Die Eidgenossen

16.07.11, 15:26
zaczne od konca, czyli przytaczajac pismo, ktore dostalam dzisiaj i to w oryginale. Nie-Teutoncy niech wrzuca do jakiego bubelfisza albo niech im Basia tudziez Maria przetlumacza:

"Bürgergemiende xxx"

"Gesuch um Eirteilung der eidgenössischen Einbürgerungsbewilligung"

Sehr geehrte Frau xxxx

Wir nehmen Bezug auf das persönliche Gespräch vom xx. April 2011 im Haus xxx in xxx und teilen Ihnen mit, dass der Bürgerrat beschlossen hat, Ihrem Gesuch um Erteilung der edgenössischen Einbürgerungsbewilligung zuzustimmen.
Allerdings mach der Bürgerrat bezüglich des schulischen Verhaltens von S. einen Vorbehalt. Dieses muss sich bis zum 2. Gespräch erheblich verbessern.

Das Gesuch haben wir der Direktion des Inenrn des Kantons xxx zur Einholung der eidgenössichen Einbürgerungsbewilligung zugestellt. Nach Erhalt der eidgenössischen Einbürgerungsbewilligung werden wir Sie zu einem weiteren Gespräch einladen.

Wir bitten Sie um Kenntnisnahme

Der Präsident Die Schreiberin

Jak by kto nie wiedzial to dodam, ze S., czyli PIranha, ma dziesiec lat i znajduje sie w czwartej klasie szkoly podstawowej.

Jak ochlone, pozbieram mysli, wyrobie sobie zdanie, poukladam w glowie i zdecyduje, czy mam sie cieszyc, czy tez odczuwac cos innego (a jezeli to co) to sie zamelduje.
    • ewa553 Re: Die Eidgenossen 16.07.11, 15:33
      moze Maria przetlumaczy, ja streszcze:
      zawiadomiono Xurku ze jej wniosek o nadanie obywatelstwa szwajcarskiego zostal pozytywnie rozpatrzony, bedzie zaproszona na jeszcze jedna rozmowe. Najciekawsze, czyli to (jak sie domyslam) co Xura oszolomilo, to to tlustym drukiem:
      jednak w odniesieniu do zachowania Piranii w szkole, maja pewne zastrzezenia. I to zachowanie musi sie do nastepnej rozmowy ZNACZNIE poprawic!

      Obled. Xurku, Eidgenossen sa po prostu nienormalni. Czy jestes pewna, ze chcesz do nich nalezec? Czy dobrze sie domyslam, ze masz niemieckie obywatelstwo?
      No, a juz niedlugo osiadziesz nad polskim morzem i bedziesz pisala memoiry.
      W gruncie rzeczy Pirania ich nie obchodzi, ale Ty pisalas kiedys o osobach ktorym Maly wadzi, a ktore maja tam wplywy. To przeciez to, prawda?
      • go.ga Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 09:18
        Do nadanie obywatelstwa mieszaja zachowanie dziecka w szkole??????????
        • ewa553 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 09:29
          to sie wlasciwie nadaje do opisania w prasie. Czy macie Xurku jakiegos Sterna czy co?
          O Bildzie nie wspomne:))))
          • jutka1 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 11:12
            Aż mi szczęka opadła. Błe.
            • maria421 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 13:28
              Szwajcarzy maja swoje wlasne kryteria nadawania obywatelstwa, albo sie je akceptuje albo nie.
              Zauwazcie ze obywatelstwo juz zostalo wlasciwie nadane pomimo zlej opinii jaka szkola wydala dziecku, a teraz to jest tylko takie pogrozenie palcem.
              • ewa553 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 13:34
                Mario, zastanow sie: kim jest Xurek, zeby jej grozic palcem? To niepowazne.
                • maria421 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 14:12
                  ewa553 napisała:

                  > Mario, zastanow sie: kim jest Xurek, zeby jej grozic palcem? To niepowazne.

                  Xurek jest osoba proszaca o obywatelstwo, ktore u Szwajcarow najwyrazniej jeszcze jest uznawane jako przywilej nie jako niezbywalne prawo.
                  Przypuszczam ze Xurek musiala przedlozyc zaswiadczenie ze ma czysta kartoteke sadowa (ja tak musialam biorac obce obywatelstwo) , gdyby nie miala czystej kartoteki, to by Szwajcarzy mieli powod do odmowienia obywatelstwa i nikt by sie tu temu nie dziwil.
                  Szwajcarzy ida dalej, biora pod lupe opinie calej rodziny bo calej rodzinie nadaja obywatelstwo. Dla nas jest to dziwne, u nich tak jest, czy nam sie to podoba czy nie.
                  Ja bym sie oburzyla gdyby przez negatywna opinie szkoly nie nadano im obywatelstwa.
                  Ale obywatelsto nadano pomimo tego.

                  Ja nadanie obywatelstwa bym solennie uczcila, Piranhi bym powiedziala zeby sobie wzial do serca ze ma sie porawic i koniec.


                  • ewa553 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 15:06
                    i ja uwazam Mario ze dostanie obywatelstwa to przywilej. Ale z reszta Twojego wywodu nie zgadzam sie. Nie chodzi przeciez o dziecko ktore pobilo nauczycielke lub ma za soba inne mniejsze wykroczenia. Pirania jest nietypowa, ale NORMALNA. No i ton tego pisma!
                    Pamietasz co Xur pisal kiedys o paniach ktore maja tam jakies koneksje i moga jej zaszkodzic? Dokladnie to nastapilo. Prywata na naprawde niskim poziomie.
                  • fedorczyk4 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 15:09
                    No w mordę jeża, nie i jeszcze raz nie. Oczywiście przyznanie obywatelstwa jest wielkim honorem, tu się z Tobą Mario zgadzam, niemniej grożenie palcem, bo 10 latek jest nienajlepiej postrzegany w szkole, jest dla mnie obrzydliwym wymykiem totalitaryzmu.

                    Ostatnio po raz kolejny byłam na przesłuchaniu policyjnym w związku z pobiciem sąsiada moim le Mężem. I pani policjantka strasznie chciała sie dowiedzieć co robią nasze spólne i calkiem juz pełnoletnie dzieci. Szlag mnie trafił i powiedziałam, że są podgryzkami alpejskimi. Zaskoczyłam ją tak, że nawet nie spytała co to jest. A ja nie dlatego wyrwałam sie z moimi ulubionymi i nieistniejacymi zwierzątkami, że mam wredny charakter ( a mam) tylko dlatego, że urzędnikowi nic do moich, Twoich Xurku i naszych wirtualnych dzieci!!!
                  • go.ga Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 17:00
                    Co innego sprawdzanie, czy ktos byl karalny a co innego robienie wywiadu w szkole na temat zachowanie dziesieciolatka. No litosci, jeszcze powinni zrobic wywiad z sasiadami i poprosic o opinie proboszcza.
                    • maria421 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 18:35
                      Dla mnie sprawa jest banalnie prosta. Skoro szwajcarska procedura nadania obywatelstwa przewiduje sciaganie opinii o dziecku ze szkoly, to taka opinia musi byc wlaczona do akt. Inaczej po coz by te opinie sciagali? A jezeli opinia jest negatywna to i slusznie ze starajacy sie o obywatelstwo jest o tym powiadomiony.
                      Czy takie sciaganie opini o dziecku ze szkoly jest sluszne czy nie, czy forma powiadomienia starajacego sie o obywatelstwo jest wlasciwa czy nie, to sa osobne kwestie do dyskusji , mnie sie osobiscie tez to nie podoba. Ale, skoro takie sa szwajcarskie kryteria procedury przyznania obywatelstwa i jezeli starajacy sie o obywatelstwo jest o tym poinformowany przed zlozeniem podania i jezeli je akceptuje, to uwazam ze jest to jest ze strony Eidgenossen fair.
    • ewa553 Re: Die Eidgenossen 16.07.11, 15:38
      dla niekumatych pozwole sobie jeszcze cos wyjasnic: Eidgenossen mowi sie o Szwajcarach.
      Eidgenosse przetlumaczone dokladnie, to towarzysze przysiegi. Otoz w 13 wieku byl poczatek panstwa szwajcarskiego, trzy okregi zwiazaly sie przysiega i taki byl poczatek tego panstwa.
      • maria421 Re: Die Eidgenossen 16.07.11, 15:44
        Xurku, wystapilas o szwajcarskie obywatelstwo, maja Ci je przyznac , to sie ciesz :)

        • fedorczyk4 Re: Die Eidgenossen 16.07.11, 20:19
          Ale pod warunkiem. I to jakim. Wcale Ci się Xurku nie dziwię. Chybabym dostała piany na pysku. Zwłaszcza, że moje dzieci a zwłaszcza najstarszy też "źle" się w szkole zachowywał. Z tym że nie sądzę żeby Franceusze coś takieg na piśmie przysłali. We Francji do byłaby to mega podstwa do procesu i dzikiego skandalu.
    • xurek Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 18:52
      Szwajcarskie obywatelstwo jak trojca swieta, sklada sie z obywatelstw trzech, a mianowicie gminnego, kantonalnego i federalnego. Warunkiem zlozenia podania jest 12 lat w konfederacji, 8 lat w kantonie i 6 w gminie bez najmniejszej luki w ciaglosci. Skladajac papiery trzeba zdac rownoczesnie egzamin z niemieckiego (badz francuskiego albo wloskiego), z ktorego niebiurokratycznie zostalam zwolniona w czasie rozmowy przy skladaniu papierow. Potem nastepuje to, co przypuszcza forum, czyli sprawdzanie czystosci kryminalnej kartoteki, wywiad z urzedem podatkowym, czy aby wszystko zaplacone, wywiad z pracodawca, ew. wywiad z sasiadami badz znajomymi, ktorych samemu trzeba podac plus trzeba wplacic ca 5‘000 CHF, ktore przepadaja, jezeli obywatelstwa sie nie dostanie. Jak wszystko jest OK dostaje sie zawiadomienie, ze podanie zostalo przyjete i golgota zainaugorowana.

      Taniec zaczyna kanton rozmowa z policja, ktora wydaje opinie, czy podanie zostanie „puszczone“ dalej. Jako ze dziecko dostaje automatycznie obywatelstwo, jezeli dostaje go jeden z rodzicow (moim zdaniem zupelnie sensowne) musi rowniez brac udzial w tych wszystkich rozmowach (juz znacznie mniej sensowne, przynajmniej do pewnego wieku, jak ja zaczelam sie ubiegac to Piranha mial 9 lat i musial na wszystkie rozmowy chodzic).

      Na rozmowie kantonalnej przydzielono mnie do…… policjanta odpowiedzialnego za deportacje „kryminalnych i nielegalnych“ do…. Nigerii. A ten zaczal rozmowe od tego, ze chce na niej widziec mojego meza, ktory o obywatelstwo sie nie ubiegal. Zapytany dlaczego powiedzial, ze jezeli ja dostane, to jemu beda musieli dac automatycznie jezeli zechce, wiec on nie wyrazi swojej opinii o mojej kandydaturze dopoki albo nie zobaczy mojego meza albo ja sie nie rozwiode. Maz sie zjawil i stawil czola pytaniom nie tylko na swoj temat, ale rowniez na temat tego, co sadzi o kryminalnych NIgeryjczykach i o owej deportacji. Egzamin zdal a dyplomem bylo zdanie, ktorego nidy nie zapomne (policjant do mojego meza) „sie strahlen eine Würde und Intelligenz aus, die uns von Begegnungen mit Ihren Landsleuten völlig fremd ist“. Nie pytajcie mnie, jak bym zareagowala, gdyby to bylo do mnie i o moim narodzie, bo naprawde nie wiem. Z drugiej strony policjant ow chodzi od tego czasu na wystawy meza i jezeli dobrze pamietam, to sa chyba w miedzyczasie na „Ty“.

      Po otrzymaniu nastepnej parafy zaproszona zostalam na „kurs na temat Szwajcarii“: historia, polityka, kultura, religia, obecna sytuacjia i wazne problemy itd. W sumie 4 x 3 godziny poznym wieczorem, wyklady prowadzone przez byla prezydentke parlamentu, bardzo informatywne, dobrze przeprowadzone, z dobrymi skryptami do domu. Kurs zakonczony „apero“ (typowo szwajcarskie, cos na ksztalt zimnego bufetu zakrapianego winem) i informacja, ze teraz beda rozmowy w gminach a jezeli otrzymamy gminne obywatelstwo to na stepna czesc rozmow w kantonie z przedstawicielem ministerstwa ds. wewnetrznych.

      cd nastapi :)
      • ewa553 Re: Die Eidgenossen 17.07.11, 19:28
        obawiam sie Xurku ze Twoij maz przez te lata w Europie musial sie przyzwyczaic do takiego zachowania, do zdziwienia ze nie zyje na drzewie lub w jaskini i nie je palcami.....
        Jesli ja sie tu w Niemczech juz spotkalam ze zdzwiieniem ze nie jestem taka, jak wyobrazenie pewnych ludzi o Polakach....
        • maria421 Re: Die Eidgenossen 18.07.11, 09:47
          Mnie sie ten szwajcarski system podoba, za wyjatkiem sciagania opinii o 10 letnim dziecku.
          Co do wyroznienia jakie spotkalo Xurkowego meza ze strony owego pana, to po mnie by to raczej splynelo jak po gesi, bo ja juz dawno przestalam czuc sie odpowiedzialna za moich rodakow.
          • ewa553 Re: Die Eidgenossen 18.07.11, 09:59
            odpowiedzialna to i ja sie nie czuje Mario, ale ide zawsze na barykady jak ktos zle mowi o Polakach. Mnie wolno, im nie. Przypominam zawsze, ze na calym swiecie sa tacy i siacy i juz.
            I daje do zrozumienia ze brakiem kultury wykazuja sie ci, ktorzy akurat mnie mowia zle o Polakach.
            • maria421 Re: Die Eidgenossen 18.07.11, 10:08
              Ewa, kiedy krazyly dowcipy o Polakach kradnacych auta, to ja sie wsciekalam na zlodziei, nie na tych co dowcipy opowiadaja.
              • fedorczyk4 Re: Die Eidgenossen 18.07.11, 22:22
                Ja się raczej nie odzywałam w takich sytuacjach. Natomiast reagowałam jak błyskawica kiedy ktoś np. twierdził że obozy koncentracyjne powstały w Polsce ze względu na polski antysemityzm. Też podlegałam zadziwionej obserwacji, bo używałam sztućców, znałam historię Francji i literaturę światową. Co do patologii narodowych, to tylko pytałam jak wygladaja statystyki i tyle.
                We Francji też dziecko z automatu dostaje obywatelsto razem z rodzicem. Wprawdzie wystąpiłam o nie, ale po wielu spotkaniach i papierów dostarczaniach przeprowadziłam sie i wraz ze zmianą departamentu powinnam była zacząć od poczatku. Szlag mnie nagły trafił i dałam sobie spokój. To było zbyt czasochłonne i nie ukrywam upokarzajace. Mając męża Francuza i dwoje czysto francuskich dzieci doszłam do wniosku, że i tak mi nic nie grozi, a ponieważ miałam 10 letnią odnawialną automatycznie kartę pobytu (czyli w zasadzie stałą) i tak miałam wszelkie uprawnienia poza prawem do głosowania.
                Moja nienawiść do francuskiej administracji przeważyła. A znienawidziłam ją do imentu!
                • ewa553 Re: Die Eidgenossen 19.07.11, 06:33
                  wszelka administracja jest godna znienawidzenia:))) pamietam ze moja psipsiola wyszla tu za maz za Amerykanina i kiedys tam wyjechali do USA na stale i ona wystapila o obywatelstwo. Otoz ona musiala tez oprocz sensownej nauki historii i tych rzeczy, udawadniac brak chorob psychicznych w rodzinie, krew jej badali itd. Ciekawe jaka jest procedura w Polsce? Pamietam jak wiele lat temu chcialam w Polsce budowac, bo mi siostrzeniec podarowal dzialke. Nie mozna bylo wtedy budowac jak sie nie mialo polskiego obywatelstwa. Zalatwiala mi to siostra i bez mojej zgody (bo ja wcale nie chcialam, wolalam zrezygnowac z budowy) chciala wystapic dla mnie o polskie obywatelstwo. Ale zaraz na starcie dowiedziala sie, ze "nie ma podstaw do udzielenia tej pani ob.polskiego". Ciekawe jak to teraz wyglada?
                  • fedorczyk4 Re: Die Eidgenossen 19.07.11, 07:48
                    Lepiej wygląda. Wręcz z roku na rok lepiej:-) Trzy lata temu załatwiałyśmy z Dziecinką jej obywatelstwo i poza papierami które musiałyśmy dostarczyć, konieczne było wypracowanie pod tytułem "dlaczego chcę i mogę być Polką". Rok temu to samo załatwialiśmy z Synem Średnim i on już wypracowania pisać nie musiał.
                    • ewa553 Re: Die Eidgenossen 19.07.11, 08:02
                      no tak, Fedoro, ale to niezupelnie ta sama sytuacja, bo u Was matka, czyli Ty mialas juz ob.polskie. Wiec slusznie dzieci nie nekano. Powiedz mi tylko jeszcze, czy musieli sie zrzec francuskiego czy tez wolno miec w Polsce podwojne ob.?
                      • maria421 Re: Die Eidgenossen 19.07.11, 09:12
                        Podobnie jak Fedora, gryzlabym i kopala gdyby mi ktos wyjechal z "polskimi obozami koncentracyjnymi".
                        Zreszta szanowne Forum juz sie zdazylo chyba przekonac jaka potrafie byc upierdliwa jak mi ktos duby smalone plecie i falsze historyczne powiela.

                        W temacie nadania obywatelstwa uwazam za sluszne stawiane wymagan wyzszych niz tylko odpowiednia ilosc lat spedzonych w kraju, dlatego podoba mi sie szwajcarski system.
                        W Niemczech wprowadzono (nie wiem czy juz wszedzie wprowadzono) testy dla ubiegajacych sie o obywatelstwo , co juz spotkalo sie z ostra krytyka tzw. Gutmenschen (czyli "dobrych ludzi") ktorzy juz zdazyli uznac te testy za dyskryminujace.
                        Uwazam tez ze w wyjatkowych przypadkach powinna istniec mozliwosc odebrania nadanego obywatelstwa, w pierwszej kolejnosci temu panu:

                        www.morgenpost.de/printarchiv/berlin/article187982/Gotteskrieger_lebt_in_Charlottenburg.html
                        Dla nie znajacych niemieckiego : jest to Egipcjanin, w 1988 roku ozenil sie z Niemka, dostal niemieckie obywatelstwo , jest podejrzany o udzial w zorganizowaniu zamachu na Bali i inne terrorystyczne konszachty. Z niemiecka zona jest po rozwodzie, ona zostala objeta programem dla swiadkow koronnych w sprawie islamskiej siatki terrorystycznej, wiec musiala zmienic nazwisko, miejsce zamieszkania, porzucic prace. On, jako obywatel niemiecki sprowadzil sobie arabska zone, splodzil z nia 8 dzieci , najmlodszemu synowi dal na imie Jihad , cala 10 osobowa rodzina zyje z zasilkow socjalnych, czyli jest utrzymywana na koszt niemieckiego podatnika.

                        • chris-joe Re: Die Eidgenossen 19.07.11, 19:45
                          Czyli u nas najlatwiej: 3 lata stalego pobytu, podanie, wplata rzedu kilkuset dolarow. Na rozpatrzenie podania czeka sie zaleznie od ruchu w interesie, dzis ponoc rok niemal, gdy za moich czasow z 5 miesiecy.
                          Pozniej test z podstawowej wiedzy o Kanadzie po angielsku lub francusku, po czym juz ceremonia zaprzysiezenia lojalnosci Elzbiecie i nastepcom, herbatka, ciasteczka, photo-op z sedzia i Kanadyjska Konna w galowym mundurze.

                          Czystosci majtek i co w garnku- nikt nie sprawdza.
                          • go.ga Re: Die Eidgenossen 19.07.11, 20:26
                            Tez nie bylo problemu. Mialam odpowiedni pobytu, z egzaminu jezykowego mnie zwolniono (mialam zdany ezgamin panstwowy), nawet mnie zwolniono z dostarczenia na nowo dokumentow, pania przekonal argument, ze dane na swiadectwie urodzenia (data urodzenia+imiona rodzicow+moja plec) sie nie zmienily a owo swiadectwo dostarczylam im starajac sie o pobyt tymczasowy. 3 miesiace czekania i przyszla decyzja od krolowej. A, chyba jakis tam screening robiono, czy nie bylam karana i musialam udowodnic, ze mam zrodlo dochodow inne niz zasilek.
      • xurek Re: Die Eidgenossen 21.07.11, 12:25
        Obywatelstwo gminne jest kluczowym punktem calej gry: w Szwajcarii kazdy ma tzw. „Heimatort“, jest to gmina, ktora jest odpowiedzialna za tego czlowieka, czyli a) wspomaga go finansowo jezeli jest w potrzebie (pomoc socjana moza dostac tylko i wylacznie w swoim „Heimatort“) jak rowniez dzieli sie zyskami wypracowanymi przez majatek gminny. Bedac obywatelem gminy decyduje sie o losach jej majatku jak rowniez o przydzielaniu obywatelstwa gminnego. Jezeli gmina obywatelstwa odmowi, trzeba zaczac zabawe od nowa, przemieszkac w innej gminie min. 6 lat i ubiegac sie ponownie.

        Moja gmina (czego nie wiedzialam, zamieszkujac tutaj i czym sie tez nie interesowalam, bo nie wpadlam na to, ze moze to miec kluczowy wplyw na moja przyszlosc) jest jedna z najbardziej konserwatywnych i najbogatszych w Szwajcarii. Gmine zamieszkuje ok 9‘000 osob, z czego jednak tylko 813!!!! posiada obywatelstwo tej gminy. Sa to autochtoni z dziada pradziada, kiedys rolnicy, teraz czesto bardzo bogaci ludzie, ktorzy zrobili wielka kase na zmianie kategorii gruntow i sprzedazy parcel budownalych badz gotowych domow, w przytlaczajacej wiekszosci czlonkowie SVP (xenofobiczno-konserwatywnej partii). Gmina posiada kilkadziesiat mieszkan, ktore wynajmuje, jest wlascicielem budynkow w centrum miasta, wynajmowanych przez sklepy i firmy, ogromnych terenow, ktore czasem sprzedaje, jej roczne zyski siegaja kiklu milionow, ktore w lwiej czesci sa re-investowane ale nawet to co zostaje, podzielone przez 800 , siega kilku do kilkunastu tysiecy rocznie.

        To, ze taka gmina rzetelnie bierze sie za sprawdzanie delikwenta jest zrozumiale, niepojete jest jednak (przynajmniej dla mnie) do jakiego stopnia ulec to moze wypaczeniu.
        • xurek Re: Die Eidgenossen cd 21.07.11, 12:39
          W naszej miejscowosci, zamieszkalej przez ok 400 osob obywateli gminnych jest nadproporcjonalnie wielu bo z dobre 100. Mieszkanie z nimi na codzien jest dla mnie calkiem OK, bo swym zachowaniem i przekonaniami do zludzenia przypominaja te slaska wies, z ktorej pochodze. Jestem zarowno przyzwyczajona do tego, ze moi sasiedzi nie podzielaja moich mysli jak i rowniez do tego, iz reaguja na wiele asspektow mojej osobowosci i stylu zycia rozdziawiona geba.

          Dopoki Piranha nie poszla tutaj do szkoly, uwazalam sasiedztwo za rownie humorystyczne co ono mnie, od czasu, kiedy przekonania gminne przybraly ksztalt szkolnej biblii mniej. Mimo to Piraha sie przystosowala i po roku w szkole (glownie dzieki wychowawczyni klasowej, ktora jest zupelnie z innej bajki) nie mamy (odpukac w niemalowane) problemow ani ze szkola ani z ocenami.

          W stolowce prowadzonej przez pania bedaca zona jednego z radnych gminnych sytuacja wygladala zupelnie inaczej: pani bez ostrzezenia i podstaw prawnych wyrzucila Piranhe ze stolowki twierdzac, iz zachowuje sie asocjalnie, prowokuje konflikty i….. nie odzywia sie zdrowo, tylko zjada tyle deseru, ile owego zostaje. Uzbrojona w pisemne potwierdzenie nauczycielki, ze dzieci w stolowce przesladuja Piranhe prowokujac jego zachowania, ze dzieci owe powiedzialy jej i szkolnemu psychologowi, ze moga sobie na to pozwolic, bo pani stolowkowa trzyma ich strone i karze tylko i wylacznie Piranhe, pisemne potwierdzenie psychologa jak rownieze regulamin stolowki nie przewidujacy wydalenia za „przestepstwa“ zarzucone PIranhii napisalam odwolanie do rektora szkol naszej gminy odpowiedzialnego za stolowke. Rzadko kiedy bylam czegos tak pewna jak tego, ze babe wypieprza na zbity pysk a Piranha wroci do stolowki. Odpwiedz, ktora otrzymalam zatkala i wkurzyla mnie tak, ze o malo nie zatrulam sie wlasna zolcia i nie zakrztusilam wlasna piana. Pan rektor napisal, ze nie widzi podstaw do odwolania decyzji, przyznal co prawda, ze dzieci przesladowaly Piranhe, twierdzac rownoczesnie, ze on dostarczal im do tego powodow (sie zgadza, jest ciemnoskory, wiec powod do nazywania Neger jest) jak rowniez napisal, ze mimo usilnych staran pana gminnego psychologa Pranha nie jest w stolowce integrowalny.
          Skonsultowany przeze mnie pan psycholog rozdziawil jape, poprosil o kopie pisma, zakrztusil sie mnw. tak jak ja, powiedzial ze nigdy w zadnej stolowce nie byl i ze to ponownie potwierdzi. Pani wychowawczyni zareagowala podobie, wspominajac rownieczesnie, ze dostala NAGANE za to, iz podzielila sie ze mna informacjami na temat sytuacji w stolowce „napadadajc“ w ten sposob na pania stolowkowa. Oboje: wychowawczyni i psycholog zapewnili mnie, ze beda trzymali sie swoich wypowiedzi, jezeli ja zdecyduje sie na skarge w nastepnej instancji, czyli radzie gminnej.

          Behemot i U., inna moja szwajcarska przyjaciolka na wspolnej naradzie na temat, czujac i zachowujac sie bardzo nieswojo powiedzialy mi, ze ich zdaniem sprawy nie wygram a strace wszelkie szanse na obywatelstwo w tej gminie, bo pani stolowkowa jest najwyrazniej bardzo ustosunkowana i tej poprzeczki w tej kostelacji ich zdaniem przeskoczyc sie nie da. Nie jestem w stanie opisac burzy emocji, jaka zapanowala wem nie w tamtym momencie, ale czuje ja jeszcze teraz, kiedy to pisze. Pierwsza reakcja bylo wyprowadzenie sie z tego kraju i zuzycie reszty mojego czasu na tym padole na zatrucie zycia pani stolowkowej, panu rektorowi i calej p…nej gminie. Po tysiacu rozmow z Behemotem i mezem i prosbie Piranhii, ze on juz z ta stolowka i ta cala afera nie chce miec nic wspolnego wlozylam napisany do rektora list do szuflady i jak to mowia Szwajcarzy polknelam te ropuche bez sosu.

          Ok miesiaca (albo dwoch) po tym zajsciu dostalismy ja i Piranha zaproszenie na rozmowe w sprawie obywatelstwa od rady gminnej.
          • ewa553 Re: Die Eidgenossen cd 21.07.11, 15:00
            co za story, Xurku! Niesamowite. Ciekawe struktury administracyjne Szwajcarii.
            Zaciekawilo mnie rowniez to dzielenie pieniedzy z nadwyzki: to dostaja je tylko ci z obywatelstwem? A przeciez "wygospodarowane" sa przez wszystkich mieszkancow....
            Moze cos zle zrozumialam?
          • kan_z_oz Re: Die Eidgenossen cd 21.07.11, 16:59
            Xurku, czytam watek nieco wyrywkowo, ale nasuwa mi sie jedno pytanie; na co Ci to obywatelstwo?
            Przynaleznosc do 814 z grupy gminnych konserwatywnych z dziada pradziada miejscowych jajoglowych? Sam ten opis nasuwalby mi pomysl aby trzymac sie na wszelki wypadek jak najdalej...

            Kan
          • chris-joe Re: Die Eidgenossen cd 21.07.11, 19:34
            Jezu, sowchoz to i kibuc do kupy!
            A moze rzeczywiscie polknij ta zabe, wkrec sie do tego areopagu i wtedy dopiero przygotuj stolowkowej i reszcie jakis rozpizdziec?
            • xurek Re: Die Eidgenossen cd 22.07.11, 10:04


              CJ, dokladnie taka podjelam decyzje, z tym ze rozpizdzielec tylko stolowkowej a w reszte mam zamiar zaangazowac sie aktywnie, coby byc moze w przyszlosci innym takich schodow zaoszczedzic.

              Wypracowanie z argumentacja napisze z szalasu na dzialce, bo dzis ostatni dzien pracy i zupelnie nie wiem, jak pozapinam te wszstkie rozbabrane sprawy na ostatnie guziki.
              • ewa553 Re: Die Eidgenossen cd 22.07.11, 17:43
                mam nadzieje Xurku, ze w szalasie bedziesz miala "leptoka" zeby nas w dalszym ciagu informowac o nowych i starych wydarzeniach z Twego burzliwego zycia! Slonecznego urlopu!
                • maria421 Re: Die Eidgenossen cd 22.07.11, 20:22
                  Swoja droga ciekawa jestem jak sobie pani stolowkowa sprawe wyobrazala.
                  Myslala ze panstwo Xurkostwo nie dostana obywatelstwa z powodu ze ich dziecie zjadalo caly deser na stolowce???
                  Kon by sie usmial.
    • starypierdola Ciekawe ... 21.07.11, 21:44
      Widze ze moj kolega forumowy Ertes tu czasem pisuje wiec zeby nie zostac zbyt daleko do tylu, tez sie wpisze.

      Tyle mojego az do czasu gdy mnie Jutka wytnie :(

      Xurek, dzioucho, widza zes ty pazerna baba :)

      Jak te muzulmanki we Francji ktore sie tam sprowadzily i chca zeby sie spoleczenstwo do nich dopasowalo, a nie odwrotnie. Myslisz ze te szwajcarskie wiesniaki maja obowiazek dostosowac sie do Twoich standardow? Zminenic swoj styl zycia ktory maja od wiekow zeby Cie usatysfakcjonowac? I dzielic sie z Toba swoim dziedzictwem?

      Czy Ty jestes pewna ze tych kilka tysiecy ktore dostaniesz jako czlonek gminy warte jest zatruwania zycia synowi, mezowi i gminie? Toz biedny chlopak przez cale zycie bedzie mial pod gorke; moze raczej pod gore! Zastanow sie babo co robisz.

      No i co zrobisz z obywatelstwem Polskim i Niemieckim? Myslisz ze Ci pozwola je zatrzymac? I ze nie spowoduje to problemow w PL czy D? JEdno ze w kazdym z tych krajow bedziesz jako obywatelka musiala placic podatki. I mozesz sie znalezc 'na minusue'.

      Moze posluchaj rady ktorej udzielila Ci Kan?

      Wielbiciel Twego intelektu i pazernosci
      SP

      • chris-joe Re: Ciekawe ... 21.07.11, 22:18
        Setki lat!

        A z ciekawosci: z twoich niemieckich zarobkow PL sciaga/la podatki?
        Innymi slowy: co ma obywatelstwo do opodatkowania?
        • starypierdola Witaj, witaj:) 22.07.11, 01:00
          Nie mam zielonego pojecia jaka jest sytuacja podatkowa obywateli niemieckich. O Polsce tez niewiele wiem, choc slyszalem ze obywatele polscy pracujacy zagranica musza zglaszac zagraniczne dochody w PL i, domyslam sie, placic nalezne podatki.

          Ale moge Ci doniesc ze gdzybys Ty, w czasie ostatniego strajku, majac troche wolnego czasu i niewielki dochod zdecydowal sie pojechac np. do Brazylii zeby tam dorobic, to raz ze zaplacil bys podatek tam, dwa ze ten dochod musial bys (powinienes byl?) zglosic w Kanadzie i zaplacic odpowiedni podatek. Oczywiscie rozne kraje maja rozne systemy i porozumienia miedzynarodowe, ale naogol konczy sie tym ze placisz najwyzszy podatek a mozliwych.

          W sumie sprawa nie jest prosta. A ze Szwajcarzy to liczykrupy, zalozyl bym sie ze maja jakis system ktory im pozwala podatkowac zagraniczne dochody obywateli. Wiec jak Xurek sprzeda dzialke nad Baltykiem to moze sie okazac ze jest winna .......

          Wszystko co sugieruje pazernej Xurek to to ze powinna ta sprawe rozeznac i wziasc pod uwage.

          Podatnik SP
          • chris-joe Re: Witaj, witaj:) 22.07.11, 01:29
            Lecz, jak mowie, nie ma to nic wspolnego z obywatelstwem. Xur mieszka i pracuje w CH i tam jest podatkowana. Ma juz obywatelstwo D i PL. Uzyskanie przez nia obywatelstwa CH nic tu nie zmieni. Jesli swe dochody z CH zechce przeniesc do PL, wtedy zadzialaja jakies tam mechanizmy regulowane przez EU, czy diabli wiedza kogo. Zechce je zainwestowac w Paragwaju- zadzialaja mechanizmy lokalne. Czy jest Szwajcarka, czy nie.
            • starypierdola Hmmm... 22.07.11, 05:55
              Nie ma nic wspolnego z obywatelstwem, mowisz? Hmmm....

              To moze spytaj brata; on powinien cos wiedziec o 'taxing global income'. I przejrzyj informacje z Revenue Canada n/t 'taxing foreign income'?. Moze nawet nasz wspolny kolega Ertes bedzie cos na ten temat wiedzial?
              Juz pomijam fakt ze CH nie jest czescia/czlonkiem EU.

              Podatnik SP

              • xurek Re: Hmmm... 22.07.11, 10:01
                boze, jak ja uwielbiam ludzi z luboscia liczacych cudze dochody, a jeszcze bardzieje tych liczacych cudze podatki :).

                Zarowno w Szwajcu jak i w PL-u sprawa jest bardzo prosta: opodatkowujesz tam gdzie zarabiasz i informujesz druga strone o tym, ze zaplacilas. Jedyne co, to majatek w PL liczy sie do majatki w CH, ale podatku od niego placic rowniez nie musze, jezeli zaplacilam go w PL i przedstawie odpowiedni swich, zmienia mi sie jedynie ewentualnie stopa podatkowa w CH, ale na to moj majatek nie wystarcza.

                Na drodze do obywatelstwa jedna z pierwszych inwigilacji jest sprawdzenie placenia podatkow przez ostatnie 1o!!!! lat. To juz mam dawno za soba i odpowiednia parafka, wiec mysle, Pierdolo, ze jezeli Szwajcarzy nie doszukali sie u mnie podatkowych przekretow to Ty rowniez zadnych nie znajdziesz. Podatek w moim katnonie jest (taki sam dla obywateli i nie-obywateli) tak niski, ze byloby ostatnia glupota ryzykowac wydalenie z kantonu miast go placic.

                Z obywatelstwem nie ma to, przynajmniej w Szwajcu niz wspolnego. W PL nie mam pojecia jak traktowaliby nie-obywatela, ja musze placic pelny podatek od dochodow zarobionych w PL i zero podtaku od dochodow w CH, jezeli przedstawie potwierdzenie uiszczenia ich w CH.
                • pierdoklecja_prutka Re: Hmmm... 22.07.11, 17:56
                  Tak, ja to też uwielbiam, wszelkie ostrzeżenia, przestrogi i nawoływania do rozsądku które generalnie można umieścić w worze pt. "sikanie komuś na paradę". Teraz jak to czytam, to jeszcze raz mnie forowa błogość i dźwięczność ogarnia, bowiem ten ton jest u nas generalnie nieobecny i chyba tak trzymać, czyco.

                  --
                  wasza pierdo
                  • chris-joe Re: Hmmm... 22.07.11, 19:30
                    Az wierzyc sie nie chce, ze przed laty z pierdola dalo sie pogadac. Mimo, ze zawsze lubil grac mentora i polonijnego medrca. Pozniej mu zaczelo zdrowo odbijac.

                    Tu xura pouczy w sprawie podatkow, bo co prosta slaska dzioucha moze wiedziec w tej materii; tam mi da do zrozumienia, ze sledzi moje koneksje rodzinne jak i sytuacje zawodowa. Az poczulem jego oddech na karku i wyjrzalem przez judasza w drzwiach mieszkania! Strach, blady strach mnie oblal!

                    Co tez robi sie z ludzmi (westchnienie egzystencjalne)....
                    • ewa553 Re: Hmmm... 22.07.11, 19:50
                      i ja sie dziwnie poczulam, ce-jocie. Kiedys na poczatku bylam z nim nawet zaprzyjazniona (mysle, ze takj to mozna bylo nazwac). A tu nagle. O! To sa dla mnie przykre odkrycia.
                      • maria421 Oczom nie wierze! 22.07.11, 20:19
                        S.P. powrocil na lono P2!

                        Witaj i pamietaj ze masz mi nie dokuczac :)
                        • starypierdola Wyglada ze ... 23.07.11, 14:54
                          ... na starosc czlowiek robi sie sentymentalny.

                          I obiecuje Ci nie dokuczac :)

                          Ale wracajac do sprawy, co myslisz? Czy syn Xurek powinien sie dostosowac do szkoly jesli chce byc czescia 'community', czy tez szkola powinna dostosowac sie do jego zachowania bo ma zaswiadczenie od psychologa ze jest normalny?

                          Ciekawy SP
                          • maria421 Re: Wyglada ze ... 23.07.11, 15:14
                            SP, ja uwazam ze to imigrant musi dostosowac sie do spoleczenstwa ktore go przyjmuje a nie odwrotnie , ale uwazam ze szkolne wybryki 10 letniego dziecka nie sa zadnym testem na jego zdolnosc do integracji.

                            P.S. Ty byles idealnym dzieckiem? Byles zawsze posluszny, nie miales na swym koncie zadnego wykroczenia przeciw regulaminowi szkolnemu? Pani wychowawczyni ciagle Cie tylko po glowie glaskala i innym za wzor stawiala?
                            • starypierdola Maria, nie moge uwierzyc ze sie ze mna zgadzasz! 25.07.11, 15:31
                              W sprawie "dostosowania sie". Pierwszy raz od kiedy sie znamy (virtualnie), a bedzie juz ponad 10 lat :)

                              A co do reszty To tez nie jestesmy zbut daleko. Nie nie bylem idealnym dzieckiem. Ale sie wyrobilem, glownie dla tego ze jak cos przeskrobalem to dostawalem po tylku i wszystko bylo ok.

                              W przypadku syna X. sprawa wyglada duzo inaczej. Zaangazowanie psychologa, skarga do dyrekcji szkol, dochodzenia tej ostatniej .... Jednym slowem to nie taka 'zwykla niesubordynacja'. Co wydaje sei potwierdzac wynik dochodzenia tej dyrekcji (wierze ze zrobili to poprawnie patrzac na spraweze wszystkich katow; w koncu to Szwajcaria!)

                              Zastrzezenie: znamy tylko jedna strone sytuacji, ta prezentowana przez X. A podstawowa zasada jurisprudencji wymaga ze aby wydac osad trzeba znac sprawe z dwu stron. Osobiscie mysle ze X. sie wpieprzyla na cos (wiesz ze kobieta jest porywista!) i zaczela robic szum. Miala pecha ze po drugiej stronie natknela sie na podobna osobe i zaczela sie gra. A powinna byla dac chlopakowu po tylku, przykazac zeby zachowywal sie jak inne dzieci i sprawy by nie bylo.

                              Caly problem, jak ja go widze, to ze ofiara tego wszystkiego jest sam chlopak. Mysle ze w rezultacie tych gier nie jest lubiany przez kolegow, nienawidzi szkoly i wyrobil sobie arogancka podstawe ktora tylko pogarsza sytuacje.

                              I jeszcze jedno: co bys powiedziala gdyby Twoja corka przyprowadzila Ci murzyna i powiedziala: mamo, zenie sie z nim? Nie musisz odpowiadac.

                              Znam dwie niemki zyjace w USA ktore wyszly za afro-amerykanskich zolniezy w Niemczech. Obie powiadaja straszne historie o stosunku Niemcow do nich i ich mezow. I dla tego zyja w US (obie w miedzyczasie sie rozwiadly).

                              Do czego zmierzam: w Niemczech, w Szwajcarii a napewno w PL chlopak zawsze bedzie mial pod gorke. I bedzie musial caly czas walczyc z wszystkimi i wszystkim. Jest duza szansa ze skonczy jako sfrustrowany, samotny i niezadowolony z wszystkiego osobnik. Jednym slowem zmarnuje zycie na skutek ambicji matki. Ale moze akurat sie myle.

                              W sumie dla niego najlepszym byloby chyba rozwiazanie jakie znalazl sobie CJ ktory zyje w srodowisku ktore go akceptuje i lubi, cieszy sie zyciem, z nikim nie musi walczyc (co najwyzej na bezosobowym Forum albo z wirtualnym SP).

                              Howgh!
                              SP



                              Drugioe zastrzezenie I sadze ze dochodzenie tej sprawy, ta
                              • maria421 Re: Maria, nie moge uwierzyc ze sie ze mna zgadza 25.07.11, 17:46
                                Drogi S.P. , my tu nie dyskutujemy Xurka metod wychowawczych tylko sposob przyznawania obywatelstwa w Szwajcarii.

                                Pomimo ze napisales ze nie musze odpowiadac na pytanie, chetnie na nie odpowiem i moja odpowiedz brzmi :

                                "Zalezy jakiego murzyna by mi corka przyprowadzila".

                                I zapewniam Cie ze syn Xurka wcale nie musi miec w Niemczech, w Polsce czy w Szwajcarii pod gorke, wiec badz laskaw nie krakac , jak tez nie wtracac sie wiecej w sprawy ktore Ciebie nie dotycza.
                                • starypierdola Oj Maria, Maria! 26.07.11, 15:52
                                  "...badz laskaw nie krakac , jak tez nie wtracac sie wiecej w sprawy ktore Ciebie nie dotycza..."

                                  Wies jak to jest: Tobie wolno pisac co chcesz a mnie nie? Czemu?

                                  Zgaduje:
                                  1. Myslisz ze jestem muzulmanin?
                                  2. Zabraklo Ci argumentow?
                                  3. Podpuscila Cie przyjaciolka?
                                  4. Myslisz ze kocham sie w Szfedce?
                                  5. Kombinacja 1-4 powyzej?

                                  Zgadlem?

                                  Lubiacy szarady
                                  SP
                                  • maria421 Re: Oj Maria, Maria! 26.07.11, 16:46
                                    starypierdola napisał:


                                    > Wies jak to jest: Tobie wolno pisac co chcesz a mnie nie? Czemu?
                                    >
                                    > Zgaduje:
                                    > 1. Myslisz ze jestem muzulmanin?
                                    > 2. Zabraklo Ci argumentow?
                                    > 3. Podpuscila Cie przyjaciolka?
                                    > 4. Myslisz ze kocham sie w Szfedce?
                                    > 5. Kombinacja 1-4 powyzej?
                                    >
                                    > Zgadlem?
                                    >
                                    > Lubiacy szarady
                                    > SP

                                    5x pudlo :)
                                    Ja nie oceniam metod wychowawczych stosowanych przez Xurka bo to sa sprawy ktore dotycza jej, nie mnie.
                                    Pomijam juz fakt, ze o tych metodach naprawde wiem niewiele.
                • starypierdola Xurek 23.07.11, 14:50
                  No toz podatkami jestes jeden krok przedemna. Tak trzymac:)

                  " ...boze, jak ja uwielbiam ludzi z luboscia liczacych cudze dochody, a jeszcze bard
                  > zieje tych liczacych cudze podatki :)..."

                  Ja tez Cie uwielbiam, za inteligencje, fantazje i 'looks' (sama piszesz o cyckach i tylku; twaz pamietam ze zdjecia szkolnego ktore tu zamiescilas) :) Tyle ze nie jestem pewien jak tam z Twoim rozsadkiem. Czasem wyglada ze Twoj maz ma go wiecej?

                  No i nic Ci nie licze. W zyciu Cie nie widzialem, i choc od czasu do czasu bywam w Zurichu watpie zebym Cie kiedykolwiek zobaczyl. Poza tym zajety jestem liczeniem moich dochodow i rozwiazywaniem swoich problemow podatkowych.

                  Powodzenia
                  SP
            • starypierdola Drogi CJ 23.07.11, 14:43
              Odpowiadalem na Twoje pytania w dobrej wierze, bo wygladalo ze chcesz dojsc do sedna sprawy.

              Teraz jednak wodze ze se mylilem; po prostu chciales zablysnac elokwencja. Zeby Ci to ulatwic potwierdzam ze placenie podatkow nie ma nic wspolnego z obywatelstwem i w celach podatkowych kazdy moze przenosic swoje dochoty tam gdzie chce.

              Z odwzajemnionym westchnieniem (egzystencjonalnym)
              SP
          • jutka1 Re: Witaj, witaj:) 23.07.11, 15:07
            NIe masz racji. Większość krajów ma zawarte umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania i jeśli w jednym z nich pracujesz więcej niż 183 dni w roku, to możesz płacić tylko w tym kraju.
            Byłam w tych sytuacjach kilka razy i nigdy mi PL nie robiła żadnych problemów.
            Wrzuć w googla "avoidance of double taxation" i poczytaj.
            • starypierdola Dzieki za wyjasnienie:) 25.07.11, 15:49
              Skonsultuje sie z Toba jak bede mial jakies podatki do zaplacenia w PL. Zakladam tez ze w Twojej sytuacji maz tylko jedno obywatelstwo?

              W sumie wyglada ze Xurek zrobila swoj 'homework" i jest dokladnie w sytuacji jak ja opisuje: jedyny efekt to zmiana "podstawy wymiary podatku" czy jak to sie nazywa w PL.

              Dla ilustracji i porownania moze Cie zainteresowac ze:

              Kazdy obywatel (lub staly rezydent) USA, niezaleznie od kraju w ktorym mieszka, jest zobowiazany w corocznym zeznaniu podatkowym wyszczegolnic wszystkie dochody jakie ma na calym swiecie (z pewnymi wyjatkami). Jesli placil podatki od dochodu za granica to dostaje za nie "kredyt" (ie. obniza sie mu wysokosc podatku) okreslany na podstawie 'Tax Treaty" jakie USA ma zawarte z danym krajem (jesli go ma). Kazdy jest tez zobowiazany zglaszac wszystkie rachunki bankowe jakie ma na calym swiecie (powyzej $10,000), trusts, jak i wieksze inwestycje.

              Podobnie jest w Kanadzie, z tym ze obywatel Kanadyjski moze miec status "non-resident" i wtedy nie placi podatku od dochodow ktore ma poza Kanada (w Kanadzie placi 'witholding tax' na poziomie 30%). Ale zeby miec status non-resident delikwent musi spelniac szereg warunkow okreslonych wyraznie przez Revenue Canada: nie miec domu w Cdn, nie miec Kanadyjskiego prawa jazdy, nie miec na utrzymaniu zony czy dzieci w Kanadize (nie wiem jak jest z kochankami...) itd, itp. No i kazdy Kanadyjczyk ma obowiazek zglaszania majatku/posiadlosci o wartosci ponad $100,000 jakie ma za granica.

              O Australii nie pisze bo Kan jest w tym obeznana i pewnie nam tu napisze co i jak.

              Pozdrawiam
              SP
              • jutka1 Re: Dzieki za wyjasnienie:) 25.07.11, 20:32
                Jestem solo, mąż już od dawna jest eksem. I nie, nie miał obywatelstwa PL.
                Jak na kogoś, kto bywa(ł) z nami od dawna, dziwię się, że nie pamiętasz. No ale cóż, nie wszystko trzeba pamiętać nespa.
                • starypierdola Wiem i pamietam .... 26.07.11, 15:55
                  ... ta zolta linie. Glownie dla tego ze zolta. Ja wole linie w piasku: latwiej przesunac.

                  No a poza tym sytuacja sie z czasem zmienia, szczegolnie u nas, swiatowcow :)

                  A co sie dzieje z Lucja?

                  Zmieniajacy linie SP

              • kan_z_oz Re: Dzieki za wyjasnienie:) 26.07.11, 12:02
                starypierdola napisał:
                O Australii nie pisze bo Kan jest w tym obeznana i pewnie nam tu napisze co i j
                ak.

                Nie znam sie na sprawach podatkowych miedzy Australii i Polska. Polska nie jest obiektem moich zainteresowan finansowych. A obywatelstow AU daja kazdemu automatycznie kto poprosi po 2,5 roku mieszkania. Jest to najlatwiejszy chyba wiec do zdobycia paszport na swiecie.

                Kan
                • starypierdola Sa latwiejsze ... 26.07.11, 15:44
                  Np. Belize (dawniej British Honduras) czy Nicaragua .... Wplacasz co chca, nawet nie wiele, i bez wiekszej zwloki dostajesz paszport. To jest prawdziwy kapitalizm.

                  Doradca paszportowo-podatkowy
                  SP
      • jutka1 Re: Ciekawe ... 23.07.11, 15:02
        SP, już się ucieszyłam, jak Cię tu na nowo zobaczyłam - dopóki nie przeczytałam pierwszego wpisu. :-(

        Ja tu nie jestem od wycinania, wbij to sobie do głowy raz na zawsze, OK?
        • kan_z_oz Re: Ciekawe ... 23.07.11, 16:11
          SP - ale nawywijales. Nie placz sie juz chlopie wiecej w tym watku. Wlez jeszcze raz w ktoryms momencie i zacznij po ludzku. Dzien dobry, ciesze sie, ze moge was zobaczyc po latach...lub cos w tym rodzaju...

          Kan
          • starypierdola Dzieki za porade, Kan! 25.07.11, 15:35
            Sprawe przemysle. 'Noch nicht Polen ist verloren' jak mawiaja tutejsi forumowicze. Mysle ze zaprawiony w bojach z tytanem Forumowym, Ertesem, mam szanse:)
            Chyba najwiekszy blad jaki zrobilem to to ze nie skonsultowalem mego wpisu z 'niebieskimi ludkami'. Spiesze wiec do nich po porade.

            Powodzenia
            SP
        • starypierdola "...wbij to sobie do głowy raz na zawsze, OK?" 25.07.11, 15:52
          OK, ok. Staram sie ale mi idzie pod gorke, bo glowa jakas taka twarda i uparta:)

          Widze ze stacilas poczucie humoru; albo mialas ciezki dzien? :((

          Ale na wszelki wypadek .... nie wycinaj mnie :)

          Twardoglowy SP

          Widze ze stracilas poczucie humoru :(
          • jutka1 Re: "...wbij to sobie do głowy raz na zawsze, OK? 25.07.11, 20:30
            Ani to, ani to akurat
    • starypierdola No a teraz jak narozrabialem ... 25.07.11, 15:54
      .... zamieszalem troche, i nadepnalem na kilka odciskow, moge zajac sie liczeniem moich dochodow i podatkow :)

      Tylko co z tyme Ertesem?

      Zrelaksowany ale troche niespokojny
      SP
      • ertes Re: No a teraz jak narozrabialem ... 25.07.11, 21:44
        Wybacz staryP ale forumowe przepychanki od kilku lat juz mnie nie interesuja.

        A swoja droga to masz duzo racji w tym co napisales na temat Xurkowego dziecka. Tak przynajmniej mi sie wydaje. Oczywiscie z daleka i bez pelnego rozeznania wiec moge sie zupelnie mylic.

        A kanadyjskie revenue mnie rowniez nie interesuje :)
        • kan_z_oz Re: No a teraz jak narozrabialem ... 26.07.11, 12:38
          ertes napisał:
          > A swoja droga to masz duzo racji w tym co napisales na temat Xurkowego dziecka.
          > Tak przynajmniej mi sie wydaje. Oczywiscie z daleka i bez pelnego rozeznania w
          > iec moge sie zupelnie mylic.

          Kazdy czyta wpisy i co innego widzi. Ja jestem pod wrazeniem, ze Xurkowe opisy szkolnych perypetii malego sa raczej nieco przekoloryzowanym przekazem o duzej wartosci rozrywkowo-literackiej.
          Sama majac syna, ktory nie sprawiajac zadnych wiekszych klopow w szkole - wciaz od czasu do czasu gdzies tam sie w cos zdolal zagmatwac i tym samym mnie.
          Nie wyobrazam sobie aby 10-cio latek mogl na serio i jakos powaznie. Powaznie jesli juz to moze byc dopiero za pare lat.

          Na zmagania paszportowe zreszta patrze poprzaz pryzmat mojego siostrzeca. Jego dziewczyna dwa lata temu dostala prace w Szwarcarii i musieli sie pobrac, bo on nie mogl albo z nia wyjechac albo podjac pracy. Zyli w konkubinacie przez 5- lat.
          Jesli ludzie musza sie pobrac...aby wyjechac/pracowac to co musza zrobic aby stac sie obywatelami?

          Zamieszanie malego bylo wiec chyba szukania tzw dziury w calym...a poniewaz malo mozna bylo znalesc, to nieudolnie i bez wiekszego myslenia wygrzebano chyba szkole. W przypadku 10-cio lata, karygodne zreszta i nie dziwie sie, ze Xur sie wkurzyl - tez bym sie wkurzala, bo chwyt jest ponizej pasa.
          Kwestia dostosowania sie malego do szkoly, czy znalezienia szkoly nadajacej sie dla chlopka - to zupelnie osobna sprawa. Bylabym tutaj bardzo ostrozna w ocenach...

          SP - istnieje moliwosc, ze kolor skory mogl komus w tej gminie spolecznosci opisywanje przez Xurka przeszkadzac. Pozwole sobie tylko zwrocic uwage, ze niektorym ludziom to generalnie przeszkadza tez kazdy inny rodzaj odmiennosci, gdyz zazwyczaj operuja na zasadzie wyszukiwania roznic metoda eliminacji. Po kolorze skory, zachowaniu w szkole, pewnie kolej na akcent, ilosc pieniedzy na koncie, orientacje polityczna, religijna...uwaga czy komentarz, ze kolor skory meza czy syna to 'pod gorke' chyba sie zapedziles w prognozach?

          Pod gorke, to moim skromnym zdaniem maja zakompleksieni operujacy na zasadzie eliminacji negatywnej jajoglowi gminni - polegajac oczywiscie tylko na opisie...no, chyba ze pies zupelnie gdzie indziej pogrzebany. W koncu kazdy z nas stara sie dawac opisy, gdzie jestesmy najlepsi, najmadrzejsci,najladniejsi...a wszystkiemu winna tylko ta druga strona - czyz nie?

          Kan
          • starypierdola Moze masz racje, a moze nie. 26.07.11, 15:45
            W sumie za malo wiemy o sprawie zeby wydawac definitywne osady.

            Niepewny SP
        • starypierdola Gora z gora .... :)) 26.07.11, 15:48
          Jak sie kedys spotkamy (niewykluczone?) to jestem Ci winien butelke dobrego burbona. Z Kentucky, bo tych z Tennesse nie lubie ze wzgledow patriotycznych.
          Daj znac jak CIe los rzuci w moje strony.

          Zgodliwy SP
          • kan_z_oz Re: Gora z gora .... :)) 26.07.11, 16:01
            starypierdola napisał:

            > Jak sie kedys spotkamy (niewykluczone?) to jestem Ci winien butelke dobrego bur
            > bona. Z Kentucky, bo tych z Tennesse nie lubie ze wzgledow patriotycznych.
            > Daj znac jak CIe los rzuci w moje strony.
            >
            Mnie nie jestes winien nic ale zawsze przyjme dane prosto z serca. W szczegolnosc i whisky z Kentacky...hihi
            I nie zarzekam sie, ze nigdy nie odwiedze US, bo byloby to bzdura. Jestem otwarta na wszelkego rodzaju podroze...te dookola swiata przez US po drodze oszczedzajace mi jet leg...jak najbardziej.

            Kan

            • starypierdola Re: Gora z gora .... :)) 26.07.11, 16:05
              No przeciez masz 'stnading invitation' do Kal !!??

              Czekajacy cierpliwie
              SP
              • kan_z_oz Re: Gora z gora .... :)) 26.07.11, 16:54
                starypierdola napisał:

                > No przeciez masz 'stnading invitation' do Kal !!??
                >
                > Czekajacy cierpliwie
                > SP
                Bull shit. standing invitation do virtualnego miejsca z braku pomyslu na rezydenceje. Brzmi to tak samo jak zaproszenie na wyspy hula-gula, czyli nie istniejace. Fuck off - bez wulgalnego kontekstu ale drazni mnie zapraszania na wyspy od lat wirtualne nieistniejace.

                Kan

                • starypierdola Niesitniejace? 28.07.11, 04:22
                  Sugierujesz ze Kalgoorlie nie istnieje?
                  Zapewniam Cie ze istnieje, od 1898, i ma sie dobrze. Nawet coraz lepiej bo zloto drogie!!

                  Wiec nie odrzucaj lekkomyslnie czegos co moglo by sie okazac ciekawa przygoda :)

                  Goscinny SP
          • ertes Re: Gora z gora .... :)) 29.07.11, 18:50
            Jasne, jasne ale ja do Kaligulji sie nie wybieram ;)

            Ale jak bedziesz kiedys tak mniej wiecej w polowie drogi pomiedzy LAX i SAN to daj znac :)
            • starypierdola Hmmm... 29.07.11, 20:31
              Wiosna i jesienia jestem w LV; tylko 400 mil :)

              Sasiad SP
              • ertes Re: Hmmm... 29.07.11, 23:13
                300 mil ...

                Do LV na razie sie nie wybieram ale kto wie gdyz ostatni raz bylem tam w 2009 roku wiec chyba jestesmy juz due...
    • ewa553 Re: Die Eidgenossen 26.07.11, 14:10
      z mojego - nie tylko wlasnego - doswiadczenia moge powiedziec, ze ciemnoskora Pirania moze miec pod gorke tylko wsrod dzieci w szkole i to raczej na podstawowym poziomie i potem jesli ugrzeznie gdzies zawodowo wsrod ludzi prostych, prymitywnych. Wsrod mlodziezy juz gimnazjalnej licza sie inne cechy, a nie kolor skory. No a w pracy: im wyzszy poziom wspolpracownikow, tym mniej zwazaja na takie "szczegoly". Moje doswiadczenie nie jest
      takie samo, tzn. jestem biala, ale jestem auslenderka i mam znajomych, ktorzy tez z Polski pochodza. Jestesmy< wiec "inni". I wlasnie takie doswiadczenie zrobilismy przez te wszystkie lata. Negatywnie na innosc reaguja wlasnie prostacy, prymitywy. Im wyzsze pietro w pracy, tym lepiej.
      I biorac pod uwage wysoki stopien inteligencji Piranii, nie grozi mu praca "na parterze".
      I tak sie zastanawiam, co nasi panowie: Ertes i jego "möchtegern"przyjaciel, sobie wyobrazaja:
      ze Xurek mial sie przeniesc z dzieckiem do Afryki czy tez zrezygnowac z dziecka, skoro wiedziala ze nie bedzie biale? Panowie! Stuknijcie sie w lepetyny i przestancie sie wymadrzac (wymondrzac) i plesc dyrdymaly.
      • ertes Re: Die Eidgenossen 26.07.11, 15:55
        Moj komentarz nie tyczyl sie wygladu czy koloru skory. Najwyrazniej zle sie wyrazilem.
        Chodzilo mi tylko o te dwa akapity zaczynajace sie:

        "W przypadku syna X. sprawa wyglada duzo inaczej. Zaangazowanie psychologa, skarga do dyrekcji szkol, dochodzenia tej ostatniej ...."

        • kan_z_oz Re: Die Eidgenossen 26.07.11, 16:03
          Ertesie - wyraziles sie jasno. Akapit do kolory skory byl do SP.

          Kan
        • starypierdola Breivik sie klania :((( 26.07.11, 16:07
          Tak gleboko ze az mu te medale na mundurze dzwiecza :((
          Wygladja jak Virituti Militari.

          Zdegustowany SP

          • maria421 Re: Breivik sie klania :((( 26.07.11, 16:49
            starypierdola napisał:

            > Tak gleboko ze az mu te medale na mundurze dzwiecza :((
            > Wygladja jak Virituti Militari.
            >
            > Zdegustowany SP
            >
            Wyglada jak Virtuti-mu-nie-dali.
          • ertes Re: Breivik sie klania :((( 26.07.11, 17:35
            A to juz chyba zupelnie inny problem.
      • maria421 Re: Die Eidgenossen 26.07.11, 16:56
        Swieta prawda, Ewa.

        Kiedys radzilam Xurkowi zeby nie bral sobie do serca tego ze jakis tam dzieciak w zabawie nazwal Piranhe "Negrem", bo dzieciaki takie sa, zawsze znajda jakiegos grubasa, okularnika, rudzielca z ktorego sie nasmiewaja.

        Dziecko nalezy podbudowac , nalezy wzmocnic jego poczucie wlasnej wartosci, to wtedy samo bedzie wiedzialo ze takie przezwiska swiadcza zle o tym , kto ich uzywa.
      • starypierdola "biorac pod uwage wysoki stopien inteligencji P.." 29.07.11, 20:37
        Ewa, wyglada ze fatazje masz wieksza od Xurka.

        Chlopaka w zyciu nie widzialas, w zyciu z nim nie rozmawialas, ale zakladasz ze ma "wysoki stopien inteligencji"? Snilo Ci sie czy ki fjut?

        W tym samym czasie wyglada ze szkola, w ktorej chlopak spedza po kilka godzin dziennie i ktora ma okazje porownac go do innych dzieci jest innego zdania.

        No chyba ze chcesz 'wypuscis Xurka w krzaki' i uspic jej czujnosc?

        Twoj byly wielbiciel
        SP
        • ewa553 Re: "biorac pod uwage wysoki stopien inteligencji 29.07.11, 22:02
          pieprzysz jak potluczony. ale to typowe dla starych pierdul. Gdzie przeczytales, ze szkola jest innego zdania jak zacytowane przeze mnie? Przyczepiaja sie do zachowania, a nie do inteligencji. I kto Ci powiedzial, ze nie znam osobiscie Xurka i jego rodziny? Znam osobiscie niejedna osobe z tego forum. Poza tym: jak dlugo i dokladnie trzeba by bylo z kims przebywac, aby jego inteligencje tak oceniac? Opieram sie na zdaniu ludzi, ktorzy maja o tym pojecie - czego o Tobie powiedziec nie mozna.
          I nie opowiadaj glupot, ze byles moim wielbicielem bo jeszcze ktos uwierzy i moja reputacja zostanie zrujnowana.
          • starypierdola Krecisz i mataczysz, kobieto. 30.07.11, 00:45
            Widzialas go, czy nie?
            Mowilas z nim, czy nie?
            Do jakich innych dzieci go porownujesz i na jakiej podstawie?
            Kto sa ci 'ludzie" na ktorych zdaniu polegasz, oprocz wpisu zatroskanej matki?

            Rujnujacy reputacje SP

            • maria421 Re: Krecisz i mataczysz, kobieto. 30.07.11, 08:14
              SP, Ty tez ani go nie widziales, ani z nim nie rozmawiales, wiec daj juz spokoj.
              • ewa553 Re: Krecisz i mataczysz, kobieto. 30.07.11, 09:41
                jestes meczacym, namolnym besserwisserem. Odczep sie, ratlerek!
                • starypierdola Miales, chamie, zloty rog. (Wernyhora). n/t 30.07.11, 17:16
              • starypierdola Re: Krecisz i mataczysz, kobieto. 30.07.11, 17:15
                Cos mi to wyglada ze nie bylas zbyt szczera gdy rozwiazywalas moja szarade :(

                Zdegustowany SP
                • ewa553 Re: Krecisz i mataczysz, kobieto. 30.07.11, 17:31
                  gdyby nie to ze mnie nudzisz smiertelnie, zapytalabym o co chodzi bo Cie jeszcze mniej rozumiem jak kana. Gdzie podzial sie ten mily, ciekawy rozmowca z rozmow ktore prowadzilismy zanim Cie lekkomyslnie tu zaprosilam? Obawiam sie, ze - cytujac: "bo paraliz umyslowy, najzacniejsze trafia glowy".
                  • ewa553 Re: Krecisz i mataczysz, kobieto. 30.07.11, 18:53
                    przepraszam SP, nie chcialam Cie obrazic. Po prostu wyladowalam caly swoj zly humor na Tobie. Teraz mi troche wstyd. Nie musisz na to odpisywac,
        • xurek Re: "biorac pod uwage wysoki stopien inteligencji 30.07.11, 23:53
          Pierdolo, przepraszam, ale ten Twoj nik az sie prosi by napsac, ze pier... lisz jak potluczony :).

          Przeczytaj wszystko jeszcze raz, to moze w koncu sie doczytasz, ze to NIE szkola, tyko swietlica te hocki robi i ze szkola, a przynajmniej nauczycielka i szkolny psycholog dziecko wspieraja. Swietlica jest osobna instytucja w osobnym budynku ze szkola nie majaca nic wspolnego.

          Dzieci go przesladowaly z zazdrsci (stwierdzenia dzieci wobec psychologa, ale oczywiscie moja wersja, wiec moze byc nieprawdziwa).

          No i coby forum spac moglo spokojnie, to dopisze na temat inteligencji, chociaz niechetnie, bo z doswiadczenia wiem, ze teraz dopiero zaczna sie powatpiewania, roztrzasania i teorie spiskowe. Mam to przerobione w realu zarowno jako "poszkodowana" jak i "matka poszkodowanego".

          Piranha zostal przetestowany raz, z wynikiem siedrnim z czterech mierzonych inteligencji (nie pytajcie sie mnie czemu, ale tak sie teraz testy robi) a mianowicie: abstraktes Denken, logisches Denken, Arbeitsorganisation & Arbeitsgeschwindkigkeit 132 i zakwalifikolwany jako "Hochbegabt". Jako iz z "abstraktes Denken" otrzymal max. Punktow to przetestowano go jeszcze raz testem dla doroslych z wynikiem 157 i przekwalifikowano na "Höchstbegabt". Kanton zaproponowal przeniesienie do "Talencji" (napewno pierdolo znajdziesz w necie), gdzie Piranha byla 2 tygodnie stwierdzajac "mama, das ist eine Schule für Hochbekloppte und nicht Hochbegabte" i na wlasna prosbe wrocil do szkoly regularnej, ktora to raz jeszcze nie stwarza zadnych problemow. Piranha po pierwszym, katastrofalnym polroczu doszedl do siebie i w drugim osiagnal srednia ocen kwalifikuajca go do gimnazjum.

          __
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
          • ertes Re: "biorac pod uwage wysoki stopien inteligencji 31.07.11, 01:21
            I przy wniosku o obywatelstwo biara pod uwage co jakas "swietlica" ma do powiedzienia?!?!
            O rany, to jest naprawde chore.
            • starypierdola Ja Ci naprawde dobrze zycze .... 31.07.11, 06:10
              ... i sugieruje: daj sie chlopakowi nacieszyc zyciem. W koncu jest maly brzdac i ma do tego prawo:) Nie pchaj go jak jakas chinka.

              Zyczliwy SP
    • ertes Re: Die Eidgenossen 02.08.11, 15:30
      W sumie to ciesz sie ze nie mieszkasz w Norwegii bo pewnie zostalabyc klientka Rutkowskiego...
      • ewa553 nie rozumiem, ertes: 02.08.11, 18:33

        Rutkowski zajmuje sie chyba odszukiwaniem zaginionych osob? A moze jestem zle poinformowana?
        • ertes Re: nie rozumiem, ertes: 02.08.11, 22:58
          Musisz czytac wiecej newsow.
    • ewa553 Maryska, 02.08.11, 18:41

      Ty to masz zdrowie!!!
      Zupelnie nie na temat...przypomnial mi sie dowcip: szpital psychiatryczny, pacjent co to caly czas ciagnie za soba na sznurku szczoteczke do zebow twierdzac, ze to jego pies. Jakos mu sie polepszylo i dostal zwolnienie. Idzie do wyjscia....ciagnac za soba szczoteczke jakby nigdy nic. Spotyka go lekarz i pyta: panie Iksinski, psa pan wyprowadza na spacer? Na to Iksinski oburzony do lekarza: nie widzi pan doktor, ze to szczoteczka do zebow?!? A po chwili jak lekarz zniknal za drzwiami, odwraca sie i mowi w strone szczoteczki: choc Burek, zrobilismy go w konia.
      • ewa553 Re: Maryska, 02.08.11, 18:43
        kurde, przenosze, to nie ten wontek:(((((
Pełna wersja