jutka1 26.01.10, 20:29 No żeby MÓJ, RUDY odcinek mi podkraść, kiedy nie było mnie raptem tylko 3 godziny? No wiesz Morsuniu??? :-) Zaraz skopiuję tutaj wpisy z tamtego. :-) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Apdejt 26.01.10, 20:47 Dzień był zimny i wietrzny. Roboty po pachy. Jestem zmęczona. I ta cholerna różnica czasu - zanim zaczyna mi się chcieć spać, to jest prawie nad ranem. :-/ No nic to. Jeszcze tylko dwa dni, potem długa podróż i do domu. Ufff. Odpowiedz Link
morsa Re: Apdejt 26.01.10, 21:06 Kajam sie..... Jest mozliwosc skasowania watka? Oczywiscie, RUDY jest ten jedyny wlasciwy.... Przepraszam Odpowiedz Link
jutka1 Re: Apdejt 26.01.10, 21:11 Niezamaco. :-) Przecież się uśmiechałam w swoim wpisie :-) Odpowiedz Link
jutka1 A propos Rudego 102... 26.01.10, 21:53 Jadę dziś taksówką, taksówkarz po jakimś czasie pyta skąd jestem, mówię, a on na to: aaaa był taki fajny serial, z dzieciństwa pamiętam, Czterej pancerni i pies! I zaczyna nucić piosenkę. Musiałam się zaśmiać, hahaha. :-))) A o wiele młodsza interlokutorka kolacyjna odpowiedziała na tę anegdotę: "no tak, dla mnie to była Akademia pana Kleksa, a teraz z Polski bohaterem jest Adam Michnik. :-))) I tyszpiknie, każdemu pokoleniu według potrzeb, gustów i nastrojów. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Środa 27.01.10, 05:51 Daję tylko sygnał, że żyję i lecę do roboty. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 10:25 Wczoraj ponoć było jakieś rekordowo wysokie ciśnienie, ludzie globusów mi na lekcjach dostawali. A ja się czułam świetnie:) Dzisiaj już nie jest tak słonecznie, ale wiecie co, poprzez kontrast z białym śniegiem, niebo ma taką barwę lawendowo różową. Ciekawe. Sri Lanka mi uszami wychodzi. I nosem... br\ -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Dwie godziny wolności... 27.01.10, 10:36 Wywinęłam się od zawodowego obiadu. Biorę książkę i zjem obiad sama, w hotelu, jiippiii. :-D Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 12:16 pierdoklecja_prutka napisała: > Sri Lanka mi uszami wychodzi. I nosem... br\ A czemu to? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 13:25 kielbie_we_lbie_30 napisała: > > Sri Lanka mi uszami wychodzi. I nosem... br\ > > A czemu to? No wlasnie? Piore, piore i piore - jutro juz powinnam skonczyc, chociaz nie wiem, czy w moim przypadku, czyli zawodowego 'szopa pracza' taka mozliwosc skonczenia prania istnieje...haha Kan Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 13:43 Bo piszę opracowanie na zaliczenie. W ciągu trzech dni musiałam zgłębić sytuację gospodarczą, polityczną, klimatyczną i bógwiejaką Sri Lanki i udzielić rekomendacji. Robię, robię, ale głowa mi paruje. Dzięki Ula za info, pozwolisz, że Cię zacytuję jako źródło? :))) Prać jest dobrze, jeśli można potem na sznurku wywiesić i patrzeć na łopoczące na ciepłym wietrze niepotrzebne już ciepłe gacie - z mięszaniną satysfakcji i zadumy. Gdybym ja cokolwiek wywiesiła, to by się zaraz zamieniło w zmrożoną deskę. Miałabym do dyspozycji deskogacie, deskokoszulki i deskorajty. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 15:31 Deskorajty kołyszące sie na wietrze, to jest to! :-) Jak Ci się jeszcze mózg kompletnie nie zla(N)sował, to zajrzyj do poczty, do jeszcze jednego dokumentu. :-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 15:48 co wlasciwie z tom rudom morsom, bo sie nie doszukalam? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 15:59 Nie z rudą Morsą, tylko z tytułem Odcinka 102. Rudy 102, Czterej Pancerni i Pies, forumowa ruda czyli ja otwiera ten odcinek, nie Morsa. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 19:42 Aganiok czyli Pytka:) Hahaha! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 20:02 www.youtube.com/watch?v=uSI061gJ4yo&feature=related Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 27.01.10, 20:04 Jak bawiliśmy się w czterech pancernych, to zawsze marzyłam żeby być Ogoniok. A te świnie, mimo mej ryżawej proweniencji, zawsze mi kazały być Lidką. Ta trauma zapewne przyczyniła sie do mojego popierdolenia (bynajmniej aseksualnego) ;-))))))))))))))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 13:13 Hahaha! mogło być gorzej... Gustlikiem Ci mogli kazać być... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 14:22 No to gdyby kazali mi być Gustlikiem, to już sama nie wiem, co z tej traumy by mi się we łbie poyebuo. A to dopiero. Hahaha. :-))) Odpowiedz Link
swiatlo du ju tłit? 27.01.10, 21:55 Właśnie taka myśl mi do głowy przyszła. To forum to jakby tweet się zrobił. Rzeczywiście, jak jest to forum, to po co się tweetować? Ja nie założyłem jeszcze swojego tweeta, po co miałbym to niby robić? Ani nie jestem zainteresowany followaniem innych, ani pewnie nikt nie jest zainteresowany followaniem mnie. Więc po co? Ale chyby pójdę z duchem czasu i sobie bloga założę. Ot tak, aby sam ze sobą sobie pogadać. A potem do tego wracać. A może nie warto? Czy Wy się tłitujecie albo blogujecie? Odpowiedz Link
maria421 Re: du ju tłit? 27.01.10, 22:08 swiatlo napisał: > Czy Wy się tłitujecie albo blogujecie? Nie i nie mam zamiaru:) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: du ju tłit? 28.01.10, 14:05 Coś Ty, za to można iść do pierdla! Jeden Anglik natłitował i zaraz policja zajechała pod dom i zwinęli go. Natomiast blogów nie czytają, bo za dużo tekstu w nich. Dlatego blogować można. Ja jestem za blogami, chociaż ani nie piszę ani nie czytam. Myślę, że każdy przyzwoity autor czyta wyłącznie to co sam napisze. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
xurek Re: du ju tłit? 28.01.10, 14:24 Swiatlo, ja przewaznie nawet nie mam czasu na to, by napisac na pierdulach jaka jest w Szwajcu pogoda, wiec juz z cala pewnoscia nie amm go na tjitowanie ani na blogowanie. Ale mysle, ze nawet gdybym miala, to nic by mnie do tjitowania nie zmusilo, bo jest to moim zdaniem jeszcze durniejsze niz te wpisy na Facebooku, co to moje niektore kolezaniki (nie z tego foruma) namiejtnie umieszczaja. Bloga moze bym pisala, gdybym miala wiecej czasu i samozaparcia. Odpowiedz Link
maria421 Swiatlo 28.01.10, 17:43 zajrzalam do Twojej galerii zdjec, sa fantastyczne. Gratuluje. Odpowiedz Link
swiatlo Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 18:06 maria421 napisała: > zajrzalam do Twojej galerii zdjec, sa fantastyczne. Gratuluje. > Dziękuję Mario serdecznie za miłe słowa. Fotografowanie to moja ostatnia przyjemność w tym życiu. Wszystkie inne już odeszły do lamusa. Seks - wspomnienie młodości, jedzenie - niestety muszę to drastycznie zredukować, więc co jeszcze? Niektórzy mówią że władza jest dobrym hobby, ale ja nie mam do tego ani kwalifikacji ani możliwości. Chociaż jakbym był władcą, to chyba bym był okrutnym i bezwględnym dyktatorem! :))) Ertes sobie znalazł iluzję drugiej młodości w młodej żonie. Good luck! Ale to nie dla mnie. Żadna kobieta już nie ma u mnie najmmiejszych szans. Tak więc co jeszcze zostało? Jaką motywację jeszcze można mieć aby ciągnąć dzień za dniem? Tak więc próbuję samorealizacji w hobby. W końcu musi być coś przyjemnego w życiu, prawda? A co jest przyjemnością w Twoim życiu Mario? Co Ciebie ciągnie z dnia na dzień? Co Was wszystkich ciągnie? Może temat na nowy wątek? Odpowiedz Link
ewa553 a kysz! a kysz! deprecho! 28.01.10, 18:40 dzien w ktorym zapanuje tu atmosfera jak w cytacie: "Tak więc co jeszcze zostało? Jaką motywację jeszcze można mieć aby ciągnąć dzień za dniem? " to bedzie dzien kiedy to forum opuszcze. Depresjom mowie zdecydowane nie! Mam nadzieje ze poza szanownym Swiatlo nikt tu dnia za dniem nie ciagnie, tylko zyje pelna piersia, cieszac sie tym co ma, nie teskniac za tym co nieodwracalnie minelo, lecz wspominajac to mniej lub bardziej radosnie. Odpowiedz Link
maria421 Re: a kysz! a kysz! deprecho! 28.01.10, 19:18 Ewa, swiete slowa. Zycie jest warte przezycia do ostatniego tchu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 19:13 swiatlo napisał: > A co jest przyjemnością w Twoim życiu Mario? Przyjemnosci jest wiele, radosci ostatnio moze troche mniej. Przyjemnoscia dla mnie jest przyjemne towarzystwo w przyjemnych miejscach. Przyjemnoscia jest satysfakcja z tego, ze moglam komus pomoc i ze widze tego rezultat. Przyjemnoscia jest ciagle uczenie sie dla samej siebie. Prozaiczne jak samo zycie, prawda? > Co Ciebie ciągnie z dnia na dzień? Ja sama ciagne siebie sama z dnia na dzien. Nic i nikt za mnie tego nie zrobi, wiec sama musze sie ciagnac i popychac. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 19:15 Maryska! A to co? Ty tez ciagniesz i popychasz? Ludzie, wyscie wogole na zycie nie zasluzyli! Odpowiedz Link
maria421 Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 19:20 ewa553 napisała: > Maryska! A to co? Ty tez ciagniesz i popychasz? Ludzie, wyscie > wogole na zycie nie zasluzyli! A Ciebie ktos/cos ciagnie, czy sama sie ciagniesz? Chyba nie zrozumialas tego co napisalam, albo niezbyt jasno napisalam. Chodzi o to, ze nie mozna sie ogladac na to zeby cos/ktos nas pchalo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 19:34 jak slysze ze ktos zycie ciagnie, to widze takiego zgarbionego staruszka co nie ma zadnej radosci z zycia, tylko jakos tak ciagnie.... a przeciez to po prostu marnowanie zycia i szans. wiem ze to banal, ale tak jest. i jesli facet mowi, ze zadna mloda kobieta nie ma u niego szans, ale nie uzasadnia tego miloscia czy lojalnoscia w stosunku do zony, to sobie mysle ze i on nie ma szans u mlodych, ale przede wszystkim jak ktos swoje zycie tylko ciagnie, a nie zyje, to mu sie po prostu nic nie chce. nic co wymaga wiekszego wysilku. takim nic tylko solidnie potrzasnac. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 19:43 ewa553 napisała: > i jesli facet mowi, ze zadna mloda kobieta nie ma u niego szans, ale > nie uzasadnia tego miloscia czy lojalnoscia w stosunku do zony, Ale ja przecież tego nie napisałem. Wręcz przeciwnie, poza moją żoną to nie widzę żadnych innych kobiet. Ani teraz, ani nigdy. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 20:42 A poza tym, to o jakiej depresji mówicie? Kto ma depresję? Zarżnięty jestem że niem mam nawet czasu myślec o depresji. Mój wpis miał cel jedynie filozoficzny. Odpowiedz Link
maria421 Re: Bo takie jest życie Mario 28.01.10, 19:47 ewa553 napisała: > ktos swoje zycie tylko ciagnie, a nie zyje, to mu sie po prostu nic > nie chce. nic co wymaga wiekszego wysilku. takim nic tylko solidnie > potrzasnac. Moze to po prostu ciezar obowiazkow i odpowiedzialnosci sprawiaja ze Swiatlo musi ciagnac bez wytchnienia i stad jego momenty zalamania ktore moga sluzyc jako nabranie oddechu do dalszego biegu przez zycie. Odpowiedz Link
swiatlo Podoba mi się to co powiedziałaś 28.01.10, 19:32 maria421 napisała: > swiatlo napisał: > Przyjemnoscia jest satysfakcja z tego, ze moglam komus pomoc i ze > widze tego rezultat. Chciałbym tak umieć. Może to my, faceci, jesteśmy tak na siebie zorientowani, tak obsesyjni w swoim egoiźmie i naszych zachciewajkach, tak obsesyjni w udawadnianiu samych siebie, że nie widzimy tej najprostszej prawdy o jakiej Ty powyżej napisałaś. Odpowiedz Link
maria421 Re: Podoba mi się to co powiedziałaś 28.01.10, 19:41 To nie zalezy od plci, Swiatlo, tylko od nastawienia, a to nastawienie sie albo ma albo nie. Ja wiem jedno-ludzie skoncentrowani tylko na sobie maja o wiele gorzej niz ci, ktorzy sie koncentruja na tym co jest wokolo nich. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 13:21 Corcia wlasnie zdala bardzo dobrze koncowy egzamin uniwersytecki! Hurra!!! Zostaly jej jeszcze egzaminy panstwowe, ale to dopiero gdzies za rok. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 14:35 Mario, jeśli przez miesiąc dasz radę się powstrzymać i nie napiszesz nic o "córci" oraz "Arabach, Kościele i Izraelu" to ja solennie obiecuję nie napisać ani słowa o kupie i kiblach. Proszę też resztę foruma o składanie stosownych "zobowiązań" ze swoich koników. Hahaha! Ciekawa bym była, swoją drogą, jak by wyglądało forum wtedy. Czyby martwa cisza zapadła, czyteż sami siebie byśmy zdziwili co z nas wyjdzie, jak moja Babcia Luzia z Szatana. Bah. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 14:42 Mogę się zobowiązać przestać pisać o meteoparis, i że w pracy mam/będę mieć/miałam Sajgon, i że jestem zmęczona i błeee. :-)))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 18:55 Jezusmario! Pytonie! Jeśli przestaniesz pisać to sajgonie to.. to..ja chyba będę zmuszona przestać Was "epatować moim miserabilizmem" jak to ktoś zgrabnie ujął. Czyco? Ale o meteoparis się nie waż przestawać pisać, to jest fundament, korzeń i bulwa całego forum. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 19:05 No dobra, dobra... Będę o Sajgonie, i o meteo. Trudno :-) A teraz o moim mizerabiliżmie. ;-) Za 4 godziny muszę wstać i wyjechać na lotnisko. Potem 12 godzin w podróży. Błeeeeeeeeee :-((((((( Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 19:14 czy masz tylko jedna przesiadke/przerwe na pochodzenie? Czym sie w samolocie przez tyle godzin "zabawiasz"? Latasz tak czesto, ze pewnie masz jakis program? Moja najdluzsza podroz samolotem byla wiele, wiele lat temu, jak sie do Israela jeszcze stad 6 godzin lecialo. I to byl dla mnie koszmar. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 19:17 Co z tego, że jedna przesiadka, jeśli: ledwie się zaczęłam przestawiać na czas lokalny, to muszę o 2:00 nad ranem wstawać? A potem zaiwaniać na lotnisko na czwartą? A w domu będę koło 14:00? Błeeee. Idę spać. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 19:49 Hm, a czy możesz przestać o sajgonie, a nie przestawać o meteoparis? Bo Maria ewidentnie nie może przestać, ani o tym ani o tamtym, rzekomo aby przeciwdziałac mojej cenzurze. Jaka cenzura, to dobrowolne "pledże" są tylko. Ale jak MUS to MUS. Skoro musi pisać o córci, Arabach i reszcie, to niech pisze... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 14:53 tylko na Boga, pozwolcie mi dalej stawiac Jutce pytania:))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 15:09 A mnie udzielać odpowiedzi wybiórczo :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 15:13 czy to do mnie, jutus? Jesli tak, to nie rozumiem. Tylko na jedno pytanie nie udzielilam Ci odpowiedzi:))) i to nie na forum! Odpowiedz Link
jutka1 Re: z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 15:15 Nie, chodziło mi, żeby pozwolono mi na Twoje pytania na forum udzielać odpowiedzi wybiórczo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 15:33 na to ja nie wyrazam zgody:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 15:56 Jako osoba nieneutralna, nie masz prawa głosu. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: z czego ja mam zrezygnowac? 28.01.10, 16:09 sluchaj, kto ma dbac o moje interesy? Jasne, ja sama! Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 16:17 Dorota, jezeli Ty sie przez miesiac powstrzymasz od mowienia kto sie od pisania czego powinien powstrzymac to sie zastanowie:) A tak, jako ze ze mnie rogata dusza, juz szykuje nowe "zakazane" watki:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 14:50 Gratuluje Mario! Tobie i Ani. I skoro dostalo Ci sie od doroty to powiem szczerze (i chyba nawet juz cos tu pisalam), ze bardzo razi mnie slowo "corcia", szczegolnie w odniesieniu do doroslej osoby. Wybacz. Odpowiedz Link
ewa553 czy moge o kocie? 28.01.10, 14:52 kot wyszedl rano na balkon, a w nocy spadl swiezy snieg. I zowu frajer polazl gdzie nie trzeba, wpadl w poslizg i bardzo smiesznie sie przerazil. Oj ty glupi, glupi kocie (cyt.) Odpowiedz Link
maria421 Re: czy moge o kocie? 28.01.10, 16:24 ewa553 napisała: > kot wyszedl rano na balkon, a w nocy spadl swiezy snieg. I zowu > frajer polazl gdzie nie trzeba, wpadl w poslizg i bardzo smiesznie > sie przerazil. Oj ty glupi, glupi kocie (cyt.) Dla mnie mozesz. Ale nie wiem co na to nasza cenzorka :) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 16:23 ewa553 napisała: > Gratuluje Mario! Tobie i Ani. Dzieki, chociaz mnie nie ma czego gratulowac. > I skoro dostalo Ci sie od doroty to powiem szczerze (i chyba nawet > juz cos tu pisalam), ze bardzo razi mnie slowo "corcia", szczegolnie > w odniesieniu do doroslej osoby. Wybacz. A dajciez-Wy mi nazywac moje dziecko jak mi sie podoba i to szczegolnie na tym forum gdzie znamy sie juz kupe lat. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 15:12 to moze przy okazji dowiem sie co to twitter? nikt ze znajomych nie wie:((( i zeby nie bylo: tym razem pytanie do ogolu, a nie do Jutki:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 28.01.10, 15:26 Basiu, wyszukiwarka Google nie gryzie, naprawdę. :-/ de.wikipedia.org/wiki/Twitter Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 28.01.10, 16:19 ewa553 napisała: > dzis jest czwartek: no i co? Mam nadzieje ze Ertes nie da sie zastraszyc tutejszemu rezimowi, skorzysta z wolnosci slowa i powiadomi nas o Wydarzeniu. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Ertes, 28.01.10, 19:45 Ale kobity! Skoroście tak żądne szczegółów, to ja Wam chętnie dostarczę pożywki :) Ertes urodził sam, siłami natury! Łożysko zjadł, wody płodowe wypił, pępowinę i napletek odgryzł własnymi zębami. Z pępowiny zrobił sobie krawat, z napletka chciał dla żony kosmetyczke. Ale powiedziała, że nie chce, bo dziecko nie jest jej. Happy? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 28.01.10, 19:52 Dorota, daj spokoj. Ertes sie cieszy, przezywa narodziny dziecka, pozwol mu sie tym podzielic z nami na forum. Naprawde nic wiecej nie musisz. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ertes, 28.01.10, 20:02 i mnie mowiac szczerze szczegoly porodu w mniejszym zakresie interesuja. do dzis nie znam np.rozmiarow mojego noworodka:))) ale chce zeby bylo po wszystkim i zeby bylo znowu dobrze. ertes najwyrazniej lubi dzieci (ma ich kilka chyba), wiec ciesze sie jego radoscia. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Ertes, 28.01.10, 20:04 A to mnie akurat wcale nie dziwi. Tylko to nie Ertes się tutaj ślini i trzęsie z lubieżnej niecierpliwości. I to akurat mnie śmieszy. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 29.01.10, 10:24 kielbie_we_lbie_30 napisała: > No bo masz swoje zycie ;) Kazdy ma swoje zycie, a co wiecej kazdy ma wlasne podejscie do bliskiego- bardziej lub mniej przychylne, bardziej lub mniej tolerancyjne. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ertes, 29.01.10, 09:03 naprawde odnioslas wrazenie ze sie lubieznie slinie? mozna niechec w bardziej apetyczny sposob wyrazic... zaznaczam jeszcze raz, ze niemowleta jako takie nie interesuja mnie, nigdy nie interesowaly i pewnie dlatego udalo mi sie od macierzynstwa uchronic. ale fakt ze ktos bliski/znajomy rodzi, budzi we mnie wiele obaw i dlatego oddycham z ulga dowiadujac sie ze juz po wszystkim i ze wszystko przebieglo bezproblemowo, dzieciak i matka zdrowi. amen. i pozwalam sobie o tym na naszym demokratycznym forum mowic, tak jak inni mowia o rzeczach ktore ich poruszaja. kolene insynuacje jakobym sie slinila dlatego, ze nie mam dzieci, uwazam za smieszne. wiekszosc tych ktore cos tam urodzily uwaza sie za cos lepszego. i to juz nie jest smieszne, a po prostu zalosne. i tu rzucajac siarczystom kurwom koncze temat - w kazdym razie z mojej strony. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Ertes, 29.01.10, 09:48 Hahaha, a toś trafiła kulą w płot!!! Ja też tam akurat nic nie rodziłam, co więcej reprezentuję opcję zdecydowanie anty-natalistyczną, uważam iż ludzie powinni przestać natychmiast się mnożyć. Gdyż a) grozi nam to katastrofą demograficzną i b) gdyż większość się na rodziców absolutnie nie nadaje. Rozśmiesza mnie i gorszy system nacisków społecznych na ludzi aby się mnożyli, bicie demografów na alarm bo się nie rozmnażamy, i radosne prysiudy gdy ktoś oznajmi iż się rozmnaża, gdy powinniśmy mu raczej współczuć i się w zadumie pochylać. Owe prysiudy demonstrujecie z Marią tu w tandemie, a ja się będę z tego śmiać i już. Hahaha! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ertes, 29.01.10, 09:55 czy Ta dorota jestes taka tempa (zam), kurdemol i nie rozumiesz? Podzielam twoj poglad "w calej rozciaglosci", wkurwia mnie maksymalnie ze jak tylko jest dyskusja na temat to kazda samiczka wychodzi na barykade i macha swoim macierzynstwem uwazajac sie za jedyna co by miala prawo zabierac glos. Jesli o mnie chodzi, to ertesa malenstwo bylo ostatnim ktorego sie wsrod znajomych spodziewalam:))) tak wiec moge odetchnac od tematu. ktory z takim zapalem zwalczasz. I co ci to do kurwy nedzy przeszkadza, jesli sie na ten temat pisze? powiedzialas rzeczowo dlaczego jestes przeciw macierzynstwu/rozmnazaniu sie, ale nie powiedzialas dlaczego jestes przeciwko rozmnazajacym sie "krewnym-i-znajomym". Czy masz im to za zle? czy powinni sie kryc z tym niecnym czynem? Dlaczego wolno tu o kazdym pierdnieciu pisac a ten temat znalazl sie na indeksie? Dno. I przepraszam za wulgaryzmy, ale mi sie nazbieralo. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 29.01.10, 10:20 ewa553 napisała: > Dlaczego wolno tu o > kazdym pierdnieciu pisac a ten temat znalazl sie na indeksie? Dolaczam sie do tego pytania choc wlasciwie nie licze na odpowiedz. Odpowiedz Link
xurek Re: Ertes, 29.01.10, 11:04 Mnie tez dziwi, czemu to wlasnie maciezynstwo tak negatywnie formua podnieca. Nie uwazam, iz nalezaloby natychmiast calkowicie przestac sie rozmnazac, bo oznaczaloby to, ze za 100 lat gatunek ludzki wymrze, a za az tak beznadziejny go nie uwazam. Uwazam, ze mnozyc nalezy sie rozsadnie, czyli ze swiadomoscia tego, dlaczego sie mnozy i w jakiej ilosci mnozyc sie powinno, lacznie z opcja niemonozenia dla tych, ktorzy uwazaja ja dla siebie za optymalna. Czego zas nie rozumiem, to takiej ostrej niecheci do mnozacych sie i rezultatu owego mnozenia czyli dzieci. Slogan co prawda wyswiechtany bardzo, ale dzieci naprawde sa nasza przyszloscia i to, jak ja uksztaltuja zalezy rowniez od tego, czy wchodzac wrzeszczac do tramwaju spotkaja sie glownie z usmiechami popychanych przez nich doroslych czy tez glownie z naburmuszonymi gebami syczacymi „nie pchaj sie niewychowany bachorze“. Ci zas, ktorzy z usmiechem znosza calymi dniami ten ucielesniony nadmiar egergii i usiluja go skanalizowac w pozytywnym kierunku zasluguja moim zdaniem bardziej na podziw, niz za forumowa tabuizacje. Podsumowujac: mnozcie sie albo i nie, ale dajcie ludziom pisac o czym chcom, czyli rowniez o radosnym rozmnazaniu. Odpowiedz Link
ewa553 Pogoda 29.01.10, 11:13 w Mannheim jest wspaniala, tzn. juz drugi dzien powyzej zera. Swietnie sie sklada, bo moje auto jest tak brudne, ze plakac sie chce. Otwarcie bagaznika jest mozliwe tylko w roboczych rekawiczkach. Wiec zjem zaraz sniadanie i pedze do myjni zanim sie znowu zmrozi:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pogoda 29.01.10, 12:38 U nas natomiast znow snieg pada, choc temperatura okolo zera. Brudem na samochodzie sie nie przejmuje bo wszystkie samochody sa jednakowo brudne, na moim widac brud mniej niz na samochodach o innych kolorach. A myjnie i tak przy tej pogodzie zamkniete, i jakby tak dluzej mialo byc, to najwyzej tablice rejestracyjne umyje. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 29.01.10, 12:06 xurek napisała: > Mnie tez dziwi, czemu to wlasnie maciezynstwo tak negatywnie formua > podnieca. Nie "foruma" tylko jedna Dorotke:-) Podpisuje sie pod tym co napisalas, Xurku. I choc doskonale rozumiem ze sa osoby ktore nie chca miec dzieci ( i wtedy absolutnie nie powinny ich plodzic) , to nie rozumiem tej skrajnie nagatywnej, awersyjnej, alergicznej postawy wobec rozmnazania jaka nam tu Dorota serwuje. To , zakladajac, ze Dorota nie robi nas w konia. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Ertes, 29.01.10, 13:01 Negatywna, awersyjną i alergiczną postawę prezentuję dla przeciwwagi:) Hahaha! I będę nią tutaj łopotać i powiewać, bo to mi odpowiada, tak lubię i mam na to ochotę. Ewa, nie wiem do kogo pijesz z tymi samiczkami? To forum jest szczęśliwie wolnym od takich przypadków i zjawiska o którym piszesz - nie zakonotowałam. Pewnie Ci się pomyliło z innym forum. Xurek, też nie wiem do kogo pijesz z tymi osobami nienawistnie się odnoszącymi do dzieci i rozmnażających osób. Ja się do dzieci odnoszę neutralnie, to znaczy zależy jaka to jest dziecka-osoba. Dzieckie-osoby bywają różne i nie należy ich pakować do jednego wora. Jedne, prawda, powodują odruchy wymiotne. A inne, są ok. Zauważyłam też fenomen, iż osoby które same mają dzieci bardzo często reagują nienawistnie i alergicznie na dzieci innych osób. Więc nie jest reakcja alergiczno-nienawistna automatycznie z bezdzietnością związana. Nie mam też jakichś odczuć negatywnych do rozmnażających się osób, bowiem zakładam iż wiedzą co robią, i jest to ich sprawa. Ponadto pewne osoby istotnie się do dzieci nadają, i ich rozmnażanie się ma sens. Nie mnie jednak decydować o tym kto, i którzy. Acz opisywane w mediach przypadki, tudzież oglądane czasem na ulicach sceny wskazują iż trzeźwa samoocena raczej nie zawsze bywa udziałem rodziców lub rodziców in-spe. Co mnie irytuje, na co mam alergię, neurastenię i newralgię, co już pisałam, ale powtórzę, bo niejeden/niejedna tu czyta pobieżnie, po łebkach i niechlujnie, to okołodzietna histeria społeczna. Do macierzyństwa się nie odnoszę, bo nie jest moim udziałem. Lecz powiem, iż macierzyństwo negatywnie podnieca wiele osób których dotyczy. Utarło się jednak, że jest to temat tabu, a o macierzyństwie tylko w superlatywach, bo inaczej zostanie się obłożonym epitetem "złej matki" co jest gorsze niż anatema z lewatywą w wiekach średnich. Ha ha ha. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 29.01.10, 13:10 pierdoklecja_prutka napisała: > Negatywna, awersyjną i alergiczną postawę prezentuję dla > przeciwwagi:) Hahaha! I będę nią tutaj łopotać i powiewać, bo to mi > odpowiada, tak lubię i mam na to ochotę. Dla przeciwwagi wobec czego na tym forum? Wobec informacji ze sie komus z forum dziecko rodzi? Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Ertes, 29.01.10, 13:33 Jak powiedziałam, niechlujne, pobieżne czytanie bez zrozumienia, jest poważnym felerem. Jeśli zaś towarzyszy temu krótka pamięć, to już faktycznie trudno tu mówić o jakiejkolwiek możliwości porozumienia. Dla utrzymania pozorów prowadzenia dyskusji, wyjaśnię jednak, iż nie chodzi mi o umieszczane tutaj z rzadka przez ertesa informacje. Chodzi mi o efekt okołoporodowej histerii, który u Ciebie i Ewy obserwuję. Jeśli faktycznie macie taką traumę z tymi porodami, to może zasięgnijcie jakiejś porady u specjalisty? Czyco? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 29.01.10, 13:42 pierdoklecja_prutka napisała: > Chodzi mi o efekt okołoporodowej histerii, który u Ciebie i Ewy > obserwuję. Jeśli faktycznie macie taką traumę z tymi porodami, to > może zasięgnijcie jakiejś porady u specjalisty? Czyco? To nie ja i Ewa mamy "histerie okoloporodowa", to Ty histerycznie i alegrgicznie reagujesz na tematy okoloporodowe. A tymczasem porod to taki sam temat jak kazdy inny i nie widze zadnego powodu zeby go tabuizowac. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Ertes, 29.01.10, 13:52 Owszem, tabuizować nie ma co, nie ma też co się nad tym szczegółowo wytrząsać. Jeśli zaś jest potrzeba dyskutować ten temat drobiazgowo to jest przecież przesympatyczne forum obok, skoncentrowane właśnie na tym temacie, tudzież wachlarz innych forów zwanych CiPowymi. Zwróciłam uwagę, iż sam zainteresowany wykazuje w referowaniu tematu daleko idącą wstrzemięźliwość. Referując dość sporadycznie i zdawkowo. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Ertes, 29.01.10, 13:59 Nikt sie tu nad tematem porodu nie wytrzasal bardziej niz nad innymi tematami. A jezeli nawet kiedys komus zachcialoby sie wytrzasac nad tematem porodu, to ja nie widze w tym nic zlego. Odpowiedz Link
xurek Re: Ertes, 29.01.10, 13:36 kilka razy na forumie ktos napisal cos o macierzystwie i kilka razy odpowiedzi byly negatywne. Ja nawet sobie przypominam kto i co, ale niajmniejszego zamiaru nie mam, czegokolwiek "po imieniu" nazywac, bo moj potrzeba stawiania czola konfliktom zaspokojana jest calkowicie w realu no i jezeli Ty mozez "dla przeciwwagi powiewac", to ja moge "pic ogolnie". Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka p.s. 29.01.10, 13:08 I jeszcze, jeśli mogę spytać do czego się odnoszą wyrażenia "na indeksie" i okrzyki "dajcie ludziom pisać"? Czy to że ja piszę na co mam ochotę, to jakoś uważacie ogranicza Wasze prawa? Mam przestać pisać to co mi po głowie chodzi, żebyście się mogły czuć swobodnie? Dziwne to jakieś. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
xurek Re: p.s. 29.01.10, 13:40 alez absolutnie nie! Ty pisz sobie dalej, ze ma sie przestac pisac o macierzynstwie badz wlasnych dzieciach, skoro masz na to ochote i Ci to po glowie chodzi, a ja (i inni pewnie tez :)) bede pisac, ze mnie to czepianie sie pisania o macierzynstwie dziwi i sugerowac, by przestac, bo wlasnie na to mam ochote i to mi po glowie chodzi. I w ten to sposob nastapi ogolna swobodna krepacja, w ktorej kazdy zupelnie swobodnie usilowal bedzie skrepowac innych :) no to czekam na czesc dalsza krytyki macierzynstwa, by moc ja strytykowac :) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: p.s. 29.01.10, 13:59 xurek napisała: > > alez absolutnie nie! Ty pisz sobie dalej, ze ma sie przestac pisac o > macierzynstwie badz wlasnych dzieciach, skoro masz na to ochote Czy możesz mi wskazać gdzie się znajdują te moje wypowiedzi? Gdzie piszę, że "ma się przestać pisać"? Coś mi się zdaje, że często piszesz o swoim macierzynstwie i o swoim dziecku, a ja to zwykle czytam, często z dużą przyjemnością i nigdy Ci nie napisałam, że masz przestać. i Ci > to po glowie chodzi, a ja (i inni pewnie tez :)) bede pisac, ze mnie > to czepianie sie pisania o macierzynstwie dziwi i sugerowac, by > przestac, bo wlasnie na to mam ochote i to mi po glowie chodzi. I w > ten to sposob nastapi ogolna swobodna krepacja, w ktorej kazdy > zupelnie swobodnie usilowal bedzie skrepowac innych :) Nie sądzę aby wyrażanie własnego zdania czyli jak to nazywasz "ogólna swobodna kreacja" była jednoznacza z usiłowaniem krępowania innych. > no to czekam na czesc dalsza krytyki macierzynstwa, by moc ja > strytykowac :) Po to się musisz zgłosić do zainteresowanych. Albo sama ją sobie wygłoś, jak nikt nie słucha. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
xurek Re: p.s. 29.01.10, 14:39 Pierdoklecjo, naprawde chcialam poszukac, znalezc i zacytowac te ostatnia, w ktorej to proponujesz Marii, ze jak ona juz nic nie napisze o corci, to Ty tez o czyms tam nie napiszes, ale w trakcie owego poszukiwania natknelam sie na wpis Swiatly o "ciagnieciu dnia za dniem", ktory jak dotad umknal mojej uwadze, wiec postanowilam reszte czasu spedzic na odpowiedzeniu na ow. co do reszty: nie wydawalo mi sie, ze pisze tak czesto o moim macierzynstwie, ale moze to dlatego, iz opisuje tylko znikoma czesc zwiazanych z nim perypetii :), krytykuje nawet wtedy, jak innni sluchaja, bo jakos w otaczajacym mnie swiecie nie napotykam fenomenu gloryfikacji owego: wrecz przeciwnie, nie znam osobiscie zandej mamy, ktora bylaby w stanie (chociazby werbalnie) w samym macierzynstwie sie spelnic no i albo mnie opuscila umiejetnosc ironicznie-humorystycznego pisania albo Ciebie poczucie humoru :). A teraz na wszelki wypadek otworze osobny watek o bezsensie egzystencji ludzkiej :) Odpowiedz Link
maria421 Re: p.s. 29.01.10, 14:54 Ja przyznam ze mnie wczorajszy wpis Doroty mocno ubodl, przypuszczam tez ze i Ertes reakcja Doroty mogl sie poczuc dotkniety. Nie bede ciagnac tego tematu, ale powiem tylko ze zyczylabym sobie zebym mogla wchodzic na to forum bez zastanawiania sie czy jakas pierdola o jakiej chce napisac, jakas moja radosc czy zmartwienie przypadna forumowi do gustu czy nie. Odpowiedz Link
maria421 Re: p.s. 29.01.10, 13:49 pierdoklecja_prutka napisała: > I jeszcze, jeśli mogę spytać do czego się odnoszą wyrażenia "na > indeksie" i okrzyki "dajcie ludziom pisać"? Do Twojej reakcji na ostatni wpis Ertesa i do Twojej dla mnie propozycji temetow z ktorych powinnam zrezygnowac. > Czy to że ja piszę na co mam ochotę, to jakoś uważacie ogranicza > Wasze prawa? Mam przestać pisać to co mi po głowie chodzi, żebyście > się mogły czuć swobodnie? Dziwne to jakieś. Alez pisz sobie o czym chcesz i daj innym pisac o czym chca. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: p.s. 29.01.10, 14:01 Czy możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób mam Ci "dać" pisać? Bo obawiam się, że nie rozumiem. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: p.s. 29.01.10, 14:28 Wystarczy ze nie bedziesz mi mowila z pisania o czym powinnam zrezygnowac podobnie jak i ja Tobie nie mowie z pisania o czym powinnas zrezygnowac:) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: p.s. 29.01.10, 15:09 Ciekawe. Czy możesz mi wskazać w którym konkretnym miejscu "mówię Ci z pisania o czym masz zrezygnować"? Gdzie jest napisane "Mario zrezygnuj z pisania o tym i tym"? Lub też "Mario, nie pisz o tym i tamtym"? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: p.s. 29.01.10, 15:31 pierdoklecja_prutka napisała: > Ciekawe. Czy możesz mi wskazać w którym konkretnym miejscu "mówię Ci > z pisania o czym masz zrezygnować"? Cytuje: "Mario, jeśli przez miesiąc dasz radę się powstrzymać i nie napiszesz nic o "córci" oraz "Arabach, Kościele i Izraelu" to ja solennie obiecuję nie napisać ani słowa o kupie i kiblach." Pomijajac juz fakt, ze nie pamietam kiedy ostatni raz o Arabach pisalam, ze o Izraelu pisalam w kontekscie Twojego watku, a o kosciele sama nigdy nie zaczynam, powiedz, Dorota, dlaczego mialabym nie pisac o "corci"? Dlaczego nie mialabym podzielic sie z Wami moja wczorajsza radoscia z tego ze ona zdala ten tak wazny egzamin? Albo juz mi niec nie mow, nie odpowiadaj, zakladam ze palnelas cos bez zastanowienia i koniec. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: p.s. 29.01.10, 15:36 Maria, jeśli nie widzisz różnicy między żartowaniem z czyichś "koników" (i swoich własnych przy okazji) a zabranianiem komuś pisania, to ja się poddaję. Może byś spuściła trochę powietrza bo eksplodujesz. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: p.s. 29.01.10, 16:00 Dorota, moja corka nie jest moim "konikiem", jest moja corka. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: p.s. 29.01.10, 16:08 Owszem, natomiast pisanie o niej jest. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: p.s. 29.01.10, 16:36 pierdoklecja_prutka napisała: > Owszem, natomiast pisanie o niej jest. No i? Przeszkadza Ci to? Odpowiedz Link
ewa553 Dorotko, 29.01.10, 14:30 samiczke mamy jak najbardziej, ale nie bede pokazywac paluchem, bo mi sie nie chce. co do tego: "Chodzi mi o efekt okołoporodowej histerii, który u Ciebie i Ewy obserwuję. Jeśli faktycznie macie taką traumę z tymi porodami, to może zasięgnijcie jakiejś porady u specjalisty? Czyco? " to sie uprzejmie pytam ktorym wpisem wykazalam sie histeria? Jezeli zainteresowanie tematami ktore Ciebie nie interesuja nazywasz histeria, to raczej Tobie bym poradzila wizyte u psychoterapeuty. Bo moze masz cos w srodku co Cie gniecie i to cos wychodzi tylko jak ja oczekuje w okolicy dziecka? Wiec trzeba by sie temu przyjrzec z bliska, przez lupke:)))) A wogole to sciskam i to tak mocno zeby Ci tchu zabraklo i zebys juz na ten temat wiecej nie mogla puscic pary.... Mozeby tak jak w dziecinstwie zadeklamowac: cicho dzieci, cicho sza! na talerzu lezy wsza! a kto krzyknie ten ja zlyknie - raz, dwa, trzy! Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Dorotko, 29.01.10, 15:11 No ja nie mogę! Zadzwoniłam do dostawcy internetu i telefonu stacjonarnego, bo mi pada od kilku dni net i telefon. Na to pan mi mówi, że teraz jak nie jest padnięty, to on nie może mi pomóc. Mam zadzwonić w momencie jak bedzie padnięty, to może konkretniej coś będzie w stanie powiedzieć. Ja się pytam, jak ja mam dzwonić z telefonu który jest padnięty??? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorotko, 29.01.10, 15:20 mozesz zadzwonic z komorki:)))) a swoja droga tez tak pare razy mialam i pan z "hotlajnu" mi poradzil wyjac wtyczke z gniazdka (prad) i poczekac pare sekund. Najczesciej to u mnie pomaga. Sprobuj. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Dorotko, 29.01.10, 15:40 Mam zły zasięg w mieszkaniu. Ponadto, nie uśmiecha mi się wisieć na komórce pół godziny (bo tyle zajmuje aby wstukać wszystkie wymagane kody, plus odsłuchać debilne reklamy by się w końcu dobić do ludzkiej osoby), skoro przez telefon stacjonarny to połączenie do serwisu mam bezpłatne. Wiecie co, Blues mi przypomniał o wspaniałym serialu Brideshead Revisited. Wydłubałam go sobie z Youtube, i oglądam po dawałku! Cudowność boska! Kto oglądał, niech jeszcze raz obejrzy. Kto nie oglądał, niech obejrzy natychmiast! Ponadto prószy śnieżek, niebo jest znowu różowawo lawendowe, a ja mam wolne do poniedziałku!!! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorotko, 29.01.10, 15:44 gdzie to mozna obejrzec dorotko, chocby w kawalku, abym wiedziala o czym mowicie? Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Dorotko, 29.01.10, 15:49 Tu akurat oglądam kawałek jak Sebastian i Charles przybyli do Wenecji: www.youtube.com/watch?v=Nnc9aJ7hFp4&NR=1-- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dorotko, 29.01.10, 16:21 o rany, rany, ale mam pamiec! przeciez dopiero co rozmawialismy o tym filmie. Zobaczylab czy jest tez w wersji niemieckiej, sa rozne kawalki, ale niestety z tej nowszej adaptacji bez Jeromy I. I choc bardzo lubie Emme Thompson, no i widzialam toto, to jednak nie umywa sie do J.I. Ale przy okazji dowiedzialam sie, ze mozna na YT filmiki ogladac! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek RUDY 102 29.01.10, 16:23 odcinek sie przelal, a Ruda w Sajgonie:)) Odpowiedz Link