Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis...

17.03.11, 21:18
(choc to oznaczaloby, ze winienem juz byc na lotnisku), albowiem wlasnie wyczytalem tekst Srody o polskiej batalii o zlobki
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,9238700,Zlobkowy_atak_na_rodzine.html
Sroda, wiadomo, ultralewacka fundamentaliska lesbijska z silnymi powiazaniami z KGB i Knesetem, wiec domyslam sie, ze to wyglup jedynie i ze inne rzeczy zaprzataja polskie glowy.

Czy ktos w polskich sprawach oblatany moglby moje domniemania potwierdzic?
    • maria421 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 17.03.11, 22:22
      Chris, trzeba by wiedziec co i kto naprawde pisal, ja tej sparwy nie sledzilam wiec nie wiem, a do wywodow pani Srody podchodze bardzo nieufnie.

      Zlobki sa gorszym wyjsciem niz babcia- wczesna emerytka czy tez urlop macierzynski /tacierzynski bo dziecko w ciagu pierwszych 3 lat zycia wytwarza zdolnosc psychicznego wiazania sie z konkretna osoba co jest wazne dla rozwoju dziecka. Jednakze zlobki sa koniecznoscia dla wszystkich rodzin gdzie nie ma babci-wczesnej emerytki lub gdzie urlop nie wchodzi w rachube.
      Tyle ze te zlobki powinny byc fachowo prowadzone, a obawiam sie wiele prywatnych zlobkow moze tych wymog nie spelniac.
      • jutka1 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 17.03.11, 23:24
        Babcia, czyli osoba w wieku od 45 do 65 lat, nie ma obowiązku zajmowania się wnukami w pełnym wymiarze. Sorry ale te czasy minęły. Chcesz mieć dziecko - proszę bardzo, ale albo się sami opiekujcie, albo zapłaćcie za opiekę. Sorry. :-/
        • maria421 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 18.03.11, 08:12
          Jutka, zgadzam sie ze babcia nic nie musi i ze dzieci sie plodzi na wlasna odpowiedzialnosc i wlasny rachunek.
          Moja ukochana s.p. ciotka Tereska, o ktorej tu juz przy roznych okazjach wspominalam, tez powiedziala "NIE", jak ja chcieli wrobic w wychowanie wnuka i bylam wtedy calym sercem po jej stronie.
          Ale sa babcie ktore sie same ofiaruja bo w tym widza sens zycia i druga mlodosc i takie przypadki tez mi sa znane.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 18.03.11, 03:47
      Jaki prima aprilis? Uwazam, ze moja powinowata ma racje. Jesli oboje rodzice musza pracowac (a zazwyczaj musza, niewiele rodzin moze sie utrzymac z jednej) to wowczas albo nalezy umozliwic matkom pozostanie w domu (np poprzez placenie zasilku wychowawczego czy jak go tam nazwac w wysokosci pozwalajacej na utrzymanie) albo trzeba zapewnic dostep do opieki poza domem.

      Moja corka chodzila do rodzinnego zlobka 3 razy w tygodniu odkad skonczyla rok. Jej opiekunka byla wspaniala, pelna ciepla, uczciwa i gleboko religijna, i jednoczesnie potrafila dzieciom wpoic zasady moralne bez uciekania sie do religii. Czytala im bajki, przytulala, dbala o jedzenie i zabawe na swiezym powietrzu. Zas wieczorami chodzila do college'u zeby sie wiecej wyedukowac na temat wychowania i uczenia dzieci.

      Co do spraw jakie zaprzataja polskie glowy, nie mam pojecia, ale na pewno wiele polskich kobiet ledwie sobie radzi z podwojnymi obowiazkami w pracy i w domu.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • chris-joe Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 19.03.11, 17:18
        Alez, luizo! Zdawalo mi sie, ze moj ton ironiczny bedzie w lot zrozumiany i ze nie musze sie re-deklarowac jako wojujacy feminista :)

        W PL przerazil mnie fakt, ze wokol tematu zlobkow rozgorzala wlasnie ta zajadla debata ideologiczna, gdzie prawica (najczesciej silnie katolicka) demonizuje instytucje zloba jako szatanski wynalazek sowiecko-nazistowsko-zydowski (w PL duzo czasu mnie, nim okreslanie jakiejkolwiek instytucji "kibucem" bedzie gestem neutralnym).

        W kraju, gdzie juz kontracepcja jest widziana niemile, aborcja kryminalizowana- demonizacja zlobkow wskazuje jasno jak widziana jest rola kobiety w spoleczenstwie.
        Mi to lebesbornem pachnie.
        • maria421 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 19.03.11, 17:37
          Chris, czytales komentarze pod artykulem? Na przyklad ten:

          "Jestem stałą czytelniczką WO. Wiele artykułów prezentuje rożne opinie i fajnie, że często zdania na różne ważne tematy są podzielone. Jednak tym razem jestem w SZOKU. Jak można publikować takie bzdury a do tego podpisane przez osobę, która jest autorytetem dla wielu kobiet/dotychczas dla mnie też/. Ja byłam wychowywana do prawie trzeciego roku życia przez mamę,przedszkole+świetlica,szkola+świetlica, rodzice pracujący do późna w Warszawie, mama realizująca się zawodowo na kierowniczym stanowisku. Czytając tekst pani Środy myślalam, że to jakiś żart i że nagle jak w dobrym filmie nastąpi zmiana akcji. Artykuł traktuje o wszystkim i zarówno o niczym, bo jak można wrzucać do jednego worka wychowanie noworodka, niemowlaka i pięciolatka !?Czułam się jakbym czytała odczłowieczoną teorię idealistycznego wychowania socjalistycznego człowieka. Ja szanuję każdą decyzję matki wychowującej dziecko bo zawsze to ona ponosi konsekwencje swojego wyboru najważniejsze żeby miala WYBÓR. Wywody pani Środy na temat istnienia rodziny w naturze są tak samo logiczne jak szukanie żłobków wśród zwierząt. Poza tym jeśli o naturę chodzi to tam role są zawsze podzielone i nikt nie ma wyboru /ani samiec ani samica/ wszyscy walczą żeby przetrwać. Zwierzęta są wyposażone w instynkty, bez których by wyginęły. Jeśli zaś chodzi o przygotowanie do funkcjonowania w społeczeństwie to lata komunizmu i praktyk socjalistycznych są dowodem na to, że zbyt intensywna socjalizacja sprzyja degeneracji spolecznej i powstawaniu społeczeństwa, które nie dba o własność i indywidualizm. Metody wczesnej socjalizacji stosowane byly w ustrojach totalitarnych tj. komunizm i faszyzm gdzie wcześnie w oderwaniu od rodziny poddawano dzieci indoktrynacji ideologicznej tak aby były jednolitą masą bezkrytycznych ludzi, którymi można latwo manipulować. Jak można pisać, że egoistyczna rodzina obniża kapitał spoleczny i że wychowanie domowe nie ma charakteru prospołecznego!? Przecież lata doświadczeń potwierdziły jak niedoskonale byly DOMY DZIECKA i że dzieciom potrzebne jest wychowanie rodzinne w komórkach społecznych zbudowanych na wzor rodziny - rodzinne domy dziecka. Oczywiste jest to że dzieci w żłobkach są szczęśliwe szczególnie jeśli idą tam na tyle wcześnie że nawet nie wiedzą że mogly by mieć inną opiekę. Każda matka wie że trudniej oddać trzylatka do przedszkola niż kilkumiesięcznego niemowlaka do żłobka. Ale czy dlatego że tak jest łatwiej bo dziecko jest nieświadome to czy to lepiej wplywa na jego rozwój?Uważam, że rozpoczynanie dyskusji w tonie co jest lepsze żłobek czy inna forma opieki jest bez sensu bo to matka wybiera co w jej sytuacji jest najlepsze i możliwe do zrealizowania. Moja mama opowiadal mi, że w latach komunizmu tworzono przyfabryczne żłobki gdzie dzieci oddawano na pięć dni od poniedzialku do piątku bo matki z nocą pracowaly w fabryce na taśmie i nie mogły się nimi zajmować. Czy to jest to marzenie pani Środy bo dla mnie to jest koniec kobiety...Proszę redakcję WO o fachowe komentarze tego artykułu bo to niemoralne, żeby zostawić tak tą sprawę.
          Joanna"

          P.S. Ciagle nie wiem co i jak na temat zlobkow mowily prawicowe czy katolickie srodowiska , bo pani Sroda ich nie cytuje. Ale pewno zgrzeszyly posiadaniem odmiennego od pani Srody zdania.
          • chris-joe Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 19.03.11, 18:00
            Czytalem. Szkoda jednak, ze nie wyniuchalas, ze tekscik jest oczywista prowokacja zapartej i idologicznej przeciwniczki Srody i wszystkiego, co ona reprezentuje. Wstep teksciku jest oczywistym mydleniem oczu, by "uwiarygodnic" dalszy atak.
            • maria421 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 19.03.11, 18:51
              Chris, ta kobieta ma po prostu inne zdanie niz Sroda. Poza tym, jezeli jakas anonimowa internautka wypwiada sie na temat artykulu w prasie, to gzie Ty tu zaraz "oczywista prowokacje" i "atak " widzisz ?




              • chris-joe Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 19.03.11, 22:20
                W istocie. Zdawalo mi sie, ze ona wpierw deklaruje sie jako wierna czytelniczka Srody, by za chwile wyrazic przerazenie nad artykulem. Podczas gdy ona czytuje jedynie WO. Odwoluje.
                • maria421 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 19.03.11, 22:39
                  Chris, ja rozumiem ze Ty naprawde w wielkim pospiechu czytales artykul Srody, wiec moze dopiero po drugim czytaniu zauwazysz ten belkot jak z najczarniejszych stalinowskich czasow:

                  "Mit trzeci to przekonanie, że tylko rodzina może należycie wychować i skutecznie przygotować zarówno do życia społecznego, jak i do przestrzegania standardów moralnych. Nie wydaje mi się to całkiem prawdziwe. Jeśli przyjrzeć się wychowaniu rodzinnemu, to zobaczymy, że ma ono charakter egoistyczny, klanowy i hedonistyczny, a większość treści duchowych zredukowana jest do uczestnictwa w obrządkach religijnych. Wychowanie domowe - śmiem twierdzić - nie ma charakteru prospołecznego, proeuropejskiego czy obywatelskiego. Dzieci uczy się zasad higieny (myj ręce) i bardzo podstawowych norm (nie kradnij, nie kłam), ale niewiele ponadto. Wychowując dzieci, nie uczymy ich szacunku wobec prawa ani zaangażowania na rzecz innych, nie mówimy, by płaciły podatki, rozwijały postawy ekologiczne, były patriotyczne, bezstronne w ocenie etc. W oczywisty sposób wolimy, by nasze dzieci cieszyły się z życia, miały przyjaciół, dobrą pracę, rodzinę, własne dzieci i by były zdrowe. Matka nie doniesie na swoje dziecko, gdy ono kradnie, i nie powstrzyma go od przemocy, gdy jest atakowane.

                  Im więcej przestrzeni społecznej wypełnia tradycyjna rodzina ze swoim egoistycznym systemem wartości prorodzinnych, tym mniejszy kapitał społeczny i zaangażowanie jednostek na rzecz wspólnoty. I prorodzinna Polska jest doskonałym przykładem. "

                  Brrrrrr.....
                  • chris-joe Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 20.03.11, 05:26
                    Nie. Ja w wielkim i zniecierpliwionym pospiechu czytalem przytoczony przez ciebie komentarz don.
                    I prosze, nie pouczaj mnie, ile razy mam czytac dane teksty.

                    Chcesz widziec Stalina, widz go, gdzie ci to odpowiada. Ja rzadko miewam takie natrectwa.

                    Widuje natomiast rodziny opisywane przez Srode. I zgadzam sie z nia w pelni w odmydlaniu wizerunku wydumanego przez ideolo idealu.

                    Mozliwosc korzystania rodzin ze zlobka zas, nie oznacza porywania dzieci przez panstwo z ramion matek do kolchoznych ochronek, tak samo jak niewuklaczanie par jednoplciowych z procesu odopcji nie oznacza oddawania naszych bezbronnych milusinskich w rece pedofilow/"rodzin" socjalnie wiktymizajacych tez ze.
                    • maria421 Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 20.03.11, 09:31
                      Chris, ja na temat zlobkow juz sie wypowiedzialam i jak zauwazyles uznaje je za potrzebne, wiec na temat zlobkow juz pisac nie bede, zreszta nie wydaje mi sie zeby akurat Srodzie o zlobki chodzilo. Sroda wykorzystala temat zlobkow do przepuszczenia kolejnej tyrady na temat tego, ze tradycyjna rodzina (czyli matka, ojciec i potomstwo) , z jej "egoistycznym systemem wartosci" jest zla i ze "wychowanie domowe" (do 3 roku zycia???) jest zle. Jezeli tradycyjna rodzina wychowuje dzieci zle, to wniosek jest taki, ze ludzie powinni co prawda plodzic dla zachowania wlasnego gatunku, ale do wychowania wlasnych dzieci sa za glupi wiec wychowaniem zajmie sie ... panstwo??? Ale skoro panstwo to jego obywatele, wiec w koncu ci sami ktorzy plodza dzieci, ale sa za glupi na ich wychowanie, beda wychowywac dzieci w placowkach panstwowych. O to Srodzie chodzi???

                      I co to jest ta "rodzina partnerska"??? Czy jezeli maz i zona uwazaja sie za rownouprawnionych partnerow , oboje pracuja, oboje zajmuja sie wychowaniem dzieci (jak to ma miejsce we WSZYSTKICH znanych mi w Polsce rodzinach), to jest to "rodzina tradycyjna" czy "rodzina partnerska" ?

                      Sroda zapomina o jednym- ze rodzina z jej "egoistycznym systemem wartosci" oplaca sie panstwu. Tam, gdzie rodzina dba o siebie, tam panstwo nie musi o nia dbac. Tam, gdzie rodzice wychowuja dzieci tak, zeby- uzywajac upraszczajacego okreslenia- nie mialy z nimi klopotu, tam i panstwo nie ma klopotu z resocjalizacja mlodziezy.
                      Takich rodzin w Polsce jest przeogromna wiekszosc, bo przeogromna wiekszosc dzieci nie laduje w poprawczakach, nie wchodzi w konflikt z prawem, ksztalci sie i wyrasta na porzadnych ludzi.

                      O co wiec pani Srodzie chodzi? O to ze "dobre wychowanie" to uksztaltowanie czlowieka tak, zeby myslal tak jak mysli pani Sroda. Ledwo wyroslismy z "wychowania w socjalistycznej rodzinie", juz nam Sroda serwuje nowy lepszy model. Wersje 2.0.

                      To oczywiscie z samym tematem zlobkow niewiele ma wspolnego.



    • pierdoklecja_prutka Re: Prosze mi powiedziec, ze juz prima aprilis... 18.03.11, 14:31
      W rzeczy samej, przewaliła się ostatnio batalia żłobkowa, gdzie nawet niby-lewicowy Cimoszka się zatroskał losami dzieci w okowach pozadomowej opieki i żądał by rodziców przed zapisaniem dziecka do złobka, klubu dziecięcego, ect - w pełni uświadamiać co do ogromu zagrożeń z tym związanych.

      Nie, nie jest to prima-aprilis tylko zwykły polski ciemnogród. Ponadto jakoś zgrabnie trzeba uzasadnić totalne fiasko państwa jeśli chodzi o zapewnianie pracującym rodzicom fachowej pomocy w opiece nad dziećmi.

      Apropos argumentu, że taka opieka jest niefachowa, to rodzice i babcie też żadnych kursów nie kończą - a jakoś się uznaje że jednak do opieki nad dzieckiem są wykwalifikowani. Ponadto, pomysł żeby z czegoś zrezygnować aby uniknąć możliwych związanych z tym problemów, jest kompletnym absuredem jakimś - czyli co, na ulicach są wypadki, więc nie miejmy ulic? W szkołach się dzieci mogą pobić albo sobie mówić brzydkie słowa, więc co? Nie miejmy szkół? Nie miejmy tramwajów, prądu, w domach bieżącej wody, nie miejmy telefonów, komputerów oraz samochodów, bo przecież to wszystko stwarza hipotetyczne zagrożenie i jest niebezpieczne?



      --
      wasza pierdo
    • pierdoklecja_prutka A babcie w głowie co innego mają niż niańczenie! 18.03.11, 14:58

      Szokujące czyny Koła Gospodyń Wiejskich!

      O!

      --
      wasza pierdo
      • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 15:58
        Polska Gospodyni Wiejska zawsze byla do tanca i do rozanca, do szydelka i do widel, do kuchni i do traktora. Dawniej kultywowala przyspiewki i tance ludowe, teraz zmienila repertuar , ale wnuki i tak nianczy jak dzieci do pracy do miasta jada :)

        Mnie irytuje ze kazdy mowi kobiecie jaka powinna byc a jaka nie powinna, co powinna robic a czego nie. Powinna pracowac zawodowo i robic kariere. Nie powinna byc kura domowa. Powinna chwytac po stery w polityce. Nie powinna zaniedbywac domu dla kariery. Powinna zajmowac sie glownie domem i dziecmi. Powinna byc wysportowana, elegancka, oczytana. Nie powinna oddac dzieci do zlobka. Powinna... winna.... winna.

        Jak wybierze kariere, to sie czuje winna wobec dzieci w zlobku. Jak wybierze role gospodyni domowej, to czuje sie winna wobec samej siebie.

        W Niemczech zlobki kojarza sie niezbyt dobrze- z NDR sie kojarza, z powierzaniem calego wychowania dziecka panstwu sie kojarza. Zlobki sa tutaj w ilosci sladowej, zeby byc opiekunka dzienna dziecka (Tagesmutter), trzeba miec skonczony kurs i pozwolenie z gminy.
        • pierdoklecja_prutka Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 16:32
          Jednym słowem Marysiu, jesteś...FEMINISTKĄ!!!! Hahaha! Bo dokładnie o tym pisała Agnieszka Graff w artykule o kurach na zimno.
          Kura na zimno

          Ja czytałam, że żeby w Niemczech COKOLWIEK zrobić to trzeba mieć skończony kurs, pozwolenie z gminy i zaświadczenie o przynależności do stowarzyszenia zawodowego! Na przykład szewców, piekarzy, ect. Jak boniedydy! Czytałam bo się zainteresowałam warunkami otwarcia firmy w Niemczech, bo jest to dość korzystne. Kurs skończony, czemu nie? Natomiast na chuj komu zezwolenie gminy? Co ma do tego gmina? Czy chodzi o odpady w formie pieluch, czyteż zakłócanie ciszy darciem niemowlaków? To na posiadanie dziecka też w takim razie gmina powinna zezwoleń udzielać.

          --
          wasza pierdo
          • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 17:16
            Eee tam, ja jestem po prostu realistka.

            Gmina niemiecka pewno musli zebrac wszystkie papierki, czyli swiadectwo ukonczenia kursu dla opiekunek, kursu pierwszej pomocy, zaswiadczenie o niekaralnosci, zaswiadczenie od psychologa i dopiero potem wydaje swistek.

            Ja sie obawiam ze jak w Polsce niektorzy poczuja nowy byznes zlobkowy, to zlobki wyrosna jak grzyby po deszczu i roznie one moga wygladac, choc z drugiej strony nie spodziewam sie drastycznych sytuacji jak w byznesie z domami starcow , a to z racji codziennej kontroli rodzicow nad zlobkiem.
            • chris-joe Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 20:37
              "Eee tam, ja jestem po prostu realistka. "

              Maria z tych licznych feministek, ktorym slowo na "f" nigdy przez gardlo nie przejdzie :)
              • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 21:55
                Słowo na "f" czyli fuck, owszem, tylko to drugie nie bardzo :-)))))
                • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 23:06
                  "Feministka" to tak paskudnie ideologicznie brzmi, gorzej niz fuck.
                  • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 18.03.11, 23:15
                    maria421 napisała:

                    > "Feministka" to tak paskudnie ideologicznie brzmi, gorzej niz fuck.
                    ***************
                    Thanks for making my point, hahahahaha :-))))))))))
                    • pierdoklecja_prutka Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 00:06
                      HAHAHAHAHA!!!

                      A fujt!

                      --
                      wasza pierdo
                      • ewa553 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 08:23
                        ja tez wole fuck od feministek, to chyba jasne:)))) one mi sie zle kojarza, sa za glosne, agresywne i przesadnie domagaja sie swoich praw. W realu jestem chyba jednak feministka: daje sobie znakomicie rade bez meskiego ramienia, umiem obslugiwac wiertarke i jezdzic autem i nie umiem parkowac - typowa kobieca cecha. Ale na mysl zeby wziasc udzial w jakiejs feministycznej manifie czy poprzec Alicje Schwarzer, dostaje gesiej skorki. Nie lubie zadnego manifestowania czegokolwiek.
                        • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 08:59
                          Ewa, mnie tez nie odpowiada zadne "ideolo" bo doprowadza tylko to tego ze czlowiek glupieje, zaczyna myslec tak jak mu organizacja kaze a nie po swojemu. Dlatego ja sie do zadnej partii nie nadaje, jednoczesnie uznaje koniecznosc istnienia tak partii jak i roznych organizacji.
                          Wiec ja sie czasami moge zgodzic z pania Schwarzer, z pania Graf a moze nawet w szczegolnej sytuacji z pania Sroda, ale ja mam moj wlasny "feminizm" ktory w zyciu codziennym praktykuje :)
                        • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 09:30
                          ewa553 napisała:

                          > one mi sie zle kojarza, sa
                          > za glosne, agresywne i przesadnie domagaja sie swoich praw. W realu jestem chyb
                          > a jednak feministka: daje sobie znakomicie rade bez meskiego ramienia, umiem ob
                          > slugiwac wiertarke i jezdzic autem i nie umiem parkowac - typowa kobieca cecha.
                          *************
                          I na jednym oddechu zapodałaś 2 sprzeczności, 4 stereotypy i kilka niepo(do)rozumień. Szapoba.
                          • ewa553 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 09:44
                            na stereotypy zgadzam sie, bo sie z nimi zgadzam. ale reszta? Zapodaj prosze, bo nie widze, a moze sie czegos naucze:)))
                            • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 09:55
                              ewa553 napisała:

                              > na stereotypy zgadzam sie, bo sie z nimi zgadzam
                              **************
                              Hahahahahaha, doooobreeeee.... :-)))


                              > ale reszta? Zapodaj prosze, bo nie widze, a moze sie czegos naucze:)))
                              **************

                              Znów chcesz mieć wszystko na tacy podane? Hahaha. Na razie zostawię Cię z własnym myśleniem. :-)))
                              • ewa553 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 11:23
                                Ty wstretna osobo! wyobraz sobie ze ide slepa po drodze na ktorej leza glazy, potykam sie, obijam, a Ty czekasz z boku az je sama zauwaze.... egoizm do potegi.
                                • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 12:25
                                  Wolę dawać wędkę, niż podawać gotową zupę rybną. :-D
                                  • pierdoklecja_prutka Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 13:16
                                    Hm Ewcia z Marysią, a myślałyście kiedyś o tym, że względną równość, prawa wyborcze, prawa do własności, prawa do procesów sądowych (hint, hint!) ect. - macie właśnie dzięki agresywnym feministkom domagającym się głośno swoich praw? Czy myślicie, że to panowie w łaskawości swojej Wam dali - sami z siebie?


                                    --
                                    wasza pierdo
                                    • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 13:33
                                      Dorotko, przeciez ja wyraznie napisalam ze uznaje koniecznosc istnienia takich organizacji, tylko ze ja sama sie do nich nie nadaje, przynajmniej do wiekszosci obecnych , przerosnietych ideologicznie organizacji.

                                      • pierdoklecja_prutka Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 14:03
                                        Jezusmaria! Mario! Czy nam chcesz dać do zrezumienia, że wystąpiłaś z kościoła dokonując aktu (horrendum!) apostazji???

                                        Jak by co było w domu, to bym sobie chyba musiała chlupnąć. A tak, to tylko ogórka kwaszonego Krzętle zjem, czyco?

                                        --
                                        wasza pierdo
                                        • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 14:20
                                          No to ja sobie chlupnę piwa z tej okazji. :-)))))
                                          • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 15:20
                                            Kurdebalans, jak mawial nasz nieodzalowany Baloo, nie wiedzialam ze swiadectwo chrztu to jest to samo co legitymacja partyjna :)

                                            Choc wlasciwie, kto wie? W roku panskim kiedy ja sie urodzilam a Stalin umarl, rodzice posiadajacy ksiazeczke partyjna dzieci nie chrzcili , wiec posiadanie swiadectwa chrztu z tamta data jest niejako dowodem na ideologiczna przynaleznosc rodzicow :)
                                            • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 15:31
                                              Nie Baloo tylko ja. :-)
                                              Sorry, ale tutaj Rejtana robię. :-)
                                              • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 15:39
                                                jutka1 napisała:

                                                > Nie Baloo tylko ja. :-)

                                                Pardonne-moi :)

                                                > Sorry, ale tutaj Rejtana robię. :-)

                                                Wow, Jutka z golym biustem :)
                                                • jutka1 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 15:44
                                                  Niom. :-)

                                                  Stanika nie palę - jeno Rejtana robię. Biustgalter w kolorze fioletu. :-))) Hahahaha. :-)))
                                                  • maria421 Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 15:58
                                                    jutka1 napisała:


                                                    > Stanika nie palę - jeno Rejtana robię. Biustgalter w kolorze fioletu. :-))) Hah
                                                    > ahaha. :-)))

                                                    Fakt, jako Rejtanka tkwisz w XVIII wieku. Po drodze do palenia stanikow musisz jeszcze francuska Marianne zrobic. Z gola piersia, bez stanika.
                                                    ;)
                                                  • pierdoklecja_prutka Re: A babcie w głowie co innego mają niż niańczen 19.03.11, 22:50
                                                    Palenie dobrych biusthalterów to istna blasfemizacja! Toż taki dobrze leżący biusthalter to skarb. Mimo to, Rejtana w staniku fioletowym sobie wyobrazić nie mogę.


                                                    --
                                                    wasza pierdo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja