prywata 3

30.06.11, 13:54
No to ja tez:
Potrzebuje „zaplacalna“ i nieskomplikowana pomoc domowo/dziecieca na przelom stycznia i lutego, w sumie trzy tygodnie.
Maz bedzie w tym czasie w Nigerii, my doszlusujemy pozniej na dwa tygodnie a przez te trzy musze sobie sama dac rade z dzieckiem majacym 2 godziny przerwy w poludnie, konczacym szkole o 15:30, psem i praca na 1.5 etatu. Jest to oczywiscie zupelnie niemozliwe a ceny takiej spontanicznej pomocy sa w Szwajcarii niebotyczne.
Wymyslilam wiec sobie, ze najchetniej jakiegos mlodego czlowieka z Polski, najnajchetniej z prawem jadzy, ktory za wikt / lokum / uzywanie samochodu / zaplacone koszty podrozy / rozsadna zaplate zamieszkal by z nami na ten czas, zajal sie Piranha i psem az ja wroce z pracy a poza tym mogl sobie np. jezdzic w weekendy na nartach (mamy b. blisko do terenow narciarskich) albo robic co chce.
Teraz mam dwa problemy:
a) Jak zabrac sie za szukanie takiej osoby w Polsce: czy sa np. portale internetowe, ktore oferuje prace dla studentow, gdzie moglabym to oglosic?

b) Ile to jest „rozsadna zaplata“? Probowalam dowiedziec sie od mojej rodziny, ale nozyce podanych mi propozycji siegaja od 500 PLZ do 3000 PLZ z te trzy tygodnie, wiec sa raczej zupelnie nieprzydatne. Czy ma ktos z was moze jakies infos na temat, ile studenci w tego typu “pracy” (podanie obiadu, zajecie sie dzieckiem przez mnw. 3 godziny dziennie, wyprowadzenie psa na spacer) zarabiaja?
    • ewa553 Re: prywata 3 30.06.11, 14:20
      hehe, ja przyjade do Ciebie pod warunkiem, ze nie bede musiala jezdzic w wochenende na nartach:))))
    • pierdoklecja_prutka Re: prywata 3 30.06.11, 14:41
      Xurku, mam fajną dziewczynę która się opiekuje Tofikiem jak mnie nie ma. Płacę 30 złotych dziennie, i jest zachwycona. Pewnie gdybym ją poprosiła na dłużej, to byłoby mniej dziennie. Sądzę więc, że 500 złotych jest ok, tak aby starczyło na te ski-pasy i kawę czy piwo na stoku. Mogę Kasi się spytać, jeśli chcesz, bo najlepiej moim zdaniem szukać przez znajomych. Kasię zresztą mi poleciła Fed.

      --
      wasza pierdo
      • kielbie_we_lbie_30 Re: prywata 3 30.06.11, 16:56
        A jesli nie kasia to moge Ci polecic moja znajoma ktora ma firme posrednicza w warszawie na takie wlasnie cele. Dziewczyna jest super pod kazdym wzgledem...mozna na nia liczyc totalnie.
        • kielbie_we_lbie_30 Re: prywata 3 30.06.11, 17:10
          A tak w ogole to 500 zl nie starczy chyba nawet na jeden weekend narciany w Szwajcarii...
          Podejrzewam ;)
          • xurek Re: prywata 3 30.06.11, 18:33
            nie wystarczy :), jezeli chcialoby sie dojechac na wlasny rachunek i zamieszkac w hotelu. Na sam skipass + jeden posilek + cos do picia na dwa weekendy trzeba ok 800 PLZ, co dla mnie jest rowniez OK jako zaplata.

            Od nas do najblizszego regionu narciarskiego jedzie sie ok 20 min. samochodem. Jezeli ten ktos umie dobrze jezdzic na nartach i zabierze ze soba Piranhe - snowboardziste i dopilnuje, by ow owa eskapade przezyl, to nawet doplace :)))
            • fedorczyk4 Re: prywata 3 01.07.11, 06:46
              Xurku, Kasia ma 23 lata i jest córką mojej przyjaciółki i przyjaciółką mojej Dziecinki z dzieciństwa. Ma ośmioro rodzeństwa, w domu są dwa duże psy i nie wyobrażam sobie zeby nie dała rady z psem i Piranhą:-)
            • pierdoklecja_prutka Re: prywata 3 01.07.11, 10:59
              Xurku, Kasia niestety nie ma prawa jazdy, chociaż propozycja ją zachwyciła.

              Natomiast ma prawo jazdy i jest snowbordzistą syn mojej Przyjaciółki, także student, i co ciekawe - bardzo lubi dzieci. Więc masz do wyboru, do koloru. Napisz mi na facebooku termin, ok?


              --
              wasza pierdo
    • xurek Re: prywata 3 30.06.11, 15:45
      Basiu, ja tu same powazne propozycje przyjmuje :).

      Pierdoklecjo, zapytaj prosze owej Kasi. W jakim wieku jest Kasia i czy Twoim zdaniem da sobie rade z Pirahna (co do psa nie mam obaw :))
    • ewa553 Re: prywata 3 30.06.11, 16:34
      Xurku, moja propozycja jest tylko pozornie niepowazna. W takich sytuacjach sprawdzaja sie wszelkie ciocie i babcie. Niestety, na trzy tygodnie nie moge zostawic kotow. Jak bedziesz kiedys potrzebowala pomocy na tydzien, to bardzo chetnie.
    • ewa553 odpowiedz powazna 01.07.11, 08:52

      Nie mam nikogo wsrod rodziny ani bliskich, kto by sie tego podjal, wiec moj wpis jest nie w sprawie wlasnej. Ale sobie pomyslalam: wszyscy moi siostrzency pracuja w czasie wakacji
      i zarabiaja kupe forsy. Niektorzy pracuja na to ciezej (np. fabryka przetworow rybnych w Danii)
      inni mniej (np. wolontariat w Muzeum Historycznym). Ale kazdy stara sie jak najwiecej zarobic, bo wiele czasu w ciagu roku nie ma na dorabianie. Dlatego wydaje mi sie ze za 500 zl. czyli 120 Euro, i to za 3 tyg. to nie jest nawet godziwe kieszonkowe. Pomysl o tym Xurku.
      Pomysl o tym jak to bedzie jak Pirania zacznie dorabiac i za jakie pieniadze bylby gotow
      cos robic. Znam Cie na tyle ze wiem, ze nie chcesz nikogo wykorzystac. Wiec pomysl od jakiej sumy nie byloby to wykorzystywanie. Mam nadzieje, ze nikogo tym wpisem nie urazilam.
      • jutka1 Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 09:06
        A ile się w Muzeum Historycznym zarabia na wolontariacie, tak z ciekawości? :-)
        • ewa553 Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 09:23
          Zle sie wyrazilam. Od wolontariatu sie zaczelo, teraz jest umowa. Wolontariat jest przeciez za friko. Musial zdac odpowiednie egzaminy i teraz nie pracuje stale, tylko w razie potrzeby
          oprowadza wycieczki np. z Israela czy Stanow, ale tez krajowe. Za 1 dzien pracy dostaje 500 zl. Niezle, co? Poniewaz od pazdziernika zacznie studia, bedzie to mogl wykonywac przez caly rok wlasnie dzieki temu, ze to nie codzien. Zaraz zapytam Cie na pierdulach cos na ten temat.
          • pierdoklecja_prutka Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 11:11
            Ewcia, trochę się motasz. Najpierw sama piszesz, że jest o tyle fajne, że sama byś coś takiego mogła zrobić, a potem zaraz z grubej rury o wykorzystaniu.

            Propozycja Xurka nie jest z kategorii stricte zarobkowej. Jeśli ktoś chce zarobić, to jedzie latem i zbiera truskawki, albo siedzi w call-center. Tutaj obowiązków nie jest wiele, są atrakcje, więc raczej okazja żeby sobie za zero kosztów posiedzieć w Szwajcarii i pojeździć na nartach. Oraz pokonwersować z Prańją (ciekawe, tak mi się napisało, trochę jak słowo "prana" :).
            --
            wasza pierdo
            • xurek Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 12:52
              Stokrotko, pogadaj prosze z Kasia, im szybciej tym lepiej, bo im wczesniej zabukuje lot, tym mniej za niego zaplace :)
              • pierdoklecja_prutka Re: odpowiedz powazna 03.07.11, 12:16
                Xurek, Kasia nie ma prawa jazdy, pisałam powyżej. Jest inna możliwość, jeśli to prawko jest "must" ale musisz mi podać daty.


                --
                wasza pierdo
      • xurek Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 11:33
        Basiu,
        urazic mnie nie urazilas, ale wpis za nieco upierdliwy uwazam.

        Po pierwsze to nie ja powiedzialam, ze 500 PLZ jest OK, tylko podalam ten „range“ jako otrzymany od rodziny: od 500 do 3000. Ze 500 jest OK powiedziala Stokrotka, Kielbie wyrazila watpliwosci, do ktorych ja sie podlaczylam.

        Po drugie: czy ten Twoj krewy pracujacy przy konserwach tudziez w muzeum ma rowniez zaplacone mieszkanie / lot / wyzywienie plus zatankowany samochod do dyspozycji? Cos mnie sie wydaje, ze nie. A jezeli nie, to pogoogluj sobie, ile wynosi lot do Zurychu, ile pociag do Lucerny, ile wynosi przecietny koszt wyzywienia w Szwajcarii i np. miejsce noclegowe w Jugendherberge oraz koszty paliwa i wynajmu samochodu. Dolicz to do owych kosztow i porownaj wtedy do zarobkow Twoich krewnych.

        Po trzecie praca przy wytwarzaniu konserw czy tez nawet uzeraniu sie przez 10 godzin z turystami ma sie NIJAK do przypilnowania, ze dziecko zje ugotowany przeze mnie obiad (= 1.5 godziny siedzenia przy stole, jedzenia, rozmawiania), pojscia z psem na spacer plus przypilnowania, ze dziecko zrobi zadanie domowe i nie oddali sie zbytnio od domostwa po poludniu (nastepne 2.5 godziny).

        W zamian osoba ta moze mieszkac w przepieknym miejscu, miec swoj pokoj do dyspozycji, spac rano do rozpuku, zwiedzac wieczorami i weekendami Zug, Luzerne, Zurych, miec mozliwosc pojezdzenia na nartach badz pochodzenia po gorkach, ktora nic jej nie bedzie kosztowala.

        Ja nie uwazam mojej propozycji za “prace”, tylko za “darmowy urlop w zamian za latwa pomoc przy dziecku” w ktorym to owa zaplata pokryc powinna koszty owego urlopu.
        Jezeli ktos chce sobie zarobic na studiowanie, to rzeczywiscie musi produkowac konserwy, zbierac truskawki/szparagi/jablka, pracowac na budowie badz wykonywac inne rownie uciazliwe co czasochlonne zajecia, mieszkac pod namiotem badz w 4-osobowym pokoju, zywic sie tym, co przywiozl z Poslki badz kupil w najtanszym discouncie plus dojechac do miejsca pracy najlepiej autostopem, gdyz tak wygladaja prace moich krewnych, ktorzy dorabiaja sobie do studiow.

        Jezeli Piranha bedzie chcial cos dorobic, To poradze mu, by uczynil to w poblizu domu, poniewaz nie bedzie mial dodatkowych kosztow i zarobi wiecej, jezeli zas bedzie chcial np. surfowac w Australii i znajdzie tam zajecie, ktore pozwoli mu sfinansowac owo przedsiewziecie i zostawi wystarczajaco wolnego czasu, by moc je wykonac, to pogratuluje mu super rozwiazania.

        I wlasnie ta czesc Twojego maila “apelujaca do mojego poczucia moralnego” poprzez postawienie mojego dziecka w podobnej sytuacji jest wysoce irytujaca. Byc moze tylko dla mnie, gdyz ja takich “zawoalowanych moralnych kazan” nie znosze jak diabel swieconej wody.
        • kielbie_we_lbie_30 Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 12:40
          Ja raczej wyrazilam watpliwosci na ile wystarczy 500 zl jezdzac na nartach w Szwajcarii.
          Sa tez inne koszty...wynajem sprzetu o ile wy go nie macie czy ta osoba nie ma.

          Warunki sa cudowne i dla wielu mlodych ludzi (i nie tylko mlodych) marzenie aby spedzic trzy tygodnie w gorach z mieszkaniem, pelnym utrzymaniem, przejazdem itp. Szczegolnie narciarzy. Sadze ze znajdzie sie wielu chetnych...i to bez dodatkowej zaplaty.
          Sadze ze z 1000 jest ok a jesli osoba ta by brala Piranie ze soba na narty to fundujesz osobie wyciag i ev luncz...



          • kan_z_oz Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 18:14
            Wypowiem sie moze w kwestii jezdzenia na nartach.
            Sprzet przerzucam podrozujac. Nie wychodzi to ogolnieswiatowo tanio. I zreszta najtanszege szukanie sie nie oplaca.
            Szuka sie wiec chetnego...i nie rozmawia z nie
            jezdzacymi na nartach.



            • fedorczyk4 Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 20:07
              Moja U.P. do utrzymania i opłaconych podróży dopłacała 200 Euro. Mieszka w pipidówie francuskiej w której koszt życia nie jest jak na warunki miejscowe bardzo wysoki.
              Podaję to jako informację. Komentarzy nie będzie, bo sytuacja zupełnie różna, ale to wydaje mi się sumą kompromisową, to znaczy pozwalającą "osobie" na jakąś niezależność.
              • xurek Re: odpowiedz powazna 01.07.11, 23:22
                co to znaczy U.P.? :)
                • ewa553 Re: odpowiedz powazna 02.07.11, 07:06
                  i za jaki czas bylo te 200 Euro?
                  • fedorczyk4 Re: odpowiedz powazna 02.07.11, 10:05
                    U.P. to jest moja Ukochana Przyjaciółka, a 200 Euro płaciła miesięcznie.
    • ewa553 Re: prywata 3 01.07.11, 15:24
      Dorota, nie motam czy jak. Jak ja bym mogla to bym pojechala jako ciotka, za friko, wtedy by mnie to bawilo. Nie na zarobek. Dlatego dla mnie byloby to ciekawe.

      Xurku, nie ma zadnej woalki, napisalam wprost co mysle. Przepraszam, ze Cie urazilam, nie mialam takiego zamiaru. Mam nadzieje, ze uda Ci sie wszystko.
    • xurek @ Stokrotka 04.07.11, 12:04
      stokrotne dzieki :) odpisalam na facebooku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja