jutka1
24.03.12, 19:47
Nototenno... :-)
Przedwczoraj bladym świtem, na wpół śpiąca, zdejmowałam szlafrok z wieszaka na drzwiach łazienki, szlafrok zahaczył i zwalił na ziemię butelkę perfum. Bam! Rozpiździła się wpierdut, szkło i perfuma po całej podłodze, no masakra. Oczywiście zakrzyknęłam "FUUUUUCK!!!!", nie to że to miało zmienić sytuację, ale co miałam zrobić? Moje nowe ulubione Dolce & Gabbana Light Blue? 3/4 flaszki? :-///
Posprzątałam. A że miałam okazję towarzyską, więc zaczęłam buszować po szafkach za perfumą jakąś. Znalazłam najpierw flaszkę z 3 mm Aqua Woman. Pasjami używałam 6 (?) lat temu. Spryskałam się dzielnie, i poszłam na balkon, hahaha :-), posiedzieć i poczytać. Nie mogłam się skupić: jakieś myśli mi się plątały po głowie, jakieś sceny i sytuacje właziły do głowy, jakieś fragmenty rozmów słyszały się w uszach... Kifjute???... I zdałam sobie sprawę, że wszystkie te myśli, sytuacje, rozmowy