chris-joe 19.12.11, 11:22 15 grudnia- C. Hitchens, 17- C. Evora, 18- V. Havel, teraz zas do grona dolaczyl Kim Jong-il. Jakby sie uparli, zeby jeszcze w tym roku... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
blues28 Re: Co za pospiech?... 19.12.11, 12:29 No i nie dziwota! Zgodnie z przepowiednia Majów dnia 12 grudnia 2012 swiat pierdyknie w drobny mak. Nie zostanie po nas puch marny! Co prawda Nostrodamus cos tam mówil o 2000 roku, ale sie chlop ewidentnie pomylil. Za to Majowie to przemyslny naród byl! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Co za pospiech?... 19.12.11, 12:43 12 grudnia 2012 chlop bedzie obchodzil 50-te urodziny...nie wiem jak swiat Majow ale moj moze pierdyknac od namiaru skonsumowanego trunku...haha Kan Odpowiedz Link
blues28 Re: Co za pospiech?... 19.12.11, 13:16 Ups, literówka... koniec swiata (oczywiscie, niewatpliwie) nastapi 21 grudnia 2012, a nie 12 grudnia. Zdazycie wytrzezwiec a nawet godnie odfajkowac wszelkie mozliwe kace :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Co za pospiech?... 19.12.11, 13:40 Tak w polowie miesiaca urywac? bez sensu... Ogolnie to zauwazam, ze do tej pory rok 2011 byl wyjatkowy nieudany dla dyktatorow wszelkiej masci. Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: Co za pospiech?... 19.12.11, 13:09 chris-joe napisał: > O, o! Od niej sie zaczelo... > O Hanuszkiewiczu tez zapomniales. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Co za pospiech?... 21.12.11, 13:50 Leopold Unger... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10852756,Zmarl_Leopold_Unger___publicysta_i_dziennikarz_belgijskiego.html Odpowiedz Link
maria421 Re: Co za pospiech?... 21.12.11, 17:52 Pieciu polskich zonierzy w Afganistanie: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10856079,To_oni_zgineli_w_Afganistanie__MON_ujawnia_nazwiska.html Odpowiedz Link
chris-joe Re: Co za pospiech?... 23.12.11, 00:01 Wogole wstyd mi, przyznaje, ze o Violetcie zapomnialem. Bo ktoz z nas nie przebieral sie sekretnie za wczesnego dziecinstwa w mamina sukienke balowa, by spiewac przed lustrem Oci ciarnoje za V.V? Or was it just me?... :))) Odpowiedz Link
maria421 Irena Jarocka 21.01.12, 17:46 miala zaledwie 66 lat, jakis rok temu widzialam wywiad z nia i podziwialam jak mlodo i pieknie wyglada. R.I.P. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Irena Jarocka 22.01.12, 10:16 Fajna była i sympatyczna. Szkoda. Na temat Villas nie otwierałam paszczy, ale osobiście miałam na nią ciężką alergię. Szok anafilaktyczny na sam jej widok. Do tego miałam jako nastolata okazję poznać jej niewiele ode mnie starszego syna i już wtedy nóż mi się otwierał w kieszeni na myśl o niej jako mamuśce. To był potwór a nie baba. Odpowiedz Link
maria421 Re: Irena Jarocka 22.01.12, 10:33 Ja na temat zycia prywatnego Villas dowiedzialam sie co nie co z prasy dopiero pare lat temu, ale od zawsze dostawalam alergii na jej performance. Villas , z jej doskonalym, 4 oktawowym glosem, potrafila spieprzyc nawet Traviate robiac z niej kicz : www.youtube.com/watch?v=VcgMFE7OSfY&feature=related Odpowiedz Link
fedorczyk4 Villas 22.01.12, 22:17 ze wszystkiego potrafiła zrobić kicz. A przedewszystkim ze swojego życia:-( Guzik by mnie to interesowało gdyby mi się nie trafiły znajomości z ludźmi po których przjechała sie z wdziękiem wiedńskiego walca w rozmarze XXXL Irenę Jarocką spotkałam z okazji jej występu w naszym studenckim klubie. Była urocza, normalna, uśmiechnięta, nic jej nie przeszkadzało, wszystko cieszyło! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Co za pospiech?... 01.02.12, 21:25 Wisława Szymborska :-((( "Coś się tu nie zaczyna w swojej zwykłej porze. Coś się tu nie odbywa jak powinno. Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma." [*] Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Co za pospiech?... 01.02.12, 22:00 "Nic dwa razy sie nie zdarza..." No niestety, przyszedl czas i na nia...i tak mi zal, i tak mi przykro...kochana nasza Wisia Strasznie mi ciezko ostatnio pogodzic sie ze wszystko sie konczy, ze ludzie z ktorysmy byli znikaja ot tak z dnia na dzien...przychodzi dzien i pang..i nic nie mozesz zrobic :( Nie chce tak ... Odpowiedz Link
ertes Re: Co za pospiech?... 02.02.12, 05:10 Szkoda, ze dosc ostro skazona komunizmem. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Co za pospiech?... 02.02.12, 08:17 Jak wielu innych w latach 50-tych. A my mozemy sie madrowac bo nas wtedy nie bylo i nawet nie mielismy mozliwosci aby byc skazonymi ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: Co za pospiech?... 02.02.12, 08:16 Niech Szymborskiej ziemia lekka bedzie. Odpowiedz Link
blues28 Re: Co za pospiech?... 02.02.12, 08:46 "Wypila ostatnia kawe, zapalila papierosa..." Zal :(( Odpowiedz Link
chris-joe Re: Co za pospiech?... 17.03.12, 08:09 Dzien po jej smierci wyszukalem i zapodalem Brazowi. I kazalem czytac na glos. I sluchalem jak poznawal po raz pierwszy slowo po slowie. Z jednej strony stwierdzilem, ze NIGDY nie poznam brazylijskiego akcentu, a z drugiej- jakie wrazenie ten wiersz robi na nowym czytelniku: Morrer não é coisa que se faça a um gato. Que há-de um gato fazer num apartamento vazio? Subir às paredes? Roçar-se nos móveis? Aparentemente não mudou nada e no entanto está tudo mudado. Continua tudo no seu lugar e no entanto está tudo fora do sítio. E à noite a lâmpada já não está acesa. Ouvem-se passos nas escadas, mas não são os mesmos. A mão que põe o peixe no prato também já não é a que o punha. Há aqui qualquer coisa que já não começa à hora do costume, qualquer coisa que não se passa como deveria passar-se. Havia aqui alguém que há muito estava e estava e que de repente desapareceu e agora insistentemente não está. Procurou-se em todos os armários, revistaram-se as estantes, espreitou-se para debaixo do tapete. Violou-se até a proibição de desarrumar os papéis. Que mais se pode fazer? Dormir e esperar. Quando regressar, ele vai ver, ele vai ver quando chegar. Vai ficar a saber que isto não é coisa que se faça a um gato. Caminhar-se-á em direcção a ele como que contrariado, devagarinho, com patas amuadas. E nada de saltos ou mios. Pelo menos ao princípio. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Co za pospiech?... 13.05.12, 10:48 Sie prawie rozmazal i natychmiast wyslal siostrze do Brazylii. Poeta on nie jest, ale kociarz z pewnoscia :) Odpowiedz Link
sabba Re: Co za pospiech?... 02.02.12, 12:36 tak, ludzie umieraja co kroku. w piatek "pochowalismy" (dziwne slowo...) mojego tescia. jemu nie smakowal juz nawet papieros... Odpowiedz Link
maria421 Whitney Houston :( 12.02.12, 08:21 chce mi sie plakac :( wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11128795,Whitney_Houston_nie_zyje.html R.I.P. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Co za pospiech?... 22.04.12, 13:10 O! Pamietam go bardzo dobrze... Przykre. Odpowiedz Link
maria421 Re: Co za pospiech?... 22.04.12, 19:35 Pamietam Suzina jeszcze w bialo- czarnej TV. R.I.P. Odpowiedz Link
maria421 Donna Summer 18.05.12, 07:59 czasy mojej mlodosci www.youtube.com/watch?v=1R9hwGOObqs Odpowiedz Link
ewa553 Re: Donna Summer 18.05.12, 17:43 na jotubie pisze w nawiasie 1980. czy to jest mozliwe, ze dotyczy to roku tego wlasnie nagrania, a nie pierwszego? Bo mnie sie ta piekna piosenka kojarzy raczej ze srodkiem lat siedemdziesiatych. Odpowiedz Link
maria421 Re: Donna Summer 18.05.12, 17:51 Piosenka jest dokladnie z 1975 roku i z tym rokiem wlasnie mi sie kojarzy. Odpowiedz Link
blues28 Re: Donna Summer 18.05.12, 18:09 Dla mnie Donna jakos zawsze bedzie sie kojarzyc z Full Monty. Hot stuff... www.youtube.com/watch?v=kLeddqhaao8&feature=fvsr Odpowiedz Link
ewa553 Re: Donna Summer 18.05.12, 18:20 Twoja piosenka jest w Niemczech nie do odtworzenia, Bluesie:((( Ale jak znam Maryske, to zaraz cos wykombinuje:))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Donna Summer 18.05.12, 18:33 Zobacz, moze ten link (od sek.25) www.youtube.com/watch?v=1P39Di1fnRo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Donna Summer 18.05.12, 18:44 oj tak, otwarl sie. Rany, co to byl za przeboj! az dostalam ochoty gdzies pogrzebac wsrod plyt..... Odpowiedz Link
morsa Re: Robin Gibb ntxt 21.05.12, 12:18 ttp://www.youtube.com/watch?v=NyHcb3SDz3s&feature=fvst Odpowiedz Link