Temat lekki, ale wazny

30.01.12, 14:23
zakladam nowy watek, bo sie pierduly przelewaja :

www.logo24.pl/Logo24/1,111020,10977957,Jedz_jak_czlowiek_.html
Powinna byc to obowiazkowe ABC dla mlodych ludzi, nie tylko w Polsce, bo Niemcy tez straszliwie grzesza przy stole.
    • jutka1 Re: Temat lekki, ale wazny 30.01.12, 17:13
      A jakie w Niemczech są najczęstsze "grzechy"? :-)
      • maria421 Re: Temat lekki, ale wazny 30.01.12, 18:12
        Bardzo wielu Niemcow nie potrafi porzadnie trzymac noza i widelca, wyglada to tak jakby nozem przy widelcu jak smyczkiem po wiolonczeli jezdzili :) Czyli widelec trzymaja tak jakos na sztorc.

        Poza tym wielu mlodych ludzi nie potrafi prosto siedziec, rozwalaja sie, mowia z pelnymi ustami, pija jak wielblady, a co mnie do szewskiej pasji doprowadza to mlodzi faceci zasiadajacy do stolu w czapkach na glowie, czy to w basebalowkach, czy tez w tych ostatnio modnych indoor caps.

        Kurcze, przeciez to nie jest jakas wyzsza szkola jazdy jak obieranie gruszki nozem i widelcem (moj maz potrafil), tylko podstawy dobrego wychowania.

        • jutka1 Re: Temat lekki, ale wazny 30.01.12, 20:06
          A to nie jest czasem kwestia klasy społecznej? Gdziekolwiek?
          • maria421 Re: Temat lekki, ale wazny 30.01.12, 21:11
            jutka1 napisała:

            > A to nie jest czasem kwestia klasy społecznej? Gdziekolwiek?

            Na polskiej wsi chlop wiedzial ze jak sie wchodzi do domu, to sie czapke zdejmuje, teraz czapka na glowie siedzacego przy stole , szczegolnie w "artystycznych" kregach jest cool.

            Ja mysle ze to jest kwestia bezstressowego wychowania dzieci. Zadnych krepujacych norm tylko pelny luz.
            • jutka1 Re: Temat lekki, ale wazny 30.01.12, 22:24
              Nie znam się za bardzo, może to też jest powód?
              Z drugiej strony, moi siostrzeńcy nie są wychowywani srogo, ale nóż/widelec/zamknięta buzia jak żuje/dziękuję/przepraszam/nie przerywaj etc. mają wpojone. Bezproblemowo zresztą.

              A może to po prostu kwestia pokoleń, i tak już będzie?
              A może kwestia kultury rodziców? wychowania w szkołach? czego kto uczy?
              Nie wiem, Mario.

              PS. A propos używania noża i widelca, powinnaś zobaczyć Amerykanów. :-)))
              • fedorczyk4 Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 08:58
                Też mi się wydaje, że w jakimś stopniu to zależy od tego czym skorupka za młodu etc... Moje dzieci pożywiają w sposób poprawny, ale nie wiem czy jest to moja zasługa, teść wymagał przy stole absolutnego przestrzegania zasad. I to skutecznie. W domu panowało większe rozprzężenie. Niemniej pewne rzeczy nie wchodziły w rachubę, mowy nie było żeby ktoś zaczął zanim ja nie udzieliłam pozwolenia, nikt nigdy nie sięgał "przez porcję", nie mówił z pełną paszczą, ani nie ciamkał, za odejście od stołu w trakcie i bez pozwolenia były straszliwe sankcje;-). A odkąd Synowie i Dziecinka przeszli staż restauracyjny to przy naszym stole panuje pełna kultura. A i tak najładniej je Synusiowa. Autentycznie ładnie. Spokojnie i z gracją. No i każdemu życzyłabym takiego towarzystwa przy stole jakim jest Wnucze. Uwielbia jeść i potrafi to robić, do tego ma nabożny szacunek do przedmiotu:-)
    • maria421 Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 09:54
      Jutka, wiem jak jedza Amerykanie, kroja nozem i widelcem, potem przekladaja widelec do prawej reki, lewa reke gdzies pod stolem trzymajac :) Jezeli w ogole jedza nozem i widelcem :)

      Jestem jak najbardziej zdania ze zachowanie przy stole jest nauka jaka sie pobiera w dziecinstwie i ma sie to jako nawyk na cale zycie. Jezeli sie nie mialo szczescia pobrac takich nauk w rodzinnym domu, to trzeby byc na tyle bystrym zeby pozniej potrafic znalezc dobre wzorce i sie do nich dostosowac. Problem w tym ze o te wzorce coraz trudniej kiedy w TV pokazuja wlasnie modnych facetow siadajacych do stolu w czapkach.
      • blues28 Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 13:47
        Tez uwazam, ze kulture jedzenia wynosi sie z domu. I jesli sie ma wpojone podstawowe zasady to pózniej latwiej uczyc sie nowych rzeczy. Np owoce morza nauczylam sie jesc tutaj, no bo w dziecinstwie a i nawet pózniej, ten rodzaj potraw nie bywal na naszym stole.
        • maria421 Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 14:27
          Kazdy z nas chyba spotkal sie z owocami morza dopiero za granica:)
          Ja osobiscie dopiero w wieku 22 lat, we Francji.

          Ale naprawde nie chodzi mi o zadna wyzsza szkole jazdy czy o wykwintnosc jak na angielskim dworze, tylko o to zeby przy stole bylo schludnie.
      • ertes Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 17:22
        > Jutka, wiem jak jedza Amerykanie, kroja nozem i widelcem, potem przekladaja wid
        > elec do prawej reki, lewa reke gdzies pod stolem trzymajac :) Jezeli w ogole je
        > dza nozem i widelcem :)

        Maria, kurde, mnie to sie wlasnie noz w keiszeni otworzyl na to co napisalas.
        Skad wy wynajdujecie te bajki?

        Ja na przyklad moge powiedziec, ze jak ktos pali papierocha na plazy to europejczyk. Ostatnio wlasnie zwracalem uwage Niemcowi zeby zgasil gdyz zapalil pod sama budka ratownika. Cale szczesci, Dla Niemca, ja to zauwazylem PRZED ratownikiem, gdyz zaplacilby $1000 mandat.
        itp itp ale bez przesady przeciez nie znaczy ze kazdy Niemiec nie umie sie zachowac!
        • ertes Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 17:31
          Achh, to Jutka zaczela... Jutko, musisz zaczac chodzic do lepszych restauracji hehe
          ech... podejrzewam ze procent nie jedzacych wedlug jais tam wyimaginowanych zasad jest taki sam.
          No a jesli spojrzycie na Azje a zwlaszcz Indie czy Chiny to juz wogole tragedia. Jedni jedza palcami a drudzy patykami. Nawet nie wiedza co to noz i widelec! Straszne.
          A na glowach maja ogromne kapelusze przy jedzeniu...
          Wlasnie, co to sa te zasady? Kto jes ustala? Jak ktos chce sobie jesc w czapce albo na golasa i innym to nie przeszkadza to czemu nie? Czyz wlasnie nie odchodzimy coraz bardziej w strone luzy a sztywnych zasad?
          • jutka1 Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 17:49
            Tak, to ja zaczęłam. :-)
            Do restauracji chadzałam - kiedy tam mieszkałam - od czasu do czasu dobrych, a nawet bardzo. W zależności od okoliczności i stanu kiesy w danym miesiącu. Potem, jak bywałam na krócej, to w większości do dobrych, plus do ulubionych "dives" (gdzie nie zwracałam uwagi, jak kto je, z definicji). :-)
            Natomiast odnosiłam się do noża i widelca. Nawet w dobrych knajpach notoryczny widok krojenia mięsa za jednym razem na kawałki, a potem jedzenie wszystkiego widelcem. O to mi chodziło. No i kilka innych nieznajomości etykiety, ale masz rację, to może zbytnio ze starego świata jest. :-)
            W azjatyckich knajpach jadam tak, jak dana kuchnia wymaga. :-)

            I tak jak napisałam wcześniej o tej kwestii ogólnie, bez względu na kraj. Może to różnice pokoleniowe, może klasowe, a może w ogóle protokół zachowania przy stole się rozluźnia. Nie wiem, i też to wcześniej napisałam. Jedno wiem, że ciągle wśród europejskich klas od wyższej średniej do wyższej ta etykieta jest przestrzegana, w większości - tak mi się wydaje, z tego co obserwuję.
            :-)
            • ertes Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 17:57
              Ciekawe, nigdy nie zwrocilem na to uwagi szczerze mowiac. Dosc czesto chodze na lunch z roznymi ludzmi, glownie sales, i nie zauwazylem. Ale teraz bede zwracal uwage co sie dzieje na moim stole i innych.
              Ja mysle, ze to sa roznice pokoleniowe. Mlodzi ludzie uciekaja od konwenansow poprzedniego wieku.
              Co nie znaczy, ze pozwolibym mojemu synowi jesc obiad w czapce... Tez mam to wpojone, nie wiem tylko czy potrzebnie.
          • maria421 Re: Temat lekki, ale wazny 31.01.12, 18:04
            Ertesie, jak widzisz, odnosnie amerykanskiego stylu jedzenia odnotowalam to samo co Jutka, wiec cos w tym musi byc :)

            Zasady sa po to, zeby nam bylo milo i estetycznie. Jezeli ktos chce sobie jadac w czapce na glowie lub na golasa, to w swoim domu, prosze bardzo, przy budzie z hot dogami czy w smazalni na plazy- ok, ale w innych miejscach powinien sie dostosowac do ogolnych zasad.
            Od sztywnych zasad juz dawno odeszlismy, ale ratujmy chociaz te ktore pozostaly.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja