jutka1 Wpisy dzisiejsze: 18.01.10, 10:04 Poniedziałek jutka1 18.01.10, 07:48 I znów poniedziałek. br\ Meteoparis zapowiada +7/9 C. Nieźle. W robocie multum przez cały tydzień, normalne sprawy plus przygotowywanie wyjazdu na Kaukaz. br\ I tyle pierduł. Miłego dnia :-) Spotkanie w Madrycie luiza-w-ogrodzie 18.01.10, 08:37 kielbie_we_lbie_30 napisała: > Zostalo ustalone ze za dwa lata bedzie spotkanie w Madrycie :) Tak jest, w Madrycie w 2012 - najlepiej akurat na czas Euro 2012 zeby wyjechac z Polski unikajac tloku :o) Re: Spotkanie w Madrycie blues28 18.01.10, 09:01 Zatem Madryt zglasza sie ochoczo pelen gotowosci zeby przyjac na klate wszelkie przygotowania :-) Za oknem wisza firany mgly. Pejzaz szaro-popielaty, choc pózniej moze wyjdzie slonce. Cieplo. 10 stopni. Ruszam w miasto i milego dnia dla wszystkich :-) Re: Haiti, dostalam maila maria421 18.01.10, 09:57 Wreszcie dostalam maila od samego O.Stra, jest w Santo Domingo w szpitalu. Odpowiedz Link
xurek Re: Wpisy dzisiejsze: 18.01.10, 10:41 layout forum nagle sie zmienil. Wielgasne litery i znacznie mniej widac. Probowalam znalezc w ustawieniach, jak litery zrobic znow mniejsze, ale nie znalazlam. Wie kto co mam teraz zrobic, bo denerwuje mnie strasznie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wpisy dzisiejsze: 18.01.10, 10:55 W górnym panelu przeglądarki idź do "View" - "Zoom" i odpowiednio ustaw. U mnie nic się nie zmieniło na forum. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Blue Monday 18.01.10, 12:22 ...czyli najbardziej depresyjny dzień roku. Trzeci poniedziałek stycznia. Jak wyliczyli amerykańscy naukowcy, w oparciu o niewiadomo co. Ale dzień faktycznie mało inspirujący. Szarawy, bylejaki. Tak zwany "zjazd" bo przyjemnościach zjazdu forumowego. Wczoraj się spotkałyśmy z kiełbiem, przemieściłyśmy tu i śmu, nagadałyśmy do syta. Trzeźwo i grzecznie w porównaniu do poprzedniego dnia, gdzie taczano się od zaspy do zaspy, wrzeszczano i śmiano grubo i głośno. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Blue Monday 18.01.10, 13:02 pierdoklecja_prutka napisała: > ...czyli najbardziej depresyjny dzień roku. Trzeci poniedziałek > stycznia. Jak wyliczyli amerykańscy naukowcy, w oparciu o niewiadomo co. No to teraz sie czuje zdolowana bo myslalam ze to zwykly poniedzialek :o( Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Blue Monday 18.01.10, 14:02 Ja też tak myślałam dopóki nie przeczytałam tego. No ale trudno. Dół to dół, solidarnie się dołuję. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
xurek Re: Blue Monday 18.01.10, 15:02 w Szwajcu jak zwykle wszystko na abarot. Pogoda przepiekna, slonce swieci pelna para, temperatury plusowe, sucho, na horyzoncie gdzie nie spojrzec snieznobiale szczyty. W robocie zdazyly sie dwie nieoczekiwanie pozytywne rzeczy: u nowego nieludzkiego klyenta znalazl sie jeden CZLOWIEK i jest nim moj lokalny nowy Marketing Director, wiec moze nie bedzie az tak tragicznie jak myslalam. Rownoczesnie "pekla mi guma" i miast upiekszac miedzynarodowe raporty postawilam sie okoniem i bez pytania naczalstwa o zgode napisalam do centrali, ze juz teraz informuje, ze wytyczone przez nich cele 2010 sa nie do zrealizowania, wiec albo niech szukaja innego cudotworcy albo zaniza loty. No i dostalam odpowiedz na pismie, ze zakonotowali i sie zastanowia, jak nam pomoc. Nie pomoga oczywiscie i niedlugo zapomna, ze ich poinformowalam, ale nic to, bo mam teraz czarno na bialym i moge w kazdej chwili pomachac swichem, ze wiedzieli iz cudotworca nie jestem, wiec nie moga mnie odpowiedzialnoscia za niezaistnienie cudu obarczyc. Poza tym stworzylam wczoraj bizuteryjne dzielo pod tytulem "tropical woods", ktore mialo byc na sprzedaz ale tak mnie zachwycilo, ze od razu wolzylam i poczulam sie wspaniale. Behemot tez sie dzisiaj zachwycil, wiec ogolnie jestem z tego poniedzialku bardzo zadowolona. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Blue Monday 18.01.10, 15:31 Blue, blue. Plus przygoda na lunchu, gdzie pani kelnerce omskła się rączka i zamiast postawić na stole - wylała na mnie cały kieliszek czerwonego wina. Na futro, na spódnicę, na torebkę: total! A teraz muszę migiem kończyć pisanie dokumentu dla Znienawidzonego, potem biegiem dokończyć pięć innych rzeczy, po czym pognać w poszukiwaniu pralni chemicznej, która do niedzieli da radę wyczyścić mi kożuch. Błe. Baj. br\ Odpowiedz Link
ewa553 Re: Blue Monday 18.01.10, 16:10 dlaczego do niedzieli? gdzie sie znowu wybierasz? A mnie raz kelnerka polala calym piwem i to w dniu, kiedy bylam w miescie bez auta. musialam wracac taksowka, a jak pan kierowca na mnie patrzal (smrod!!!), nie musze chyba mowic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Blue Monday 18.01.10, 16:28 Nie dalej jak dziś rano pisałam. Na Kaukaz lecę. Odpowiedz Link
xurek Re: Blue Monday 18.01.10, 16:52 pytania Basi i cierpliwe odpowiedzi Jutki z "odnosnikiem" to juz chyba running gag Pierduluw :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Blue Monday 18.01.10, 17:26 jutus kochana, wydawalo mi sie, ze dzis wszystko doczytalam.przepraszam. na wszelki wypadek przestane zadawac pytania, bede dzwonic do maryski i pytac:)))) ona czyta lepiej jak ja. Odpowiedz Link
maria421 Re: Blue Monday 18.01.10, 17:43 Ewa, na mnie nie licz bo ja jestem przeciez forumowy glab malo oblatany w tym co kto gdzie z kim i jak :) Odpowiedz Link
xurek Re: Blue Monday 18.01.10, 17:49 Basiu, ja co prawda nie Jutka, ale biorac pod uwage jej anielska cierpliwosc sugeruje, bys pytala dalej, to szybciej dociagniemy do nastepnego jubileuszu :)) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Blue Monday 18.01.10, 17:55 wredny xurek:))))) a ty sie maryska podciagnij i skup, bo widzisz sama ze mnie juz nie wypada pytac. jutka za czesto lata nad mannheim i jeszcze nie daj boze cos mi na glowe spusci...nie chce ryzykowac. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Blue Monday 18.01.10, 21:52 Hahahahaha :-))))))) Dziękuję Xurku za zauważenie, haha. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 19.01.10, 08:10 Meteoparis gada, że ma być +4/6 C, rano mgła, potem słońce. Tyszpiknie. Dzień zapowiada się dość miło. Wprawdzie mam sporo do zrobienia, ale dam rade, a w planie mam też fajny obiad. Tyle pierduł na dziś. Dobrego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 08:42 jutka1 napisała: > Dzień zapowiada się dość miło. Wprawdzie mam sporo do zrobienia, ale dam rade, a w planie mam też fajny obiad. Szczesciara... U mnie wszystko jest, tylko nie spokoj. Wczoraj po pracy wzielam Mame na zakupy do sklepu z farbami a potem mylam i oskrobywalam dwie sciany u niej w kuchni, zeby je przygotowac do malowania, ktore nastapi dzisiaj po powrocie z pracy. Corka pozarla sie ze swoim ojcem i ciezko to przezywa. Buszmen przyslal emajla, ze "robaki jakos zle wygladaja" i czy mozna im dac fusy od kawy. Moja managerka ocknela sie dzisiaj ze ja pracuje, wiec obawiam sie ze wladuje mi na grzbiet fure raportow. Ja chceeeeee do dooomuuuu! Luiza-w-Poznaniu .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 19.01.10, 09:24 Luizo, ty chodujesz robaki? Chyba ten dlugi urlop jest jednak za dlugi i zbyt "aktywny" :). Kiedy wracasz do Australii? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 19.01.10, 09:41 xurek napisała: > Luizo, ty chodujesz robaki? Xurek, mam w ogrodzie robacza ferme, gdzie robaki przerabiaja kuchenne i ogrodowe odpadki na wspanialy kompost. O moim ogrodzie mozesz poczytac tutaj: fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,56871806,56871806.html Dwa albumy ogrodowe sa tez na Fotosiku: Ogrodowe grzadki, widoki, szopki, narzedzia, zwierzaki i tym podobne: el-be.fotosik.pl/albumy/557349.html Kwiaty w ogrodzie: el-be.fotosik.pl/albumy/579610.html Chyba ten dlugi urlop jest jednak za > dlugi i zbyt "aktywny" :). Kiedy wracasz do Australii? Eee, wcale nie taki aktywny, robie, co lubie :o) ale zdecydowanie za dlugo jestem poza domem i wszystko mi sie z nim kojarzy. Wylatuje do Australii za ponad tydzien i juz sie nie moge doczekac. Zagladam do szafy i tesknie patrze na biale lniane spodnie i koszulke bez rekawow, w jakich wsiadlam do samolotu z Sydney i ktore na siebie zaloze w locie powrotnym... Pozdrawiam Luiza-w-Poznaniu .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 19.01.10, 16:34 co tu sie dzieje? a raczej: dlaczego nic sie nie dzieje? Polecialyscie juz na swoich miotlach do Madrytu, czy co? A ja biedniutka dalej sobie choruje i slabuje, pani dochturka powiedziala, ze to uparty wirus:((( i ze zarazam:(((( a ja przeciez myslac ze wszystko po antybiotykach OK bylam w sobote na wycieczce i sciskalam i obcalowywalam z wielkiej radosci wszystkich: ((( ciekawe kto pierwszy polozy sie przeze mnie do lozka... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 19.01.10, 21:22 Byłam zajęta. Potem przyszłam do domu i się na długo zamyśliłam. Potem zgłodniałam i na pohybel zeżarłam mozarellę di buffala z pomidorem i bazylią. Potem znów się zamysliłam. Potem stychnerf znw zgłodniałam i rozmroziłam skrzydła kutrzęce sztuk 3. Właśnie się pieką. Receptura: pomazałam oliwą, polałam sokiem z cytryny i sosem sojowym, na to zioła prowansalskie, kmin rzymski, i harissę. Od czasu do czasu polewam "wyciekniętym" sosem. I zeżrę ile się da. Głodna jestem, no i ch. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wtorek 20.01.10, 00:56 Boże, a co to za determinacja jakaś pieruńska Pytonie. Faktem jest, że ja też jakieś ruchy wewnętrzne wykonuję, co powoduje głód głodomorzy. Dzisiaj było obżarstwo naleśnikowe. Na śniadanie naleśniki z serem. Na obiad zupa pieczarkowa i dwa naleśniki z kapustą, cebulką i jajkiem (coś w rodzaju eggrolla tylko nie obsmażany). Na kolację trochę łososia, sałaty i oscypka. Na deser kawałek wędzonej gołdy. Myślę, że bieganie po mrozie siarczystym też wpływa na apetyt. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 20.01.10, 01:09 Upiekłam skrzydła, po czym apetyt mi odebrało. :-( Eeeeee. Idę spać. br\ Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wtorek 20.01.10, 01:12 Eeee, a to jest okropne. Eeee. A mnie wieczorem ścięło, spać mi się teraz nie chce. Doszłaś już do Matogi w stroju Czerwonego Kapturka? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 20.01.10, 08:57 Jeszcze nie doszłam, nie miałam za bardzo czasu ani głowy do czytania. Odpowiedz Link
kan_z_oz Sroda 20.01.10, 09:24 Dalej sie slizgam. Apetyt mam jak `kon`...jeszcze 40 min do obiadu... Ogladalam dzisiaj stado malp na zywo, gdy probowaly otworzyc okna w hotelu <nie mojego>, tez glodne od tego sniegu...haha. Jedna nawet weszla do przedsionka i zagladala przez szybe. A poza tym, nie moge znalesc paru znakow na tej klawiaturze miedzy `robaczkami` Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda, znowu mroz i forumowe spotkanie 20.01.10, 09:40 Po dwoch dniach odwilzy znowu mroz scisnal, bylo ponizej minus 10 gdy wychodzilam dzis rano do pracy. Mimo ze rano juz jest jasniej niz trzy tygodnie temu, mam straszna spiaczke, pewnie po wczorajszych wrazeniach. Otoz po pracy pomalowalam kuchnie Mamy na wybrana przez nia jasna zielen a potem umowilam sie z niewidziana od 23 lat kolezanka z podstawowki. Siedzialysmy w "Werandzie" na Golebiej probujac strescic jedna drugiej co sie z nami dzialo w tych latach i doszlysmy do wniosku, ze potrzeba nam z tygodnia, zeby sie dobrze nagadac. Bardzo sie ciesze, ze odnalazlam ja na Naszej Klasie ;o) Dzis w planie powtorka z rozrywki: praca, potem wioze Mame na Solacz a pod wieczor spotkanie z pewna poznanska forumka z zaprzyjaznionego forum :o) Pozdrawiam Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 20.01.10, 11:04 Wrocilam wlasnie z wczorajszych 25 urodzin corki. Poznanskie kolczyki sie podobaly. Rano byla mgla, ale teraz wreszcie swieci slonce i swiat od razu weselej wyglada. Dzisiaj ide na kolejne urodziny do dawnej sasiadki. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szara, zimna sroda w Poznaniu 20.01.10, 11:23 W Poznaniu tymczasem pogoda srednio na jeza i od ostatniej nocy zrobilo sie zimno. Co do sniegu, to lezy to co spadlo przeszlo tydzien temu, przykryte cienka warstwa snieznego proszku z weekendu i nieco nadtopione przez dwudniowa odwilz, wyglada fuj. Do tego jest szaro - w ciagu mojego calego pobytu w Poznaniu widzialam slonce w jeden dzien a i tak w swej bladosci niczym nie przypominalo tego gorzejacego, palacego styczniowego slonca w Sydney. A tu ryjem trzeba do przodu, mysle smetnie, padlszy ofiara spisku mojej managerki, w wyniku ktorego do moich obowiazkow dojdzie skonstruowanie i utrzymanie wiki (cos jak strona internetowa) naszego departamentu. W sumie ciesze sie, bo to bedzie cos nowego, ale nauki i pracy bede miala po korzonki zle ufarbowanych wlosow! Pozdrawiam Luiza-w-Poznaniu Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Szara, zimna sroda w Poznaniu 20.01.10, 21:01 Zaszalałam dzisiaj w Empiku, kupiłam sobie różne różności w tym "Dogonić Tęczę" Fannie Flagg. Nie mam pewności, że juz tego nie czytałam, natomiast mam pewność że nie posiadam na własność, a ksiązki Fannie Flagg wprawdzie nie zasługują na nagrode Nobla, ale na 100% zasługują na obecność w moim domu. Nie są ambitne, ale jak na me serdło (ort zam)niezwykle kojące. Mać mi poważnie zachorzała, więc nastrój mam adekwatny i taka lektura jest dokładnie tym czego mi trza! Odpowiedz Link
fedorczyk4 P.S. 20.01.10, 21:03 Przelazłam po centrum handlowym Arkadia. Tłum się kłębił, a przeceny są takie że zastanawiam sie czy nie powinnam wziąć w robocie a konto i nie wydać go natychmiast.Oczywiście na Dziecinkę:-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 08:23 Siedze w biurze patrzac na ladny, bialy snieg za oknem - niebiosa posluchaly mojego wolania i zrzucily na Poznan jakis centymetr puchu. Niestety jest ciagle pochmurno, pierwsze slonce zobacze chyba dopiero w Sydney :o( Wczoraj pojechalysmy do rodziny na Solacz a Mama zaciagnela mnie do pobliskiego sklepu z lnem gdzie sie oblowilam w lniane przescieradla i ciuchy a Mama dostala material na poduszki do swiezo wymalowanej kuchni. Rozstalysmy sie pod sklepem, Mama pojechala do domu a ja do forumowiczki z sasiedniego forum, gdzie spedzilam bardzo przyjemny wieczor i pogadalysmy sobie jak Poznaniara z Poznaniara ;o) Odprowadzona na przystanek tak cieszylam sie padajacym sniegiem ze na trawniku wykonalam "orla" (u nas nazywa sie je poetyczniej, bo "sniezne anioly" - snow angels). Dzis corka bedzie rozpieszczac moja Mame z okazji Dnia Babci - kupila jej karmnik dla ptakow a ja dorzucilam buteleczke perfum, a po poludniu pojdziemy do kina. Czas przyspieszyl i okazuje sie ze juz za kilka dni lecimy do domu! Humory nam sie poprawily niezmiernie :o) Pozdrawiam i skladam zyczenia wszystkim forumowym babciom, zeby mialy z wnukow ucieche i pocieche Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 09:59 o ile mi wiadomo, tylko fedora jest babcia. i na pewno bedzie wielce honorowana dzisiaj, bo ma fajne uklady rodzinne. Luizo, nabylas dobrowolnie lniane przescieradla? A kto je bedzie prasowal? ja przed laty jak jeszcze mialam pare pieknych obrusow lnianych slyszalam od pani magiel ciagle uwagi, ze nie mam ich tak silnie krochmalic. nie wiedzialam jak jej waytlumaczyc, ze krochmalu nie uzywam, ze polski len juz tak sztywno ma:))) Jutus, masz ochote juz cos nam opowiedziec o nowym mieszkaniu? lokejszn, uklad pokoi, balkon/taras? i czy daisy akceptuje? A ja za chwile ide do fryzjera. bardzo ten dzien lubie. chodze rowno co 4 tygodnie i za kazdym razem czuje sie po wizycie nie tylko upjenkszona (zam), ale i o dziwo, duzo lzejsza:))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 19:02 A owszem jestem babcia i odwaliłam babciny podwieczorek w przedszkolu:-) Poza tym kupiłam z okazji mężowskich urodzin, dwa tuziny ostryg. I tak zostały mi przygotowane do kasy. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2130037,2,1,P1130168.html Jak zapytałam pana z rybnego dlaczego on tak się męczy z tymi naklejkami kodowymi, odpowiedział mi że sama przecież widzę i umiem czytać że one są po ... za sztukę!! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek - Dzien Babci 21.01.10, 19:26 hahaha, ostrygi trafily pod strzechy, ale personel pokladowy niedouczony:)))) a te ostrygi to jako przystawka czy jako afrodyzjak nabyte? Tak tylko pytam.... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Dzień Dziadka 22.01.10, 09:29 Warszawa przeniosła sie pod biegun. Pogoda zupełnie arktyczna. Siarczysty mróz i słońce, ani jednej chmurki na niebie nie uświadczysz. Idę z Krowisią na śnieżne tarzanko nadwiślańskie:-) Robota nie zając, poczeka do 11! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dzień Dziadka 22.01.10, 10:12 oj przydala by mi sie jakas krowisia co by mnie na spacery wyganiala! niestety, jestem leniwcem pospolitym jak ta tröjka co mi to po pokojach rozlozona spi.... kazde gdzie indziej. jak sie dobrze zastanowie, to moge jeszcze jednego kota adoptowac: mam przeciez 4 pokoje:)))) wet u ktorego zostawiam pol emerytury, bardzo by sie ucieszyl:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek - Dzien Babci 22.01.10, 10:37 Hahaha, Basiu, może jeszcze metraż mam podać i adres? Tak, ma balkon. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek - Dzien Babci 22.01.10, 11:16 ewa553 napisała: > Luizo, nabylas dobrowolnie lniane przescieradla? A kto je bedzie > prasowal? ja przed laty jak jeszcze mialam pare pieknych obrusow > lnianych slyszalam od pani magiel ciagle uwagi, ze nie mam ich tak > silnie krochmalic. nie wiedzialam jak jej waytlumaczyc, ze krochmalu nie uzywam, ze polski len juz tak sztywno ma:))) Nie mam nic do polskiego lnu, jest dobry. A lniane przescieradla nabylam dobrowolnie, sa boskie w czasie upalow. Wlasnie patrze na pogode w Sydney, dzis bylo u nas 40, jutro maja byc 43 stopnie a potem przyjdzie zmiana i beda normalne dni, 25-27 stopni. Akurat na moj powrot, z czego sie ciesze. Pozdrawiam Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 21.01.10, 08:57 Meteoparis mówi, że będzie mgliście, 4-6 C. Tyszpiknie. W robocie Sajgon jak zwykle, nihil novi. Byłam wczoraj w moim mieszkaniu in spe, żeby zrobić listę rzeczy do zrobienia podczas remontu. Już wszystko jasne :-) Więcej pierduł nie pamietam. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
ewa553 piatek 22.01.10, 09:28 no Jutka, wstydz sie. opuszczasz sie w obowiazkach. wiec to ja dzis pierwsza donosze ze jest szaro, buro, nieciekawie. przedpoludnie spedzam w domu, a od poludnia mam rozne spotkania towarzyskie. mam nadzieje, ze wyrobie, ze znajoma wloszka ktora mnie w poludnie odwiedzi nie zasiedzi sie, bo po niej musze jechac na drugi koniec miasta na babski comber, jak sie to u nas nazywalo. Wogole przy takiej pogodzie nalezy robic same mile rzeczy i nie wygladac bron boze co za oknem! Odpowiedz Link
jutka1 Re: piatek 22.01.10, 10:38 Nie miałam czasu. Jestem dziś w biegu. Tutaj chłodno i pochmurno. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 10:42 W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce, drugi raz w czasie mojego pobytu, jestem zaszokowana. Dzis wylatuje z corka do Anglii, zeby sie spotkac z synem i jego dziewczyna. Czekam na wskazowki, jak powinna zachowywac sie "tesciowa" wobec wybranki syna ;o) Bardzo sie ciesze, ze go zobacze, corka tez od dwoch dni o niczym innym nie mowi. Ostatnio widzialysmy go na Wielkanoc 2007. Godzine temu zadzwonila moja managerka w sprawie podsumowania roku i premii. Zgodnie doszlysmy do wniosku, ze czas szukac nowej pracy, bo nowa derekcja wydzialu w Australii nam sie nie podoba zas derekcja swiatowa uwaza, ze poza USA nic nie istnieje. Chyba czas sie ewakuowac. Teraz zabieram sie do pracy a po poludniu fruuuu! Wroce we wtorek, w srode wylatuje do domu, lajf iz bjutyful... Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
maria421 Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 10:46 Luiza, pomysl ze dziewczyna Twego syna teraz sie zastanawia jak ma sie zachowac wobec "tesciowej":) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 10:53 maria421 napisała: > Luiza, pomysl ze dziewczyna Twego syna teraz sie zastanawia jak ma sie zachowac wobec "tesciowej":) Eee, wcale jej nie wspolczuje, ja po paru dniach wyjade, a ona zostanie z moim synem, ktory ja pocieszy :oP Luiza-w-Poznaniu Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:18 Mróz siarczysty i słońce. Prawdziwa zima. Ludność się dekuje po domach, na ulicach pusto, korków na drogach nie porobili. Koty spod mojego balkonu wypuchaciły się na maksa i nic sobie z mrozu nie robią. Nawet mój pies golec się wyfutrzył. Marnie w nocy spałam, właściwie wcale. Tak zwanego globusa miałam. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:28 pierdoklecja_prutka napisała: > Mróz siarczysty i słońce. Prawdziwa zima. Ludność się dekuje po > domach, na ulicach pusto, korków na drogach nie porobili. Koty spod mojego balkonu wypuchaciły się na maksa i nic sobie z mrozu nie robią. Nawet mój pies golec się wyfutrzył. No to idac za zewem przyrody powinna sie Tobie grzywa zagescic, byleby tylko na glowie :o[+] > Marnie w nocy spałam, właściwie wcale. Tak zwanego globusa miałam. Lacze sie z Toba zawczasu w bolu, bo wiem, ze gdy wroce do domu, bede miala globusa globalnego ze wzgledu na zmiane stref czasowych. Luiza-w-Poznaniu Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:44 A wiesz, mnie się akurat grzywa przerzediła. Myślę, że to od czapki, której zwykle nie noszę, a teraz zostałam zmuszona. Globus rzecz przykra, zwłaszcza jeśli towarzyszy mu myślówa. Już byłam gotowa tak jak Pytun, zerwać się i zacząć pichcić coś, grochówkę, flaki, bo ja wiem. No ale nie upichciłam, potem już było rano, trzeba było iść nauczać. Odpowiedz Link
ewa553 Re: W Poznaniu wyszlo niesmiale blade slonce 22.01.10, 11:47 dorota, jesli sie sprawdzi ze pod twoim balkonem gestnieje grzywa, to sie tam wprowadzam ze spiworem!!!!! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Luiza 22.01.10, 12:44 Zachowuj sie normalnie, tak jak do wszystkich innych ludzi bo ona jest tez normalnym czlowiekiem, jego kolezanka. Przywitaj ja tak samo jak nas witalas, z cieplem zeby czula sie "welcome". Nie masz z tym raczej problemow wiec wszystko pojdzie dobrze. Naturalnie po prostu. Zawsze tak traktowalam moje "synowe" i nigdy nie bylo problemu. Szkoda ze nie jestem w Londynie bo bysmy mogli zrobic duze spotkanie z synkami i "synowymi" hahaha Sciskam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Luiza 22.01.10, 13:26 kielbie_we_lbie_30 napisała: > Zachowuj sie normalnie, tak jak do wszystkich innych ludzi bo ona > jest tez normalnym czlowiekiem, jego kolezanka. Przywitaj ja tak > samo jak nas witalas, z cieplem zeby czula sie "welcome". Nie masz z > tym raczej problemow wiec wszystko pojdzie dobrze. > Naturalnie po prostu. He he no pewnie, przeciez zartowalam. A poza tym bede tylko gosciem a mlodzi sa "u siebie", wiec powinno jej byc latwiej. Czasowy najazd "tesciowej" mozna przezyc :o) > Zawsze tak traktowalam moje "synowe" i nigdy nie bylo problemu. > > Szkoda ze nie jestem w Londynie bo bysmy mogli zrobic duze spotkanie z synkami i "synowymi" hahaha I z moja corka na dokladke - chyba bysmy rozpieprzyly miasto... > Sciskam Ja takze :o) Luiza-w-Poznaniu Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
ewa553 jutus, 22.01.10, 11:45 ani adres ani metraz mi nic nie da. ale np. lokejszn: mila, cicha uliczka, metro za rogiem. albo: maly, uroczy placyk, ktory w lecie bedzie pelen zieleni i zakochanych par. albo: fajna okolica, nieodwiedzana przez tlumy turystow. samo mieszkanie: jeden pokoj wiecej, daisy bedzie miala gdzie szalec. ostatnie pietro, wiec nikt mi nie bedzie nad glowa krzyczal, ze mamy sie uspokoic. to tylko kilka przykladow. mam napisac wszystkie pomysly, zebys mogla niepotrzebne skreslic?:)))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: jutus, 22.01.10, 11:58 Hahaha, Ewa się wyjadowiciła :))) Nie wiem,czy to jest kwestia balkonu Ewa, czyteż po prostu genetyczne predyspozyjce do bycia puchatym kotem. Nie mogę ryzykować, ze po zamieszkaniu pod balkonem zmienisz mi się w kolejnego szczającego gdzie popadnie kota puchatego. Może nacierania głowy rycyną za pomocą szczotki z dzika najpierw spróbuj? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: jutus, 22.01.10, 12:25 obawiam sie dorotko, ze twoja metoda pozbawi mnie reszty upierzenia:))) a wlasciwie nie wiem dlaczego, skoro jestem takim czwartym kotem w tym domu, dlaczego nie upodabniam sie do nich w sensie futrzanym? niesprawiedliwe. ale powaznie: dorota, radze ci tego kociego odstraszacza nabyc i zainstalowac juz teraz. bo jak sie tam kociki zagniezdza i rozmnoza, to przeciez z malutkimi kotkami nie wypedzisz ich na ulice? Odpowiedz Link
jutka1 Re: jutus, 22.01.10, 13:53 Napiszę trochę więcej jak podpiszę kontrakt, coby nie zapeszyć. :-) Odpowiedz Link
ertes Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 22.01.10, 18:32 rany! Ile mozna czekac?!?! D-day + 2... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 22.01.10, 19:00 Cierpliwości, przyjdzie... :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 23.01.10, 08:50 trzeba sie bylo ertesiku zabrac wczesniej do roboty, to by juz bylo:))) a wogole moze skrobniesz dwa slowa co poza czekaniem u ciebie? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 101 :-) 23.01.10, 09:57 Eretes, rozumiem napiecie, ale postaraj sie zachowac cierpliwosc. Jeszcze tak nie bylo, zeby sie nie urodzilo:) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka ...aaa kryć się... 23.01.10, 20:35 ...bo teraz ertes tu niedługo zacznie dżyzdać wodami płodowymi. Po tym jak tu Ewa powiła potomstwo jakiejś Uli przegryzając niemal pępowinę zębami na wątku, trzeba się spodziewać wszystkiego. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ertes Re: ...aaa kryć się... 26.01.10, 19:34 No worries. Wiecej nic na ten temat nie wspomne. Odpowiedz Link
maria421 Re: ...aaa kryć się... 26.01.10, 19:42 ertes napisał: > No worries. Wiecej nic na ten temat nie wspomne. Nie przejmuj sie tylko opowiadaj. Juz jest? Odpowiedz Link
ewa553 Re: ...aaa kryć się... 26.01.10, 22:42 lepiej nie, Maryska. Termin jest w marcu. A ertesa moglabym stluc, za takie niewyjasnione tajemnice! Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 23.01.10, 09:59 Za oknem szaro i buro. Pada deszcz, ma być 5-7 C. Błe. Trochę muszę dziś popracować, a poza tym pranie, obiad na rogu, popołudniowa kawa, szykowanie walizki. Takie tam, pierduły. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 23.01.10, 10:41 czy to jest ten lot, gdzie musisz sie w Monachium przesiadac? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota 23.01.10, 12:05 Haha - nie moge juz wiecej sie slizgac. Moje cialo poprostu dzisiaj odmowilo mi juz tej przyjemnosci. Jutro masaz, spa, masaz oraz chyba znowu spa??? Odkrylam z braku ulubionego wina, wino jablkowe - jabcok czyli chyba... To chyba juz czas juz do domu.hihi Pa Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 23.01.10, 17:36 sprawdz prosze czy ten jabcok jest niemieckiej produkcji. mieszkam blisko Hesji (Hessen) i tam jest to wielka specjalnosc, nazywa sie AEPELWOI, co jest gwarowym odpowiednim Apfelwein, czyli wino jablkowe. Podobno exportuja to na caly swiat. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 23.01.10, 18:03 Na pytanie o Monachium odpowiedziałam, a teraz co? Czemu pytałaś? Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Sobota 23.01.10, 20:32 Wiesz, paskudny jesteś Kanie, z tym ekshibicjonistycznym sybarytyzmem, hahaha! My tu drętwiejemy z zimna i kimamy w śnie zimowym przerywanym tylko dla pacyfikacji Sajgonów, a Ty życia używasz aż Ci po brodzie kapie :))) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota 24.01.10, 03:42 Juz dawno tak sie nie napracowalam jak na nartach...Wroce do domu to odpoczne...hihi A na serio, to japonczycy bardzo mi sie spodobali. Sa bardzo kochani, uczynni i pomocni - pomimo zakochania w technologii i wybetonowaniu miast nie utracili szacunku do siebie samych oraz co z tym idzie innych. Wcale tez nie jest tak drogo - jak gminna wiesc glosi...mozna np; wtrabic w piekarni dwie swiezutkie buleczki maslane z serem czy tuna oraz kawa za jakies niecale 3 EU. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 24.01.10, 09:19 Dzień trochę zakręcony dzisiaj. Trochę pracy, pakowanie, po południu na lotnisko, a potem 9 godzin w podróży. Błe. Od jutra do czwartku wieczorem zapieprz, nad ranem w piątek na lotnisko, i kole południa powrót do Paryża. Tydzień wyjęty z życia. :-/ Jestem zmęczona. Mam niechcieja. Tyle pierduł na dziś. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela 24.01.10, 14:59 Dzięki za życzenia Pytuniu i Kiełbiju. Dzień mroźny, a ponadto opracowanie na zaliczenie muszę przygotować, więc obczytuję. Słońce świeci prosto w okno i odbija się od śniegu i chyba nigdy nie było w moim domu tak jasno. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 24.01.10, 18:20 poniewaz nie jest dzis Sw.Doroty, to znaczy ze masz urodziny. Sciskam Cie wiec urodzinowo zyczac spelnienia chocby czesci marzen! Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 24.01.10, 20:25 ewa553 napisała: > poniewaz nie jest dzis Sw.Doroty, to znaczy ze masz urodziny. > Sciskam Cie wiec urodzinowo zyczac spelnienia chocby czesci marzen! Dorotka ma dzis urodziny? Tez Wodnik , jak ja? To ja tez sie do zyczen i serdecznosci dolaczam. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela 24.01.10, 21:07 Owszem, owszem, Wodnik, a jakże. I dziękuję za życzenia. Mojej św. Doroty jest 6 lutego:) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela 24.01.10, 19:13 Niech dobre Bogi czuwaja a slonce swieci nieustannie :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Mrozna niedziela... 24.01.10, 09:23 Patrze na mape pogody i sie ciesze ze to w tamtym tygodniu bylam w Warszawie bo tylko -12 plus lodowe wiatry. Iscie wiosenna pogoda w porownaniu z tym weekendem brrrr My mamy jedynie -10 wiec w poludnie pojde sobie na koncert do wsi opodal... Taki mrozny spacerek jest dobry na oczyszczenie drog oddechowych ;) Pa robaczki A stokrotce duzo usciskow, buziakow z zyczeniami naj, naj, naj ;) Odpowiedz Link
maria421 "Hope for Haiti" 24.01.10, 09:34 Ogladaliscie wczoraj? Posylam te perelke: www.youtube.com/watch?v=Q_7G5cRHEvI Odpowiedz Link
ewa553 Jutka, 24.01.10, 10:10 o Twoja przesiadke pytalam z czystej ciekawostki. niestety, M. lezy zbyt daleko ode mnie aby Cie tak odwiedzic:))) Lec nastepnym razem przez Frankfurt, to Cie tam zapraszam na obiad:)))) Odpowiedz Link
maria421 Poniedzialek w zaspach nowego sniegu 25.01.10, 09:48 Ja chce wiosny! Slonca! Zieleni! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek w zaspach nowego sniegu 25.01.10, 10:30 i u nas wczoraj caly dzien sypalo, ale obylo sie bez zasp. jakis taki drobny ten snieg. swiat przez ojno i z balkonu wyglada uroczo. niestety, trza bedzie opuscic matecznik i wyjechac brudnym jak nieszczescie autem na zakupy:((((( niedzwiedziom to dobrze.... moj osobisty korespondent z Warszawy donosi o minus 22 stopniach! Prosze wiarygodnych swiadkow o potwierdzenie! Odpowiedz Link
xurek @PP 25.01.10, 10:32 Pierdoklecjo Droga, co prawda spoznione, ale niemniej sedreczne zyczenia, coby energia pozytywna Cie wypelnila, plany porobione wszstkie wypalily, masa niespodzianek milych Cie spotkala, wena tworcza nie odstepowala Cie na krok, pies byl nadal milusi, koty wyprowadzily sie wiosna a pod balkonem nastal spokoj i sielanka emanujacy wonia fiolkow i konwalii. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: @PP 25.01.10, 12:51 Za życzenia wielkie dzięki, wywcześnione, spóźnione i w ogóle wszystkie. Dostałam w prezencie nadzwyczajną książkę, o naszyjniku hellenistycznym. Napisana przed wojną, manuskrypt zaginiony, odtworzona z notatek i wydana w 1972 po polsku i po angielsku (!). Zebrana monumentalna ilość zdjęć i opisów biżuterii zewsząd od Nowego Jorku po Odessę. Poza tym minus 23C! Kuniec świata! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: @PP 25.01.10, 15:04 Żesz, bardzo przpraszam, ja jak zwykle budzę sie z reką w nicniku. Stokrociu: sto lat, sto lat, sto lat, stolat niech pierdokleci nam!!!!!! Odpowiedz Link
ewa553 rany! Warsiawianki! 25.01.10, 15:31 Apeluje do Was: nie wychodzcie z domu, nie opuszczajcie lozka w ktorym to robcie sobie oklady z meskich piersi! Jak juz musicie wychodzic, to starajcie sie nie oddychac!!!! I co pare godzin dawajcie znak zycia, aby nas uspokoic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: rany! Warsiawianki! 25.01.10, 15:44 Wprawdzie to nie do mnie, bom teraz Kaukazianka ;-), ale się dopiszę pod ostatnim wpisem. Dojechałam do hotelu o 5:30 czasu lokalnego. BR\ Spałam 4 godziny, a potem cały dzień na technicznych spotkaniach. Że im tam nie zasnęłam wpół zdania to cud święty. Teraz mi przywrócili internet w hotelu, odsapnę więc trochę zanim znów do pracy siądę. Pogoda: zimno, cały dzień padał deszcz, w nocy podobno ma padać śnieg. br\ Nastrój może być, tylkom zmęczona jak diabli. Tyle pierduł. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: @PP 25.01.10, 15:44 Jak to mowia Szwedzi: nie ma nieodpowiedniej pogody, jest nieodpowiednie ubranie. Przy -23 uzywam czapke Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: @PP 25.01.10, 18:54 ...czapkę, dwie pary rajstop, wełnianą kieckę, sweter, fufajkę i rękawiczki. Hahaha! Właśnie wparowałam do domu, nos mnie rozbolał od tego zimnego powietrza, poza tym ok. Rześko i mam nadzieję, że bakteriobójczo. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Komunikat do 100Krocia 25.01.10, 19:51 Poszłam na kolację w hotelowej knajpie, wzięłam ze sobą Pług i Kości. Przeczytałam 140 stron, nie mogłam się oderwać. :-))) Nawet już mój skradziony życiorys ze środą KJAP w roli głównej przeczytałam. Cudo. Nic już dziś nie robię, nie pracuję, czytam. :-D) Odpowiedz Link
maria421 Wtorek, mroz 26.01.10, 08:58 minus siedem ale za to bezchmurnie wiec troche jasniej. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 09:09 Na termometrze przy tarasowym oknie - 18. Też zaczełam opatulać łeb. Ale pogoda przepiękna. Odpowiedz Link
maria421 Balwany ratuja klimat 26.01.10, 10:15 W Niemczech mamy najzimniejsza zime od 1987 roku. Polarne temperatury, obfite opady sniegu, zamiecie wlasciwie bezustannie od polowy grudnia i nadal konca nie widac. Klimatolodzy sami zaczynaja przebakiwac ze globalne ocieplenie jakos sie zatrzymalo i ze wczesniejsza prognoza ze do 2035 roku stopia sie sniegi Himalajow sie nie spelni, ze byla obliczona na podstawie zlego modelu. Tymczasem w Niemczech histeria ratowania klimatu trwa. W Berlinie przy trzaskajacym mrozie ustawiono dziesiatki balwanow ktore wolaja o ratunek bo sie topia... berlin-einblicke.blogspot.com/2010/01/schneemanner.html Odpowiedz Link
ewa553 Re: Balwany ratuja klimat 26.01.10, 11:14 jak przeczytalam Twoj tytul Marysiu, to bylam pewna iz bedzie o politykach:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Balwany ratuja klimat 26.01.10, 11:55 Ech, Ewa... zeby to politycy roztapiali sie tak szybko jak balwany...) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 10:15 jak Ty Fedoro - przy swoim cudownym upierzeniu - potrzebujesz czapki, no to koniec swiata w Warszawie.... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 11:34 Przylecialam dzisiaj rano - a wlasciwie w nocy, hihihi do tropikalnego Cairns... z Tokyo - lalo jak z cebra. Bzdura, z cebra tylko leje, a tutaj szlajal sie jakis odpad cyklonu, ktory na sczescie sie odsunal w bok i gore. Na lotnisku 'sajgon' haha wszystko opoznione - oprocz tych do Sydney. W miescie ulewa zalwala mi kawe i jajka na toscie. Przylecialam na czas, chociaz w turbulencji rzucalo...wylecialam na czas chociaz wszystko koczowalo...tfu, tfu, I juz w Sydney. Kan PS Mam 'opryszczke pod nosem' brr, od chlodzenia w samolotach. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 13:14 Fed, teraz to Ty opatulaj całokształt, łeb i resztę. Jak się czujesz? Co do "Pługu..." to jest to rzecz genialna, a im dalej w tym się robi genialniej. Pojawił się już entomolog Borys? Hahaha! Poza tym mroźno, biało, skrzyście, siarczyście i słonecznie. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 14:04 czy "Plug" to wlasnie ta ksiazka z podpatrzonym zyciorysem Szanownej Kolezanki? Kto to napisal? Mam totalne zaleglosci w polskiej literaturze, od tej strony nie mam doradcy. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek, mroz 26.01.10, 14:38 coraz czesciej mam wrazenie, ze Szwajc na innej planecie :). Wczoraj bylo slonecznie "do bolu" i +5 stopni, dzisiaj -1 i pada przepiekny wielkoplatkowy snieg, ktory juz wszystko przykryl puchowa pierzynka. Jest bialo i nie jest zimno i niech juz tak pozostanie :) Odpowiedz Link