Hardkor bergamudzki :-)))

24.08.10, 03:45
No to tak na złość... :-)
    • jutka1 Re: Hardkor bergamudzki :-))) 24.08.10, 04:24
      No to tak:

      Wylot z Martyniki

      http://i36.tinypic.com/69gn0h.jpg


      St Lucia:

      http://i37.tinypic.com/10qxlpv.jpg

      No i lasy tropikalne:

      http://i35.tinypic.com/315ojmq.jpg

      http://i33.tinypic.com/72t0e8.jpg

      http://i35.tinypic.com/34gword.jpg

      http://i37.tinypic.com/2qa1p52.jpg

      http://i33.tinypic.com/15na7w3.jpg

      http://i33.tinypic.com/wclav8.jpg

      I widok z okna:

      http://i38.tinypic.com/23le5qg.jpg

      Nie widać:
      -komarów
      - wilgotności powietrza (90%)
      etc.

      Niom. Dobranoc :-)
      • luiza-w-ogrodzie Hardkor jak ta lala 24.08.10, 04:40
        Ooo, widze znajome rosliny :o) helikonie i paprocie. Dawaj wiecej zdjec, moze tym razem ludnosci?

        W zamian moge pokazac tylko hardkor ogrodowy:
        http://images8.fotosik.pl/433/f230c65458ccc9fcmed.jpg

        Baw sie dobrze :o)

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • jutka1 Re: Hardkor jak ta lala 24.08.10, 04:53
          Ludności nie umiem. :-(((

          Nie na próżno moja kolekcja obrazów to same twarze, ciała i inne
          takie. Bo sama nie potrafię ludzi.
          A teraz spadam spać - jutro napakowamy dzień.
          Dobrounoc pane havranek ;-)))
          • pierdoklecja_prutka Re: Hardkor jak ta lala 24.08.10, 13:55
            Pyton, Ty sprośna świnio!

            Jak możesz się tak bezczelnie wymigiwać hardkorom! To skandal po
            prostu. Jakiś sajgonik chociaż malutki - upierdliwy, nadęty
            uczestnik mitingu pracowego, ciut przydługiego, spotkanie o porze
            zbyt wczesnej, jakiś deszczyk, jakiś owadzik. Czycoś. Cokolwiek!



            --
            wasza pierdo
            • jutka1 Re: Hardkor jak ta lala 24.08.10, 14:28
              Leje od rana. Mam łydki w kropki, pokąsane przez komary. Już dwa
              antykomarowe płyny przetestowałam, ale na nic. Dzisiaj pójdę kupić
              trzeci.
              No a poza tym naprawdę nie ma hardkorów. Odpukać. Sorry. :-)
        • fedorczyk4 Re: Hardkor jak ta lala 24.08.10, 21:46
          Jaki sliczny porteret ludzkiej twarzy na zwierzaczku:-))
          • luiza-w-ogrodzie Re: Hardkor jak ta lala 25.08.10, 03:19
            fedorczyk4 napisała:

            > Jaki sliczny porteret ludzkiej twarzy na zwierzaczku:-))

            Dlatego lubie ten rodzaj krolikow - zwislouche maja szersze i krotsze glowy,
            czyli bardziej plaskie, "ludzkie" pyszczki. Mimika oprocz oczu i nosa obejmuje
            tez uszy :o)

            Luiza-w-Ogrodzie
            Forum AUSTRALIA
    • pierdoklecja_prutka Hardkor surrealny - tylko dla ludzi o mocnych nerw 26.08.10, 15:44
      ...ach


      Otóż od poniedziałku mój Ojciec podróżuje z urną z prochami, w celu
      wykonania pogrzebu w rodzinnym grobie pod Warszawą. Ojciec wyruszył
      z Durbanu do Johannesburga autokarem, w dupiemając szalejące w kraju
      strajki wszelkich służb miejskich, państwowych, transportowych i
      innych. W Johannesburgu zatrzymał się u Ciotki gdzie się urżnęli w
      czarnoziem, mimo że czekała go 27 godzinna podróż samolotem. Prawie
      się spóźnił na samolot Qatar Air do Doha (niech mnie nikt nie pyta
      gdzie to jest qva jest), lecz jednak go upchano po czym słuch po nim
      zaginął. Miał w tym Doha spędzić na lotnisku noc, po czym przylecieć
      do Berlina, gdzie miał go odebrać mój wuj. Wuj ma ostatnio zaniki
      pamięci i ciągle się gubi. Ojciec miał przylecieć do Berlina o
      13.40, a o 14.40 nikt (wuj, ciotka, ani Ojciec, nie odpowiadał na
      sms ani telefony). Stwierdziłam, że wszyscy są MIA (missing in
      action) i już się szykowałam skrzykiwać grupę ratunkową, a tu nagle
      dostałam wiadomość iż Ojciec został przechwycony przez wujów i razem
      są w drodze do Szczecina. Wysłałam więc szczęśliwa sms mojej ciotce
      do Johannesburga, że Ojciec jest i wuje są. A ciotka mi na to, że
      jest dramat bo Karo (jej facet) po zastrzyku boli DUPA!!! I co
      robić??? Masować??? Czyco???

      --
      wasza pierdo
      • ewa553 Re: Hardkor surrealny - tylko dla ludzi o mocnych 26.08.10, 15:56
        co jak co, ale rodzine masz niesamowita, Dorotko:)))) Coraz lepiej
        mozna zrozumiec Twoje "zwariowanie". Ciekawe, ze Ojcu wolno tak z
        urna podrozowac? Ciekawe co mowi na kontroli na lotnisku? Troche to
        makabryczne. Ostatnio widzialam reportaz w TV gdzie byla pokazana
        facetka, ktora sie ze swoim mezem rozstac nie moze. Tzn. on umarl, a
        ona wywiozla nielegalnie jego zwloki do Holandii (w Niemczech taka
        akcja jest niedozwolona), tam dala je skremowac, a nastepnie - znowu
        nielegalnie, przywiozla urne do domu. I w domu, znowu nielegalnie,
        trzyma ta urne na honorowym miejscu w salonie. TV zalatwila jej
        nota bene wyjatkowe zezwolenie na dalsze tam trzymanie urny, az
        dojrzeje do rozstania i pochowania urny.
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Hardkor surrealny - tylko dla ludzi o mocnych 26.08.10, 16:06
        Gdzie Doha jest to wiem bo bylam tam gdy lecialam na Sri Lanke.
        To jest lotnisko na pustyni. Lecisz nad woda lecisz lecisz i nagle
        widzisz tylko piasek i pach siedzisz w tym piasku. Wychodzisz z
        samolotu i gdzie wychodzisz? Do sauny. Wsiadasz do autobusu, na
        szczescie klimatyzowanego i wioza cie prawie pol godziny jak nie
        wiecej i nagle ukazuja sie arabskie palace i palacyki. Okazuje sie
        ze to budynki lotniska. Przechodzisz do srodka i tam wielka hala
        sklepowa, tu alkohol tu perfumy, tam slodycze a w samym srodeczku
        olbrzymie okragle stoisko z bizuteria. Lazisz naokolo i galom nie
        wierzysz jakie wyroby ze zlota. Jakbys bajke z ze 101 nocy
        przechodzila na zywo...
        To taka dygresja na tema DOHA. Aha, Doha lezy w Katarze ;)

        A tak w ogole fajnie ze ojciec siem znalazl i dotarl i zycze aby
        wiecej horrorow nie bylo.
        Pa
      • jutka1 Re: Hardkor surrealny - tylko dla ludzi o mocnych 27.08.10, 03:01
        O qrv 100K!
        Ale hardkor!
        Dobrze, że Tato się odnalazł.

        Reszta na pierdulum.
    • jutka1 Podróż 29.08.10, 20:41
      Budzenie w sobotę: 5:30. Już wtedy 28 C. Biegiem na lotnisko, bo mi się pomyliła
      o 40 minut godzina odlotu. Na lotnisku zepsuty system komputerowy, odprawienie
      każdego pasażera trwa ok. 5 minut bo wszystko wypisywali ręcznie: od kart
      pokładowych po oznakowanie bagażu. Tłum się kłębi, gorąco (odprawa jest na
      zewnątrz, tyle że pod zadaszeniem), zlana potem zaczynam się niepokoić, czy
      zdążę na samolot. Idę do imigracji - kolejka. Dalej prześwietlarnia security -
      trzepią mnie 5 minut, nie wiem czemu - okazuje się, że miałam w czeluściach
      torebki dwie małe zapalniczki. Gwoli informacji: jak się wylatuje z Barbados, to
      zabierają zapalniczki; wiedziałam o tym, wyrzuciłam jedną zapalniczkę, drugą
      dałam do bocznej kieszeni bagażu, ale o tych 2 zakamuflowanych nie wiedziałam,
      zapomniałam. Biegnę do bramki samolotu, oczywiście ostatniej, na 5 minut przed
      odlotem. Uffff, zdążyłam.

      Ląduję na Martynice, i przede mną 8 godzin do odlotu. Wychodzę na zewnątrz,
      oblepia mnie gorąca wilgotność, i postanawiam nigdzie już nie jechać. Zostaję na
      lotnisku. I dopiero przy wchodzeniu do samolotu zdałam sobie sprawę z wniosku
      NUMERO UNO! NIGDY nie podróżować w ostatni weekend przed rozpoczęciem roku
      szkolnego!
      Pół samolotu to były dzieci. Chris-Joe pewnie rozumie, o czym gadam, bo kiedyś o
      tym pisał. :-(

      Wreszcie doleciałam, siedzę w taksówce i dowiaduję się, że na Martynice jest
      epidemia gorączki dengue, przenoszonej droga komarową. A tu na łydce mam kilka
      świeżych bąbli z tejże Martyniki. Ehem.

      No nic. Ze trzy godziny sjesty złapałam, mam nadzieję, że pośpię troche w nocy -
      jutro do roboty.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja