Za dwa miesiace wakacje, and counting...

25.01.11, 20:17
Przedwczoraj zakupilem podstawowe bilety, czyli do Santiago w Chile oraz powrotny z Sao Paulo.
Braz na pierwszy tydzien jedzie w swoje strony w interiorze stanu Sao Paulo, a ze ma sprawy do zalatwienia, wyklul sie pomysl, by nie byc mu tam 5ym kolem u wozu. Stad plan wycieczki solo do Chile, stamtad autokarem przez Andy do Mendozy, stamtad zas... wlasnie, tu stoje przed rozpaczliwie dramatycznym dylematem: leciec do Cordoby, po czym z Cordoby do Sao Paulo (w tym wariancie pominalbym Buenos Aires...); czy tez z Mendozy autokarem w poprzek Argentyny do Buenos Aires i z Buenos do Sao Paulo.
W Sao Paulo, oczywiscie, family reunion, po czym najprzypuszczalniej Pantanal, oraz -na pewno!- polnocna Brazylia, czyli ocean i plaze.

Choices, choices... Life sucks!
    • jutka1 Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 20:22
      Aż mnie ściska z zazdrości! :-)
      Wezmę i se (zam.) na Bergamuty polecę, O! :-)
      • chris-joe Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 20:38
        A na Bergamuty znow z asystentem? :)
        Wam zazdroszcze opcji wzglednie niedalekich (i niedrogich) wyjazdow: od Rejkiawikow po Pln. Afryke.
        Lec na Kanary wiosna. Latwo tam wyszukac urocza miescine na wybrzezu. Krajobrazy bajeczne.
        • fedorczyk4 Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 21:00
          Psiamać, jako całkiem "stagnacyjana" obojgu Wam strasznie zazdraszczam niewrednie:-)
          • maria421 Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 21:07
            Chris, przeciez Ty ledwo wrociles z urlopu!
            Ile Ty masz wolnego w ciagu roku?
            • chris-joe Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 21:15
              Tamten byl za 2010, ten za 2011. Mam 5 tygodni. Tyle, ze jesli kolejny urlop bede chcial (jak dotad) znowu jesienia, przerwa bedzie znacznie dluzsza...
              • maria421 Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 21:23
                Tacy to pozyja! :)
                Jedz i zdaj nam ilustrowane relacje.
        • jutka1 Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 25.01.11, 21:43
          Asystent awansował nieco i teraz posyłają go do JuKeju, ze znienawidzoną suczą, HAHAHA :-)

          Jeśli szefostwo mi pozwoli, to pożegnalną wizytę na Bergamutach odbędę przed początkiem pory deszczowej. A jeśli nie pozwoli, to w grudniu polecę sobie sama, i kij w oko ;-))) - nie szefostwu, bo szefostwo lubię niezwykle bardzo, tylko życiu hahaha :-)
    • blues28 Patagonia 26.01.11, 09:44
      Pewnie nie masz dosc czasu zeby zobaczyc te cuda natury, ale tak podsuwam mysl...
      Patagonia, lacznie z lodowcem Perrito Moreno to moje marzenie. Moze kiedys sie uda :)
      • maria421 Re: Patagonia 26.01.11, 10:22
        Moj brat i bratowa byli tam w listopadzie, wrocili zachwyceni, obiecuja pokazac zdjecia przy okazji.
      • chris-joe Re: Patagonia 26.01.11, 11:20
        Patagonia od lat chodzi mi glowie. W Buenos co chwila sie wpada na gringos, co wlasnie tam jada, albo akurat wracaja.
        Tyle, ze na Patagonie trzeba by nam w istocie poswiecic wiecej czasu.
        Dziala to tez tak, ze gdy sie mieszka w kraju podpolarnym, w ktorym lodowcow takze jest sporo, to tropiki laza po glowie, zwlaszcza gdy na polu -30...

        Ale Patagonia jest na mojej liscie :)
        • blues28 Re: Patagonia 27.01.11, 12:55
          chris-joe napisał:
          Dziala to tez tak, ze gdy sie mieszka w kraju podpolarnym, w ktorym lodowcow takze jest sporo, to tropiki laza po glowie, zwlaszcza gdy na polu -30...
          ----------------
          Cos w tym jest! Slusznie prawisz. Ja co prawda zawsze milowalam góry, niedostepne lodowce, ale zdaje mi sie ze tendencja ta mocno sie nasilila od kiedy zamieszkalam w kraju pelnym slonca, otoczonym bezkresnymi plazami z trzech stron i jako bonus posiadajacym wyspy Kanaryjskie i Baleary. No to na plaze wszelkie, Karaiby, Pukhety czy Bora Bora jakos mniej mnie ciagnie. Choc, obiektywnie, napewno piekne to wszystko jest :)

    • ewa553 Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 26.01.11, 09:53
      czytam Twoje plany jak basnie z 1001 nocy.... Ty naprawde wysysasz z zycia ile sie da.
      Juz sie ciesze na Twoj raport powakacyjny.
      Czy dostales mojego maila na skrzynke GW?
      Zanim zaczniecie mnie podejrzewac o molestowanie c-j: wyslalam ciekawe zdjecia z Kuby:))))
      • chris-joe Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 26.01.11, 11:11
        Wlasnie zajrzalem, ewa, jest. Gdzie to wkleic?
        • chris-joe Ewa 26.01.11, 11:33
          Wlasnie sie skapowalem, ze odebralem stare zdjecie rozy, ktore juz wklejalismy w zeszlym roku.
          Kube obejrzalem, sam mam pare takich zdjec... Duzo by pisac.

          Tymczasem pedze do pracy.
    • chris-joe Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 07.02.11, 23:40
      Podniecily mnie strasznie wasze wycieczki: kana do Japan, wanny do Afryki, jutki Istambuly, Kaukazy itd, ze mnie juz swedzi strasznie!

      Wczoraj podokupowalismy kolejnych pare biletow, wiec sie trasa uwypukla:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/JzFj5TDPbaaqfTwQaB.jpg

      A zostalo jeszcze 50 dni mojej zimy tegorocznej (bo sie nie czaruje, ze sie skonczy przed 1 kwietnia)...
    • chris-joe Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 09.03.11, 21:40
      Wszystko pobukowane. Z wyjatkiem najwazniejszego ogniwa- autobus z Santiago do Mendozy przez Andy. Sukinsyny! Na portalu pisza, ze z wyprzedzeniem nie wiekszym niz 30 dni, a jednak nadal kupic nie mozna. Do wyjazdu ledwo 3 tygodnie, zas do trasy przez Andy niecale 4!

      Wiem, ze moge kupic na miejscu tuz przed wyjazdem, tyle ze sa to autobusy pietrowe a ja koniecznie chce fotel na pietrze w pierwszym rzedzie, a tych sa tylko dwa, a wlasciwie jeden, bo drugi jest nizszej klasy i ja go nie chce!

      A jesli snieg walnie w Andy i przejazdu wogole nie bedzie, bede musial na gwalt wykupywac lot, by chociaz do Buenos Aires trafic na czas.

      Normalnie dramat!

      Ma kto dostep do sznurkow, za ktore mozna pociagnac?
      • xurek Re: Za dwa miesiace wakacje, and counting... 10.03.11, 17:26
        wypozycz auto i jedz sam :) Z domu mozesz zabrac lancuchy sniezne na wsjakij sluczaj :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja