jutka1 26.05.10, 14:59 Przed chwilą otworzyłam nowe piedulum i mi GW zeżarła. :-/ Jeszcze raz otwieram i donoszę, że po dwóch dniach upałów 30 C jest zimno i pada deszcz. Reszta pod wieczór, jak do domu wrócę. Baj. :-) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 26.05.10, 15:32 Utonęło... Hahaha! Upały! Są gdzieś w Europie jakieś upały? Tutaj ziąb tragiczny, wczoraj było 6C, wyszłam w garniturku omamiona słońcem i zmarzłam. Kaloryfery grzeją na ful. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 26.05.10, 15:36 uprzejmie melduje: do wczoraj, godz.15-ta byl u nas upal! Tez dzisiaj omamiona wczorajszym upalem wyszlam za cienko ubrana:(((( nie wiem po co mam 2 termometry na balkonie.... Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 26.05.10, 23:00 Termometry służą do antykoncepcji, Ewcia. Wiem, ja też nie wiedziałam, ale jakiś upierdliwy portal spamuje moją skrzynkę mailową i o tym tam głównie wypisują. Plus o śluzie. Jeśli już musimy na tym wątku. Hahaha. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 00:19 Hmmm, u mnie też spamują. O śluzach nie-przeciwpowodziowych wolę na pod-wątku o powodziach. Hahaha. A teraz idę spać, twitter twitter :-))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 08:35 u mnie permanentnie spamuja pytajac, czy nie moge doprowadzic partnerki do orgazmu oraz pytajac czy nie chce srodka ktory mi penis usztywni na dluzszy czas. ale przestali juz proponowac przedluzenie tegoz o 5 cm:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 09:15 Ja sie skutecznie obronilam przed wciskaniem mi Viagry na skrzynke pocztowa, teraz bombarduja mi Skype´a spamem z propozyciami przedluzenia penisa ktorego nie posiadam. Czy ktos wie jak zablokowac spam na Skype? Poza tym, czuje sie lepiej, cala noc przespalam bez biegania do toalety, waga pokazuje dwa kilo mniej niz przedwczoraj, a ja jestem slaba jak... no nie wiem jak co. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 09:24 schudlas od biegania do toalety:))) Sport to zdrowie! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 10:23 Sabbie gratuluję serdecznie:-) Mario, jak mgłaś Ty piracie drogowy;-) Pirdoklecjo, ja też trzęsę się z zimna jak barani ogon i wbrew mojej zazwyczaj niebiańskiej cierpliwości pogodowej, mam dość jesiennej wiosny:-( jedydym pocieszeniem jest groszek szalejący po tarasie:-) Luizo, takich ludzi(jak ci od chorego królika) należy usunąc z otoczenia. Są niebezpieczni:-( Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 10:35 Fedoro, ja z reguly szanuje wszelkie znaki drogowe, ale czasami po prostu nie da sie zwolnic do 120 km/h w miejscu w ktorym stoi znak a za nim radar. Dobrze ze do 140 km/h wyhamowalam.... Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 12:03 Pirahna wczoraj rano opowiadajac babci o nadchodzacym koncercie szkolnym na fujarach (czyli fletach prostych :)). I wiesz babciu, ta Ruby to mnie tak wkurza. No bo ja chcialem grac to solo bo jestem najlepszy i nawet go umiem jedna reka i bez papieru a Ruby to nawet z papierem nie umie zagrac bez piszczenia. (tutaj chodzi o nuty).A teraz jeszcze spiewac chce. A ona to tak spiewa jak kot nadepniety na ogon. Jest po prostu banalna ! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 12:39 Widze ze "banalne" weszlo w staly slownik Piranii:)))) A ja jestem cholernie przeziebiona. Przywiozlam sobie grype baltycka (nazwa moja, zastrzezona). Dopuki to byl tylko suchy kaszel, to jeszcze nie narzekalam, ale teraz to juz gardlo od tego kaszlu boli, struny glosowe zdarte i chrypie, a kaszel coraz gorszy. Sytuacja poi prostu banalna:))) Bylam 2 godziny "w terenie", wiekszego wysilku nie dokonalam, a po powrocie do domu musialam przebrac i T-Shirt i stanik, bo byly przemoczone:((((( Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 27.05.10, 13:28 Hahaha, Pyt, polałam się po majtach. Chyba powinnam też na wątek powodziowy w takim razie, czyco? Koncert na fujarach wywołuje interesujące skojarzenia,podobne, jak ten fragment z Pana Tadeusza: "Wojski chwycił na taśmie przypięty. Swój róg bawoli, długi, centkowany, kręty. Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął" wywoływał w klasie chichoty i uwagi nie na miejscu, aż Pani zdegustowana zabroniła wybierać ten kawałek, kiedy mieliśmy się na pamięć nauczyć wybranego fragmentu. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
xurek Sabba - gratulacje 26.05.10, 16:01 tez gratuluje i zycze bezproblemowej ciazy i latwego porodu. Czy wiecie juz jakiej plci jest malenstwo? Cos sie dzieci ostatnio sypia: moja siostra ma polroczna coreczke, kuzynka jest w ciazy (tez ma rodzic we wrzesniu i tez sie wlasnie przeprowadza), chrzestna Piranhii powila koncem kwietnia coreczke. Jak to teraz pisze to widze, ze same baby sie rodza (kuzynka tez oczekuje coreczki). To wg. porzekadel ludowych znak na "pokoj" chyba ma byc... Odpowiedz Link
sabba Re: Sabba - gratulacje 27.05.10, 13:43 dzieki wszem i wobec:) ma byc ganz sicher chlopiec, ja tam nie wiem bo nigdy nic nie moge poznac na tych ekranikach z ruszajacym sie czyms. Jana sie rozplakala na ta wiesc bo chlopcy sa wg niej zli i brutalni. ale teraz juz chyba przyjela oppcje ze bycie starsza siostra nie jest zle....:) Odpowiedz Link
xurek Re: Sabba - gratulacje 27.05.10, 14:05 doskonale Jane rozumiem. Zostanie bowiem obdarowanym rodzenstwem plci przeciwnej jest straszna katastrofa :). Odpowiedz Link
fedorczyk4 Kasa 27.05.10, 14:29 Właśnie odwiedziłam jedno ze stołecznych centr handlowych. Zresztą to którego nie lubie najbardziej, a żadnego zbytnio nie lubię. Niestety to tam mój cholerny synuś oddał do prania garnitur i oczywiście nie zdążył odebrać przed szychtą. Maaaauuuuusiuuuu ukooochaaana.....Pojechałam, odebrałam. Płacę za parking, a tu w nie chce ode mnie pięciozłotówki, pomimo ze opłata 4.50. Po dłuzszej dopiero chwili baraniego znieruchomienia, zauważyłam na obu kasach maleńkie literki układajace sie w informację, ze z powodów technicznych monet 5 złotowych nie przyjmują. A u mnie inne nie występowały, na karcie płatniczej środków brak już od kilku dni i tylko samotny biały...tfu dwustozłotowy banknot w przegródce portfela dumnie tkwił jak nadzieja lepszego jutra. Trudno, w końcu automatowi powinno byc wszystko jedno z ilu wydaje. Wsadziłam dwie setki i okazało się że owszem jemu jest wszystko jedno z ilu, ale mnie nie jest wszystkojedno czym. Bydle wydało w pięciozłotówkach!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link
maria421 Re: Kasa 27.05.10, 14:40 Fedoro, to sie kwalifikuje jako scena do filmu Barei. Odpowiedz Link
xurek Re: Kasa 27.05.10, 14:53 no i zaloze sie, ze rozwiazalas bydleciu przyczyne techniczna i tera 5-zlotowki znow przyjmuje :):):):). Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kasa 27.05.10, 15:05 Myślę sobie, patrząc wstecz na własny życiorys, że może autor mojego zycia i autor scenariuszy Barei są tożsami? Kasie pewnie istotnie rozwiązało problem który za to mnie obciążył dość mocno. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 28.05.10, 08:28 moje przeziebienie rozwija sie coraz bardziej. Gardlo od kaszlu boli tak, jakbym miala otwarte rany. I co chwila albo oblewam sie potem, albo trzese sie z zimna. Chyba leczenie na wlasna reke zawiodlo tym razem. Moja lekarka na urlopie, trzeba poszukac zastepstwa:(((( Chce mi sie, jak psu orac.... Zebym choc schudla, jak Maryska:))))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 28.05.10, 11:21 No nieźle Fed. Wiadro na te piątki miałaś? Wór? Czyco? Ewa, przeziębienia współczuwam. Ale widać nie w jodzie był tu problem. Jakiś wirus Was żuł. Tutaj znowu zimno i pochmurno. Chociaż czerwiec za pasem. I w ogóle. TGIF. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 28.05.10, 13:06 dobrze ze wspomnialas o tgifie, Dorotko, bo Jutka najwyrazniej zapomniala i jeszcze by nie daj Boze poszla jutro orac! Odpowiedz Link
ewa553 ja sie tak nie bawie! 28.05.10, 19:25 od godzin czlowiek tu zaglada, pogadalby, wymienil jakies poglady albo co, a tu nic, cicho wszedzie, glucho wszedzie: co to bedzie? Co to bedzie?!? Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Wreszcie! 29.05.10, 01:02 Musze przyznac ze przeczytalam to z wielka radoscia. Szwedzi wprowadzili zakaz 1973 roku wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7950617,Senat_poparl_ustawe_o_przeciwdzialaniu_przemocy_w.html Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wreszcie! 29.05.10, 09:09 No bah! Ale też dupa się marszczy jak się czyta, że "kontrowersje wzbudził zapis o zakazie bicia dzieci". Jezusmaria. Kto i dlaczego może nie chcieć takiego zakazu? Jakiego rodzaju człowiek się bulwersuje takim zakazem? A poza tym. Wczoraj siedziałam na jakimś szkoleniu, potem poszłam do pracy, gdzie już mi groził Sajgon a la Pytka, bo mid-terms, i wniosek o płatność projektu, szefowa w rozjazdach, i aż mnie gełowa rozbolała na myśl o tym huku roboty. Na to mi zadzwonił pan co nie umiał wysłać e-maila i godzinę mi zjadł, więc olałam to wszystko i spędziłam resztę czasu dywagując teorie spiskowe z kolegą. I chu... HAHAHA. Dzisiaj dreptam na warsztat konstelacji Hellingera, a jutro jak pogoda będzie ładna na koncert do Łazienek. Bo już grywają od dwóch niedziel a ja z przyczyny ziąbu nie uczęściłam jeszcze. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 29.05.10, 09:58 A Tobie co sie stalo ze tak wczesnie? ;) Widzialam programy, debaty w TV o zakazie i gdy slyszalam to co mowili panowie poslowie i inni rzygac mi sie chcialo. Na dokladke to byly gleboko wierzace osoby brrrrr Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 29.05.10, 18:54 Zostalam wychowana bez bicia, bez zadnych kar cielesnych czy niecielesnych i tak samo wychowalam moja corke. Ale mam ciagle w pamieci fragment ze slawnej w latach 80tych ksiazki "My, dzieci z Dworca ZOO". Pamietacie? Autorka, Christiane F., postac autentyczna opisuje swoje narkomanskie zycie. Zaczela brac narkotyki majac 13 lat. W scenie o ktorej mowie 13-14 letnia Christiane jest z kolezanka, obie po zazyciu jakiegos swinstwa, spotykaja matke kolezanki ktora zdesperowana szuka jej po calej okolicy. Matka kolezanki wymierza swej corce siarczysty policzek, potem bierze ja za reke i ciagnie do domu. Co nastepuje w domu nie wiadomo, ale kolezanka znika na jakis czas po ktorym wraca "czysta". Christiane F. pisze ze ten siarczysty policzek uratowal jej kolezanke i zaluje ze ona sama nie zostala tak ostro potraktowana przez swoja matke. W obecnej sytuacji prawnej dziewczyna mialaby prawo zaskarzyc matke.... Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 29.05.10, 19:05 Ja tez znam matki ktore uratowaly swoje dzieci od narkotykow czy alkoholu i nie uzywaly siarczystych uderzen w twarz. I w ten jeden policzek ktory ta dziewczyna dostala tez specjalnie nie wierze. Przeciez sama piszesz ze znikla na pewien czas. Co sie w tym czasie dzialo? Sadzisz ze ja bito w tym czasie? Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 29.05.10, 19:21 Oczywiscie ze sam siarczysty policzek niczego nie rozwiazuje. Chodzi o to, ze w obecnej sytuacji prawnej 13-latka za taki siarczysty policzek wymierzony przez zdesperowna matke moze matke pozwac do sadu... W ksiazce nie ma nic na temat metod jakimi wyleczono dziecko z narkomanii. Przypomina mi sie jeszcze jeden przyklad o ktorym donosily kiedys tutejsze media. Chodzilo tez o uratowanie nastolatki od narkotykow. Jej ojciec, sycylijski imigrant, corke zwiazal, wsadzil do furgonetki i wywiozl na Sycylie. Po jakims czasie dziewczyna byla mu za to wdzieczna. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wreszcie! 29.05.10, 19:34 Po pierwsze, te opowieści o wdzięczności za bicie, i laniu które ratuje dziecko od stoczenia się w bagno to są klechdy i legendy takie same jak o ofiarach czerpiących przyjemność z gwałtu i się o ten gwałt proszących. Bzdety. Po drugie, jeśli założymy, iż coś takiego ma miejsce, to należy sobie zadać pytanie co się dzieje w takim domu, że dzieciak się staje narkomanem. Chyba w takim domu nie jest różowo. Po trzecie, istnieje wiele sposobów okazywania autorytetu rodzicielskiego, innych niż bicie po twarzy i związywanie sznurkiem. Po czwarte, "wdzięczność" wyrażana przez ofiary bicia, należy do symptomów patologii rodzinnej, coś jak syndrom sztokholmski. W zwiazku z tym nie stanowi argumentu "za" biciem. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 29.05.10, 22:47 Dorota, wybacz, ale piszesz spod szablonu. Nie masz pojecia jak szybko dojrzewajace dziecko moze sie wymsknac rodzicom. Wystarczy jedna niewlasciwa osoba ktore pociagnie dzieciaka we wlasna orbite. Dzieciaka ktore jest w wieku buntu wobec wszystkiego, uwaza rodzicow za glupich, staromodnych i szuka wlasnej drogi, wlasnych wzorcow. Ja mialam szczescie ze moje corka sie nam nie wymsknela. Ale gdyby tak sie stalo? Gdybym to ja musiala biegac za nia po okolicy? Gdybym ja spotkala nacpana? Czy nie spoliczkowalabym jej i nie zaciagnela sila do domu? Nie wiem! Ale nie wykluczam tego. Czy zeby uratowac dziecko od stoczenia sie w narkotykowa przepasc nie wywiozlabym jej sila jak najdalej od jej narkotykowego towarzystwa? Nie wiem! Ale nie wykluczam tego. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 29.05.10, 22:54 Mialas szczescie? Ja mam dwojke i zaden z nich nie cpa, ale nie twierdze ze mialam szczescie. Oczywiscie jestem szczesliwa z tego powodu ale uwazam ze ja sie do trgo przyczynilam ze nie cpaja. Moze bys udezyla ale nie sadze. Uwazam ze jesli powiodlo sie uderzeniem w twarz czy zwiazaniem sznurkiem to powiodlo by sie innymi metodami tym bardziej. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 29.05.10, 23:41 Ja tez uwazam sie sie przyczynilam do tego ze moja corka nie popadla w zadne problemy. Ale nasza, rodzicow robota, to nigdy nie jest 100% wychowania dziecka, duzy procent wychowania zajmuje szkola i otoczenie. Owszem, mozna zadbac o dobra szkole, o dobre otoczenie, ale nigdy stuprocentowej gwarancji ze sie nie wymsknie nie ma. Nie nalezy uogolniac ze za wszystko sa zawsze odpowiedzialni tylko rodzice. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 29.05.10, 22:48 Podpisuje sie pod tym co pierdiklecja rzecze i napisalabym sama wiele kazan gdyby mi sie chcialo...ale nie chce mi sie. Ciesze sie i mam nadzieje ze to przejdzie w nastepnych instancjach a moze nastepne pokolenia Polakow beda spokojniejsze ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 29.05.10, 23:52 Jasne, najlatwiej wyglaszac kazania, szczegolnie jak juz sie wychowanie dzieci ma za soba... To ze bicie nie jest metoda wychowawcza nie podlega dyskusji. Ale czasem rodzice ktorzy nigdy przenigdy nie daliby nawet klapsa dzieciom, wyrzadzaja im o wiele wieksza krzywde poprzez chlod emocjonalny, brak zainteresowania, psychiczny terror. Brak uczucia, duchowa bieda panujaca w rodzinie dokonuja wiekszych spustoszen niz klaps na pupe. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wreszcie! 30.05.10, 07:25 Podoba mi sie, ze prawo stanowi, iz walenie po mordzie jest przestepstwem. Nawet jesli to reka mamy/taty/wuja/babci wali. Odruchowi oponenci hojnie moga czerpac z wora anekdot ekstremalnych (jak slynne "panele smierci" pani Palin, badz powyzsza anektoda marii o matce ratujacej corke z rynsztoka jednym celnym ciosem w szczeke). Ja wole jednak prawo te ciosy zakazujace. I wole ufac, ze owa maryjna matka uciekajaca sie do ekstremum, by ratowac corke z sytuacji ekstremalnej wybroni sie pozniej przed sadem, niz dac glejt na walenie corki/syna/wnuczki po mordzie w celach edukacyjnych, badz zupelnie innych. Dziekuje za uwage. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 30.05.10, 10:30 Chris, ja uwazam ze matka ktora w tak ekstremalnej sytuacji wymierza corce-nastolatce policzek nie powinna wcale stawac przed sadem, tzn. ze ewentualna skarga powinna byc odrzucona. Ja tez uwazam ze prawo ktore zobowiazuje lekarza czy nauczyciela czy kogokolwiek postronnego do zgloszenia policji faktu bicia dzieci jest absolutnie sluszne. Zastanawiam sie tylko nad sytuacjami w ktorych np. synek-nastolatek demoluje mieszkanie a jedyne co ojciec moze wtedy zrobic to wezwac policje ktora synka-nastolatka wyprowadzi z domu. Sila i w kajdankach, bez pytania czy synek-nastolatek sie na zalozenie takowych godzi.... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wreszcie! 30.05.10, 10:42 wiem ze moj glos w Waszej rozmowie absolutnie sie nie liczy, bo przeciez nie urodzilam/nie wychowalam itd. Ale czytam i czytam i mysle o roznych dzieciach/mlodziezy z czasow moich pierwszych krokow w zyciu zawodowym: zaczynalam zycie zawodowe od pracy najpierw w schronisku dla nieletnich przestepcow a potem w poradni psychologicznej. I wiem - z doswiadczenia innych (a to sie tez liczy), jak czesto w domach naprawde na poziomie, gdzie rodzice dokladali wszelkich staran aby wychowac czlowieka, gdzie srodowisko bylo wzorowe itd., jak czesto tam wlasnie zdarzaly sie przypadki ze mlody czlowiek schodzil na manowce, pociagniety albo zlym przyklöadem, zlym towarzystwem, czy tez "tylko" checia sprobowania czegos innego. A nie byly to jeszcze czasy narkotykow. To oczywiscie byly wyjatki w masie innych przypadkow, ktore spowodowane byly czy zlym brakiem wychowania czy tymi wszystkimi czynnikami o ktorych wiemy. Tak wiec odpowiednie wychowanie jest naturalnie najkwazniejsze, ale i ono nie gwarantuje, ze sie bedzie mialo dziecko, ktoremu nie trzeba w odpowiednim momencie przylozyc. Jestem przeciwna biciu, ale z drugiej strony pelna zrozumienia dla rodzica, ktoremu z bezsilnosci osunie sie reka... Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 30.05.10, 13:05 Ewa, Twoj glos jak najbardziej sie liczy, bo nawet jak sie nie wychowalo wlasnych dzieci, to przeciez kazdy z nas byl wychowany przez wlasnych rodzicow i stad wlasne doswiadczenie ma. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wreszcie! 30.05.10, 13:26 ja tez uwazam Mario, ze moj glos sie liczy:))) chcialöam tylko uprzedzic nastepujacy w takich wypadkach atak:)))) Ale nie uwazam, abysmy mialy czerpac jedynie z doswiadczen z wlasnego zycia matki/corki. Bo to malo, to pojedyncze wypadki. Jednak zyjemy dosc dlugo aby korzystac rowniez z doswiadczen innych, opisanych w literaturze, prasie, filmach i...po prostu w zyciu. Obserwujemy, wyciagamy wnioski i juz wiemy, ze nie ma regul, ze "nie ma sprawiedliwosci" jak mawia moja znajoma, ktora wychowla dwojke dzieci i jej cudowne dziecko doczekalo sie okropnych potomkow, a to gorsze dziecko ma potomsto aniolow:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 30.05.10, 13:45 Dlatego wlasnie, Ewa, ja pisze ze ja mialam szczescie ze sie moja corka w zadne problemy nie wpakowala i nie chce osadzac rodzicow ktorzy w desperacji wymierzyli wlasnemu dziecku policzek. Wiecej- ja bardziej rozumiem takich rodzicow ktorzy dla ratowania dziecka cos robia, nawet jezeli przy tym popelniaja bledy , niz rodzicow ktorzy nie robia nic. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 30.05.10, 17:02 Widzisz, akurat rozmowa nie byla co robic czy nie robic gdy dzieci maja problemy z narkotykami lecz o ustawie ktora zakazuje przemocy w rodzinie. Oczywiscie ze jest jakis tam procent dzieci, mlodziezy ktorzy wpadaja w tarapaty mimo ze w domu mieli dosc normalne warunki lecz...takich jest dosc maly procent. Z boku wydawac moze sie ze wszystko w rodzinie ok a jak zajrzec do srodka to wychodzi wiele negatywnych rzeczy. Jest tak ze wiekszosc mlodziezy ktora wpada w tarapaty to mlodziez ktora nie miala "normalnych" warunkow w domu, niestety. Wielu przeciwnikow tej ustawy twierdzi jak Ty "jeden klaps nikomu nie zaszkodzi" albo " ja dostawalem w dupe i nie zeszlem na zla strone". Jesli jest karalne znecanie sie nad zwierzetami to chyba tym bardziej powinno byc nad dziecmi czy innymi czlonkami rodziny... Nie kupuje Twojego myslenia o klapsie...gdybym miala tak mysle to moj mlodszy by musial dostrawac klapsy 10 razy dziennie gdy byl maly. Nikomu sie nic nie stalo zeby nauczyl sie wychowywanie dzici bez klapsow, wrecz przeciwnie, to uczy moze asertywnosci i rozwiazywanie konfliktow z innymi tez. Jesli Szwedzi sie tego nauczyli to inni moga tez. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 30.05.10, 17:41 Ja nie mowie ze taki klaps na pupe to jest metoda wychowawcza, ale tez sprzeciwiam sie uznawaniu go za przestepstwo o ktorym nalezy powiadomic policje. Kiedys bylam swiadkiem takiej sytuacji- siedze w kawiarni, przy stoliku obok siedza trzy mlode, zadbane kobiety, jedna z malym , moze poltorarocznym dzieckiem ktore sie nudzi i oczywiscie przeszkadza. Matka je najpierw ignoruje a potem odpycha mowiac "nie pozwole ci zepsuc mojego popoludnia"... Dziecko bylo jeszcze za male zeby zrozumiec, ale kiedys bedzie rozumialo ze to ono psuje matce jej popoludnia... To chyba bardziej boli niz klaps, ale nie jest karalne. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 30.05.10, 18:24 No chwilunia, to uwazasz ze powinna dac temu dziecku klapsa? A co by to pomoglo oprocz tego ze dzieciak by plakac zaczal? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wreszcie! 30.05.10, 20:55 Na temat klapsów nie mam jasnego zdania. Nim sie moje porodziły, to klaps wydawał mi sie zbrodnią. Potem kilkakrotnie wlepiłam, ale wcale nie uważam że to było najlepsze, albo jedyne wyjście. Młodsza dwójka dostała może ze trzy klapsy (nie lania, klapsy)do podziału. Starszy oberwał kilkakrotnie ostro. On twierdzi że nie pamięta (Wnucze, czyli jego synek, nie wie co to bicie, za to znakomicie wie co to jest dyscyplina bez przemocy). Natomiast ja świetnie pamiętam i gdybym mogła zmienić w ten sposób przeszłość, to codziennie dawałabym sobie po razie przed lustrem:-( Co do jesiennej wiosny, to też mam tego dooosyyyć, po uszy!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 31.05.10, 08:34 Ja uwazam, Fedoro, ze jest klaps i klaps. Czyli ze miedzy klapsem wymierzonym matczyna reka na spodnie a klapsami na gola pupe wymierzonymi wielka lapa murarza jest kolosalna roznica, bo to drugie to nie sa klapsy tylko zwykle, paskudne bicie, a poza tym nie jest to zadne dzialanie w afekcie tylko bezsensowne wymierzanie kary cielesnej. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 31.05.10, 08:22 kielbie_we_lbie_30 napisała: > No chwilunia, to uwazasz ze powinna dac temu dziecku klapsa? > A co by to pomoglo oprocz tego ze dzieciak by plakac zaczal? > Nie wiem co Ci dalo podstawy do wyciagania takich wnioskow. Moze przeczytaj jeszcze raz moj wpis to zrozumiesz o co mi chodzi. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wreszcie! 30.05.10, 13:29 maria421 napisała: > To ze bicie nie jest metoda wychowawcza nie podlega dyskusji. Ale czasem rodzic > e > ktorzy nigdy przenigdy nie daliby nawet klapsa dzieciom, wyrzadzaja im o wiele > wieksza krzywde poprzez chlod emocjonalny, brak zainteresowania, psychiczny ter > ror. > Brak uczucia, duchowa bieda panujaca w rodzinie dokonuja wiekszych spustoszen > niz klaps na pupe. Z tym sie totalnie zgadzam i ustawa ktora teraz przeszla w pierwotnej wersji rowniez zawierala zakaz stosowania przemocy psychicznej. Niestety to nie przeszlo. Prawda ze moze jeden klaps nie czyni wielkiej krzywdy ale jak wszyscy wiedza od pierwszego klapsa sie zaczyna...potem drugi, trzeci itd Uwazam ze jesli jeden klaps ma w czyms pomoc to sie i obedzie bez tego klapsa. Klapsy nie wychowuja a jedynie zakodowuja w dziecku strach przed klapsem i dziecko moze bedzie sluchac ale nie dlatego ze rozumie ze zle zrobilo ale ze bedzie bolalo. W ciagu moich 27 lat w Szwecji gdzie nie wolno dac nawet klapsa nie slyszalam nigdy zeby jakies dziecko, jakis nastolatek oskazrzyl rodzica o klapsa. Wiec wole zeby bylo tak jak chris pisal, aby ew. prokurator zadecydowal czy isc dalej z oskarzeniem o klapsa czy nie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wreszcie! 30.05.10, 13:39 Klaps na pupe dziala tylko na male dzieci i tylko jezeli jest to natychmiastowa reakcja na akcje dziecka (np. dziecko naraza sie na niebezpieczenstwo bo wyrywa sie matce i wybiega na jezdnie), w momencie kiedy z dzieckiem mozna zaczac normalnie rozmawiac, klaps traci wszelki sens. Odpowiedz Link
blues28 Jeszcze o ustawie 01.06.10, 09:29 Widze, ze dyskusja zdryfowala w strone klapsa. A przeciez chyba nie o to chodzi. Moim zdaniem ustawa jest niezbedna, bo cyfra przemocy jest zastraszajaca i na dodatek uzycie sily, bicie zastepuja argumenty tego silniejszego i to we wszystkich warstwach spolecznych. Nie tylko w tzw patologii. I nie jest to niestety, sporadyczne :-( Ot, chocby tutaj, z dzisejszej Gazety, pare cyfr, moim zdaniem mocno zanizonych: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7959429,_Dziennik_Polski___Smutne_i_samotne_dziecinstwo_Polakow.html Ja chcialabym jednakze o czyms innym. Czy ktos zna mechanizm dzialania ustawy? Jak to jest ujete w propozycji? Nie mialam (i nie mam) czasu wglebic sie wiec nie wiem. Z tego co widzialam przed poprawka, bodajze na poczatku maja, to mechanizm dzialania mial powazne luki i dawal calkowita wolnosc urzednikom. Bez glebszej weryfikacji i sprawdzania. A to wydaje mi sie niebezpieczne. Po pierwsze, bo nie mam (wystarczajacego) zaufania do urzedników (sa wyszkoleni i przygotowani psychologicznie?) i po drugie dawalo to pole do popisu zawisciom, szeptankom, donosom i podkladaniu swin. I nie chodzi mi o matke dajaca klapsa! Ale, jako przyklad: wiele (obawiam sie, ze wiekszosc) par rozstaje sie w gniewie, nienawisci i checi odwetu. Ilez to roboty doniesc na wrednego/na ex ze pederasta i napastuje dzieci albo ze matka przemocowa? To z pederastia juz obecnie jest modne i jest znakomitym sposobem dokopania i pograzenia czlowieka. Bo z mniejszym dzieckiem, zestresowanym rozwodem udowodnic niewinnosc nielatwo, a i srodowisko natychmiast radosnie podniesie temat, bo “nie ma dymu bez ognia” i “cos w tym musi byc”. No i ten problem, ze to oskarzony/a udowadnia niewinnosc a nie na odwrót ;-( Zatem jestem jak najbardziej za wprowadzeniem w zycie ustawy, ale z dokladna weryfikacja informacji i donosów. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jeszcze o ustawie 01.06.10, 20:16 Bluesie, nie czytalam tekstu ustawy, ale- tak czy inaczej , nikogo nie mozna skazac bez dowodow lub bardzo powaznych poszlak. Tak wiec, jezeli kobieta dopiero przy rozwodzie wyskoczy z tym ze jej maz dzieci bije, to musi to udowodnic, sama sie przy tym narazajac na zarzut wspoluczestnictwa czy krycia faktu ze maz bil dzieci. Falszywy zarzut wykorzystywania seksualnego jest instrumentem uzywanym tak przez zony w momencie rozwodu, jak i przez matki chcace sie zemscic na nauczycielu za dwoje na swiadectwie czy tez z roznych innych przyczyn. Jest to karygodne, ale niestety, najlepsza ustawa nie bedzie w stanie zapobiec takim sytuacjom. Odpowiedz Link
jutka1 TGIS :-))) 29.05.10, 08:45 Wczoraj nie mogłam zrobić TGIF, no to robię TGIS. :-))) Wczoraj harowałam, a po robocie odbywałam wieczór rosyjskojęzyczny ze starym znajomym, wizytującym z Moskwy. Trzeba było obgadać ostatnie dwa lata, od kiedy się widzieliśmy ostatni raz. :-) Dzisiaj idę zdać klucze od starego mieszkania. Hm. Trza jakąś odpowiednią mentalną szufladkę znaleźć na wspomnienia, i te dobre, i te mniej dobre. Tak czy siak, jeden etap życia zamykam dzisiaj. I otwieram (się na) następny. Jakcza. :-) No i tyle pierduł sobotnich. Miłego weekendu. :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: TGIS :-))) 29.05.10, 10:02 A ja za niedluge jade pobrykac a potem musze zaczac przygotowywac sie na wizyte dziecka z dziewczyna. Przylatuja bo mlodszy ma zakonczenie szkoly sredniej w piatek. I drugi fizyk mi sie szykuje bo mlody od jesieni chce to studiowac wlasnie. Odpowiedz Link
kan_z_oz szwendaczka 29.05.10, 12:28 sie Nam wlaczyla, wiec pojechalismy sie poszwendac po Australii. Znalezlismy miejsce; 20C w zimie, 26C latem, 20km od oceanu ale w gorach i lesie tropikalnym. No i teraz cwiczenia - jak to przelozyc na rzeczywistosc??? hahah Kan Odpowiedz Link
amaroola czy to (nie)daj Boze w polnocnym queensland jast? 30.05.10, 07:05 bo jesli tak to moge podrucic pare pomyslow no i wogole nie moge sobie wyobrazic ze nie jet to Atherton Tableleand ;)) - najlepsze miejsce w Australii!! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: czy to (nie)daj Boze w polnocnym queensland j 31.05.10, 14:30 amaroola napisała: > bo jesli tak to moge podrucic pare pomyslow > > > no i wogole nie moge sobie wyobrazic ze nie jet to Atherton > Tableleand ;)) - najlepsze miejsce w Australii!! ODP: Mialam na mysli tylko okolice w Hinterland wokol Brisbane/Noosa. Interesowalo Nas pare godzin od lotniska miedzynarodowego, godzine od lokalnego. Ale, nie mam pojecia o Atherton Land - gdzie to jest??? Serio - nie wiem. Kan Odpowiedz Link
amaroola Re: czy to (nie)daj Boze w polnocnym queensland j 05.06.10, 12:29 > ODP: Mialam na mysli tylko okolice w Hinterland wokol Brisbane/Noosa. > Interesowalo Nas pare godzin od lotniska miedzynarodowego, godzine > od lokalnego. > > Ale, nie mam pojecia o Atherton Land - gdzie to jest??? > Serio - nie wiem. > > Kan Atherton Tableland to okolice Cairns - ok 20 minut od miedzynarodowego lotniska w Cairns rafa koralowa, Port Douglas ( playgrounds of the rich ;) m.in Clinta (Eastwooda) i Clintona (prezydenta))), obrazki takie troche szwajcarskie, trzcina cukrowa i plantacje mango wole to od Brisbane, ale ja taka troche 'outbackowa" jestem no i TEN otback mi odpowiada, bo ma wszystko, co ma Brisbane... no moze oprocz IKEI ;)) za to jest duzo wloskich i innych farmerow, i chleb zytni na zakwasie, ktorego w Brisbane niet Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela rozpakowująca - raport 30.05.10, 15:35 Powoli, powoli, krok za krokiem... Dzisiaj na tapecie kompakty, DVD i książki. Raportuję: - odkurzyłam (każdą z osobna) i rozlokowałam (kategoriami - alfabetycznie mi się nie chciało) kilkaset kompaktów. Przy okazji odkryłam różne zapomniane i dawno niesłuchane, kilka zagubionych, kilka wspomnieniowych, jak taka natentuprzykład pierwsza Joss Stone, ehem; - ibid. z DVD; - książki kucharskie rozlokowałam w kuchni; - telefon i piloty wyczyściłam; - zjadłam późny lunch (chleb pełnoziarnisty z pestkami dyni + cream cheese + pomidor + szczypiorek), a teraz chyba z tego wymęczenia zrobię sobie sjestę. :-))) Tyle pierduł niedzielnych. :-) Odpowiedz Link
maria421 Gdzie jest wiosna? 30.05.10, 18:04 Od rana dzisiaj co godzine leje. Mam juz tego dooooosyyyyc :( Odpowiedz Link
ewa553 kurdemol! 31.05.10, 09:59 trawa w ogrodzie do pasa, a ja znowu nie moge skosic: cala noc lalo jak z cebra:((((( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: kurdemol! 31.05.10, 10:28 Na moim tarasie też;-)Jedyna pociecha, to groszek dopoaszczowy. Plony zapowiadaja się obfite:-) Le Męża wczoraj "natchło" i wbrew moim protestom złożył tarasową leżankę. Teraz moknie i wygląda ponuro. Leżanka, nie le Mąż. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: kurdemol! 31.05.10, 15:12 Dołączę się do chóru wobec tego, LEJE LEJE LEJE! Wczoraj jakimś cudem mi się koncert w Łazienkach udało zaliczyć, w drodze powrotnej mnie już zmoczyło do nitki. Od rana leje. Teraz co prawda słońce świeci, ale nie wierzę mu! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
chris-joe Re: kurdemol! 31.05.10, 21:25 U nas wbrew przeciwnie- nieustanne upaly i susza. W wielu municipalities zakaz podlewania i napelniania basenow. Plona okoliczne lasy, dzis rano miasto zaslane dymem, wonno jak na biwaku z pieczonym kartoflem. Astmatykow i podobnych media zapedzaja do zabarykadowanych piwnic. Jutro wreszcie maja nadejsc burze. Odpowiedz Link
roseanne Re: kurdemol! 31.05.10, 21:40 cos w tym jest, rano zaczelam dzien od obgladniecia kazdego gniazdka elektr. potem wlaczylam radio i wysluchalam wyjasninenia czemu mnie oczy szczypia i czemu kaszle zastanawialam sie nawet czy nei zostac w domu z tej okazji, ale jakos przezylam, z pompka w kieszeni Odpowiedz Link
chris-joe Re: kurdemol! 31.05.10, 22:18 Pelna powaga, ewka, jak bumcykcyk. Powyzsza Montrealka zaswiadcza. I to: www.cbc.ca/canada/montreal/story/2010/05/31/quebec-forest-fires.html Odpowiedz Link
chris-joe Re: kurdemol! 31.05.10, 22:27 No, dobra, tylko z tym zapedzaniem do piwnicy obrazowo przesadzilem... radza siedziec w chalupie, pozamykac okna, wlaczyc klime. Teraz, po poludniu, nie czuje juz zapachu. Odpowiedz Link
blues28 Gwoli informacji... 01.06.10, 07:26 ... nie tylko Montreal ma upaly. U mnie, od chyba 10 dni juz spiekota typowo letnia; dzisiejsza noc zatrzymala sie na 24 stopniach, w dzien 35 w cieniu. Klima, niestety juz pracuje bo inaczej sie nie da. I ani chmurki ani spadku temperatury nie spodziewamy sie do konca tygodnia. Odpowiedz Link
blues28 Wtorek w spiekocie 01.06.10, 09:34 Pogode omówilam powyzej i mocno sie obawiam, ze tzw “bez zmian” bedzie juz do konca wrzesnia. A jak sie zaprze to i do polowy pazdziernika. Z niemilosierna eskalacja w lipcu i sierpniu. No, ale mnie tu nie bedzie:-) Moje miasto wrze wydarzeniami kulturalnymi. Mamy Ferie Ksiazek w parku Retiro. Bylam w niedziele, tlumy nieprzebrane, co mnie cieszy, bo jednak mimo kryzysu ludzie ksiazki kupuja. I, mysle, ze je czytaja. Sa zaproszone moje dwie ulubione autorki: Donna Leon i Camila Läckberg. Beda podpisywac swoje dziela. Wolalabym osobiscie spotkanie autorskie, bo nie naleze do lowców autografów, a rozmowa z pisarzem moze byc bardzo ciekawa. Poza tym mamy Festiwal Filmów Niemieckich i juz sobie zanotowalam odswiezenie “Blaszanego Bebenka” i “Nanga Pabrat” – póldokumentalny film o zdobyciu Nanga Pabrat przez Reinholda Messnera. Prado zas otwiera retrospektywe Turnera, mistrza pejzazu, i geniuszy na których sie wzorowal (Rembrant, Tycjan). Chcialabym sie zalapac przed wyjazdem. Poza tym pospiech i gonitwa bo znikne na trzy miesiace :-) Wizyta w potencjalnym domu rozczarowala mnie. Moje mieszkanie jest duzo ladniejsze i ma dusze:-) Dom, niestety nie! Zawsze jak sie przeprowadzalam musialam poczuc ten feeling, ze to jest to! Tym razem tego absolutnie nie bylo. Ogród tez mikry. Znaczy, oferta wygladala pieknie a w praniu okazala sie mniej niz taka sobie. Zatem moje marzenie o wyjsciu boso na trawnik na razie sie nie zisci. Poza tym dojazd w ta i z powrotem z i do Madrytu jest trudny, bo kilkakrotnie w ciagu dnia powstaja korki. A ja nalykalam sie korków po kokarde dojezdzajac do pracy. Same zas miasteczko (wielkosci np Malborka) wielce urodziwe i przygotowane na zycie. Jest i teatr z prawdziwego zadrzenia, konserwatorium z sala koncertowa, przybytki sportowe jak baseny, korty tenisowe, silownie, olbrzymi park i mase knajp, restauracji, kawiarni, a nawet kilka centr handlowych. Znaczy mozna dobrze zyc, ale jak chcesz wychynac nosem do Madrytu, to licz na stanie w korkach. Czyli nie! No to milego dnia wszystkim! A ja zanurzam sie w upal. Chetnie bym komus podeslala polowe mojego slonca :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 01.06.10, 10:06 myslalam ze robisz jaja, chrisie, bo jeszcze niedawno narzekales na to, ze wiosna omija was duzym lukiem:)))) tymczasem u Was faktycznie upaly, a u nas...nie daj Boze! Plakac sie chce. Moj biedny ogrod, wolalby juz byc pewnie podsuszony. Bluesie, zazdraszczam zy<cia kulturalnego! Ja i tutaj moglabym si9e zaplakac, ale tak to jest jak sie mieszka na prowincji kulturalnej. Czytam stale zapowiedzi tego co sie dzieje w Berlinie i zgrzytam zebami. Musze we wrzesniu gdzies skoczyc sie odchamic, napatrzyc na piekno malarstwa, odetchnac kultura. Tak mi cos mowi, ze Rzym bedzie, dawno tam nie bylam:)))) Otwarto - jak wczoraj czytalam - nowe muzeum sztuki 21-wiecznej. Juz sam budynek jest podobno dzielem samym w sobie. Szkoda, ze nie ma tu Lucji. Mowie to powaznie. Tak jak mnie przygotowalam na wspolczesnosc madrycka (Caixa Forum), chcialabym uslyszec jej opinie o tym nowym muzeum w Rzymie. Moze sie odezwie? Odpowiedz Link
xurek Szwajc rules as usual :) 01.06.10, 17:57 pogoda zmienna umiarkowana, przewaznie sloneczna, od czasu do czasu rzesisty deszcz, cieplo ale nie parno, krotko mowiac jest tak jak trza :). Ale prawie caly maj byl tak "skokowy", ze prawie non stop mialam migrene. Mam teraza nowe biuro i jak spojrze nieco "skosem" to widze gore Pilatus i nasze jezioro. Bardzo ladne :). Roze w moim ogrodzie kwitna jak szalone, rododendrony i bez "dokwitaja", jasmin ma olbrzymie paki i lada chwila wybuchnie ogromem pachnacego kwiecia wiec jest po prostu bosko siedzac na tarasie i raczac sie lemoniada, co robic bede od czwartku do niedzieli, bo czwartek u nas wolny a ja w piatki (ja sie uda) nie pracuje. Odpowiedz Link
xurek Sprawozdanie z koncertu na fujarze 01.06.10, 18:32 Wiec koncert odbyl sie w zeszly piatek, zjawilismy sie rodzinnie czyli z babcia, co Piranha nie omieszkal oznajmic wszystkim siedzacym i czekajacym na swoja kolej dzieciom przeszkadzajac tym samym tym grajacym. Skutkiem ubocznym bylo, ze Nikita sie rozryczal, bo jego rodzice nie przyszli a Pirahna mu o tym przypomniala. Gral szlochajac a fujara sie dostosowala wydajac taki dziwny zgrzytojek, kiedy wciagal przez nia powietrze miast w nia dmuchac. Jak przyszla kolej na grupe Piranhi ow wskoczyl pedem na scene i zajal miejsce przy srodkowym pulpicie rozcapierzajac lokcie na boki. Ruby (solystka) zaczela na niego syczec ze to jej pulpit a on jest tylko „background“ wiec ma isc do tylu. Piranha ja zignorowal, Ruby zaczela go popychac (ale wazy i mierzy mnw. polowe gabarytow Piranhii) co skonczylo sie tym, ze pulpit zlecial ze sceny na glowe innej dziewczynki, ktora zaczela ryczec, ze musi do pielegniarki gdyz jest „powaznie zraniona“ (to cytat ). Pan nauczyciel zainterweniowal mowiac do Piranhi i Ruby, ze na scenie jest wystrarczajaco miejsca dla obojga, na co Ruby zaczela wrzeszczec, ze ona jest solistka a Pirahna zaczal sie teatralnie smiac powtarzajac porownanie do kota nadepnietego na ogon. W koncu nauczyciel ich uciszyl i zaczeli grac. Piraha rzeczywiscie zademonstrowal, ze przy odrobinie wygibasow fujare obsluzyc da sie jedna reka, co przynioslo mu szmer uznania z rzedow zajetych przez maloletnia plec meska. Przez pierwsze dwie wstawki solowe Piranha wytrzymal i nie gral, patrzyl za to na Ruby wzrokiem i z mina tak pelna zlosci, ze mnie sie Bazyliszek przypomnial. Przy trzeciej wstawce jednak nie wytrzymal i zaczal grac razem z solystka, ktora zrobila sie purpurowa i grajac rownoczesnie usilowala wyrwac Pirahnii jego fujare, co doprowadzilo do zgrzytow przerazliwych, gdyz Ruby nie posiadla umiejetnosci jednorecznej obslugi fleta. Zmiana sola w duet doprowadzila do tego, ze meska czesc „backgroundu“ wprawila fujary w ruch a zenska usilowala doprowadzic utwor do pierwotnego porzadku wyrywajac chlopakom flety. Nauczyciel, ktory akompaniowal na pianinie i nie mogl z tego powodu interweniowac usilowal sprawe zatuszowac grajac coraz glosniej, co dokopalo Ruby do reszty, gdyz nie mogla sie przebic przez fortepian i backgroundy, wiec rzucial fujara w tlum, rozbeczala sie, zeskoczyla ze sceny i pobiegla do swojej mamy. Wbrew oczekiwaniom dalszego ciagu afery nie bylo, bo na scene natychmiast weszla nastepna grupa artystow. I nie myslcie, ze w innych grupach nie bylo nic nadzwyczajnego – jeden pobil nawet Piranhe grajac i robiac rownoczesnie na ziemi „spin“ z breakdance na plecach. Piranha pogratulowal mu oczywiscie po wystepie mowiac, ze nastepnom razom to on sprobuje salto…. PS: a utwor "old Mc.Donald", grany przez co druga grupe sni mi sie do dzisiaj :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sprawozdanie z koncertu na fujarze 01.06.10, 18:39 ale fajnie bylo! Na drugi raz prosze o zaproszenie na koncert! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sprawozdanie z koncertu na fujarze 01.06.10, 23:03 To sie ciesze, ze nie jestem Ruby, ani niczyja mamusia i wogole, ze pociech nie mam. Jednak na taki koncert, jak ewka, zdecydowanie bym sie wybral :))) Zas Old MacDonald od samego wzmiankowania juz mi czerep zaanszlusowal... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 02.06.10, 06:53 Napisałam długi post i mi zeżarło. QRV. Donoszę tylko, że mam Sajgon nad Sajgonami, i nie wiem, kiedy będę mieć chwilę czasu czy energii coby cokolwiek napisać. BR\ Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 02.06.10, 08:28 No tak... cieszyla sie Jutka na Paryz, a wyladowala w Sajgonie. Dzis przyjezdzaja do mnie goscie z Polski, wiec tez czasu na pierdoly forumowe miec nie bede. Pogoda szara, ale nie pada. No to pa. Odpowiedz Link
sabba Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 02.06.10, 09:38 W getyndze wybuchla bomba z czasow wojny, Niemcy szaleja po zwyciestwie eurowizyjnym (tzn kto szaleje ten szaleje) tudziez szaleja politycy wycofujac sie z urzedow. a my jeszcze nie mamy podpisanej umowy z wlascicielka mieszkania co troszke mnie stresuje... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 02.06.10, 09:43 a, to przez te Lene moi sasiedzi dostali glupawki i na jednym balkonie wywiesili flage niemiecka, a na drugim - na cala dlugosc banner-flage. A ja myslalam, ze to juz na konto pilki noznej. kiedy sie wlasciwie zaczyna to afrykanskie szalenstwo? Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 02.06.10, 10:37 nie zapomniec prosze o ropie co sie leje od miesiecy do oceanu i zastrzelonych / uprowadzonych przez Izraela "pomagaczy Palestynie" (min. moj ulubiony autor H. Mankell). Koniec siwata sie zbliza duzymi krokami.... PS: no i zapeszylam tym chwaleniem sie: leje jak z cebra i zimno okrutnie. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 02.06.10, 13:39 Wpadlam na moment i potwierdzam ze koniec swiata tuz-tuz. Pogoda glupieje, niemiecki prezydent ustapil wiec w czerwcu beda wybory prezydenckie tak w Polsce jak i w Niemczech; heski premier Koch tez ustapil, Merkel nie wie co ma robic, Westerwelle wie jeszcze mniej od niej. "Pomagacze Palestynie" to zgraja uzytecznych idiotow na uslugach Hamasu. Sa w tej zgrai dwie poslanki do Bundestagu z ramienia partii "Die Linke", czyli ze zreformowanej NRD-owskiej SED... A terez ide robic tirami su´. Odpowiedz Link
xurek ja sobie wypraszam 02.06.10, 14:00 nazywanie Mankella idiota. Co do reszty to nie wiem, uwazam jednak, ze ci, ktorzy na neutalnych wodach zabijaja niewinnych ludzi (nawet jezeli wiekszosc z nich to idioci) to definitywnie mordercy. No i ani ja ani Ty Mario nie wiemy, czy statki mialy pomoc Hamas czy tez moze niewinnym Palestynczykom, ktorym zaprawde ani materialnie ani politycznie sie nie przelewa. O Heskim premierze nie slyszala. Dlaczego on ustapil? Tez sie obrazil? Odpowiedz Link
maria421 Re: ja sobie wypraszam 02.06.10, 15:18 Xurku, jezeli Henkell &Co nie sa "uzytecznymi idiotami", czyli jezeli sa swiadomi tego co robia, to tym gorzej o nich swiadczy. Tym razem wszystkie telewizje pokazaly video z abordazu gdzie wyraznie widac atak "pacyfistow" na spuszczajacych sie z helikopterow zolnierzy. Lynch w imie pokoju? Z floty 6 statkow piec przeszlo abordaz bez problemow, na szostym "mevi Marmara" doszlo do jatki. Kilka dni wczesniej naczelny Hamasu mowil, ze czy tak czy inaczej, ta akcje bedzie sukcesem. Tak, jezeli uda sie przelamac izraelska blokade i tak samo jezeli nie uda sie jej przelamac, ale uda sie sprowokowac kolejne swiete oburzenie swiata na ten podly podly Izrael... "Pacyfisci" , skoro juz maja taki dobry kontakt z Hamasem, moze by sprobowali interweniowac w sprawie porwanego i terenu Izraela i przetrzymywanego w Gazie izraelskiego zolnierza? Mogliby tez interweniowac u Mubaraka zeby Egipt odblokowal granize z Gaza. Ale to byloby malo efektowne... P.S. Roland Koch ustapil ze stanowiska szefa heskiego rzadu, ma przejsc "do gospodarki". Szkoda, bo to calkiem rozsadny facet. Odpowiedz Link
xurek Re: ja sobie wypraszam 02.06.10, 23:20 maria421 napisała: > atak "pacyfistow" na spuszczajacych sie z helikopterow zolnierzy. Lynch w imie > pokoju? Z floty 6 statkow piec przeszlo abordaz bez problemow, na szostym "mevi > Marmara" doszlo do jatki. > znaczysie obca przemoc zajmujaca statek na neutralnych wodach witac nalezy kwiatami i fanfara bo jak nie to jest sie idiota na wyslugach terrorystow? Czy dotyczy to tylko przemocy Izaelskiej czy tez Mario sklonna jestes przyznac te same prawa Somalijskim porywaczom tankowcow? Oni mianowicie jak dotad nikogo jeszcze nie zabili... Odpowiedz Link
maria421 Re: ja sobie wypraszam 06.06.10, 10:25 xurek napisała: > znaczysie obca przemoc zajmujaca statek na neutralnych wodach witac > nalezy kwiatami i fanfara bo jak nie to jest sie idiota na wyslugach > terrorystow? Czy dotyczy to tylko przemocy Izaelskiej czy tez Mario > sklonna jestes przyznac te same prawa Somalijskim porywaczom > tankowcow? Oni mianowicie jak dotad nikogo jeszcze nie zabili... > Izrael w przeciwienstwie do piratow somalijskich prowadzi otwarta polityke. Sluszna czy nie, o to mozna sie spierac, ale ta blokada jest jawna i jej warunki sa klarowne- Izrael zglasza prawo do KONTROLI wszystkich transportow do Gazy, zglasza prawo do konfiskaty tylko konkretnych artykulow czy materialow. "Pacyfisci" organizujacy te akcje zignorowali wezwania i ostrzezenia ze strony Izraela, bo celem akcji nie bylo dostarczenie pomocy humanitarnej do Gazy (taka dochodzi codziennie, rowniez z Izraela), lecz zlamanie izraelskiej blokady. Gdyby Izrael nie zareagowal, to droga do dostaw broni dla Hamasu zostalaby otwarta. Ale Izrael zareagowal, co tez bylo sukcesem "pacyfistow" ktorzy znow maja okazje do palenia flag Izraela w europejskich miastach. Antysemityzm pozostaje antysemityzmem rowniez pod teczowa flaga. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: ja sobie wypraszam 03.06.10, 12:14 Xurku, nie denerwuj się, ale to była taka śliczna prowokacja. Szkoda że izraelczycy dali się nabić w butelkę. Szkoda ze stopień manipulacji jest juz tak wysoki, że aż trudno jest współczuć komukolwiek, poza nieszczęśnikami których wszyscy maja w nosie. Po obu stronach konfliktu są tacy, ale ciężko jest ich zidentyfuikować! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kolejny deszczowy czwartek 03.06.10, 10:02 Pada od trzech tygodni, ostatniej doby 20 mm i tak ma byc jutro a potem przez tydzien "tylko" przelotne deszcze. Ogrod mlaszcze pod nogami, przylepia sie do butow, kapie za kolnierz i moczy nogawki. Za to wszystko co posadzilam i posialam w ostatnich dwoch tygodniach ma szanse sie przyjac, oczywiscie jezeli nie zgnije :o( Jest cieplo, 19-20 stopni i w sumie byloby przyjemnie pracowac w ogrodzie, gdyby nie to ze deszcz nie pada rowno - przychodza takie pompy, ze pryska od spodu az do kolan. Nie pisalam ostatnio, bo po primo, bylam zajeta zbieraniem informacji na temat leczenia nowego krolika (nauczylam sie robic zastrzyki podskorne) a po secundo, pochorowalam sie. Buszmen lezal od piatku i dopiero dzis poszedl do pracy a ja dzielnie walczylam z jakimis bolami gardla i glowy przez dwa tygodnie i jak mnie lupnelo w poniedzialek, tak dotad zaraza krazy od organu do organu. Teraz padlo na zatoki. Fuj. Poza tym w naszym zakatku swiata cicho i spokojnie. Z powodu deszczu nie posadzilam jeszcze otrzymanych poczta sadzonek truskawek, wiec lakomie patrze na dwie wielkie specjalne donice do truskawek z "kieszonkami", wciaz puste i moknace na deszczu. Kupilam je kilka dni temu zupelnie przypadkowo. Jestem bardzo zadowolona, bo tak duzych (80 cm wysokosci) i glazurowanych jeszcze nie widzialam. Sa piekne, zielononiebieskie ale byly strasznie drogie i krecilam sie po sklepie w mece finansowej az w koncu powiedzialam sprzedawcy zeby opuscil cene, bo "te donice stoja juz dlugo a dwoch naraz i tak nie sprzedacie". Pogadal z menedżmętem i nie tylko znaczaco spuscil cene ale i dorzucil za darmo glazurowane nozki oraz trzy krzewy na zywoplot. Potem jeszcze chlopaki pomogli mi wetknac donice do mojego malego autka. Bardzo mile zakupy. A teraz rzeze i charcze, chyba zaraz wroce do lozka. Pozdrawiam forum zyczac wszystkim (w tym i sobie :o)) zdrowia i slonecznej pogody Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Kolejny deszczowy czwartek 03.06.10, 10:16 ja to na ladna pogode mam male szanse, bo nasz pan od pogody ciagle jeszcze w kiciu siedzi:((( szlag by ta jego babe trafil! A jutro ide na wedrowke ze znajomym, ktory obiecal mi ladna pogode. Zobaczymy, czy dotrzyma slowa:))))) Pogrozilam ze jesli nie dotrzyma slowa, to go tez do wiezienia posle.... A lotnik tymczasem w Brazylii, mial wczoraj zaraz przy starcie awarie motoru, byla straz pozarna "i caly ten program", jak sie wyrazil. Nie podoba mi sie zawod, ktory takie "ekszn" proponuje:(((( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kolejny deszczowy czwartek 03.06.10, 12:07 Warszawa zbiera sie w sobie i procesjuje. Wczoraj było urwanie chmury i sądny dzień. Dzisiaj jako tako, ale ja juz nie wierzę wiośnie i czekam na lato. Wiosny w tym roku nie było i uważam że ma to do odrobienia, albo na jesieni, albo w przyszłym roku. Moje dzieci (czyli Syn Podstawowy z reszta swojej rodziny) chciały myć okna w nowym (starym) mieszkaniu, ale im odradziłyśmy z Maćmą. Kilka lat temu dostałyśmy dziki op... za to że pies obszczekał procesję, innym razem za to ze okna były nie przybrane, a jeszcze innym ze było widac na balkonie osobę która sprzątała. Czyli beszcześciła świeto i obrażała katolików. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Zapraszam na Polnocne Kanary 03.06.10, 12:49 My tu mamy lato w pelni.. ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zapraszam na Polnocne Kanary 03.06.10, 19:33 Aaaa, no to Montreal pozdrawia Kanary. A gdzie bawimy? Niemcow tabuny? Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Zapraszam na Polnocne Kanary 03.06.10, 20:51 No gdzie, gdzie? W Szwecji!!! Powaznie, bardzo cieplo mamy, bezdeszczowo ;) Odpowiedz Link
blues28 Re: Zapraszam na Polnocne Kanary 04.06.10, 07:39 Kielbiu, ty lobuzie! :-) Ja tez sie nacielam i juz lecialam pytac gdzie jestes i co tam robisz podczas 34 st. w cieniu (maja uruchomiony alert upalowy!) i calimy! :-)) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zapraszam na Polnocne Kanary 04.06.10, 11:31 Mnie strasznie kielbie w fujare zrobily! Tu zelzalo, dwa dni deszczu, prawie po pozarach. Dzis juz slonecznie, z rana rzeskie 17 stopni, za dnia ma byc 24. W sam raz. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 03.06.10, 18:50 cudny dzien z nicnierobieniem w ogrodzie. Rozebrane do rosolu, wylegiwalysmy sie na lezakach wsrod kwiatow i zieleni i tylko raz po raz ktoras wstawala to po napitek, to po truskawki, ktorymi po prostu objadalysmy sie. Zerwane dzis rano na polu. 25 stopni. Cudo. Tak trzymac! Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 04.06.10, 08:07 Wczorajszy dzień przeżyłam, prezentacja zebrała burnyje aplodismienty, czyli moje "badania" dostały zielone światło. Kul. Dzisiaj drugi i ostatni dzień spotkania, i do grudnia będzie spokój. Na szczęście dzisiaj nie mam żadnych prezentacji, trzeba się tylko skupić na tym, co gadają inni. Od jutra powrót pomiędzy żywych. Jippi. Miłego dnia :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 04.06.10, 08:22 a ja zaraz udaje sie w gorki na wedrowke. Zar sie juz teraz z nieba leje, a ja wybralam lekkomyslnie trase mocno pod gorke:(((( ale za to jakie beda widoki!!! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-) 04.06.10, 08:54 Nad Warszawą przeszła kolejna nawałnica. Wisłą idzie kolejna fala. Chyba poczytanm Naostradamusa:-( Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: TGIF :-) 04.06.10, 12:53 Jeśli byś wstała koło południa, jak normalny człowiek, zamiast skoro świt jak chłop do pługa, to by Cię powitała cudna słoneczna pogoda. Tak jak mnie. Wczoraj się udało na rowerową przejażdżkę wybrać do cudnego Parku Skaryszewskiego z przystankiem na flaki i piwo we wsiowej niemal karczmie: -- wasza pierdo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-) 04.06.10, 13:57 Fajne miejsce:-) Za to Kochanieńka, dzięki temu, że wcześniej wstałam to zdążyłam przytargać do domu: hortensję zielono niebieską, 5 osteo spermum, białe z niebieskimi środkiami, ostróżek jasno i ciemnoniebieskich, takoż 5, 3 duże lobelie zwisające i takie coś co nie wiem jak sie nazywa, ale jest gęstą trawą z której wyrośnie pałka i zakwitnie na fioletowo, też 3 sztuki. A dla Maćmy na urodziny zestaw traw. O!!! Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: TGIF :-) 04.06.10, 14:02 A to co innego. To ja następnym razem się zgłaszam na taką wyprawę, bo mój spłachetek pożąda nowych roślinnych podniet, może być nawet to spermum. Jeśli się będziesz wybierać następnie to daj znać. Zerwę się choćby i bladym świtem. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-) 04.06.10, 16:53 Dam Ci znać, bo planuję jakoś tak w połowie przyszłego tygodnia:-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Strasznie ulewny piatek 04.06.10, 12:46 W ciagu ostatniej doby w ogrodzie spadlo 80 mm deszczu, z tego jakas polowa w ciagu 15 minut po trzeciej. Z ogrodu splywaly potoki, na szczescie kroliki nie zatonely bo byly pod dachem w krolikarni, siedzialy na polce i podsypialy. Kury nabuntowane pogoda od trzech dni nie znosza jajek. To chyba jakas ogolnoswiatowa ulewa, czy co? Siedze w suchym domu, lecze zatoki i kroliczke. Obie czujemy sie troche lepiej. Kroliczka w klatce stojacej za mna w domowym biurze wlasnie zajada sie kolacyjna zielenina i obcalowuje towarzyszacego jej misia: A teraz zegnam sie, powoli odnoszac swoje zatoki w strone lozka. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 04.06.10, 20:01 a mnie po pieknej, 5-godzinnej wedrowce zaprosil kolega - prawdziwy kawaler, do wspanialego lokalu lezacego wsrod winnic u zbocza gory. Lokal ten jet w 600-letnim mlynie, ma ogrody nad jeziorkiem i na tym jeziorku wyspe i wszedzie pod drzewami, w pieknych zakatkach stoliki. Jedzenie takie, ze hej! Czekam na jakiekolwiek odwiedziny aby tam pojechac i pokazac. Jadlam "kruche woreczki" z kozim serkiem na wspanialej salacie roznego rodzaju. Pycha!!!! Kuchna i regionalna, ale przede wszystkim Gourmet. Z przykroscia zauwazylam udka zabie:(((( Nie moge jutro o tym mowic w ogrodzie gosciom, bo Male moga uslyszec! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 04.06.10, 20:29 Milo bardzo, jednakze zerknij na wpis wanny- co tam znajdziesz? -FOTE! Prosimy, na przyszlosc. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 04.06.10, 20:36 tez kcialam fote. ale w ich linku (burrweilermuehle.de) pokazuja tylko wnetrza, a nie pokazuja tych uroczych taraso-ogrodow gdzie sie delektowalam jedzeniem i widokiem....Na parasolach, na fartuchach i shirtach personelu jest zreszta haslo: "burrweilermuehle-kawalek raju"..... Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 04.06.10, 20:51 A to co? Mnie sie bardzo podoba :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 114 :-))) 04.06.10, 21:08 ciesze sie, ze Ci sie podoba i zapraszam!!!! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Zawarlam kontrakt dzisiaj... 04.06.10, 20:13 Z przyszla synowa... Moj mlody wlasnie ukonczyl szkole srednia i starszy z dziewczyna przylecieli z Londynu aby byc w tym wielkim momencie. Bylo wspaniale, pogoda dopisala a ja sama dumna i blada ze dwoch takich super chlopakow sie doczekalam. Ale nie tylko to! Z dziewczyna starszego, ktora bardzo lubie dobilam targu! Za dwa lata czas na potomkow i ma najmniej byc dwoch! Dziewczynka i chlopiec! Bylysmy zgodne co do tego z czego sie ciesze przeogromnie. Odpowiedz Link