swiatlo
28.07.10, 23:23
Piosenki z mojego dzieciństwa, jak Mały Książe, Trzynastego, O mnie się nie
martw, Nie bądź taki szybki Bill.
A program o niej nawet oglądałem niedawno na Polsacie. Ech, co to były za
czasy! Na wczasach w Ustce na wieczorku zapoznawczym pan K.O. puszczał
pocztówki dźwiękowe na adapterze, a na parkiecie pan kierownik podrywał młodą
panią referentkę.
A ja jako małolat w latach 60-tych to tylko podglądałem te wczasowe romanse.
Albo sam się rozglądałem za inną małolatą.
A następnego dnia pędziło się na plażę bo właśnie biała flaga była powieszona,
więc nie można było tracić okazji. A na plaży rodzice kupowali smażoną flądrę
którą się popijało landrynkową lemoniadą z butelki. Z takim drucianym
otwieraniem które się otwierało uderzeniem dłoni.