jutka1 Niedziela...... 29.04.12, 10:41 Za oknem bezet, czyli szaro i deszcz. :-/// No comment :-( Miałam iść na targ, ale mi się nie chce. :-( Następny targ jest pojutrze, więc chyba wtedy pójdę, bo na wtorek zapowiadają przerwę w opadach. A i ze względu na święto i długi weekend powinno nie być zbyt tłoczno. Do wtorku dam radę z tym, co mam. Znowu dziś pracuję, idzie mi trochę jak krew z nosa, ale że w środę mam termin, to kopa w de dostanę... Zawsze tak mam, bez terminu i związanej z tym adrenaliny mi się ślimaczy. :-) Miłej i niepracującej niedzieli życzę :-D Odpowiedz Link
jutka1 Długi weekend 30.04.12, 16:08 No tak, długi weekend, to i wywiało towarzystwo z najbliwszego foruma. Mnie zresztą też trochę "wywiało", bo słońce się pokazało rano, i jakoś tak pognałam załatwiać sprawy (metafora). Potem podlewałam roślinność, potem pichciłam i spożywałam. Trza się chyba za jakąś robotę zabrać, czycuś. :-) Baj... :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Długi weekend 30.04.12, 16:32 u mnie nie ma dlugiego weekendu :(, dopiero w urodziny krolowej wiktorii - 3 poniedzialek maja w piatek byl snieg wczoraj rano -2 dzis slonecznie i max ma byc 13 z koncem tygodnia podobno pod 20 sasiedzi dalej uzdatniaja mieszkanko - dzis cyklinowanie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Długi weekend 30.04.12, 16:55 Rose, to macie masakrę z tymi nowymi sąsiadami, nie zazdroszczę. :-( Mam nadzieję, że wiosna do Was szybko zawita... Śnieg pod koniec kwietnia, no skandal. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Długi weekend 30.04.12, 17:18 Mnie nie wywiało, jestem i egzystuję.... :) Niestety plany się poszły jebać, za-egzystował kac gigant, z którego korzyść jest taka, że jak zaczyna przechodzić to się człowiek czuje bosko.... W Warszawie nadal obscenicznie ciepło, błogo, i dobrotliwie :)) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Długi weekend 30.04.12, 18:37 Już zaczynam zapominać, co to kac, nie mówiąc o kacu-gigancie. :-))) Trochę słońca też zaliczyliśmy - mimo, że pogodynka uparcie twierdzi, jakoby od rana padało. Hahaha. Ale jest chłodno, 16 C, i ni dudu nie chce pójść wyżej. Na jutro pogodynka gada, że ma być rano słońce. Hmmm. Może im się dni pomerdały. ? W ramach prokrastynacji piśmiennej wyczyściłam wszystkie srebra: i sztućce, i biżu nieużywane od lat trzystu. Przeczytałam zaległą Politykę i dawno zaległe Intelligent Life, niedługo upichcę kolację, a wieczorem pooglądam nowo odkryty serial BBC1 "Luther". :-3 Ta moja prokrastynacja mnie irytuje do imentu, ale co zrobić, tak mam. :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 No kurde no jaki pech... 30.04.12, 23:10 zarowno rodzinka jak i przyjaciele czy przyjacie przyjaciol szlajaja sie po swiecie i w ciagu tygodnia dostalam zaproszenia : zeglowac na wyspach Fidzi i wizyta na Taiwanie... A ja tu do Polski musze :( Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: No kurde no jaki pech... 30.04.12, 23:12 No ale to dziwne takie jakies....rodzina i przyjaciele rozpierzchli sie po swiecie... Wszedzie sa... Indonezja, Taiwan...Australia Odpowiedz Link
jutka1 Re: No kurde no jaki pech... 01.05.12, 08:11 Kiełbiu, jak spojrzałam na Twój wpis to zaspanym mózgiem pomyślałam, że to <tato> pisał. :-))))))))) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: No kurde no jaki pech........................ 01.05.12, 09:04 ...................No kurde,no............za malo kropeczek........................ Odpowiedz Link
jutka1 Re: No kurde no jaki pech........................ 01.05.12, 09:18 hehehehe ...................... Odpowiedz Link
jutka1 1 maja :-) 01.05.12, 08:42 Z okazji 1 maja obudziłam się wcześnie, znowu kilka minut przed budzikiem. :-) Nie pada. To znaczy: na razie jeszcze nie pada. Ma zacząć, a w ogóle do poniedziałku ma padać, najpierw z przerwami, a potem non-stop. :-/ Nic, tylko się pochlastać? Pójdę za jakąś godzinę na targ po warzywa i owoce, a po powrocie będę pisać. Tym razem już z lekką paniką w oku, hehehe. :-) Słonecznej majówki zazdroszczę, nie wrednie bynajmniej ;-). Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: 1 maja :-) 01.05.12, 12:50 Pytun ze szfedzią się pod tato podszywają, boszz ............................ ja nie mogę.................... Tęsknię za Wami laski:) Myślicie, że może tato po prostu miał popsutą klawiaturę? Nie miało caps i zacinało na kropkach? HEHEHEHE Niech się święci pierwszy maj! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: 1 maja :-) 01.05.12, 13:38 :-D Moja teoria była taka, że nasz kochany <tato> bardzo się zamyślał między jednym słowem/półzdaniem a drugim, i kropki to była hiperbola czy inna pisemna onomatopeja. :-))) Hej, a u nas słońce wyszło między jednym deszczem a następnym. :-) Missu2. :-) Niech się święci, a jakże! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 02.05.12, 10:12 u nas upaly od tygodnia. W nocy spadl jednak deszcz (trawniki siem cieszom), ale teraz juz znowu23 stopnie. Obserwuje facetow, co to maja 3/4 lysiny. Maja tak poparzone te czubki, ze az strach. Lysi powinni miec obowiazek noszenia czapek. Chce isc w niedziele do kina. Czy ktos juz widzial Les Bien-Aimès? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 02.05.12, 10:20 A tutaj szaro, jeszcze nie pada (ale będzie), w tej chwili 11 C, maksimum 16 C. Chyba powinnam się była już przyzwyczaić? Chociaż, oddając sprawiedliwość, wczoraj przez pół dnia świeciło słonce. Było chłodno, ale jednak. Czytam dzisiaj na potęgę. Przede mną 200 stron małym drukiem. Poza tym cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 02.05.12, 11:42 Piekna pogoda, poza tym mam pytanie czy ktos z Was widzial "Inglorious Basterds" ? Ja obejrzalam wczoraj i jakos nie potrafie tego ocenic. Oczywiscie obsada wspaniala, ale koncepcja filmu "co by bylo gdyby..." i komizm postaci przemieszany z ich okrucienstwem (wiadomo, Taranitino) powoduje ze mam dosyc ambiwalente wrazenia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 02.05.12, 13:43 widzialam wczoraj w programie ze leci, ale celowo nie obejrzalam, bylam pewna, ze mi sie nie spodoba:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 02.05.12, 16:51 Nie widziałam żadnego z tych 2 filmów, z tą różnica, że Tarantino nie obejrzę. :-))) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 03.05.12, 15:39 Ja bylam jak tylko wszedl na ekrany. Ale ja lubie Tarantino :-) Wierze, ze mozesz miec uczucia ambiwalentne. Chocby z tego powodu, ze czlowiek zastanawia sie czy napewno kazdy temat mozna zamienic w farse? A u Tarantino wszystko jest troche farsa. Z mojego ogladu i bez glebszych dywagacji film jednak jest zaskakujacy, zywy, ma blyskotliwe dialogi i, jak zawsze u Tarantino, bardzo widowiskowy. Obsada znakomita, a Christoph Waltz olsniewajacy. W moim osobistym rankingu otrzymuje Grand Prix conajmniej dziesieciolecia. Od pierwszej sekwencji z charyzmatycznym i usmiechnietym pulkownikiem-nazista, Waltz wykrada film nie tylko innym aktorom ale nawet Tarantino. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 03.05.12, 18:46 Christoph Waltz jest faktycznie genialny. W niemieckim dubbingu Hitler mowi glosem Bruno Ganza, aktora ktory gral Hitlera w "Upadku" . Ja od czasow "Upadku" Hitlera kojarze tylko z Ganzem, wiec jego glos i sposob mowienia bardzo mi tu pasowal. Draznilo mnie okrucienstwo, zbyt wyraznie pokazane jak na farse. Odpowiedz Link
sabba Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 03.05.12, 21:48 ja zaczelam ogladac ale bylo zbyt pozno dla mnie. ambiwalentne dlatego ze temat taki a nie inny? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 04.05.12, 10:44 Dla mnie bo temat taki a nie inny. Jakoś nie mogę się przemóc i przekonać do pastiszów czy komedii o tym właśnie. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 174 :-))) 04.05.12, 11:13 sabba napisała: > ja zaczelam ogladac ale bylo zbyt pozno dla mnie. ambiwalentne dlatego ze temat > taki a nie inny? Dlatego ze temat potraktowany w taki wlasnie sposob. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 03.05.12, 11:33 Prognoza pogody do niedzieli włącznie: deszcz i 15-16 stopni. :-//////// No nic, jakoś przebiduję. :-) Takiej wiosny to tutaj nie pamiętam. Jesień, owszem, ale wiosny nie. Mam dziś byłego stażystę na herbacie wczesnym wieczorem, o ile nie odwoła/przełoży. Poza tym luzik, tylko czytam to, com zaczęła wczoraj. Może uda mi się dzisiaj skończyć, no chyba, że będzie dużo fragmentów, z których będę robić notatki. Poza tym nic takiego się nie dzieje, o czym z niejakim zadowoleniem donoszę. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek 03.05.12, 15:59 Po 22 dniach deszczowych w kwietniu (tego nawet najstarsi górale, etc..), maj jak na razie mial 2 dni sloneczne i dosc cieple. Ale jutro i pojutrze znowu deszcze i chmury i ogólne blee. Nie dosc, ze jest u mnie duzo chlodniej niz w Polsce, to jeszcze pierwszego maja w pobliskich górkach padal snieg. Koniec swiata! Dzis bylam w Urzedzie Skarbowym celem skonfekcjonowania deklaracji podatkowej i wreszcie, nareszcie wychodzi mi, ze musza mi zwrócic :-) Niewiele, ale nie bede sie handryczyc. Zwlaszcza, ze rok temu musialam zaplacic fiskusowi prawie 1.800 Euro. A tu zaraz pokaze Wam Belmonte. Belmonte to kon moich przyjaciól i w weekend bylismy w stadninie odwiedzic i poglaskac to cudo. Belmonte na haslo “ven Belmonte” czyli chodz/podejdz, zbliza sie pochylajac leb i pozwala objac za szyje. Konik jest bardzo mlody i grozi mu powazne skrzywienie z nadmiaru pieszczot, wylewnosci i ogólnego uwielbienia. Przez pare godzin naszego pobytu w stadninie byl nieustannie dopieszczany, glaskany, szczotkowany, karmiony... Calkowita glupawka dopadla wszystkich na widok tego pieknisia :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czwartek 03.05.12, 20:38 no cudo no tez mamy takiego slicznotka z Polski ktory byl niesamowicie rozpieszczany jest bardzo pogodny i ufny ;) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Czwartek 03.05.12, 20:45 Pylki strasznie dokuczaja. Ja bire leki caly rok wiec dosc odporna jestem ale i tak czuje troche w gardle i glowie. Moje dziecko strasznie przezywa. Ale...nie tylko my ludzie sa alegikami. Kon na ktorym dzis jezdzilam psikal caly czas biedak...musze sie zapytac czy konie tez dostaja antyhistamine. Mielismy kiedys w stajni klacz ktora byla alergiczna na pylki traw. Musieli ja niestety uspic bo strasznie cierpiala. Jak wychodzily konie na wybieg to ona byla jak jakis marsjanski kon ubrana w specjalny kombinezon z okularami na oczy... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek -- pyłki 04.05.12, 10:43 Tutaj dzięki deszczom mniej czuję pylenie. Za to masakrę to miałam w PL miesiąc temu, bo brzozy kwitły, a ja mam ich 6 w ogrodzie, plus u okolicznych sąsiadów i przy drodze. br/ Odpowiedz Link
sabba Re: Czwartek 03.05.12, 21:52 u nas bylo wczoraj straszne gradobicie i deszcz jakiego najstarsi nie widzieli. wracajac do domu widzialam wywalone pokrywy od studzienek wodnych na ulicy. grad zmiazdzyl mi wszystkie sadzonki:(((( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 04.05.12, 10:46 Czytam, że w PL też był grad. Na razie nie na Dolnym Śląsku, więc trzymam kciuki, coby mi w ogrodzie szkód nie narobiło... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF!!! :-))) 04.05.12, 11:11 Piątek, jippi!!! :-D Mam gościa na obiedzie i popołudniowej kawie, a co do wieczora, to jeszcze się łamię. Towarzystwo mnie ciągnie na miasto, ale niezbyt mi się chce, tym bardziej że ich znam i pewnie będą balować do świtu... Tutaj następny długi weekend, a do końca maja będą jeszcze dwa dodatkowe. Maj jest dobry dla ludzi pracy. :-) No to letempendzem (cycat) do kuchni, a Wam miłego dnia życzę. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF!!! :-))) 04.05.12, 11:27 Troche sie ochlodzilo, ale jest przyjemnie slonecznie. Pan kosi trawe w ogrodku, po raz pierwszy w tym roku, w przyszlym tygodniu poustawiam meble na tarasie i zasadze kwiaty na klombie. I na balkonie tez. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Polska biurokracja - pierdolca dostane wnet... 04.05.12, 12:59 Doslownie... Jade do Polski pod koniec miesiaca aby zamknac sprawy w Polsce po mamie... No i najpierw musze zarejestrowac jej zgon w jej polskim miejscu zamieszkania a wiec w Bydzi...ale to nie latwo. Nie wystarczy szwedzki akt zgonu przetlumaczony przez POLSKIEGO tlumacza przysieglego gdzie sa wszystkie informacje, ze wdowa, kiedy i gdzie malzenstwo zawarte, gdzie i kiedy zmarl ojciec...nie. Musze miec metryke slubu moich rodzicow jesli nie mieli slubu w Bydzi...No to zalatwilam ale... okazuje sie ze tam nie ma wzmianki o jego smierci Wiec teraz musze zalatwiac akt jego zgonu bo nie zmarl w Bydgoszczy...pewnie potem beda chcieli metryke ich urodzin wiec znowu jedno tu drugie tam... Do tego jeszcze musze tlumaczyc swoje szwedzkie dokumenty aby udowodnic ze oni byli moimi rodzicami ... no i oczywiscie metryke zgonu mojej siostry...no ale ta przynajmniej jest w Bydzi jak i moja zarowno urodzenia i slubu...co za jaja...ze Urzedy w Polsce nie moga sie dzielic takimi informacjami tylko trzeba zalatwiac to tu to tam... No ale przynajmniej doja pieniadze... Myslalam pochowac prochy w Polsce ale jak obadalam to jeszcze musze zalatwiac kupe i w Polsce i tu w konsulacie. jaja po prostu. Najpierw musze zalatwic pozwolenie na sprowadzenie zwlok i pochowanie w Polsce a potem te same papiery przeslac do konsulatu aby miec zgode konsula na wwiezienie prochow do Polski. No oczywiscie musze miec zezwolenie na wywoz od szwedzkich wladz...no al to jest pchelka... A ja myslalam ze Polska weszla do Unii :( Odpowiedz Link
blues28 Re: Polska biurokracja - pierdolca dostane wnet.. 04.05.12, 13:54 Szwedziu, serdecznie wspólczuwam paranoi, zwlaszcza ze dotyczy spraw bolesnych :-( W koncu nie zalatwiasz weseliska! Czy stosowne urzedy posiadaja komputery i internet? Wyglada jakby nie :-( Z innej beczki: wyjrzalo slonce i od razu zrobilo sie inaczej. Ladniej i pogodniej. Dostalam jakiegos szalu i wybebeszylam szafy i zrobilam (zaledwie czesciowa) czystke. Po jaka cholere ja mam tyle ciuchów? Wywiozlam (w asyscie portiera) do pobliskiej Humany dwa wielkie trolleje i zrobilo sie kapke luzniej. Czekaja mnie jeszcze dwie nastepne szafy, oraz buty i torebki. Trzeba pilnie czesc oddac do ludzi. Odpowiedz Link
maria421 Re: Polska biurokracja - pierdolca dostane wnet.. 04.05.12, 14:03 Szwedziu, wcale nie wiedzialam ze Twoja mama zmarla. Spoznione kondolencje skladam. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Polska biurokracja - pierdolca dostane wnet.. 04.05.12, 14:25 Komputery maja bo na maile odpowiadaja ale nie rozumiem dlaczego nie wprowadzaja jakis udogodnien. Maja faxy wiec mogliby sami sciagac takie informacje jesli juz nie ma wspolnej bazy danych jak w Szwecji. Tutaj wysylam maila i nastepnego dnia mam w domu to o co prosze nie placac ani fynia. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 05.05.12, 09:20 Trochę jestem zmęczona: późno zasnęłam i wcześnie wstałam bo PoS mnie dziś nawiedza. Za oknem jak zwykle. Teraz 10 C, maksimum 16 C, oczywiście deszcz. No comment. :-/// Plany na dziś proste i nieskomplikowane: małe zakupy spożywcze, spacer (niekoniecznie w tej kolejności), czytanie i pisanie. I pichcenie, ale to jak już PoS pójdzie. Jednym słowem, spokojna sobota. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 05.05.12, 09:28 Deszcz pada, a wlasciwie siapi, znacznie sie ochlodzilo. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, szaro, popaduje 06.05.12, 12:04 Aż dziwnie codziennie donosić to samo z frontu pogodowego. :-/ Bezet. Ehem. Byczę się dzisiaj. No, oprócz lekkiego pichcenia. Tyszpiknie. :-) Wieczorem nasiadówka z Fedorą. :-D I tyle w telegraficznym skrócie. :-) Miłej niedzieli. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, szaro, popaduje 06.05.12, 12:59 Tu tak samo. Milego wieczoru z Fedora :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, szaro, popaduje 06.05.12, 15:34 dosc chlodno, slonecznie dzis morduje homary na obiad - w sezonie taniej niz losos Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, szaro, popaduje 06.05.12, 16:24 roseanne napisała: > > dzis morduje homary na obiad - w sezonie taniej niz losos Tez bym chciala. Tzn. nie mordowac, ale zeby homary tansze od lososia byly. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Niedziela, szaro, popaduje 06.05.12, 20:17 Ledwo zdążyłam przybyć do Szczecina, to się natychmiast spieprzyła pogoda. Ale i tak się udało zaliczyć spacer pod dawną szkołą, imprezę, piwo na najnowszej starówce w Polsce, oraz moczenie dłoni (bo na stopy jednak za zimno) w Jeziorze Głębokie. Plus tarzanie na rodziny memłonie, gadanie, debatowanie, wspominki i pozwalanie na dbanie o siebie jadłem oraz napitkiem. Wieczorem wraz z rodziną obejrzałam w tv film Zmierzch część niewiemktóra o młodocianych wampirach. Naszła mnie po tym refleksja taka, że się czasem czuję jak ten wampir, bo się jakoś zestarzeć nie mogę. Mam powiem dwie tury kuzynów - jedni coś ok. 8-9 lat młodsi, a druga tura ok. 17-18. I kiedyś czasem na imprezy lub piwo chodziłam z tymi z tury jeden, którzy obecnie się już zdążyli postarzeć i spierdołowacieć, teraz czasem wychodzę z drugoturowcami, u których już także pomału dostrzegać można oznaki związanego z upływem czasu - hm, postępu, a ja? A ja co? Ciągle jednakowo jestem niedojrzała, lub też może się zatrzymałam w stanie dziecięctwa bowiem dzieckiem byłam poważnym nad swój wiek. Dziwne to wiecie, tak się w czasie zawiesić. Nawet nie wiem czy mam jakiś stosunek do tego, w sensie dobrze, czy źle? Może ani dobrze, ani źle, tylko - ja? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, szaro, popaduje 07.05.12, 10:40 Fajnie masz, 100K. :-) Ja długi weekend spędzam bezwyjazdowo, no i tyszpiknie w sumie, ale Szczecina pozytywnie zazdraszczam. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Kometa Halleya :-) 07.05.12, 10:46 Kometa Halleya w postaci Fedory przeleciała i poleciała. Dotarła tutaj przed 22:00, spożyła wraz ze mną małą sałatę, bez wina bośmy obie na diecie, po czym lulu i rano kawa, i kometa odleciała. C'est la vie. :-) Za oknem nieśmiałe słońce, ma być 18 C, ale po południu deszcz. Co to będzie jak przestanie padać, to nie wiem. Syndrom odstawienia jakiś się pojawi czycuś. Hehehe. :-))) Miłego dnia życzę i idę na zakupy. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 20:37 Nowy tydzien i nowy prezydent we Francji. Jutka, jak oceniasz te zmiane? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 21:13 Mario, na razie nie ma co oceniac, niech porządzi i zobaczymy. :-) Stawiałam na niego, i gdybym głosowała, to na niego. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 20:40 Kometa Ci dziekuje bardzo.Salatka byla swietna, a zupa z soczewicy na zawsze zostanie w mej pamieci zoladkowej,ale przede wszystkim Twoja goscinnosc !!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 21:12 Wielkie aj waj, dwie łyżki zupy i trzy widelce sałaty. :-) Hahaha. Zresztą i tak późnawo było na biesiady. :-) Cała przyjemność po mojej. :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 21:25 Jizus, bez wina? Toc swiat do gory nogami staje!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 21:26 Toż godom, że obieśmy na dietach różnych. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 22:21 A ja kurwa mać, spędziłam 9 godzin w pociągu, kurwa, który powinien jechać 6 godzin. Lokomotywa się, kurwamać, zepsuła... Apropos przelotów meteorytów, przypomniało mi się takie cuś: www.youtube.com/watch?v=EwhVTbTOuQw -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 22:50 Biedna 100Krotka, biedna... :-( Klip fajoski! :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kometa Halleya :-) 07.05.12, 23:38 Tez uwazam ze jest swietny:-) I tez wspolczuje serdecznie Stokroci. I sobie teraz tez. Dotarlam do UkochanejPrzyjaciolki (U.P.) Jej jeszcze nie ma w domu. Wychodzi z osrodka rechablilitacyjego w srode. Tylko ze jej mieszkanie jest niesprzatane (a zamieszkiwane weekendowo i sporadycznie) od marca:-( Zdazylam juz machnac 3 maszyny (pranie) i wykonczyc sobie rece tudiez powonienie przy pomocy "eau de javel". Od rana bede sprzatala, odkurzala, myla, prala, szorowala. Potem Dobra Dusza pozycza mi auto zebym do U.P. mogla dotrzec.Ta sama Dobra Dusza odebrala mnie dzisiaj po poludniu z dworca i juz raz dostarczyla do U.P. Nie zostalysmy bardzo dlugo, bo musialam zrobic zakupy jako, ze w mieszkaniu wysiadla wiekszosc zarowek i zabraklo papieru do serca, a bez tego nawet ja nie daje rady;-) Czeka mnie pracowity tydzien. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 00:16 Tobie też współczuję, Fed. Trzym się. U mnie jutro gość obiadowo-popołudniowy, podaję śledzia (gracias, Fedo! ;-) ) w miszungu i z przyległościami. Zapowiadają deszcz, hahaha. :-/ No nic to. Dam radę, i na pohybel deszczom. Przynajmniej roślinność się cieszy. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 00:50 Dzieki. A sledzia rano (albo lepiej juz) zmaceruj w oleju i cebuli, ale podaj ze swieza (cebula)pomieszana ze smietana i z "trocha" tartego jablka, bo on jest malo delikatny i wymaga zrownowazenia smakowego:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 01:11 Robię (już zrobiłam) inaczej. Wyciskam na niego sok z cytryny, posypuje miszungiem (starte w młynku liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, goździki i gałka muszkatołowa), na to cebula, na cebulę zioła prowansalskie, i oliwa. I tak warstwami. Maceruje się właśnie w lodówce. :-) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 01:22 Swietnie:-) Ale jednak chodzi mi dookola glowy (zoladka) odrobina jablaka,li pomaranczy:-) P.S. U Kucharzy podaja tak genialnego sledzia w oleju lnianym, ze uch..... Zarezerwuj sobie czerwcowy wieczor na sledziowy wieczorek (sledziorek?) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 09:58 Z jabłkiem zrobię następnym razem. :-) Śledziorek w czerwcu z największą przyjemnością. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 11:28 Pytun, nie zgadzaj się. Te "śledziorki" się kończą o piątej rano czołgając się do drzwi. A co się dzieje w trakcie, to strach się bać pamiętać... -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kometa Halleya :-) 08.05.12, 11:46 No i tego mi będzie trzeba, po diecie i ogólnym sporządnieniu, które aktualnie uprawiam! :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, znowu święto 08.05.12, 10:24 Maj w tym roku jest niesamowity. :-) W przyszłym tygodniu znowu święto, i w końcu miesiąca też. Nieźle się kalendarz w tym roku ułożył: pamiętam, że chyba w zeszłym roku i 2 lata temu 1 i 8 maja były w weekend, to był dopiero ból istnienia! :-) Dzisiaj maks. 18 C i deszcz. Jutro 21 C i deszcz. W czwartek... 26 C!! i trochę słońca! :-D A w piątek z powrotem spadnie do osiemnastu stopni. Niezła huśtawka... No to lecę szykować obiad. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 11:56 Tutaj kolejny długi weekend na początku czerwca. W sumie fajnie. Ludzie, masakra. Nie chce mi się kompletnie nic, to znaczy, nie, nie tak. Owszem, chce mi się. Teraz akurat by się pojechało do Afryki. Dzisiaj by się poszło do kina z Fedorą (której nie ma, bo sprząta oddalona o pół kontynentu). A z tego co by należało, lub co gorzej, co trzeba - to się nic a nic nie chce. Ale w chuj - kompletnie nie. Nie i już :) -- wasza pierdo Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 12:54 Dlugi weekend w czerwcu? A jakie to swieto? Ja se jadem do Polski a wracam 4 czerwca, pozniej miesiac pracy i urlop i znow do Polski... No i dobrze bo robic mi sie nie chce... Mialam w domu paleczki chinskie kupione przed kilkoma laty w Chinach no i se lezaly i lezaly az wreszcie znalazlam zastosowanie: skrencom i spinom nimi moje wlosy...szybkie no i wlosy sie nie niszcza jak od gumek... Jestem dumna z siebie ;) Trzymajta sie robaczki. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 16:45 Pogoda byla sprzyjajaca, wiec posadzilam kwiatki na balkonie i w ogrodku, ustawilam meble ogrodowe na tarasie, czas by jakiegos inauguracyjnego grilla zrobic. Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek, znowu święto (a u mnie nie!) 08.05.12, 17:04 Witam w przelocie i w stanie lekko katotonicznym, bo real sie zawzial i jak wychodze z domu wczesnie rano to wracam po poludniu i potem dalej, zupelnie jakbym robila na trzech szychtach. Poza tym uzupelniam zaleglosci parazawodowe i wspieram kolezanke, która byla powila dziecie i jest wykonczona. Za miesiac lece do Polski ale z uwagi na koniecznosc kontynuowania terapii oraz na rózne okolicznosci rodzinne, w których musze brac udzial bede latala miedzy Madrytem i Gdanskiem jak ta walizka. Mam juz trzy bilety, nie wykluczam czwartego. Lufthansa na mnie zarobi, bo jest to “moja” linia. Za oknem przejscie bezposrednie z zimy do lata, tutaj dziwadla w stylu wiosny nie istnieja i dzis jest 18 stopni, jutro juz 26, a od czwartku skoczymy na ponad 30. No! Skonczyly sie zakieciki i takie inne. Wskakujemy prosto w klapki, sukienki letnie i bawelniane podkoszulki. Dobrze, ze za miesiac uciekam do Polski i bede wracala tylko na 5-7 dni. Lato zapowiada sie ohydnie upalne. Nie mialam czasu zapoznac sie co slychac, tylko ostatnie wpisy, wiec: - dla Fedo serdeczne serdecznosci. Bo nic wiecej nie umiem dodac. Trzymcie sie razem z UP. - Dla Stokrotnej, ale tez Jutki i Szwedzi link do Gdanskich linii lotniczych, które kurnia do Madrytu nie lataja!! Ale lataja po calej Polsce ponoc za 99 zl oraz do Paryza i Göteborga (za..?). Za jakosc uslug nie biore odpowiedzialnosci, bo nigdy nimi nie latalam, ale podobno dzialaja i robia konkurencje LOTowi. Ze Szczecina do W-wy to jest godzina, a nie 9 i cena ponizej 100 zeta. www.oltexpress.com/ - Sledzi zazdraszczam, bo jak nie zwyklam je jadac, to tak nagle naszla mnie ochota. Tu sledzia brak. A przepis wyglada smakowicie. - Languste uwielbiam i szczerze zazdraszczam Rose, ze u niej lobstery sa tansze niz lososie. Bo u mnie takie gratki sie nie zdarzaja. - Kielbiu, chinska paleczka do ryzu zamieniona w gumke do wlosów to jest to! Tylko jak Ty to robisz;-))) - Mario, milego tarasowania ;-) - Konczy nam sie sezon truskawkowy i zaczyna morelowo-brzoskwiniowy ;-) Skonczylam czystke w szafach i wywiozlam do Humany kolejny trelley. Teraz czekaja na selekcje buty i torebki. Ale na okolicznosc lata, nabylam w Mango i za grosze biale dzinsy. A co! No to letem dalej. Trzymajcie sie ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu święto (a u mnie nie!) 08.05.12, 21:14 Bluesie, zazdroszczę lata... Trzymaj się w tych podróżach. Brzmi dość męcząco. ?No? O tej linii lotniczej czytałam. Co mnie najbardziej zainteresowało, to tańsze loty z Wrocławia do Gdańska czy Szczecina. Może w przyszłym roku wypróbuję. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 21:00 U nas ostatni poniedziałek maja też jest wolny. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 20:37 Masz niechcieja giganta na musze i trzeby. No bywa, ale przechodzi. :-) A do Afryki to i ja bym pojechała... Weź mnie do bagażu, jakby co? Pliz? :-D Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 23:35 Tak, jakieś przynudnawe, przykurzone sporządnienie mnie opadło w różnych sferach, jak ów pizdiec co się tak niezauważalnie zakradał i nagle, siup, już Cipiździec siedzi na głowie i nijak się go pozbyć nie idzie. Więc ja się oglądam naobkoło, a tu przynudnawo i porządnie, i tam prznudnawo i porządnie i w ogóle jakoś płasko, szaro, i (pardon) ogólnie - chujowo. Te nowe linie, co rekomenduje blues, to ja próbowałam - ale do Szczecina to ceny niestety są tęgie. Już raczej lot można trafić w dobrej promocji. No ale to trzeba planować z dużym wyprzedzeniem. Poza tym - jechałam z psiskiem. Niechciej na musze i trzeby owszem, ale pokaż mi Pytonie jedną chociaż osobę co na te rzeczy ma chcieja. Chyba jak się zaczyna mus to się kończy chciej - czyco? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek, znowu święto 08.05.12, 23:38 A google mnie nawołuje bym przybyła do Ziemii Świętej, oraz bym poznała samotne kobiety 4.85 PLN - ale za co, za sztukę? za kilo? czy od metra samotności? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu święto 09.05.12, 01:08 Od numerka, 100Krocie, od numerka! :-) Hehehehe, kinda cheap, too. :-) Co do kwestii Cipizdieca. Jako osoba intymnie zapoznana z owym, gdyż podkrada się do mnie co rusz i co rucha (hehe, pardon pardon...), rzeknę jako ten Zarathustra. Gdyby nie Cipizdiec, niech go Niebiosa mają w opiece swej, to byśmy nie doceniali cudnych momentów, kiedy Cipizdiec oddala się na chwilę na siku, albo na urlop. Ejment. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 OOOOOOOO!!!!!!!! :-))))))))) 09.05.12, 00:45 Wróciłaś do starego nicka? Souvenirs, souvenirs... Trrrrt... Trrrrt... Trrrrt... :-)))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: OOOOOOOO!!!!!!!! :-))))))))) 09.05.12, 11:53 Oj tam, oj tam. Sam się jakoś wymemłonił, zalogował, napisał sobą, no i jest. Co do oddalającego na siku Cipiździeca, to amen, nigdy życie nie smakuje tak jak w tych błogich chwilach. Muszę przyznać, że mój Cipiździec chyba cierpi na częstosik, albo powiedzmy, sraczkę. Bo niezwykle często - oddala się :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: OOOOOOOO!!!!!!!! :-))))))))) 09.05.12, 12:08 Jasny gwint, pozazdrościłam... Może też wymemłonię jakiś poprzedninick? ;-D Hehehe. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: OOOOOOOO!!!!!!!! :-))))))))) 09.05.12, 12:55 gadupę No dobra, teraz się już możesz przyznać, że to byłaś Ty ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: OOOOOOOO!!!!!!!! :-))))))))) 09.05.12, 13:05 Nieno, gadupa nie :-) Ale może madame sans saucisse odkurzę :-)))) Odpowiedz Link
blues28 Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 09:10 Wczoraj +18 a dzis +28! Tak zapowiada pogodynka. Kurka siwa! No i co ja mam ubrac jak smigam do miasta i wróce po poludniu? Tak, jasne spodnie + podkoszulka i lekki zakiet, ale teraz jest +14 wiec sandalów nie zaloze. Czyli wyciete pantofle a do tego antygwaltki, bo gola biala noga w ciemnym pantoflu klóci mi sie estetycznie! Przeczytalam w gazecie, ze zrywaja murawe na megastadionach i za duze pieniadze klada nowa. Ja nie lubie futbolu, ale rozumiem, ze masy lubia i potrzebuja róznych mistrzostw. Tylko czy napewno w Polsce i na Ukrainie??? Tak mysle, ze budzet mamy jaki mamy, a potrzeby elementarne, jak sluzba zdrowia, edukacja, infrastruktury leza i kwicza. Ale co tam szpitale i brak chemioterapii dla chorych na raka. My stadiony budujemy! My naród zawadiaków i “zastaw sie a postaw sie”. No to sie zastawiamy. A radni dalej napieprzaja sie krzyzem :( wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11685149,Euro_2012__UEFA_kaze_zrywac_murawe__to_zrywaja__Koszt_.html?lokale=trojmiasto Ponoc hymnem Euro bedzie Koko Euro spoko, spiewane (czy podspiewywane) przez Kolo Gospodyn Wiejskich skadstam.... Jaja jakiesl! www.youtube.com/watch?v=MIsX5Rh1ktE Wanna wrócila? Cóz sie przydarzylo naszej Pierdo? Co do niechcieja to miewam i jak go miewam to go pielegnuje, ale teraz wlasnie mam okres dzikiego szwungu i dobrze, bo “przysypuje mnie bulwers obowiazków” i musze wszystko 100 na godz. No to letem, baj! Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 09:27 Bluesie, ten hymn gospodyn domowych to jest totalny obciach. Czytalam komentarz na FB "jaki kraj, taka "Waka Waka" :) No ale coz, vox populi- vox dei, choc podejrzewam ze to gospodynie domowe same na siebie glosowaly . Co do budowy stadionow w Polsce to jestesm innego zdania- ciesze sie ze cos sie w Polsce buduje, niech to beda stadiony , hotele, lotniska, aparamentowce, czyli wszystko to czego moze lud na codzien nie potrzebuje, ale niech sie cos dzieje, niech sie unowoczesnia. Przy okazji ja nastepnym razem pojade juz do Poznania, a nawet do Lodzi, caly czas autostrada. Pogoda nie moze sie zdecydowac, niby jest dosyc cieplo, jakies 18 stopni, ale slonce waha sie wyjsc zza chmur. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 10:23 A wiecie, że nawet nie przesłuchałam tego "hymnu" koko. I nie posłucham. Cofki dostałam, jak o nim poczytałam, i obawiam się, że z cofki się zrobi pełen wymiot, więc po co sobie dokładać. :-) U nas na termometrze 16 C, ma być 21. Deszcz i chmury. Za to jutro ma dojść do dwudziestu sześciu i od czasu do czasu ma być słonecznie. Już sie mentalnie nasadzam na czytanie na balkonie. Dzień dzisiejszy jeszcze wczoraj zapowiadał się spokojnie, ale wczoraj mi się na dziś zwaliło kilka spraw: czytanie zawodowe i notatki z tegoż, potem dwie telekonferencje z innymi strefami czasowymi, znowu notatki "służbowe" z ustaleń z powyższych. Coś podejrzewam, że po dwóch długich weekendach nagle wszyscy dostaną motorków w de, coby przed następnymi dwoma długimi weekendami ponadrabiać zaległości. No cóż. Taki scenariusz też przeżyję. Co do niechcieja, to Bluesie: niechciej jest jedynie dalekim kuzynem dolce far niente, i pojawienie się go zwykle mnie uwiera, a nie cieszy. A franc zjawia się zwykle wtedy, kiedy nie jest wyczekanym i proszonym gościem, a wręcz przeciwnie. Idę do roboty. Miłej środy. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 12:38 A cóż to na litość boską są "antygwałtki" bluesiku? Brzmi fascynująco.... Mnie na szczęście się odrobina opalenizny z afrykańskich świąt została, chociaż wymaga już odświeżenia.... Boszzz..... Ja jakiejś totalnej wiercipięty dostałam, chyba wyskoczę ze skóry jeśli coś, ktoś, gdzieś, normalnie nosi człowieka. Wiosna, czycoś. Odpowiedz Link
morsa Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 13:12 Polska ma Koko, a Rosja wysyla Parti for ewribadi na ESC 2012 Co jest? www.youtube.com/watch?v=WKNRGc71hjc Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 16:14 A mnie się BARDZO babcie rosyjskie podobają! :-))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 16:57 Babuszki sa mocno wiekowe i wprost proporcjonalnie do wieku energiczne :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 13:13 Moja opalenizna balkonowa z marcowych upałów jeszcze się wprawdzie rachitycznie trzyma, ale muszę ją szybko poprawić, bo cała zlezie i trza będzie uskutecznić da capo al fine. Mnie się też szwędaczka włączyła. Gdzieś bym, coś, jakoś, nie wiem. Na szczęście do Warszawy tylko 5 tygodni, pod koniec lipca pojadę na wieś, a we wrześniu może może może do Tunezji. Szwędaczkę więc karmię antycypacją, bo nic innego zrobić nie mogę. Choć najbardziej to mnie ciągnie na Bergamuty... :-/ Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 16:56 Bufff, +28 w cieniu, a w sloncu ponad 30. A jutro juz bedzie calkowity kipisz, bo w cieniu +31-32 to w sloncu ponad 35. Znaczy koniec balu panno lalu, lato juz jest u mnie i pozostanie do polowy pazdziernika. Dlategotez nawet jak bede musiala latac jak walizka, to wole uciekac z Madrytu jak najszybciej. I przylatywac tylko na konieczne zabiegi. W materii antygwaltek Stokrociu, to w znanych mi srodowiskach okresla sie tak cieliste podkolanówki. Mysle, ze jest to damski odpowiednik widoku golego faceta w skarpetkach :-) Mario, ja jestem jak najbardziej za postepem, rozwojem i budownictwem. Za to jestem energicznie przeciw pomieszaniu priorytetów. Kojarzy mi sie uboga kuzynka, która na wesele bogatej krewnej kupuje zamaszysta kreacje Diora mimo, ze nie starczy jej potem na dentyste, leki czy sensowne odzywianie sie. Ale co tam! Kupuje suknie, która zalozy ten raz i moze jeszcze kiedys, a potem przez dwa lata bedzie jadla chleb z margaryna. Kolo Gospodyn i przyspiewka przy tym to czysta anegdota i taki gwozdzik do trumny. Jutka, moje niechcieje to po prostu dni w których nic mi sie nie chce. Pielegnuje je na zasadzie, ze nie zmuszam sie do niczego, pozwalam aby sobie pobyly i same z siebie minely. Napweno nie narzucam sobie tzw brania sie w garsc. No to ide wziac odzywcza kapiel i zajac pedicurem, bo jutro wkladam otwarte buty i trza stope uszykowac do spotkania ze sloncem i upalem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 17:59 Aaaaaa, no to wszystko jasne Bluesie. Takie niechcieje ja też pielęgnuję na zasadzie "nic na siłę". :-) Na jutrzejsze 26 w cieniu bardzo się cieszę, i już sobie dzień rozplanowałam wokół siedzenia na balkonie. :-D Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 18:31 Nie rozumiem dlaczego babuszki tak a gospodynie domowe nie... Patrzylam na tv i prezentacji roznych piosenek i to byl obciach! Szczegolnie Maryla Rodowicz - dno..Jedyny wystep jaki mial troche zycia i energi w sobie to byly te gospodynie domowe. Powinny jednak zalozyc stroje ludowe, mamy przeciez takie piekne stroje... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 09.05.12, 18:35 A czy ja napisałam, że gospodynie domowe nie? Napisałam, że nie chce mi się tej piosenki słuchać, w jakimkolwiek wykonaniu. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 10.05.12, 07:27 Kielbiu drogi, babuszki maja o wiele lepiej dopracowana aranzacje, sa bardziej profesionalne. Kobitki z Jarzebiny pospiewuja (a nie spiewaja) jak na weselisku. Bardzo amatorsko. Nie mam nic przeciw spiewom amatorskim pod warunkiem ze glosy anielskie jak np Susan Boyle. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 10.05.12, 11:09 No to jak? Profesjonalne czy amatorskie? Sadzisz ze byloby lepiej gdyby Mazowsze to zaspiewalo? Na pewno bardziej profesjonalnie. Z tym pospiewywaniem to sie nie zgadzam... One spiewaja lecz amatorsko, plasko jak zespoly ludowe... to jest wlasnie urok zespolow ludowych ze nie sa profesjonalistami. Profesjonalisci sie nie spisali.. Odpowiedz Link
blues28 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 11.05.12, 10:16 Kielbiu, nie wiem kto startowal do konkursu, kto sie spisal a kto nie spisal. I nie mam nic przeciwko zespolom ludowym. Mnie osobiscie nie pasuje Koko Euro spoko jako hymn reprezentacji na rogrywkach miedzynarodowych. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 11.05.12, 11:04 I tu się podpiszę verbatim pod Bluesem. :-) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 12.05.12, 18:28 pewnie macie przeciwko zeby zespoly ludowe graly w pilke nozna rowniez ;) Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Sroda, Koko Euro spoko... 12.05.12, 18:38 Tak jak Cie lubie blusie tak sie dziwie rowniez... piesn ludowa jest najwiekszym skarbem kulturalnym kazdego kraju a pilka nozna dlatego tak popularna bo graja w nia nawet malcy, chlopi i premierzy...po prostu wszystkie chlopaki a teraz juz nawet duzo kobiet. Pilka nozna jest po prostu ludowa ;) Odpowiedz Link
blues28 Upalny czwartek 10.05.12, 07:29 Za oknem juz 21, po poludniu bedzie +31. Letem w upalny Madryt, bo mam randke lekarska. A potem galop w innych sparawach. Zaczytalam sie u CJ i zrobilo sie pózno. No to baj! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Upalny czwartek 10.05.12, 09:34 No tak. Człowiek planuje, a kule i tak po swojemu. Miało być słonecznie w czasie dnia i popadywać pod wieczór. A w międzyczasie zmieniło zdanie i deszcz ma być w dzień, a pod wieczór słońce. No też coś! Buuuuu.... Idę strzelić focha. :-/ Tak się rozmiąchałam tymi wiadomościami meteo, że pinkolę i na targ nie idę. 15 minut w jedną stronę, w deszczu i bez parasola? Thanks, but no, thanks. QRV. :-/// Skoczę tylko na róg po niezbędniki, i już. Mam dziś trochę do zrobienia/napisania po wczorajszej harówce jak koń na westernie, ale to pikuś w porównaniu z wczoraj. Poza tym zero zobowiązań. Luzik. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Upalny czwartek 11.05.12, 11:09 Mam juz dzisiaj za soba nagla wizyte u dentysty. Kurcze, nigdy w zyciu mnie zeby nie bolaly, akurat wczoraj wieczorem i w nocy musialam tego doswiadczyc. Akurat w piatek, przed weekendem i przed moja poniedzialkowa operacja. Zadzwonilam do mojego dentysty, u nich dzisiaj tlok bo od poniedzialku maja urlop, ale jakos znalezli dla mnie natychmiastowy termin, okazalo sie ze to nie zab tylko dziaslo, dostalam znieczulenie i miejscowy antybiotyk i zapewnienie ze bedzie lepiej. Ide w kat sie nad soba pouzalac :) Odpowiedz Link