O pierdułach -- Odcinek 166 :-)))

08.02.12, 15:31
Otwarte :-)
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy :-))) 08.02.12, 15:34
      Voila!

      Sroda znowu mrozna
      blues28 08.02.12, 07:52 Odpowiedz
      No i doczekalim!! Mamy -4 i wyjacy wiatr z Syberii.
      Sama nie wiem co ja robie tak skoro swit (jeszcze nie wstal), no ale skoro juz sie ruszam to niech bedzie.
      Na razie popijam goraca herbate, za chwile zrobie pierwsza kawe.
      Dzis znowu dzien pomocny, ale tak trzeba.
      Musze przyznac, ze na spacery z Paco ciesze sie prawie tak samo jak Paco. Choc nie okazuje tyle entuzjazmu:-)) On wychodzi z siebie jak biore smycz :)
      W parku zrobilismy wielu przyjaciól. Jest takie miejsce gdzie psy biegaja luzem i Paco smiga z kolegami róznej masci i rozmiarów. Jak go maly yorczek Woody chce obwachac, to staje na dwóch lapkach :))) A i tak nie siega:)
      Problem jest, ze jeden z panów wlascicieli tez ma na imie Paco (to zdrobnienie od Francisco) no i jak ja mam wolac: Paco, do nogi???

      Milej srody!


      Re: Sroda znowu mrozna
      fedorczyk4 08.02.12, 09:12 Odpowiedz
      Bluesie, sto lat temu miałam psa o dźwiecznym imieniu Dziadek, to dopiero było jak nawoływałam go w parku, albo opowiadałam w miejscach publicznych o jego wyskokach np: Dziadek znowu przgryzł mi kabel od telefonu, albo: Dziadkowi już całkiem odbija jak go wczoraj w lesie wysadziłam z samochodu, zamiast biec za mną, bez przerwy rył po krzakach szukając czegoś na ząb:-) To drugie wygłosiłam w autobusie i siedzaca przed koleżanką i mną, starsza para odwróciła się i spaliła mnie wzrokiem!
      • pierdoklecja_prutka Re: Dzisiejsze wpisy :-))) 08.02.12, 16:01
        OMG! Pyton! Poleję się!
        Mój wpis był pod postem bluesa o kolekcji butów Fed! Pewnie miałaś ustawione nie drzewko tylko ostatnie wpisy! Hahaha! Oczywiście, że nie chcę oglądać Twojego czoła zmazanego hydrocortisonem, ani się nie domagam zamieszczenia zdjęć owegoż! Aż tak mnie nie zboczyło. Jeszcze... :)))


        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Dzisiejsze wpisy :-))) 08.02.12, 17:30
          Indeed, hahahaha. :-)))
          No to dzięki Niebiosom, bo już się bałam, że ohydztwa czołowe miałabym pokazywać. :-)
          Nawiasem mówiąc, teraz się zrobiło jajko czy kura: nie wychodzę, bo zimno i czoło Mohikanina. Czoło Mohikanina się robi, bo nie wychodzę. Bądź mundry i pisz wiersze. :-)
    • sabba Tuwim wieczorowa pora 08.02.12, 20:10
      srodowa:) nie wiem czy szanowne forumostwo lubi i zna - znalazlam w sieci jakis czas temu swietna wg mnie aranzacje wiersza Tuwima ktorego przyznam nie znalam. co prawda aktorzy "zapomnieli" jakby dwoch zwrotek ale i tak niezle im wyszlo. zapraszam
      www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
      • jutka1 Re: Tuwim wieczorowa pora 08.02.12, 20:50
        Jeden z moich ulubionych kawałków Tuwima, hahaha. :-)
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 284 - lute ( zimne, srogie) 09.02.12, 09:07
          Mój też:-)
          Jutro się zmogę w człowieku, wyjmę, wyczyszczę, policzę i sfotografuję. W sobotę wkleję i podam statystyki:-)
      • blues28 Re: Tuwim wieczorowa pora 09.02.12, 09:10
        Tuwim sie nie starzeje :))
    • blues28 Czwartek - idzie luty, podkuj buty!! 09.02.12, 09:15
      Fedorko, wpadliscie z pospiechem z zmylkowym numerem i skrótem myslowym:-)))
      Wnosze, ze chodzi o stan butów na Wisle:-) Prosze o foty:-)

      A u mnie, kurka siwa -7. Slownie: minus siedem!! W Madrycie!
      Mialam isc do La Paz na badanie krwi, ale zwagarowalam. Ja nie bede po siódmej rano kroczyc w siarczysty mróz i na czczo! Pójde za tydzien, z nadzieja, ze zelzeje. Wlanelam sie na powrót w bety i podrzemalam dwie godzinki. A teraz sobie pije kawe i czytam forum, rzucajac okiem (raczej uchem) na to co w dzienniku TV. No i zobaczylam 3-letniego chinskiego chlopczyka, który tylko w majteczkach i adidaskach biegl po zasniezonej, nowojorskiej ulicy glosno placzac. A za nim kibicujacy rodzice, którzy nastepnie kazali dziecku (tylko w majtkach!!) polozyc sie na sniegu. Hartowanie ciala i ducha??? Rodzice upieraja sie, ze tak. A moze swiat zwariowal?

      No, milego dnia;-)
      • jutka1 Re: Czwartek - idzie luty, podkuj buty!! 09.02.12, 10:28
        Tutaj minus osiem. KJAP.
        A muszę dziś wyjść. KJAP.

        No ale poza tym wszystko gra i buczy, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)))

        PS. Na zdjęcia butów Fedo też czekam z zapartym tchem :-D
      • fedorczyk4 Re: Czwartek - idzie luty, podkuj buty!! 09.02.12, 13:18
        To nie to Bluesie, zrobiło sie coś dziwnego i tytuł przeniósł sie z 40+ gdzie zżarło mi wpis.
    • sabba czwartek wieczor 09.02.12, 22:04
      a juz tyle sie dzieje ze hoho. wypralam kape na lozko, pol dywanu i pare innych rzeczy. zmienilam dwa razy posciel. czy ktos podjerzewa przyczyne? czy jak sie ma szkarlatyne to tez sie zwraca pokarm (ewent. wymiotuje?=)?
      • jutka1 Re: czwartek wieczor 09.02.12, 22:28
        Ty czy młode? :-)
        • sabba Re: czwartek wieczor 10.02.12, 22:59
          mlode i stary:) ja jak zwykle silna jednostka trzymam wszystko w tzw kupie:)
          • jutka1 Re: czwartek wieczor 10.02.12, 23:13
            No tak, bo kupy nikt nie ruszy! :-)))
            • sabba Re: czwartek wieczor 10.02.12, 23:19
              otoz to!:))) a teraz ide spac. dobranoc jutka!!:)
              • jutka1 Re: czwartek wieczor 10.02.12, 23:24
                Dobranoc, Sabbciu! :-) Też idę, bo od rana mam Młodego Geniusza od kompa :-)))
    • blues28 Piatek, mrozny ale mniej... 10.02.12, 09:09
      Niby TGIF, ale powtarzam, to nie moja kompetencja :-)

      Sabo, bylas juz u lekarza? Jakia diagnoza dla Ciebie/dziecka?

      U mnie dzis rano bylo -4, ale teraz napewno mniej, bo juz piekne slonce za oknem.
      Wczoraj, mimo okropnego mrozu rano, dzien wyklarowal sie piekny, rzeski, sloneczny i zrobilismy z Paco dluuugi, wigoryzujacy spacer. Bylo bardzo przyjemnie.
      Dzis tez dzien zapowiada sie bardzo slonecznie i mam nadzieje, ze sie ociepli.
      Po poludniu mam sympozjum w La Paz na temat mojej choroby. Z jednej strony czuje rodzaj blokady zeby znowu sie w tym grzebac, ale z drugiej mamy z pierwszej reki wszelkie nowosci i postepy medycyny i na ogól, po odczytach pól godziny przeznaczone na pytania i watpliwosci przeciaga sie do 2-3 godzin.
      Jak ze wszystkim w zyciu: oko w oko z prawda nie zawsze jest latwe, ale oczyszcza, a dla mnie osobiscie prawda bywa lepsza niz samooszukiwanie.
      • jutka1 TGIF :-) mrozny ale mniej... 10.02.12, 09:30
        Dzieńdobrybardzo. :-)
        TGIF indeed...
        I rzeczywiście, tutaj powoli też się ociepla. Teraz jest "tylko" -5C, do niedzieli w ogóle ma dojść do zera, a potem będzie już na plusie. Oby.

        Bluesie, masz rację w temacie "oko w oko".

        Moje plany na dziś są trochę skomplikowane, kilka rzeczy do załatwienia, kilka papierów do napisania, ale dam radę, bo to w końcu nic takiego. Muszę też wyjść i przejść kilka kilometrów (brrr). No nic to, damy radę.

        Miłego piątku :-)
      • sabba Re: Piatek, mrozny ale mniej... 10.02.12, 23:01
        nie bylam u lekarza. zoladkowka jak sie patrzy, znow przechodzi fala przez przedszkole. ale juz jest lepiej. jak zwykle najbardziej trafia doroslych wiec p. sie rozlozyl na lopatki. dzieciaki sa juz w dobrej formie.
        jak sie czujesz po sympozjum?
    • blues28 Sobota tez mrozna 11.02.12, 09:13
      Dzis -4! I slonce oczywiscie! Ponoc w Paryzu ma sie ocieplac (Jutka dixit), ale u mnie nie! Jutro chlodniej, a ranek z niedzieli na poniedzialek ma byc rekordowy w stolicy Iberii. Moze i siegniemy -10. Brrrr... Potem niby we wtorek lepiej, a od srody znowu chlast powietrzem arktycznym. No, jako stary góral nie pamietam tutaj tylu i tak czestych temperatur ujemnych.

      Sabciu, zaladkowa znam i jest to ohydna franca! Mnie trzymala tydzien. Paskudztwo.
      A sympozjum bardzo ciekawe, ale to stawanie oko w oko z tym co moze byc (lepiej lub gorzej) burzy uporzadkowany swiat i zmusza do myslenia, ze teraz mam spokój przed burza. Ale burza nadejdzie. No, ale w koncu dla wszystkich przyjdzie burza, wiec ciesze sie ze spokoju przed.

      Pomyslalam o naszym forum i o tym, ze kilka osób wzielo odsap od niego. Nic nowego, sama biore dlugie urlopy od pisania. Ale dzis mam dzien myslenia o Xurku i co tam u niej.
      Xurku, jesli mozesz, daj glos! Co slychac?

      Chcialam Wam pokazac mojego kompana spacerowego. Jest piekny i ma wspaniale maniery.
      Zdjecie jest nieduze, lekkie, powinno sie wkleic bez problema, ale problem powstal. Otóz ja nie umiem przeniesc zdjecia z pulpitu do fotoforum, a po drugie, to jak klikam prawym klawiszkiem to mam opcje copy, ale nigdy “copy other lociation” czy cos w tym stylu.
      Wklejanie wydaje mi sie proste jak budowa cepa, ale tych dwóch przeszkód pokonac nie moge. Wiec mordeczki Paco nie pokaze. A sliczna :-)

      Milej soboty!
      • jutka1 Re: Sobota tez mrozna 11.02.12, 09:21
        U mnie za oknem jest -8 C! Brrrrrrr.
        Ale od poniedziałku ma być na plusie, tylko nie wiem jak długo - jeśli nad Iberię nadciągnie następna fala syberyjska, to nas pewnie też nie ominie. Jasny gwint.

        Czekam na Młodego, coby przyszedł i dostał się do komputera, zresetował hasło i podłączył maszynę do netu. Potem będę mogła przenieść się i pracować przy biurku, jakcza. :-)

        Reszta planów na dziś jest dość prozaiczna: czytanie, pisanie, prace okołodomowe.

        Bluesie, spróbuj wkładać zdjęcia do serwisu "tinypics" i kopiować na forum stamtąd.

        Miłej soboty życzę. :-)
        • fedorczyk4 Re: Sobota tez mrozna 11.02.12, 09:42
          Ponieważ u "nasz" zapowiedzieli oziębienie (sic!) to na wszelki wypadek nawet nie patrzę na termometr i nie oglądam prognoz. Też myślę o Xurku!!
          Na razie lecę z Krowisią, potem z Wnuczęciem na łyżwy a na zakończenie czeka na mnie tona prasowania, wizyta Ukochanej Kuzynki oraz obsługa komputera Maćmy. Ale Maćmie należy się dzisiaj jak psu zupa. Załatwiła nam (Pierdo, Małej Czarnej i mnie) miejsca z puli dyrektorskiej na znakomitą operę kameralną w Operze Kameralnej. Ostatnie przedstawienie, więc rzutem na taśmę. A warto było to zobaczyć nadzwyczajnie!
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 166 :-))) 11.02.12, 16:59
      Odskoczylam od forum do zajec na innych frontach. Przeczytalam m.inn. "Homo Faber" Maxa Frischa.
      Poza tym nadal mrozno i slonecznie.
      • jutka1 Inne zajęcia :-) 11.02.12, 18:00
        A propos innych zajęć, Młody mi odzyskał hasło od peceta. Hasło to samo zresztą, które od początku podejrzewałam, tylko zapomniałam, że jak je wstukiwałam do kompa i potem używałam, to miałam francuską klawiaturę, hahaha. :-)

        Zanurzyłam się więc we wspomnieniach, bośmy z Młodym uaktualniali/kasowali programy, czyścili czeluści, i potem po jego wyjściu ja już sama patrzyłam na pliki. Ech... Czas się na pececie zatrzymał na początku czerwca 2008 r. :-)

        Ze dwa dni mi pewnie zajmie uporządkowanie plików w komputerze, a potem będę już mogła się skupić, na czym trzeba. Net już podłączony i wszystko gra. :-)

        No, idę robić sos musztardowo-koperkowy do kotletów. :-)
    • blues28 Mój kumpel Paco:-) 11.02.12, 19:48
      Z ukochana pileczka :-)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/Db9lIARlSJVmXfiKOX.jpg
      • blues28 A to maly Solo :-) 11.02.12, 20:09
        Ale jego juz nie ma :-( Od jesieni poluje na niebieskich lowach :-(
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/IymAb2hUZKjS8obwaB.jpg
        • jutka1 Re: A to maly Solo :-) 12.02.12, 00:47
          Oba są fajne. Piłeczka też. :-)

          Wiesz, ja do teraz mam ścisk jak widzę fotki Daisy. A jak wypakowywałam peceta z przeprowadzkowego pudła, to znalazłam pęk włosia. :-(
          • fedorczyk4 Re: A to maly Solo :-) 12.02.12, 09:01
            Matko, jak ja kocham takie psie mordy!!!
            Jutko wiesz jak dobrze Cię rozumiem:-(

            Spadam w mróz. Jest około -20, a ja mam w planie zakupy kosmetyczne z Maćmą, spacer z Krowisią i dwa filmy w dwóch różnych kinach.
    • blues28 Niedziela tez mrozna 12.02.12, 09:45
      Dzieki za komplementy dla moich czterilapnych :-)
      Fedo, nieustannie podziwiam Twoja energie zyciowa. Ja jestem dosc zwawa i obrotna, ale zdaje mi sie, ze wysiadam na pierwszym przystanku przy Tobie :-)

      Minus siedem! Tak, prosze pañstwa, -7. W Madrycie o godz, 9.00! No i obfite opady sniegu na Majorce. Swiat definitywnie zwariowal.

      Dzis snil mi sie Bon Jovi. Poniewaz ja nie jestem za bardzo senno-wierzaca to nie ide na snulum. No, ja o Bon Jovi slyszalam, ba, nie wykluczam, ze slyszalam piosenki w jego wykonaniu nie wiedzac, ze to on, ale ja nie mam pojecia o jego repertuarze, czy on pop, czy on rock, czy on pop-rock?? Co zatem robi w moich snach?
      Stalam na estradzie typowej PRL-owskiej akademii i tumaczylam widowni (czyli dyrekcji i kolegom z pracy) dlaczego zamiast zabrac klientów do wypasionej resturacji wyladowalam z nimi w oblesnym barze? I na to wkroczyl Bon Jovi z chmura paparazzi...
      Wiecej nie pamietam :-)

      Milej niedzieli!
    • jutka1 Niedziela, ciągle zimno 12.02.12, 09:58
      Za oknem minus dziewięć. No luuuudzieeee!...
      Wychodzę dziś tylko raz, i to na krótko. Oddawać mi wiosnę, lato, jesień nawet. Buuuu...
      Od jutra temperatura ma podobno wejść na plus. Oby.

      Niedziela zapowiada się spokojnie, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)))
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Niedziela, ciągle zimno 12.02.12, 10:41
        U nas cieplutko sie zrobilo...w czwartek chyba to bylo. Za dnia zimno jak cholera -15 gdy szlam na lunch a wieczorem tylko -5. Teraz jest -5 ale slonce swieci i za dnia pewnie pojdzie w gore.
        czuc wiosna ;)

        Robie za trzech ostatnio, jakos odrodzila mi sie chec do pracy hehehe
        No i dlatego rzadko zagladam do Was

        Pa robaczki, trzymta siem :)
      • sabba u nas tez zimno 12.02.12, 20:56
        na dodatek sypie sie roleta w dziecinnym. wrrrrr rok temu posypaly sie dwie w innych pomieszczeniach. no stare sa, niestety. ale kto mi bedzie rolety zmienial przy takim mrozie z ochota? chyba nikt...
        wiecej problemow na dzien dzisiejszy nie zanotowalam :)
    • blues28 Poniedzialek - dalej zimno 13.02.12, 08:34
      U mnie -4, mozna powiedziec, tylko -4. Zapowiada sie bardzo sloneczny dzien; poniewaz okrutny wiatr ucichl (wczoraj o malo mi nie odmrozil twarzy), wiec slonce dotrze na ziemie bez przeszkód i bedzie pieknie :-)

      Dzis u mojej C. dyzuruje pani od sprzatania, a ja ide na obiad z kolezenstwem. Obiad z sobremesa, czyli przeciagnie sie do póznego popoludnia. Wyjde wczesniej (ide pieszo), zeby zazyc wigoryzujacego spaceru, poszperac w Casa del Libro na Gran Via i we FNACu, sprawdzic nowinki wydawnicze, moze cos kupic.
      Poza tym mamy retrospektywe Chagala w La Caixa i w Thyssen-Bornemisza i trzeba sie wybrac koniecznie. Moze w przyszlym tygodniu.

      A poza tym na mroznych dzialkach nic nowego :-)

      Milego poniedzialku!


      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek - dalej zimno 13.02.12, 08:55
        U nas trochę puściło:-) Jest poranne -6 i pada śnieg. Co osobiście bardzo popieram ze względu na zeszłoroczną jesienną suszę.
        Bluesie ja wbrew pozorom nie kipię enrgią ani życiową ani inną, tylko ostatnio mnie podłoga w domu gryzie w pięty więc wymyślam co mogę żeby jak najmniej mieszkać. A do tego nicnierobienie przeważnie łączy się z pociagiem do lodówki więc....
        Oba zobaczone filmy były fajne, zwłaszcza "Rrzeź" Polańskiego. Po prostu rewelacja. Muszę sobie to skołować jak najszybciej na DVD:-)
        • jutka1 Re: Poniedzialek - cieplej! :-) 13.02.12, 09:42
          U nas z kolei się ociepla: w tej chwili zero stopni, maks. + 3C, a jutro ma być plus sześć. Tyle, że dziś zapowiadają śnieg, a jutro deszcz, będzie więc słona bryja jak się patrzy.

          Od dziś do czwartku motam się korespondencyjnie i paszczowo z tutejszą biurokracją, co jest zajęciem nużącym i upierdliwym. Nie lubię. :-/

          Pod wieczór przychodzi były stażysta na aperitifa i plotki, coś tam muszę kuchennie na tę okoliczność przygotować, a przy okazji ochędożę po weekendzie. :-) To, plus walka z biurokracją już mi większą część dnia zajmą.

          Tyle pierduł, oddalam się do pisania i miłego dnia życzę. :-)
          • maria421 Re: Poniedzialek - cieplej! :-) 13.02.12, 11:19
            Tez cieplej, za to snieg pada wiec dzien zaczelam od gimnastyki z lopata na swiezym powietrzu.
            • jutka1 Re: Poniedzialek - cieplej! :-) 13.02.12, 12:42
              No aż się zdziwiłam... Miałam się użerać z biurokracją do czwartku, a dzisiaj w godzinę wszystko załatwiłam. Widziała pani mojego węża (autocycat)?? :-)))
              Teraz tylko papiery na powrót do segregatorów, i z głowy. Jipppi!

              Na zewnątrz już byłam i więcej się nie wybieram. Dżdży. Brrr/
              Idę robić hummus na przyjście Młodego. Do tego będą mini bliny z taramą i salsa z tortillami, i już. :-)

              Miłego popołudnia nieustająco :-)
    • ewa553 Uffff! 13.02.12, 16:33
      Przeczytalam conajmniej 300 Waszych wpisow... W glowie mi sie monci (zam). Nie mam sil na pisanie:))) a dzis jedyny dzien, kiedy mialam terminy tylko z rana: od jutra po dwa rozne terminy, przy czym jutrzejszy popoludniowy szczegolnie mily: Kolega chce mi pokazac jakis wspanialy (?) nowy lokal. Wszystko byloby dobrze, gdybym przez zime nie przytyla 3.5 kg:((((
      Poza tym nasze mrozy puscily, sniezek dyskretnie dzis posypuje i nie wiem gdzie sie podziewa, bo po zetknieciu z ziemia znika...
      Zycze wszystkim milego tygodnia!!!
      • jutka1 Re: Uffff! 13.02.12, 17:08
        Rozumiem, że komputer został ocucony? :-)
        • ewa553 Re: Uffff! 13.02.12, 17:50
          naprawiony zostal szybko, ale sa niepowetowane straty. wszystkie adresy na outlooku wcielo. wszystkich faworytow odlozonych tutaj, stracilam bezpowrotnie. jeszcze mnie sciska w gardle, jak o tym mysle...
          • jutka1 Re: Uffff! 13.02.12, 18:04
            Właśnie w sobotę mi Młody mówił, że mam kupić zapasowy twardy dysk i wszystko tam zrzucać, włącznie z Outlookiem. Tak zrobię!
            • ewa553 Re: Uffff! 13.02.12, 18:10
              genau, ja tak tez zrobie. ale wiesz co mnie najbardziej wkurzylo (delikatnie mowiac)?
              Ze oni w sklepie mieli mozliwosc zabezpieczenia wszystkiego zanim "zmazali" zeby nagrac wszystkie programy na nowo. Zdjecia zabezpieczyli, odzyskalam, a o reszcie...nic nie mowilam!!! I to mnie wlasnie wkurza, ze specjalisci sami nie wpadli na to, ze te rzeczy trzeba zabezpieczyc. Przychodzi pani w moim wieku, mowi "dziendobry" i "nie znam sie", a oni
              ani nie poradzili, ani nie zaproponowali, nic. zero. Moj byly sasiad (wyprowadzony), ktory mi przez lata wszystko robil, sam mi mowil co trzeba zrobic i do takiego serwisu bylam przyzwyczajona. Ech, niedouki pieprzone.
              • jutka1 Re: Uffff! 13.02.12, 18:18
                Masz nauczkę, tylko szkoda, że w tak nieprzyjemny i upierdliwy sposób. :-(
    • blues28 Wtorek z ociepleniem 14.02.12, 08:25
      Witam Ewe na forum powrócona :-)

      No i u mnie tez sie ocieplilo. Teraz jest +1, dzien bedzie brzemienny w chmury i mozliwe opady sniego-deszczu. Poniewaz opady bardzo potrzebne to nie mówie bleee.
      Ale wczorajszy wypad na obad przeszyl mnie lodowatym wiatrem na lewo. Wialo tak niemilosiernie, ze po 20 m inutowym spacerze doslownie wessalo mnie do baru kawowego coby goraca filizanke kawy wypic. Inaczej sie nie dalo ;-)
      Zreszta obiad i sobremesa bardzo udane, nieco skrócone, bo pojawila sie propozycja i bilety na spektakl tanga argentynskiego wiec przystalam na to jak na lato.
      Un Placer to tytul spektaklu, i byla to prawdziwa przyjemnosc. Wytanczona historia tanga od jego poczatków to dnia dzisiejszego. Porywajace i piekne.

      Dzis mam dzien La Paz, czyli moja kroplówke; co 8 tygodni dostaje kroplówke tzw zachowawcza. Nie jest zle, no najwyzej troszke sie dluzy, bo trwa to ok 4 godzin, ale zabieram ksiazke i gazety.

      No to milego wtorku!!
      • jutka1 Re: Wtorek z ociepleniem 14.02.12, 08:51
        Ano, Bluesie, tutaj też cieplej, +3 teraz, i ma dojść do +6C. Wczoraj wieczorem podlałam trochę rośliny, tak na pierwszego łyka ;-), i widzę teraz piękne efekty podniesionych liści. Jest nadzieja, że przeżyją. :-)

        Dzień dziś spokojny, jedyne co muszę to wyskoczyć do banku i na pocztę.
        No i zakupy spożywcze po drodze, bośmy wczoraj z młodym wtrząchnęli wszystko. :-)

        Miłego wtorku :-)
        • maria421 Re: Wtorek z ociepleniem 14.02.12, 10:06
          Wczoraj wieczorem troche deszcz popadal , przechodzac szybko w snieg, wiec domyslacie sie jaki byl tego efekt dzisiaj rano. Zanim wyszlam z domu musialam sobie odlodzic schody. Ale juz jest zero stopni i moze po poludniu bedziemy na plusie.

          Jutka, podniesione liscie moga byc efektem ocieplenia, nie podlewania. Moj rododendron, bluszcze itp. tez zwijaja liscie w czasie mrozu i potem same wracaja do formy.

          Blusie, mysle o Tobie i o Twoich kroplowkach, jestem z Toba.
          • jutka1 Re: Wtorek z ociepleniem 14.02.12, 10:20
            Ocieplenie było już wczoraj cały dzień i przedtem w nocy, a kiedy podlewałam wieczorem, to liście zwisały smętnie jak rajstopki na wietrze (cycat). Rano było widać różnicę. :-)
    • blues28 Sro-dek tygodnia 15.02.12, 08:54
      Dzieki Marysiu za dobre slowo. Ja tylko mówie: oby tak dalej!
      Wczoraj po powrocie ze szpitala dostalam migreny i poszlam spac z kurami. A dzis juz jestem w calkiem dobrej formie. Zwlaszcza po prysznicu i umyciu glowy.
      Za oknem w tej chwili 0 stopni (w nocy bylo -2), a w dzien bedzie +10 i slonce. Na przyszle dni zapowiadaja stopniowe ocieplenie. I slonce.

      Dzis mam szychte u przyjaciólki. Juz rozgryzlam jej piec, wiec dzis upieke rybe i podam z warzywami na parze. Bardzo zdrowo! Nie obejdzie sie bez dlugasnego spaceru z Paco. Wezme aparat, moze jaka fotke cykne.

      Milej srody!
      • jutka1 Re: Sro-dek tygodnia 15.02.12, 09:42
        Fajnie Bluesie, że dobrze zniosłaś zabieg i że jesteś już na nogach. :-)

        Tutaj 5 stopni na plusie, maksymalnie ma być 8 stopni. Wreszcie.
        Roślinność, o dziwo, przeżyła Syberię. Po wczorajszym podlaniu liście największej podniosły się o kolejne 10-15 cm, nie są już wiotkie i wyglądają zdrowo. Reszta, włącznie z kameliami, też wraca do siebie.

        Mam dziś dzień towarzysko-kulinarny, z przerwami na pisanie. Towarzyski, bo spotykam sie z kumpelką na pogaduchach, kulinarny - bo będę robić duszoną wołowinę na jutrzejszy obiad "proszony".

        Miłej środy :-)
        • maria421 Re: Sro-dek tygodnia 15.02.12, 10:07
          U nas tez temperatura powyzej zera, i niech tak dalej bedzie.

          Na dobry tekst sie dzisiaj w GW natknelam :

          wyborcza.pl/1,90914,11140544,Nonszalancja_Marii_Czubaszek.html
          • maria421 Re: Sro-dek tygodnia 15.02.12, 12:41
            maria421 napisała:

            >
            > Na dobry tekst sie dzisiaj w GW natknelam :
            >
            > wyborcza.pl/1,90914,11140544,Nonszalancja_Marii_Czubaszek.html

            Natomiast pani Sroda dala mi kolejny powod zeby jej nie lubic :

            www.tokfm.pl/Tokfm/1,116483,11145747.html
    • jutka1 Czwartek, ciągle szaro 16.02.12, 09:21
      Ta szarość mnie kiedyś dobije. Słońca poproszę, bardzo uprzejmie poproszę...
      Wołowina chyba się udała, ale zobaczymy na talerzu. :-) Podam ją z kaszą gryczaną i z surówką z kiszonej kapusty (kapusta+szalotki+świeża marchew+starte jabłko).

      Miłego dnia and all that :-)
      • maria421 Tlusty czwartek 16.02.12, 10:35
        Jutka, posylam Ci troche slonca ktore u nas swieci jak szalone przy temperaturze powyzej zera.
        Ptaszki cwierkaja, snieg zniknal i jezeli tak dalej pojdzie to niedlugo krokusy zakwitna.

        • jutka1 Re: Tlusty czwartek 16.02.12, 10:49
          Dzisiaj tłusty czwartek?? A ja pączków ani faworków nie mam... Pewnie i zdrowiej, w sumie. :-)

          Trochę się rozjaśnia, to może Marysine słońce. :-) Patrzę na prognozy do niedzieli, ma być nadal na plusie, tylko w niedzielę w nocy ma spaść do minus trzech. Znowu Syberia nadchodzi? br/
          • maria421 Re: Tlusty czwartek 16.02.12, 10:55
            Ja dzisiaj pojde sobie kupic paczka, a faworki smaze jutro.
            • jutka1 Re: Tlusty czwartek 16.02.12, 11:16
              Na szczęście dla mnie ;-) - nie umiem piec, a i pączków tutaj dobrych nimo.
              • maria421 Re: Tlusty czwartek 16.02.12, 13:01
                Ja paczkow tez nie potrafie piec, jakos boje sie zabrac za jakiekolwiek ciasto na drozdzach.
                Zreszta paczki sa dobre jak sa swieze, wiec najlepiej piec i konsumowac tego samego dnia. Dla siebie samej sie nie oplaca.
                W sobote mam zamiar po raz pierwszy usmazyc racuszki na twarozku homogenizowanym, bez drozdzy. Te ktore tu mozna nabyc u piekarza bardzo mi smakuja i sa lzejsze od drozdzowych.
                • pierdoklecja_prutka Re: Tlusty czwartek 16.02.12, 19:58
                  Rany boskie, baby! No jak można.. Pączki się smaży! Jak to jest pieczone, to to nie jest pączek. Niniejszym, tak jak Ewa, powracam na forum łono z nowego kompa, jak feniks z popiołów aby się wytarzać na niem :))))

                  --
                  wasza pierdo
                  • jutka1 Re: Tlusty czwartek 16.02.12, 20:51
                    Kurdebalans...
                    Idę spać. Faworki i pączki? Poza moim perzepzione. Dobranoc :-)
                  • kan_z_oz Re: Tlusty czwartek 17.02.12, 10:29
                    pierdoklecja_prutka napisała:

                    > Rany boskie, baby! No jak można.. Pączki się smaży! Jak to jest pieczone, to to
                    > nie jest pączek. Niniejszym, tak jak Ewa, powracam na forum łono z nowego komp
                    > a, jak feniks z popiołów aby się wytarzać na niem :))))
                    >
                    Wracasz i czekam na wpis jakis to potwierdzajacy...a tu nic. Sie zaczelo i zaraz zgaslo..haha

                    Ja tam maialabym sie zamiar dopisywac do czegos co mnie obecnie interesuje...i nici z tego. Moglabym teorytycznie zlozyc, ale moje zainteresowania sa ograniczone - i do tematow zielonych glownie i niestety.
                    Reszta tematow, o boze, zabrano mozgi, co mnie bardzo cieszy ale tez bardzo martwi bo nie ma o czym gadac...haha
                    Mozna wiec tylko byc milczaco.
                    Tak wiec pomilczmy sobie razem...haha

                    Kan



                    • pierdoklecja_prutka Re: Tlusty czwartek 17.02.12, 13:36
                      A co Ty mnie tu Kanie sztorcujesz, ja na rewirze się kręcę, miło na pierdulum popierdolić w porę, teraz mam inne sprawy na głowie. Zgasło srasło. Hahaha.

                      --
                      wasza pierdo
                  • maria421 Re: Tlusty czwartek 17.02.12, 13:20
                    pierdoklecja_prutka napisała:

                    > Rany boskie, baby! No jak można.. Pączki się smaży! Jak to jest pieczone, to to
                    > nie jest pączek. Niniejszym, tak jak Ewa, powracam na forum łono z nowego komp
                    > a, jak feniks z popiołów aby się wytarzać na niem :))))
                    >
                    > --
                    > wasza pierdo

                    Kosi kosi lapci
                    pojedziem do babci
                    babcia da nam maczki
                    upieczemy paczki


                    Wszystko jedno- smazone czy pieczone, najlepsze i tak sa te z roza, od Bliklego.
                    Wczoraj zjadlam namiastke paczka.
                    • pierdoklecja_prutka Re: Tlusty czwartek 17.02.12, 13:48
                      Maria zwariowałaś???? Ty MNIE cukierniczą córkę, wnuczkę, siostrzenicę, kuzynkę i pociotkinię inSRUujesz jak się robi pączki? Opierając się na debilnej wyliczance? To raczej niż strzyc się to idź sobie co innego może zrób z głową, może to coś da, choć wątpię.

                      --
                      wasza pierdo
                      • maria421 Re: Tlusty czwartek 18.02.12, 11:32
                        Dorota, dlaczego Ty na mnie krzyczysz w moje urodziny?
                        • jutka1 Happy Birthday Mario :-) 18.02.12, 11:40
                          Bez względu na to, czy to było wczoraj, czy jest dzisiaj. :-)
                          • maria421 Re: Happy Birthday Mario :-) 18.02.12, 11:41
                            jutka1 napisała:

                            > Bez względu na to, czy to było wczoraj, czy jest dzisiaj. :-)
                            >
                            • jutka1 Re: Happy Birthday Mario :-) 18.02.12, 11:43
                              Puste koperty mi ślesz? :-)))
                            • maria421 Re: Happy Birthday Mario :-) 18.02.12, 11:43
                              Dzieki, to jest dzisiaj, z tej okazji wlasnie te wszystkie moje wypieki.

                              Wiesz ile mi stuknelo? 59! buuuuuu .......
                              • jutka1 Re: Happy Birthday Mario :-) 18.02.12, 11:48
                                Nie bucz, nie bucz... :-)))
                                • pierdoklecja_prutka Re: Happy Birthday Mario :-) 18.02.12, 21:14
                                  A to cofam. Skoro to Twoje urodziny, to masz rację. Pączki się piecze :)))


                                  --
                                  wasza pierdo
    • jutka1 TGIF :-))) 17.02.12, 08:37
      Uffff.... Udało się powitać piątek jako pierwsza. :-)
      Za karę za wczesne pójście spać, obudziłam się po szóstej. Br/
      Za oknem jak zwykle - szaro.
      Odganiam niechcieja, bo pisać dziś muszę.
      I na targ muszę pójść.
      Dzień jak co dzień.
      Miłego piątku :-)
      • jutka1 Pytanie do Fedo 17.02.12, 12:17
        Czy mięso znane tu jako "paleron" to łopatka wołowa? Albo inaczej: czy to, co w PL się kupuje jako łopatkę wołową, to to samo co tutaj "paleron"?
        Merci b. :-)
      • maria421 Re: TGIF :-))) 17.02.12, 13:21
        Bylam sie strzyc, upieklam ciasto, zaraz zabieram sie za faworki.
        Dzis czwarta rocznika smierci mojej Mamy, wieczorem pojde do kosciola.
      • pierdoklecja_prutka Re: TGIF :-))) 17.02.12, 13:45
        TGIF dokładnie, tydzień jakiś rozrumchany na wszystkie strony. Obudziłam się kurwa o 8 rano, i zaraz w depresję wpadłam bo co tu robić o tak głupiej porze. Walnęłam więc serię oddechów i zasnęłam. Obudziłam ok. 10 i to już lepiej. Śnieg śnieg śnieg, i się rozkoszuję nowym laptopem. Wczoraj odbyłam wielce inspirującą rozmowę z przyjaciółką apropos czego chcemy naprawdę a co nam się wydaje. Zaprawdę iluminacyjna to była rozmowa. Mnie się na przykład wydaje że chcę nowy fotel do sracza oraz nowy kibel. A tu się laptop pojawia. Czyli, że fotel oblech w kozecie jest jakąś jednak głęboką potrzebą mojej duszy, a ten wstrętny sracz też jest potrzebą czegoś mojego? A może zacząć od końca i najpierw wypierdolić stary fotel? Czemu w takim razie fotele nie latają, to bym go back/zuruck/obarot skierowała osobom (ort. zam.) co mi ubiegłej wiosny truchłem kanapy hobzdły w ogród. Hehehe.
        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: TGIF :-))) 17.02.12, 13:58
          :-)
          Też usiłowałam koło dziewiątej jeszcze pospać, ale się nie udało. W sumie nie dziwota, bo spałam 10 godzin prawie. :-)

          Pierdo, Ty masz w klozecie fotel? Wow. :-)

          Ten pomysł z posłaniem fotela naabarot w górę jest, uważam, bardzo zacny. Bardzo bardzo.

          A propos klozetów, to musiałam pójść do sklepu i nabyć lokalny odpowiednik Kreta, bo mi się coś w wannie przytkało. 3.65 eurosów. Jak flaszka taniego wina, a do tego toksyczne toto jest. Hmmm.
          • fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 08:47
            Jutka, ja się kompletnie nie znam na wolej anatomii-) Mało tego podejrzewam, że te tam wołowiny sa jakoś zupełnie inaczej zbudowane niż tutejsze.
            Też tydzień miałam dookoładupny i beznadziejny, więc niech już szczeźnie.
            Ponaddto stwierdzam, że uzależniłam się od kalarepy i głównie nią sie ostatnio żywię, ku przerażeniu le Męża który na to dziwne warzywo patrzeć nie może a ponieważ nie wie jak ono się nazywa w języku bla-bla więc uważa że go wcale nie ma.
            Mać mi się wykopyrtneła, i potłukła, synowie szykują ponurą wendettę na jakiegoś młodzieńca, nie dostaliśmy pieniędzy za roboty wykonane i nie popłacili w zwiazku z tym rachunków. Tyle mojego, że le Mąż jedzie do Paryża w poniedziałak i może w samotności uspokoję skołatane nerwy i powymyślam scenariusze na przyszłość.
            • jutka1 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 09:20
              No dobra Fedo, a jak w Warszawie kupujesz woła na beuf bourgignon czy beuf braise, to jaki kawałek kupujesz? :-)

              Poinformuj Le Męża, że kalarepa to chou-rave. :-)
              fr.wikipedia.org/wiki/Chou-rave
              www.supertoinette.com/fiche-cuisine/567/chou-rave.html
              Tutaj powtórka z rozrywki, czyli szaro i deszczowo. Cały dzień ma padać.
              Niedługo przychodzi PoS, to w tym czasie pójdę na zakupy. Po jego wyjściu mam do wklepania w komputer stosik odręcznych notatek, najwyższy czas - a zabieram się do tego od 2 tygodni.
              No i zajęcia okołodomowe: pranie, pichcenie, jednym słowem - codzienność. I tyszpiknie. :-)

              Miłej soboty :-)
              • fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 11:09
                Zadnią kupuję:-)
                • jutka1 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 11:25
                  Zadnią? No to tyszsposób (zam.). :-)
                  Na Twoje problemy zaś z łączeniem się, napisz do Wysokiego Adminostwa Forum GW i podaj im Twój numer IP, żeby naprawili co trzeba.
                  • maria421 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 11:33
                    Bezy sie susza w piekarniku, i juz wiem ze nie wyjdzie mi to co chcialam.
                    Ale faworki dobre wyszly.
                    • jutka1 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 11:42
                      Boszszsz, jak ja się cieszę, że nie umiem piec, i że nie przepadam za ciastami i słodkościami, bo bym się rozpuchła do imentu. ;-)
                      • maria421 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 11:46
                        Ja tez wole gotowac niz piec i lepiej mi to wychodzi. Dla siebie samej nigdy nie pieke, ale dzisiaj przychodza kobitki na kawe i ciasto a jutro przyjezdza corka z chlopakiem na obiad, wiec co mi zostanie to oni jutro zjedza lub zabiora ze soba.
                        • jutka1 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 11:49
                          Na kawę, ciasto i... ?
                          Bez procentów? No wiesz? :-D
                          • maria421 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 12:20
                            Babelki beda. Dzisiaj i jutro. Jutro na obiad bedzie perliczka w sosie pomaranczowym z polenta, wina jeszcze nie wybralam, wypada mi otworzyc flaszke Frankenwein jaka dostalam od siostry Ani chlopaka, zobaczymy.
                            • jutka1 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 12:35
                              No, to, to rozumiem. :-)
                              Perliczka w sosie pomarańczowym też brzmi zacnie. Zgłodniałam. :-)
        • kan_z_oz Re: TGIF :-))) 18.02.12, 13:55
          Haha - 100kroc instrukcje pomogly, bo test jakowys wyszedl z odchlani. Mnie bardzo sie podobaja te Twoje rozwazania, bo sama miewam podobne. No wiec ostatnio mialam kwestie nowa centralna klimatyzacja czy wypad na narty. Zdecydowalam jednoglosnie i zdecydowanie na korzysc klimatyzacji...i goowno z tego wyszlo.
          No wiec beda narty bo serduszka i jego potrzeb sie nie da oszukac. A poniewaz wszystko sie wije wokol napietych budzetow; sie wyprostowalo z robota po zakupieniu biletow - znowu do Japonii...haha

          A klima? do czego mi klima gdy w tym roku nie bylo lata? Nie tylko, ze go nie bylo ale wrecz bylo jego przeciwienstwo, paranoja, deszcz i woda w ilosciach widywanych tylko w krainie tropikalnych cyklonow.

          Ja tam nie wiem, ale sama majac wrazwosc kupowa, ktora nie wie czy pasuje na ten watek? sracz nowy tak i na gwalt...haha
          Fotel? jaki fotel i po co?

          Kan
          • pierdoklecja_prutka Re: TGIF :-))) 18.02.12, 21:26
            Fotel pierwotnie przeznaczony był do siedzenia dla osoby która rozmawia z osobą która siedzi w wannie. Z czasem się okazało, że fotel zwykle tonie pod kłębem ciuchów więc usiąść się na niem nie da. Gdy zaś się ciuchy usunie, to się wyłania obleśność uniemożliwiająca komfortowe siedzenie tak czy siak. Ja więc potrzebuję i fotel i sracz. Analogiczną rozmowę odbyłyśmy odnośnie talarków Lajkonik, obrzydliwych kapci i prezerwatyw. Nie będę Was wybaczcie wszczególać w szczegóły. Takżesamo mnie się wydawało, że chcę coś, powiedzmy pączka. A naprawdę miałam ochotę na herbatę. I ktoś zaproponował tę herbatę a ja pomyślałam, że proponuje pączka więc jakoś się wyśmigałam i potem się długo zastanawiałam po pierwsze z czego się wyśmigałam tak naprawdę sądząc że z pączka, a co naprawdę zostało zaproponowane i czemu na chuja a tak naprawdę HUJA węża - dlaczego??? Dlaczego mnie się pierdolą takie proste rzeczy i w kance kancow uzyskuję mordę w beczce, rękę w nocniku i dupę na niewygodnym klozecie???
            --
            wasza pierdo
            • jutka1 Re: TGIF :-))) 18.02.12, 21:48
              Dzisiaj przeczytałam w zaległym The Economist artykuł pośmierno-elegijny dla Wisławy Szymborskiej. I wyczytałam w nim, że zamiast deski klozetowej miała zwój drutu kolczastego owinięty w plastik. How'bout them apples. Hehehe.
              • fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 19.02.12, 08:25
                To ja też spóźnione ale serdeczne urodzinowe dla Marysi:)))
    • blues28 Sloneczna niedziela 19.02.12, 10:03
      Widze, ze TGIF sie rozrósl, pozarl sobote i przelal sie na niedziele ;))
      A jeszcze nastapil splot foteli, klopów, drutów kolczastych i zyczen urodzinowych ;) Starajac sie odklebic klebek, spiesze z:
      1. Serdecznosci urodzinowe dla Marysi! Sto lat!
      2. Bywajac w UK i popasujac w Minor House’as zawsze napotykalam tam na przepastne, wygodne fotole w lazienkach. I dywaniki. Nie lazienkowe, a normalne. Kazda lazienka miala jakby strefe “sitting room” z “kompletem wypoczynkowym”.

      U mnie nieustannie slonce i choc noce sa chlodne (dzis bylo -2) to dnie znowu juz bardzo cieple, w granicach +15.
      Od czwartku trzyma mnie grypa zoladkowa, albo efekt terapii, wszystko jedno co, ale ohydne. Dopiero podnosze glowe. Dlatego, mimo pieknej pogody uprawiam sofing (czyt. lezenie na sofie). Dzis tez tak bedzie.

      Mysle, ze Ewa miala racje. Adminie kochany a moze by tak PustaMiska.pl przyczepic u góry?
      Bedzie latwy dostep i mozna zawsze kliknac. A zwierzaki dostana karme. Dzieki :-)

      Milej niedzieli ;)
      • maria421 Re: Sloneczna niedziela 19.02.12, 10:47
        Niedziale dosyc sloneczna. Perliczka juz w piekarniku, dzieciaki juz w drodze.

        Dziekuje za zyczenia !

        P.S. Pomysl z przyczepieniem miski popieram.
        • jutka1 Re: Sloneczna niedziela 19.02.12, 11:40
          Wstałam późno, spałam świetnie i miałam mnóstwo przeciekawych snów, z których - oczywiście - nie pamiętam nic a nic. :-)

          Za oknem, uwaga... słońce! Jippiii...
          Chyba zafunduję sobie jakiś fajny spacer. Nad rzeką czycuś.

          Poza tym cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • jutka1 Re: Sloneczna niedziela 19.02.12, 14:59
        Bluesie, zaraz kończę swój sofing ;-), ale chciałam tylko donieść, że słońce przez okno aż parzy skórę. :-D
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odcinek 166 :-))) 19.02.12, 20:03
      Dzieciaki przyjechaly i pojechaly. Pogoda byla w kratke- raz slonce , raz wichura a raz snieg.

      Perliczka bardzo smakowala, urodzinowo- karnawalowe wypieki tez.
    • blues28 Poniedzialek i slonce 20.02.12, 09:53
      Kolejny sloneczny dzien. Choc dzis naplynelo chlodne powietrze z pólnocy i teraz zaledwie mamy 0 stopni. A w dzien bedzie +10 i nieustannie pelnia slonca.
      Dzis po raz pierwszy od paru dni wyjde na miasto. Na krótki spacer dla sprawdzenia mozliwosci.
      Madryt mocno karnawalowy, strajkowy z róznych powodów, jak zwykle pogodny.

      Dzieki za przyszpilenie psiego watku :-)

      Milego poniedzialku !
      • jutka1 Re: Poniedzialek i slonce 20.02.12, 10:13
        U nas niebieskie niebo, słońce wali po oczach, ale ochłodziło się: teraz jest 0 C, w nocy było -2 C, a maksymalnie ma dojść dziś do +4C. Dzisiejsza noc ma być ostatnia na minusie, potem galopujące ocieplenie. W czwartek ma być 12/8 na plusie. Może wiosna już idzie?

        Mam dziś dzień poniedziałkowych upierdliwości: długi spacer do sklepu, żeby oddać nieodpowiednie kable; zanieść do biura kablówki dekoder do wymiany, no i późnym popołudniem spotkanie z ekspertem ubezpieczyciela sąsiadów z dołu, którym jakaś rura u mnie zalała mieszkanie. Mało będę mieć czasu dla siebie. :-/ No, ale pocieszam się, że to i tak nic w porównaniu do intensywnych dni np. Fedory. :-)

        Miłego dnia życzę :-)
        • maria421 Re: Poniedzialek i slonce 20.02.12, 10:23
          Poniedzialek i katar. Zaczelo sie od kichania w nocy, teraz leci mi ciurkiem z nosa.
          Nie lubie:(
        • pierdoklecja_prutka Re: Poniedzialek i slonce 20.02.12, 11:12
          Tutaj też się o dziwo wyłania jakieś nieśmiałe słoneczko - chociaż odwilż i wszystko płynie. Weekend spokojny, wypocząwszy, i udało się absolutnie nic nie zrobić. Co jest dokonaniem, zważywszy, że groziło mi prowadzenie szkolenia którego nie chciałam prowadzić, a poprzedni weekend był częściowo pracujący.

          --
          wasza pierdo
          • jutka1 Zamykam... 20.02.12, 11:27
            Setny wpis popełniam, zamykam i idę otworzyć nowe pierdulum. :-)
            Dzisiejsze wpisy skopiuję, jak zwykle.
Pełna wersja