jutka1 Dzisiejsze wpisy 05.04.12, 09:58 Czwartek: ewa553 05.04.12, 08:24 Odpowiedz szczenkajonc (zam) zebami (8 stopni, wilgotno) melduje, ze przynajmniej nie pada. Czyli ze mogloby byc jeszcze gorzej. Postanowilam dzis zrobic porzadek w dokumentach zalegajacych dwa biurka. Czy uda mi sie wytrwac przy tym? A co Wy planujecie na dzis? Jak zdrowie Szanownych Pacjentek? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dzisiejsze wpisy 05.04.12, 10:32 Dokladnie taki piekny bukiet miewalam na Wielkanoc Morso, dopoki nie mialam kotow.... Teraz przetrwaloby to moze 2-3 godziny....Ale co jest smieszne, te wszystkie urocze male duperelki do wieszania mam ciagle jeszcze w szafie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Dzisiejsze wpisy 05.04.12, 11:40 Calkiem dobrze spalam, gardlo o wiele lepiej, za to sie jakis paskudny kaszel przyplatal. W kazdym razie jest poprawa. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Dzisiejsze wpisy 05.04.12, 12:01 Bukiet uroczy :) Tutaj też zimno i mokro, i ogólnie zapanowała jakaś bezpłciowość.... Sny ditto do Pytońskich - okropne. Powinnam pójść do sklepu, ale się boję, że nadal trwa batalia przywiędłymi pęczkami rzodkiewek, no wogóle jakoś memlaście, rozleźle, dziwacznie... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Dzisiejsze wpisy 05.04.12, 12:10 ...i nie wiem jak Wam, ale mnie pojawia się reklama baru go-go gdzie czeka na mnie 57 pięknych tancerek i 4 brzydkie. No to mi się wydaje dziwaczne, bo wg rozkładu normalnego Gaussa to powinny być 4 piękne, 4 brzydkie i reszta przeciętnych. Więc nie jest to rozkład statystyczny normalny, czyli ktoś dokonywał selekcji pod kątem urody. Jeśli tak, to czym się kierował i czemu wybrał te 4 brzydkie laski? A nie powiedzmy 57 pięknych i 4 ładne, jeśli już tych pięknych zabrakło? Te 4 to co, charytatywnie, dla kontrastu, dla zboczeńców? Może to rodzina jakaś, czyli przez nepotyzm? Myśli gonitwa się rozkrzewia bujnie... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejsze wpisy 05.04.12, 12:19 A czemu mnie się to nie pokazuje? Hę? Dyskryminacja ze względu na pytoństwo? :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wieki czwartek 05.04.12, 14:48 Wpisalam sie na przepelnione Pierduly, ale to dlatego ze jestem zmeczona i nieuwazna, bo mialam czwartek wielki i wielce sloneczny. Ciezko pracowalam w ogrodzie, przygotowujac grzadke pod bob, siejac szpinak, salaty, lucerne, kapusty w dwoch a nasturcje w trzech kolorach i inne warzywka. Zrobilam obiad uzywajac naszych wlasnych ziemniakow i marchewki a wieczorem poszlam na joge. Jak zwykle zostalam porozciagana i poskrecana zas po powrocie czuje sie bosko. Instruktorka na ktorej zajecia chodze jest najlepsza jaka mialam. Po dwoch miesiacach bardzo regularnego chodzenia (3-4 razy w tygodniu) nie tylko jestem silniejsza, mam lepsza sylwetke, ale pozbylam sie dokuczajacego mi od roku bolu plecow i stawow palcow u rak oraz wyregulowalam cisnienie krwi. Teraz przegladam podrecznik anatomii, zeby wykoncypowac jak wyleczyc sobie bole w lewym biodrze. Jestem pewna ze w polaczeniu z regularnymi medytacjami i piciem mocnych ziol joga znacznie poprawi moje zdrowie w tym roku. Do sierpnia musze byc w formie, zeby moc tanczyc do rana na weselu syna :o) Rozpisuje sie o jodze jako metodzie leczniczej, bo w poprzednich Pierdulach przeczytalam o Waszych chorobach. Wiem ze to brzmi jak truizm, ale regularne, dobrze robione cwiczenia zapobiegaja wielu urazom a joga dodatkowo pomaga ustabilizowac organizm i psychicznie, i chemicznie. Blues prosila o odczynianie, wiec posylam wibracje z moich ulubionych miejsc w ogrodzie, wejdzcie tam i zagubcie sie w ciszy i woniach ziol... Zdrowia zycze Wam wszystkim i spokoju ducha. Trawiasta sciezka przez dolny warzywnik, miedzy malinami, pomidorami i tyczkami fasoli jest wypelniona zapachami i brzeczeniem przeroznych owadow. Za zakretem sciezki czeka mala altanka z rozowa laweczka... Ogrod ziolowy oszalal tego lata. Rozmaryn, zywokost, geranium, szalwia ananasowa i melisa zupelnie go zagracily. Zal mi przycinac, wiec zywiol trwa, niech jego rozbuchana energia i Wam sie udzieli: Zmeczonych przechadzka w pelnym sloncu zapraszam na ocieniony taras, gdzie stoja laweczki, biegaja klapouche kroliki a z kwiatow banksii zwisaja kolorowe papuzki: Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wieki czwartek 05.04.12, 15:08 No prawde piszesz o jodze. Ja wzielam sobie pilke pilates do pracy i siedze na niej przed kompem. Moje problemy z krzyzem ktorych sie nabawilam gdy spadlam z konia zniknely a prawie rok sie meczylam. Polecam wszystkim, nawet w domu mozna siedziec na przyklad przed telewizorem i bujac sie troche. Wzmacnia niesamowicie miesnie... Pa robaczki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wieki czwartek 05.04.12, 15:18 kielbie_we_lbie_30 napisała: > No prawde piszesz o jodze. > > Ja wzielam sobie pilke pilates do pracy i siedze na niej przed kompem. > Moje problemy z krzyzem ktorych sie nabawilam gdy spadlam z konia zniknely a pr > awie rok sie meczylam. Polecam wszystkim, nawet w domu mozna siedziec na przykl > ad przed telewizorem i bujac sie troche. Wzmacnia niesamowicie miesnie... > Pa robaczki Kielbiu, pilke (80cm) tez czasem uzywam, ale w domu. Jesli znowu zaczne pracowac w biurze, to wezme ja do pracy. Tyle ze w pracy musze uwazac, zeby sie nie wykopyrtnac do tylu, bo siedzac w sukience i majac buty z obcasami latwo moze mi sie zdarzyc. :o) Usciski zza morz i oceanow Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
roseanne Jak wesolycjh to wesolych 05.04.12, 15:47 co prawda netu mi na swieta nie braknie, ale niektorzy maja tylko pracowy , niektorzy w Piatek nie pracuja zimno jest, 2C chyba sobie peczek jakis zoltych kwiatkow na podladowanie energii Odpowiedz Link
ewa553 Luiza w raju... 05.04.12, 15:56 Ja tez chce do raju! Ziola rozrastaja mi sie co roku rownie dziko, ale nie tak ogromniaste jak u Ciebie Luizo. Brak mi i klimatu i obszaru. Moje lekko ponad 300qm to jednak nie to co Twoj raj... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Luiza w raju... 05.04.12, 16:46 Tia, kazdy chciałby do tego raju.... Ja tez nie sprzatam, nie piekę i nie gotuję, bo mi sie niechce. Na poniedziałek zrobię "coś tam, coś tam" jak mawia "klasyką" pani przewodnicząca Kruk. Jogi nie uprawiam, zresztą niczego aktualnie nie uprawiam, ale popieram ze wszech miar:-) Wszelkie uszczerbki konne, narciane i zwykłe krowisino/codziennie przeczekuję i lekko rozciagam. Znaczy skłamałam. Uprawiam rozciaganie codzienne, ale tak mi to wlazło w krew, że już nawet nie zauważam, co czynię. A rozciagam powolutku, bardzo łagodnie świadomie półgodziny dziennie, a jeszcze co jakis czas odruchowo i nieswiadomie. Na co została mi zwrócona uwaga w trakcie straaaaaszliwie nudnego i bardzo eleganckiego przyjęcia. Że niby stoję spokojnie, ale nie słucham i jakieś dziwne rzeczy mi sie robią partiami. Partiami ciała oczywiście:-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 A tak obok tematów wszelkich, 05.04.12, 18:44 to uświadomiłam sobie nagle, że dzisiaj mam 32 rocznicę mojego pierwszego ślubu;-) Łomatkoikrystyno jaka ja jestem stara, ale moje dzieci jeszcze bardziej;-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: A tak obok tematów wszelkich, 05.04.12, 18:51 a zadzwonilas do Bylego z zyczeniami??? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A tak obok tematów wszelkich, 05.04.12, 20:08 A żebyś wiedziała:-))) Oczywiście że zadzwoniłam. Jestem jego przekleńsewem i nie mam zamiaru rezygnować z tej "posady":-))) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: A tak obok tematów wszelkich, 08.04.12, 13:55 Tak, zniszczyłaś mu życie. I nadal niszczysz. Hahaha! Tratujesz człowieka i jego egzystencję, grób mu kopiesz, z zamiarem aby tańczyć na nim w dzień jego pogrzebu.... I po wsze czasy.... HAHAHA! Nie wiedział w co się wpierdolił, naiwna owieczka niewinna biała..... Meeeee.... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: A tak obok tematów wszelkich, 08.04.12, 17:42 pierdoklecja_prutka napisała: > Tak, zniszczyłaś mu życie. I nadal niszczysz. Hahaha! Tratujesz człowieka i je > go egzystencję, grób mu kopiesz, z zamiarem aby tańczyć na nim w dzień jego pog > rzebu.... I po wsze czasy.... HAHAHA! > > Nie wiedział w co się wpierdolił, naiwna owieczka niewinna biała..... Meeeee... > . > -- > wasza pierdo Kochana, dokladnie tak, takie hołupce mu wytnę że ból głowy. I osaczam go ze wszech stron. A jak wreszcie dopadnę definitywnie to będę chleptać wino z krwią jego przemieszane!!! W zasdzie to ja go nawet juz nie nie lubię, ale nadal uważam że ma u mnie tyły i mamzamiar te tyły przerobić na dozgonne przody:-) Mimo , że to ja jego, a nie on mnie piżgnełam . Odpowiedz Link
ewa553 nonie! 06.04.12, 09:28 Swieto nie swieto, pogoda nijaka, ale mozebys Jutka jednak zameldowala ze dzis jest.... Nie chce Ci zabierac piatkowego symbolu, zrob to sama:))) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 06.04.12, 09:28 Wierzyć się nie chce, że już piątek. :-O Za oknem szarość i mgła. Ma padać. Zimno. Brrr. Spałam dobrze, nawet się wyspałam, nastrój dopisuje. Jadę do fryzjera, a potem nie mam już żadnych zobowiązań. Mogę leżeć na sofie, grzać się przy kominku i ładnie pachnieć. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 06.04.12, 10:37 Melduje ze jeszcze zyje, ale co to za zycie. Gardlo juz lepiej, za to pol nocy przekaslalam. Bym sie poszla pochlastac, ale i na to sil mi brak. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 06.04.12, 10:46 ja przy wszelkich kaszlowo-zasmarkanych chorobach biore od razu na trzy pierwsze noce vic medinait (tak sie u nas pisze) i przynajmniej moge spac. bo sen - wiadomo: najwazniejszy w zdrowieniu. mam Ci Maryska skoczyc do apteki czy masz kogos na posylki? Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 06.04.12, 11:53 Ewa, mam w domu wszystko co potrzeba, lacznie z "Wickiem", ale "Wicek" takiemu kaszlowi nie daje rady, moze troche lagodzi tylko. Wstalam, snuje sie po chalupie i jest troche lepiej, bo lozko, wiadomo strasznie oslabia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 06.04.12, 15:23 Mario, wygląda na to, że oprócz anginy masz też coś z oskrzelami. Mam nadzieje, że penicylina pomoże na obie przypadłości, czego Ci serdecznie życzę. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 06.04.12, 17:29 Jutka, tez licze na to ze penicylina pomoze. Teraz czuje sie lepiej niz dzis rano, moze to ze sie troche pokrecilam po domu tez pomoglo. Bedzie dobrze :) Odpowiedz Link
ewa553 Pogoda dla bogaczy 06.04.12, 18:45 nagle po poludniu zaczelo swiecic slonce, niebo blekitne, tyle ze tylko 11 stopni. Ale to nic. Bylam tylko krotko w ogrodzie po kwiaty i zachwycilam sie wisnia jak panna mloda. Kurcze, zgubilam gdzies aparat fotograficzny:((((( Mialam 2 tyg.temu na wycieczce, ale zostawilam w aucie bo padalo. I tu sie slad urywa. Chyba sie zastrzele. Mam jak ktos juz prztede mna niechcieja jedzeniowego. Lodowka pusta, bo nie wiedzialam co kupic. Na nic nie mam ochoty, ale glodnawa bywam. Odkrylam wczoraj paczke przedatowanej kaszy gryczanej i ugotowalam. Mialam rowniez poltora :))) jogurtu, tak wiec kasze i jogurt podzielilam na trzy czesci i mialam wczoraj i dzis razem 3 posilki.... Do jutra moze cos wymysle, ale mowy nie ma abym stanela w jakiejkolwiek kolejce. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Pogoda dla bogaczy 06.04.12, 19:24 Ja! Ja mam niechcieja jedzeniowego! I jest to okropne. Jakby zanik libido, lub gorzej. Ślepota, głuchota, głupota niespodziewana i nagła? Bleah... Nie lubię. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pogoda dla bogaczy 06.04.12, 19:36 Mnie też się nie bardzo chce. COJE? (pun intended) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: TGIF :-))) 06.04.12, 12:09 Forsycja nieśmiało rozwija pierwsze kwiatuszki, jakieś tu i ówdzie listki są. Kiełki, pączki, nibynóżki. Kupiłam w Dedalusie dwie książki, i jedna już się okazuje dobra. I może czas na odczytanie MiM - wiosna przecież. Muszę jeszcze zrobić jakieś żarciowe zakupy, na co mi się z przykrości dupa marszczy. Bo nie dość, że zamieszki i sklepowy amok to na dodatek w ogóle ostatnio nie mam apetytu więc przyjemność z tego co zakupię - średnia. Cieszę się bardzo na poniedziałkowy przyjacielski spęd, bo w bożenarodzenie mnie ominął i miałam duży dydlemat bo jadąc na święta do Afryki miałam nieprzyjemne odczucie chcenia być tu i tu w jednym czasie jak ta cząsteczka kwantowa. Istotnie teraz też bym trochę chciała być w Afryce, ale się tak jednak nie ułożyło, na co brącha mój Ojciec, że wszyscy mieli przyjechać, a teraz nic, nikt, i tak dalej w ten deseń. No jak się zaszył na końcu świata to co się dziwi, ponadto mógłby wsadzić dupę w troki i tym razem odwiedzić rodzinną kupę w Johannesburgu. Skoro tego nie robi, to widocznie nie chodzi o święta z rodziną tylko o to żeby pojojczyć sobie. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 06.04.12, 14:45 Stokrotko, wiem co masz na myśli z tymi zamieszkami. KJAP, byłam w Rynku celem fryzjera, ale chciałam jakąś wędlinę kupić i słoninę na smalec, w moim ulubionym sklepie mięsnym. A tam kolejka aż na zewnątrz! Z 15 osób na chodniku stało! No to rzekłam sobie, że pierdolę. W PRL-u w kolejkach w mięsnym nie stałam, to tym bardziej teraz nie będę. Będę dojadać rybę, rosół, soczewicę sobie mogę zrobić, a jutro w ramach kolacji z przyjaciółką zrobię kaszankę (z zamrażarki) z jabłkami, a do tego surówkę z kiszonej kapusty, i fru. Spożywczym zamieszkom przedświątecznym moje stanowcze NIE. Ejment. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wesoylch Swiat!! Wam wszystkim! 06.04.12, 23:09 Dzięki Sabbciu! Wzajemnie, i Króliczkowi też :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wesoylch Swiat!! Wam wszystkim! 07.04.12, 09:24 Ja tez zycze wszystkim zdrowych, wesolych Swiat. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wesoylch Swiat!! Wam wszystkim! 07.04.12, 09:31 Najlepszego!!!!! Jak ja Wam zazdroszczę odrzutu od żarcia. Nie żebym akurat miała napad nieustajacy, ale odrzut pomógł by znacznie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wesoylch Swiat!! Wam wszystkim! 07.04.12, 09:39 Wszystkim życzę wesołych i spokojnych! :-D Odpowiedz Link
blues28 Re: Wesoylch Swiat!! Wam wszystkim! 07.04.12, 09:45 U mnie zasadniczo juz po swietach (wczoraj i przedwczoraj), ale tez zycze najlepszego, pogody i zdrowia. A nie zapominajciez, swiatecznie i nieswiatecznie o Pustej Misce :-) Z utrata apetytu to zalezy. Jesli trwa dluzej i jedzenie odrzuca nalezy sprawe obadac bardzo dokladnie. Dluzszy brak apetytu to nie jest dobry znak, cos w organizmie jest/moze byc nie tak. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wesoylch Swiat!! Wam wszystkim! 07.04.12, 13:40 Dolaczam sie do zyczen Wesolych Swiat z tradycyjnym jajeczkiem :o) Bedziemy glownie w ogrodzie i w buszu :o) ale sadzac po strasznym tloku w lokalnym, malym sklepie Bunningsa (materialy budowlane i dla majsterkowiczow), wiekszosc Sydney bedzie malowac domy i budowac cos w ogrodach! Dzisiaj okopalam, nawiozlam i zabezpieczylam przed kurami stara pomarancze i zrobilismy glowna czesc zagrody dla kur. Obrusa nie prasowalam, zamiast lnianego polozylam dziergany, ale dom mam w miare posprzatany! Pozdrawiam jesiennie Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 07.04.12, 10:00 Obudziło mnie słońce. Tak, tak. Słońce. I ciągle świeci, co za miła odmiana. :-) Ale jest tylko 4C i ocieplić to się ma w dzień mojego wyjazdu. Ofkors. :-/ Jutro i w poniedziałek zimno i deszcze. Br/ Planuję dziś spokojny leniwy dzień, a wieczorem pogaduchy z przyjaciółką. I tyle pierduł. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
jutka1 Doopa nie słońce 07.04.12, 14:50 Zrobiły się egipskie ciemności, leje, mgła. Nawet za okno mi sie nie chce patrzeć. :-x Nie mogę jeszcze napalić w kominku, bo syn przyjaciółki będzie czyścić szyby, jak ją tu przywiezie (ja nie mogę, bo łokieć etc., a lewą ręką nie da się: szyby już są bardzo, bardzo ciemne i wyczyszczenie wymaga sporego wysiłku). Wielki słój majonezu wyskoczył mi z ręki i rozbił sie w przysłowiowe driebiezgi. :-( Sprzątanie tego lewą ręką: masakra. :-x Chyba sobie zrobię jaja sadzone na szynce westfalskiej, z cebulą, pomidorami i żółtym serem. Stychnerf. No i w końcu jajka to coś odpowiedniego na dzisiaj. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Doopa nie słońce 07.04.12, 17:08 mam juz bzika-ogrodnika, bo jak powiedzialas o jajkach to natychmiast pomyslalam, zebys tylko skorupki pogniotla przed wrzuceniem do kompostu:)))) Tak, wiosna byla w te Swieta faktycznie krotka.... Podobno przyszly tydzien ma byc lepszy. No i dobrze, bo wybieram sie na dwie wedrowki. No, chyba ze zostane wezwana do Stuttgartu. Czego ani bratanicy ani sobie nie zycze. Jutro bedzie fajnie: najpierw kino o 11-tej (chrancuski film) a potem wspolny obiad w gronie znajomych - na szczescie nie u mnie, musze tylko dorzucic moja dzialke. A mialo byc jeszcze lepiej: swiateczny brunch w ogrodzie.... Wszystko tam kwitnie jak szalone, byloby pieknie...Mielismy juz takie Swieta ogrodowe... Nic to, moze za rok? Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 172 :-))) 07.04.12, 20:42 slonce jakis tam przesiweca przez chmury, ale w sumie zimno lepiej niz w albercie, gdzie wczoraj pokazywali 20 cm sniegu Wesolego zajaca Odpowiedz Link
ewa553 Alleluja! 08.04.12, 08:26 Slonce wyszlo i swieci jak oszalale!!!! Zycze wiec wszystkim slonecznego, swiatecznego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Alleluja! 08.04.12, 08:58 A u nas w nocy padał śnieg. Wczoraj wieczorem zresztą też. Za oknem więc białe placki. :-/// Skandal. Odpowiedz Link
maria421 Re: Alleluja! 08.04.12, 10:04 Alleluja na dzisiejszy sloneczny poranek : www.youtube.com/watch?v=1uoFq-Pzldg&feature=fvwrel Odpowiedz Link
jutka1 Re: Alleluja! 08.04.12, 10:45 Dzięki Marysiu. :-) Jak się czujesz? Przechodzi ta angina z przyległościami? Odpowiedz Link
maria421 Re: Alleluja! 08.04.12, 22:17 jutka1 napisała: > Dzięki Marysiu. :-) > > Jak się czujesz? Przechodzi ta angina z przyległościami? Czuje sie lepiej, dzieki za pamiec. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Skandalu c.d. 08.04.12, 15:07 .... boże... makabra... Bałwana ulep. Ja pierdolę. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka ... skandal coraz większy! 08.04.12, 15:09 ... tutaj też właśnie śnieg zaczął walić. Ja pierdolę. No to znaczy, koniec świata. Nie widzę inaczej. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: ... skandal coraz większy! 08.04.12, 15:24 a u nas wyszło słońce. :-) Śnieg przeszedł na kota, znaczy się. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Piękny, słoneczny i SUCHY poniedziałek 09.04.12, 10:09 Jaki lany, jaki lany. Najważniejsze, że SUCHY. Świeci słońce! :-) Jedyny plan na dzisiaj to rodzinna biesiada, poza tym luzik. Posiedzę w ogrodzie, zacznę się powoli szykować do wyjazdu, poczytam. Fajny dzień się szykuje. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Piękny, słoneczny i SUCHY poniedziałek 09.04.12, 10:25 Tu natomiast lany poniedzialek, bo deszcz pada. I dobrze, bo byl potrzebny. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piękny, słoneczny i SUCHY poniedziałek 09.04.12, 17:09 Po powrocie od mamy, korzystając ze słońca (chociaż ziiimnooo) zrobiłam obchód ogrodu. Pogapiłam się na każdy krzak, każde drzewo, postałam pod lipą. Brzozy kwitną (teraz rozumiem skąd mój katar), modrzew cały w seledynowej chmurce, konwalie zaczęły wychodzić z ziemi. Ech... Coraz bardziej mnie korci, żeby przyskoczyć tu na jakiś długi weekend w maju i zobaczyć wiosnę w ogrodzie, już kilka lat nie widziałam i CHCĘ. Hmmm. Odpowiedz Link
swiatlo Wiara 09.04.12, 19:58 Bóg to porządek, natomiast zło to chaos i entropia. Od początku świata do samego jego końca istniał i będzie istniał odwieczny konkfilt pomiędzy porządkiem a entropią. Naturalnym stanem świata jest chaos, więc zło. Ono jest wszechpotężne. Do utrzymania lokalnego porządku potrzebna jest stała energia - i to jest dobro. Czyli Bóg. W chaosie rządzi prawo wielkich liczb. Zło jest ślepe i działa na zasadzie statystycznej. Uderza w takim stopniu zimego i cynicznego drania jak i niewinne dziecko. Poprzez stosowanie pozytywnej energii w celu lokalnego uporządkowania zmniejszamy prawdopodobieństwo chaosu. Nie unikamy - ale jedynie zmniejszamy jego prawdopodobieństwo. Czym jest modlitwa? Jest powrotem do stanu porządku i pokoju. Jest naszym wkładem w stan uporządkowania wszechświata. A tym jest też wpływem na pozytywne wydarzenia. Wiara wymaga stałej pracy, czyli energi. Bez wiary, czyli energi, świat z powrotem wpada w stan chaosu, czyli rozpadu. Czyli zła. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wiara 09.04.12, 20:30 Hmmm....och "Gott Mit Uns" jest najwiekszym tego dowodem... Odpowiedz Link
swiatlo Re: Wiara 09.04.12, 20:53 kielbie_we_lbie_30 napisała: > Hmmm....och "Gott Mit Uns" jest najwiekszym tego dowodem... Nie jest, bowiem jest próbą uporządkowania jednego miejsca kosztem cierpienia (a więc zniszczenia i chaosu) w drugim. Gdzie rozmiar zniszczenia jednego miejsca przekracza uporządkowanie drugiego. Czyli całość przyczynia się do zwiększenia chaosu, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiara 09.04.12, 23:16 Wiara, a Swiatlo przeciez pisze o swej indywidualnej wierze, to nie jest demagogia. Bardziej demagogia zalatuje komentarz "Gott mit uns" w odniesieniu do opisu "kosmicznej" , niezwiazanej z zadna religia, wiary. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wiara 10.04.12, 04:57 Po swietach...bylo milo. Rower, spacery, piknik czyli 'swietowanie' na calego...haha Wiara??? nie ma nic gorszego chyba od tej slepej. Swiatlo - Bog to wszystko, i zlo, i porzadek, i chaos...hihihi Ino czlek ma wybierac a nie zwalac na Boga czy dorabiac jakies teorie. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: Wiara 10.04.12, 09:35 kan_z_oz napisała: > Wiara??? nie ma nic gorszego chyba od tej slepej. Swiatlo - Bog to wszystko, i > zlo, i porzadek, i chaos...hihihi > Ino czlek ma wybierac a nie zwalac na Boga czy dorabiac jakies teorie. I to pisze ktos, kto na codzien z Jezusem rozmawia i na forum teksty "do oprawienia w ramke" produkuje ? ;) Odpowiedz Link
maria421 @Swiatlo 10.04.12, 22:28 Przypadkowo dzisiaj natknelam sie w TV na "Wielka Improwizacje", oczywiscie w wykonaniu Holoubka, i ten fragment skojarzylam z Twoim postem : "Milczysz, milczysz! wiem teraz, jam Cię teraz zbadał, Zrozumiałem, coś Ty jest i jakeś Ty władał. - Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością, Ty jesteś tylko mądrością. Ludzie myślą, nie sercem, Twych dróg się dowiedzą; Myślą, nie sercem, składy broni Twej wyśledzą - Ten tylko, kto się wrył w księgi, W metal, w liczbę, w trupie ciało, Temu się tylko udało Przywłaszczyć część Twej potęgi. Znajdzie truciznę, proch, parę, Znajdzie blaski, dymy, huki, Znajdzie prawność, i złą wiarę Na mędrki i na nieuki. Myślom oddałeś świata użycie, Serca zostawiasz na wiecznej pokucie, Dałeś mnie najkrótsze życie I najmocniejsze uczucie. -" Przy okazji warto sobie przypomniec caly tekst, jest to prawdziwa uczta duchowa. Odpowiedz Link
swiatlo Re: @Swiatlo 11.04.12, 00:37 Ale ja przecież nie przeczę uczuciom ani miłości. Co więcej, uważam że miłość jest nierozerwalną częścią i prostym wnioskiem z trzeciej zasady termodynamiki. Miłość buduje, przynosi pokój, wprowadza porządek i organizację. Dzięki miłości się rozwijasz i wchodzisz na wyższy stopień zorganizowania. To nienawiść niszczy. Przetwarza organizację na chaos, energię potencjalną na kinetyczną. Niszczy tym że zadaje rany, że nawet jeśli wprowadza porządek w jednym miejscu, to robi to kosztem kolosalnych zniszczeń i cierpień gdzie indziej. A ten gościu co mówił te wersy to przecież obsesyjny czubek. Niebezpieczny i destrukcyjny. Taki rozsądny Wokulski miał w sobie więcej miłości niż ten wariat Konrad po narkotykach. Czy ten podział na destrukcyjny romantyzm i budujący pozytywizm nie istnieje i dzisiaj? Czy podział Polski pomiędzy PiS i PO to nie podział pomiędzy romantykami a pozytywistami? Tylko że romantyzm jest niebezpieczny i destrukcyjny. Mówią o miłości, ale ta ich miłość jest pełna chorej obsesji, jest ślepa i destrukcyjna. Jest bliższa zemsty i nienawiści, niż chęci tworzenia dobra. Jakby to ode mnie zależało to bym zbanował romantyzm z historii Polski. Mickiewicza i Norwida zakazał! Na pohybel! Trzeba rozróżnić miłość od obsesji. To właśnie pozywizm jest pełen prawdziwej miłości, a nie romantyzm. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: @Swiatlo 11.04.12, 06:18 Swiatlo - zarowno romantyntyzm jak i pozytywizm posiadal w swoim nurcie jednostki na narkotykach, czubkow jak i wrazliwych i 'pozytywnych'. Stereotypowe wrzucanie wszystkiego i wszystkich do jednego worka zawsze powoduje to, ze natychmiastowo widac dziure w teorii. Generalizacja wiec, ze romantyzm "jest niebezpieczny i destrukcyjny" jest tak samo prawdziwa jak; pozytywizm tez moze byc "destrukcyjny i niebezpieczny", bo nurt to ludzie go reprezentujacy a nie jakas anonimowa struktura. Romantyzm na poczatku byl pozytywny...taka jest moja opinia. Tradycja umeczania sie, martwienia, rodzierania szat, biczowania przejawiala sie bardzo pieknie w calym okresie sredniowiecza, czyli sporo przezd romantyzmem i pozytywizmem na ten przyklad i nie tylko na terenach Polski - dlaczego nie zaczac od tego? I jakbys zaczal, to natychmiast okazaloby sie, ze wczesniej nalezaloby szukac...hihihi Wszystko wiec sprowadza sie do jednostki. Czas wiec juz chyba przestwac chowac sie za partie, nurty, religie, ugrupowania i spojrzec na siebie samego - kazdy i bez wyjatku - bo to co widac na zewnatrz jest produktem naszych akcji, a nie chomikow czy kosmitow. Jesli wiec komus 'swiat' nie pasuje - powinien zmienic siebie i wlasnego spojrzenia na takowy...inaczej to mamy ciagle mowienie drugiemu, co takowy ma zmienic aby temu pierwszemu bylo wygodniej...i wiesz doskonale gdzie takich uzdrawiaczy kazdy ma... A mowiac o energii; Polacy podobnie jak i inni, walkuja w kolo i do znudzenia te same emocje tylko scena sie zmienia poprzez stulacia. Polacy specyficznie poswiecenia, umeczanie, narzekanie polaczone z poczuciem wlasnego braku wartosci, wstydu - z tego sie nalezy wyrwac - wszystko jedno jak, chociaz nie sadze aby zakazanie/nakazanie ogladania komus 'czterech pancernych' dalo rezultaty? Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: @Swiatlo 11.04.12, 09:19 Swiatlo, nikt nie mowi, ze Ty przeczysz uczuciom czy milosci:) Mickiewicz w tym fragmencie mowi ze Bog nie jest miloscia, lecz madroscia. Dla mnie to jeszcze nie jest pozytywizm, to jest dialog romantyzmu z samym soba, a nawet Mickiewicza z samym soba, z jego wczesniejszym : "Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko". Mickiewiczowski Konrad chce wydrzed Bogu madrosc wlasnie, ale to nie jest jeszcze pozytywizm, lecz raczej romantycystyczny zwrot ku Oswieceniu. Wszystko jedno, nie o literaturze a o wierze mielismy rozmawiac:) Jezeli jednak Bog jest madroscia, jak u Mickiewicza, to Bog jest tez dobrem, jak u Swiatla bo Madrosc jest Dobrem a glupota jest Zlem. Odpowiedz Link
swiatlo Re: @Swiatlo 11.04.12, 16:44 maria421 napisała: > Madrosc jest Dobrem a glupota jest Zlem. Tak, bo mądrość jest porządkiem, więc dobrem, a głupota chaosem, więc złem... :) Odpowiedz Link
swiatlo No i jeszcze 11.04.12, 19:18 Jeszcze jedno: romantyk naprawia świat przez wojnę wydaną temu światu, natomiast pozytywista naprawia świat przez przemianę samego siebie. Powiedzmy że jest hasło wysprzątania miasta. Co robi romantyk? Romantyk zabiera się za wyburzenie miasta ze świetlistymi ale mało sprecyzowanymi planami jego przebudowy. Natomiast pozytywista zabiera się za wysprzątanie własnego ogródka i chodnika przed jego domem. Odpowiedz Link
maria421 Re: No i jeszcze 11.04.12, 20:06 Nie, nie, Swiatlo. Romantyk zaczyna naprawe swiata od naprawy duszy, pozytywista od naprawy wlasnego plotu. Romantyk i pozytywista sie uzupelniaja, jeden mierzy "sily na zamiary", drugi "zamiary wedlug sil". Swiat bez romantykow bylby o wiele ubozszy. Odpowiedz Link
swiatlo Re: No i jeszcze 11.04.12, 20:36 maria421 napisała: > Nie, nie, Swiatlo. Romantyk zaczyna naprawe swiata od naprawy duszy, pozytywist > a od naprawy wlasnego plotu. Romantyk i pozytywista sie uzupelniaja, jeden mier > zy "sily na zamiary", drugi "zamiary wedlug sil". > Swiat bez romantykow bylby o wiele ubozszy. Ale co to znaczy "naprawa duszy"? Naprawa duszy to tak naprawdę proces który przebiega w każdym z nas, codziennie i bardziej lub mniej świadomie. Nie trzeba być romantykiem czy pozytywistą aby to mieć, prawda? Rozwiń ten temat "naprawy duszy" bo to mnie interesuje. Dla mnie romantyk to narwaniec. Ktoś kto się nie liczy z konekwencjami. Którego filozofia "mierz siły na zamiary" zabiera go to ataku z motyką na słońce. Gdzie w wyniku tego "ataku" ginie nie tylko on sam, ale niszczy on też swoje otoczenie i wszystkich postronnych. On nie uzupełnia świata jak to napisałaś - on jest jego szatanem. Dla mnie romantycy to Robespierre, Lenin, Hitler. Naprawić świat bez oglądania się na konsekwencje. Chociaż romantykami byli też Jefferson, Luther King, Rosa Parks, Wałęsa. No tak, jeśli zło jest zbyt głębokie i zbyt zakorzenione, to samym pozytywizmem jego nie wykorzenisz. Musisz mieć buntownika, wojownika. Czyli romantyka. Jednak dla mnie bliższą filozofią jest pozytywizm. Naprawić świat od siebie samego. Pozamiatać we własnym domu, wychować własne dzieci. Nie cudze, ale własne. Przynieść pokój do własnej duszy. Zabić własne demony. Osiągnąć harmonię. Stworzyć w sobie miłość i pokorę. Z własnego doświadczenia jednak powiem że jest to kolosalnie trudne. Zmienić cały świat jest tysiąc razy łatwiej niż zmienić samego siebie... Odpowiedz Link
maria421 Re: No i jeszcze 11.04.12, 22:20 Zlituj sie , Swiatlo, Hitler romantykiem??? Romantyzm laczy sie z pieknem, nawet z utopijnym pieknem, w wizjach Hitlera nie bylo zadnego piekna. "Naprawa duszy" to nie jest proces ktory w nas codzienne sie odbywa, nie wszystkie dusze sie naprawiaja, wiele poddaje sie destrukcji, z roznych powodow. "Naprawa duszy" odbywa sie za pomoca jakiegos pozytywnego impulsu , jakiejs pozytywnej idei ktora zmienia ludzkie myslenie. Jakies "I have a dream" M.L.Kinga zamiast przemocy wlasnie. Bez tego zaden postep cywilizacyjny nie bylby mozliwy. Wszelkie rewolucje ktore dokonuja gwaltownego przewrotu za pomoca przemocy sa skazane na przegrana jezeli nie idzie za nimi prawdziwa rewolucja duszy, czyli duchowy postep cywilizacyjny. Odpowiedz Link
swiatlo Re: No i jeszcze 11.04.12, 22:42 maria421 napisała: > Zlituj sie , Swiatlo, Hitler romantykiem??? W wizjach Hitlera był naród wysokich niebieskookich pięknych blondynów mieszkających w architektonicznie pięknych obiektach. Blondynów z pięknym uśmiechem, wysportowanych wojowników i przykładnych ojców swoich niebieskookich dzieci. Każdy z nich miał grupę niewolników z podrzędnych ras do pomocy. Słońce świeciło na niebieskim nordyckim niebie, złoża zbóż falowały na niemieckim wietrze, a szeroko-biodrne niebieksookie kobiety rodziły im kolejne pokolenia panów świata. Czy to nie romantyczna wizja? Odpowiedz Link
maria421 Re: No i jeszcze 12.04.12, 10:44 swiatlo napisał: > W wizjach Hitlera był naród wysokich niebieskookich pięknych blondynów mieszkaj > ących w architektonicznie pięknych obiektach. Blondynów z pięknym uśmiechem, wy > sportowanych wojowników i przykładnych ojców swoich niebieskookich dzieci. Każd > y z nich miał grupę niewolników z podrzędnych ras do pomocy. Słońce świeciło na > niebieskim nordyckim niebie, złoża zbóż falowały na niemieckim wietrze, a szer > oko-biodrne niebieksookie kobiety rodziły im kolejne pokolenia panów świata. > Czy to nie romantyczna wizja? Swiatlo, Hitler mial inne wizje. Mial chore wizje szczurow i robactwa od ktorych sie oganial jak w delirium, a poniewaz uznawal, jak kazdy tyran, ze co jest dobre dla niego musi byc dobre dla narodu, przeprojektowal te wizje szczurow i robactwa na zagrozenie dla calego narodu. To jego propagandysci zadbali o to, zeby przekonac narod ze to, co Hitler uwaza za dobre dla siebie, musi byc tez dobre dla nich samych. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 172 :-))) 09.04.12, 23:17 Caly dzien padalo, caly dzien przesiedzialysmy w domu, w TV obejrzalam "La vie en rose", film o Edith Piaf. No i juz po swietach. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek poświąteczny i wyjazdowy 10.04.12, 09:05 No to czas na pakowanie itepe. Za oknem jasno, trochę chmur ale w sumie słonecznie. Widzę, że w Paryżu dziś pada deszcz i jest dość chłodno. Tyszpiknie. Jakiś niechciej mnie napadł od rana, nie wiedzieć czemu. Pewnie rajzefiber mi się włączyła. :-) No to letempendzem sprzątać i się pakować. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek poświąteczny i wyjazdowy 10.04.12, 09:33 Tutaj slonce zaczyna niesmialo sie pokazywac i temperatura wzrosla do 10 stopni. Idzie na lepsze. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wtorek poświąteczny i wyjazdowy 10.04.12, 10:29 Święta były cudowne. Bez jaj :))) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 bez jaj?!?!? 10.04.12, 15:32 To co to za Swieta, Dorotko??? :)))) Melduje ze jest cieplo (18 stopni) i slonecznie. Wszystko kwitnie jak oszalale. Jestem zmeczona lataniem dzisiaj fte i wefte (zam). Chcialabym sie polozyc, ale zapowiedzial sie pan co to ma mi nowa maske oddechowa przyniesc. A jutro znowu do Stuttgartu.... Za to mam dwie wedrowki w tym tygodniu: w piatek i niedziele! Juppi!!! Prosze trzymac kciuki, zeby nie padalo. Zimno moze byc, nawet lepiej jak za cieplo Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: bez jaj?!?!? 10.04.12, 16:34 Winobranie i sianokosy Ewciu :))) Frapują mnie te Twoje maski, może zamieścisz jakieś zdjęcie? Dzisiaj już ciepło, psi się wylegiwali na tarasie, jest cudownie słonecznie i zapowiada się piękna wiosna. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: bez jaj?!?!? 10.04.12, 17:36 glupia sprawa: naprawde nie rozumiem co mowisz:(((( jakie moje maski??? Chetnie Ci przysle zdjecie na priva, bo galerii przeciez nie mamy. Ale Twoj adres - jak i wszystkie inne - szlag trafil jak mialam w lutym wirusa.... Ale przeciez masz moje zdjecia na Facebooku! Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: bez jaj?!?!? 10.04.12, 17:43 Ja sobie żartuję, Ewa. Chodzi mi o Twoje maski do oddychania z rurom :)) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
ewa553 Re: bez jaj?!?!? 10.04.12, 17:53 hahaha, a ja zapomnialam ze o tym napisalam:) ja mam bezdech nocny i musze spac z maska podlaczona do aparaciku, ktory reguluje moj oddech. Wyobraz sobie, ze moja maseczka byla teraz conajmniej 10 dni zepsuta i spalam bez niej i efekt byl taki, ze znowu calymi dniami bylam spiaca: tak jest jak co pare sejund przestaje sie oddychac, sen nie daje ci prawdziwego odpoczynku. efektem dodatkowym tego aparatu jest to, ze nie chrapie, bo niestety, chrapie normalnie jak stara pila do drzewa. Odpowiedz Link
morsa Re: bez jaj?!?!? 11.04.12, 09:12 Wyreczam Ewe i oto prosze, maski CPAP www.google.se/search?hl=sv&rlz=1G1GGLQ_SVSE355&q=CPAP&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=Ry6FT_7dOILMhAe-08msCA&biw=1251&bih=713&sei=SS6FT_HHGczT4QTG743RBw Odpowiedz Link
morsa CPAP 11.04.12, 09:18 A to jest toto co mysle Ewie dolega: pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_bezdechu_śródsennego U nas zdarzaja sie pacjenci ktorzy cierpia na to i musza uzywac CPAP:y. Widzialam rozne tego aparatu wersje. A u nas mokro, szaro i tylko pare stopni powyzej zera. Pogoda dobra na spanie - moze uda mi sie zasnac w miare szybko. Odpowiedz Link
jutka1 Środa, słonecznie, chłodno :-) 11.04.12, 09:36 Niebieskie niebo, słońce, ale zimno: teraz zaledwie 4 stopnie, ma dojść do 13. Doleciałam o czasie, bagaż też. Długo wczoraj siedziałam, więc dziś jestem trochę niewyspana, ale nie szkodzi. Główny plan na dziś to wizyta u ortopedy. Poza tym jakieś małe zakupy (bo w jednej ręce mogę tylko nosić), gotowanie żuru na jutrzejszy obiad "powitalny", a jeśli do popołudnia słońce się utrzyma, to i na balkonie trochę posiedzę, poczytam. A propos balkonu: roślinność się rozbuchała podczas mojej nieobecności, ale to już temat na osobny wpis, może porobię zdjęcia dla zilustrowania. Miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Środa, słonecznie, chłodno :-) 11.04.12, 11:34 No odlotowe maski! Kurde... Tak, pisałaś o masce jakiś czas temu Ewa i sobie robiliśmy jaja, że kolegę będziesz w takiej masce emablować, plus podwiązki i klapki z puszkiem :))) Tutaj dzień wiosenny, średnio ciepły, średnio słoneczny - idealnie. Nie za bardzo lubię, przyznam się ostrą lampę słoneczną wczesną wiosną kiedy wszystko jest takie gołe i nie daje cienia. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, słonecznie, chłodno :-) 11.04.12, 12:20 Ano, maski: odlot. :-D Ortopeda potwierdził diagnozę, zapisał jakieś przeciwzapalne i maść, powiedział że jeśli nie pomoże to zastrzyk w łokieć mi da (brrr), ale żadnych zabiegów nie zapisał. Ciekawe. No i powiedział, że leczenie może trwać i miesiąc. Zachmurzyło się. Nici z siedzenia na balkonie, bo jest za zimno (dziewięć stopni teraz). No nic. Poczytam na kanapie w takim razie. No i żur będę gotować jedną ręką. :-) Odpowiedz Link
ewa553 dzieki morsuniu 12.04.12, 09:51 ze pokazalas moje sexy-maseczki:)))) moja jest ta, gdzie masz kielbaske pod nosem, z niej wychodza dwie jakby przyssawki, ktore sa w nosie. Pochlastac sie mozna:)))) oczywiscie nie uzywam ich w obecnosci kolegi, to jasne! Wyobrazam sobie taka scene, ze budzi sie w nocy i widzi ze jakis monster spi kolo niego i dostaje - jak nic - zawalu. Kiedys go spytalam co zrobic w takim wypadku, ale on wytlumaczyl mi cool zeby wezwac zaklad pogrzebowy:))) Diagnose Morso tez postawilas dobra na odleglosc, czyli ze medycy w Szwecji sa wspaniali! Odpowiedz Link
ewa553 moje auteczko 12.04.12, 09:57 powoli przyzwyczajam sie do mojej Kia-Piccanto. Dosyc to trudne po jezdzeniu przez blisko 40 lat BMW.... Ale Kia zaskakuje mnie stale. Przeczytalam ostatnio ze zdziwieniem, ze nie nalezy do aut malych (Kleinwagen) tylko najmniejszych (Kleinstwagen). Czyli ze mniejszy jest tylko wozek dla dzieci.... Ale jezdzac teraz co jakis czas do Stuttgartu przekonuje sie do niego coraz bardziej. Fajnie sie nim smiga do 150 km/h, co by mnie jeszcze niedawno smieszylo, ale dzis mi sie nawet podoba. Jeden problem jest: droga do Stgt jest gorzysta, wiec jak sie zbliza gorka to sie rozpedzam, zeby jako tako osiagnac "szczyt" - najwyzej w tempie 90:((((( to jest mniej ciekawe. Ale poza tym fajnie sie jezdzi. A tak wogole, to choc powod moich jazd do Stgt jest raczej smutny, to miasto coraz bardziej lubie. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, bezet 12.04.12, 10:30 Pogoda jak wczoraj: w miarę słonecznie, ale zimno: 7 C. Źle spałam i krótko, bo a) do drugiej nie mogłam zasnąć; b) sny miałam nieprzyjemne i brąchające, i c) bachory z góry obudziły mnie wrzaskiem i stukotami o 7:30. :-////// Mam więc zły nasRój (zam.). I łokieć mnie boli. QV. Idę się chędożyć, bo mam gościa na obiedzie. Miłego (milszego) poranka i dnia Wam życzę. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, bezet 12.04.12, 10:50 Pogoda sie chyba poprawia, moj stan zdrowia definitywnie sie poprawia. Jutka, wspolczuje lokcia, mam nadzieje ze jakos Ci lekarze pomoga. Ewa, kiedys widzialam na takim malym autku nalepke z tylu "Nie trab, i tak juz jade na caly gaz":) Moze sie przyda w pokonywaniu gorek :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, bezet 12.04.12, 11:56 Dzięki Mario. Wczoraj lekarz potwierdził polską diagnozę, coś tam przepisał, powiedział, że to do miesiąca może potrwać. Ehem. Fajna perspektywa. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czwartek, bezet 12.04.12, 11:44 Tu tez niezbyt cieplo choc slonecznie ale zmykam do Londynu dzisiaj tam ma byc ciut cieplej ... No zobaczymy Trzymajcie sie robaczki... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, bezet 12.04.12, 17:14 dzis prawdziwie kwietniowa pogoda. Bylam w poludnie ponad godzine u fryzjera. Poszlam w pelnym sloncu, w czasie gdy tam bylam to byly i blyskawice i grad, a na koncu deszcz. Jak sie juz zastanawialam ktory parasol wybrac z fryzjerowej kolekcji parasoli zapomnianych, to zaswiecilo slonce i swieci do teraz. 14 stopni. A wczoraj w Stgt bylam swiadkiem jak dzwonili tesciowie bratanicy znad Lago Maggiore i mowili ze u nich zimno jak w psiarni i juz od 700 m lezy dosc gruba kolderka sniegu. Jutro ide na wedrowke, trzeba bedzie i parasol i peleryne zabrac... No, byle do wiosny; tej latowej! Odpowiedz Link
jutka1 Chyba na zaś zamknę... 13.04.12, 08:49 ... bo potem mogę nie mieć czasu śledzić forum. Zamykam więc i idę otworzyć nowe pierdulum. :-) Odpowiedz Link