kto rano wstaje...

02.06.11, 07:33
Spalam dzis w gorkach, u Pana. Obudzil nas baaardzo wczesnie spiew ptakow. Bajka. Bedzie dzis ladnie. Po porannej kawie wykopalam u niego w ogrodzie roslinki i pojechalam o 6.30 do ogrodu:)))) Roslinki posadzilam, zebralam maliny, nazrywalam wisni, ktorych jest jak zwykle sto razy za duzo dla mnie. Zerwalam bukiet skladajacy sie z kwiatow i ziol i cala radosna
przy 15 stopniach i wschodzacym sloncu przyjechalam do domu. Siedzac przy kawie i razowcu z jajkiem i szczypiorkiem, pozdrawiam Szanowne Forum.
Plan na dzis fajny: Dostalam coroczne zaproszenie z Gminy Zydowskiej na Dzien Otwartych Drzwi. Bedzie Bazar jak w Jeruzalem, pysznosci kuchni zydowskiej, odwiedziny w Synagodze.
Zafunduje kolejnemu dziecku w rodzinie (mojej) drzewko w Israelu, to juz taka moja prywatna tradycja. Juz prawie kazdy ma tam drzewko ode mnie...
A potem z kolezankami do ogrodu na dalsze zrywanie wisni. Swiat jest piekny, warto zyc!
    • ewa553 kurdemol! 02.06.11, 07:40

      to mialo byc w pierdulach!
      • jutka1 Re: kurdemol! 02.06.11, 09:23
        A dlaczego nie mieć takiego wątku? :-)
    • maria421 Re: kto rano wstaje... 02.06.11, 08:17
      Kto rano wstaje ten jest niewyspany ;)
      • ewa553 Re: kto rano wstaje... 02.06.11, 08:21
        w naszym rodzinnym jezyku mowilo sie: kto rano wstaje, ten leje jak z cebra:)))) Ale nie chce mi sie historii powstania tego opowiadac - zanudzilabym Was.
        • fedorczyk4 Re: kto rano wstaje... 02.06.11, 08:26
          A ja chciałabym wiedzieć:-)
    • ewa553 Re: kto rano wstaje... 02.06.11, 09:43
      Fedoro, takie rodzinne historie bawia tylko tych ktorzy przy tym byli. W dawnych czasach nie sypialo sie na wedrowkach tylko w schroniskach (nielicznych), ale i u bauerow w stodolach. Bylo to bardzo popularne, a ja po gorach chodzilam od dziecinstwa. No i kiedys w takiej stodole
      (bylo sporo turystow) obudzilysmy sie z siostra, bo jakis facet wyszedl na zewnatrz i sikal bardzo silnie i glosno (czyli lal jak z cebra) dokladnie na ta sciane, pod ktora w sianie spalysmy. I jakos tak to powiedzenie zostalo.
      Ciekawe skad sie w rodzinie wzielo inne powiedzenie: na zlodzieju czapka...karakulowa:)))
      Musze to kiedys zbadac.
      • fedorczyk4 Re: kto rano wstaje... 02.06.11, 09:53
        Ależ "całkiem wprost przeciwko";-)
        Twoja historia bardzo mi sie spodobała :-)))))
        • pierdoklecja_prutka Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja II 02.06.11, 12:10
          Niesamowite, w mojej rodzinie też się tak mówiło! A historia powstania jest kompletnie inna. Mianowicie z moją Mamą do szkoły chodziły Greczynki, bo w Szczecinie się osiedliło sporo uciekinierów z Grecji. No i po polsku mówiły jako tako, ale konteksty kulturowe i przysłowia to już z tym było gorzej. I raz na lekcji polskiego omawiano przysłowia no i nauczycielka spytała jedną z Greczynek. A ta wstała, no i nic, więc zaczęli jej podpowiadać. Jeden powiedział "Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje" a drugi "Deszcz leje jak z cebra". I dziewczyna dosłyszała tylko fragmenty, zlepiła je w całość i radośnie wykrzyknęła właśnie owo: kto rano wstaje ten leje jak z cebra!
          --
          wasza pierdo
          • ewa553 Re: Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja I 02.06.11, 17:41
            niesamowite, Dorota:))))
            My (rodzina) mamy wiele powiedzen, np. zamiast jak tu mawiamy wracac do "adremu",
            mowimy "wracajac do naszych owiec". Tez nie mam pojecia skad sie to wzielo.
            No to moze podzielicie sie wszystkie Waszymi rodzinnymi powiedzonkami?
            Mnie sie wiecej tak ad hoc nie przypomina, ale jak tylko cos zlapie, napisze.
            A propos dorotowego przekretu greckiego, uslyszalam dzis cos smiesznego: spotkalam sie z moja polska przyjaciolka, ktora jako dziewczynka wyemigrowala do Stanow, a juz po studiach przyjechala tu do Niemiec. Mowi swietnie po polsku, bo jest nas sporo i uzywamy niemalze na codzien tego jezyka. Jej maz byl zreszta z Polski. No, ale czasami miewa wpadki. Dzis z cala powaga powiedziala mi, ze ma czesto TREFNE porady. Bardzo sie zdziwila, ze to jednak trafne, a usmiala jak wytlumaczylam co to jest trefne:)))) Niby jedna litera...
            • maria421 Re: Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja I 02.06.11, 18:04
              Do naszego codziennego rodzinnego slownika weszlo Ani slowotworstwo, np.:

              narowerca (rowerzysta) , samolatki (rownowiesnicy) , tak dlugo az poskutka (poskutkuje)
              • ewa553 Re: Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja I 02.06.11, 18:09
                aaa! to u nas do dzis uzywa sie slowotworstwa mojego Meza, urodzonego tutaj, z mieszanego malzenstwa. Jest sie "nerwowatym" np. Musze kiedys spisac te slowa, bo pomalu sie zapomina, a szkoda, to mile wspomnienie. Nawet jak mi kiedys powiedzial (skropilam sie dobrymi perfumami) ze pachne jak dziwka. Myslal, ze to elegancka kobieta:))))
            • roseanne Re: Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja I 02.06.11, 19:51
              wersje z porankiem i cebrem wyczytalam kiedys dawno w prasie dla nastolatek, jakies "jestem" czy "filipinka"

              co do zas "owiec" = moja wykladowczyni od anatomii, montrealka z urodzenia, powtarzala toto co lekcja, tyle ze w wersji farnacuskiej , na co klasa odpowiadala jej zgodnym "meeee"
              • fedorczyk4 Re: Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja I 03.06.11, 08:06
                No bo te owce to jest tłumaczenie z franc. Oni właśnie wacając do tematu wracają do swoich owiec, albo raczej baranów:-)
                U nas nie gmnastykowało się tylko gimistatkowało, a moi synowie nie są braćmi przyrodnimi tylko półbraćmi z półsiostrą.
                • ewa553 Re: Kto rano wstaje ten leje jak z cebra wersja I 03.06.11, 08:18
                  a widzisz Fedoro! Po pierwsze: to ja zawsze przekrecam mowiac o owcach, reszta rodziny mowi barany, po drugie: wszyscy w rodzinie - oprocz mnie (uczylam sie tylko dwa lata w liceum) sa francuskojezyczni, wiec ktos z nich pewnie to podlapal w literaturze:)))))

                  Do dziecinnego slowotworstwa dodam jeszcze moje imie: tatus mowil do mnie od poczatku Ewunia, ja to jako baby przekrecilam na Eniawunia i zostalam: Enia. Dlugie lata to sie trzymalo.
                  Moj maz skolei uslyszal to Ewunia i tez mu sie przekrecilo i dla niego zawsze bylam Ewjunka:))
    • maria421 Nikt rano nie wstaje??? 04.06.11, 09:54
      wszyscy spia do tej pory?

      POBUDKA!!!!
      • ewa553 Re: Nikt rano nie wstaje??? 04.06.11, 10:48
        ja juz wczesnie rano bylam w ogrodzie, wlonczylam (zam) dwie sikawki, i podczas gdy sie trawniki maczaly, pojechalam na zakupy. Po godzinie wylaczylam sikawki i przyjechalam na sniadanie do domu. Nie ma czym oddychac. O 10-tej byly juz 35 stopnie, w cieniu naturalnie.
        Na obiad ide do ogrodu, ale nie jestem pewna czy bedzie mi sie chcialo grilowac. Pewnie pojde obok ogrodu na tarasie zjesc cos niezdrowego:)))) Albo - zwazywszy temperature, obiore wisnie z owocow (az ugina sie) i bede miala dzien owocowy:))) podobno zdrowe.
        A co Ty robisz w upal?
        • maria421 Re: Nikt rano nie wstaje??? 04.06.11, 11:41
          do mnie jeszcze upal nie dotarl, jest calkiem fajna pogoda.
          • pierdoklecja_prutka Re: Nikt rano nie wstaje??? 04.06.11, 13:13
            Nieeeee! Hahaha!

            Lud pracujący miast i wsi korzysta z wolnych dni, wylegując w nowym wyrze na nowym materacu. Po czym leniwie sączy na tarasie kawę podziwiając rozrost rośliny zwanej tysiąc dzwonków:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ti/mg/fvel/fryBoarLlKxRGMsY2B.jpg

            --
            wasza pierdo
            • ewa553 Re: Nikt rano nie wstaje??? 04.06.11, 19:41
              te tysiac dzwonkow przypomina mi modny u nas w tej chwili kwiat: zminiaturyzowany, w wielu kolorach. Pieknie masz. Rzuc jeszcze jakies zdjecia ogrodowe!
    • ewa553 Re: kto rano wstaje... 05.06.11, 07:09
      ja rano wstaje! I to nawet nie mam dzis wedrowki. Obudzilam sie wyspana, wstalam bez patrzenia na zegar i sie okazalo, ze jest dopiero po szostej! Kawe mam juz za soba, zaraz bede wieszac pranie na balkonie, fajnie podsycha na swiezym powietrzu. Pralke mialam zaprogramowana na noc. Mam teraz stale pranie, bo wprawdzie mam 9 par bialych spodni (wczoraj dokupilam dziesiate:))) ale taka nieuwazna jestem, ze najczesciej starczaja mi na jedno ubranie:)))
    • jutka1 Re: kto rano wstaje... 07.06.11, 08:10
      Drugi dzień z rzędu obudziłam się o szóstej, półtorej godziny przed budzikiem, BR:-\\\
      Nie jestem poranna, i jak dla mnie to "kto rano wstaje, temu wyrazy współczucia".
    • ewa553 Re: kto rano wstaje... 08.06.11, 07:33
      ja rano wstaje i delektuje sie cudnym powietrzem po burzy!!!
    • roseanne Re: kto rano wstaje... 08.06.11, 23:36
      ten chodzi spiacy
    • ewa553 Re: kto rano wstaje... 09.06.11, 09:57
      nikt tu rano nie wstaje:((((
      • pierdoklecja_prutka Re: kto rano wstaje... 09.06.11, 10:55
        ...oburzyła się Ewa zawitawszy na forum przedpołudniową porą.

        --
        wasza pierdo
        • ewa553 Jas nie doczekal.... 09.06.11, 16:20

          bo Ewa ostatnio wstaje juz kolo 6-tej (z przyczyn nieznanych) i doczekac sie nie moze az ktos wreszcie zawita. No i nikt nie zawituje:)))
          • pierdoklecja_prutka Re: Jas nie doczekal.... 09.06.11, 21:17
            No właśnie, zrywa się bladym świtem, i zamiast tutaj rozwijać obfitą twórczość, pisać, wklejać zdjęcia z ogrodu, ciekawostki z internetu, poranne przemyślenia, anegdoty - tak aby wstający później mieli sobie co poczytać - milczkiem czyha te pięć godzin do jedenastej rano aby ponuro obwieścić że nikt nie pisze. Co za upierdliwość upiorna. Twoje poranne wstawanie w ten sposób staje się kompletnie bezużyteczne i pozbawione sensu wszelkiego.

            --
            wasza pierdo
            • ewa553 Re: Jas nie doczekal.... 10.06.11, 07:39
              moje poranne przemyslenia to najczesciej takie: o cholera, trzeba to i tamto zalatwic, wyjsc, odwalic itd. Chyba siade (sionde), poczytam i odczekam az mi przejdzie chec na zalatwianie spraw:)))
    • ewa553 Re: kto rano wstaje... 11.06.11, 06:52
      ...tego szlag trafia. Od pol godziny walczylam o wejscie na to forum. Tak mam w ostatnich dniach, ze nie moge nic przeczytac, ani sie zameldowac. A wszystkie inne fora dzialaja. Jest tu jakis zly duch, ktory mnie blokuje?
Pełna wersja