jutka1 Wpis Basi z dzis rano 02.10.10, 10:39 Dzis Dzien Palikota ewa553 02.10.10, 08:20 Odpowiedz Czy nasze Warszawianki sie wybieraja? Ja patrze na to z wielkim niepokojem. Palikot jest mi sympatyczny, jego program polityczny bardzo bliski. Ale rownoczesnie martwie sie, ze oslabia "moja" Platforme, bo jesli przyciagnie do siebie jakas ilosc ludzi, to beda to obecni lub potencjalni wyborcy PO. Jego program, to marzenia kazdego normalnego czlowieka. Realizacja programu pozostanie - obawiam sie - dalej w sferze marzen... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wpis Basi z dzis rano 02.10.10, 10:43 dziekuje Jutus, martwilam sie ze utonelam:)))) A bardzo mnie Wasze zdanie interesuje i bardzo sie przejmuje tym, co dzis - i nie tylko - w Warszawie. Zaraz jade sie przespac do kliniki. To nie zart. Mam tam przyjsc w poludnie na badania i spac (w nocy) podlaczona do aparatury, bo mam bezdech (podobno tak sie to po polsku nazywa). Wroce jutro w poludnie do domu i zaraz Wam opowiem, bo jestem pewna, ze bedzie wesolo: znowu bede jak ten Marsjanin cala w rurkach i klamerkach. Chyba wezme aparat:))) Milego WE jak pisza w skrocie Niemcy-leniwcy. Ma to byc Wochenende, ale pasuje przeciez i do polskiego slowa WeekEnd:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wpis Basi z dzis rano 03.10.10, 09:52 Ewa, Palikot jest cham i populista i dobrze dla PO ze odszedl. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wpis Basi z dzis rano 03.10.10, 15:13 Pozwolisz Mario, ze zachowam moje zdanie o Palikocie (niech zyje demokracja!). Dobrze ze odchodzi z PO, ale nie dla powodow o ktorych Ty mowisz. PO jest wspaniala i jestem calym sercem ich zwolenniczka, ale sa jednak konserwatywni, bo musza, bo by sie znalazly takie osoby jak Ty: madre, ale jednak umiarkowane. A tak to Palikot - radykalny, bedzie mogl UZUPELNIC Platforme, wspolpracowac z nimi. Troche moze choc doprowadzic do tego, zeby sie kler odsunal od spraw panstwowych itd. Taki koalicjant (?? tak sie to nazywa?) PO nie zaszkodzi. A ze nim bedzie - nie mam watpliwosci. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wpis Basi z dzis rano 03.10.10, 16:39 Nie przypuszczam zeby Palikot odchodzil z Platformy po to zeby z nia dalej wspolpracowac, a zeby stal sie koalicjantem rzadowym to jego partia najpierw musi wystartowac w wyborach. Narazie to sie zapowiada na takie ni pies- ni wydra, facet poczul ze ma poparcie i mu skrzydla nagle urosly, ale co bedzie mogl zaproponowac dalej swoim zwolennikom to sie okaze. Jezeli ma tylko do zaoferowania mowienie na glos tego co jakas czesc ludzi mysli, to niech lepiej od razu zacznie w "Nie" pisac zamiast kolejna partie tworzyc. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wpis Basi z dzis rano 03.10.10, 17:18 nie pieprz, maryska! Jezeli wszyscy zamilkna tylko dlatego, ze "chyba sie nie uda", to do dupy z taka demokracja. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wpis Basi z dzis rano 03.10.10, 18:39 ewa553 napisała: > nie pieprz, maryska! Jezeli wszyscy zamilkna tylko dlatego, ze "chyba sie nie u > da", to do dupy z taka demokracja. Ewa, czy ja mowie ze Palikot ma zamilknac? Niech sobie gada, mojego poparcia mial nie bedzie. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 02.10.10, 10:48 Ukochany kuzyn dojechał, i wczoraj spędziliśmy fajne popołudnie i wieczór. Dużo wspomnień, rodzinnych dykteryjek, oglądania zdjęć. Mama nie tak dawno przerobiła tatusine slajdy na fotografie, i kuzyn po raz pierwszy widział zdjęcia z naszego dzieciństwa, wspólnych wakacji etc. - kolorowe! był zachwycony. Uparł się, że będzie w hotelu, więc wieczorem pojechał i wróci wczesnym popołudniem. Ugotuję żur, zrobię schab ze śliwkami. Lecę więc na zakupy, i do garów. ;-D Milej soboty :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 02.10.10, 11:01 Facet (kuzyn) ma klase. Oby wszyscy odwiedzajacy byli tak delikatni . Pamietam czasy gdy sie u znajomej zapowiedziala wieksza rodzina i na jej "ojej, ja mam tylko jedno goscinne lozko" powiedzieli ze jakos to bedzie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 02.10.10, 11:07 Prawdę mówiąc chciałam, żeby był tutaj, bo tak rzadko się widujemy, chciałam się z nim "nabyć". :-) Ale oczywiście przyjmuję i szanuję jego decyzję. :-) Przyjemnych snów w szpitalu. :-D Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, ma być słonecznie 03.10.10, 09:23 O kurcze, zapowiadają do 25 stopni dzisiaj! I słońce. Fajnie... :-) Kuzyn ma przyjechać na lunch, już z rzeczami, i stąd wyślę go na lotnisko. Wczoraj przegadaliśmy całe popołudnie i część wieczora, skypowaliśmy z moją mamą, telefonowaliśmy z moją siostrą i jego bratem, no i usiłowaliśmy jakoś uporządkować tzw. życiową sytuację, w jaką się zamotał. Czy się udało to się okaże. I tyle pierduł. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
maria421 Potrafie robic sushi! 03.10.10, 09:50 Bylysmy wczoraj na kursie sushi we Frankfurcie i w grupie 8 osobowej, pod okiem japonskiego mistrza, odziane w japonskie fartuchy, na przydzielonych stanowiskach uczylysmy ze zwijac male maki, duze maki, California rolls i formowac nigiri. Oraz ciac rybe i ciac te uformowane rolki nozem tak ostrym, ze az strach go bylo do reki brac. Wyklad o gotowaniu i przyrzadzaniu ryzu tez byl. Wyprodukowalysmy tego sushi ilosc doslownie przemyslowa, nie liczac tego co zjadlysmy w czasie produkcji (trzeba przeciez sprobowac jak smakuje), zostalo nam jakies 8 czy 10 pudelek ktore moglysmy ze soba zabrac i wyszla z tego kolacja na 3 osoby (trzecia osoba byl chlopak Ani) , a i tak jeszcze jej zostalo troche na dzisiaj na obiad. Wrocilam do domu wczoraj o 22.00, bardzo zadowolona , dzisiaj w poludnie ide na Zwiebelkuchen , Speckkuchen i inne niemieckie przysmaki. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Potrafie robic sushi! 03.10.10, 14:30 Hej, dziewczyny, fantastycznie to wszystko brzmi. Porządkowanie kuzyna i robienie sushi. Czemu sushi się nazywa "california rolls"??? Ja wczoraj po długiej przerwie poprowadziłam warsztat biżuterii i chyba pierwszy raz od stu lat jestem zadowolona z tego. I chodzi o coś bardzo prostego - przyszła przyzwoita ilość osób i otrzymałam przyzwoitą ilość pieniędzy. Dzisiaj więc odpoczywam w wielkim samozadowoleniu. Miałam coś mądrego wczoraj napisać na wątku Kiełbia o miełości, ale dzisiaj już wszystko mi wyleciało z głowy. Chyba. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 To jst szpital. O! 03.10.10, 15:21 Ale mialam urlopik w klinice! Otoz umieszczono mnie (i kilku jeszcze) nie w ktoryms budynku klinicznym, tylko wybudowanym 2 lata temu Domu Pacjenta. Na terenie kliniki, polaczonego mosto-korytarzem z klinika. Jak najlepszy hotel. Zadne tam petajace sie pielegniarki i salowe, korytarz hotelowy, pokoje jedynki z wlasna lazienka (a w niej komplet recznikow i suszarka do wlosow), pokoj z fotelami, lodowka itd. Elegancja-Francja jak ktos mawial. Kolacja nie przywieziona papka na wozku, tylko w restauracji na dole "hotelu" bufet, Duzy samowar z herbata, bufet z takim wyborem pysznosci, ze mialam problem z wyborem, w zwiazku z czym zjadlam nieco za duzo:(((( Oj, jak ja taki luksusik lubie! Czulam sie jak na urlopie. Moj pokoj na 4 pietrze wychodzil na park z platanami, rano slonce nie prosto w okno, lecz lekko z boku, a dzien mamy dzis przepiekny, niebo blekitne, slonce jak w lipcu. Mam drugi termin, bo musza mi dopasowac maske tlenowa. Ciekawe czy uda mi sie znowu spedzic taki piekny urlopik:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: To jst szpital. O! 03.10.10, 16:32 He he he... Fajny sposob spedzania urlopu na koszt kasy chorych:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: To jst szpital. O! 03.10.10, 17:17 powiem Ci szczerze, ze to bylo niesamowite:))) czekalam po prostu, ze mi na koncu sprezentuja jakis chocby symboliczny rachunek... Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 04.10.10, 08:25 Oj, nie lubię, no nie lubię. br\ Meteoparis zapowiada 19-20 C, deszczowo i pochmurno. br\ No nic, nie jojczyć. Poniedziałki też są (komu?) potrzebne. Wczoraj wieczorem kumpel przeprowadzający się do mniejszego mieszkania przywiózł mi swojego fikusa beniamina. Ogromne, ponad dwumetrowe drzewo. Mam nadzieję, że się dostosuje do nowego miejsca (bo one kapryśne czasem bywają). Więcej pierduł nie pamiętam. :-) Miłego dnia :-) - Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Poniedziałek 04.10.10, 08:30 Co za debil wymyślił poranne wstawanie??? A już zewłaszcza w poniedziałek? Muszę gnać gdzieś pod Piaseczno testy kwalifikacyjne przeprowadzać. Zaprawdę niegodne to i niesprawiedliwe. Niby słonecznie, ale tylko 6C. A tutaj z Avataru wabią kursem Pro w boskim Buenavista Resort na Florydzie. Ech. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Poniedziałek 04.10.10, 22:01 Oficjalnie ogłaszam - jest Sajgon w robocie! A ja w tym Sajgonie. Na dodatek - nie ma Pytona. Zawinął się stąd ostatnim air-lift. El Kicha. Nie pytaj komu bije dzwon... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek 05.10.10, 07:49 Oj, bidulu sajgońska. :-\ U mnie wczoraj bez Sajgonu, ale dzisiaj to się może niestety odmienić, w świetle maila otrzymanego wieczorem. No rest for the wicked, huh? Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 05.10.10, 08:40 Za oknem szaro, ma być 18-19 C. W perspektywie potencjalny Sajgon, a może nawet i Kongo. Oba Konga. :-\ Ale się nie przejmuję. Ryjem do przodu. I tym optymistycznym akcentem... Pucio, pucio (cycat). :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 05.10.10, 08:53 pada przepiekny ponury deszcz. Gesty kapusniak lsni na lisciach, poodsuwalam wszystkie firany i zdajduje sie w zielonej studni, bo ogrod otacza mieszkanie ze wszystkich stron. Mam urlop i po raz pierwszy od czterech dni poczulam sie nieco zrelaksowana i odprezona. Moze to dlatego, ze ta przepieknie ponura pogoda znacznie lepiej pasuje do mojego stanu ducha niz to optymistyczne slonce poprzednich dni? Przytulnie mi w tym zielonym deszczu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 05.10.10, 09:13 czy to polski deszcz za oknem czy szwajcarski? I skad ten nastroj? Masz ochote cos opowiedziec? Milczalas juz dostatecznie dlugo. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 06.10.10, 09:45 deszcz szwajcarski, ktory popoludniem zamienil sie w slonce. Nastroj do dupy, bo nic nam nie wychodzi tak jak chcielibysmy badz powinno. Teraz znow pada, moze to taka nowa pogoda? Rano deszcz a po poludniu slonce.... Odpowiedz Link
ewa553 jak to na wojence bywa... 05.10.10, 17:03 Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek I łzy w oczach żołnierzy. Gdy samolot był w powietrzu ;dłuższą chwilę kapitan myśli sobie - Kurwa rozklejają MI się, z takich żołnierzy nie będzie Odpowiedz Link
jutka1 Środ-ek tygodnia 06.10.10, 09:02 Od lunchu już z górki do weekendu. :-) Ma być dziś 19-21 C i bez deszczu. Tyszpiknie. W robocie bezet czyli lekki Sajgon, po południu spotkanie w drugiej części miasta, przez co przed południem muszę się sprężyć i zdążyć zrobić wszystko, co mam na dziś na tapecie. Nastrój OK. Staram się nie poddawać jesiennemu sfrąknięciu, i jak na razie mi się w większości udaje. Odpukać. No i tyle pierduł. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Środ-ek tygodnia 06.10.10, 11:25 Od soboty tkwię w okopach Sajgonu, więc wczoraj zamówiłam sobie opiekunkę i trenera Avataru i wykonałam procedurę na uporczywe upierdliwości. Jestem bardzo ciekawa efektu, aczkolwiek to zwykle zabiera kilka dni, zanim widać rezultaty. No ale coś trzeba było zrobić, bo już mnie gały zaczynały boleć od ślepienia w komputer. A gały u mnie to świętość. Oczywiście głęboko w duchu to się cieszę, że mam tyle pracy, na dodatek jest fajna (no minus może dojazd autobusem pod Piaseczno w celu wykonania testów). Bo zbyt dobrze pamiętam, kiedy tej pracy nie mogłam mieć, chociaż się bardzo starałam. Ale wolałabym nie przegiąć w drugą stronę popadając w pracomanię. Jakiś balans czyli harmonia byłaby pożądana. Przeczytałam żarcik zamieszczony przez Ewę, i jakoś mi byle jak. Wczoraj chłop tatuował cały dzień żołnierza który wrócił z Iraku. Przy tatuażu się zwykle ludziom słowotok uruchamia, więc chłop się nasłuchał. Historii o których się nie pisze w gazetach, ani nie mówi w telewizji i radio. Ta zmowa milczenia jest dla nas, gawiedzi, bardzo wygodna. Dość powiedzieć, że w amerykańskiej armii psychiatrycznego leczenia po powrocie ze "służby ojczyźnie" wymaga 50% żołnierzy. A przecież amerykańscy żołnierze mają dużo lepsze warunki niż nasi, lepszy sprzęt,lepsze żarcie, a przede wszystkim nie są wysyłani tam gdzie nasi są. Przechlapane powiem Wam i niech się nasz rząd wreszcie opamięta. A jeśli się opamiętać nie może, to każdego z panów zamknąć na 24h na oddział gdzie leżą resztki tego co wróciło z Iraków i Afganistanów. Niech sobie popatrzą i przemyślą to i owo. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Środ-ek tygodnia 06.10.10, 12:48 Pamietacie jak pisalam o mojej kuzynce w spiaczce po operacji mozgu? Juz bylo dobrze, coraz lepiej ale przyplatal sie zator pluc. Dziewczyna lezy pod tlenem i znow walczy o zycie. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środ-ek tygodnia 06.10.10, 15:13 100-kroc...mialo byc lekko - wyszlo jak wyszlo. Moj najlepszy kumpel majac deresje gleboka po Vietnamie tutaj, odszedl jakis czas juz temu. Dokladnie w 2002 roku, czyli zanim my zaczelismy wiedzic, co jest co. Tak wiec, powiesil sie chlop 2 metrowy na lancuchu, na ktorym byl uwiazany pies. W domu wlasnym i wedlug danych podanych przez bylego kombatanta - 90% nie wychodzi z wojny nigdy...Twoje wiec 50% jest zbyt opymistyczne... Mnie te dane nie dziwia. Dziwia tylko w przypadku nastepnej wojny, gdy sa zanizane. Regula jest dosyc prosta; strzelasz do ludzi - mam kuku natychmiastowe. Z takowego tez nie wychodzisz nigdy. hahaha Oprocz tego; czas mi sie skrocil. Wg moich obliczen doba ma juz tylko 16 godzin. Good luck tym, ktorzy probuja jakos te 8 godzin pokryc wedle dotychczasowych wysilkow...nie daje sie...czlowiek czuje zmeczenie i basta. Rano zmeczenie poza wszelkie limity, wieczorem nagle ozywienie - ogolnie klotnie z partnerem/rodzinom/przyjaciolmi/znajomymi - hej - brakuje 8 godzin - wiec czlowiek ma prawo byc wkoorwionym??? Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środ-ek tygodnia 06.10.10, 16:02 sorry stokrociu. mnie to ubawilo, ale trzeba powiedziec ze widzialam tylko czarny humor, a taki lubie. Ja nie rozumiem jak ludzie po strasznych przezyciach wogole moga normalnie funkcjonowac. Tak bylo po obozach Zaglady, tak po Wietnamie. Widzialam ze dwa powazne filmy o Wietnamie. Zadne tam bum-bum z efektami dzwiekowo-swietlnymi. Raczej takie ktore przerazaja spokojna narracja podczas gdy wokol jest pieklo. Wierze, ze ci ludzie jeszcze po latach sa w stanie odebrac sobie zycie. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Środ-ek tygodnia 06.10.10, 16:53 Tak, te romantyczne "wojenko, wojenko..." nie jest wcale takie romantyczne a raczej traumatyczne. Dopiero jednak po Wietnamie zaczeto zdawac sobie sprawe jakie to niemozliwe do strawienia przezycia. Czesto mysle o naszych rodzicach ktorzy rowniez przezyli traume wojenna mimo ze moze na froncie nie byli. dziwne ze zdalam sobie sprawe z tego dopiero gdy otrzymalam kopie fotografi ze spalonej wsi mojej mamy. Ze 140 domostw zostalo moze 10 a moja rodzina stracila domy zarowno z babci i dziadka strony. W ta sama noc stracili kompletnie wszystko... Moj kuzyn w USA jest psychologiem i pracuje wlasnie z weteranami z Wietnamu, w dalszym ciagu. Mial tez pacjenta Polaka ktory byl w obozie.... Czlowiek ktory byl w tym wszystkim nie potrafi funkcjonowac normalnie po powrovcie do domu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środ-ek tygodnia 07.10.10, 08:19 Pierdutko :-))) - o oczyska dbaj, bo zaiste rzecz święta. Co do Sajgonów, to nauczyło mnie doświadczenie, że trzeba pożytkować dni pomiędzy nimi na ladowanie baterii, i robić sobie wolne weekendy na ile się da. Ładowanie akumulatorów to też rzecz święta. Odpowiedz Link
ewa553 dopalacze 07.10.10, 08:25 czy mozecie mi wytlumaczyc co to sa te dopalacze o ktorych w tej chwili bez przerwy pisze GW? Odpowiedz Link
jutka1 Re: dopalacze 07.10.10, 09:11 pl.wikipedia.org/wiki/Dopalacze wpisujesz w wyszukiwarkę dopalacze wiki, i masz natychmiast odpowiedź :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: dopalacze 07.10.10, 09:15 gonisz mnie zawsze do wiki jak burom suke - nie wiesz, ze jestem leniwa? Ale dzieki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: dopalacze 07.10.10, 09:26 Mniej czasu i wysiłku zabiera wstukanie 2 słów do googla, niż robienie wpisu na forum. :-) Odpowiedz Link
jutka1 SiDżej! 06.10.10, 20:46 1) Ładowarka doszła :-))) 2) Wyślij mi w końcu numer francuskiej komórki :-) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 07.10.10, 09:09 Lubię czwartki, bo są prawie jak piątki. :-) No i od dzisiaj ocieplenie: dziś 21-23 C, jutro 22-24 C, a pojutrze 24-25 C! I słońce! Cuudoooo.... Mam dziś mini-Sajgonik, spotkanie poranne, pisanie popołudniowe, pod batem i z terminem nad głową. Spoko. Po pracy spokojnie do domu, a jutro już piątek, jippi. :-) No i to by było na tyle. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Czwartek 07.10.10, 12:08 Niestety, kilka dni Sajgonu pod rząd doprowadza mnie do nieprzyjemnego stanu trwałego zmęczenia. Muszę pamiętać by tego unikać. Na szczęście to się jakoś uspokaja. Tutaj dzisiaj dzień słonecznie cudny. Gdyby nie to, że jest 4C! Jeszcze zielono i wygląda, że możnaby się wygrzewać na ogródku, a tutaj chlaszcze ziąbem. Zmęczenie ze mnie w nocy wyłaziło poprzez szereg snów dziwacznych i zawiłych jak tasiemiec brazylijski. Pójdę zaraz na snulum i kilka opiszę. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 07.10.10, 17:31 Tego nie mozna nie znac: film.gazeta.pl/filmnews/1,94586,8472137,Najbardziej_kultowe_teksty_z__Misia___TOP_40,,ga.html Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 08.10.10, 17:49 Milo powspominac, Marysiu:))) Tyle razy Misia widzialam, ze przy kazdym cytacie widze odpowiedniego aktora i slysze jak to mowi, z jakim akcentem i jakim glosem. Fajne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 08.10.10, 00:31 Bidulu, Pierdutko, mieć słońce i nie móc skorzystać? Oj. Bo ja w ramach korzystania jutro, poprosiłam szefostwo o pół dnia urlopu po południu. Bez podawania przyczyny. Tak więc o 12:30 zasiadam na balkonie z manuskryptem książki przyjaciółki, i tym samym rozpoczynam weekend. Jiiipppiiiii! :-))) Lajfyzgud. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF!!! :-))) 08.10.10, 09:00 Yes, yes, yes... Piątek, tylko pół dnia pracy, w perspektywie słoneczny i prawie gorący dzień. Boskość, Inc. Więcej pierduł po południu. Baj. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: TGIF!!! :-))) 08.10.10, 12:17 Yes yes yes dokładnie. Sajgon się pacyfikuje, słońce świeci, więc mimo syberyjskich temperatur jest hm hm, przyjemnie. Wręcz zupełnie fantastycznie jest. Dziś przed pracą mam w planie buszowanie w Dedalusie za kolejną porcją kryminałów. Bowiem się mentalnie rozleniwiłam i czytanie kryminałów mnie najbardziej satysfakcjonuje. I najlepiej żeby akcja działa się gdzieś we Włoszech, lub na południu Francji. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Październikowa letnia sobota 09.10.10, 09:06 Ma być dziś 25 C i pełne słońce. :-) Wprawdzie mieliśmy pojechać z SiDżejem na Montmartre na festyn winobrania, ale spotkamy się u mnie. Wątroby nadwyrężymy tak samo ;-), a przynajmniej sobie w spokoju pogadamy. :-) A i piegi pokultywuję jakcza. :-) Dopijam drugą kawę, ochędożę się i pójdę na zakupy. Tylko jeszcze muszę wymyślić, co zrobić do jedzenia. Hmmm. Cisza i spokój, tylko radio FIP cicho sambuje. Fajnie. :-) Miłej soboty Odpowiedz Link
ewa553 Re: Październikowa letnia sobota 09.10.10, 09:28 i u nas piekna, sloneczna sobota. Swiat jest piekny - czy mowilam to juz moze? Jutka, przyslij prosze jeszcze raz link do Twojego radia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Październikowa letnia sobota 09.10.10, 10:05 sites.radiofrance.fr/chaines/fip/endirect/ i kliknij na guziczek "Ecouter" Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Akcja Baśka na grzybach - do posikania :))) 09.10.10, 14:19 ...akcja trufle...to jest kurwa przelicznik! www.youtube.com/watch?v=KjOWztB4XxM&feature=topvideos -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Akcja Baśka na grzybach - do posikania :))) 10.10.10, 09:07 Baśka wymiata! :-))) Wypad z mojego lasu... :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Akcja Baśka na grzybach - do posikania :))) 10.10.10, 09:47 Was naprawde to stare, brzydkie, sepleniace, prymitywne, wulgarne, bluzgajace babsko smieszy? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Akcja Baśka na grzybach - do posikania :))) 10.10.10, 09:55 Yep. :-) Tak samo jak Himilsbach mnie śmieszył. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Akcja Baśka na grzybach - do posikania :))) 10.10.10, 10:09 jutka1 napisała: > Yep. :-) > Tak samo jak Himilsbach mnie śmieszył. :-) Mnie tez! Ferdek Kiepski tez mnie smieszy. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, słonecznie 10.10.10, 09:16 Wprawdzie ma być "tylko" 18-20 C, ale znów słonecznie. A na balkonie z książką w pełnym słońcu i tak będzie ciepło. :-) Nic dzisiaj nie muszę. Żarcie jest, picie jest, fajki są, książka i muzyka takoż, co więcej mi potrzeba? :-) Kiełbiu, cudna fotka, aż mi się zackniło do Andaluzji. Też widywałam na plażach ludzi konno... A dzisiaj jest do tego 10.10.10 - wszystkiego najlepszego! :-D Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słonecznie 10.10.10, 09:54 Tak jak w tytule. Piekna sloneczna niedziela, po poludniu mam miec gosci, Henio z jego siostra maja mnie odwiedzic. Ania pracuje na Targach Ksiazki we Frankfurcie, najpierw byla przydzielona do dzialu komiksow gdzie sie cieszyla na spotkanie z Simpsonami (tzn. z ich niemieckimi glosami) ale potem ja przeniesli gdzies do Japonczykow , tez podobno odlotwo z masa ludzi w kostiumach. Czyli- fajnie sie bawi i jeszcze jej za to placa. Jutka, jak tam nasz Chris w Paryzu? Zdjecie naszej forumowej amazonki faktyczne piekne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, słonecznie 11.10.10, 07:41 Nie doczytałam wczoraj - z Chrisem spędziłam rozkoszne sobotnie popołudnie i część wieczoru, najpierw na moim balkonie, potem w knajpie na rogu... No i wziął i wczoraj poleciał do Kanady. Pewnie zapoda jakieś reportaże z Europy, jak odeśpi. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słonecznie 11.10.10, 12:48 jutka1 napisała: > Nie doczytałam wczoraj - z Chrisem spędziłam rozkoszne sobotnie popołudnie i cz > ęść wieczoru, najpierw na moim balkonie, potem w knajpie na rogu... No i wziął > i wczoraj poleciał do Kanady. Pewnie zapoda jakieś reportaże z Europy, jak odeś > pi. :-) > W sobote zapowiadalas nadwyrezanie watroby z Chrisem, a w niedziele pojawilas sie tu wczesnie i swiezutka jak poranna rosa, wiec juz myslalam ze zapowiedzianej balangi nie bylo, ze Chris nie dotarl albo co. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Niedziela, słonecznie 10.10.10, 10:00 Tylko ze kochanie to nie jest Andaluzja a nasze wlasne Pomorze... plaza w Lebie ;) Andaluzja na koni sni mi sie tylko na razie ;) Sciskam i caluje ;) Odpowiedz Link
maria421 Pol roku po Smolensku 10.10.10, 10:21 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8488882,_Bialy_niedzwiedz_w_Palacu____Precz_z_komuna______.htm Ludzieeee, zrobcie cos z tym Kaczynskim !!!!!!! Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela, słonecznie 10.10.10, 13:07 Miau....Drugi dzień boskiego odsypiania i laby. W Dedalusie nabyłam album Taschen o eko-domach oraz koci kryminał pisarza co się nazywa Akif Pirincci, czyli jest jak sama nazwa wskazuje - Niemcem. Ponoć się specjalizuje w pisaniu kryminałów z punktu widzenia kota, i wiecie, na razie się czyta. Po męczącym tygodniu na koniec dnia w piątek z łomotem się zawaliła nasza platforma edukacyjna. A w sobotę miało być na niej prowadzone szkolenie! Hahaha! Więc miałam siedzenie w nocy w pracy w celu gaszenia pożaru. I wiecie co, jest to rzecz bardzo przyjemna. Jak się wyabstrahuje to z kontektstu stresu i wkurwienia. Przyjemne jest umieć coś dobrze robić, poradzić sobie z kryzysową sytuacją, poradzić, zaradzić i zresetować. Takie moje przemyślenia. Oczywiście nie chciałabym się od tej przyjemności uzależnić. Apropos. Czytałam wczoraj króki materiał o tym, że gdy jesteśmy ofiarą jakiegoś napadu, przemocy lub innej tego typu sytuacji, wtedy nasze ciało reaguje produkcją dodatkowej adrenaliny, przyspieszoną akcją serca, wyrzutem hormonów, mózg się przestawia na inną metodę operacyjną. Wyabstrahowane z kontekstu strachu i stresu - jest to uczucie przyjemne. I wiele osób uzależnia się podświadomie od tego "high" po czym podświadomie prowokuje kolejne takie sytuacje. Ciekawe, co? Co sądzicie o tym? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słonecznie 10.10.10, 13:50 Sadze ze jest to bardzo niebezpieczna pogon za ekstremalnymi doznaniami ktora czesto konczy sie tragicznie a bierze sie z ciaglego niedosytu i niezadowolenia oraz chyba z jakiegos dazenia do zatracenia . Nie nalezy jednak tego mylic ze sportem ekstremalnym gdzie sportowiec ma pelna kontrole nad tym co robi, nad wlasnym cialem i dusza a potem satysfakcje z tego co dokonal. Ktos kto potrzebuje adrenaliny bez zewnetrznego , naglego i nieprzewidzianego czynnika stressu musi sobie taki czynnik jakos sztucznie stworzyc zeby osiagnac ekstremalne doznania, czesto laczac je z ekstremalnym doznaniem seksualnym . David Carradine przeplacil takie zabawy zyciem. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela, słonecznie 10.10.10, 19:32 David Carradine? Seksualne dewiacje??? Jezusmaria, Marysia, a to dopiero mi ćwieka zabiłaś! Możesz dostarczyć więcej szczegółów? Co on ze sobą zrobił?? -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słonecznie 10.10.10, 20:58 To sie fachowo nazywa "autoerotic asphyxiation": gawker.com/5282182/david-carradine-death-photo-rules-out-suicide Jakis czas temu (pare lat przed smiercia Carradine), media donosily o takim samym przypadku smierci jakiegos pop idola, ale nie moge sobie przypomniec nazwiska. Odpowiedz Link
maria421 John Lennon 10.10.10, 22:06 wczoraj obchodzilby 70 urodziny. Ciagle go kocham. www.youtube.com/watch?v=D1rZfC67Jc8 Odpowiedz Link
maria421 Re: John Lennon 10.10.10, 22:16 I jeszcze to: www.youtube.com/watch?v=eDVkkwl6aJo&feature=related uwielbiam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek, jedenastego pazdziernika 11.10.10, 06:40 Urlop jaki wzielam na poprzedni tydzien okazal sie zwolnieniem chorobowym. W sobote (tydzien temu) zdazylam odebrac nowy rower, oddac rozne grafiki do oprawy, pojsc do kina a potem na kolacje do przyjaciol (skad wyszlam lekko kichajac o drugiej w nocy) a w niedziele obudzilam sie z bolem gardla i nosa, wieczorem mialam juz 39 stopni i tak przez kilka dni. Zamiast urlopowac sie, jezdzic na rowerze, chodzic na basen i pielegnowac ogrod, przelezalam wiekszosc tygodnia. Dzis wrocilam do pracy. Na szczescie udalo mi sie wynegocjowac skasowanie urlopu i zastapienie go zwolnieniem chorobowym. Lekarz sugerowal ze poniewaz tydzien wczesniej bylam przez przeszlo tydzien przeziebiona, spadla mi odpornosc i stad tak mnie wzielo to zapalenie zatok. Chorujac odbieralam przesylki jakie zamawialam przez Internet, w tym rosliny do ogrodu i kilka prezentow na Swieta. Po dwoch tygodniach wyjetych z zycia widze ze wiosna trwa, przez wiekszosc czasu popadywalo i bylo cieplo, wiec ogrod i przyroda w ogolnosci wygladaja przepieknie i sa pelne zycia. Gdy ja spalam po 16 godzin dziennie,, Buszmen dzielnie kosil trawe i czesc wrzucil do kompostownika a reszte ususzyl jako sciolke dla kur. Przedwczoraj wypelzlam do ogrodu, posialam trzy skrzynki salaty, kolendry, pak choy i groszku, potem oporzadzilam metalowe rabaty u krolikow, posialam tez rozne zieleniny oraz po cztery fasole czterech odmian. Porzadnie ogrodzilam wszystko druciana siatka, zeby futrzaki nie przekopaly grzadek. Wczoraj dodalam kompostu do dlugiej rabaty na ogorkowe i posialam ogorki, cukinie i dynie. Potem podsypalam ziemniaki w torbach i rosnace wzdluz chodnika prowadzacego do kur i natychmiast potem zaczelo padac. Nadrobie ogrodowe zaleglosci szybko, bo nie ma ich duzo a w dodatku powrot do czasu letniego oznacza godzine wiecej swiatla po pracy. Ziemniaki w torbach wygladaly tak: Wczoraj torby byly wypelnione po brzegi zas ziemniaki staly sie dorodnymi krzakami: Ziemniaczany zywoplot wzdluz chodnika prowadzacego do kur: A poza tym nic innego sie nie dzialo. Nawet forum nie zdazylam poczytac, moze nadrobie to w tym tygodniu, razem z nadrabianiem pracy :o) Pozdrawiam serdecznie tych, ktorzy mnie jeszcze pamietaja Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek, jedenastego pazdziernika 11.10.10, 08:28 Poniedziałek, błe. Temperatura spadnie do 17 C, ma być słonecznie ale co mi po tym, jak muszę w biurze siedzieć. Ale przynajmniej mam szansę dopiąć dzisiaj jedną sporą sprawę, przyszykować duży pakiet do podpisu, i wreszcie - odpukać - ruszyć z tym projektem, który wymyśliłam i przygotowywałam od dobrych kilku miesięcy. Tfu przez lewe ramię. Poza tym dopada mnie chyba jesienność. Tak mi jakoś nieteges. :-\ I tym niezbyt optymistycznym akcentem... Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Hurra! Lecem do Warszawy! 11.10.10, 12:08 wlasnie zabuchowalam lot na 1.grudnia, bede wiec z siostra obchodzic jej imieniny, z czego sie bardzo ciesze. A za dwie godziny przyjezdza moja Karin z Berlina i tez sie ciesze - bedziemy jeszcze dzisiaj lazic po slonecznym, jesiennym Heidelbergu. Bo smieszne jest to, ze ona tam wybrala hotel: u mnie boi sie kota i juz nie zamieszkuje, a ten hotel to jedyny - jej zdaniem - ktory ma takie wygodne lozka:)))) No coz, wszyscy z wiekiem jakos dziwaczniejemy:)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Hurra! Lecem do Warszawy! 11.10.10, 12:34 A ja jade w przyszlym tygodniu do Poznania. Mam nadzieje ze obecna pogoda utrzyma sie jeszcze 2 tygodnie. Odpowiedz Link
ewa553 do tych co sie znaja: 11.10.10, 12:10 mam problem: nie potrafie otworzyc zalacznikow w formacie pdf. czy komus z Was przychodzi na mys co ew. musze zmienic w ustawieniach? Odpowiedz Link
maria421 Re: do tych co sie znaja: 11.10.10, 12:32 ewa553 napisała: > mam problem: nie potrafie otworzyc zalacznikow w formacie pdf. czy komus z Was > przychodzi na mys co ew. musze zmienic w ustawieniach? Musisz zainstalowac Acrobat Reader 5.0 Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: do tych co sie znaja: 11.10.10, 13:31 maria421 napisała: > ewa553 napisała: > > > mam problem: nie potrafie otworzyc zalacznikow w formacie pdf. czy komus > z Was > > przychodzi na mys co ew. musze zmienic w ustawieniach? > > Musisz zainstalowac Acrobat Reader 5.0 Acrobat Reader 5.0 to ona moze ma ale jest za stary aby go uzywac...teraz juz minimum osemke bo nawet dziewiatka juz jest a raczej 9.4 Odpowiedz Link
ewa553 Re: do tych co sie znaja: 11.10.10, 21:00 to teraz jeszcze zapodaj Kielbiu jak sciagnac ta nowa wersje - prosze! Odpowiedz Link
jutka1 Re: do tych co sie znaja: 11.10.10, 23:13 Baśka, Twoje lenistwo zaczyna być irytujące.... :-) Jaki masz system operacyjny? XP czy Windows 7? Odpowiedz Link
ewa553 Re: do tych co sie znaja: 12.10.10, 08:14 przestan mnie dolowac:)))) w tym wypadku to naprawde nie jest lenistwo, tylko nie znam sie na tych rzeczach absolutnie, a nie chce czegos schrzanic bo bedzie wiecej szkody jak korzysci. Mam XP, kurdemol Odpowiedz Link
jutka1 Re: do tych co sie znaja: 12.10.10, 08:21 Zrób download i już www.chip.de/downloads/Adobe-Reader_12998358.html Odpowiedz Link
ewa553 Re: do tych co sie znaja: 12.10.10, 08:36 dzieki Jutus. Pisalysmy rownoczesnie:)))) Milego, rownie slonecznego dnia jak w Mannheim! Odpowiedz Link
ewa553 Xurku! 12.10.10, 08:25 chodzac wczoraj po Heidelbergu, zajrzalam do sklepu z butami (nie moge sie oprzec, nawet jesli akurat "zwiedzam" z moja berlinanka). No i zobaczylam sporo takich butow o jakich w lecie pisalas. I mam pytanie, czy sie przyzwyczailasdo nich? Jak sie chodzi? I na co wlasciwie sa te buty dobre? Bie wiem dlaczego, ale ostatnie zdanie brzmi mi na germanizm, ale nie jestem pewna. A propos germanizmow: po raz pierwszy uzylam zupelnie nieswiadomie jednego i bylo smiesznie. Otoz zapytalam mojego brata, ktory szedl do szpitala, czy musi tam isc na trzezwo. Brat zglupial, bo jest niepijacy. Dopiero powtarzajac trzeci raz zorientowalam sie, ze chodzi mi o to, czy idzie na czczo. W jez.niemieckiem "nüchtern" oznacza zarowno trzezwo jak i czczo:)))) Pamietacie moja opowiesc o mojej ciotce, co to kladla pieczen do moczu? Mocz dla niej to byla ta mieszanka w ktorej sie moczy:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Xurku! 12.10.10, 09:15 Ewa, to o wkladaniu miesa do "moczu" pamietam , ale nie stosuje :-))) U nas dzisiag gesta mgla, czyli "migla" jak mawiala Ania kiedy byla mala, ale pewno okolo poludnia zniknie. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: O pierdułach -- Odcinek 125 :-))) 12.10.10, 12:49 Kolejny dzień słoneczno-krystaliczny. A straszyli deszczem ze śniegiem. Bazylia w doniczce się poddała i padła, ale polskie ziółka, różne pietruszki, melisy, lubczyki i miętki, dzielnie znoszą nocne przymrozki i nadal plenią bujne. Tęsknię za jakimś życiem towarzyskim, a tymczasem w następną sobotę szkolę a potem są dwa wykłady bo zaczynają się już znowu moje studia. Tym razem wybrałam zajęcia "Feminizm i rozwój" oraz "Kreatywne pisanie". -- wasza pierdo Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odcinek 125 :-))) 12.10.10, 14:07 Mielismy krotki wypad do Adelaidy. Plaza w niedziele i poniedzialek. Nie spodziewalam sie, bo zazwyczaj bywa tam zimnawo. Skorzystalam wiec, chociaz mialam zupelnie inne plany. Bylo bosko - 28 i ciepla noc w hotelu. Bede malpa - z widokiem na ocean na samej plazy. Dzisiaj mialam plany na zwiedzanie. Doopa zimna. Zaczelo padac, wiec wpezlam do shoppingu i lomatkoboska - kupilam lezace jak ulal bikini....hahah Kupilam tez sukienke plazowa zwiedzajac zabytkowe arkady. Zdazylam wpasc do muzeum - miedzy strumieniami wody i obejrzec bardzo ciekawa wystawe historii i kultury aborygenskiej... Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 125 :-))) 12.10.10, 22:59 Cudny film widzialam dzisiaj w TV :"Girl with a Pearl Earring" ze Scarlet Johansson. Caly film jak jeden wielki , zywy obraz holenderskich mistrzow pedzla z XVII wieku, doskonale barwy, cienie, polcienie, sceneria, kostiumy , bardzo dobra S. Johansson w roli "dziewczyny z perlowym kolczykiem". Polecam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odcinek 125 :-))) 13.10.10, 08:46 Faktycznie Mario, piekne zdjecia. Nie tylko obrazow, ale i miasto, pejzaze filmowane z jakims filtrem ktory pozwalam nam Holandie ogladac oczami Mistrza. Widzialam 2-3 lata temu w kinie. Wczoraj niestety dalej bylam zajeta odwiedzinami.... Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdułach -- Odcinek 125 :-))) 13.10.10, 10:05 Widzialam juz dawno, dobry film. Odpowiedz Link
jutka1 Środa 13.10.10, 08:18 I znów środek tygodnia. Czas płynie tak strasznie szybko. Ochłodziło się znowu, ma być dzisiaj 13 C. br\ Nic mi się nie chce, jesienność zagościła na dobre. I tyle. Pucio, pucio (cycat). :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Środa 13.10.10, 10:08 Mnie sie chce... Jutro lece do Londynu. Dzieci juz poplanowaly pewne akcje. Mowie dzieci bo sie sprowadzili razem a wiec jeden krok blizej abym wreszcie babcia zostala. Tak bardzo lubie ta dziewczyne ze juz bym chciala aby sie zaobraczkowali i dzieci zrobili... Mam nadzieje naprawde ze to juz jest to... Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 13.10.10, 11:59 Wlasnie sie dowiedzialam ze maz mojej dobrej znajomej ma raka pluc . Ech, to zycie, glupie takie jezeli sie w ten spoosb konczy :( Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Środa 13.10.10, 12:29 Hahaha, przeczytałam najpierw "zarobaczkowali" i się zastanawiałam przez chwilę - o co chodzi??? Tutaj nadal zimno i słonecznie. Jakieś myślidła galopują po głowie galopem nieokiełznanym. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Środa 13.10.10, 14:08 Nieno, teraz mnie wizja prześladuje Kiełbia się skradającego i dziurawiącego prezerwatywy ukradkiem! Kiełbij, ani się waż!!! Hahaha. Marysia nie obrażaj się, że się nad chorym na raka nie użalam, ale traktujesz nas takimi rewelacjami z częstotliwością UKF (przed chwilą jakiś chyba był w śpiączce), że nie potrafię się do tego odnieść emocjonalnie. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 13.10.10, 21:39 C´est la vie, Dorotko, nie da sie ustawic czestotliwosci, a ja katastrofy zyciowe innych ludzi biore sobie do serca bardziej niz moje wlasne, bo kiedy mnie kleska dopada to sie preze, reaguje, dostaje energetycznego kopa , racjonalnego olsnienia i dzialam. Kleski zyciowe innych , kiedy nie moge nic zrobic, powoduja ze sie rozklejam. Odpowiedz Link
ewa553 dzieki Panienki! 13.10.10, 19:35 Dzieki Waszej pomocy otwieram znowu PeDeeFy:))) oraz moglam sobie wydrukowac bilet na samolot. I oczom moim ukazal sie cud: buchowalam Lufthanse, a na bilecie jak byk jest...LOT. Kie licho? Wiem ze naleza do siebie, ale ciekawe gdzie bede oddawac walizke? sie zobaczy Odpowiedz Link
jutka1 No to chyba zamknę... 14.10.10, 08:15 ... zanim zniknę do wieczora. Idę otworzyć nowe pierdulum. :-))) Odpowiedz Link