jutka1 03.02.12, 23:42 Mam kilka pytań co do osprzętu domowego i nie tylko. Nie pasują ani do pierdulum, ani na kulinaria, więc pozwalam sobie - pokornie - nowy wątek założyć. :-) Zaraz pierwsze pytanie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jutka1 Pytanie nr 1 -- patelnie żeliwne 03.02.12, 23:48 Dostałam kiedyś trzy żeliwne patelnie, zestaw różnych rozmiarów. Takie z surowego żeliwa, kolor ciemnoszary. Nie używałam ich nigdy, bo trzeba im jakieś ostre operacje w piekarniku robić, jakieś hartowanie czycuś, a zawsze miałam swoje patelnie i - szczerze mówiąc - nie chciało mi się bawić w to hartowanie. Przywiozłam syskiecy do Paryża, leżą bidulki w kredensie, a "moje patelnie" zaczynają mieć objawy starzenia się. Zwracam się więc do Najbliwszego Foruma z prośbą o porady: jak toto zahartować (Wujek Gugiel wypluwa, ale wolę porady z pewnych źródeł), jak potem o toto dbać, myć, czyścić, namaszczać, bukwico. :-) Gracias from the mountain, i do stóp się z górki ścielę na czerwonym dywanie cycat z parafrazą ;-))). Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Pytanie nr 1 -- patelnie żeliwne 04.02.12, 10:09 Zasada nr 1 to nie myc patelni zadnymi srodkami tylko woda, po czym wysuszyc, wlac troche oliwy i przetrzec nia patelnie. Wsio ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytanie nr 1 -- patelnie żeliwne 04.02.12, 11:46 Jeśli nie najdzie mnie niechciej, to dzisiaj je zahartuję w piekarniku według wskazówek znalezionych rano na najbliwszym Necie. ;-) Okazuje się, że mam "na stanie" (pardon ;-) ) olej lniany, uważany za najlepszy do tej roboty, więc nie ma zmiłuj. sherylcanter.com/wordpress/2010/01/a-science-based-technique-for-seasoning-cast-iron/ Może zrobię zdjęcia before and after, to podrzucę. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Apdejt 04.02.12, 21:54 Wyjęłam tek nieszczęsne patelnie i co się ukazało mym oczom? Nie wiem skąd, ale jakimś syfem, pardon, zasyfione są. Operacja rescue the cast iron skillets będzie więc bardziej skomplikowana. Jutro rano zeskrobię syf, pardon, a potem zrobię jakcza zgodnie z instrukcją. Że też mi się zachciało. :-) Odpowiedz Link
go.ga Re: Pytanie nr 1 -- patelnie żeliwne 06.02.12, 20:12 Mam zeliwna grillowa, przyznam, ze nia hartowalam. Jedyne co, to staram sie nie myc detergentami, choc pare razy sie zlamalam i ja potraktowalam plynem do mycia naczyn. Ma 10 lat, uzywana czesto i wyglada jak "nowka". Odpowiedz Link
maria421 Re: Pytanie nr 1 -- patelnie żeliwne 07.02.12, 08:59 Oj, zapomnialam ze tez mam patelnie grillowa, zeliwna . Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytanie nr 1 -- patelnie żeliwne 07.02.12, 09:11 Goguś, zgaduję, że jak ją kupowałaś, to już była ciemna (kolor)? Bo teraz sprzedają już wstępnie zahartowane (pre-seasoned). To z niezahartowanymi (gołe żeliwo koloru szarego) są takie hopsztosy. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Apdejt :-) 07.02.12, 09:32 Żeby nie było, że zamilkłam, bo mi się odechciało. :-) Zgodnie z sugestiami pani zalinkowanej tutaj: sherylcanter.com/wordpress/2010/01/a-science-based-technique-for-seasoning-cast-iron/ leżakowały owe patelnie 36 godzin (1x12 + 1x24) w piance do czyszczenia piekarników. Wczoraj po powrocie od lekarza, uzbrojona w gumowe rękawice i hiper-zdzieraczkę do naczyń, zeskrobałam całe świństwo do gołego żeliwa, wysuszyłam dokładnie (ściereczka bawełniana, ręczniki papierowe, kilka minut na kuchence "na sucho"), potraktowałam pierwszą cienką warstwą oleju lnianego. Włożyłam do zimnego piekarnika, który potem nagrzałam do 260 C (500F), hartowałam przez godzinę od osiągnięcia temperatury, po czym wyłączyłam piekarnik i pozwoliłam ostygnąć (bez otwierania drzwiczek piekarnika). Taka faza trwa 2.5 godziny (do wystygnięcia), po czym trzeba jeszcze 5 razy zrobić to samo: cienka warstwa oleju + do chłodnego piekarnika, nagrzać do 260 C + godzina + stygnięcie w zamkniętym, wyłączonym piekarniku. Wczoraj zrobiłam dwie fazy, zaraz zrobię trzecią, po południu będę kontynuować. Zdjęcia "before" (po zdarciu syfu i wysuszeniu) i "w trakcie", czyli po drugim hartowaniu, są już zrobione. Zrobię jeszcze zdjęcia "after" (po szóstej rundzie), i wtedy je zapodam razem, dla porównania. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 04.02.12, 08:42 Wpis wspierajacy duchem, bo rady praktycznej niet :( Z dziecinstwa pamietam patelnie "od cyganów", które sie nie starzaly. Moja siostra wciaz ma jedna czy dwie po mamie :) Sa niezniszczalne. Odpowiedz Link
maria421 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 04.02.12, 09:27 Mam dwie patelnie zeliwne, roznych rozmiarow, wcale ich nie hartowalam przed uzyciem, ale jak kazda nowa patelnie nalezy pierwszy rozpuszczony tluszcz wyrzucic i patelnie umyc. W moim domu rodzinnym pamietam zeliwna patelnie od Cyganow, byly starsza ode mnie i mialam zamiar zabrac ja odziedziczyc w spadku, ale w ostatnich latach Mama mowila ze patelnia juz sie wysluzyla i ze tez zaczyna palic. Odpowiedz Link
ertes Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 04.02.12, 23:08 A po co to? Co jest w w tym specjalnego? Ja jak mam stara patelnie to ide do sklepu i kupuje nowa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 04.02.12, 23:58 ertes napisał: > A po co to? Co jest w w tym specjalnego? > Ja jak mam stara patelnie to ide do sklepu i kupuje nowa. ******* Rzecz nie w tym Ertesie. :-) Naczynia żeliwne przewodzą ciepło równomiernie i długo je utrzymują. Patelnie - jeśli dobrze zahartowane (seasoned) i utrzymywane - są odpowiednikiem teflonu (non-sticking), ale bez chemikaliów, plus są nie do zdarcia, więc nie ma potrzeby kupowania nowych. Z pokolenia na pokolenie są przekazywane. :-) Plus, jak twierdzą nutrycjoniści, smażąc na nich dostajemy porcję żelaza. :-) Plus, smak jest lepszy. No i dobrze utrzymane są po prostu ładne. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Linki :-) 05.02.12, 00:12 www.nytimes.com/2005/12/07/dining/07mini.html agreenliving.net/perks-of-cooking-with-cast-iron/ :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 05.02.12, 17:20 Mam dwie duze patelnie ze stali szlachetnej, z grubym dnem, bardzo ciezkie. Wcale nie sa gorsze niz te zeliwne i mam nadzieje ze moja corka je kiedys odziedziczy, bo tez sa nie do zdarcia:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 05.02.12, 19:19 Ale nie są "non-stick" ;-p :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 05.02.12, 19:44 Chyba nie istnieja patelnie calkowicie "non-stick" :) Te stalowe tak jak zeliwne nagrzewaja sie do dosyc wysokiej temperatury i dobrze trzymaja cieplo. Moje stalowe sa obie dosyc glebokie, natomiast z zeliwnych mala jest gleboka, a duza raczej plytka, wiec maja dosyc rozne zastosowanie. Podobno najlepsze sa miedziane, ale to juz powyzej moich mozliwosci finansowych:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 05.02.12, 20:02 Miedziane po pierwsze za drogie, po drugie zbyt upierdliwe w utrzymaniu. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 07.02.12, 09:42 A ja zamierzam nabyc za dwie patelenki z powloka ceramiczna. Ma kto? Jak sie sprawdza? Przeczytalam pierepalki Jutki z "Jak hartowala sie stal" i wymiekam ;-) Niemniej zycze powodzenia i niech pieknie sluza jak juz sie zahartuja :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 07.02.12, 09:46 Eeeee tam, zaraz "wymiękam". :-) Tak naprawdę to powtarzalność tych czynności jest nawet zen. :-) Najgorsze było czyszczenie do gołego żeliwa, samo hartowanie to już z górki. Tylko trochę trwa. A efekt już widać, po drugiej fazie dopiero. :-) Co do emaliowanych patelni, to nie wiem. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Fotoreportaż :-))) 08.02.12, 17:34 Żeby zakończyć mą sagę... ;) Reportaż wizualny. :) Przed hartowaniem, po zdarciu syfu do gołego żeliwa: Po drugim hartowaniu: I dzisiaj, po szóstym hartowaniu. UFFFF. :) Wieczorem przetestuję, bo będę dorsza smażyć. :-))) Odpowiedz Link
amaroola Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 07.02.12, 11:48 blues28 napisała: > A ja zamierzam nabyc za dwie patelenki z powloka ceramiczna. Ma kto? Jak sie sp > rawdza? czy ta powloka ceramiczna to cos takiego jak dawniejsze 'zeliwne emaliowane" ? - moja mama uzywala takich i babcia tez- no znakomite byly, zwlaszcza jak zlazla ta 'emalia' ;P ja na zeliwne naie mam reki (za ciezkie sa) mam jeddna ze stali nierdzewnej (chyba dobrej, bo garnki od kompletu sluza mi juz lat 15-cie i wygladaja jak nowe ;) od samego poczatku, az po dzien dzisiejszy przypala jak diabli mam tez tytanowa (taki troche lepszy teflon ) jest ok, ale bez zachwytow najlepszy jest wok, ktory kupilam za jakies smieszne pieniadze - nie jest ani taki zwykly stalowy, ani zeliwny ... kiedy go kupilam , mial dziwna dosc powierzchnie - "promienista", od srodka do brzegow malenke promyki biegnace 'pionowo" podejrzewam ze byl to jakis jednorazowy eksperyment chinskiej wynalazczosci laczacy cienkosc woka stalowego z "zeliwnoscia" powierzchni (wiem, ze troche to skomplikowane) anyway..., po ;))) kilku latach uzywania mam super wok/patelnie super nonstick, nawet mycie silnym detergentem juz jej nie zaszkodzi, ma idealna powierzchnie ... niestety tylko wewnatrz. bo na zewnatrz jest tak zasyfiala, ze nawet nie podejmuje sie jej czyscic - od czasu zakupu do chwili obecnej przeklinana byla juz tyle razy,... i przeznaczona na recycling.... chcialam kupic taka sama nowa, mialam nabozne postanowienie, by traktowac ja z wielkim szacunkiem i nie pozwolic zasyfiec od spodu ...niestety, szukam od paru lat, nigdy na taka sie nie natknelam mam nadzieje, ze ktos tam doczytal do konca moja 'patelnia story' Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 07.02.12, 12:00 amaroola napisała: > mam nadzieje, ze ktos tam doczytal do konca moja 'patelnia story' ********** A nawet z wielkim zainteresowaniem. :-))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 07.02.12, 17:19 Babeczki moje kochane! To nie zadna tam emalia jeno ceramika!! Jak na kafelkach! W zaleznosci od materialu z którego jest zrobiona patelnia, cena wzrasta, startujac od ca.25€ O, cos takiego: www.sergicaballero.com/sartenes-ecologicas-ceramica-hierro-titanio-o-teflon_977/ Amarola, ja Cie doskonale rozumiem:-) Mam patelnie grilowa, teraz juz brzydsza niz noc, ale wciaz dobra. Ja nie wiem co ja zrobie jak ona odmówi wspólpracy, no, bez niej to jak bez reki, bo ja duzo griluje, czy to ryby czy filety to lubie z rusztu. A tak w ogóle to miewam love story z róznymi rzeczami martwymi. Niektóre ciuchy i buty kocham tak, ze na sama mysl, ze sie rozleci ogarnia mnie zal. Obecnie uzywam botki kupione w 2002 roku!! W domu stoi kilka par nowych, prawie nienoszonych, a ja wciaz siegam po te stare ukochane. Pastuje je z namaszczeniem, poleruje na szklanke niczym ordynans oficerki i patrze z zalem na slady czasu. Ja nie staje w szranki z Fedo, nieee, ale butów mam duzo i co i raz kupuje nowe. Niedawno nabylam kolejne, miekkie brazowe botki. Ale jak przychodzi do obuwania stóp, to reka siega po tych pare ulubionych, wysluzonych ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 07.02.12, 18:28 Jasna cholera. Patrzę dziś cija (zam.) w otmęty kredensu, a tam żeliwna patelnia grillowa! Skąd? Jak? Nie wiem. No i się wzięła i nie załapała na "akcję żeliwo". Faza nr 4 się studzi, potem faza nr 5 się wystudzi przez noc, i ostatni etap nr 6 jutro. :-) A potem zrobię jajowsadzone i sfotografuję. Hahaha. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Buciane love stories 07.02.12, 18:32 Bluesie, ja to rozumiem. Do tego stopnia, że kiedyś stwierdziłam: "jeśli buty się trafią w dziesiątkę, to lecieć następnego dnia i kupić co najmniej jedną parę takich samych". :-))) Ejment and hauwghk (zam.). ;-D Odpowiedz Link
blues28 Re: Buciane love stories 08.02.12, 07:44 But of course:))) Ukochante botki sa w podwójnej wersji: czarne i braz. Ale bardziej kocham te w ladnym kolorze skóry rudo-czerwonawej (bo braz to zbyt pospolite okreslenie :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Buciane love stories 08.02.12, 09:52 Następny etap to będzie kupowanie podwójne w tym samym kolorze. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Buciane love stories 11.02.12, 16:57 Patelnie pokrywane ceramika widzialam, ale nie posiadam. Co do butow natomiast, to mam jedna pare kupowana jeszcze za dojczmarki- czarne, klasyczne czolenka Bruno Magli, nie do zdarcia. Wiec nie dziwie sie przywiazaniu do butow rocznik 2001 :) Odpowiedz Link
amaroola Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 12.02.12, 06:17 blues28 napisała: > Babeczki moje kochane! To nie zadna tam emalia jeno ceramika!! Jak na kafelkach wiesz co, ta mojej mamy i babci tylko nazywala sie emaliowana, bo one proste kobiety byly i takie wtedy bylo nazewnictwo - ale jak sobie przypomne, to ta emalia miala ok 0.5-1 mm grubosci (sorry lepiej sie prezentowala niz ta na zdjeciu) i pekala po kilku latach uzytkowania tak jak kafelki/plytki ceramiczne, napierw glazura a potem "do zeliwa" i wykruszala sie ta glazura po kawaleczku - ale jak mowie, po zlezieniu ceramiki patelnia byla wciaz jak talala - nic sie nie przypalalo, no super po prostu ta twoja z linku przypomina ksztaltem takie zwykle aluminiowe...wiec sobie nie pozwole;PP i wydaje mi sie , ze po tych latach teflonow i stali szlachetno-nierdzewnej wracamy do podstaw - czyli ceramicznych (emaliowanych) patelni naszych babc i mam Odpowiedz Link
blues28 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 12.02.12, 09:41 Ach, ja nie wykluczam, ze to sie okaze zwyklym badziewiem :-) Niemniej jednak, jedzie na fali ekologii wiec moze zaryzykuje? Nie z tych najtanszych, ale napewno tez i nie z tych najdrozszych. Póki nie wypróbuje, nie bede sie rzucac na patelnie z titanium + ceramika :-) Odpowiedz Link
amaroola Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 12.02.12, 09:48 blues28 napisała: > Ach, ja nie wykluczam, ze to sie okaze zwyklym badziewiem :-) hej, blues chyba nieprecyzyjnie sie wyrazilam (w koncu 20 pare lat na rubiezy robi swoje) Twoja patelnia moze sie okazac zupelnie OK ja tylko tak sobie, nostalgicznie wspomnialam patelnie mojej mamy i babci, ktore byly CERAMICZNE i swietnie sie sprawowaly, ale dzieki bogu o nich zapomniano i mozna teraz te wspaniale "nowosci" na nowo reklamowac i sprzedawac...chyba wiesz o co mi chodzi??? ;PP Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 12.02.12, 10:03 Żeliwo to też taki powrót do przeszłości, a w sumie jak z wieloma rzeczami dzisiaj okazuje się "naukowo", że stare technologie i mądrości mają w sobie wiele sensu. Odpowiedz Link
blues28 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 13.02.12, 08:32 jutka1 napisała: > Żeliwo to też taki powrót do przeszłości, a w sumie jak z wieloma rzeczami dzis iaj okazuje się "naukowo", że stare technologie i mądrości mają w sobie wiele sensu. > Zgadzam sie! :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 13.02.12, 09:50 Tak w temacie moich patelni: wczoraj zrobiłam premierę, i jestem bardzo zadowolona. Spisały się na medal. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Pytania okołodomowe i okołokuchenne 13.02.12, 11:17 jutka1 napisała: > Żeliwo to też taki powrót do przeszłości, a w sumie jak z wieloma rzeczami dzis > iaj okazuje się "naukowo", że stare technologie i mądrości mają w sobie wiele s > ensu. > To samo odnosi sie nie tylko do technologii lecz do przeroznych innych eksperymentow. Nigdy nie nalezy lekcewazyc starych madrosci. Odpowiedz Link