jutka1 C.d. upałów 01.07.10, 09:09 Dzisiaj: 32 C. Jutro: 34 C. :-O Ufffffffff. Poza tym nic nowego. W pracy sporo na tapecie, ale do obrobienia; po pracy planuję wreszcie wieczór w domu, a jutro wezmę wolne - fryzjer, zakupy, i inne przyjemności. :-) Tyle pierduł. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: C.d. upałów 01.07.10, 13:11 co bedzie robil fryzjer? Bo chyba sie nie obcinasz? Odpowiedz Link
ewa553 Re: C.d. upałów 01.07.10, 21:43 a jaki kolor nosi sie w tym sezonie w Paryzu?:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: C.d. upałów 01.07.10, 21:46 Nie wiem, jaki "się nosi w tym sezonie". Ja mam swój rudawy, tylko balejaż lekki robię, coby te-no tak nie kontrastowały. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: C.d. upałów 01.07.10, 22:22 Tez mam jutro wizyte u fryzjera. O 12.30, czyli w samo poludnie, a ma byc ponad 30 stopni... Odpowiedz Link
jutka1 Re: C.d. upałów 01.07.10, 22:41 Dzisiaj wracając piechota z roboty o mało nie umarłam. :-( Dobrze że wychodząc rano opuściłam rolety, to przynajmniej sauny w domu nie mam. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zimowy piatek po spokojnym tygodniu 02.07.10, 01:50 Managerstwo wyjechalo do USA na cztery tygodnie wakacji, wiec w pracy mam spokoj i luzik. W domu tez zimowo i spokojnie - po srodowych ekscesach zimy wiecej szronu nie bylo. Pracuje w domu, pale w kominkach, czasem cos podlubie w ogrodzie, kuruje kroliczke, gotuje obiady, czytam ksiazki, poluje na ebaju.... czas plynie cicho i relaksujaco. Zycze Wam bezstresowego lata, stosow truskawek i malin, ogrodow i balkonow pelnych kwiatow. Komu potrzeba chlodu, podesle go z checia. Niedlugo zaczyna sie weekend - usmiechnijcie sie! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zimowy piatek po spokojnym tygodniu 02.07.10, 02:08 Milej zimy, lu. Wczoraj na jubelku zgadalem sie z szalenie plusowa znajoma nt. zaloby po petach. Bo to temat cichawy, nierozpoznany, nierozglaszany. Sie to tlamsi w sobie, bo jak tu zalobe po kocie rozglaszac i sie obnosic, troche nie wypada, troche to frywolne itp.... Wiec z nia sie mozna bylo wyzalic, bo ona wlasnie po smierci swego 10-letniego bunnego dochodzi do siebie, a na dodatek wdowa po tym bunnym wlasnie ciezko chora i trzeba wokol decyzji sie zakrecic... Takie a propos troche niestosowne, wiem lu, lecz od wczoraj bunnies sa mi blizsze. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zaloba po zwierzakach 02.07.10, 02:51 chris-joe napisał: > Milej zimy, lu. > Wczoraj na jubelku zgadalem sie z szalenie plusowa znajoma nt. zaloby po petach > . > Bo to temat cichawy, nierozpoznany, nierozglaszany. Sie to tlamsi w sobie, bo jak tu zalobe po kocie rozglaszac i sie obnosic, troche nie wypada, troche to frywolne itp.... > > Wiec z nia sie mozna bylo wyzalic, bo ona wlasnie po smierci swego 10-letniego bunnego dochodzi do siebie, a na dodatek wdowa po tym bunnym wlasnie ciezko chora i trzeba wokol decyzji sie zakrecic... > > Takie a propos troche niestosowne, wiem lu, lecz od wczoraj bunnies sa mi blizsze. Chris, znam temat i doskonale go rozumiem. Mysle ze zaloba po ulubionych zwierzakach wynika z tego, ze sa dla nas indywidualnosciami, sa zywe, cieple, lasza sie, skacza i liza, wyczyniaja sztuczki, maja osobowosc... tak trwa przez lat kilka czy kilkanascie i nagle to wszystko znika i zostaje bezwladne futrzane truchelko. Zycie ulecialo i to jest to co nas wprawia w szok: odejscie zycia, nawet jesli bylo zamkniete w malym i futrzanym ciele. U siebie zauwazylam juz dawno temu, ze jestem po stronie wspomagania zycia, gornolotnie mowiac (tu uzywam cytatu z australijskiego zdobywcy Everestu, ktory powiedzial ze "Gardening is a way of lending life a hand"). Mam opory przed zabijaniem, nawet na mala skale i to sie poglebia! Wzdragam sie przed wyrzucaniem na smietnik mlodych drzewek jakie wysialy sie u mnie w ogrodzie; wsadzam je w doniczki i rozdaje. Pieczolowicie odkladam na bok wykopane dzdzownice, dopieszczam kroliki a niechciane szczury zamiast truc, lapie w pulapki-klatki i wywoze do innej dzielnicy w drodze do pracy. To jest dopiero bzik, no nie? Kondolencje dla Ciebie i dla Twojej znajomej. Jesli uwazasz ze to stosowne, moge Tobie poslac na priva informacje dla niej o internetowych grupach zajmujacych sie chorymi krolikami. Kroliki maja nawet swoj odpowiednik "My Space" - nazywa sie Bunspace ==:o3= Pozdrawiam, laczac sie z Toba otwarcie i bezwstydnie w cieplych uczuciach do zwierzow jakie nas opuscily Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zaloba po zwierzakach 02.07.10, 02:55 Jasne, lu, rzuc sie a ja przekaze. Dzieki. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Zaloba po zwierzakach 02.07.10, 03:30 chris-joe napisał: > Jasne, lu, rzuc sie a ja przekaze. Dzieki. Rzucilam na poczte gazetowa. Dobranoc! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Zaloba po zwierzakach 02.07.10, 05:43 Wcale nie uwazam Luzio, ze to bzik. Pajaki wynosze w druszlaku na dwor. Karaluchy, ktorych w zadnej postaci w domu nie uznaje - ostatnio lapie w papierowy recznik i o ile cwiczenie lapania przezyje, wynosze na dwor!!! To samo z muchami - jesli tylko ogluszona to wynosze na zewnatrz. Beygon, ktory kuplam kilka lat temu, wydaje mi sie obecnie barbarzynskim wynalazkiem. Ostatnio maz spedzil tydzien w gorach, gdzie w nocy grasowal po domku szczur gorski. Nie pamietam nazwy - zadki okaz i chroniony. Lazazy po scianach. Probowal zabkami czy kciuk nadaje sie do skonsumowania, co zmusilo chlopa do wlozenia pidzamy, ze mu nic innego nie ogryzal...hhaha Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Zaloba po zwierzakach 02.07.10, 05:55 kan_z_oz napisała: > Wcale nie uwazam Luzio, ze to bzik. Pajaki wynosze w druszlaku na > dwor. Sadystka! Morderczyni! A jesli to pajak domowy, to co? Jak mozesz go wyrzucac na dwor, gdzie z pewnoscia straci zycie? :o) > Ostatnio maz spedzil tydzien w gorach, gdzie w nocy grasowal po > domku szczur gorski. Nie pamietam nazwy - zadki okaz i chroniony. > Lazazy po scianach. Probowal zabkami czy kciuk nadaje sie do > skonsumowania, co zmusilo chlopa do wlozenia pidzamy, ze mu nic > innego nie ogryzal...hhaha A, fauna w buszu to zupelnie inna historia :o) Dobrze, ze szczur go bardziej nie ogryzl... LOL Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 118 :-))) 02.07.10, 07:47 rozne rzeczy slyszalam o zalobie wsrod zwierzat (dla odmiany). teraz przezylam cos nowego. otoz znajoma miala przez wiele, wiele lat pare kotow, ktore sie straszliwie wzajemnie tepily, gryzly. Macius byl mniej agresywny. I to on zachorowal rok temu. Przez rok znajoma go leczyla wszelkimi mozliwymi metodami, odwiedzala wszelakich wetow w okolicy. ale rak go zjadal i niestety, musial odejsc. I nagle Czika, ktora go tak strasznie tepila i meczyla, okazala sie smutna wdowa, co dniami i nocami doslownie wyje z rozpaczy. Wychodzi na taras i budzi swoim krzyko-placzem sasiadow. A poniewaz jest to dziwna kotka ktora nie uznaje pieszczot, to nawet utulic jej nie mozna w tym zalu. Przypomnial mi sie taki film z Jean Gabin i Signoret, gdzie tez wzajemnie zatruwali sobie zycie, ale po jej odejsciu on popelnia samobojstwo, bo bez niej zyc nie moze. Widzieliscie ten film? No to tak jest teraz u Cziki..... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 118 :-))) 02.07.10, 08:02 zycze wszystkim milego dnia, przezycia upalow i udaje sie do mojej stajni augiasza, czyli ide plewic ogrod... Odpowiedz Link
jutka1 Upał c.d., c.d. 02.07.10, 09:08 Ma być dziś 35C. KJAP. A ja tu muszę na miasto. :-( No nic. Letę. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
maria421 Hortensje 02.07.10, 09:20 Mam trzy hortensje w ogrodzie, sadzone w tym samym czasie, do tej pory mialy zawsze biale kwiaty, w tym roku jedna jest fioletowa a dwie rozowe. Cieszy mnie to bardzo ale czy mi ktos potrafi wytlumaczyc dlaczego tak sie stalo? Rosna obok siebie, czyli maja taka sama glebe, sa tak samo podlewane. Poza tym, juz jest goraco, a bedzie jeszcze bardziej. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hortensje 02.07.10, 14:54 hortensje sa przez ogrodniko kolorowane dodatkami roznymi do ziemi. Widocznie teraz Twoje w normalnej ziemi sie "odfarbowuja", tyle ze w roznym tempie. Czekaj cierpliwie az wszystkie beda mialy ten sam kolor. A moze kazda z nich ma z natury inny kolor i tylko byly po rowno podfarbowane? Ja tez mam hortensje i na balkonie i w ogrodzie (tez tam trzy:))) Obcinalam je co roku pozna jesienia i sa jakies sredniej wielkosci, a nie jak u innych, gdzie robi sie dzungla hortensjowa. No i teraz ktos mi powiedzial, ze mam przestac je przycinac. Co na to nasze forumowe ogrodniczki? Odpowiedz Link
maria421 Re: Hortensje 02.07.10, 15:32 Ja scinam hortensje ale dosyc pozno, bo kwiaty maja dobrze uschnac na krzaku, to potem takie zasuszone ladnie sie cala zime trzymaja. Tak mi poradzono i to sie sprawdza. Ja sie ciesze ze moje hortensje robia sie kolorowe, ladne sa:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hortensje 02.07.10, 16:39 o rany, a ja zawsze scinam kwiaty ZARAZ po przekwitnieciu/zwiednieciu! Moze to jest przyczyna ich marnosci? Ogrodniczki!!!Help me! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Hortensje 04.07.10, 09:09 Kolor hortensji zalezy od kwasowosci gleby. Hortensji nie nalezy przycinac w drugiej polowie lata gdyz wtedy wlasnie hortensja zawiazuje paczki kwiatowe. Paczki kwiatowe sa bardzo delikatne i czesto przemarzaja w zime. A dlaczego Twoje sa marne? Moze za malo nawozu jej dajesz? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hortensje 04.07.10, 18:10 nie wiem dlaczego sa marne, kielbiu. kwiaty obcinam na biezaco, jak wiedna. krzaczki dopiero pozna jesienia, jak wiedna liscie. Ale skoro Ty mowisz ze kwiaty sie zawiazuja w lecie, to znaczy ze ja je obcinam i wszystko jest na nic. To musi byc wytlumaczenie. Bo nawozu dostaja dosyc, regularnie i to drogi specjalny dla hortensji. Myslisz tez, ze to te moje obcinanie jest winne? Ale z drugiej strony: to maja cala zime stac takie straszne badyle? Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Hortensje 04.07.10, 20:27 Lojezu Jasne ze to twoje obcinanie sprawia. Tak, badyle musza sterczec. W ogole zadnych krzakow sie nie przycina na jesieni. Na jesieni sie nie sprzata, wszystko wiednie i musi zostac bo jest to tez ochrona dla korzeni. Na jesieni rosliny przygotwyja sie do wegetacji zimowej. To co ma przezyc drewnieje bo w ten zdrewniany sposob latwiej jest zniesc przymrozki. Obciecie stymuluje rosline do wzrostu raczej niz do zasniecia. Hortensje, pewne klematisy kwitna na zeszlorcznym drewnie. Gdy ja obetniesz pozbedziesz sie kwiatow w przyszlym roku. Obcina sie jedynie natychmiast p kwitnieniu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hortensje 05.07.10, 07:43 dzieki kielbie. to teraz jeszcze jedno: na balkonie mam w duzej donicy duzy krzak hortensji, ktory chcialam po lecie przesadzic do ogrodu, zeby uzupelnic tamte ogrodowe. kiedy to zrobic? lepiej zeby przezimowaly w donicy na balkonie, czy tez przesadzic na koncu lata? Odpowiedz Link
maria421 Re: Hortensje 05.07.10, 09:28 Slyszalam ze kolor zalezy od kwasowosci gleby, ale nie myslalam ze kwasowosc gleby moze byc rozna w odstepie pol metra. Ja moich hortensji nie przycinam, ja scinam troche kwiatow do wazonu na zime i scinam je dopiero w pazdzierniku, kiedy dobrze uschna na krzaku, bo tylko takie potem dlugo sie trzymaja w wazonie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 118 :-))) 03.07.10, 07:21 upal. wieczorem o dziewiatej mialam jeszcze 36 stopni. trzeba nazbierac troche tego ciepla, bo jak polece w srode do Gdanska, to pewnie wyziebie sie nad Baltykiem:))) Godzina wczesna,lece zaraz do ogrodu. Wczoraj spalilo mi plecy przy plewieniu, musze dzis uwazac. Zycze wszystkim milego slonecznego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Burza 03.07.10, 10:04 Właśnie jest burza w całej okazałości: pioruny, grzmoty, ulewa. Dzięki Niebiosom, ochłodziło się. Otworzyłam okna na oścież, niech w mieszkaniu też się chłodzi. Plany na dziś: zakupy przedwyjazdowe, kończenie rozpakowywania sypialni, przestawianie mebli, wiercenie trzech dziur w betonie na obrazy. Wystarczy jak na jeden dzień. :-) Tyle pierduł. Miłej soboty. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Burza 03.07.10, 10:38 Moj termometr na tarsie, w cieniu, wskazuje juz 34 stopnie. Poszlam dzisiaj wczesnie po zakupy i do wieczora nie ruszam sie z domu. Wszystkie drzwi i oka otwarte, zaluzje opuszczone, markiza na tarasie rozwinieta, wiatraki wlaczone , temperatura w domu 25 stopni. Jutro mam jechac do Düsseldorfu i mam nadzieje ze sie prognoza pogody sprawdzi i ze bedzie odrobine chlodniej. Odpowiedz Link
maria421 Upal 03.07.10, 19:16 chyba bede dzisiaj spac w pokoju goscinnym w suterenie, jedynie tam jest chlodno. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Upal 03.07.10, 19:19 To Ty tak gosci traktujesz? w suterenie? Po tym wyznaniu rozumiesz chyba ze nie moge przyjechac:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Upal 05.07.10, 09:29 ewa553 napisała: > To Ty tak gosci traktujesz? w suterenie? Po tym wyznaniu rozumiesz > chyba ze nie moge przyjechac:)))) Moge Ci dac wolny pokoj Ani do spania, ale w taki upal jak byl w sobote wolalabys pewno ten w suterenie:) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 04.07.10, 09:17 Za oknem słońce, ma być 25-27 C. Może być. :-) Dzisiaj głosowanie, oczywiście, a poza tym c.d. porządków. No i wieczór wyborczy z sąsiadami. Tyle pierduł na dziś. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Niedziela 04.07.10, 14:17 Piekny sloneczny dzien i wyraznie cieply. Po poludniu doszlo do 19C. Uff, jak milo bylo. W parku i na sciezkach rowerowych dziesiatki spacerowiczow. Udalo Nam sie wiec pojezdzic dzisiaj po Parku Olimpijskim, wypic kawe na laweczce nad rzeka. Mam nadzieje jutro na powtorke - i ile pogoda dopisze. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
go.ga Re: Niedziela 04.07.10, 21:27 Dzisiaj bylo rowerowo, przejechalam prawie 50 km. Teraz pije wino, nalezy mi sie w nagrode. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Niedziela 04.07.10, 22:32 Lojezu! U nas zapowiada sie piekielny tydzien: www.theweathernetwork.com/weather/CAQC0363 Odpowiedz Link
jutka1 Kota zachorowała :-( 05.07.10, 07:41 Wczoraj wzywałam "karetkę weterynaryjną". Nie je, wymiotuje, leży osowiała, boli ją brzuch. Dostała kroplówkę i zastrzyk przeciwwymiotny, i kazano mi ją zawieźć na prześwietlenie. Na 9:00 jedziemy do weta. :-((( Odpowiedz Link
maria421 Re: Kota zachorowała :-( 05.07.10, 09:25 Biedna kota:( A Ty, zdaje sie, musisz ja zostawic pod opieka POSa? Wczoraj bylo ciut chlodniej, bylam caly dzien u kolezanki w Düsseldorfie, wrocilam do domu dopiero o polnocy. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Kota zachorowała :-( 05.07.10, 11:59 biedna Kota, biedna Jutka! Miejmy nadzieje, ze to "tylko" ten upal... Czy ona dosyc pije? U moich wczesniejszych kotow nie moglam tego stwierdzic, bo pily po kryjomu. Teraz widze jak cala trojka chlepcze wode. Prosze NATYCHMIAST o wiesci, co bylo u weta! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Kota zachorowała :-( 05.07.10, 12:12 Trzymam kciuki za kote - mam nadzieje ze to tylko szybko przemijajaca dolegliwosc. Oczywiscie kota wie, ze wyjezdzasz na dluzej i dlatego wyciela Tobie taki kawal... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kota zachorowała :-( 05.07.10, 14:49 Robią jej ciągle badania, musiałam ją zostawić w klinice. Wet z SOS Vet, który był tu wczoraj napisał dzisiaj w mailowej diagnozie, że jest podejrzenie guzów (l. mn.) jelita. Nasz stały wet ma robić echografię, badania krwi etc. i ma mi dać znać telefonicznie po południu. Czekam z trwogą w sercu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Kota zachorowała :-( 05.07.10, 15:52 dobrze ze bedzie w klinice dokladnie przebadana. Bo ten wczorajszy wet.. Jak mozna po takim pobieznym badaniu podejrzewac guzy? Trzymam kciuki i czekam na wiesci. Odpowiedz Link
blues28 Re: Kota zachorowała :-( 05.07.10, 18:44 Jutka, strasznie mi przykro z powodu Daisy :(( Taki stress:((( Oby szczegółowe badania wykluczyly zle prognozy! Sciskam mocno! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kota zachorowała :-( 06.07.10, 08:01 Mam dzwonić koło 11:00 po wyniki. Wczoraj wieczorem wet już był bardziej optymistyczny, ale pełna diagnoza będzie dzisiaj (coś tam jeszcze chciał posprawdzać). Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Po pracowitym weekendzie 05.07.10, 12:19 W sobote sie wysypialam a w niedziele pracowalam. Wczesnie rano pojechalam na drugi koniec miasta odebrac ramy do rabat. Potem wrocilam do domu, posadzilam siedem australijskich krzewow, przerobilam jakies 50 m. kw. trawnika na wysciolkowana przestrzen miedzy owymi krzewami, podsypalam cytrusy kompostem, posprzatalam okolice kurnika. Kupione rano metalowe ramy wkopalam w kroliczym ogrodku, wypelnilam je ziemia i kompostem i posialam w nich rozne zielska. Kroliki asystowaly w pracach, jak widac na zdjeciu: Potem rozkosznie zmeczona uwalilam sie na sofie ze slepa kroliczka na kolanach i czytalam ksiazke "Food Rules" Michaela Pollana. Dzis rano zasiadlam do pracy na werandzi i sprawdzilam, jak wyszly wybory w Polsce :o) No to zaraportowalam i zmykam do telewizorni Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
blues28 Re: Po pracowitym weekendzie 05.07.10, 18:48 Luizo, kroliki urokliwe sa:)) Ladnie sie wdziecza na zdjeciach:) Tutaj upal, zar z nieba i konca nie widac. Dlugoterminowa, do 20 lipca, prognoza grozi od czwartku 35 stopniwymi (w cieniu) spiekotami. Brrr, nie po to uciekałam z Madrytu żeby roztapiac się powolutku w macierzy. Jest nadzieja, ze nad morzem będzie znośniej. Na razie jestem w rodzinnym kieracie, choc udawanie ogrodniczki na siostrzanej dzialce i poruszanie się nieomal wszedzie rowerem bardzo mi pasuje. Odbyliśmy tez wazne rodzinne okazje, wymagające dress code i okazaly się bardzo udane. Obylo się bez słynnych: co ty tam wiesz, JA to dopiero wiem! Jednak w polowie miesiąca biore urlop od rodziny i przez piec dni moje plany będą czysto towarzyskie. Spotkania z przyjaciółmi, wloczenie się po lesie, dlugie, nocne Polek rozmowy itp. Mam tez nadzieje „odwirtualnic” forumowa znajomość i zobaczyc się z Kiełbiem. Chce tez dobic do Warszawy na koniec miesiąca, zatem licze na spotkanie z Xurkiem, Fedo i Stokrocia. A w sierpniu: Augustow, Bialowieza, a pod koniec sierpnia Krakow. Mimo, ze strasza, ze Intercity czołga się do Krakowa jakas okropna liczbe godzin. No, ale Krakow wart mszy! No to milej kanikuly dla ludu pracującego i niepracujacego. Odpowiedz Link
blues28 PS - porada praktyczna 05.07.10, 18:53 Przyjechalam z jasna torebka z miekkiej, milej skory. Kolor miedzy koscia sloniowa a jasnym kamieniem. No i zaczyna sie jakby brudzic. A tu jeszcze mnostwo dni przede mna. Zna kto sposob na czyszczenie jasniutkiej skory? Odpowiedz Link
maria421 Re: PS - porada praktyczna 05.07.10, 19:33 Proponuje preparat do czyszczenia jasnej skory (jasnej tapicerki), np. w sklepach Rossmann powinnas znalezc Poliboy w sprayu do mebli skorzanych. Ja to wyprobowalam na tapicerce z jasnej skory w samochodzie- dziala. Odpowiedz Link
ewa553 Re: PS - porada praktyczna 05.07.10, 19:43 Ty nie strasz Bluesie upalami! Lece przeciez w srode do Gdanska i nie zycze sobie tego zaru. Skonczy sie tym, ze bedziemy z siostra siedziec calymi dniami pod sosnami przed domkiem, spogladajac tesknie w dol, na morze:))) Bo zadna z nas nie odwazy sie na jakiekolwiek wyjscie "na miasto" (miasto Jastrzebia Göra:))) No i nie po to kupilam sobie sliczna, nowa kurteczke letnia, zeby teraz chodzic w toplessie:))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: PS - porada praktyczna 05.07.10, 21:34 Nie kracz mi tu kobieto bo nie po to jade na urlop aby w kurtce chodzic. Co prawda 35 stopni to ja nie chce... No i pierwszy raz bede nad otwartym Baltykiem to siem chcem popluskac. Odpowiedz Link
ewa553 Re: PS - porada praktyczna 06.07.10, 07:11 przypomnij mi prosze: w jakiej miejscowosci bedziesz nad Baltykiem? A swoja droga: Baltyk nie powinien Ci byc dziwny, masz go przeciez z drugiej strony:))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: PS - porada praktyczna 06.07.10, 10:09 Bede kolo Leby. A Baltyk tu jest ale nie tak cieply i nie tak piaszczysty jak w Polsce. Odpowiedz Link
blues28 Upalny wtorek 06.07.10, 07:40 Mario, dzieki :) Tu sklepow Rossmana i Douglasa moc wszelka. Rozejrze sie. Te upaly podane zostaly przez kanal Meteo i teoretycznie dzis i jutro ma byc znosnie, a od czwartku szal termometru w gore. Na sobote, w calym kraju, w kazdym zakatku zapowiadaja powyzej 30 st w cieniu. Jest wczesny ranek i tak goraco, ze nie widze na razie tego "chwilowego spadku temperatur". Moze pozniej. Poki co nie wyglada, Ewo, zebys duzo w Twojej kurteczce chodzila. Zaraz wybieram sie na targ, a potem lece (znaczy jade rowerem) na dzialke. Porzeczki juz bardzo czerwone! No to milego dnia dla wszystkich :) P.S. Jutka, co z Daisy??? Odpowiedz Link
maria421 Re: Upalny wtorek 06.07.10, 09:17 Bluesie, w sklepach Douglasa nie ma takich artykulow, tylko Rossmann albo Schlecker, z tych co znam. U nas w nocy padal deszcz, ktory byl nam bardzo potrzebny. Dzis rano przyjemne 15 stopni, ale od jutra ma znow byc upalnie. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Upalny wtorek 06.07.10, 11:05 5 rano, 25 stopni (feels like 35), pozniej juz tylko lepiej: 32 (40). Do czwartku stopniowe ocieplenie: 34 (44) i tak z grubsza przynajmniej do poniedzialku... Powietrze mozna kroic. Byle do piatku, kiedy to uciekam nad Pacyfik... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Upalny wtorek 06.07.10, 11:19 W Toronto toz samo. A tam bawi nasza monarchini, w myslach lacze sie z jej krolewska osoba: czy nadal beda jej kazac obsciskiwac tlumy na ulicach miasta? Odpowiedz Link
ewa553 Kielbie, 06.07.10, 11:59 to Ci zycze, zebys tam miala takie cudne wakacje, jak ja w Lebie przez wiele lat miewalam przed...no coz, w mojej mlodosci:))) Jezdzilismy co roku na miesiac i choc jak ogladam zdjecia z tamtych czasow, to mam dlugie spodnie i chusteczke na glowie, ale jakos nikt sie tym nie przejmowal. Cudne okolice, fantastyczna plaza. Ciekawe, jak tam jest teraz. Gdyby nie to, ze nie mam zamiaru w sezonie scigac sie z polskimi kierowcami (wystarczy mi majowe doswiadczenie z Rewala i okolicy), to bym chetnie pozyczyla auto aby pojezdzic po starych katach (kontach).... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, 06.07.10, 19:18 Z pracy nie łączę się z forum. O 11:00 dzwoniłam, kazali mi przyjść o 18:00, o 17:30 zadzwonili, że nie dali rady załatwić speca od USG, bo jeden na urlopie, drugi zabukowany, trzeci cośtam. Kota zostaje nich do jutra, i mam nadzieję że wreszcie się uda. Zaparcie ma ciągle, dostaje tabletki ale jeszcze nie dały rezultatów. Nie wymiotuje. Dają jej kroplówki. :-(((((((( Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jutka, 06.07.10, 20:47 trzymajcie sie obie, Jutus! Bedzie dobrze, zobaczysz. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, 06.07.10, 21:16 Postanowiłam jutro Kotę stamtąd wziąć i zasięgnąć drugiej opinii u weta rekomendowanego przez przyjaciółkę-kociarę. Skandal jakiś, żeby od wczoraj nie mogli załatwić USG. :-/////// Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jutka, 06.07.10, 21:42 coz, kazdy dzien w klinice to wyzszy rachunek jaki Ci moga przedstawic..... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 118 :-))) 06.07.10, 17:27 nie wiem czy sie smiac, czy plakac.... Jakies dwadziescia lat temu jedzac chrupiaca bulke (lubie pieczywo mocno spieczone), zlamalam sobie pol zeba trzonowego. Nie musze mowic, ze zdarzylo sie to w sobotni ranek i musialam czekac z ruinom do poniedzialku. Dentysta moj wspanialy posztukowal jakos zab i zalozyl koronke, zeby sie toto trzymalo. Przed chwila jadlam takom samom bulke i....zlamalam ten sam zomb.... No wiec jak: smiac sie czy plakac? Jest jeszcze gorzej jak wtedy, w sobote, bo przeciez jutro lece do Polski... Chyba polece tak i cos z zebem zrobie w Gdyni.... Szlag mnie trafia. Czyzby to byl koniec z moimi ukochanymi buleczkami?:((((( Odpowiedz Link
blues28 Chwila oddechu 06.07.10, 17:34 Stojacy upal skroplil sie, najpierw w postaci wielkich, cieplych kropel, a potem niebo zaciagnelo sie na szaro i lunal prawdziwy deszcz. Powial tez rzeski wiatr, wiec jest cudnie, mokro i chlodnawo, prawdziwe blogostawienstwo po tych lepkich dniach. Jutro tez tak ma byc :) Ewa moze nawet (jesli leci jutro) zalozyc nowo nabyta kurteczke. Zas ja, zabierajac przeciwdeszczowa kurtke wybieram sie na wycieczke rowerowa po okolicach. Moze dojedziemy do Kamienia? Kamien to cudne jezioro niedaleko Gdyni. Niegdys bylo bardzo czyste. Jakie bedzie teraz? Spozywajac czeresnie, nieustajaco pozdrawiam :)) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Chwila oddechu 07.07.10, 03:48 U mnie zupelnie zimowo. Dzisiaj niebo zasnute jest ciezkim chmurami sniegowymi. Mam nadzieje, ze pada w gorach wystarczajaco? Wczoraj po poludniu kupilam truskawki. O dziwo bardzo slodkie, smaczne i zapachowo przypominajace te letnie...do nowo nabytego wina z Barossa o nazwie "The Holy Trinity" - Swieta Trojca. Usmialismy sie sporo wraz ze znajomymi smakujac tego shiraza... Normalnie powiedzialabym - czego to ludzie nie wymysla, aby sprzedac - gdyby nie fakt, ze producentem jest jeden z najbardziej znanych i uznanych australijskich "Grant Burge". Ten reklamy wielkiej nie potrzebuje, moim zdaniem. Wino bylo przepyszne...mam zmiar uzupelnic szafe wiekszym zapasem. Poza tym - rower, rosol...i swiety spokoj. Pa Kan Odpowiedz Link
blues28 Re: Daisy umarła ntxt 07.07.10, 11:40 Jutka, bardzo, bardzo mi przykro :(((( Sciskam mocno! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Daisy umarła ntxt 07.07.10, 11:45 O, Jutko, jak strasznie mi przykro... Serdecznie Ciebie sciskam, bo czujesz sie pewnie okropnie. Pozdrawiam Ciebie cieplo... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Daisy umarła ntxt 07.07.10, 12:12 Wspolczuje Ci... strasznie mi przykro bo i przeciez ja ja znalam i lubialam...fajna to kota byla. Sciskam Cie mocno. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Daisy umarła ntxt 07.07.10, 19:50 O kurwa! Nie, tego za wiele! Jezu, jutka... gardlo mi sie zapchalo... Odpowiedz Link
xurek Re: Daisy umarła ntxt 07.07.10, 22:29 bardzo wspolczuje. strasznie duza pustke pozostawia takie male zwierzatko.... Odpowiedz Link
kan_z_oz Zdrowie 08.07.10, 15:32 wszystkich umarlych/zdechlych zwierzatek/petow. Dla mnie na rowni z innymi nieboszczykami...wznosze wiec ku czci szklaneczke...dzisiaj 'wild turkey'... Po tym nalezy pamietac, ze zycie wraca do normalnosci... Kan Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Daisy umarła ntxt 09.07.10, 06:50 Trzymaj się Kochany Pytko. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 TGIF + pakowanie 09.07.10, 11:33 Pakuję się. Dziwne to pakowanie, bo aż na 5 tygodni, z czego dwa tygodnie "służbowe". Największą walizkę biorę, taką bardzo rzadko używaną. Cieszę się, że wyjeżdżam na tak długo. Zmiana miejsca, hotel zamiast domowej pustki po Daisy. Do Paryża wrócę z siostrą, więc też będę na czym innym skoncentrowana. No i tyle. Za 4 godziny wyjeżdżam na lotnisko. Baj. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF + pakowanie 10.07.10, 03:27 Melduję, że doleciałam. Bagaż też doleciał. Po drodze z lotniska, o 4 nad ranem, było 30 C. KJAP. Ma być dziś 40 C w cieniu! No nic, najwyżej nie będę wychodzić. A teraz się walnę, coby pospać trochę. Miłej soboty życzę. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, upał, zmiana pokoju.... 11.07.10, 16:48 Wczoraj wieczorem zepsuła się klimatyzacja. Za oknem 40 C wczoraj i dziś, duszno i parno, no nie da się. Wczoraj jeszcze udało się obniżyć temperaturę w pokoju do 26C, jakoś spałam, ale dzisiaj padło na amen. I jak już w pokoju miałam 32 C, to recepcja przeniosła mnie na inne piętro, do pokoju "semi-lux". Chłodno i bosko. Od jutra zaczynam harówę zawodową. Ciekawe, czy tam jest klimatyzacja, bo jutro ciągle 40 stopni... :-/ Poza tym czytam Salander i odpoczywam. Miłego wieczoru :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela, upał, zmiana pokoju.... 13.07.10, 03:00 Jutko, upal na delegacji to zadna frajda, oby sie troche ochlodzilo. Przynajmniej z pokojem sie Tobie udalo! Wyjazd tak czy siak powinien dobrze Tobie zrobic, upal czy nie. Jak sie Tobie podoba "Millenium"? Mialam opory zeby czytac, bo reklamowano jako bestseller, ale szybko sie przekonalam do tej serii i kupowalam tlumaczenia jak tylko sie u nas pokazywaly w ksiegarniach. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, upał, zmiana pokoju.... 13.07.10, 05:42 Też miałam opory, i tez się przemogłam, po czym nie mogłam przestać. Skończyłam wczoraj wieczorem Millenium III, i szkoda, że więcej nie będzie... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pilkarski poniedzialek 12.07.10, 02:02 Na okazje finalowego meczu Pucharu Swiata zwloklam sie z lozka o 4:30 rano, zeby go obejrzec. Bardzo wyrownany poziom obydwoch zespolow, choc mecz nieco nudnawy. Sedzia mi sie najbardziej podobal z 23 chlopa biegajacych po boisku! Hiszpania czesciej miala pilke i technicznie byli lepsi, zas Holendrzy czesciej faulowali (prawie kazdy z nich dostal zolta kartke). Mnogosc zoltych kartek wyeliminowala w koncu Heitinge. A i tak byloby wiecej kartek, gdyby nie to ze sedzia zamiast nich czesto wybieral upomnienia. Dopiero na koncu drugiej dogrywki padl jeden jedyny gol - dla Hiszpanii. Zasluzone zwyciestwo. Juz widze jak Hiszpania bedzie swietowac - chyba nikt sie nie pojawi w pracy w poniedzialek ;o) Po pilkarskich emocjach zdrzemnelam sie jeszcze, wstalam po osmej, obsluzylam zwierzyne i zaczelam dzien pracy. Widze ze upaly w Polsce trzymaja, ale w koncu to lipiec i nie ma sie co dziwic - najcieplejszy miesiac roku. U nas byl prawdziwie wiosenny weekend, nietypowo dla pierwszej polowy lipca przyszly polnocne wiatry i bardzo sie ocieplilo, przez caly weekend pracowalam w ogrodzie w krotkich rekawach. Globalne ocieplenie czy co? Najwazniejsze ze pogoda sprzyjala. Nadzorowalam Buszmena konczacego wstawianie blach z przodu dwoch komor kompostownika, przerzucilam 300 kg kompostu, wycielam letnie maliny i podwiazalam wiosenne, nawiozlam i wypielilam malinowa grzede. Przy tym ostatnim asystowal mi uroczy zielony patyczak, kolyszacy sie na lodydze jednej z malin. Niestety, przez to kolysanie wszystkie zdjecia jakie mu zrobilam sa nieostre. Poza tym nic sie nie dzieje, jak zwykle. Corka szykuje sie do wylotu do Szanghaju na World Expo, wczoraj robilysmy ostatnie zakupy. Zdazylam wszystko zalatwic w pore: nowy paszport biometryczny z chipem i nowiutka wize chinska. Nie bedzie jej przez tydzien (hurra!), w ktorym to czasie planuje pomalowac sufit i sciany w lazience, kupic i powiesic szafke scienna oraz zalozyc nowa lampe i wentylator. Zycze Wam spokojnego i chlodniejszego tygodnia Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pilkarski poniedzialek 12.07.10, 06:29 Tak się zastanawiam, kiedy ostatnio zrobiłaś sobie dzień dolce farniente? :-D Odpowiedz Link
blues28 Re: Pilkarski poniedzialek 12.07.10, 07:49 Ano wlasnie, tez sie zastanawiam :) Luiza chyba preferuje czynny wypoczynek :) A tymczasem cala Polska ciezko dyszy pod ciezarem upalnych dni i nocy. Z poludnia, poprzez Półwysep Iberyjski napływają masy goracego powietrza zwrotnikowego. I na razie nie ma zapowiedzi zmian. Prognozy na ten tydzień nieustannie słoneczne, z mala roznica, ze nastepny dzien upalniejszy od poprzedniego. Podobno, podobno w sobote i w niedziele temperatura ma znormalniec, tak 26-28 stopni. Zobaczymy. Fak, ze lipiec jest najcieplejszym miesiacem w roku, ale temperatury do 37 st w cieniu to przesada na klimat umiarkowany. Najwyrazniej cos juz sie dawno schrzanilo w przyrodzie i pomieszaly sie strefy klimatyczne. Klikam z miasta położonego w cieniu (niestety nie dosłownym) największego zamku gotyckiego w Polsce. Niedługo odbędą się tu wielkie ceremonie i holdy w okragla rocznice wielkiej bitwy. Zaroi się od notabli, osobowości i politykow. Nasz prezydent elekt zwiezie prezydentow z krajow ościennych. Nie będzie to ani Merkel, ani Sarkozy, ale wszystkie ex demoludy potwierdzily obecność. Zatem miasto zostanie spralizowane i zablokowane przez wojsko, ochrone osobista każdego notabla i policje. Będą tez inscenizacje zamierzchłych dziejow, bitwy, turnieje, wyścigi smoczych lodzi i, naturalnie, przemarsz wojsk (średniowiecznych). Harce, hulanki i swawole potrwaja dwa dlugie weekendy (od czwartku do niedzieli). Raczej spokojne i senne miasto zamieni się gejzer aktywności i jak co roku, napłyną masy turystow. W tym roku jeszcze wiecej, bo rocznica bardzo okragla i szacowna. A poki co dni plyna leniwie i spokojnie, bo w tym upale nic się nie chce. Zaczynam nawet z uteskieniem wspominac błogosławieństwo klimatyzacji w moim mieszkaniu w Madrycie. Ale mam nadzieje, ze Polska to nie Iberia, fala upałów minie i nastana cieple, słoneczne dni, bez ekscesow . Czego, cytując za MK, zycze Wam wszystkim :) A odnosnie uwagi Luizy dot. meskiej urody (sedziego pilkarskiego), to na polskich ulicach zauwazylam bardzo duzo ladnych i zgrabnych dziewczat. Az milo patrzec. Mlodziez meska wypada blado na tle mlodych kobiet. Ale obejrzalam mecz siatkowki (to akurat lubie) Polska - Niemcy i tam polskie chlopaki wyjatkowo ladne i zgrabne :) Zatem jeszcze z genetyka nie jest tak zle :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pilkarski poniedzialek 12.07.10, 09:23 Upal trwa. Wczoraj bylam zaproszona na grilla do znajomych, jednakze z grilla w ogrodku zrobil sie obiad w domu, gdzie bylo chlodniej niz w ogrodzie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ogrodowe "nicnierobienie" 13.07.10, 03:15 jutka1 napisała: > Tak się zastanawiam, kiedy ostatnio zrobiłaś sobie dzień dolce farniente? :-D To byl wlasnie ten weekend! Moze nie "far niente" ale "dolce" na pewno, LOL W ogrodzie odpoczywam nawet pracujac (pracujac? toz to nie praca a czysta przyjemnosc!), trace poczucie czasu i obowiazku. Troche pokopie, pogapie sie w niebo, przesadze krzak, pogadam z kurami, przesadze drugi krzak, rozloze sie z herbata na trawie, wypiele 10 metrow, zjem pomarancze z drzewa, przerzuce 100 kg kompostu, usiade z lunchem u krolikow i dzien powoli przeplywa w taki sposob, jak powinien. Ale jak mnie przypili na dzien kanapowy z ksiazka, to czemu nie? Wlasnie planuje zrobic dluga lawe w kroliczym ogrodzie, na ceglanym tarasie pod rozlozysta banksia. Tak dluga i szeroka, zeby mozna bylo na niej lezec i czytac albo i spac (moskitiere i szklany swiecznik zawiesi sie na drzewie). Pozdrawiam z zachmurzonego Sydney Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szary wtorek, kolorowe plany 13.07.10, 03:35 Mialam dobre przeczucie zeby w weekend posprzatac i nawiezc malinowa rabate. Wczoraj dostalam przesylke z klubu ogrodniczego: sadzonki malin, jagod, nastepne awokado, rozowo kwitnaca truskawke... Maliny wsadze od razu dzisiaj, jagody i awokado pewnie w weekend. Czekam jeszcze na nastepne jagody innej odmiany, czarna porzeczke i trzy rodzaje ziemniakow. Przyjaciolka chce mi oddac czerwona i czarna porzeczke, "bo sa jakies marne i nie owocuja". Jesli nie sa podlewane ani nawozone, to nie dziwota. Moze u mnie odzyja? Mam sokownik, bede robic soki, dzemy i galaretki. Trwa zima, wiec w mojej glowie mnoza sie ogrodowe pomysly. Oprocz pomalowania krzesel jakie tam beda stac, chcialabym zrobic dluga lawe na ceglanym tarasie pod rozlozysta banksia w kroliczym ogrodzie, na ceglanym tarasie (juz o tym pisalam, wiec nie bede sie powtarzac). Corka wyleciala do Szanghaju, zatem bede sie w spokoju oddawac ogrodowym szalenstwom, he he he. Chyba pomaluje tez sciany i sufit w lazience a Buszmen zalozy nowa lampe i wentylator. Przydalaby sie tam tez wiszaca szafka. Ach, nie moge sie doczekac az wsadze rece w ziemie! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Szary wtorek, kolorowe plany 13.07.10, 08:51 Brak sniegu...trawa w osrodkach narcirskich zielona na ktorej moga pasc kroliki ze smutnie wygladajacymi plachtami sztucznie nadmuchanego. Zaczelam juz szukac w NZ...malo. Maja tylko w 50cm...zimo ze sniegiem - gdzie jestes...przeciez wisza nad moja glowa taakie chmury sniegowe. Uwzielo sie czy co? Musze przerzucic wakacje juz na sierpien. Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 118 :-))) 13.07.10, 09:05 Wczoraj wieczorem najpierw powial orzezwiajacy wiatr, a potem spadl deszcz. Stalam przy otwartych drzwiach na taras i wdychalam swieze, pachnace powietrze. Dzis niby troche chlodniej, ale upal ma wrocic. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 118 :-))) 13.07.10, 17:40 No i bardzo dobrze! wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8134699,Francuski_parlament_przyjal_ustawe_o_zakazie_noszenia.html Odpowiedz Link
jutka1 Środa, quatorze juillet pracujący :-/ 14.07.10, 07:00 Gdybym była w Paryżu, to bym dziś leżała do góry brzuchem, a tak to nici. Trza zaiwaniać. Na szczęście od dzisiaj temperatury mają być znośne, dziś "tylko" 32 C, a od jutra już bardziej w przedziale 25-27 C. I tak do mojego wyjazdu, dzięki Niebiosom! Praca powoli posuwa się do przodu, powoli ale dobrze że do przodu. Jest bardzo duża szansa, że zrobię 110% planu. Poza tym jak usłyszałam dziś budzik, to nie bardzo wiedziałam gdzie jestem. Spałam na samym brzegu i w ramach przewracania się na bok w stronę budzika zleciałam z (wysokiego) łóżka. KJAP. Dobrze, że sobie krzywdy nie zrobiłam. I sny od 2-3 dni mam dziwaczne i straszliwe momentami. Chyba już naprawdę potrzebuję urlopu... Tyle pierduł. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Środa, quatorze juillet pracujący :-/ 14.07.10, 07:59 Gdyby nie Ty to umkneła by mi ta data:-( Krowisiowy real pożarł mnie całkiem. Psica dostała skrętu żołądka. W nocy z soboty na niedzielę była operowana. Przez trzy godziny. Wet nie dawał mi dużych nadzieji. Powiedział ze jest mała szansa żeby starsza już w końcu psica, przeżyłą tak ciężką operację. Ale przeżyła!! Spędziła pod kroplówka w szpitalu, trzy dni i wczoraj wieczorem zabrałam ją do domu. Niestety odmawia jedzenia, więc pewnie wrócimy znowu pod kroplówkę. Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa, quatorze juillet pracujący :-/ 14.07.10, 08:20 To jakies fatum ktore wisi nad forum:(( Co jest grane? Fedo, sciskam mocno i trzymam kciuki zeby psina jak najszybciej wrocila do zdrowia. Mam nadzieje, ze ten brak apetytu to tylko skutek interwencji, oby nic innego. Trzymaj sie Fedorko! Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Środa, quatorze juillet pracujący :-/ 14.07.10, 08:30 A ja siem pakujem bo za pare godzin w droge na urlop d kraju. Goraco bylo ostatnio ze tylko siedzac i mysla czlowiek sie pocil...ale dzis rano jakby troszku chlodzej i wiaterek trochu do mieszkania przez rozwarte drzwi i okna wchodzi... Jutro mam nadzieje blusika naszego forumowego spotkac w Marlborku ;) No i moze stokroc sie odezwie bo wedle moich wyliczen to wczoraj do kraju miala chyba powrocic. Nie wiem jaka mozliwosc internetwania bede miala wiec do czasu robaczki. Trzymajta sie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, quatorze juillet pracujący :-/ 14.07.10, 09:17 Co to za fatum spada na forumowe zwierzeta? Trzymam kciuki za Krowisie. A propos quatorze juillet przypomnialo mi sie ze dzis jedna moja kolezanka za Wielka Woda ma urodziny. Musze zyczenia wyslac. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, quatorze juillet pracujący :-/ 14.07.10, 19:46 O, Fedo... :-((( Pogłaskaj Krowisię od cioci Jutki. Niech zdrowieje! Odpowiedz Link
blues28 Impresje 14.07.10, 09:06 Wczoraj, na wlasne zyczenie mialam wypedek rowerowy (Kielbio mnie uprzedzala, ale po mnie splynelo). Wpasowalam sie w nowa droge, wlasciwie trakt, jeszcze nie brukowany i pod warstwami pylu i kurzu byl dol, ktory wzielam w ostrym tempie. Oczywiscie, runelam z hukiem i mam teraz usztywnione kolano i lokiec podwojnej wielkosci. Szczescie, ze nie przelecialam lbem przez kierownice, bo to by mialo fatalne skutki. A tak, to tylko jestem unieruchomiona na czas... sie zobaczy. Zatem bede ogladac swiat z okna i z gazet. A na dzis mialam taaaakie fajne plany. Trudno. Wpis nazwalam impresje, bo mialam opisac kolejne wrazenia z macierzy, ale nagle mi sie nie chce. Biedny ten kraj. Jakies branie sie za lby w sprawie krzyza przy palacu prezydenckim, nalepione zdjecia ofiar katastrofy (urosli do meczennikow) smolenskiej na fotelach poselskich w Sejmie uniemożliwiają nowo wybranym poslom zasiąść bo będzie bezczeszczenie męczenników, ziemia z miejsca katastrofy w kopcu chwaly, itd. :(( Jak długo ten kraj będzie uprawial martyrologie, kiedy zacznie patrzec w przyszłość, kiedy zajmie się żywymi a nie umarłymi??? O zwariowanych kierowcach, zawadiacko pędzących na terenie zabudowanym, gadających przez telefony komorkowe podczas manewrowania i innych kwiatkach pisac mi się nie chce. Ale odcinając się od tych nonsensow, nie jest zle! Jeszcze tylko poczekamy az minie fala upałów i wszystko będzie pieknie i rosy in the garden. Odpowiedz Link
maria421 Re: Impresje 14.07.10, 09:20 Bluesie, uwazaj na siebie na tym rowerze i nie tylko. A propos impresji - potwierdza sie ze najlepszym lekarstwem na nostalgie jest dluzsza wizyta w Polsce.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Przelewam Pierdoly 14.07.10, 11:22 Czytalam o upalach i zwiedzaniu Polski przez Bluesa, as wpadlam na tekst "Impresje" i mi sie tetno zatrzymalo. Bluesie, mialam Tobie napisac, zebys nosila kask, tylko jakos glupio mi sie zrobilo. Teraz bedziesz go nosic, prawda? Moje dzieci w naszym kraju obowiazkowych kaskow rowerowych byly przeze mnie meczone przypomnieniami - do momentu az kiedys syn ruszajac rowerem od kraweznika jakos omsknal sie i upadl na bok. Uderzyl sie w glowe o kraweznik, stracil pamiec ale ze mial kask, przynajmniej przezyl. Od tego czasu zadnemu z nich nie musialam przypominac o ochronie glowy. Forum jest jakies niespokojne dzisiaj. U Fed psie dramaty, Jutka spada z lozka, wszedzie sie cos dzieje tylko u mnie nic. Moze to i dobrze? W skrocie: maliny posadzone, rabarbar nawieziony, miejsce pod awokado wybrane (ale pod krzewy porzeczek i jagod jeszcze nie), dzis kupilam 10 sadzonek truskawek Tioga zeby je posadzic w drugim garnku na truskawki (jutro o swicie!). Ide odkrecac wszystkie uchwyty w lazience; czas zaczac skrobac sufit. Pozdrawiam narod wypoczywajacy (i pracujacy) miast i wsi! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Przelewam Pierdoly 14.07.10, 11:36 No wlasnie o kasku blusowi miedlilam. A co do tego sie dzieje blusie to nie kraj to robi to pisuary. Teraz sie mszcza za wszystko, przygotowywali sie do zmasowanego ataku. Kaczor zachwuje sie jak psychopata po prostu a jego dzielni wojownicy mu pomagaja. Zal po prostu ze tyle ludzi 7,5 miljona co dali sie nabrac i gosowali na tego domoroslego Hitlera. Slowa Cimoszewicza "Kaczynski gotow jest podpalic Polske" byly prorocze. Kaczor do tego dazy, aby Polska plonela. Odpowiedz Link
maria421 Re: Przelewam Pierdoly 14.07.10, 11:54 Nie demonizowac Kaczora bo to daje zupelnie odwrotny skutek! Odpowiedz Link