O pierdułach -- Odc. 123 :-)))

27.08.10, 03:20
Otwieram, i spadam spać :-)
    • luiza-w-ogrodzie Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 06:51
      No to skorzystam z dopiero co otwartych przez Jutke drzwi. Wlasnie przed chwila
      wrocilam upojona wiosennymi woniami z przeeeedluzonej przerwy na lunch w
      ogrodzie. Nawet w domu zapachy drapieznie rzucaja sie na mnie: w kuchni pachnie
      skorkami swiezych pomaranczy jakie pozeralam prosto z drzewa, na werandzie
      frezjami zerwanymi sprzed domu, w jadalni liscmi cytrusowego eukaliptusa
      uzywanymi na podpalke zas w malej toalecie wonieje instalowaniem cudu 2-in-1.
      Cud stoi, tylko wode don trzeba podlaczyc - stary kran cieknie, wiec Zlota
      Raczka pojechal po nowy. Czuje ze jutro pognam po farbe do scian, zeby cud mial
      odpowiednia oprawe.

      W ogrodzie tez nie zapowiada sie proznowanie ("he he he, zasmiala sie krolewna i
      zacierajac raczki poszla przerzucac kompost"). Wlasnie dostalam kolejna
      przesylke z klubu ogrodniczego z krzewami jagod (do posadzenia). Wczoraj zaraz
      po dostaniu wiosennego katalogu zamowilam u nich rozne roznosci, wlaczajac
      pomidory odmiany "Russian Black", rozowo kwitnacy plozacy tymianek i
      pomaranczowo pachnace geranium. Jutro po lunchu na ktory zaprosilam sasiadow
      bede sadzic jagody. W rozwidleniu sciezek zrobie miejsce na aromatyczny kacik z
      lawendami, plozacym rozmarynem, w/w geranium i tymiankiem, i kilkoma gatunkami
      kolorowo kwitnacych szalwii. I jeszcze pewnie cos tam wetkne :o) Ciagle tez wisi
      nade mna widmo pielenia okolo 100 m kw wysciolkowanego ogrodu powoli
      zarastajacego onion weed.

      Ale najbardziej chcialabym uwalic sie w sloncu pod krzakiem, jak moje futrzaki:

      http://images8.fotosik.pl/437/26cc767a9fb36319med.jpg

      Pozdrawiam weekendowo, zanim przepadne w czelusciach kompostownika

      PS Slyszal ktos co sie dzieje u Bluesa?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • ewa553 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 08:22
        zamiast "zycie jak w Madrycie" trzeba cos wymyslic o zyciu u
        Luizy:))) przynajmniej z kroliczego punktu widzenia. No tak, w tym
        Madrycie to byl Byczek Fernando....
        U nas w nocy byla burza jakiej najstarsi gorale nie pamietaja.
        Spalam jak kamien (wtyczki w uszach) a drzwi balkonowe otwarte na
        osciez. Obudzil mnie deszcz padajacy mi na twarz. W tym celu opisze
        sypialnie: drzwi wychodza na balkon, ale z boku, tak ze normalnie
        padajacy deszcz nie pada do pokoju. Na dodatek lozko przeciez na
        przeciwnej scianie. Tak wiec padalo nie tylko za rog, ale i w
        poprzek do przeciwnej sciany. Wykladzina cala mokra, lampka i zegar
        na nocnej szafce rowniez zlane woda. Jak sie obudzilam i szybko -
        niestety za pozno - zamknelam drzwi, to zobaczylam niesamowite
        zjawisko. Blyskawica za blyskawica w odstepie najwyzej sekundy.
        Absolutny cud natury. Ciekawe czy uda mi sie uratowac wykladzine????
        • fedorczyk4 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 10:11
          No a co mozna wymyslic ponad "Luize w ogrodzie"? Fakt ze kurom i
          krolom, to jest u niej jak w raju:-) W Warszawie tez leje, burze
          natomiast jakby sie opanowaly troche. I dobrze, dzieki temu Krowisia
          dojdzie nerwowo do siebie. Za to kot hydrolog plawi sie z rozkosza w
          strugach dezszczu i pieczatkuje mi cale mieszkanie sladami stopek
          jak stokrotki. Jego umilowanie do kapieli jest dla mnie pewnym
          zaskoczeniam, jeszcze z takim kotem nie mialam do czynienia, ktory
          najchetniej przesiadywalby na tarasie w ulewne deszcze.
          • ewa553 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 10:32
            to faktycznie fenomen. normalnie jak sie chce kota pozbyc z jakiegos
            miejsca, to wystarczy chalpnac troche woda:))) uciekaja
            jak "zmyte":)))
            • jutka1 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 16:26
              Tylko się zamelduję, że jeszcze żyję. KJAP. Tu jest jeszcze gorzej
              niż na poprzedniej wyspie. 32 C już teraz (10:30), 80% wilgotności,
              co wyjdę z pokoju to wyglądam, jakbym właśnie wyszła z prysznica.
              Nogi całe w kropkach, ręcę też. Już chcę do domu. :-(
              No i zaraz zaczynam spotkania. Na mieście. QRV. :-///
    • kielbie_we_lbie_30 No to zdam relacje... 27.08.10, 10:46
      Kuzynka z mezem dotarla. Odebralam ja z dworca i zaraz natychmiast
      poszlismy na luncz...nagadac sie do syta nie moglysmy ze przez pol
      godziny zamowic nic nie moglysmy. Moje staranie aby polepszyc moj
      angielski zdaly egzamin...a i oni starali sie aby mowic wyraznie i
      nie za szybko.
      Okazala sie bardzo sympatyczna, ciepla osoba. Jej maz (dopiero od
      tygodnia) rowniez. Wyjasnilysmy sobie wiele z histori naszej
      rodziny. Jej ojciec bardzo sie staral w latach 50-tych aby moj
      ojciec mogl wyjechac do USA i nie rozumial czemu moj ojciec nie
      chcial skorzystac z amerykanskiego obywatelstwa.
      No i wiele innych rzeczy sobie opwiadalysmy z tej nieziemskiej
      historii...
      Dzien uplynal szybko, za szybko...oni pojechali do Danii ale...
      spotkamy sie znow. Moze w przyszlym roku a jak nie to za dwa lata
      bedzie 100 lat jak dziadek wyemigrowal wiec moze jaki zjazd
      urzadzimy...

      No i to by bylo na tyle...

      Pa robaczki
    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 27.08.10, 21:34
      Jutka, widze, sie nurza w karaibskich upalach, jakie -nawiasem mowiac- i do nas
      od jutra wracaja po ledwo parutygodniowej przerwie. Wraz z efektem wilgotnosci
      temperatury na przyszly tydzien maja sie utrzymywac ledwo pare kresek ponizej
      czterdziechy.

      Widze, ze to samo nas czeka na Cyprze.

      Od dzis 2 tygodnie tylko do urlopu. Yessss!
      • jutka1 Hahaha 28.08.10, 02:15
        Jutka jutro wstaje o 5:30, pakuje się i rusza na lotnisko. Hahaha.
        Niestety, mam 9 godzin w Fort de France i zupelny brak pomysłu. Z
        jednej strony pojechałabym "w miasto", z drugiej jednak strony
        jestem tak wymęczona upałami, że nie wykluczam przekoczowania w
        knajpie i lotniskowych sklepach owych 9 godzin, byle być w
        klimatyzacji. Książkę jaką kupię czycuś, i będę koczować. Pierdolę
        te temperatury, tę wilgotność powietrza i te komary. Howgh.
        • ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 08:32
          na Cyprze Dtogi c-j gorsze od upalow sa chmary Tuskich. Co wczoraj
          przezylam bywszy caly dzien w Baden-Baden, ktore tez jest w ruskich
          rekach:))))
          • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 10:36
            A tak dokładnie, to w czym Ci Rosjanie przeszkadzają?
            • ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 11:42
              tak to jest jak sie skrotowo pisze. Rosjanie jako tacy w niczym mi
              nie przeszkaszaja, slowianska dusza i te rzeczy. Przeszkadzaja mi
              Rosjanie w takich miejscach, choc znam to jedynie z reportarzy TV i
              z opowiadan znajomych. W takie miejsca wyjezdzaja niestety
              nowobogaccy, ktorzy koniecznie chca pokazac na co ich wszystko stac.
              Sa glosni, najczesciej lekko lub mocno naprani, przeszkadzajacy w
              odpoczynku.
              A a propos Rosjan, to mialam wczoraj smieszna przygode w Baden-Baden.
              Poszlysmy do mile wygladajacej knajpki na obiad. Bylo fajnie i
              smacznie, ale wlasciciel (Wiktor) i jego pomocnik (Roman) wygladali
              na bardzo polskich i mowili z lekkim akcentem. Wiec pytam -
              uzasadniajac swoje pytanie tym, ze sama jestem z Polski - czy sa
              Polakami. Okazalo sie ze nie, Polka jest tylko ich znajoma ktora
              siedziala obok, a oni sa: Roman z B-B, a Wiktor z Kazachstanu, a
              kucharz ze wschodnich Niemiec. Mile multi-kulti, mila atmosfera.
              I Wiktor powiedzial mi, ze jak zamawialam z moim wschodnik akcentem
              to byl pewien, ze ja jestem z...Kazachstanu. Smialismy sie bardzo i
              bylo fajnie. Mam nadzieje ze tej trojce interes dobrze pojdzie.
              • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 11:58
                Skrót myślowy OK, ale może nie używaj pejoratywnych określeń na narodowości.
                "Rosjanie", nie "Ruskie".
                Nie byłoby Ci przyjemnie słyszeć "Polaczki", nieprawdaż?
                • ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 12:24
                  tym razem nie przyznam Ci racji. Bo tacy wlasnie okropnie
                  zachowujacy sie Rosjanie to dla mnie Ruskie. I przypomnialo mi sie
                  ze jednak kiedys przezylam takich: w hotelu w Wenecji jakies 3 lata
                  temu przyjechli tacy mlodzi R. i zachowywali sie tak okropnie, ze
                  mialam ochote zrezygnowac ze sniadania zeby tylko uniknac ich
                  obecnosci. I o zle zachowujacych sie Polakach wolno innym tez
                  pogardliwie mowic, prosze bardzo.
                  • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 12:29
                    Przemyśl to sobie proszę.
                    • ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 14:22
                      brzydko to sformulowalas Jutencjo: brzmi jak pouczanie...
                      • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 14:35
                        Nie pouczanie, tylko prośba, dokładnie jak napisałam.
                        • ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 14:41
                          aaaa! prosba to co innego. jakos nie dojrzalam jej.
                          jestes juz w Paryzu?
                          • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 14:45
                            Nosz napisałam "proszę"? :-)
                            W Paryżu, rano przyleciałam. O podróży w hardkorowym napiszę, jak się w sobie
                            zbiorę.
                            • ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 15:08
                              rany julek, mialas harom podroz!
                              trzeba bylo do mnie przyleciec, wlasnie zrobilam taki sos
                              pomidorowy, ze jedzac plakalam ze szczescia :)))) wzielam dwa
                              pomidory (kazdy po 800 g!!) i zrobilam z nich sos z mysla ze bedzie
                              na tydzien, ale chyba dogotuje tagliatelle i bede dalej jesc:))))
                              pyyyycha!
                              • fedorczyk4 Re: Hahaha 29.08.10, 17:54
                                Jutka, wielokrotnie zdazalo mi sie o Polakch za granica wyrazac i
                                myslec jako o rodactwie. Z Rosjanami typu ktory opisuje Ewa tez
                                kilkanastokrotnie mialam do czynienia, i pomimo, a moze wlasnie
                                przez,zafascynowananie i milosc dla narodu rosyjskiego, kultury
                                rosyjskiej, o nich myslam jako o "ruskich". No moze akurat nie tak,
                                ale zblizenie.
                                • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 19:26
                                  Ale "rodactwo" mówiłaś o swoich, nespa?
                                  Razi mnie używanie na nacje słów pejoratywnych, jak: rusek, pepik, żydek, szwab,
                                  żabojad, etc. etc.
                                  • fedorczyk4 Re: Hahaha 29.08.10, 19:47
                                    jutka1 napisała:

                                    > Ale "rodactwo" mówiłaś o swoich, nespa?
                                    > Razi mnie używanie na nacje słów pejoratywnych, jak: rusek, pepik,
                                    żydek, szwab
                                    > ,
                                    > żabojad, etc. etc.

                                    Jutus, a kto jest "moj" skoro korzenie mam jakie mam? Urodzilam sie
                                    jako Polka, ale moj jeden pradziadek byl czystym Niemcem, drugi
                                    Ukraincem, poprzemizgiwali mi sie po genetyce Flamandowie, Zydzi,
                                    Rosjanie i inni o ktorych niewiele wiem.
                                    Dla mnie pojecia "swoi", "moi" nie istnieja. Moi sa ludzie ktorzy
                                    mysla podobnie jak ja, a ich przynalenosc narodowa, jest dla mnie
                                    gleboko nieistniejaca, tak dlugo jak i dla nich moje skundlenie nie
                                    istnieje.
                                    Oczywiscie nie chce nikogo obrazac uzywajac pewnych pojec, ale w
                                    koncu jakich musimy, mozemy, uzywac zeby opisac to co nam sie widzi,
                                    a objawia w jakiejs masie narodowej?
                                    >
                                    • jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 20:44
                                      "Swoich" = "polski paszport". Nie mówię o "genetyce".
                                      Każdy ma prawo, tak jak i ja mam prawo, żeby mnie takie sformułowania raziły...
                                      Aha, Canouk też nie lubię. :-)
                                      • fedorczyk4 Re: Hahaha 30.08.10, 09:30
                                        jutka1 napisała:

                                        > "Swoich" = "polski paszport".

                                        Przeciez ja mam dwa paszporty.
                                        • ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 12:43
                                          co mi przypomina pewien absurd paszportowo/komunistyczny: przez
                                          wiele lat bylam przeciez Polka, a jak przyszlo co do czego to mi
                                          odmowiono polskiego paszportu uzasadniajac to tym, ze nie ma podstaw
                                          do tego, aby mnie uznac za Polke:))))
                                          • fedorczyk4 Re: Hahaha 30.08.10, 15:02
                                            A ja zapomnialam dodac ze nie dwa, a trzy paszporty posiadalam w
                                            pewnej chwili. Ten trzeci nie byl paszportem, to byl dokument
                                            podrozy wystawiony mi jako bezpanstwocowi. I jesli mam byc szczera
                                            to ten akurat najbardziej mi "ideologicznie" odpowiadal.
                                            • ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 15:23
                                              moim marzeniem Fedoro jest paszport europejski....
                                              a swoja droga jak sie opowiada komus mlodemu o naszych perypalkach
                                              paszportowych, to patrza na nas jak na marsjan. mlodym spelnilo sie
                                              marzenie ich rodzicow: zeby kazdy mial paszport w szufladzie, a nie
                                              na Komendzie....
                                              • pierdoklecja_prutka Re: Hahaha 30.08.10, 18:46
                                                Nie chce nic mówić, ale drzewiej najgorsze awanti na tak
                                                zwanym 'primie' były o paszporty. Było nawet kilka wątków
                                                pt. "paszport". Głównie chodziło o to kto ma, a kto nie, komu chcą a
                                                komu nie chcą dać, oraz kto nie chce ale musi mieć.

                                                --
                                                wasza pierdo
                                                • jutka1 Re: Hahaha 30.08.10, 19:00
                                                  Oraz kto za wszelką cenę nie chciał, a wcześniej wyrzucił za burtę :-)))
                                                  • chris-joe Re: Hahaha 30.08.10, 19:42
                                                    Ja do paszportow jestem przywiazany, bom z tej generacji bezpaszportowej, czyli
                                                    na komendzie. W szkatulce mam zlachany pierwszy zielony paszport peerelowski,
                                                    skanselowany mi w ambasadzie ludowej w Atenach; pozniej pierwszy
                                                    koronno-granatowy, nastepnie tymczasowy bordowy unijny, i najnowszy bordo z
                                                    czipem (pierwszy taki bajer wydany w montrealskim konsulacie!). I pliczek
                                                    kolejnych kanadyjskich. Brak tylko kanadyjskiego dokumentu podroznego, ktory
                                                    zapychal dziure miedzy ludowym a pierwszym kanadyjskim/pierwszym koronnym.
                                                    Zgubilem, kurna jego!

                                                    Ach, mam nawet ludowy dowod osobisty z moja fota w wieku lat 18!...
                                                  • ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 19:46
                                                    ale cudna kolekcja! zazdraszczam. powinnam byla czesciej zmieniac
                                                    lokajszeny, a nie utknac z jednym paszportem tutaj:(((
                                                  • chris-joe Re: Hahaha 30.08.10, 20:08
                                                    Moj braciszek jednak mnie pobil, bo ma i unijny, i kanadyjski, i hamerykanski...
                                                    Sobie czasem mysle o jego latorosli: kurcze, cala Am.Pln. i UE maja do zyciowej
                                                    dyspozycji. Kiedys czlowiek mogl sobie pomarzyc przy flaszce baltyckiej :)))
                                                  • ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 20:12
                                                    przepraszam, ale jaki to jest unijny? wlasnie jakis europejski?
                                                  • chris-joe Re: Hahaha 30.08.10, 20:36
                                                    Duh! Taki jak twoj :)))
                                                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7a/Biometrie_reisepass_deutsch.jpg/431px-Biometrie_reisepass_deutsch.jpg

                                                    I porownaj z tym:
                                                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ce/Polska_ePaszport.jpg
    • jutka1 Znowu poniedziałek... 30.08.10, 09:05
      Przespałam całą noc, z 7 godzin. Nieźle.
      Za oknem słonecznie, ale chłodno: maksymalnie ma dziś być 17-19 C.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Znowu poniedziałek... 30.08.10, 09:23
        U nas zimno, 9 stopni i deszcz, deszcz, deszcz... Czekjam na jakas
        dziure w niebie zeby skoczyc do Bauhausu po tapety. Jutro malarz
        zaczyna robote....Co ta paskudny dzien!
    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 30.08.10, 20:20
      Duh! A co jest napisane na twoim paszporcie?
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7a/Biometrie_reisepass_deutsch.jpg/431px-Biometrie_reisepass_deutsch.jpg

      I porownaj z tym:
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ce/Polska_ePaszport.jpg
      • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 30.08.10, 20:37
        unijny jest zaden. jak mowisz unijny, to dodaj jakiego kraju,
        mundralo!
        • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 30.08.10, 20:58
          Ale to wlasnie jest paszport europejski! To on pozwala ci sie przemieszczac,
          mieszkac, podejmowac prace itd. w dowolnym kraju UE. Prawda, ze polski paszport
          na przyklad nie daje tych przywilejow jeszcze w odniesieniu do wszystkich krajow
          UE, ale to juz kwestia paru lat.
    • ewa553 sloneczne Dzien Dobry! 31.08.10, 08:28
      Oj, chyba bedzie piekny dzien! Obudzil mnie przemily SMS, a
      nastepnie slonce, ktore swiecilo mi w oczy: mieszkam od wczoraj w
      goscinnym pokoju , a tam wlasnie swieci z rana w oczy (jak sie
      zapomni opuscic rolety:))) Bedzie pieknie! Za chwile przyjdzie Pan
      Malarz i za dwa dni wprowadze sie do ondowionej, pieknej sypialni.
      Zdecydowalam sie po 20 latach zrezygnowac z bialych scian, jest
      bledziutka terracota. Nabylam nowe tapety, nowosc ich polega na tym,
      ze jak sie znudza to mozna je normalnie zdjac ze sciany! Super.
      Zycze wszystkim forumowiczom rownie slonecznego dnia!
      • jutka1 Re: sloneczne Dzien Dobry! 31.08.10, 08:59
        U nas też słońce, ma być 22-23 C. W ogóle cały tydzień zapowiadają słoneczny.
        W takich temperaturach to ja mogę, i owszem, bez problemu :-)

        Znów przespałam całą noc, i chyba na tym zakończę przestawianie się na nowo na
        czas europejski. :-)
        W robocie nawał(nica), już się zaczęło i tak chyba będzie do końca roku, br/

        Tyle pierduł wtorkowych. Miłego dnia :-)
    • ewa553 i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 08:19
      tak chyba bedzie do niedzieli, ze sloneczko bedzie mnie budzic.
      mimo tego nie moge sie calkowicie oddac radosci zycia, bo szara
      codzioennosc mnie gnebi: pani od okien i innych ciezkich prac, moze
      przyjsc dopiero w sobote. malarze pamietali wprawdzie zeby zostawic
      mi wszystkie dziurki na sruby, ale niedopilnowani przeze mnie,
      wyciagneli wszystkie gwozdzie na ktorych wisialy obrazy:(((((
      Sypialnia piekna, sloneczna, ale gole sciany strasza po prostu.
      Do ogrodu tez trzeba skoczyc, kotom dokupic puszek, ogolic nogi no i
      tyle tego mam na glowie, ze nie wiem od czego zaczac. Wiec lepiej
      wypije w spokoju druga kawe zanim dam sie wciagnac w wir zajec....
      • jutka1 Re: i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 09:17
        Tutaj też, słońce. Zaspałam i się spóźniam, więc lecę. Baj. :-)
        • fedorczyk4 Re: i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 19:05
          W Warszawie leje jak z cebra. Ja tam sie nie skarze, nie jestem z
          cukru, ale psy rodzinne protestuja, a moj hydrokot korzysta:-)
          • chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 20:48
            W Montralu blisko czterdziechy! O, zaraz zemgleje i sie osune bez zmyslow na
            klepisko.

            Braz dzis juz mknie do EU, przez Paryz do Amsterdamu, wiec tam go pewnie
            wytrzesie. Mi zostalo 9 dni. A chce JUZ!
            • ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 02.09.10, 08:16
              co robi Braz bez Ciebie w EU???
              • chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 02.09.10, 11:01
                Urlopy nam sie nie do konca skoordynowaly, z przesunieciem 9. dniowym. Wiec
                robi objazd Amsterdam-Kolonia-Bruksela, nim ja nie dobije...
                • ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 02.09.10, 13:23
                  powinien byl zahaczyc o mannheim, to bym mu pokazala heidelberg i kilka uroczych, starych
                  miasteczek w pfalzu...
                  • chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 03.09.10, 01:31
                    I najpewniej bylby zauroczony. Tylko jak byscie sie dogadali nieboraki... on
                    po niemiecku ni w zab, a po polsku ledwo 'piwo', 'woda mineralna niegazowana',
                    'kabanos' i garsc przeklenstw :)))
                    • ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 03.09.10, 07:55
                      musicie wiec kiedys zahaczyc razem - nie widze inaczej (cyt). wlasnie wymyslam co by tu nowego
                      zobaczyc z moja berlinska psipsiola, ktora przyjedzie w pazdzierniku i widze ile fajnych miejsc jest w
                      okolicy. zapraszam serdecznie. nota bene znam cos po portugalsku (mam nadzieje, ze po 30 latach
                      nie pokrece): que se voda :)))
                      • chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 01:50
                        Wlasnie rozmawialem z nim w Ams, lecz, kurcze, zapomnialem zadac twoje pytanie,
                        jak i uzyskac na nie odpowiedz :)
                        Za zaproszenie dzieki wielkie i szalenie bym chcial skorzystac jak najszybciej.
                        Kiedy tylko nadarzy sie okazja, zglosimy sie. Mialbym w istocie wielka ochote
                        na spokojny rajd po twoich ulubionych terenach, jakies niemieckie pobocza, male
                        miasteczko, pare wsi. Oj...
                        • ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 08:00
                          cieszy mnie, ze Cie zahecilam. Bo to jest wlasnie tak, ze dla przybyszow zza oceanu, z wielkich miast
                          i te rzeczy, atrakcyjne sa male, urocze miasteczka z pruskimi murami, wypieszczone uliczki, wszedzie
                          morze kwiatow. Przypomina mi sie jak wiele, wiele lat temu rozmawialam w Polsce z pania, ktora
                          wiele podrozowala i zalamywala rece nad polskimi wsiami i miasteczkami - porownujac je z
                          niemieckimi i austriackimi. Bo w istocie nie jest to jedynie kwestia finansowa, to jest raczej polsko-
                          wiejska mentalnosc jak z Mrozka: "iii, przeorac?!?"
                          • jutka1 Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 09:10
                            No to musiała mówić o jakiejś innej części Polski niż moje strony, bo teraz
                            przyjemnie na niektóre wioski popatrzeć. I to żadne tam "miastowe" dbają i
                            kwiaty czy inne rośliny nasadzają, tylko rolnicy.
                            • kielbie_we_lbie_30 Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 09:31
                              Zgadzam sie z Jutka. Przejezdzalam w tym roku przez rozne krainy a czesto jezdze malymi drogami i
                              sie strasznie radowalam a duma z narodu az mnie rozpierala. Polska pieknieje z roku na rok. Zniknely
                              ze wsi rudery, obejscia sa zadbane...no cos wspanialego po prostu.
                              Przymusowo spedzilam nocka w hoteliku na wsi i przeszlam sie bo nie mialam wiele do roboty przez
                              wies, oczy mi na wierzch wyszly po prostu z wrazenia. Male jeziorko w centrum wsi, przy brzegu
                              laweczki, wymurowany piec grillowy, stoliki z szachownicami...no kurde. Kwiaty, krzaki i to wszystko
                              tak zadbane. Zrobilam nawet fotki
                              Ludzie maja teraz troche wiecej pieniedzy wiec i starania sa wieksze. To samo widzialam na
                              Podkarpaciu, nawet wsrod mojej rodziny. Nie sa bogaci ale caly czas poprawiaja naprawiaja
                              przerabiaja jak im ekonomia na to pozwala.
                              To gadanie o mentalnosci Polakow to po prostu bullshit!!!
    • jutka1 Czwartek, prawie piątek 02.09.10, 09:08
      Dzisiaj ma być 23-25 C. Jipppi. Tyle, że noce i poranki są już chłodne, niestety.
      Znów zaspałam, więc letę. Miłego dnia. :-)
    • jutka1 TGIF :-) 03.09.10, 09:33
      Ciepło, słonecznie. 23-25 C.
      PIĄTEK! :-) (co prawda jutro będę musiała popracować, ale niech tam)
      Od jutra wieczorem mam gościa, psiapsiółkę z Warszawy, i cieszę się jak nie wiem
      co. Szkoda tylko, że nie będę mogła wziąć wolnego: za dużo mam teraz roboty. :-/

      Poza tym wszystko gra i buczy, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
    • jutka1 Słoneczna sobota :-) 04.09.10, 09:48
      Dziędobrybardzo :-)
      Znów zapowiada się piękny, słoneczny dzień. I tak ma być do połowy przyszłego
      tygodnia, trza korzystać. W tym celu posiedzę dziś z pracowym czytaniem na
      balkonie :-D
      Poza tym zakupy, bo po lodówce hula halny, pranie, jakieś porządki. Dzień "w
      domu i zagrodzie".

      Miałam przedziwny sen, ale o tym na snulum, jak już sobie poukładam.

      Miłego dnia :-)
    • ewa553 oj Panienki! 04.09.10, 12:01
      myslalam ze z tresci jasno wynika jak bardzo dawno to bylo, mianowicie przed moim wyjazdem z
      Polski, ktory to byl...35 lat temu! Wtedy ja tylko po demoludach jezdzilam, wiec cytuje slowa pani
      dr z tamtych czasow. i bylo to w Krynicy i okolicy, skad pani pochodzila.
      Owszem i ja spostrzegam zmiany w Polskiej Wsi, ale nie do konca. Wies znam glownie z jazd
      autobusowych miedzy Jastrzebia Gora i Wladyslawowem czy Puckiem. I wierzcie mi: wiele jeszcze
      syfu, choc rownoczesnie wiele zadbanych, okwieconych domkow. W Rewalu tez 90% ladnosci i
      10 %syfa. O Kamieniu Pomorskim nie wspomne, bo tam odwrotne proporcje: 90% syfa. Tak wiec
      spoko, nie unosic mi sie tu!
      • jutka1 Re: oj Panienki! 04.09.10, 21:09
        NIe doczytałam. :-)
        • ewa553 dzien dobry! 05.09.10, 07:26
          milej niedzieli zycze wszystkim forumowiczom. bo ja osobiscie planuje dzis bardzo mily dzien, a nie
          jestem egoistka.
    • jutka1 Poniedziałek 06.09.10, 08:57
      Dzień słoneczny zapowiadają.
      Zauważyłam dziś rano, że dni są krótsze - o 7:00 był półmrok... :-/ No tak, jesień.
      Plany na dziś poniedziałkowe, czyli robota...

      Miłego dnia życzę :-)
      • maria421 Re: Poniedziałek 06.09.10, 09:24
        Wrocilam z Wloch dopieszczona sloncem i doladowana energia. W Niemczech zimno,
        niby slonce swieci dzisiaj ale slabo grzeje.
        Wczoraj zdazylam jeszcze na wystep mojej znajomej spiewaczki operowej altowej
        ktora wczoraj koncertowala wraz z Göttinger Barock Orchester i z chorem, w
        programie Bach i Vivaldi, z czego wiadomo Vivaldi bardziej mi pasujacy niz Bach.

        Nastepny wyjazd planuje w drugiej polowie pazdziernika, do Polski.
        A teraz wracam do prozy zycia.
        • maria421 Starosc? 06.09.10, 09:39
          We Wloszech spotkalysmy sie jak zwykle ze starymi znajomymi, przyjechali nas
          odwiedzic nad jezioro.
          Przywiezli ze soba "ciotke Angele", ktorej nie wiedzialam jakies 8 lat, ktora
          tez stracila meza mniej wiecej w tym samym czasie co ja, wczesniej go dlugo
          pielegnowala w domu, pozniej chorowala, miala dwie operacje oka. Jestem z nia w
          stalym kontakcie i wiem ze nie bylo jej w ostatnich latach lekko, tym bardziej
          ze ona jest sama, bezdzietna, wiec spodziewalam sie ze te ciezkie lata zostawily
          na niej jakis widoczny slad.
          Ku mojemu mojemu zdziwieniu z samochodu wysiadla zgrabna kobitka w bialych
          plociennych spodniach i modnych rzymskich sandalkach, manicur, pedicur, modna
          blond fryzurka, fajny makijaz , modny T-shirt i wielka modna torba, lekkie
          ruchy, usmiech na twarzy.
          Ciotka Angela ma 78 lat!
          • ewa553 Re: Starosc? 06.09.10, 16:17
            I o to chodzi Mario, taka ciotka Angela mam i ja zamiar byc. Nie dac sie wiekowi i problemom.
            Nota bene ubawilam sie do lez Twoim przypuszczeniem, ze ciotce musialo byc szczegolnie ciezko, bo bezdzietna:))) Slodka jestes.
            • maria421 Re: Starosc? 06.09.10, 17:56
              Ewa, to nie bylo moje przypuszczenie tylko jej wyznanie.

              Czy w Manheim tez tak zimno?
              • ewa553 Re: Starosc? 06.09.10, 18:07
                u nas 21 stopni. slicznie, slonecznie. ale to podobno ostatbu taju dzien.
                • ewa553 Re: Starosc? 06.09.10, 18:08
                  co ja wystukalam, na Boga???? Mialo byc "to ostatni taki dzien"
    • ewa553 leje jak z cebra :(((( - ntxt 07.09.10, 08:38

    • jutka1 Idzie jesień + opera 07.09.10, 08:58
      Wprawdzie ciągle jest w miarę ciepło, ale czuć już jesień. Liście niedługo będą opadać. Kasztany dojrzały. Lekki zapach dymu od czasu do czasu snuje się w powietrzu. Tuż, tuż...

      A propos wpisu Marii, muszę się wyspowiadać. Otóż całe życie nie lubiłam opery, ale ostatnio zauważyłam, że jak w radio FIP ktoś operuje (zam.) ;-), to słucham z przyjemnością. Cuda, paniedziejku, cuda.

      I tym optymistycznym akcentem... Miłego dnia życzę :-)
      • maria421 Re: Idzie jesień + opera 07.09.10, 09:34
        Dzisiaj jeszcze slonecznie, moze w koncu zbiore orzechy ktore obficie spadaja z mojej leszczyny, a moze poczekam do wekendu bo wtedy ma byc cieplej.

        Jutka, ja nie jestem fanka opery , ja jestem fanka niektorych oper. Wiekszosc oper ma tylko jedna -dwie arie czy duety ktore wpadaja w ucho i na te jedna-dwie arie trzeba godzine czekac.
        Np. w Aidzie oprocz jednej arii i Marszu Triumfalnego nic sie nie dzieje, w "Opowiesciach Hoffmana" jest jeden kawalek bardzo wpadajacy w ucho, poza tym nuda. Najbardziej naladowany fajna , wpadajaca w ucho muzyka jest .... no wiesz co- "Czarodziejski Flet", a za nim "Wesele Figara" .

        Tu Ci posylam cos na co warto czekac w "Normie":
        www.youtube.com/watch?v=MBW5a77wINQ
        • ewa553 Re: Idzie jesień + opera 07.09.10, 09:55
          dzieki Marysiu za cudowna muzyke, przepiekny glos, wzruszajace przezycie.....
          Ide sobie puscic die Zauberflöte, bo mi podsunelas pomysl na ten zaplakany dzien...
        • jutka1 Re: Idzie jesień + opera 08.09.10, 08:17
          Dzięki, Marysiu, z przyjemnością wysłuchałam. :-)
    • luiza-w-ogrodzie Co, minal juz tydzien wrzesnia!?? 07.09.10, 15:18
      Zalatana ogrodowo nie zauwazylam ze minal juz tydzien wrzesnia, wiosna pelna geba, wszystko rosnie w oczach, w sobote solidnie popadalo, w niedziele przygrzalo, ziemniaki posadzone w torbach (na zdjeciu) i te w ziemi wykielkowaly.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/Wv78w6z69lkJ9KbK6B.jpg

      Wczoraj wieczorem pojechalismy z Buszmenem po tone ziemi ogrodowej za darmo, osobiscie przeszuflowalismy ja do workow i zaladowalismy na przyczepe - to lepsze niz silownia! Buszmen po przyjezdzie do domu jeszcze te worki wyladowal i wniosl kilka metrow w gore do ogrodu. Dzis rano przywiozl tone piasku, do tego jeszcze kupie krawezniki (juz zamowione) i wszystko bedzie gotowe na zrobienie obmurowki ogrodka dla pszczol, czyli grzadki lawendowo-szalwiowo-rozmarynowo-geraniowej. W ramach nadchodzacej wiosny zakupilam nowa pare Crocsow, tym razem czerwone.

      Nadchodzacy weekend zapowiada sie fajnie, pogoda ma byc sloneczna, na sobote kolezanka zaprosila mnie na konsultacje ogrodowe i lunch poza Sydney a w niedziele bedzie doroczny przeglad domow ekologicznych Sustainable House Day www.sustainablehouseday.com/ na ktory jak zwykle sie wybierzemy.

      Jutro w pracy mam rozmowe z moja managerka, ktora dzisiaj wychwalala mnie przed inna managerka. Podobno mowila ze koniecznie mnie chce zatrzymac, ze jestem nieoceniona itp itd. He he he, gdy sama robilam to, co obecnie robi 2.5 osoby i mowilam ze to za duzo, to ona odpowiadala ze jestem negatywnie nastawiona. LOL. Czuje, ze jutro bedzie ciekawa rozmowa.

      Przepraszam ze nie czytam forum i nie pisze na temat, ale notorycznie nie nadazam za wiosna i przemianami politycznymi (mamy rzad, po 3 tygodniach deliberacji poslow niezaleznych co do ktorej partii powinni sie przylaczyc). Poza tym corka trzeci tydzien choruje, ni to bronchit, ni to krztusiec (wiem wszyscy sa zaszczepieni, ale pojawily sie nowe odmiany).

      Lece do lozka, jutro wczesna pobudka na makijaz i jazde do pracy z trzema torbami (biurowa, laptop i torba z mata i ciuchami do jogi). Niech jesien bedzie dla Was laskawa i zlota, pozdrawiam w przelocie - Wasza Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • jutka1 Re: Co, minal juz tydzien wrzesnia!?? 08.09.10, 08:17
        Daj znać, co z tą rozmową.
    • jutka1 Deszcze 08.09.10, 09:05
      Od wczoraj wieczorem padało. Teraz jakby dało spokój, ale na wszelki wypadek biorę ze sobą parasol.
      W pracy mam dziś mini-Sajgon, do przejścia, ale marzę o jednym spokojnym dniu, kiedy terminy będą ludzkie i nie będę mieć poczucia ciągłej walki z czasem...

      Poza tym spędzam miłe chwile z (pod)warszawską przyjaciółką, odchamiam się "by proxy" słuchając relacji z wystaw i muzeów, no i gadamy, gadamy, gadamy. Jest fajosko. :-)

      Tyle pierduł deszczowych. Miłego dnia życzę. :-)
      • maria421 Re: Deszcze 08.09.10, 09:21
        Jutka, myslalam wczoraj o Tobie ogladajac wiadomosci o strajkach we Francji. Czy Ty chodzisz na pieszo do pracy?

        U nas niesmialo wychodzi slonce wiec moze jeszcze wstrzymam sie z wlaczeniem ogrzewania.

        Poza tym musze isc do banku bo mi online banking nie dziala od kiedy przyslali mi nowa karte.
        Tzn. moj "TAN- Generator" sie blokuje i blokuje mi dostep online do konta.
        • jutka1 Re: Deszcze 09.09.10, 07:36
          Chodzę piechotą, więc strajki mnie nie dotyczyły
      • kan_z_oz Re: Deszcze 08.09.10, 11:22
        Mialam dzisiaj blogo-spokojny i sloneczny dzien; maz w tym tygodniu w pracy na wyspie na Gold Coast..hihihi, dziecko w pracy regularnej...Udalo mi sie pospac, az sie wyspalam. Telefon nie zadzwonil ani razu...
        Dokonczylam porzadkowanie wiosenne garazu, wyrzucajac wszystko co mi sie nawinelo, bez problemow i sprzeciwow...hahaha

        Kan

        • jutka1 Re: Deszcze 09.09.10, 08:39
          Miło Cię widzieć, Kanie :-)
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 00:52
      Wyszlam na poranny obchod wlosci i uslyszalam pierwsza kukulke! Za oknem co prawda jest zimno i szaro, ale kukulczego wrzasku i wiosennego zapachu slodkiego pittosporum nie da sie zamaskowac chmurami.

      Na zdjeciu wiosenny widok ogolny na czesc tylnego plotu. Pod ta palma i filodendronem chowaja sie kury w czasie sjesty :o)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/ZwyjJuEPZBDUnABelB.jpg

      Jutko, co do sytuacji pracowej, moja managerka stwierdzila wczoraj oko w oko to samo, co przekazala mi wczoraj kolezanka: ze jestem cenna dla firmy i ze ona sie nie moze pogodzic z tym ze nie ma na mnie pieniedzy i zgodnie z prikazem z gory musiala zastapic mnie tanszym a gorszym Chinczykiem z Malezji. Poza tym zaofiarowala sie uzyc swoich kontaktow zeby znalezc prace dla mnie jako analityczki w dziale marketingu. A ja jej powiedzialam ze owszem, moge popracowac do Swiat a potem chetnie wzielabym rok wolnego (bezplatnego) czylu "leave of absence". Twarz jej sie obsunela ale dzielnie przyrzekla ze mnie poprze jesli tak wybiore. Jednym slowem, kobita poniewczasie zorientowala sie co traci, a mnie juz to wszystko powiewa.

      Pozdrawiam i wracam do platnych zajec :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • jutka1 Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 08:42
        Ciekawy rozwój sytuacji, Luizo. :-)
        Trzymam kciuki, żeby się rozwiązało po Twojej myśli.
        • fedorczyk4 Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 09:02
          Też trzymam kciuki, wprawdzie nie wiem jakie rozwiązanie byłoby dla Ciebie najlepsze, ale za nie je trzymam:-)
          • maria421 Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 15:08
            Leje zimny paskudny deszcz. Wlaczylam ogrzewanie.
            Brrr...
          • kan_z_oz Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 15:14
            Najlepszy jest 'gold handshake'...w przypadku redukowania pozycji, czyli wyslania pozycji do Azji, firma musi (takie jest prawo w Australii) wyplacic odprawke. Pierwsze 23,000 AUD wolne od podatku...i nie wchodzace do caloksztaltu rocznego dochodu!!!reszta opodatkowana dosyc korzystnie - wchodzi do dochodu. Jakby nie patrzyl zapewnia to rok lezenia na plazy...po 10-ciu latach moze i dluzej...no chyba, ze sie czlowiek sam dobrowolnie zgodzi na przyjecie innej pozycji w firmie. haha

            I nic nie zabrania szukania pracy...moze byc nawet w tej samej firmie....hihihi

            Kan
            • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 10.09.10, 06:04
              kan_z_oz napisała:

              > Najlepszy jest 'gold handshake'...w przypadku redukowania pozycji, czyli wysla
              > nia pozycji do Azji, firma musi (takie jest prawo w Australii) wyplacic odprawke.

              Musi nie musi, zalezy od tego jaki ma sie kontrakt. Czy mozesz mi podrzucic jakas linke do prawodawstwa jakie wspomnialas? Czy to ustawa federalna? Chyba powinnam znalezc jakiegos dobrego ksiegowego.

              >Pierwsze 23,000 AUD wolne od podatku...i nie wchodzace do caloksztaltu roczn
              > ego dochodu!!!reszta opodatkowana dosyc korzystnie - wchodzi do dochodu. Jakby
              > nie patrzyl zapewnia to rok lezenia na plazy...po 10-ciu latach moze i dluzej..

              A po 13 latach?

              > .no chyba, ze sie czlowiek sam dobrowolnie zgodzi na przyjecie innej pozycji w
              > firmie. haha

              Na razie sie nie zgadzam, w sumie robie czesc mojej starej pracy i tyle.

              > I nic nie zabrania szukania pracy...moze byc nawet w tej samej firmie....hihihi

              He he he, nie chce mi sie szukac pracy, mam na przyszly rok inne plany :o)

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              Forum AUSTRALIA
              • kan_z_oz Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 10.09.10, 10:35
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > Musi nie musi, zalezy od tego jaki ma sie kontrakt. Czy mozesz mi podrzucic jak
                > as linke do prawodawstwa jakie wspomnialas? Czy to ustawa federalna? Chyba powi
                > nnam znalezc jakiegos dobrego ksiegowego.

                Podsylam link - wyglada niestety dosyc mglisto...Probowalas pytac kadry w firmie??? Powinni Cie bardzo dokladnie poinformowac. Jest to dosyc powazna decyzja, wiec masz prawo do informacji.

                www.aussielegal.com.au/informationoutline~nocache~1~SubTopicDetailsID~716.htm
                W praktyce - w tym/zeszlym roku, spotkalam sporo ludzi, ktorzy przeszli przez ten proces; Banki, medyczne firmy - duze firmy...wszedzie placili. Warunki - jak w linku.

                > A po 13 latach?
                Luizo - pierwsze 23,000 jest wolne od podatku - lata nie maja znaczenia. To co dostajesz powyzej zostaje opodatkowane 30% i wlicza sie ogolnie do Twojego dochodu rocznego. Po 10 latach i w wieku 45+ min jest 20 tygodni...w praktyce jest wiecej. Do tego masz load leave, dodatek za wiek itp, itd...w sumie, zbiera sie ladna sumka.

                > Na razie sie nie zgadzam, w sumie robie czesc mojej starej pracy i tyle.
                He he he, nie chce mi sie szukac pracy, mam na przyszly rok inne plany :o)

                Nie slyszalam aby duze firmy australijskie unikaly wyplacania czy robily jakies uniki; likwiduja pozucje, bo im sie nie oplaca dalej kontynuowac - koniec kropka. Osoba na stale zatrudniona powyzej 12 miesiecy dostaje 'odprawke'. Wysokosc zalezy od ilosci lat...im dluzej tym wiecej. Jest jakis gorny limit...

                Sprawdz z prawnikiem, najlepiej natomiast z Dyrektorem HR w firmie wlasnej.

                Kan
    • chris-joe Jutka 10.09.10, 02:19
      Jutro (sobota) jestem w Paryzu. Przylatuje tuz przed midi, wyjezdzam z Gare du Nord cos po 15:00. Licze, ze do Gare du Nord dotre tak, ze bede mial pare godzin na spokojny lunch. Jesli bedziesz miala czas, to juz. Jak nie, to pod koniec turnusu, czyli 6-10 pazdziernika.

      Pisz na moj email domowy, co laska, w piatek bede zagladal.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek wiosenny cala geba 10.09.10, 03:08
      Wczoraj solidnie popadalo, dzisiaj jest cieplo (23 stopnie) i znowu popaduje, ogrod rosnie w oczach. Jest pieknie i rozpiera mnie chec pracy - w ogrodzie rzecz jasna, nie za komputerem :o) Jako ze w tym roku nie wyjezdzam nigdzie na dluzej, postanowilam poszalec z eksperymentami w ogrodzie owocowo-warzywnym. Opis ponizej, kto nie lubi ogrodowych opowiesci, moze spokojnie pominac ten post :o)

      Zima dosadzilam maliny, mamy teraz po 5 krzakow odmian Heritage i Willamette. Wsadzilam tez porzeczke czerwona i czarna (otrzymane w prezencie) oraz trzy krzaki borowek (odmiany Elliott). Do tego dwa drzewka awokado (Wurtz i Hass), na ktorych owocowanie trzeba jednak poczekac z 6-7 lat. Ciekawa jestem, ktore z tych roslin beda dobrze rosly i owocowaly.

      Za franzypanami usypalam szesciometrowy wal z kompostu i slomy, w ktorym posieje dynie, ogorki i cukinie. Jak juzpisalam, posadzilam tez ziemniaki trzech odmian: Ruby Lou, Sapphire i Dutch Cream. Wiekszosc z nich poszla do ziemi wzdluz chodnika a 1/3 do specjalnych toreb wypelnionych kompostem, sloma, liscmi i granulowanym kurzym nawozem.

      Rozsadnik jest wypelniony doniczkami z ukorzeniajacymi sie szalwiami szesciu czy siedmiu odmian, australijskimi fioletowymi i bialymi stokrotkami, pnaczami itp. Dojda do nich doniczki i korytka z wsianymi pomidorami, bazylia, cebula, smagliczka, nagietkami i co tam jeszcze mi wpadnie w rece. Wysialam tez dwa pudelka salat. Rzodkiewka ma piekne liscie, ale korzenie ciagle sa male.

      Przekopalam ziemie u zbiegu dwoch chodnikow, bedzie tam grzadka pachnacych roslin lubianych przez pszczoly: czerwona lawenda, dwa krzewy geranium (o zapachu rozanym i pomaranczowym), 6 odmian szalwi roznej wielkosci i kolorow, plozacy tymianek z rozowymi kwiatami, plozacy rozmaryn, smagliczki, oregano i pewnie jakis inne jednoroczne drobiazgi, jesli zostanie troche wolnego miejsca. Na razie lezy tam kupa piasku i czeka na zrobienie obramowania oraz skomponowanie ziemi do wsadzenia. To bedzie jedyna czesc ogrodu z lekko alkaliczna ziemia.

      Poza tym mam mnostwo pielenia, konieczne jest teraz opryskiwanie drzew owocowych (ekologicznymi plynami) no i wypadaloby zabrac sie za frontowy trawnik, znowu go podziurkowac i podsypac piaskiem (w sierpniu byl juz wapnowany i nawieziony).

      Pozdrawiam z frontu robot

      PS. Wlasnie kurier przywiozl zamowione przez internet czerwone crocsy - teraz juz jestem w pelni przygotowana do nowego sezonu ogrodniczego!
      https://crocodilecavern.co.uk/images/CIMG4142.JPG

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • ewa553 Luizo! 10.09.10, 08:29
      te crocsy to chyba pomylka? U nas nosza je ludzie na ulice, a do ogrodu sa podobne, ale bez dziurek. Przeciez ziemia bedzie Ci sie od gory wsypywac...
      Zazdroszcze Ci powierzchni ogrodu i zwiazanych z tym mozliwosci sadzenia. Zazdroszcze jedynie teoretycznie, bo przy mojej jednoosobowej obrobce ziemi, to moje 300 m wystarczy.
      Ale milo posluchac jak szalejesz. Nie dziwie sie, ze masz ochote na rok zajac sie wylacznie ogrodem.
      I ja dostalam w prezencie czerwona i czarna porzeczke, wiec powiekszyl sie moj stan owocowy. Bo dokupulam/dosadzilam rowniez pozna czeresnie i renklody, na ktore sie szczegolnie ciesze.
      Cieple pozdrowienia do rajskiego ogrodu przesylam przez ocean!
    • swiatlo America Got Talent 10.09.10, 23:24
      Posłuchajcie tego z tegorocznego America Got Talent:
      Jackie Evancho
      • maria421 Re: America Got Talent 11.09.10, 09:56
        Niewiarygodne! i faktycznie- heavenly.
    • jutka1 Niedziela 12.09.10, 09:45
      Wczoraj psiapsiółka pojechała, a ja byczyłam się najpierw z książką na balkonie, potem z doktorem Housem na DVD. :-) Dolce farniente.

      Dzisiaj mam na obiedzie kumpla niewidzianego naocznie (poza Skype) od chyba siedmiu lat. Jeszcze nie wiem, co podam: muszę wypaść na zakupy i może jakieś natchnienie na mnie spłynie.

      No to letę. Miłej niedzieli :-)
      • fedorczyk4 Re: Niedziela 12.09.10, 16:57
        Mam lekkiego kaca, po wczorajszym balu kostiumowym. Na szczęście lekkiego bo zachowałam pewien umiar w pochłanianiu wina, pomimo że było absolutnie wspaniałe:-) Bal był kostiumowy tematyczny, jak co roku, zazwyczaj odbywa się w czerwcu, w tym roku wyjatkowo we wrześniu. Tematem było Imperium Austro-Węgierskie, więc przebrałam się za liwkę węgierkę:-)
        Ponieważ zdjęcie jest z telefonu le Mężą i jego jakość jest fatalna, więc ja mało rozpoznawalna i dlatego nie waham się przed umieszczeniem na otwartym "forumnie"
        http://images36.fotosik.pl/198/3a61ced71806d983med.jpg
        • maria421 Re: Niedziela 12.09.10, 18:18
          Fajne zdjecie, fajny kostium. Moze zamiast wina trzeba bylo sliwowice pic?
          • fedorczyk4 Re: Niedziela 12.09.10, 18:32
            Witali w drzwiach palonką, ona ma lekko śliwkowy posmak, ale daje takiego kopa że wymiękłam po dwóch setkachi przewlokłam się na wino:-)
            • ewa553 Re: Niedziela 12.09.10, 18:53
              dwie setki!!!! Rany boskie, jak wogole mozna pic setkami???? Polski obled.
              A ja Cie nota bene rozpoznalam po pieknych wlosach wystajacych:)))))
              • pierdoklecja_prutka Re: Niedziela 12.09.10, 23:59
                A ja po butach, hahaha!

                --
                wasza pierdo
    • jutka1 No to zamknę... 13.09.10, 07:58
      ... i idę otworzyć nowe pierdulum.
Pełna wersja