokiem z cytryny i sosem sojowym, na to
                zioła prowansalskie, kmin rzymski, i harissę. Od czasu do czasu polewam
                "wyciekniętym" sosem. I zeżrę ile się da. Głodna jestem, no i ch.
                • pierdoklecja_prutka Re: Wtorek 20.01.10, 00:56
                  Boże, a co to za determinacja jakaś pieruńska Pytonie.

                  Faktem jest, że ja też jakieś ruchy wewnętrzne wykonuję, co powoduje
                  głód głodomorzy. Dzisiaj było obżarstwo naleśnikowe. Na śniadanie
                  naleśniki z serem. Na obiad zupa pieczarkowa i dwa naleśniki z
                  kapustą, cebulką i jajkiem (coś w rodzaju eggrolla tylko nie
                  obsmażany). Na kolację trochę łososia, sałaty i oscypka. Na deser
                  kawałek wędzonej gołdy. Myślę, że bieganie po mrozie siarczystym też
                  wpływa na apetyt.
                  --
                  wasza pierdo
                  • jutka1 Re: Wtorek 20.01.10, 01:09
                    Upiekłam skrzydła, po czym apetyt mi odebrało. :-(
                    Eeeeee. Idę spać.
                    br\
                    • pierdoklecja_prutka Re: Wtorek 20.01.10, 01:12
                      Eeee, a to jest okropne. Eeee.

                      A mnie wieczorem ścięło, spać mi się teraz nie chce.

                      Doszłaś już do Matogi w stroju Czerwonego Kapturka?

                      --
                      wasza pierdo
                      • jutka1 Re: Wtorek 20.01.10, 08:57
                        Jeszcze nie doszłam, nie miałam za bardzo czasu ani głowy do czytania.
                        • kan_z_oz Sroda 20.01.10, 09:24
                          Dalej sie slizgam. Apetyt mam jak `kon`...jeszcze 40 min do obiadu...

                          Ogladalam dzisiaj stado malp na zywo, gdy probowaly otworzyc okna w
                          hotelu <nie mojego>, tez glodne od tego sniegu...haha.
                          Jedna nawet weszla do przedsionka i zagladala przez szybe.

                          A poza tym, nie moge znalesc paru znakow na tej klawiaturze miedzy
                          `robaczkami`

                          Pozdrawiam
                          Kan
    • luiza-w-ogrodzie Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 09:40
      Po dwoch dniach odwilzy znowu mroz scisnal, bylo ponizej minus 10 gdy
      wychodzilam dzis rano do pracy. Mimo ze rano juz jest jasniej niz trzy tygodnie
      temu, mam straszna spiaczke, pewnie po wczorajszych wrazeniach. Otoz po pracy
      pomalowalam kuchnie Mamy na wybrana przez nia jasna zielen a potem umowilam sie
      z niewidziana od 23 lat kolezanka z podstawowki. Siedzialysmy w "Werandzie" na
      Golebiej probujac strescic jedna drugiej co sie z nami dzialo w tych latach i
      doszlysmy do wniosku, ze potrzeba nam z tygodnia, zeby sie dobrze nagadac.
      Bardzo sie ciesze, ze odnalazlam ja na Naszej Klasie ;o)
      Dzis w planie powtorka z rozrywki: praca, potem wioze Mame na Solacz a pod
      wieczor spotkanie z pewna poznanska forumka z zaprzyjaznionego forum :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Poznaniu
      Forum AUSTRALIA
    • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 20.01.10, 11:04
      Wrocilam wlasnie z wczorajszych 25 urodzin corki. Poznanskie kolczyki sie podobaly.

      Rano byla mgla, ale teraz wreszcie swieci slonce i swiat od razu weselej wyglada.

      Dzisiaj ide na kolejne urodziny do dawnej sasiadki.
      • luiza-w-ogrodzie Szara, zimna sroda w Poznaniu 20.01.10, 11:23
        W Poznaniu tymczasem pogoda srednio na jeza i od ostatniej nocy zrobilo sie
        zimno. Co do sniegu, to lezy to co spadlo przeszlo tydzien temu, przykryte
        cienka warstwa snieznego proszku z weekendu i nieco nadtopione przez dwudniowa
        odwilz, wyglada fuj. Do tego jest szaro - w ciagu mojego calego pobytu w
        Poznaniu widzialam slonce w jeden dzien a i tak w swej bladosci niczym nie
        przypominalo tego gorzejacego, palacego styczniowego slonca w Sydney.

        A tu ryjem trzeba do przodu, mysle smetnie, padlszy ofiara spisku mojej
        managerki, w wyniku ktorego do moich obowiazkow dojdzie skonstruowanie i
        utrzymanie wiki (cos jak strona internetowa) naszego departamentu. W sumie
        ciesze sie, bo to bedzie cos nowego, ale nauki i pracy bede miala po korzonki
        zle ufarbowanych wlosow!

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Poznaniu
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
        się. Całe życie? Załóż ogród...
        • fedorczyk4 Re: Szara, zimna sroda w Poznaniu 20.01.10, 21:01
          Zaszalałam dzisiaj w Empiku, kupiłam sobie różne różności w
          tym "Dogonić Tęczę" Fannie Flagg. Nie mam pewności, że juz tego nie
          czytałam, natomiast mam pewność że nie posiadam na własność, a
          ksiązki Fannie Flagg wprawdzie nie zasługują na nagrode Nobla, ale
          na 100% zasługują na obecność w moim domu. Nie są ambitne, ale jak
          na me serdło (ort zam)niezwykle kojące.
          Mać mi poważnie zachorzała, więc nastrój mam adekwatny i taka
          lektura jest dokładnie tym czego mi trza!
          • fedorczyk4 P.S. 20.01.10, 21:03
            Przelazłam po centrum handlowym Arkadia. Tłum się kłębił, a przeceny
            są takie że zastanawiam sie czy nie powinnam wziąć w robocie a konto
            i nie wydać go natychmiast.Oczywiście na Dziecinkę:-)
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 08:23
      Siedze w biurze patrzac na ladny, bialy snieg za oknem - niebiosa posluchaly
      mojego wolania i zrzucily na Poznan jakis centymetr puchu. Niestety jest ciagle
      pochmurno, pierwsze slonce zobacze chyba dopiero w Sydney :o(

      Wczoraj pojechalysmy do rodziny na Solacz a Mama zaciagnela mnie do pobliskiego
      sklepu z lnem gdzie sie oblowilam w lniane przescieradla i ciuchy a Mama dostala
      material na poduszki do swiezo wymalowanej kuchni. Rozstalysmy sie pod sklepem,
      Mama pojechala do domu a ja do forumowiczki z sasiedniego forum, gdzie spedzilam
      bardzo przyjemny wieczor i pogadalysmy sobie jak Poznaniara z Poznaniara ;o)
      Odprowadzona na przystanek tak cieszylam sie padajacym sniegiem ze na trawniku
      wykonalam "orla" (u nas nazywa sie je poetyczniej, bo "sniezne anioly" - snow
      angels).

      Dzis corka bedzie rozpieszczac moja Mame z okazji Dnia Babci - kupila jej
      karmnik dla ptakow a ja dorzucilam buteleczke perfum, a po poludniu pojdziemy do
      kina. Czas przyspieszyl i okazuje sie ze juz za kilka dni lecimy do domu! Humory
      nam sie poprawily niezmiernie :o)

      Pozdrawiam i skladam zyczenia wszystkim forumowym babciom, zeby mialy z wnukow
      ucieche i pocieche
      Luiza-w-Poznaniu
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • ewa553 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 09:59
        o ile mi wiadomo, tylko fedora jest babcia. i na pewno bedzie wielce
        honorowana dzisiaj, bo ma fajne uklady rodzinne.

        Luizo, nabylas dobrowolnie lniane przescieradla? A kto je bedzie
        prasowal? ja przed laty jak jeszcze mialam pare pieknych obrusow
        lnianych slyszalam od pani magiel ciagle uwagi, ze nie mam ich tak
        silnie krochmalic. nie wiedzialam jak jej waytlumaczyc, ze krochmalu
        nie uzywam, ze polski len juz tak sztywno ma:)))

        Jutus, masz ochote juz cos nam opowiedziec o nowym mieszkaniu?
        lokejszn, uklad pokoi, balkon/taras? i czy daisy akceptuje?

        A ja za chwile ide do fryzjera. bardzo ten dzien lubie. chodze rowno
        co 4 tygodnie i za kazdym razem czuje sie po wizycie nie tylko
        upjenkszona (zam), ale i o dziwo, duzo lzejsza:)))
        • fedorczyk4 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 19:02
          A owszem jestem babcia i odwaliłam babciny podwieczorek w
          przedszkolu:-)
          Poza tym kupiłam z okazji mężowskich urodzin, dwa tuziny ostryg. I
          tak zostały mi przygotowane do kasy.
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2130037,2,1,P1130168.html
          Jak zapytałam pana z rybnego dlaczego on tak się męczy z tymi
          naklejkami kodowymi, odpowiedział mi że sama przecież widzę i umiem
          czytać że one są po ... za sztukę!!
          • ewa553 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 19:26
            hahaha, ostrygi trafily pod strzechy, ale personel pokladowy
            niedouczony:))))
            a te ostrygi to jako przystawka czy jako afrodyzjak nabyte? Tak
            tylko pytam....
            • fedorczyk4 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 20:41
              Jako obojniak:-)))
              • fedorczyk4 Dzień Dziadka 22.01.10, 09:29
                Warszawa przeniosła sie pod biegun. Pogoda zupełnie arktyczna.
                Siarczysty mróz i słońce, ani jednej chmurki na niebie nie
                uświadczysz. Idę z Krowisią na śnieżne tarzanko nadwiślańskie:-)
                Robota nie zając, poczeka do 11!
                • ewa553 Re: Dzień Dziadka 22.01.10, 10:12
                  oj przydala by mi sie jakas krowisia co by mnie na spacery
                  wyganiala! niestety, jestem leniwcem pospolitym jak ta tröjka co mi
                  to po pokojach rozlozona spi.... kazde gdzie indziej. jak sie dobrze
                  zastanowie, to moge jeszcze jednego kota adoptowac: mam przeciez 4
                  pokoje:)))) wet u ktorego zostawiam pol emerytury, bardzo by sie
                  ucieszyl:)))
        • jutka1 Re: Czwartek - Dzien Babci 22.01.10, 10:37
          Hahaha, Basiu, może jeszcze metraż mam podać i adres?

          Tak, ma balkon. :-)
        • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek - Dzien Babci 22.01.10, 11:16
          ewa553 napisała:

          > Luizo, nabylas dobrowolnie lniane przescieradla? A kto je bedzie
          > prasowal? ja przed laty jak jeszcze mialam pare pieknych obrusow
          > lnianych slyszalam od pani magiel ciagle uwagi, ze nie mam ich tak
          > silnie krochmalic. nie wiedzialam jak jej waytlumaczyc, ze krochmalu nie
          uzywam, ze polski len juz tak sztywno ma:)))

          Nie mam nic do polskiego lnu, jest dobry. A lniane przescieradla nabylam
          dobrowolnie, sa boskie w czasie upalow. Wlasnie patrze na pogode w Sydney, dzis
          bylo u nas 40, jutro maja byc 43 stopnie a potem przyjdzie zmiana i beda
          normalne dni, 25-27 stopni. Akurat na moj powrot, z czego sie ciesze.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Poznaniu
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
    • jutka1 Czwartek 21.01.10, 08:57
      Meteoparis mówi, że będzie mgliście, 4-6 C. Tyszpiknie.
      W robocie Sajgon jak zwykle, nihil novi.

      Byłam wczoraj w moim mieszkaniu in spe, żeby zrobić listę rzeczy do zrobienia
      podczas remontu. Już wszystko jasne :-)

      Więcej pierduł nie pamietam. Miłego dnia życzę. :-)
    • ewa553 piatek 22.01.10, 09:28
      no Jutka, wstydz sie. opuszczasz sie w obowiazkach.
      wiec to ja dzis pierwsza donosze ze jest szaro, buro,
      nieciekawie.
      przedpoludnie spedzam w domu, a od poludnia mam rozne spotkania
      towarzyskie. mam nadzieje, ze wyrobie, ze znajoma wloszka
      ktora mnie w poludnie odwiedzi nie zasiedzi sie, bo po niej
      musze jechac na drugi koniec miasta na babski comber, jak sie to u
      nas nazywalo. Wogole przy takiej pogodzie nalezy robic same mile
      rzeczy i nie wygladac bron boze co za oknem!
      • jutka1 Re: piatek 22.01.10, 10:38
        Nie miałam czasu. Jestem dziś w biegu.

        Tutaj chłodno i pochmurno.

        Miłego dnia :-)
        • luiza-w-ogrodzie W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 10:42
          W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce, drugi raz w czasie mojego pobytu,
          jestem zaszokowana. Dzis wylatuje z corka do Anglii, zeby sie spotkac z synem i
          jego dziewczyna. Czekam na wskazowki, jak powinna zachowywac sie "tesciowa"
          wobec wybranki syna ;o) Bardzo sie ciesze, ze go zobacze, corka tez od
          dwoch dni o niczym innym nie mowi. Ostatnio widzialysmy go na Wielkanoc 2007.

          Godzine temu zadzwonila moja managerka w sprawie podsumowania roku i premii.
          Zgodnie doszlysmy do wniosku, ze czas szukac nowej pracy, bo nowa derekcja
          wydzialu w Australii nam sie nie podoba zas derekcja swiatowa uwaza, ze poza USA
          nic nie istnieje. Chyba czas sie ewakuowac.

          Teraz zabieram sie do pracy a po poludniu fruuuu! Wroce we wtorek, w srode
          wylatuje do domu, lajf iz bjutyful...

          Luiza-w-Poznaniu
          Forum AUSTRALIA
          • maria421 Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 10:46
            Luiza, pomysl ze dziewczyna Twego syna teraz sie zastanawia jak ma sie zachowac
            wobec "tesciowej":)
            • luiza-w-ogrodzie Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 10:53
              maria421 napisała:

              > Luiza, pomysl ze dziewczyna Twego syna teraz sie zastanawia jak ma sie
              zachowac wobec "tesciowej":)

              Eee, wcale jej nie wspolczuje, ja po paru dniach wyjade, a ona zostanie z moim
              synem, ktory ja pocieszy :oP

              Luiza-w-Poznaniu
              Forum AUSTRALIA
          • pierdoklecja_prutka Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:18
            Mróz siarczysty i słońce. Prawdziwa zima. Ludność się dekuje po
            domach, na ulicach pusto, korków na drogach nie porobili. Koty spod
            mojego balkonu wypuchaciły się na maksa i nic sobie z mrozu nie
            robią. Nawet mój pies golec się wyfutrzył.

            Marnie w nocy spałam, właściwie wcale. Tak zwanego globusa miałam.


            --
            wasza pierdo
            • luiza-w-ogrodzie Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:28
              pierdoklecja_prutka napisała:

              > Mróz siarczysty i słońce. Prawdziwa zima. Ludność się dekuje po
              > domach, na ulicach pusto, korków na drogach nie porobili. Koty spod mojego
              balkonu wypuchaciły się na maksa i nic sobie z mrozu nie robią. Nawet mój pies
              golec się wyfutrzył.

              No to idac za zewem przyrody powinna sie Tobie grzywa zagescic, byleby tylko na
              glowie :o[+]

              > Marnie w nocy spałam, właściwie wcale. Tak zwanego globusa miałam.

              Lacze sie z Toba zawczasu w bolu, bo wiem, ze gdy wroce do domu, bede miala
              globusa globalnego ze wzgledu na zmiane stref czasowych.

              Luiza-w-Poznaniu
              Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
              • pierdoklecja_prutka Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:44
                A wiesz, mnie się akurat grzywa przerzediła. Myślę, że to od czapki,
                której zwykle nie noszę, a teraz zostałam zmuszona.

                Globus rzecz przykra, zwłaszcza jeśli towarzyszy mu myślówa. Już
                byłam gotowa tak jak Pytun, zerwać się i zacząć pichcić coś,
                grochówkę, flaki, bo ja wiem. No ale nie upichciłam, potem już było
                rano, trzeba było iść nauczać.
                • ewa553 Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:47
                  dorota, jesli sie sprawdzi ze pod twoim balkonem gestnieje grzywa,
                  to sie tam wprowadzam ze spiworem!!!!!
          • kielbie_we_lbie_30 Luiza 22.01.10, 12:44
            Zachowuj sie normalnie, tak jak do wszystkich innych ludzi bo ona
            jest tez normalnym czlowiekiem, jego kolezanka. Przywitaj ja tak
            samo jak nas witalas, z cieplem zeby czula sie "welcome". Nie masz z
            tym raczej problemow wiec wszystko pojdzie dobrze.
            Naturalnie po prostu.
            Zawsze tak traktowalam moje "synowe" i nigdy nie bylo problemu.

            Szkoda ze nie jestem w Londynie bo bysmy mogli zrobic duze spotkanie
            z synkami i "synowymi" hahaha

            Sciskam
            • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza 22.01.10, 13:26
              kielbie_we_lbie_30 napisała:

              > Zachowuj sie normalnie, tak jak do wszystkich innych ludzi bo ona
              > jest tez normalnym czlowiekiem, jego kolezanka. Przywitaj ja tak
              > samo jak nas witalas, z cieplem zeby czula sie "welcome". Nie masz z > tym
              raczej problemow wiec wszystko pojdzie dobrze.
              > Naturalnie po prostu.

              He he no pewnie, przeciez zartowalam. A poza tym bede tylko gosciem a mlodzi sa
              "u siebie", wiec powinno jej byc latwiej. Czasowy najazd "tesciowej" mozna
              przezyc :o)

              > Zawsze tak traktowalam moje "synowe" i nigdy nie bylo problemu.
              >
              > Szkoda ze nie jestem w Londynie bo bysmy mogli zrobic duze spotkanie z
              synkami i "synowymi" hahaha

              I z moja corka na dokladke - chyba bysmy rozpieprzyly miasto...

              > Sciskam

              Ja takze :o)

              Luiza-w-Poznaniu
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
              się. Całe życie? Załóż ogród...
    • ewa553 jutus, 22.01.10, 11:45
      ani adres ani metraz mi nic nie da. ale np. lokejszn: mila, cicha
      uliczka, metro za rogiem. albo: maly, uroczy placyk, ktory w lecie
      bedzie pelen zieleni i zakochanych par. albo: fajna okolica,
      nieodwiedzana przez tlumy turystow.
      samo mieszkanie: jeden pokoj wiecej, daisy bedzie miala gdzie szalec.
      ostatnie pietro, wiec nikt mi nie bedzie nad glowa krzyczal, ze mamy
      sie uspokoic.
      to tylko kilka przykladow. mam napisac wszystkie pomysly, zebys
      mogla niepotrzebne skreslic?:))))
      • pierdoklecja_prutka Re: jutus, 22.01.10, 11:58
        Hahaha, Ewa się wyjadowiciła :)))

        Nie wiem,czy to jest kwestia balkonu Ewa, czyteż po prostu
        genetyczne predyspozyjce do bycia puchatym kotem. Nie mogę
        ryzykować, ze po zamieszkaniu pod balkonem zmienisz mi się w
        kolejnego szczającego gdzie popadnie kota puchatego. Może nacierania
        głowy rycyną za pomocą szczotki z dzika najpierw spróbuj?

        --
        wasza pierdo
        • ewa553 Re: jutus, 22.01.10, 12:25
          obawiam sie dorotko, ze twoja metoda pozbawi mnie reszty
          upierzenia:))) a wlasciwie nie wiem dlaczego, skoro jestem takim
          czwartym kotem w tym domu, dlaczego nie upodabniam sie do nich w
          sensie futrzanym? niesprawiedliwe.
          ale powaznie: dorota, radze ci tego kociego odstraszacza nabyc i
          zainstalowac juz teraz. bo jak sie tam kociki zagniezdza i rozmnoza,
          to przeciez z malutkimi kotkami nie wypedzisz ich na ulice?
      • jutka1 Re: jutus, 22.01.10, 13:53
        Napiszę trochę więcej jak podpiszę kontrakt, coby nie zapeszyć. :-)
    • ertes Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 22.01.10, 18:32
      rany! Ile mozna czekac?!?!
      D-day + 2...
      • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 22.01.10, 19:00
        Cierpliwości, przyjdzie... :-)
      • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 23.01.10, 08:50
        trzeba sie bylo ertesiku zabrac wczesniej do roboty, to by juz
        bylo:)))
        a wogole moze skrobniesz dwa slowa co poza czekaniem u ciebie?
        • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 23.01.10, 09:57
          Eretes, rozumiem napiecie, ale postaraj sie zachowac cierpliwosc.
          Jeszcze tak nie bylo, zeby sie nie urodzilo:)
          • pierdoklecja_prutka ...aaa kryć się... 23.01.10, 20:35
            ...bo teraz ertes tu niedługo zacznie dżyzdać wodami płodowymi.

            Po tym jak tu Ewa powiła potomstwo jakiejś Uli przegryzając niemal
            pępowinę zębami na wątku, trzeba się spodziewać wszystkiego.



            --
            wasza pierdo
            • ertes Re: ...aaa kryć się... 26.01.10, 19:34
              No worries. Wiecej nic na ten temat nie wspomne.
              • maria421 Re: ...aaa kryć się... 26.01.10, 19:42

                ertes napisał:

                > No worries. Wiecej nic na ten temat nie wspomne.

                Nie przejmuj sie tylko opowiadaj. Juz jest?
                • ewa553 Re: ...aaa kryć się... 26.01.10, 22:42
                  lepiej nie, Maryska. Termin jest w marcu.
                  A ertesa moglabym stluc, za takie niewyjasnione tajemnice!
    • jutka1 Sobota 23.01.10, 09:59
      Za oknem szaro i buro. Pada deszcz, ma być 5-7 C. Błe.
      Trochę muszę dziś popracować, a poza tym pranie, obiad na rogu, popołudniowa
      kawa, szykowanie walizki.

      Takie tam, pierduły. Miłej soboty :-)
      • ewa553 Re: Sobota 23.01.10, 10:41
        czy to jest ten lot, gdzie musisz sie w Monachium przesiadac?
        • jutka1 Re: Sobota 23.01.10, 10:43
          Jawohl. :-)
          • kan_z_oz Re: Sobota 23.01.10, 12:05
            Haha - nie moge juz wiecej sie slizgac. Moje cialo poprostu dzisiaj
            odmowilo mi juz tej przyjemnosci. Jutro masaz, spa, masaz oraz chyba
            znowu spa???
            Odkrylam z braku ulubionego wina, wino jablkowe - jabcok czyli
            chyba...
            To chyba juz czas juz do domu.hihi
            Pa

            Kan
            • ewa553 Re: Sobota 23.01.10, 17:36
              sprawdz prosze czy ten jabcok jest niemieckiej produkcji. mieszkam
              blisko Hesji (Hessen) i tam jest to wielka specjalnosc, nazywa sie
              AEPELWOI, co jest gwarowym odpowiednim Apfelwein, czyli wino
              jablkowe. Podobno exportuja to na caly swiat.
              • jutka1 Re: Sobota 23.01.10, 18:03
                Na pytanie o Monachium odpowiedziałam, a teraz co? Czemu pytałaś?
            • pierdoklecja_prutka Re: Sobota 23.01.10, 20:32
              Wiesz, paskudny jesteś Kanie, z tym ekshibicjonistycznym
              sybarytyzmem, hahaha! My tu drętwiejemy z zimna i kimamy w śnie
              zimowym przerywanym tylko dla pacyfikacji Sajgonów, a Ty życia
              używasz aż Ci po brodzie kapie :)))

              --
              wasza pierdo
              • kan_z_oz Re: Sobota 24.01.10, 03:42
                Juz dawno tak sie nie napracowalam jak na nartach...Wroce do domu to
                odpoczne...hihi

                A na serio, to japonczycy bardzo mi sie spodobali. Sa bardzo
                kochani, uczynni i pomocni - pomimo zakochania w technologii i
                wybetonowaniu miast nie utracili szacunku do siebie samych oraz co z
                tym idzie innych. Wcale tez nie jest tak drogo - jak gminna wiesc
                glosi...mozna np; wtrabic w piekarni dwie swiezutkie buleczki
                maslane z serem czy tuna oraz kawa za jakies niecale 3 EU.

                Pozdrawiam
                Kan
    • jutka1 Niedziela 24.01.10, 09:19
      Dzień trochę zakręcony dzisiaj. Trochę pracy, pakowanie, po południu na
      lotnisko, a potem 9 godzin w podróży. Błe.
      Od jutra do czwartku wieczorem zapieprz, nad ranem w piątek na lotnisko, i kole
      południa powrót do Paryża. Tydzień wyjęty z życia. :-/
      Jestem zmęczona.
      Mam niechcieja.

      Tyle pierduł na dziś. Miłej niedzieli :-)
      • maria421 Re: Niedziela 24.01.10, 09:25
        Bon voyage, Jutka.
      • pierdoklecja_prutka Re: Niedziela 24.01.10, 14:59
        Dzięki za życzenia Pytuniu i Kiełbiju. Dzień mroźny, a ponadto
        opracowanie na zaliczenie muszę przygotować, więc obczytuję. Słońce
        świeci prosto w okno i odbija się od śniegu i chyba nigdy nie było w
        moim domu tak jasno.

        --
        wasza pierdo
        • ewa553 Re: Niedziela 24.01.10, 18:20
          poniewaz nie jest dzis Sw.Doroty, to znaczy ze masz urodziny.
          Sciskam Cie wiec urodzinowo zyczac spelnienia chocby czesci marzen!
          • maria421 Re: Niedziela 24.01.10, 20:25
            ewa553 napisała:

            > poniewaz nie jest dzis Sw.Doroty, to znaczy ze masz urodziny.
            > Sciskam Cie wiec urodzinowo zyczac spelnienia chocby czesci marzen!

            Dorotka ma dzis urodziny? Tez Wodnik , jak ja?
            To ja tez sie do zyczen i serdecznosci dolaczam.
            • pierdoklecja_prutka Re: Niedziela 24.01.10, 21:07
              Owszem, owszem, Wodnik, a jakże. I dziękuję za życzenia. Mojej św.
              Doroty jest 6 lutego:)

              --
              wasza pierdo
        • blues28 Re: Niedziela 24.01.10, 19:13
          Niech dobre Bogi czuwaja a slonce swieci nieustannie :-)
    • kielbie_we_lbie_30 Mrozna niedziela... 24.01.10, 09:23
      Patrze na mape pogody i sie ciesze ze to w tamtym tygodniu bylam w
      Warszawie bo tylko -12 plus lodowe wiatry. Iscie wiosenna pogoda w
      porownaniu z tym weekendem brrrr
      My mamy jedynie -10 wiec w poludnie pojde sobie na koncert do wsi
      opodal...
      Taki mrozny spacerek jest dobry na oczyszczenie drog oddechowych ;)

      Pa robaczki
      A stokrotce duzo usciskow, buziakow z zyczeniami naj, naj, naj ;)
      • maria421 "Hope for Haiti" 24.01.10, 09:34
        Ogladaliscie wczoraj?

        Posylam te perelke:

        www.youtube.com/watch?v=Q_7G5cRHEvI
    • ewa553 Jutka, 24.01.10, 10:10
      o Twoja przesiadke pytalam z czystej ciekawostki. niestety, M. lezy
      zbyt daleko ode mnie aby Cie tak odwiedzic:))) Lec nastepnym razem
      przez Frankfurt, to Cie tam zapraszam na obiad:))))
      • jutka1 Re: Jutka, 24.01.10, 10:18
        Zakonotowałam. :-)
    • maria421 Poniedzialek w zaspach nowego sniegu 25.01.10, 09:48
      Ja chce wiosny! Slonca! Zieleni!
      • ewa553 Re: Poniedzialek w zaspach nowego sniegu 25.01.10, 10:30
        i u nas wczoraj caly dzien sypalo, ale obylo sie bez zasp. jakis
        taki drobny ten snieg. swiat przez ojno i z balkonu wyglada uroczo.
        niestety, trza bedzie opuscic matecznik i wyjechac brudnym jak
        nieszczescie autem na zakupy:((((( niedzwiedziom to dobrze....
        moj osobisty korespondent z Warszawy donosi o minus 22 stopniach!
        Prosze wiarygodnych swiadkow o potwierdzenie!
      • xurek @PP 25.01.10, 10:32
        Pierdoklecjo Droga,

        co prawda spoznione, ale niemniej sedreczne zyczenia, coby energia
        pozytywna Cie wypelnila, plany porobione wszstkie wypalily, masa
        niespodzianek milych Cie spotkala, wena tworcza nie odstepowala Cie
        na krok, pies byl nadal milusi, koty wyprowadzily sie wiosna a pod
        balkonem nastal spokoj i sielanka emanujacy wonia fiolkow i konwalii.
        • pierdoklecja_prutka Re: @PP 25.01.10, 12:51
          Za życzenia wielkie dzięki, wywcześnione, spóźnione i w ogóle
          wszystkie. Dostałam w prezencie nadzwyczajną książkę, o naszyjniku
          hellenistycznym. Napisana przed wojną, manuskrypt zaginiony,
          odtworzona z notatek i wydana w 1972 po polsku i po angielsku (!).
          Zebrana monumentalna ilość zdjęć i opisów biżuterii zewsząd od
          Nowego Jorku po Odessę.

          Poza tym minus 23C! Kuniec świata!


          --
          wasza pierdo
          • fedorczyk4 Re: @PP 25.01.10, 15:04
            Żesz, bardzo przpraszam, ja jak zwykle budzę sie z reką w nicniku.
            Stokrociu: sto lat, sto lat, sto lat, stolat niech pierdokleci
            nam!!!!!!
            • ewa553 rany! Warsiawianki! 25.01.10, 15:31
              Apeluje do Was: nie wychodzcie z domu, nie opuszczajcie lozka
              w ktorym to robcie sobie oklady z meskich piersi! Jak juz musicie
              wychodzic, to starajcie sie nie oddychac!!!! I co pare godzin
              dawajcie znak zycia, aby nas uspokoic.
              • jutka1 Re: rany! Warsiawianki! 25.01.10, 15:44
                Wprawdzie to nie do mnie, bom teraz Kaukazianka ;-), ale się dopiszę
                pod ostatnim wpisem.

                Dojechałam do hotelu o 5:30 czasu lokalnego. BR\
                Spałam 4 godziny, a potem cały dzień na technicznych spotkaniach. Że
                im tam nie zasnęłam wpół zdania to cud święty.

                Teraz mi przywrócili internet w hotelu, odsapnę więc trochę zanim
                znów do pracy siądę.

                Pogoda: zimno, cały dzień padał deszcz, w nocy podobno ma padać
                śnieg. br\

                Nastrój może być, tylkom zmęczona jak diabli.

                Tyle pierduł. Pozdrawiam :-)
          • kielbie_we_lbie_30 Re: @PP 25.01.10, 15:44
            Jak to mowia Szwedzi: nie ma nieodpowiedniej pogody, jest
            nieodpowiednie ubranie.
            Przy -23 uzywam czapke
            • pierdoklecja_prutka Re: @PP 25.01.10, 18:54
              ...czapkę, dwie pary rajstop, wełnianą kieckę, sweter, fufajkę i
              rękawiczki. Hahaha!

              Właśnie wparowałam do domu, nos mnie rozbolał od tego zimnego
              powietrza, poza tym ok. Rześko i mam nadzieję, że bakteriobójczo.




              --
              wasza pierdo
              • jutka1 Komunikat do 100Krocia 25.01.10, 19:51
                Poszłam na kolację w hotelowej knajpie, wzięłam ze sobą Pług i
                Kości. Przeczytałam 140 stron, nie mogłam się oderwać. :-))) Nawet
                już mój skradziony życiorys ze środą KJAP w roli głównej
                przeczytałam.
                Cudo.
                Nic już dziś nie robię, nie pracuję, czytam. :-D)
    • maria421 Wtorek, mroz 26.01.10, 08:58
      minus siedem ale za to bezchmurnie wiec troche jasniej.

      • fedorczyk4 Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 09:09
        Na termometrze przy tarasowym oknie - 18. Też zaczełam opatulać łeb.
        Ale pogoda przepiękna.
        • maria421 Balwany ratuja klimat 26.01.10, 10:15
          W Niemczech mamy najzimniejsza zime od 1987 roku. Polarne temperatury, obfite
          opady sniegu, zamiecie wlasciwie bezustannie od polowy grudnia i nadal konca nie
          widac.
          Klimatolodzy sami zaczynaja przebakiwac ze globalne ocieplenie jakos sie
          zatrzymalo i ze wczesniejsza prognoza ze do 2035 roku stopia sie sniegi
          Himalajow sie nie spelni, ze byla obliczona na podstawie zlego modelu.
          Tymczasem w Niemczech histeria ratowania klimatu trwa. W Berlinie przy
          trzaskajacym mrozie ustawiono dziesiatki balwanow ktore wolaja o ratunek bo sie
          topia...

          berlin-einblicke.blogspot.com/2010/01/schneemanner.html
          • ewa553 Re: Balwany ratuja klimat 26.01.10, 11:14
            jak przeczytalam Twoj tytul Marysiu, to bylam pewna iz bedzie o
            politykach:)))
            • maria421 Re: Balwany ratuja klimat 26.01.10, 11:55
              Ech, Ewa... zeby to politycy roztapiali sie tak szybko jak balwany...)
        • ewa553 Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 10:15
          jak Ty Fedoro - przy swoim cudownym upierzeniu - potrzebujesz
          czapki, no to koniec swiata w Warszawie....
          • kan_z_oz Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 11:34
            Przylecialam dzisiaj rano - a wlasciwie w nocy, hihihi do
            tropikalnego Cairns... z Tokyo - lalo jak z cebra. Bzdura, z cebra
            tylko leje, a tutaj szlajal sie jakis odpad cyklonu, ktory na
            sczescie sie odsunal w bok i gore.
            Na lotnisku 'sajgon' haha wszystko opoznione - oprocz tych do
            Sydney. W miescie ulewa zalwala mi kawe i jajka na toscie.
            Przylecialam na czas, chociaz w turbulencji rzucalo...wylecialam na
            czas chociaz wszystko koczowalo...tfu, tfu,
            I juz w Sydney.


            Kan

            PS Mam 'opryszczke pod nosem' brr, od chlodzenia w samolotach.


      • pierdoklecja_prutka Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 13:14
        Fed, teraz to Ty opatulaj całokształt, łeb i resztę. Jak się czujesz?

        Co do "Pługu..." to jest to rzecz genialna, a im dalej w tym się
        robi genialniej. Pojawił się już entomolog Borys? Hahaha!

        Poza tym mroźno, biało, skrzyście, siarczyście i słonecznie.


        --
        wasza pierdo
        • ewa553 Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 14:04
          czy "Plug" to wlasnie ta ksiazka z podpatrzonym zyciorysem Szanownej
          Kolezanki? Kto to napisal? Mam totalne zaleglosci w polskiej
          literaturze, od tej strony nie mam doradcy.
      • xurek Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 14:38
        coraz czesciej mam wrazenie, ze Szwajc na innej planecie :). Wczoraj
        bylo slonecznie "do bolu" i +5 stopni, dzisiaj -1 i pada przepiekny
        wielkoplatkowy snieg, ktory juz wszystko przykryl puchowa pierzynka.
        Jest bialo i nie jest zimno i niech juz tak pozostanie :)
Pełna wersja