jutka1 28.02.10, 21:00 ... mam pomysł! Albo "Pomysłowy Dobromir" (niektórzy pamiętają tzw. żaluzje ;-) ) Zaraz będzie o czym ja tutaj. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Re: Szare na złote... 28.02.10, 21:10 Przypomniałam sobie dzisiaj po mailu, że para moich znajomych ma w szeroko pojętych okolicach Alicante dwie knajpy tajskie. On jest z Laosu, z granicy z Tajlandią. Kupuja właśnie wielki dom, gdzie bedą też osobne mieszkania do wynajęcia i wielka industrialna kuchnia obsługująca knajpy (tzn. przygotowywanie tych potraw, które moga byc zrione zawczasu). No to napisałam im maila z moim pomysłem: a gdybym tak przyjechała kiedyś na dwa tygodnie i popracowała w kuchni jako czeladnik? Dla nich darmowa para rąk do pracy, dla mnie nauka gotowania i przy okazji trochę słońca i sjest na plaży :-)))) Ciekawe co odpowiedzą :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szare na złote... 28.02.10, 22:50 Odpowiedź przyszła - kiedy chcę, mogę jechać. Jipppi. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Szare na złote... 01.03.10, 00:34 Oooooo, ja też chcę! Mogę warzywa szatkować czyco. Świetny pomysł, Pyt. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szare na złote... 01.03.10, 07:47 100K, jeśli gospodarze się zgodzą (nie widzę, czemu mieliby się nie zgodzić) - pojedziemy razem. Cieszę się. :-))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Szare na złote... 02.03.10, 12:24 Matkoboska, Pytko, pomysł jest boski. Ale ja się obawiam, że takiej na full pracy w przemysłowej kuchni to bym nie obrobiła fizycznie po prostu :( Kolega co tu u mnie pomieszkiwał na kanapie kilka lat temu, w desperacji się zatrudnił na zmywaku w knajpie wege. Na czworakach do domu przczołgiwał się. Z drugiej strony... Może coś takiego by było potrzebne właśnie? Urobić się po pachy i w poczuciu dobrze wykonanego obowiązku się zaczołgać z drinkiem na taras i gapić w morze? Pamiętam jedne warsztaty taneczno ruchowe, gdzie intensywne zajęcia były od 7 rano do 21 w nocy.Potem się do sauny lazło i przy kominku siedziało. Owszem, człowiek się zmęczony czuł, ale tak pozytywnie i miło. Nie do porównania z taką umęczoną zmułą biurowej pracy. Hm... No to spytaj się, Pyt. A kiedy to byś planowała? Myślałaś już? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szare na złote... 02.03.10, 14:09 Oj, nie wcześniej niż jesienią, ale najpewniej jakoś w maju za rok? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Szare na złote... 02.03.10, 14:17 Perfekt! Perfekt! Właśnie tak myślę, że wiosna przyszłego roku to by było to. Może do wtedy jaka tężyznę fizyczną się złapie (w co wątpię) i hiszpańskiego parę słów liźnie (w co też wątpię, bo na razie się z niemieckim borykam, ale to już bardziej jest likely)! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Szare na złote... 02.03.10, 14:35 No ale kobity, taka duza kuchnia to fabryka i w niczym nie przypomina robienie zarcia dla kilku osob. Ja tam tyz moge przyjechac ale czeladnikowac nie chcem jeno jesc, pic i siem byczyc choc baranem jestem... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szare na złote... 03.03.10, 16:10 No, na wyjazd coby "jeść, pić i siem byczyć", to chyba musisz inne wakacje zorganizować. Tam będzie praca i nauka - a i tak miejsce u znajomych jest tylko na 1-2 osoby, i Stokroć była pierwsza :-)))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Szare na złote... 04.03.10, 07:57 Byczyc to wlasciwie nie szczegolnie ale kuchnia, jak sama wiesz, mnie totalnie nie interesuje. A dla mnie jesli Hiszpania to polaczylam bym konie i flamenco wiec raczej Andaluzja mnie ciagnie. Odpowiedz Link
xurek Re: Szare na złote... 03.03.10, 14:30 dziewczyny, jak wy takie chetne do robt wszelkich to zapaszam do mnie :))). Niczego sie co prawda odemnie gotowac nie nauczycie, ale za to ilosc do gotowania wam sie zmniejszy, bo my przemyslu nie mamy :). Hotelu co prawda tez nie, ale dysponuje pokoikiem goscinnym, niedaleko jest jezioro i gorki a czasami nawet slonce swieci :))). Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szare na złote... 03.03.10, 15:58 Eeee, Xurze, dzięki! :-) Ale mój cel tej podróży to nauka kuchni laoskiej i tajskiej, więc chyba główne kryterium byłoby niespełnione. :-))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Szare na złote... 01.03.10, 01:30 Mniam, smakowity pomysl... przypomina mi to ze moja corka chcialaby byc wyslana na kurs robienia sushi. A moze poslac ja do naszej ulubionej knajpki sushi w sasiedniej dzielnicy? Zycze, zeby sie udalo - Jutka ze Stokrotka w tej samej kuchni, to bedzie dopiero goraco! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Re: Szare na złote... 01.03.10, 09:39 rewelacyjny pomysl, Jutka choc faktycznie ten zestaw Jutka+Dorota brzmi bardziej na pijanstwo i orgie niz na solidna prace:)))) Ja kiedys widzialam w TV reportaz o pewnej parze: on Francuz ona Niemka, rzucili solidny byt w Niemczech i przejeli gdzies w glebi Francji stara oberze gdzie proponuja ekskluzywny urlop . Wszystko robia sami, ona gotuje, dba o pokoje, on organizuje chyba polowania jeepem itd. Zamarzylam wtedy aby im zaproponowac swoja pomoc na conajmniej dwa miesiace, za wikt i opierunek. Bo byla mowa o tym, jak strasznie duzo pracy maja. Niestety, nie wiedzialam gdzie sie zglosic i jakos tak planu nie zrealizowalam. A szkoda: ten ich dom z kamienia w zupelnej "dziczy" marzy mi sie jeszcze dzisiaj.... Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Szare na złote... 03.03.10, 20:58 W Kawkowie przyjmują wolontariuszy. Jest tam cudnie-pięknie, ogromne domostwo z mnóstwem zakamarków stoi na ogromnej polanie w sosnowo cisowym lesie. Odbywają się tam superciekawe warsztaty, prowadzą sławy polskiej psychologii, Eichelberhger, Ewa Foley, Katarzyna Miller, przyjeżdża ciekawe międzynarodowe towarzystwo. Można zbierać maliny, poziomki, grzyby i laskowe orzechy. Nieopodal jest gospodarstwo Lawendowe Pole gdzie Lawendowa Joasia hoduje (guess what???) lawendę z której wyrabia poduszeczki, olejki i sok. Jest sauna, kominki dwa, hamaki wśród drzew, rowery i takie tam. Jedynym majnusem jest żelazista woda, która powoduje obstrukcje. Niektórzy (ja) cierpieli z tego powodu katusze, dopóki nie doszli że trzeba pić wodę butelkową i unikać zup. Hahaha. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Szare na złote... 03.03.10, 21:20 Do Kawkowa - nieeeee :) Dwa ostatnie lata z rzędu tam byłam, co innego teraz wymyśleć muszę. Jakoś lipiec/sierpień będę miała cały miesiąc wolnego. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Szare na złote... 04.03.10, 07:58 Szukaj cos ciekawego szukaj...i oby do koni blisko bylo ;) Odpowiedz Link