basia553
15.03.04, 17:38
Möwi sie, ze Niemcy nie maja poczucia humoru. Ja mam wiele przykladöw na to,
ze moze nie zawsze jest to humor najwyzszej klasy, ale jednak.
Dzis przeczytalam cos wesolego, podaje od razu streszczenie po polsku:
w Bohum pewien 43-letni pan chcial sie ubrac w ulicznym kontenerze, w ktörym
sie zbiera odziez uzywana dla Czerwonego Krzyza itp. Wlazl na kontener i
niestety stracil röwnowage i wpadl do srodka. Kontenery te maja automatyczne
klapy, wlasnie zeby nikt rzeczy nie wyciagal. A wiec i nasz pan nie mögl sie
wyswobodzic. Nad ranem jakis przestraszony dzwiekami przechodzien zawiadomil
milicje. Milicji przedstawil sie nastepujacy obraz: ze szpary pod klapa
wystaje dwa ramiona, w jednej rece papieros i glos z kontenera: "ognia!".
Oczywiscie nie bylo ognia, tylko straz pozarna ktöra musiala delikwenta
oswobodzic.
Prawie tak samo wesole, jak zakonnica z Dzierzoniowa, o ktörej pisza na
primie...