Hi, Ertes!

15.05.11, 21:26
Bywasz tu jeszcze? Jeśli tak to daj znać. Potrzebuję informacji z pierwszej ręki. Syna mam w USA (już od 9 miesięcy) i od ostatnich kilku dni kontakt jakby się zerwał. Żadnego Skype, żadnego FaceTime, nic, cisza. Problem w tym, że mieszka w stanie Missisipi a tam jakby ostatnio pogodowo nie za bardzo. Jest rzeczywiście tak tragicznie czy tylko media przesadzają?

Pozdrowienia

Piotr
    • ertes Re: Hi, Ertes! 16.05.11, 17:32
      Szczerze mowiac to nie sledze tego co sie tam dzieje zbyt uwaznie ale skala powodzi jest chyba bardzo duza. Tyle tylko ze w tych stanach jak Missisppi czy Luizjana wiedzieli duzo wczesniej ze bedzie powodz wiec chyba nie ma sie co martwic bo zagrozone miejsca zostaly ewakuowane.
      Jesli tam gdzie on mieszka jest zalane to na pewno jest gdzies w bezpiecznym miejscu. Tych ludzi ktorzy musza sie ewakuowac z reguly umieszczaja w szkolach itp gdzie dostep do telefonu jest raczej kiepski tym bardziej ze i czesc tej infrastruktury moze byc pod woda.
      Mysle ze nie ma sie co martwic i wszystko jest OK.
      • ro-bert Re: Hi, Ertes! 16.05.11, 18:18
        Dzięki za szybką odpowiedź.
        W międzyczasie wszystko się wyjaśniło. Wszystko jest OK. Tam gdzie on mieszka (Columbus) powodzi nie ma a przyczyna jego chwilowego milczenia była zupełnie inna.

        Pozdrowienia

        Piotr
Pełna wersja