Szybkie obracanie głowy

04.10.10, 20:33
Moim zdaniem nie istniejemy w sensie materialnym , rzeczywistym. Jesteśmy tylko matriksem, snem Boga. Jesteśmy po prostu softwarem.

Inna teoria jest taka że dinozaury wcale nie wyginęły. One dalej istnieją, tylko że my ich nie widzimy bo się chowają za meblami.
Jest taka scena w Żółtej Łodzi Podwodnej - Beatlesi poszli do jakiegoś ministerstwa. I jak tylko w korytarzach tego ministerstwa nie ma żadnych ludzi, to nagle zaczynają tam biegać różne stwory i bestie. I tak jest z dinozaurami. I w ogóle ze wszystkimi bestiami.

Inna teoria jest taka że tylko ja istnieję. Wy nie istniejecie. Pojawiacie się tylko jak się na was patrzę. Ale jak tylko się patrzę w odwrotnym kierunku, to przestajecie istnieć i powracacie do istnienia jak tylko się znowu spojrzę.
Za mną jest czarna dziura. Nie potrafię się tylko tak szybko odwrócić żeby ją przyłapać. Muszę chyba więcej poćwiczyć...

    • pierdoklecja_prutka Re: Szybkie obracanie głowy 04.10.10, 22:07
      Ponoć człowiek, jeśli biega w kółko wystarczająco szybko, jest w stanie zobaczyć własną depę. A co do mebli, to nie dinozaury tylko słonie się za nie chowają. A już szczególnie za fortepianem.
      --
      wasza pierdo
      • ertes Re: Szybkie obracanie głowy 04.10.10, 22:12
        Typowe objawy delirium tremens.
        I to by duuuuzo wyjasnialo...
    • kan_z_oz Re: Szybkie obracanie głowy 06.10.10, 15:35
      Doswiadczenie z obracaniem glowy mialam tylko wtedy gdy o takowe prosilam.
      Dotarlo wiec w jakims procencie zrozumienie do mnie tego; pojawia sie to na co patrze...

      Proste; pojechelam ktoregos dnia na shopping. Nowy, swiezy, na otwartym powietrzu. Wszystkie miejsca parkingowe widoczne.
      Pojechalam na ten shoppping w okresie moich intensywnych pytan i poszukiwan - czyli jakies 4-3 lata temu. Zaparkowlam, kupilam, wyszlam...i...minuty patrzenia na pusta przestrzen. Na parkingu nie bylo widoczne nic...
      Po pewnym czasie doszla do mnie realizacja, ze dojechalam czyms...pojawila sie cala gama samochodow...w momencie gdy zwizualizowlam moj - ten sie pojawil, wsrod w sumie paru samochodow na pustej przestrzeni.

      Tlumaczenie komus malo daje. Wiem, ze parking byl pusty dopoki nie bylam w stanie wyobrazic sobie czym przyjechalam.

      Poniewaz mialam to doswiadczenie wielokrotnie i w roznych ukladach - mnie nie dziwi...wszystkie ww sa mozliwe plus wiecej.
      Generalnie I do not care...hahhah

      Kan
    • ewa553 Re: Szybkie obracanie głowy 06.10.10, 16:58
      ja to tez bardzo dobrze rozumiem. Ile to razy szukam moich kotow jak glupia w calym mieszkaniu i nigdzie ich nie ma. Zagladam w kazdy kontek (zam) - nie ma. Nagle odwracam glowe, a one stoja za mna. O! A na pewno ich nie bylo.
      • swiatlo No właśnie 06.10.10, 21:59
        No właśnie, Twoje jak i Kana doświadczenie pokazują że w oprogramowaniu są jednak dziury.
        Jak Wam się zdarzają takie przypadki z kotami i parkingami, to mi się zdarzają z moimi pieniędzmi - powinny być, a nie ma. Albo rzeczy które mi nieustannie znikają. Chociaż i tak nie ma straty, bo czy są pieniądze czy ich nie ma, to wszystko to tylko wirtualny sen. Tak samo jak kot za Twoimi plecami jest tylko wirtualny.
        • kan_z_oz Re: No właśnie 07.10.10, 06:09
          Nie przejmuj sie Swiatlo - dziury w oprogramowaniu sa tak samo wazne jak ich brak u innych, czyli nie maja znaczenia wiekszego. 'Sen' na tyle jest realny, ze naprawde w nim jestes - moje zdanie. Wszystko inne tez - to sa tylko sekundowe przeskoki...no wlasnie w co? inne przestrzenie, gdzie tez istniejemy?
          Nie miedle wiele juz tych tematow. Mialam swojego czasu duzo pytan, na ktore odpowiedzi byly tak abstrakcyjne, ze obecnie dostaje bolu glowy...hahah

          Obecnie to mi sie czas jakos wyjatkowo skrocil. Mam wrazenie, ze spie tyle samo - zegarek nie potwierdza - wg niego to srednio o 3 godziny dluzej. Kazda rozmowa telefoniczna zabiera mi tez srednio kilkakrotnie dluzej...oraz wykonanie kazdej czynnosci. Mniej wiecej od zeszlego roku... normalnie zwalilabym na tzw zuzycie materialu - wlasnego oczywiscie. hihi

          Kan
          • swiatlo Re: No właśnie 07.10.10, 07:59
            kan_z_oz napisała:

            ... normalnie zwalilabym na tzw zuzycie materialu - wlasnego oczywiscie. hihi

            Mi się wydaje że to z powodu ruchu - wiadomo że jak obiekty się ruszają to czas płynie dla nich wolniej, czyli dla otoczenia szybciej. Mniej się ruszaj to czas powróci do normy... :)


            • kan_z_oz Re: No właśnie 07.10.10, 08:44
              swiatlo napisał:
              Mniej się ruszaj to czas powróci do normy... :)

              Haha - Swiatlo - w domu mam przydomek szop pracz albo Garfild...pierwszy oznacza obsesyjne czyszczenie wszystkiegi i koniecznie na mokro, a drugi - sam wiesz...hihi

              Chociaz moze cos w tym jest, ostatnio wykonuje jakies malo skoordynowane ruchy, ktore polegaja na wloczenie sie po domu bez sensu...wokol takowego tez. Te same wykonuje moj chlop. Wpadamy wiec kolo poludnia w kuchnia na siebie obydwoje zdziwieni, ze juz takowe nastapilo...haha

              Jak tak dalej pojdzie, to beda zaspakajac tylko podstawowe potrzeby; pic, jesc etc...

              Kan
Pełna wersja