maria421
19.11.11, 12:49
Tak mi sie skojarzylo po rozmowie z Jankiem w watku Xurka, a ze nie chce Xurkowi watku skrecac, zakladam nowy watek.
Niedawno ogladalam w TV reportaz z wioski ekologicznej w Niemczech. Jest to kilkusetosobowa grupa osob ktora zrezygnowala z zycia w miescie, z pracy najemnej na rzecz wspolnoty i ekologii. Grupa ta jest samowystarczalna, sama buduje wlasne domy ( z drewna, oczywiscie), zywi sie tym co zasieje i zbierze. Hoduje jakies tam kozy czy owce, ale tylko dla welny i mleka gdyz grupa jest wegetarianska, a nawet weganska. Grupa sama sobie organizuje podzial pracy, oczywiscie pracy spolecznej, na rzecz grupy.
Kto chce sie do grupy przylaczyc, musi przejsc czas probny w czasie ktorego mieszka w takim "wozie Drzymaly", gdzie spi na pryczy, ogrzewa sie galazkami palonymi w kozie i biega kilkaset metrow do latryny.
Mieszkancy wioski maja na ogol wyzsze wyksztalcenie, w mieszczanskim zyciu bylo nauczycielami, urzednikami , lekarzami.
www.siebenlinden.de/english0000.html
Pytanie szczegolnie do Janka- co on na temat takiego alternatywnego stylu zycia sadzi? Bez pieniedzy, bez kredytow, bez pracy najemnej, bez koropracji?