Mam odwiedziny

20.03.04, 15:18
Moi drodzy, jest u mnie psipsiöla, ktöra niedawno wröcila z Izraela, Tak
wszyscy maja kota na punkcie ICQ. Czy wiecie co to jest? Czym sie to je? Czy
to cos w rodzaju forum? Moze to nie amerykanskie tylko
izraelskie "urzadzenie", ale prosze powiedziec co kto wie, pöki znajoma jest
u mnie!!
    • ani-ta Re: Mam odwiedziny 20.03.04, 15:45
      basiu:)
      ICQ to komunikator:)
      cos w rodzaju czatu, a raczej telefonu:) tyle ze nie gadasz a piszesz w okienku
      z dowolna osoba;)
      w PL najpopularniejsze jest gadu-gadu:)
      a najlepiej popros psiapsiole zeby ci to jasno wylozyla, najlepiej instalujac
      na kompie i robiac szybkie szkolenie;)
      a.:))
    • chris-joe Re: Mam odwiedziny 20.03.04, 15:47
      basiu, najdrozsza, ICQ to -zdaje sie- najpopularniejszy na swiecie instant
      messanger, polskie gadu-gadu itp. to jedynie lokalna kopia tegoz fenomenu.
      Sciaga sie to z sieci, instaluje, rejestruje, dostaje numerek i staje sie
      czescia globalnej sieci gadaczy. Znajomym podajesz jedynie swoj numerek i gdy
      tylko podlaczysz sie do sieci szlag zaczyna cie trafiac, bo co chwila ktos chce
      z toba plotkowac.
      Oto adres, pod ktorym mozesz sobie to sprawic, w jednym z wielu jezykow:
      www.icq.com/download/
      • ani-ta Re: Mam odwiedziny 20.03.04, 15:52
        ja juz myslalam, ze ty wyjechany jestes;))
        chris... dobrze kojarze, ze to ichni (znaczy izraelski) wynalazek? i od nich to
        szalenstwo sie wlasnie zaczelo? malo tego, juz z zalozenia ow komunikator mial
        byc wersja darmowa dla kazdego chetnego... podobnie jak nasze gadu-gadu:)

        ja ze swojej strony polecam gadu-gadu:)
        z opcja tylko dla znajomych:)

        a.:)
        • chris-joe anita 20.03.04, 15:59
          anita, wyjezdzam dopiero w poniedzialek.
          Nie wiem, skad ICQ pochodzi, wiem jednak, ze ze trzy lata temu, jeszcze w
          Vancouver, uczestniczylem w tej zabawie. "Zaprzyjaznilem" sie nawet z kobitka z
          Izraela- slalem jej pozniej sloiki z maslem arachidowym, bo byla zafascynowana
          tym amerykanskim specjalem. Taka z lekka znudzona gospodyni domowa, ktora
          zameczala mnie zwierzeniami o swym romansie na boku z pewnym Grekiem. Wkrotce
          sie to urwalo, bo nie wytrzymalem napiecia. ICQ wyinstalowalem po to, by
          -wkrotce- wpasc w szpony gazetowego forum:)
          • ani-ta Re: anita 20.03.04, 16:16
            hihihi:))
            zdrowe podejscie;)) nalog mozna miec tylko jeden... oczywiscie ten sieciowy:)
            a.:))

            P.S.
            pojde pogrzebie w zakamarkach pamieci, mam cala mase smieci w mozgu, jakies
            szczatki programow, artykulow itp.:) i gdzies tam siedzi tzw. historia ICQ:)))
            • chris-joe Re: anita 20.03.04, 16:33
              "Mirabilis, the creator of ICQ ("I Seek You"), was founded in August 1996. Four
              months later, their product ICQ was deployed over the Internet. As soon as the
              product was on the market, hundreds and thousands of users started subscribing
              to the service. This chain reaction created one of the largest download rates
              for a start-up company in the history of the Internet."

              Tworca ICQ ("I Seek You"- szukam cie), Mirabilis, zostal zalozony w sierpniu
              1996. Cztery miesiace pozniej ich produkt- ICQ wystartowal na internecie. Gdy
              tylko produkt ten pojawil sie na rynku, setki tysiecy internautow zaczelo
              korzystac z jego uslug. Owa reakcja lancuchowa stworzyla jedna z najwiekszych
              ilosci instalcji dla poczatkujacej spolki w historii internetu.

              Ale skad oni, ani slowa.
              • chris-joe i dalej... 20.03.04, 16:35
                www.rpi.edu/~leec7/cyber_art/icq.htm
                masz racje, dalej pisza, ze firma byla z Izraela.
                • basia553 Re: i dalej... 20.03.04, 17:30
                  Odwiedziny wyszly, ale zdazyla mi przeczytac historie tego (jest Amerykanka i w
                  odröznieniu ode mnie wlada jezykami) o co chidzi i jak zobaczyla ten kwiatek to
                  az krzyknela: to jest to!! Möwila, ze to bylo nie do zniesienia, dorosli
                  wracajac z biura, dzieci po powrocie z pracy, wszyscy po prostu natychmiast
                  wlaczaja toto. To chyba faktycznie choroba narodowa i jesli gadu gadu jest
                  takie same, to sie ciesze, ze nie mam o tym pojecia.
                  Jeszcze raz dziekuje za ciekawe informacje.
                  • ani-ta Re: i dalej... 20.03.04, 18:01
                    basiu:))))
                    a ty co robisz? wstajesz rano i wlaczasz forum:)
                    choroba jak nic!:)))

                    a tak serio... dla mnie gadu-gadu to "telefon", ktory mam wlaczony jak jestem w
                    domu:) rozmowy z przyjaciolka z łodzi, czasem wielogodzinne, potrzebne nam...
                    nigdy by nie byly tak satysfakcjonujace gdyby nie g-g:)
                    trza mie troche zdrowego rozsadku i nie dac sie zwariowac... ale korzystac
                    maksymalnie z tego co technika daje...

                    piszac to... oddalam sie do kuchni w celu wlaczenia piekarnika na 170 stopni, w
                    celu upieczenia sernika, ktory "ukrecony" zostanie przy pomocy miksera
                    elektrycznego, w tzw. miedzyczasie bede sluchac muzyki z radia i zerkac w TV:)
                    oczywiscie wszystko przy wlaczonym swietle elektrycznym;)))

                    hmm... ktos wymyslil robota do mycia szyb? bom dzisiaj troche sie zmeczyla przy
                    tym;)))))))

                    caluski!
                    i nie boj sie nowosci! przeca przed pociagiem nie uciekasz?! a przodkowie znak
                    krzyza na jego widok robili!!!:)))))

                    a.:)
                    • basia553 Re: i dalej... 20.03.04, 18:08
                      Anito, mnie przeraza mysl, ze moglabym sie jeszcze od kojenego "zjawiska"
                      uzaleznic. Masz racje, wstaje i po pierwszej kawie wlaczam comp abyscie do
                      cholery wiedzieli, co Was w tym dniu czeka:))))) Ale wierz mi, ze przed
                      kopiowaniem horoskopu wlaczalam compa dopiero w pracy. Ale to i tak za duzo,
                      möj szef ma racje wzdychajac gleboko i möwiac, ze iksinska, czyli ja, jest w
                      najwyzszym stopniu chora na internet. Bo jak wracam do domu po pracy, to prawie
                      pierwsze, moze drugie kroki kieruje do compa i zagladam tu co jakis czas, czy
                      sie cos ciekawego dzieje. Tak wiec niech mi wystarczy pisanie maili i nie chce
                      niczego innego poznawac, co mnie od normalnego zycia odciagnie. Tak mi dopomöz
                      Bög!
                      • ani-ta Re: i dalej... 20.03.04, 19:00
                        basia;)
                        masz calkowicie zdrowe objawy:)
                        przestaniesz byc osoba normalna, jezeli na wakacjach bedziesz na gwalt szukac
                        kafejki internetowe... badz na te wakacje nie pojedziesz, bo nie ma tam
                        internetu:)
                        ja mam kompa 24 godziny na dobe on-line, gadugadu "tylko" okolo 10godzin:) i
                        mimo, ze tu i tam stukam dosyc sporo ciagle znam swoje priorytety w zyciu... i
                        wierz mi... daje sie ten balagan bez tabliczki "uzalezniona" pogodzic;)))
                        no moze poza jednym... kiedys nie zasnelam bez zmeczenia oczu ksiazka... teraz
                        albo wystarcza mi tylko "kilka" stron, albo co gorsza wcale jej nie biore;(
                        a przy tym wszystkim... i okna umylam i sernik upieklam i obiad gosciowy
                        zrobilam:))) a wszystko to przy "pomocy" Demolci...:)))))))

                        a.:))
    • basia553 Re: Mam odwiedziny 20.03.04, 15:50
      Dziekuje Wam bardzo! Wszystko wiemy, w Izraelu jest to chyba w tej chwili
      goraczka, jak kiedys na Alasce ta ze zlotem:))))))
      No to pa, narazie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja