luiza-w-ogrodzie Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 06:51 No to skorzystam z dopiero co otwartych przez Jutke drzwi. Wlasnie przed chwila wrocilam upojona wiosennymi woniami z przeeeedluzonej przerwy na lunch w ogrodzie. Nawet w domu zapachy drapieznie rzucaja sie na mnie: w kuchni pachnie skorkami swiezych pomaranczy jakie pozeralam prosto z drzewa, na werandzie frezjami zerwanymi sprzed domu, w jadalni liscmi cytrusowego eukaliptusa uzywanymi na podpalke zas w malej toalecie wonieje instalowaniem cudu 2-in-1. Cud stoi, tylko wode don trzeba podlaczyc - stary kran cieknie, wiec Zlota Raczka pojechal po nowy. Czuje ze jutro pognam po farbe do scian, zeby cud mial odpowiednia oprawe. W ogrodzie tez nie zapowiada sie proznowanie ("he he he, zasmiala sie krolewna i zacierajac raczki poszla przerzucac kompost"). Wlasnie dostalam kolejna przesylke z klubu ogrodniczego z krzewami jagod (do posadzenia). Wczoraj zaraz po dostaniu wiosennego katalogu zamowilam u nich rozne roznosci, wlaczajac pomidory odmiany "Russian Black", rozowo kwitnacy plozacy tymianek i pomaranczowo pachnace geranium. Jutro po lunchu na ktory zaprosilam sasiadow bede sadzic jagody. W rozwidleniu sciezek zrobie miejsce na aromatyczny kacik z lawendami, plozacym rozmarynem, w/w geranium i tymiankiem, i kilkoma gatunkami kolorowo kwitnacych szalwii. I jeszcze pewnie cos tam wetkne :o) Ciagle tez wisi nade mna widmo pielenia okolo 100 m kw wysciolkowanego ogrodu powoli zarastajacego onion weed. Ale najbardziej chcialabym uwalic sie w sloncu pod krzakiem, jak moje futrzaki: Pozdrawiam weekendowo, zanim przepadne w czelusciach kompostownika PS Slyszal ktos co sie dzieje u Bluesa? Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 08:22 zamiast "zycie jak w Madrycie" trzeba cos wymyslic o zyciu u Luizy:))) przynajmniej z kroliczego punktu widzenia. No tak, w tym Madrycie to byl Byczek Fernando.... U nas w nocy byla burza jakiej najstarsi gorale nie pamietaja. Spalam jak kamien (wtyczki w uszach) a drzwi balkonowe otwarte na osciez. Obudzil mnie deszcz padajacy mi na twarz. W tym celu opisze sypialnie: drzwi wychodza na balkon, ale z boku, tak ze normalnie padajacy deszcz nie pada do pokoju. Na dodatek lozko przeciez na przeciwnej scianie. Tak wiec padalo nie tylko za rog, ale i w poprzek do przeciwnej sciany. Wykladzina cala mokra, lampka i zegar na nocnej szafce rowniez zlane woda. Jak sie obudzilam i szybko - niestety za pozno - zamknelam drzwi, to zobaczylam niesamowite zjawisko. Blyskawica za blyskawica w odstepie najwyzej sekundy. Absolutny cud natury. Ciekawe czy uda mi sie uratowac wykladzine???? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 10:11 No a co mozna wymyslic ponad "Luize w ogrodzie"? Fakt ze kurom i krolom, to jest u niej jak w raju:-) W Warszawie tez leje, burze natomiast jakby sie opanowaly troche. I dobrze, dzieki temu Krowisia dojdzie nerwowo do siebie. Za to kot hydrolog plawi sie z rozkosza w strugach dezszczu i pieczatkuje mi cale mieszkanie sladami stopek jak stokrotki. Jego umilowanie do kapieli jest dla mnie pewnym zaskoczeniam, jeszcze z takim kotem nie mialam do czynienia, ktory najchetniej przesiadywalby na tarasie w ulewne deszcze. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 10:32 to faktycznie fenomen. normalnie jak sie chce kota pozbyc z jakiegos miejsca, to wystarczy chalpnac troche woda:))) uciekaja jak "zmyte":))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek olfaktoryczny 27.08.10, 16:26 Tylko się zamelduję, że jeszcze żyję. KJAP. Tu jest jeszcze gorzej niż na poprzedniej wyspie. 32 C już teraz (10:30), 80% wilgotności, co wyjdę z pokoju to wyglądam, jakbym właśnie wyszła z prysznica. Nogi całe w kropkach, ręcę też. Już chcę do domu. :-( No i zaraz zaczynam spotkania. Na mieście. QRV. :-/// Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 No to zdam relacje... 27.08.10, 10:46 Kuzynka z mezem dotarla. Odebralam ja z dworca i zaraz natychmiast poszlismy na luncz...nagadac sie do syta nie moglysmy ze przez pol godziny zamowic nic nie moglysmy. Moje staranie aby polepszyc moj angielski zdaly egzamin...a i oni starali sie aby mowic wyraznie i nie za szybko. Okazala sie bardzo sympatyczna, ciepla osoba. Jej maz (dopiero od tygodnia) rowniez. Wyjasnilysmy sobie wiele z histori naszej rodziny. Jej ojciec bardzo sie staral w latach 50-tych aby moj ojciec mogl wyjechac do USA i nie rozumial czemu moj ojciec nie chcial skorzystac z amerykanskiego obywatelstwa. No i wiele innych rzeczy sobie opwiadalysmy z tej nieziemskiej historii... Dzien uplynal szybko, za szybko...oni pojechali do Danii ale... spotkamy sie znow. Moze w przyszlym roku a jak nie to za dwa lata bedzie 100 lat jak dziadek wyemigrowal wiec moze jaki zjazd urzadzimy... No i to by bylo na tyle... Pa robaczki Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 27.08.10, 21:34 Jutka, widze, sie nurza w karaibskich upalach, jakie -nawiasem mowiac- i do nas od jutra wracaja po ledwo parutygodniowej przerwie. Wraz z efektem wilgotnosci temperatury na przyszly tydzien maja sie utrzymywac ledwo pare kresek ponizej czterdziechy. Widze, ze to samo nas czeka na Cyprze. Od dzis 2 tygodnie tylko do urlopu. Yessss! Odpowiedz Link
jutka1 Hahaha 28.08.10, 02:15 Jutka jutro wstaje o 5:30, pakuje się i rusza na lotnisko. Hahaha. Niestety, mam 9 godzin w Fort de France i zupelny brak pomysłu. Z jednej strony pojechałabym "w miasto", z drugiej jednak strony jestem tak wymęczona upałami, że nie wykluczam przekoczowania w knajpie i lotniskowych sklepach owych 9 godzin, byle być w klimatyzacji. Książkę jaką kupię czycuś, i będę koczować. Pierdolę te temperatury, tę wilgotność powietrza i te komary. Howgh. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 08:32 na Cyprze Dtogi c-j gorsze od upalow sa chmary Tuskich. Co wczoraj przezylam bywszy caly dzien w Baden-Baden, ktore tez jest w ruskich rekach:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 10:36 A tak dokładnie, to w czym Ci Rosjanie przeszkadzają? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 11:42 tak to jest jak sie skrotowo pisze. Rosjanie jako tacy w niczym mi nie przeszkaszaja, slowianska dusza i te rzeczy. Przeszkadzaja mi Rosjanie w takich miejscach, choc znam to jedynie z reportarzy TV i z opowiadan znajomych. W takie miejsca wyjezdzaja niestety nowobogaccy, ktorzy koniecznie chca pokazac na co ich wszystko stac. Sa glosni, najczesciej lekko lub mocno naprani, przeszkadzajacy w odpoczynku. A a propos Rosjan, to mialam wczoraj smieszna przygode w Baden-Baden. Poszlysmy do mile wygladajacej knajpki na obiad. Bylo fajnie i smacznie, ale wlasciciel (Wiktor) i jego pomocnik (Roman) wygladali na bardzo polskich i mowili z lekkim akcentem. Wiec pytam - uzasadniajac swoje pytanie tym, ze sama jestem z Polski - czy sa Polakami. Okazalo sie ze nie, Polka jest tylko ich znajoma ktora siedziala obok, a oni sa: Roman z B-B, a Wiktor z Kazachstanu, a kucharz ze wschodnich Niemiec. Mile multi-kulti, mila atmosfera. I Wiktor powiedzial mi, ze jak zamawialam z moim wschodnik akcentem to byl pewien, ze ja jestem z...Kazachstanu. Smialismy sie bardzo i bylo fajnie. Mam nadzieje ze tej trojce interes dobrze pojdzie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 11:58 Skrót myślowy OK, ale może nie używaj pejoratywnych określeń na narodowości. "Rosjanie", nie "Ruskie". Nie byłoby Ci przyjemnie słyszeć "Polaczki", nieprawdaż? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 12:24 tym razem nie przyznam Ci racji. Bo tacy wlasnie okropnie zachowujacy sie Rosjanie to dla mnie Ruskie. I przypomnialo mi sie ze jednak kiedys przezylam takich: w hotelu w Wenecji jakies 3 lata temu przyjechli tacy mlodzi R. i zachowywali sie tak okropnie, ze mialam ochote zrezygnowac ze sniadania zeby tylko uniknac ich obecnosci. I o zle zachowujacych sie Polakach wolno innym tez pogardliwie mowic, prosze bardzo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 14:22 brzydko to sformulowalas Jutencjo: brzmi jak pouczanie... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 14:35 Nie pouczanie, tylko prośba, dokładnie jak napisałam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 14:41 aaaa! prosba to co innego. jakos nie dojrzalam jej. jestes juz w Paryzu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 14:45 Nosz napisałam "proszę"? :-) W Paryżu, rano przyleciałam. O podróży w hardkorowym napiszę, jak się w sobie zbiorę. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 29.08.10, 15:08 rany julek, mialas harom podroz! trzeba bylo do mnie przyleciec, wlasnie zrobilam taki sos pomidorowy, ze jedzac plakalam ze szczescia :)))) wzielam dwa pomidory (kazdy po 800 g!!) i zrobilam z nich sos z mysla ze bedzie na tydzien, ale chyba dogotuje tagliatelle i bede dalej jesc:)))) pyyyycha! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Hahaha 29.08.10, 17:54 Jutka, wielokrotnie zdazalo mi sie o Polakch za granica wyrazac i myslec jako o rodactwie. Z Rosjanami typu ktory opisuje Ewa tez kilkanastokrotnie mialam do czynienia, i pomimo, a moze wlasnie przez,zafascynowananie i milosc dla narodu rosyjskiego, kultury rosyjskiej, o nich myslam jako o "ruskich". No moze akurat nie tak, ale zblizenie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 19:26 Ale "rodactwo" mówiłaś o swoich, nespa? Razi mnie używanie na nacje słów pejoratywnych, jak: rusek, pepik, żydek, szwab, żabojad, etc. etc. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Hahaha 29.08.10, 19:47 jutka1 napisała: > Ale "rodactwo" mówiłaś o swoich, nespa? > Razi mnie używanie na nacje słów pejoratywnych, jak: rusek, pepik, żydek, szwab > , > żabojad, etc. etc. Jutus, a kto jest "moj" skoro korzenie mam jakie mam? Urodzilam sie jako Polka, ale moj jeden pradziadek byl czystym Niemcem, drugi Ukraincem, poprzemizgiwali mi sie po genetyce Flamandowie, Zydzi, Rosjanie i inni o ktorych niewiele wiem. Dla mnie pojecia "swoi", "moi" nie istnieja. Moi sa ludzie ktorzy mysla podobnie jak ja, a ich przynalenosc narodowa, jest dla mnie gleboko nieistniejaca, tak dlugo jak i dla nich moje skundlenie nie istnieje. Oczywiscie nie chce nikogo obrazac uzywajac pewnych pojec, ale w koncu jakich musimy, mozemy, uzywac zeby opisac to co nam sie widzi, a objawia w jakiejs masie narodowej? > Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 29.08.10, 20:44 "Swoich" = "polski paszport". Nie mówię o "genetyce". Każdy ma prawo, tak jak i ja mam prawo, żeby mnie takie sformułowania raziły... Aha, Canouk też nie lubię. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Hahaha 30.08.10, 09:30 jutka1 napisała: > "Swoich" = "polski paszport". Przeciez ja mam dwa paszporty. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 12:43 co mi przypomina pewien absurd paszportowo/komunistyczny: przez wiele lat bylam przeciez Polka, a jak przyszlo co do czego to mi odmowiono polskiego paszportu uzasadniajac to tym, ze nie ma podstaw do tego, aby mnie uznac za Polke:)))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Hahaha 30.08.10, 15:02 A ja zapomnialam dodac ze nie dwa, a trzy paszporty posiadalam w pewnej chwili. Ten trzeci nie byl paszportem, to byl dokument podrozy wystawiony mi jako bezpanstwocowi. I jesli mam byc szczera to ten akurat najbardziej mi "ideologicznie" odpowiadal. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 15:23 moim marzeniem Fedoro jest paszport europejski.... a swoja droga jak sie opowiada komus mlodemu o naszych perypalkach paszportowych, to patrza na nas jak na marsjan. mlodym spelnilo sie marzenie ich rodzicow: zeby kazdy mial paszport w szufladzie, a nie na Komendzie.... Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Hahaha 30.08.10, 18:46 Nie chce nic mówić, ale drzewiej najgorsze awanti na tak zwanym 'primie' były o paszporty. Było nawet kilka wątków pt. "paszport". Głównie chodziło o to kto ma, a kto nie, komu chcą a komu nie chcą dać, oraz kto nie chce ale musi mieć. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Hahaha 30.08.10, 19:00 Oraz kto za wszelką cenę nie chciał, a wcześniej wyrzucił za burtę :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Hahaha 30.08.10, 19:42 Ja do paszportow jestem przywiazany, bom z tej generacji bezpaszportowej, czyli na komendzie. W szkatulce mam zlachany pierwszy zielony paszport peerelowski, skanselowany mi w ambasadzie ludowej w Atenach; pozniej pierwszy koronno-granatowy, nastepnie tymczasowy bordowy unijny, i najnowszy bordo z czipem (pierwszy taki bajer wydany w montrealskim konsulacie!). I pliczek kolejnych kanadyjskich. Brak tylko kanadyjskiego dokumentu podroznego, ktory zapychal dziure miedzy ludowym a pierwszym kanadyjskim/pierwszym koronnym. Zgubilem, kurna jego! Ach, mam nawet ludowy dowod osobisty z moja fota w wieku lat 18!... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 19:46 ale cudna kolekcja! zazdraszczam. powinnam byla czesciej zmieniac lokajszeny, a nie utknac z jednym paszportem tutaj:((( Odpowiedz Link
chris-joe Re: Hahaha 30.08.10, 20:08 Moj braciszek jednak mnie pobil, bo ma i unijny, i kanadyjski, i hamerykanski... Sobie czasem mysle o jego latorosli: kurcze, cala Am.Pln. i UE maja do zyciowej dyspozycji. Kiedys czlowiek mogl sobie pomarzyc przy flaszce baltyckiej :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Hahaha 30.08.10, 20:12 przepraszam, ale jaki to jest unijny? wlasnie jakis europejski? Odpowiedz Link
jutka1 Znowu poniedziałek... 30.08.10, 09:05 Przespałam całą noc, z 7 godzin. Nieźle. Za oknem słonecznie, ale chłodno: maksymalnie ma dziś być 17-19 C. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Znowu poniedziałek... 30.08.10, 09:23 U nas zimno, 9 stopni i deszcz, deszcz, deszcz... Czekjam na jakas dziure w niebie zeby skoczyc do Bauhausu po tapety. Jutro malarz zaczyna robote....Co ta paskudny dzien! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 30.08.10, 20:20 Duh! A co jest napisane na twoim paszporcie? I porownaj z tym: Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 30.08.10, 20:37 unijny jest zaden. jak mowisz unijny, to dodaj jakiego kraju, mundralo! Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 123 :-))) 30.08.10, 20:58 Ale to wlasnie jest paszport europejski! To on pozwala ci sie przemieszczac, mieszkac, podejmowac prace itd. w dowolnym kraju UE. Prawda, ze polski paszport na przyklad nie daje tych przywilejow jeszcze w odniesieniu do wszystkich krajow UE, ale to juz kwestia paru lat. Odpowiedz Link
ewa553 sloneczne Dzien Dobry! 31.08.10, 08:28 Oj, chyba bedzie piekny dzien! Obudzil mnie przemily SMS, a nastepnie slonce, ktore swiecilo mi w oczy: mieszkam od wczoraj w goscinnym pokoju , a tam wlasnie swieci z rana w oczy (jak sie zapomni opuscic rolety:))) Bedzie pieknie! Za chwile przyjdzie Pan Malarz i za dwa dni wprowadze sie do ondowionej, pieknej sypialni. Zdecydowalam sie po 20 latach zrezygnowac z bialych scian, jest bledziutka terracota. Nabylam nowe tapety, nowosc ich polega na tym, ze jak sie znudza to mozna je normalnie zdjac ze sciany! Super. Zycze wszystkim forumowiczom rownie slonecznego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: sloneczne Dzien Dobry! 31.08.10, 08:59 U nas też słońce, ma być 22-23 C. W ogóle cały tydzień zapowiadają słoneczny. W takich temperaturach to ja mogę, i owszem, bez problemu :-) Znów przespałam całą noc, i chyba na tym zakończę przestawianie się na nowo na czas europejski. :-) W robocie nawał(nica), już się zaczęło i tak chyba będzie do końca roku, br/ Tyle pierduł wtorkowych. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 08:19 tak chyba bedzie do niedzieli, ze sloneczko bedzie mnie budzic. mimo tego nie moge sie calkowicie oddac radosci zycia, bo szara codzioennosc mnie gnebi: pani od okien i innych ciezkich prac, moze przyjsc dopiero w sobote. malarze pamietali wprawdzie zeby zostawic mi wszystkie dziurki na sruby, ale niedopilnowani przeze mnie, wyciagneli wszystkie gwozdzie na ktorych wisialy obrazy:((((( Sypialnia piekna, sloneczna, ale gole sciany strasza po prostu. Do ogrodu tez trzeba skoczyc, kotom dokupic puszek, ogolic nogi no i tyle tego mam na glowie, ze nie wiem od czego zaczac. Wiec lepiej wypije w spokoju druga kawe zanim dam sie wciagnac w wir zajec.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 09:17 Tutaj też, słońce. Zaspałam i się spóźniam, więc lecę. Baj. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 19:05 W Warszawie leje jak z cebra. Ja tam sie nie skarze, nie jestem z cukru, ale psy rodzinne protestuja, a moj hydrokot korzysta:-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 01.09.10, 20:48 W Montralu blisko czterdziechy! O, zaraz zemgleje i sie osune bez zmyslow na klepisko. Braz dzis juz mknie do EU, przez Paryz do Amsterdamu, wiec tam go pewnie wytrzesie. Mi zostalo 9 dni. A chce JUZ! Odpowiedz Link
ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 02.09.10, 08:16 co robi Braz bez Ciebie w EU??? Odpowiedz Link
chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 02.09.10, 11:01 Urlopy nam sie nie do konca skoordynowaly, z przesunieciem 9. dniowym. Wiec robi objazd Amsterdam-Kolonia-Bruksela, nim ja nie dobije... Odpowiedz Link
ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 02.09.10, 13:23 powinien byl zahaczyc o mannheim, to bym mu pokazala heidelberg i kilka uroczych, starych miasteczek w pfalzu... Odpowiedz Link
chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 03.09.10, 01:31 I najpewniej bylby zauroczony. Tylko jak byscie sie dogadali nieboraki... on po niemiecku ni w zab, a po polsku ledwo 'piwo', 'woda mineralna niegazowana', 'kabanos' i garsc przeklenstw :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 03.09.10, 07:55 musicie wiec kiedys zahaczyc razem - nie widze inaczej (cyt). wlasnie wymyslam co by tu nowego zobaczyc z moja berlinska psipsiola, ktora przyjedzie w pazdzierniku i widze ile fajnych miejsc jest w okolicy. zapraszam serdecznie. nota bene znam cos po portugalsku (mam nadzieje, ze po 30 latach nie pokrece): que se voda :))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 01:50 Wlasnie rozmawialem z nim w Ams, lecz, kurcze, zapomnialem zadac twoje pytanie, jak i uzyskac na nie odpowiedz :) Za zaproszenie dzieki wielkie i szalenie bym chcial skorzystac jak najszybciej. Kiedy tylko nadarzy sie okazja, zglosimy sie. Mialbym w istocie wielka ochote na spokojny rajd po twoich ulubionych terenach, jakies niemieckie pobocza, male miasteczko, pare wsi. Oj... Odpowiedz Link
ewa553 Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 08:00 cieszy mnie, ze Cie zahecilam. Bo to jest wlasnie tak, ze dla przybyszow zza oceanu, z wielkich miast i te rzeczy, atrakcyjne sa male, urocze miasteczka z pruskimi murami, wypieszczone uliczki, wszedzie morze kwiatow. Przypomina mi sie jak wiele, wiele lat temu rozmawialam w Polsce z pania, ktora wiele podrozowala i zalamywala rece nad polskimi wsiami i miasteczkami - porownujac je z niemieckimi i austriackimi. Bo w istocie nie jest to jedynie kwestia finansowa, to jest raczej polsko- wiejska mentalnosc jak z Mrozka: "iii, przeorac?!?" Odpowiedz Link
jutka1 Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 09:10 No to musiała mówić o jakiejś innej części Polski niż moje strony, bo teraz przyjemnie na niektóre wioski popatrzeć. I to żadne tam "miastowe" dbają i kwiaty czy inne rośliny nasadzają, tylko rolnicy. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: i znow sloneczne dziendobry! 04.09.10, 09:31 Zgadzam sie z Jutka. Przejezdzalam w tym roku przez rozne krainy a czesto jezdze malymi drogami i sie strasznie radowalam a duma z narodu az mnie rozpierala. Polska pieknieje z roku na rok. Zniknely ze wsi rudery, obejscia sa zadbane...no cos wspanialego po prostu. Przymusowo spedzilam nocka w hoteliku na wsi i przeszlam sie bo nie mialam wiele do roboty przez wies, oczy mi na wierzch wyszly po prostu z wrazenia. Male jeziorko w centrum wsi, przy brzegu laweczki, wymurowany piec grillowy, stoliki z szachownicami...no kurde. Kwiaty, krzaki i to wszystko tak zadbane. Zrobilam nawet fotki Ludzie maja teraz troche wiecej pieniedzy wiec i starania sa wieksze. To samo widzialam na Podkarpaciu, nawet wsrod mojej rodziny. Nie sa bogaci ale caly czas poprawiaja naprawiaja przerabiaja jak im ekonomia na to pozwala. To gadanie o mentalnosci Polakow to po prostu bullshit!!! Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, prawie piątek 02.09.10, 09:08 Dzisiaj ma być 23-25 C. Jipppi. Tyle, że noce i poranki są już chłodne, niestety. Znów zaspałam, więc letę. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 03.09.10, 09:33 Ciepło, słonecznie. 23-25 C. PIĄTEK! :-) (co prawda jutro będę musiała popracować, ale niech tam) Od jutra wieczorem mam gościa, psiapsiółkę z Warszawy, i cieszę się jak nie wiem co. Szkoda tylko, że nie będę mogła wziąć wolnego: za dużo mam teraz roboty. :-/ Poza tym wszystko gra i buczy, czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczna sobota :-) 04.09.10, 09:48 Dziędobrybardzo :-) Znów zapowiada się piękny, słoneczny dzień. I tak ma być do połowy przyszłego tygodnia, trza korzystać. W tym celu posiedzę dziś z pracowym czytaniem na balkonie :-D Poza tym zakupy, bo po lodówce hula halny, pranie, jakieś porządki. Dzień "w domu i zagrodzie". Miałam przedziwny sen, ale o tym na snulum, jak już sobie poukładam. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 oj Panienki! 04.09.10, 12:01 myslalam ze z tresci jasno wynika jak bardzo dawno to bylo, mianowicie przed moim wyjazdem z Polski, ktory to byl...35 lat temu! Wtedy ja tylko po demoludach jezdzilam, wiec cytuje slowa pani dr z tamtych czasow. i bylo to w Krynicy i okolicy, skad pani pochodzila. Owszem i ja spostrzegam zmiany w Polskiej Wsi, ale nie do konca. Wies znam glownie z jazd autobusowych miedzy Jastrzebia Gora i Wladyslawowem czy Puckiem. I wierzcie mi: wiele jeszcze syfu, choc rownoczesnie wiele zadbanych, okwieconych domkow. W Rewalu tez 90% ladnosci i 10 %syfa. O Kamieniu Pomorskim nie wspomne, bo tam odwrotne proporcje: 90% syfa. Tak wiec spoko, nie unosic mi sie tu! Odpowiedz Link
ewa553 dzien dobry! 05.09.10, 07:26 milej niedzieli zycze wszystkim forumowiczom. bo ja osobiscie planuje dzis bardzo mily dzien, a nie jestem egoistka. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 06.09.10, 08:57 Dzień słoneczny zapowiadają. Zauważyłam dziś rano, że dni są krótsze - o 7:00 był półmrok... :-/ No tak, jesień. Plany na dziś poniedziałkowe, czyli robota... Miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 06.09.10, 09:24 Wrocilam z Wloch dopieszczona sloncem i doladowana energia. W Niemczech zimno, niby slonce swieci dzisiaj ale slabo grzeje. Wczoraj zdazylam jeszcze na wystep mojej znajomej spiewaczki operowej altowej ktora wczoraj koncertowala wraz z Göttinger Barock Orchester i z chorem, w programie Bach i Vivaldi, z czego wiadomo Vivaldi bardziej mi pasujacy niz Bach. Nastepny wyjazd planuje w drugiej polowie pazdziernika, do Polski. A teraz wracam do prozy zycia. Odpowiedz Link
maria421 Starosc? 06.09.10, 09:39 We Wloszech spotkalysmy sie jak zwykle ze starymi znajomymi, przyjechali nas odwiedzic nad jezioro. Przywiezli ze soba "ciotke Angele", ktorej nie wiedzialam jakies 8 lat, ktora tez stracila meza mniej wiecej w tym samym czasie co ja, wczesniej go dlugo pielegnowala w domu, pozniej chorowala, miala dwie operacje oka. Jestem z nia w stalym kontakcie i wiem ze nie bylo jej w ostatnich latach lekko, tym bardziej ze ona jest sama, bezdzietna, wiec spodziewalam sie ze te ciezkie lata zostawily na niej jakis widoczny slad. Ku mojemu mojemu zdziwieniu z samochodu wysiadla zgrabna kobitka w bialych plociennych spodniach i modnych rzymskich sandalkach, manicur, pedicur, modna blond fryzurka, fajny makijaz , modny T-shirt i wielka modna torba, lekkie ruchy, usmiech na twarzy. Ciotka Angela ma 78 lat! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Starosc? 06.09.10, 16:17 I o to chodzi Mario, taka ciotka Angela mam i ja zamiar byc. Nie dac sie wiekowi i problemom. Nota bene ubawilam sie do lez Twoim przypuszczeniem, ze ciotce musialo byc szczegolnie ciezko, bo bezdzietna:))) Slodka jestes. Odpowiedz Link
maria421 Re: Starosc? 06.09.10, 17:56 Ewa, to nie bylo moje przypuszczenie tylko jej wyznanie. Czy w Manheim tez tak zimno? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Starosc? 06.09.10, 18:07 u nas 21 stopni. slicznie, slonecznie. ale to podobno ostatbu taju dzien. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Starosc? 06.09.10, 18:08 co ja wystukalam, na Boga???? Mialo byc "to ostatni taki dzien" Odpowiedz Link
jutka1 Idzie jesień + opera 07.09.10, 08:58 Wprawdzie ciągle jest w miarę ciepło, ale czuć już jesień. Liście niedługo będą opadać. Kasztany dojrzały. Lekki zapach dymu od czasu do czasu snuje się w powietrzu. Tuż, tuż... A propos wpisu Marii, muszę się wyspowiadać. Otóż całe życie nie lubiłam opery, ale ostatnio zauważyłam, że jak w radio FIP ktoś operuje (zam.) ;-), to słucham z przyjemnością. Cuda, paniedziejku, cuda. I tym optymistycznym akcentem... Miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Idzie jesień + opera 07.09.10, 09:34 Dzisiaj jeszcze slonecznie, moze w koncu zbiore orzechy ktore obficie spadaja z mojej leszczyny, a moze poczekam do wekendu bo wtedy ma byc cieplej. Jutka, ja nie jestem fanka opery , ja jestem fanka niektorych oper. Wiekszosc oper ma tylko jedna -dwie arie czy duety ktore wpadaja w ucho i na te jedna-dwie arie trzeba godzine czekac. Np. w Aidzie oprocz jednej arii i Marszu Triumfalnego nic sie nie dzieje, w "Opowiesciach Hoffmana" jest jeden kawalek bardzo wpadajacy w ucho, poza tym nuda. Najbardziej naladowany fajna , wpadajaca w ucho muzyka jest .... no wiesz co- "Czarodziejski Flet", a za nim "Wesele Figara" . Tu Ci posylam cos na co warto czekac w "Normie": www.youtube.com/watch?v=MBW5a77wINQ Odpowiedz Link
ewa553 Re: Idzie jesień + opera 07.09.10, 09:55 dzieki Marysiu za cudowna muzyke, przepiekny glos, wzruszajace przezycie..... Ide sobie puscic die Zauberflöte, bo mi podsunelas pomysl na ten zaplakany dzien... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Idzie jesień + opera 08.09.10, 08:17 Dzięki, Marysiu, z przyjemnością wysłuchałam. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Co, minal juz tydzien wrzesnia!?? 07.09.10, 15:18 Zalatana ogrodowo nie zauwazylam ze minal juz tydzien wrzesnia, wiosna pelna geba, wszystko rosnie w oczach, w sobote solidnie popadalo, w niedziele przygrzalo, ziemniaki posadzone w torbach (na zdjeciu) i te w ziemi wykielkowaly. Wczoraj wieczorem pojechalismy z Buszmenem po tone ziemi ogrodowej za darmo, osobiscie przeszuflowalismy ja do workow i zaladowalismy na przyczepe - to lepsze niz silownia! Buszmen po przyjezdzie do domu jeszcze te worki wyladowal i wniosl kilka metrow w gore do ogrodu. Dzis rano przywiozl tone piasku, do tego jeszcze kupie krawezniki (juz zamowione) i wszystko bedzie gotowe na zrobienie obmurowki ogrodka dla pszczol, czyli grzadki lawendowo-szalwiowo-rozmarynowo-geraniowej. W ramach nadchodzacej wiosny zakupilam nowa pare Crocsow, tym razem czerwone. Nadchodzacy weekend zapowiada sie fajnie, pogoda ma byc sloneczna, na sobote kolezanka zaprosila mnie na konsultacje ogrodowe i lunch poza Sydney a w niedziele bedzie doroczny przeglad domow ekologicznych Sustainable House Day www.sustainablehouseday.com/ na ktory jak zwykle sie wybierzemy. Jutro w pracy mam rozmowe z moja managerka, ktora dzisiaj wychwalala mnie przed inna managerka. Podobno mowila ze koniecznie mnie chce zatrzymac, ze jestem nieoceniona itp itd. He he he, gdy sama robilam to, co obecnie robi 2.5 osoby i mowilam ze to za duzo, to ona odpowiadala ze jestem negatywnie nastawiona. LOL. Czuje, ze jutro bedzie ciekawa rozmowa. Przepraszam ze nie czytam forum i nie pisze na temat, ale notorycznie nie nadazam za wiosna i przemianami politycznymi (mamy rzad, po 3 tygodniach deliberacji poslow niezaleznych co do ktorej partii powinni sie przylaczyc). Poza tym corka trzeci tydzien choruje, ni to bronchit, ni to krztusiec (wiem wszyscy sa zaszczepieni, ale pojawily sie nowe odmiany). Lece do lozka, jutro wczesna pobudka na makijaz i jazde do pracy z trzema torbami (biurowa, laptop i torba z mata i ciuchami do jogi). Niech jesien bedzie dla Was laskawa i zlota, pozdrawiam w przelocie - Wasza Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
jutka1 Re: Co, minal juz tydzien wrzesnia!?? 08.09.10, 08:17 Daj znać, co z tą rozmową. Odpowiedz Link
jutka1 Deszcze 08.09.10, 09:05 Od wczoraj wieczorem padało. Teraz jakby dało spokój, ale na wszelki wypadek biorę ze sobą parasol. W pracy mam dziś mini-Sajgon, do przejścia, ale marzę o jednym spokojnym dniu, kiedy terminy będą ludzkie i nie będę mieć poczucia ciągłej walki z czasem... Poza tym spędzam miłe chwile z (pod)warszawską przyjaciółką, odchamiam się "by proxy" słuchając relacji z wystaw i muzeów, no i gadamy, gadamy, gadamy. Jest fajosko. :-) Tyle pierduł deszczowych. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Deszcze 08.09.10, 09:21 Jutka, myslalam wczoraj o Tobie ogladajac wiadomosci o strajkach we Francji. Czy Ty chodzisz na pieszo do pracy? U nas niesmialo wychodzi slonce wiec moze jeszcze wstrzymam sie z wlaczeniem ogrzewania. Poza tym musze isc do banku bo mi online banking nie dziala od kiedy przyslali mi nowa karte. Tzn. moj "TAN- Generator" sie blokuje i blokuje mi dostep online do konta. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Deszcze 08.09.10, 11:22 Mialam dzisiaj blogo-spokojny i sloneczny dzien; maz w tym tygodniu w pracy na wyspie na Gold Coast..hihihi, dziecko w pracy regularnej...Udalo mi sie pospac, az sie wyspalam. Telefon nie zadzwonil ani razu... Dokonczylam porzadkowanie wiosenne garazu, wyrzucajac wszystko co mi sie nawinelo, bez problemow i sprzeciwow...hahaha Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 00:52 Wyszlam na poranny obchod wlosci i uslyszalam pierwsza kukulke! Za oknem co prawda jest zimno i szaro, ale kukulczego wrzasku i wiosennego zapachu slodkiego pittosporum nie da sie zamaskowac chmurami. Na zdjeciu wiosenny widok ogolny na czesc tylnego plotu. Pod ta palma i filodendronem chowaja sie kury w czasie sjesty :o) Jutko, co do sytuacji pracowej, moja managerka stwierdzila wczoraj oko w oko to samo, co przekazala mi wczoraj kolezanka: ze jestem cenna dla firmy i ze ona sie nie moze pogodzic z tym ze nie ma na mnie pieniedzy i zgodnie z prikazem z gory musiala zastapic mnie tanszym a gorszym Chinczykiem z Malezji. Poza tym zaofiarowala sie uzyc swoich kontaktow zeby znalezc prace dla mnie jako analityczki w dziale marketingu. A ja jej powiedzialam ze owszem, moge popracowac do Swiat a potem chetnie wzielabym rok wolnego (bezplatnego) czylu "leave of absence". Twarz jej sie obsunela ale dzielnie przyrzekla ze mnie poprze jesli tak wybiore. Jednym slowem, kobita poniewczasie zorientowala sie co traci, a mnie juz to wszystko powiewa. Pozdrawiam i wracam do platnych zajec :o) Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 08:42 Ciekawy rozwój sytuacji, Luizo. :-) Trzymam kciuki, żeby się rozwiązało po Twojej myśli. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 09:02 Też trzymam kciuki, wprawdzie nie wiem jakie rozwiązanie byłoby dla Ciebie najlepsze, ale za nie je trzymam:-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 15:08 Leje zimny paskudny deszcz. Wlaczylam ogrzewanie. Brrr... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 09.09.10, 15:14 Najlepszy jest 'gold handshake'...w przypadku redukowania pozycji, czyli wyslania pozycji do Azji, firma musi (takie jest prawo w Australii) wyplacic odprawke. Pierwsze 23,000 AUD wolne od podatku...i nie wchodzace do caloksztaltu rocznego dochodu!!!reszta opodatkowana dosyc korzystnie - wchodzi do dochodu. Jakby nie patrzyl zapewnia to rok lezenia na plazy...po 10-ciu latach moze i dluzej...no chyba, ze sie czlowiek sam dobrowolnie zgodzi na przyjecie innej pozycji w firmie. haha I nic nie zabrania szukania pracy...moze byc nawet w tej samej firmie....hihihi Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 10.09.10, 06:04 kan_z_oz napisała: > Najlepszy jest 'gold handshake'...w przypadku redukowania pozycji, czyli wysla > nia pozycji do Azji, firma musi (takie jest prawo w Australii) wyplacic odprawke. Musi nie musi, zalezy od tego jaki ma sie kontrakt. Czy mozesz mi podrzucic jakas linke do prawodawstwa jakie wspomnialas? Czy to ustawa federalna? Chyba powinnam znalezc jakiegos dobrego ksiegowego. >Pierwsze 23,000 AUD wolne od podatku...i nie wchodzace do caloksztaltu roczn > ego dochodu!!!reszta opodatkowana dosyc korzystnie - wchodzi do dochodu. Jakby > nie patrzyl zapewnia to rok lezenia na plazy...po 10-ciu latach moze i dluzej.. A po 13 latach? > .no chyba, ze sie czlowiek sam dobrowolnie zgodzi na przyjecie innej pozycji w > firmie. haha Na razie sie nie zgadzam, w sumie robie czesc mojej starej pracy i tyle. > I nic nie zabrania szukania pracy...moze byc nawet w tej samej firmie....hihihi He he he, nie chce mi sie szukac pracy, mam na przyszly rok inne plany :o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek - slyszalam pierwsza kukulke! 10.09.10, 10:35 luiza-w-ogrodzie napisała: > Musi nie musi, zalezy od tego jaki ma sie kontrakt. Czy mozesz mi podrzucic jak > as linke do prawodawstwa jakie wspomnialas? Czy to ustawa federalna? Chyba powi > nnam znalezc jakiegos dobrego ksiegowego. Podsylam link - wyglada niestety dosyc mglisto...Probowalas pytac kadry w firmie??? Powinni Cie bardzo dokladnie poinformowac. Jest to dosyc powazna decyzja, wiec masz prawo do informacji. www.aussielegal.com.au/informationoutline~nocache~1~SubTopicDetailsID~716.htm W praktyce - w tym/zeszlym roku, spotkalam sporo ludzi, ktorzy przeszli przez ten proces; Banki, medyczne firmy - duze firmy...wszedzie placili. Warunki - jak w linku. > A po 13 latach? Luizo - pierwsze 23,000 jest wolne od podatku - lata nie maja znaczenia. To co dostajesz powyzej zostaje opodatkowane 30% i wlicza sie ogolnie do Twojego dochodu rocznego. Po 10 latach i w wieku 45+ min jest 20 tygodni...w praktyce jest wiecej. Do tego masz load leave, dodatek za wiek itp, itd...w sumie, zbiera sie ladna sumka. > Na razie sie nie zgadzam, w sumie robie czesc mojej starej pracy i tyle. He he he, nie chce mi sie szukac pracy, mam na przyszly rok inne plany :o) Nie slyszalam aby duze firmy australijskie unikaly wyplacania czy robily jakies uniki; likwiduja pozucje, bo im sie nie oplaca dalej kontynuowac - koniec kropka. Osoba na stale zatrudniona powyzej 12 miesiecy dostaje 'odprawke'. Wysokosc zalezy od ilosci lat...im dluzej tym wiecej. Jest jakis gorny limit... Sprawdz z prawnikiem, najlepiej natomiast z Dyrektorem HR w firmie wlasnej. Kan Odpowiedz Link
chris-joe Jutka 10.09.10, 02:19 Jutro (sobota) jestem w Paryzu. Przylatuje tuz przed midi, wyjezdzam z Gare du Nord cos po 15:00. Licze, ze do Gare du Nord dotre tak, ze bede mial pare godzin na spokojny lunch. Jesli bedziesz miala czas, to juz. Jak nie, to pod koniec turnusu, czyli 6-10 pazdziernika. Pisz na moj email domowy, co laska, w piatek bede zagladal. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek wiosenny cala geba 10.09.10, 03:08 Wczoraj solidnie popadalo, dzisiaj jest cieplo (23 stopnie) i znowu popaduje, ogrod rosnie w oczach. Jest pieknie i rozpiera mnie chec pracy - w ogrodzie rzecz jasna, nie za komputerem :o) Jako ze w tym roku nie wyjezdzam nigdzie na dluzej, postanowilam poszalec z eksperymentami w ogrodzie owocowo-warzywnym. Opis ponizej, kto nie lubi ogrodowych opowiesci, moze spokojnie pominac ten post :o) Zima dosadzilam maliny, mamy teraz po 5 krzakow odmian Heritage i Willamette. Wsadzilam tez porzeczke czerwona i czarna (otrzymane w prezencie) oraz trzy krzaki borowek (odmiany Elliott). Do tego dwa drzewka awokado (Wurtz i Hass), na ktorych owocowanie trzeba jednak poczekac z 6-7 lat. Ciekawa jestem, ktore z tych roslin beda dobrze rosly i owocowaly. Za franzypanami usypalam szesciometrowy wal z kompostu i slomy, w ktorym posieje dynie, ogorki i cukinie. Jak juzpisalam, posadzilam tez ziemniaki trzech odmian: Ruby Lou, Sapphire i Dutch Cream. Wiekszosc z nich poszla do ziemi wzdluz chodnika a 1/3 do specjalnych toreb wypelnionych kompostem, sloma, liscmi i granulowanym kurzym nawozem. Rozsadnik jest wypelniony doniczkami z ukorzeniajacymi sie szalwiami szesciu czy siedmiu odmian, australijskimi fioletowymi i bialymi stokrotkami, pnaczami itp. Dojda do nich doniczki i korytka z wsianymi pomidorami, bazylia, cebula, smagliczka, nagietkami i co tam jeszcze mi wpadnie w rece. Wysialam tez dwa pudelka salat. Rzodkiewka ma piekne liscie, ale korzenie ciagle sa male. Przekopalam ziemie u zbiegu dwoch chodnikow, bedzie tam grzadka pachnacych roslin lubianych przez pszczoly: czerwona lawenda, dwa krzewy geranium (o zapachu rozanym i pomaranczowym), 6 odmian szalwi roznej wielkosci i kolorow, plozacy tymianek z rozowymi kwiatami, plozacy rozmaryn, smagliczki, oregano i pewnie jakis inne jednoroczne drobiazgi, jesli zostanie troche wolnego miejsca. Na razie lezy tam kupa piasku i czeka na zrobienie obramowania oraz skomponowanie ziemi do wsadzenia. To bedzie jedyna czesc ogrodu z lekko alkaliczna ziemia. Poza tym mam mnostwo pielenia, konieczne jest teraz opryskiwanie drzew owocowych (ekologicznymi plynami) no i wypadaloby zabrac sie za frontowy trawnik, znowu go podziurkowac i podsypac piaskiem (w sierpniu byl juz wapnowany i nawieziony). Pozdrawiam z frontu robot PS. Wlasnie kurier przywiozl zamowione przez internet czerwone crocsy - teraz juz jestem w pelni przygotowana do nowego sezonu ogrodniczego! Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
ewa553 Luizo! 10.09.10, 08:29 te crocsy to chyba pomylka? U nas nosza je ludzie na ulice, a do ogrodu sa podobne, ale bez dziurek. Przeciez ziemia bedzie Ci sie od gory wsypywac... Zazdroszcze Ci powierzchni ogrodu i zwiazanych z tym mozliwosci sadzenia. Zazdroszcze jedynie teoretycznie, bo przy mojej jednoosobowej obrobce ziemi, to moje 300 m wystarczy. Ale milo posluchac jak szalejesz. Nie dziwie sie, ze masz ochote na rok zajac sie wylacznie ogrodem. I ja dostalam w prezencie czerwona i czarna porzeczke, wiec powiekszyl sie moj stan owocowy. Bo dokupulam/dosadzilam rowniez pozna czeresnie i renklody, na ktore sie szczegolnie ciesze. Cieple pozdrowienia do rajskiego ogrodu przesylam przez ocean! Odpowiedz Link
swiatlo America Got Talent 10.09.10, 23:24 Posłuchajcie tego z tegorocznego America Got Talent: Jackie Evancho Odpowiedz Link
maria421 Re: America Got Talent 11.09.10, 09:56 Niewiarygodne! i faktycznie- heavenly. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 12.09.10, 09:45 Wczoraj psiapsiółka pojechała, a ja byczyłam się najpierw z książką na balkonie, potem z doktorem Housem na DVD. :-) Dolce farniente. Dzisiaj mam na obiedzie kumpla niewidzianego naocznie (poza Skype) od chyba siedmiu lat. Jeszcze nie wiem, co podam: muszę wypaść na zakupy i może jakieś natchnienie na mnie spłynie. No to letę. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 12.09.10, 16:57 Mam lekkiego kaca, po wczorajszym balu kostiumowym. Na szczęście lekkiego bo zachowałam pewien umiar w pochłanianiu wina, pomimo że było absolutnie wspaniałe:-) Bal był kostiumowy tematyczny, jak co roku, zazwyczaj odbywa się w czerwcu, w tym roku wyjatkowo we wrześniu. Tematem było Imperium Austro-Węgierskie, więc przebrałam się za liwkę węgierkę:-) Ponieważ zdjęcie jest z telefonu le Mężą i jego jakość jest fatalna, więc ja mało rozpoznawalna i dlatego nie waham się przed umieszczeniem na otwartym "forumnie" Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 12.09.10, 18:18 Fajne zdjecie, fajny kostium. Moze zamiast wina trzeba bylo sliwowice pic? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 12.09.10, 18:32 Witali w drzwiach palonką, ona ma lekko śliwkowy posmak, ale daje takiego kopa że wymiękłam po dwóch setkachi przewlokłam się na wino:-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 12.09.10, 18:53 dwie setki!!!! Rany boskie, jak wogole mozna pic setkami???? Polski obled. A ja Cie nota bene rozpoznalam po pieknych wlosach wystajacych:))))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela 12.09.10, 23:59 A ja po butach, hahaha! -- wasza pierdo Odpowiedz Link