Zalosne ale prawdziwe...

06.08.10, 20:34
Kilka lat temu zaczepil mnie na necie facet z Trojmiasta, facet wiele znaczacy
dla polskiej muzyki, dla polskiej tworczosci ludowej. Chcial abym mu pomogla w
zalatwieniu pewnej rzeczy i tu znany Don tez sie przyczynil. Spotkalam sie z
nim kilka razy i pokazal mi Trojmiasto, dostalam od niego wiele plyt z
nagraniami muzyki z calego swiata. Potem znajomosc jakby przerwala sie.
W tym roku przed urlopem dostalam nagle wiadomosc, odpowiedzialam z radoscia
wiescia ze bede w lebie i odwiedzil mnie tam...i rozmawiamy sobie na rozne
tematy...i... czlowiek jest bardzo dominujacy. trudno rozmawiac, on caly czas
wiedzxie prym i dominuje rozmowe. I nagle...wchodzi na polityke. Twierdzi ze
nie jest w PISie ale wiedzie ich polityke. ekstremalnie...Ton glosu na jak
najwyzszym poziomie ze cala okolica slyszy...Najbardziej ekstrmalne pomysly co
do rosjan, katastrofy, Tuska. Niemozliwe bylo zeby cos powiedziec. Kelnerzy,
ludzie naokolo na ogol przechodzili z usmieszkiem na twarzy i z politowaniem w
oczach aja biedna nie moglam go uspokoic. W koncu powiedzialam ze mam dosyc
tej rozmowy i mnie glowa rozbolala po czym uslyszalam ze zachowalam sie bardzo
nieladnie hahaha
A ostatnie slowa byly: uwazaj zeby Ciebie nie zamordowali... sic

Ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
RANY!!!!!!!!!!!!!!!!!!
cO TO SIE NAROBILO???????????????

A do wiedzacych powiem : to byl "moj Waldemar" :(
    • maria421 Re: Zalosne ale prawdziwe... 06.08.10, 20:44
      Moze faceta jakas paranoia dopadla?
      • blues28 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 07:25
        Tylko, ze ten kraj ma dziwnie wysoki wskaznik paranoikow :(

        Kielbiu, mniemam, ze dojechalas dobrze?
        • kielbie_we_lbie_30 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 08:19
          Tak blusie ;)
          Dojechalam bez problemu, i odpoczywam sobie teraz a w poniedzialek do roboty :(
    • ewa553 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 07:45
      "...bo paraliz postepowy najzacniejsze trafia glowy..."
      Powatpiewam mocno w inteligencje ludzi identyfikujacych sie z
      polityka Jarka i PiSu. Znowu dzis czytalam o ich bojkocie
      zaprzysiezenia (coz za brak profesjonalizmu!) i o wypowiedziach
      Jarka, ktorego nie stac na jasne slowa krytyki, tylko syszematycznie
      zarzuca swoim przeciwnikom "dziwne" wypowiedzi, dziwne zachowania,
      glosi ze Komorowski zostal wybrany przez nieporozumienie itd. Kto
      normalny podpisuje sie pod takim zachowaniem? Zenada na calym
      froncie.
      Przykre ze musialas takie spotkanie przezyc, kielbiu, ale dobrze ze
      masz to za soba. Jeszcze jedno rozczarowanie w zyciorysie...
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 08:20
        Ach, szkoda gadac...
      • maria421 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 09:52
        Ewa, ja juz wczoraj wieczorem napisalam dwa slowa w watku Chrisa o tym
        skandalicznym zachowaniu Kaczynskiego.

        On nie ma zadnego pojecia o demokracji, uwaza swgo konkurenta politycznago za
        swego osobistego wroga i uznaje ze jego osobisty wrog jest wrogiem kraju i narodu.

        I to straszenie "zappateryzmem"... Zappatero jest jaki jest, ale to jest
        demokratycznie wybrany szef hiszpanskiego rzadu, partner europejski. Zaden
        odpowiedzialny polityk nie straszy demokratycznie wybranym premierem innego
        kraju tej samej wspolnoty.

        Smutek i zenada.

        A Komorowskiemu sukcesow zycze.
        • ewa553 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 18:09
          mowiac szczerze nie bardzo wiem o co mu z tym zappateryzmem chodzi?
          Znaczy: o co konkretnie?
          • maria421 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 20:32
            ewa553 napisała:

            > mowiac szczerze nie bardzo wiem o co mu z tym zappateryzmem chodzi?
            > Znaczy: o co konkretnie?

            Tez pojecia nie mam gdzie on sie podobienstwa miedzy Komorowskim a Zappatero
            doszukuje.

            Dzis w dzienniku widzialam wypowiedz Kaczynskiego dlaczego nie bylo go wczoraj
            na uroczystosci zaprzysiezenia Komorowskiego. Bo Komorowski zle mowil o jego
            bracie i bo jest przyjacielem Palikota ktory zle mowil o jego bracie.

            Zawistny karzel.
            • ewa553 Re: Zalosne ale prawdziwe... 07.08.10, 20:57
              zaslonil sie bratem, glupiec. a przeciez to przede wszystkim o nim
              wszyscy normalni ludzie mowia zle.
    • go.ga Re: Zalosne ale prawdziwe... 08.08.10, 10:36
      Wspolczuje, nie dosc ze rozczarowanie to jeszcze obciach w restauracji ;(
      A on zawsze tak mial? Jesli nie, to opcja choroba niewykluczona.
      • kan_z_oz Re: Zalosne ale prawdziwe... 08.08.10, 14:06
        Et - to dopiero poczatek choroby...
        Ja uciekam juz od 8 miesiecy od kazdego rozmowcy na dwa hasla; PIS i
        KK...nie slucham juz co jedno czy drugie ma do wyjawienia...spisek,
        zydzi i masoni w zmasowanej akcji na koscioly. Jakby nie patrzyl;
        jesli milcze zodalek mi sie wywraca na druga stone i choruje...jak
        sie odezwe to o malo na 'stosie' mnie nie pala - nie wygrasz. Ja nie
        chce nawet walczyc, a spokojnie sie z ww nie da.

        Pozdrawiam
        Kan
      • pierdoklecja_prutka Re: Zalosne ale prawdziwe... 10.08.10, 18:29
        Tragedia jakaś. Może mu przejdzie? Pamiętam kiedyś moich znajomych,
        miłych bardzo, Amway opętał. Na jakieś 4 lata! Normalnie spotkać się
        z nimi nie można było bo zaraz ci pastę do zębów w mega tubie, albo
        zasób super wydajnego papieru do dupy na najbliższe 10 lat usiłowali
        sprzedać. Ale w końcu im przeszło...

        Apropos, nowe powiedzenie jest popularne, na obciach, żenadę i
        żałosność - mówi się "żal.pl". A na duży obciach - "żal.com". Hahaha.
        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Zalosne ale prawdziwe... 10.08.10, 23:29
          I jeszcze: smutek.pl :-))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja