jutka1 Sobota, bladym świtem 26.05.12, 08:35 Obudziłam się bladym świtem; sny miałam przedziwne, ale więcej nie pamiętam. Za oknem błękit i słońce, Teraz jest już 18 stopni, a ma dojść do 25. I bezchmurne niebo cały dzień. Jednym słowem, zgodnie z planami, dzień tarasujący i kultywujący. :-) Najpierw tylko skoczę na małe zakupy, bo w lodówce mam głównie światło żarówki, a w tym czasie PoS posprząta taras. Po czym zasiądę i przez co najmniej 3 godziny ruszać się stamtąd nie będę. :-) Na ewentualne szkody słoneczne mam panthenol forte w piance, czujnie nabyty w PL. :-) Po południu gość na herbacie, wieczór wolny. A jutro od rana szykuję niedzielny obiad dla wizytującej brukselki: kurczepieczone (zam.) z cytryną i ziołami, młode ziemniaki ze świeżym koprem, mizeria i surówka z marchwi, selera i jabłka. Chciała polski obiad, to będzie go mieć. :-))) A w tzw. międzyczasie pozajmuję się zeznaniem podatkowym, bo niedługo trza wysłać. Brrr. No i tyle pierduł. Aha, mamy długi weekend, bo poniedziałek wolny. :-))) Miłej soboty. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota, bladym świtem 26.05.12, 09:01 Pieknie jest... Pieknie jest moc znowu wejsc pod prysznic, bez opatrunku na ramieniu... Wczoraj mi go zdjeli, jestem wyleczona! Rok i jeden dzien po wypadku. Pieknie jest kiedy od samego rana jest cieplo i slonecznie i tak ma byc przez nastepnie dni .... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 176 :-))) 26.05.12, 09:01 klebek energii w postaci Luizy przelecial po forum, narobil rumoru opowiadajac o dziesiatkach zajec i zaznaczyla, ze jak znajdzie czas to napisze o DALSZYCH wyczynach!!!! Ufff!!! Az strach sie bac, co Luiza wyprawia. Luiza-zywiol. Ale zazdraszczam, nie tylko energii ale i tego co z niej wynika. A propos fusow: bede musiala w kawiarence porozmawiac. Bo od dwoch lat pije kawe w postaci padsow i nie mam juz wlasnych fusow. Padsy wrzucam tez do kompostu, ale nie sprawdzilam jeszcze jak dlugo sie ta "bibulka" rozklada. Odpowiedz Link