Trzesienie ziemi

11.03.11, 13:02
Rany! Migawki i zdjecia sa porazajace. Ogladam fale tsunami zmywajaca swietnie mi znane sprzed lat portowe miasto Sendai.
Ostrzezenie przed tsunami i w kanadyjskiej BC. Vancouver co prawda chroni niby wyspa Vancouver, lecz duze czesci miasta sa albo tuz nad powierzchnia wody, albo wrecz (Richmond, lotnisko) w depresji.

Koszmar.

Mysle tez o Libii, od ktorej niepodzielna uwaga swiata zostanie pewnie odwrocona...
    • maria421 Re: Trzesienie ziemi 11.03.11, 15:36
      Na szczescie Japonczycy sa najlepiej na swiecie przygotowani na trzesienia ziemi, wiec nie bedzie takiego zniwa ofiar jak w zeszlym roku na Haiti.
      Gorzej ze skutkami tsunami.

      Co do Libii, to codziennie czekam na wiadomosc ze tego psychopate Kadafiego wreszcie z bunkru wykurzyli . Co bedzie potem, nie wiem ale niczego dobrego sie nie spodziewam .
      • chris-joe Re: Trzesienie ziemi 11.03.11, 15:50
        Mi sie marzy Kadafi przed jakims miedzynarodowym trybunalem. Najchetniej w Szwajcarii :)
        • maria421 Re: Trzesienie ziemi 11.03.11, 19:40
          Chris, Kadafiego czaka raczej taki sam koniec jaki spotkal Ceaucescu.

          A moze da rade uciec i na jakiejs lajbie dotrze do Lampedusy i o azyl we Wloszech poprosi? ;)
          • chris-joe Re: Trzesienie ziemi 11.03.11, 21:24
            Zadne Lampedusy- musi byc CH! Zeby Szwajcarzy sie odkuli, za niedawne ponizenie.
            • maria421 Re: Trzesienie ziemi 12.03.11, 12:33
              Wczoraj trzesienie ziemi i tsunami, dzis wybuch elektrowni jadrowej.
              Biedni Japonczycy :(
    • blues28 Kanie,zdazylas wrócic?Odezwij sie,ntx 13.03.11, 10:21
      • jutka1 Re: Kanie,zdazylas wrócic?Odezwij sie,ntx 13.03.11, 10:31
        Matkobosko, rzeczywiście, zapomniałam! Kan, daj głos!
        • morsa Re: Kanie,zdazylas wrócic?Odezwij sie,ntx 13.03.11, 10:49
          forum.gazeta.pl/forum/w,86543,123139569,123139569,Japonia.html
          • jutka1 Re: Kanie,zdazylas wrócic?Odezwij sie,ntx 13.03.11, 10:56
            No dzięki Niebiosom, bo dodzwonić się nie mogłam...
    • blues28 Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 10:26
      Wlos sie jezy :( I konca nie widac :(

      A Libia? Chcialabym zeby CJ i Maria mieli racje, ale cos mi sie zdaje, ze Gadafi ma sie coraz lepiej. A powstancy, rebelianci czy jak ich nazwiemy to troche jak major Hubal, który na niemieckioe czolgi i samoloty szarzowal na koniu z szabelka :(
      • chris-joe Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 16:28
        Niestety, bluesie, tez sie obawiam, ze Muamar wkrotce bedzie sie operetkowo puszyl na paradzie w Trypolisie, w rytm strzalow egzekucji...
        • maria421 Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 18:02
          chris-joe napisał:

          > Niestety, bluesie, tez sie obawiam, ze Muamar wkrotce bedzie sie operetkowo pus
          > zyl na paradzie w Trypolisie, w rytm strzalow egzekucji...
          >

          Mnie zastanawia brak reakcji Zachodu wobec wydarzen w Libii ktora skaldam na karb ostatnich doswiadczen z Iraku i Afganistanu.
          Zachod ma bowiem dwie opcje- albo zrobic cos zle, albo zrobic niedobrze i cokolwiek zrobi i tak bedzie to jego wina.
          • chris-joe Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 18:36
            Wlasnie. Niby Liga Arabska poparla propozycje no-fly zone, jednak nawet jesli to faktycznie zostanie wyegzekwowane, to czy uratuje rebelie?
            Bo do wejscia z pewnoscia nikt nie bedzie sie kwapil.
            • maria421 Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 19:48
              Wejsc mozna szybko i latwo, gorzej potem wyjsc.
              Co do no-fly zone to mam nadzieje ze szybko wprowadza.
    • chris-joe Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 15:18
      Mnie pewna rzecz bardzo zafrapowala. Gdy ledwo wczoraj inne tsunami przetoczylo sie po wybrzezach Azji Pld.Wsch. w sieci krazyly setki wideoklipow z dramatu, amatorskich filmikow z komorki itp.
      Tym razem NIC! Nawet na youtubie tych samych 5 migawek z oficjalnych raportow paru agencji skopiowanych z telewizora.
      Nie zebym marzyl o ogladaniu osob i zwierzat porywanych przez wode, o nie! jednak brak tychze domowych migawek jest dla mnie bardzo zauwazalny. Co o tym myslec? Ze Japonczycy bardzo wstrzemiezliwi i dyskretni w obliczu tragedii? Ze gaijins w Japonii tez, wzorem autochtonow, sie powstrzymuja? Ze Japonczycy korzystaja z wlasnego jakiegos youtuba?
      Przyznacie, ze w dobie natretnego komorkowego dziennikarstwa jest to zastanawiajace.
      • maria421 Re: Trzesienie ziemi 13.03.11, 17:56
        Nie szukalam migawek ogladalam tylko te nadawane przez wszystkie stacje , w tym rowniez te robione z telefonow komorkowych.
        Mnie sie jednak taka powsciagliwosc i nierobienie showu z tragedii podoba. Szacunek dla Japonczykow!
        • pierdoklecja_prutka Re: Trzesienie ziemi 14.03.11, 11:55
          Wątpię czy o godną powściągliwość chodzi. Nawet gdyby, to końcu w Japonii mieszka mnóstwo cudzoziemców. Może ludzie nie mają dostępu do internetu, pozalewało komputery, nie ma prądu, pozrywało kable, poobalało maszty? Koleżanki z pracy siostra mieszka w Japonii i jeszcze w piątek nie było z nią żadnego kontaktu, a ni z nikim innym znajomym.


          --
          wasza pierdo
          • kan_z_oz Re: Trzesienie ziemi, Kan 14.03.11, 12:59
            Jestem ok. To znaczy nie bylismy w Japonii, w czasie trzesienia ziemi. Przylecielismy do Sydney w poniedzialek, a trzesienie ziemi bylo w piatek. Perfect timing.
            Tak naprawde to nie bylo nasze planowanie.
            Caly ten wyjazd do Japonii sie jakos malo skladal od samego poczatku. Dziecko nasze mialo przeterminowany paszport, co odkrylismy tylko 24 godziny przed planowanym wylotem.

            Jesli ktos zna mnie osobiscie, to wie, ze takie rzeczy nigdy nie uchodza mojej uwadze. Jest to moim blogoslawienstwem i przeklenstwem, ze pamietam niemalze wszystko. W szczegolnosci daty, liczby i zaskakujace szczegoly. Moge wiec patrzec na rachunek metrowej dlugosci i wiem, ze sklepowa zrobila blad.
            To byl wiec omen, ktory swiadomie zdecydowalismy olac. Nie ma nic wazniejszego niz narty...haha
            Wyjazd przelozylam wiec i daty zostaly zdeterminowane przez dostepnosc biletow lotniczych. Wystepowal ich calkowity brak poza 9-tego marca.

            W Japonii nie planowalismy nic zwiedzac. Nie bylismy w nastroju, czy stanie. Caly czas spedzilismy wiec tylko w gorach, po drugiej stronie Tokyo i na wysokosci ponad 1500n.p.m.

            Jest mi jednakze milo, gdy inni mysla i pamietaja - dziekuje wiec. My nie jestesmy na liscie zagrozonych ale jestesmy regularnie w poblizu zagozen, zniszczen i powodzi. Coraz blizej zreszta.
            Nie lubie tego i nie przyzwyczailam sie - nie chce. Od samego poczatku, czyli 2004 roku gdy powiedziano nam, ze bedziemy widziec rzeczy horrendalne, ale sami jesli bedzie taka potrzeba bedziemy miec przywilej zejscia jako ostatni - ja wciaz protesutuje i sie nie zgadzam. Nie lubie i sie nie przyzwyczailam i nie chce.
            Ostatnie dwa tygodnie byly 'interesujace'. Mialam koszmary nocne zaczynajce sie jeszcze w Japonii. O ile nigdy mi sie nie sni nic, lub nie pamietam - w Japonii snilo mi sie, ze bylam zamordowana, brutanie i bezpardonowo.
            Po powrocie do Sydney caly czas spedzilismy w gorach blekitnych.
            Bolalo mnie absolutnie wszystko i nie bylam do zycia lub rozmawiania z nikim.

            W Japonii tez, przyszlo abysmy zorganizowali medytacje - oddychanie. Powiedziono nam, ze bedzie taka potrzeba...jak wrocimy.

            Przepraszam - ja wiem, ze niektorzy uwazaja mnie za chora umyslowo.
            Dam znac o dacie medytacji, gdy ja ustalimy...chetnych prosze o dolaczenie, bo to jest naprawde jedyny sposob, jak mozna pomoc. W zaden inny - czy sie komus podoba czy nie.

            Kan


            • pierdoklecja_prutka Re: Trzesienie ziemi, Kan 14.03.11, 14:42

              Kanie bardzo się cieszę, że jesteście bezpieczni. Nie sądzę, abyś była chora umysłowo i bardzo chętnie się przyłączę do medytacji.


              --
              wasza pierdo
              • blues28 Re: Trzesienie ziemi, Kan 14.03.11, 15:42
                Kanie, ja tez sie ciesze ze wróciliscie cali i zdrowi. Pamietalam, ze bylas w Nagano a to z perspektywy naszej starej Europy zaledwie rzut beretem do Tokio.
                Dobrze, ze Morsunia czujna, bo mnie do glowy nie przyszlo pozagladac na inne fora.
                Jak bedziesz medytowac to daj znac, potrzymam kciuki.

                W ogóle to chyba duch pensjonarki mna zawladnal, bo mam nmiejsza odpornosc na bóle i tragedie swiata.
                W parku wiosna piekna-przepiekna, dywany bratków sie sciela, sliwy (prunum) obsypane kwieciem, mialam sie rozpisac w temacie, ale po przyjsciu do domu i przeczytaniu prasy on-line zawladnela mna taka niemoc, ze nawet mi sie nie chce isc na pierduly.
                • maria421 Re: Trzesienie ziemi, Kan 15.03.11, 23:44
                  Niemiecka dziennikarka dotarla przed oblicze Kadafiego ktory jej udzielil wywiadu. Pochwalil Niemcy ze zajely przychylna mu pozycje (bo sie wahaja co do no fly zone) i powiedzial ze niemieckie firmy moga liczyc na kontrakty.
                  Merkel i Westerwelle powinni sie ze wstydu spalic.

                  Niemiecka zielono- czerwono-czerwona opozycja rzucila sie na radioaktywny wyciek w Japonii jak sepy na padline ; kurde, oni nawet nie potrafia udawac wspolczucia tylko z triumfujacym usmieszkiem na ustach zadaja natychmiastowego zamkniecia elektrowni atomowych w Niemczech jakby te tez byly narazone na trzesienia ziemi i tsunami naraz. Siedem najstarszych elektrowni juz wylaczono wiec jakbym jutro sie nie odezwala, to znaczy ze alternatywnego pradu jednak zabraklo.
                • kan_z_oz Re: Trzesienie ziemi, Kan 16.03.11, 16:26
                  Ok - ustalilismy date na piatek 25-go marca, naszego sydnejskiego czasu lokalnego 6:30p.m. Data jest pomiedzy lotami chlopa miedzy Melbourne i Brisbane...ktory we wszystkich programach od lat robi wlasnie te medytacje. Oczywiscie krotsze.

                  Dla Europy bedzie oczywiste przesuniecie czasowe, ktore mozna obliczyc korzystajac z;

                  www.timeanddate.com/worldclock/
                  Uprzdzono nas, ze posiedzimy tym razem troche. Jakies 3-4 godziny. Nigdy tyle nie siedzialam...haha
                  Bedziemy w towarzystwie paru osob, ktore robiac to od szeregu lat, chyba beda w stanie?
                  Dla kazdego kto chcialby sie dolaczyc, ze tak powiem z marszu, dobre bedzie kazde nawet tylko kilkanascie minut.

                  Dla tych, ktorzy mieli doswiadczenia juz z medytacja i roznymi jej odmianami; instrukcja od 'gory; nie ma znaczenia skad ludzie przybywaja i jakie style reprezentuja.Czyli wszystko jedno z jakiego odlamu spirytualnego czy religijnego ktos pochodzi, prosba jest aby dolaczyc do wierzen takowego proste oddychanie. Glebszy wdech-wydech, ktory pomoze kontrolowac klebiace sie mysli...jesli przy tej okazji zaczna wychodzic osobiste negatywne emocje - nalezy sie koncentrowac na wdychaniu i wydychaniu takowych.
                  Bedzie to w takim ukladzie glownie samoleczeniem siebie samego, co jest tak samo wazne jak leczenie innych, czyli udzial pelny w medytacji.

                  Dla tych, ktorzy potrzebuja wiecej tlumaczen; medytacje takim sposob pozwalaja na odworzenie zbiorowego pola swiadomosci, ktorego zadaniem jest otaczanie ziemi i tym samym jej chronienie. W historii ludzkosci byly tylko bardzo krotkie momenty, gdy zbiorowo posiadano ta umiejetnosc. Pozniej ja znowu tracono w momentach, gdy ludzkie 'ego' zaczynalo dominowac i rzadzic.
                  Oddech, czyli proste cwiczenia nieco glebszego wddechu-wydechu, pozwalaja w najprostszy i dostepny obecnie znany nam sposob podnosic wlasne wibracje. Nastepne lata - bedzie to jedyny sposob dla ludzi na podnoszenie wlasnych wibracji. Stad tez wszystkie drogi spirytualne i wszystkie tredy, religijne wejdana takowa i dolacza lub inne zanikna.

                  Nie mam opinii w temacie - przekazuje info.

                  Oddech jest wiec najprostszym obecnie znanym nam sposobem na podnoszenie wlsnym wibracji i tym samym laczeniem sie z absolutem/ bogiem.

                  Metoda w skrocie opisana jest ekstraktem z przeczanelowanych nam nauczen Jezusa. Wlasnie tego uczyl. Oddychac i laczyc sie z absolutem.
                  Nasze wypociny, nie sa wiec originalne, sa tylko odtworzeniem tego co dawno temu juz powstalo i zostalo zupelnie zatracone.
                  Gora okresla to jako "holly grail" - i to jest to o co toczyly sie wszystkie te walki...

                  Kan


    • chris-joe Re: Trzesienie ziemi 16.03.11, 20:32
      Ale jaja- nami tez zatrzeslo! Akurat robilismy pranie, wiec myslalem, ze to pralka tak dziwnie rozklekotala obrazek na scianie, choc sie nigdy nie zdarzylo, wiec olalem.
      A teraz czytam w niusach, ze zatrzeslo od Quebecu po Ontario...
      Ki diabel?
      • maria421 Re: Trzesienie ziemi 18.03.11, 19:32
        Ogladam wiadomosci z Japonii i czuje ogromny szacunek dla Japonczykow za samodyscypilne, organizacje i ogolna postawe w obliczu tragedii.
        Czuje ogromny podziw dla ochotnikow ktorzy ida w paszcze atomowego smoka poswiecajac sie dla innych. To sa bohaterzy!

        Za Niemcow nadal mi wstyd.
        Wstyd mi, ze opozycja wskoczyla na fale tsunami zeby zmiesc koalicja rzadzaca.
        Wstyd mi ze Niemcy (obok Rosji i Chin) wstrzymaly sie w glosowaniu na temat no fly zone nad Libia. Wstyd ze dla Westerwelle wazniejsze sa notowania jego partii niz to czy Kadafi wlasne miasta bombarduje. Niemcy nie musialy posylac wlasnych zolnierzy, ale powinny glosowac ZA.

        Psychol Kadafi niby oglosil zawieszenie broni, ale grozi atakiem na statki na Morzu Srodziemnym. I z pewnoscia nie sa to jalowe pogrozki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja