O pierdułach -- Odc. 178 :-)))

04.06.12, 08:54
Otwarte :-)
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 09:09
      Jest chlodno, ponuro, ale juz nie pada. Wczoraj caly dzien padalo.
      • morsa Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 09:19
        Mam zaproszenie na slub i przyjecie weselne. Mlodzi nie zycza
        sobie prezentow, lecz pieniadze. Nie wiem ile mam wlozyc do "koperty".
        Poradzcie, prosze
        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 09:32
          morsa napisała:

          > Mam zaproszenie na slub i przyjecie weselne. Mlodzi nie zycza
          > sobie prezentow, lecz pieniadze. Nie wiem ile mam wlozyc do "koperty".
          > Poradzcie, prosze


          Wesele jest w Polsce?
          Jezeli tak, to ja bym wlozyla do koperty jakies 500 zl.
          Gdybym szla na wesele w Niemczech, wlozylamyb do koperty 100 Euro.

          To oczywiscie dla znajomych czy dalszych krewnych, dla blizszych wiecej, dla chrzesniaka/chrzesniaczki jeszcze wiecej.
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 09:33
          ja Ci rady nie dam, bo sie nie znam. ale innym musisz powiedziec jeszcze, czy to wesele w Polsce czy u Ciebie oraz jaki jest Twoj zwiazek z Mlodymi. Rodzina, znajomi, czytepe.
        • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 09:55
          Morso, no właśnie - suma zależy od bliskości, pokrewieństwa etc. ...
          • morsa Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 13:40
            Wesele w Polsce, corka brata ciotecznego. Czy suma to od osoby?
            • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 04.06.12, 13:59
              morsa napisała:

              > Wesele w Polsce, corka brata ciotecznego. Czy suma to od osoby?

              To wystrarczy 500 zl, od Was wszystkich, nie od kazdego.
      • jutka1 Poniedziałek 04.06.12, 09:41
        Tutaj też chłodno, 12 stopni teraz, maksymalnie ma być 18. I deszcz zapowiadają. Noszqr. :-/
        Jedyny plan na dzisiaj to obiad w lubianej knajpce, resztę będziemy improwizować. No i tyszpiknie.
        Miłego dnia :-)
        • iwannabesedated Re: Poniedziałek 04.06.12, 12:36
          Zimno, szaro. Czerwiec? Eeeee....

          Spowiły mnie jakieś mgły mentalne. Nieprecyzyjność i rozlazłość umysłowa.
    • ewa553 czuje sie obserwowana..... 04.06.12, 18:57
      otoz: lecimy w przyszlym tygodniu do Berlina, wiec chcialam zabuchowac parking na lotnisku.
      Podalam loty i te rzeczy, adres, ale w tel. chociaz polecali komorke, podalam tylko numer stacjonarny. To wazne. Gdyz: jak przyszlo do placenia karta Visa, to na zakonczenie dowiedzialam sie, ze mi zaraz na KOMORKE wysla kod dla potwierdzenia platnosci. Juz chcialam zareklamowac, a tu popatrz pani, na moja KOMORKE przyszedl kod. Skad go mieli?
      Nigdy tam nie parkowalam, nigdy zadnych transakcji z nimi nie mialam. Czy wszystkie moje dane siedza w internecie i czychaja na okazje?!?! Ja sie boje!!!!!!!
      • jutka1 Re: czuje sie obserwowana..... 05.06.12, 06:26
        To potwierdzenie płatności na komórkę to Twój bank Ci wysyła. :-)
        • ewa553 Re: czuje sie obserwowana..... 05.06.12, 08:25
          niestety, Moja Droga. To nie bylo potwierdzenie platnosci (moj bank zreszta tego nie robi, nie zamowilam tej opcji). To byl kod, ktory dopiero platnosc umozliwial. Przerazajace.
          • jutka1 Re: czuje sie obserwowana..... 05.06.12, 08:42
            Mnie ten kod umożliwiający płatność wysyła smsem bank, i wcale się za to nie płaci. Jestem jakoś dziwnie pewna, że jak zadzwonisz do banku i spytasz, to Ci powiedzą, że to oni. :-)
            • ewa553 Re: czuje sie obserwowana..... 05.06.12, 09:03
              nasunelas mi pewna mysl, sprawdze po powrocie. pa. do pozniej:)))
    • jutka1 Wtorek 05.06.12, 06:38
      Goście dziś jadą w drogę powrotną, strasznie szybko minęło.
      A za oknem 6 (sześć!) stopni. No ludzie... Brrr... :-///
      No nic, nie jojczyć, nie jojczyć. Nieustająco: miłego dnia życzę. :-)
      • ewa553 Re: Wtorek 05.06.12, 08:29
        dzieki za przypomnienie, Jutencjo: myslalam ze juz sroda. Powaznie. Przed poludniem mam dwa sluzbowe terminy, po poludniu ide dlubac w ogrodku. Wczoraj znowu lao, podlewac nie bede musiala. Ale po deszczu cudownie sie wyciaga z ziemi zielska. No i zjem reszte pysznych czeresni z mojego mini-drzewka. Sa takie jak lubie: miesiste, slodkie, pyszne. Czesc wisni tez juz dojrzala, musze popytac kto chce w czwartek lub sobote przyjsc na zrywanie. Ale jak znam Szanowne Moje Grono, to kazdy by chcial, ale juz w koszyku, zerwane. Wisnie sie strasznie powoli zrywaja:((((
        • jutka1 Re: Wtorek 05.06.12, 08:50
          Ach. Wiśnie. Tutaj trudno dostać. A uwielbiam.
        • morsa Re: Wtorek 05.06.12, 09:21
          Jak u Ciebie to wszystko szybko dojrzewa!
          Tutaj wisnie to tylko male zielone kuleczki,
          ktore jeszcze ledwo widac. Zazdraszczam.
          Jedyne co u nas dojrzalo to rabarber.

          Dzieki Wam za rady dot. "koperty weselnej".
          Tutaj ten zwyczaj raczej jest nieznany, nikt
          mi nie potrafil doradzic.
          Ach, te koperty! W Polsce koperta na slub, komunie,
          chrzciny, ksiedzu na kolede, pielegniarce do kieszeni;

          U nas zimno i szaro, nie chce sie z chalupy wychodzic.
          • jutka1 Re: Wtorek 05.06.12, 09:30
            Mam nadzieję, że w Warszawie będą wiśnie za tydzień...
            A czy bób już jest?
          • maria421 Re: Wtorek 05.06.12, 09:32
            U nas wczoraj wieczorem lalo jak z cebra i byla burza, dzis jest nadal chlodno.
            Czeresni jeszcze nie widzialam w zadnym sklepie, a oczekuje ich z upragnieniem.

            Morso, a co sie u Was (w Szwecji?) daje na prezent slubny?
            Ja uwazam ze pieniadze sa najlepszym prezentem, mloda para zuzyje je jak zechce.
            W Niemczech tez to sie praktykuje.

            • morsa Re: Wtorek 05.06.12, 10:21
              Dosc popularne sa karty prezentowe. Moze to byc np. SPA dla dwojga,
              przelot balonem, produkty dla domu. Dosyc popularne sa rowniez przekazy
              www.lakarmissionen.se/portal/page/portal/lakarmissionen/Webaidshop
              Unicef ma takze spory wybor darow w formie Unice Survival Gifts
              www.prezentybezpudla.pl/?sklep=1
              • maria421 Re: Wtorek 05.06.12, 10:43
                Produkty do domu kiedys sie tez w Polsce w prezencie slubnym dawalo, potem para miala po dwa miksery, zelazka itp.

                Te przekazy pieniezne na cele dobroczynne to chyba tylko wtedy kiedy nowozency wyraznie to na zaproszeniu zaznaczaja?

                W Niemczech bardzo czesto z okazji pogrzebu rodzina oglasza ze zamiast kwiatow uczestnicy pogrzebu proszeni sa o wplate na jakis cel charytatywny lub na badania medyczne.
                • morsa Re: Wtorek 05.06.12, 11:34
                  Ja mialam na mysli karty prezentowe, a nie produkty.
                  Panstwo mlodzi zamiast kwiatow zyczyli sobie karme
                  dla zwierzat, ktora przekaza do schroniska. Uwazam
                  ze jest to bardzo dobry pomysl.
                  Koperty z pieniedzmi to tez lepszel niz prezenty, ktorych
                  nie potrzebuja, ktore powtarzaja sie (3 zelazka,
                  5 kompletow sztuccow itp;-))
                  Bedzie nas czworo na slubie i przyjeciu. Czy 1000 zl od nas
                  wszystkich to nie za mala suma?
                  • maria421 Re: Wtorek 05.06.12, 12:39
                    Morso, ja uwazam ze 1000 zl to duzo.

                    Oczywiscie sa ludzie ktorzy sie Bog wie czego spodziewaja od ciotki z Zachodu, ale tym nie nalezy sie przejmowac.

                    Od mojej kuzynki, ktorej syn zenil sie w 2010 wiem, ze niezla restauracja w Lodzi bierze ok. 180 zl "od talerza", za co oczywiscie mozna sie najesc po pachy. Czyli, dajac 1000 zl w czworke, zaplacicie za wlasna konsumpcje z nadwyzka :)
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 13:21
      Naprowadzilas mnie na wlasciwy trop, Jutencjo. Mnie zmylilo to, ze z mojego banku dostaje od czasu do czasu liste kodow i jak robie przekaz online, to pod koniec podaja mi np. ze mam podac kod z pozycji 5, czy 20 czy tepe. Natomiast nie mialam do tej pory takiej listy z banku z ktorego mam Visa. I wprowadzili cos nowego, moze nawet dostalam zawiadomienie, ale go nie przeczytalam...To do mnie podobne. No i ten kod dostalam wczoraj nie od garazu na lotnisku, tylko wlasnie od Visy. Ufff! Ende gut, alles gut, jak mawiali starozytni Rzymianie.
      Niepotrzebnie sie zdenerwowalam. Dzieki przesylam do Paryza!

      Dojrzewanie: w moim regionie dojrzewaja i migdaly i winogrona i figi. To Wam chyba mowi jaki mam tu klimat. Dlatego czeresnie sa u mnie gotowe, wisnie w polowie. Mario, dzis widzialam czeresnie na targu, ale nie patrzalam na cene. Truskawki byly po 3 Euro za dwie
      kobialeczki tak po funcie. Pyszne, slodkie jak miod, mimo ze od dwu dni juz tak slonce nie swieci. Na wisnie wszystkich z forum zapraszam serdecznie:)))) Dojrzaly tez porzeczki, jutro pieke pyszne ciasto z porzeczkami i bezowa warstwa na wierzchu. Przepis ten sam co rabarbarowe, znakomicie nada sie tez jak mi agrest dojrzeje. Natomiast renklod chyba w tym roku bedzie niewiele lub wcale. One lubia owocowac dobrze co dwa lata.

      Prezenty weselne: jeszcze jeden niemiecki zwyczja z ktorym sie pare razy spotkalam, to lista prezentow zestawiona przez Mlodych. Jesli np. chca cos do gospodarstwa domowego, to w odpowiednim sklepie ustawia sie stol i na nim to, czego sobie mlodzi zycza. Idzie sie wiec, wybiera, kupuje i to juz znika ze stolu. Ladny zwyczaj, bo mlodzi dostana to co chca i to nie podwojnie:))) a jednak prezent jest miulszy od forsy. Mozna tez zrobic liste roznych rzeczy, z roznych sklepow. Moja bratanica wychodzac tu za maz 14 lat temu, miala taka liste. Byly na niej rozne punkty, np. bon do biura podrozy (za ktory pojechali do Grecji), czy videorecorder, ktory wtedy dostali od nas. Tez dobry pomysl, tyle ze trzeba jej bylo meldowac co ma z listy skreslic, wiec odpadal element niespodzianki. Ale mimo wszystko lepsze to od forsy.
      Natomiast na tureckim i na greckim weselu (koledzy z pracy) widzialam, ze para mloda tanczy, a goscie przypinaja szpilkami do sukni Mlodej banknoty. Tanczyla taka potem cala obwieszona forsa. Egzotyka dla mnie.
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 14:01
        To jest w miarę nowy system, mój bank stosuje od jakichś 3 lat. Mają też takie coś, że jeśli w ciągu 1-2 dni są transakcje z różnych oddalonych od siebie miejsc, to dzwonią i pytają, czy aby na pewno to są moje transakcje. Wolę to od obudzenia się z ręką w przysłowiowym nocniku. :-)

        Chyba się w niedzielę wybiorę na targ, smaka mi na te owoce narobiłaś.

        Co do pytania Morsy, to też mi się wydaje, że 1000 zł. to spora suma. :-)
        • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 18:03
          To ja nic nie rozumiem z tych kodow? Jakich kodow?

          Gdy robie transakcje online, to pod koniec wlacza mi sie np. visasecure, czy cos takiego, z ktora mam wlasny ustalony kod (przy pierwszej transakcji musialem sobie kod sam ustalic) i tyle.

          Zdarzalo mi sie, ze w czasie podrozy visa kazala mi oddzwonic, by potwierdzic, ze w istocie jestem w jakims Urugwaju. Dzis wiec przed wieksza podroza informuje vise, ze bede tam i siam, wtedy i owedy. Na wszelki wypadek.
          Zdarzylo mi sie takze, ze ktos w Argentynie nakupowal sobie elektronike na moja vise, bank jednak po upewnieniu sie, ze w Argentynie w tym czasie nie bylem, natychmiast transakcje na moim koncie anulowal (ale ta elektronika ktos w tej Argentynie pewnie sie nadal cieszy).

          Bardzo mnie tez zdziwilo, gdy dowiedzialem sie, ze moja polska psiapsiolka nie moze pobierac kasy za granica w bankomacie ze swego konta debetowego... Ja w zyciu kasy w podrozy nie woze, korzystam jedynie z bankomatow, badz z karty kredytowej.

          Az tak roznie nasze banki dzialaja?
          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 18:47
            Co kraj to obyczaj, jak widać. :-)
            • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 19:12
              Ewa, do przekazow on-line banki teraz daja "TAN-Genarator", jest bezpieczniejszy niz lista.

              https://www.kasseler-sparkasse.de/media/bilder/tan_generator.jpg

              Co do platnosci Visa nie wiem, nie posiadam.
              Rozne rezerwacje on-line place przez AmEx lub Master, rozne rachunki w podrozy tez.
              Nie mialam zadnych nieprzyjemnych wpadek, odpukac.
              • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 20:23
                Takiego gizmota w zyciu nie widzialem.
                Z drugiej strony przyznam, ze tu jestesmy za UE w technologii chipowej na kartach bankowych. Juz chyba nadganiamy, ale z opoznieniem. Za to USA jeszcze bardziej w tyle, jesli chodzi o te chipy.
                • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 20:33
                  Nie chciałam się wyzłośliwiać o tych chipach, choć mnie klawiatura swędziała. :-)))
                  • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 20:46
                    Wiec juz donosze: wszystkie moje plastiki sa ocipowane i niecipnych juz chyba nie ma wogole. Zas w USA w zeszlym roku ekspedientka na Cape Cod sie dziwowala, ze co toto. Po czym mowi (co do niedawna w USA bylo nie do pomyslenia!), ze "jestesmy coraz bardziej w tyle"...

                    Natomiast przynoszenie terminali do stolika to u nas nadal raczej rzadkosc, niz norma. Choc i w EU z tym roznie bywa :)
                    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 20:59
                      Ach, pare lat temu dalem dupy w Amsterdamie.
                      Cicho, juz wyjasniam! Na Schiphol kupowalem bilet kolejowy do miasta, odczekalem w kolejce, a ci patrza na moj plastik i niemal mnie nie opluli ze smiechu. Bo bez chipu. I won musialem uciekac do bankomatu po kase, bo bezcipowej nie honorowali.
                      Dzis juz dawac nie musze, I'm married ;)
                      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 21:16
                        A Ty ciągle tylko o cipach i o cipach... hahaha :-))))
                • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 21:03
                  Chris, tu masz jeszcze obrazek jak to dziala :

                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dc/ChipTan_comfort.gif/640px-ChipTan_comfort.gif

                  Jak robisz przelew online i dochodzisz do miejsca gdzie Cie prosza o TAN,, to na ekranie komputera pokazuje sie takie okienko z paskami. Wsadzasz karte bankowa w ten generator, i na jego displayu tez sie cos takiego pokazuje. Zblizasz generator do tego okienka na ekranie i nastepuje polaczenie miedzy komputerem a generatorem. Generator wyswietla Ci jeszcze dane (nr. konta, kwote), co potwierdzasz naciskajac "OK" i potem pokazuje Ci 6 cyfrowy TAN ktory wpisujesz klawiatura w miejsce oznaczone w programie online banking.

                  To jest aktualnie najbezpieczniejszy system.
                  • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 21:18
                    Jeszcze jedna nowosc- bank mnie powiadomil, ze od sierpna wlacza funkcje "girogo" (na zwykla karte bankowa), co daje mozliwosc "bezkontaktowej" platnosci malych sum (do € 20) w sklepach (ktore pewno dostana jakies odpowiednie nowe terminale do tego), ale nie rozumiem jednego- pisza ze w tych terminalach bedzie tez mozna karte doladowac, albo bedzie mozna zaabonowac w banku automatyczne doladowanie.
                    Moja obecna karta ma oczywiscie limit dzienny, ale to sie laczy z bezpieczenstwem, ktos kto mi ja ukradnie nie zdazy mi oproznic calego konta.
                    Wiec czy przysla nam jakies nowe karty? Dodatkowe?
                    Powiem Wam wiecej w sierpniu.

                    Mnie to wcale nie jest potrzebne bo drobne sumy place zawsze gotowka.
                    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 22:45
                      To juz zbyt zawile na moja kanadyjska glowe. W sklepach zawsze place debetowo wbijajac PIN (TAN?)... Ale tu musi nastapic kontakt cipowy, bo jak nie to dupa.
                  • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 22:41
                    Jasne: stecken, halten, passen! Ze tez nasi na to nie wpadli ;)
                    A TAN to PIN, sie domyslam?

                    Fajowe, pewnie i tu dotrze za 3-4 lata.
                    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 09:05
                      chris-joe napisał:

                      > Jasne: stecken, halten, passen! Ze tez nasi na to nie wpadli ;)
                      > A TAN to PIN, sie domyslam?
                      >
                      > Fajowe, pewnie i tu dotrze za 3-4 lata.
                      >
                      TAN to jest jednorazowy Transaktionsnummer .
                  • kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 10:15
                    To ma byc nowosc? Moj bank mial to od zarania dziejow tzn od poczatku banku on-line a bylo to.... hmmm...w ubieglym stuleciu ;)
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 19:38
      moj bank Mario dalej ma listy i na koniec transakcji "domaga" sie wlasnie ktoregos kodu szesciocyfrowego z mojej listy. podaje konkretna pozycje jaka mam podac. i jak to juz zrobie i przekazywanie pieniedzy jest skonczone, to jeszcze sie pokazuje numer kontrolny, ktory tez na tej liscie mozna sprawdzic. Oni dalej beda mieli te listy, wlasnie pare dni temu dostalam nastepna ze stu pozycjami. Vise, ktora place wszelkie podroze, samoloty, hotele i wszystko to co sie przez internet nabywa, mam w innym banku, ktory takiej listy nie mial. Wiec pewnie dlatego teraz ta metode komorkowa wybrali. Choc absolutnego bezpieczenstwa nie ma: rok temu jak nas okradli w Madrycie, to w torbie psipsioly byly i karty kredytowe i komorka....

      C-j, w Polsce tez pewnie od banku do banku inaczej. Rok temu bylam z polska siostra (moja siostra:)) w Rzymie i tez nie miala grosza, tylko pobierala z automatu. Inaczej musialaby w Polsce wymieniac, co jest bez sensu.
      Ja zreszta nawet do Berlina lece prawie bez gotowki, bo nawet w restauracji mam zwyczaj placic karta.
      • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 05.06.12, 20:49
        To zwracam honor (niektorym) polskim bankom, ewka ;)
        • morsa Hej sokoly 05.06.12, 23:02
          Niedlugo Euro 2012. Polska i Ukraina razem...
          Co nas laczy? Wiele, a m.in. ta piosnka:
          www.youtube.com/watch?v=IBKGewaF9RU&feature=related
          • maria421 Re: Hej sokoly 06.06.12, 09:09
            Bardzo lubie "Hej sokoly" :)

            Poza tym, nadal chlodno i ponuro, ale nie pada.
          • kielbie_we_lbie_30 Koko spoko 06.06.12, 10:20
            Bardzo sie Szwedom podoba...wiekszosc uwaza ze jest lepsza piosenka niz ich wlasna a panie sa szarmujace.
      • kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 10:18
        Tja, Berlin.. uwazaj bo bedziesz musiala biegac po Berlinie za pieniedzmi ;)
        Nie wszedzie karta mozna bylo placic... co mnie bardzo zdziwilo...
        • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 15:33
          ze co niby?
          prosze o dokladniejsze wytlumaczenie
          bede w berlinie w lipcu 3 dni, znaczy mam ze soba worek euro tachac, czy jednak jakies karty przyjmuja - jakie? - wszystkie mam z pusem
          • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 16:52
            roseanne napisała:

            > ze co niby?
            > prosze o dokladniejsze wytlumaczenie
            > bede w berlinie w lipcu 3 dni, znaczy mam ze soba worek euro tachac, czy jedna
            > k jakies karty przyjmuja - jakie? - wszystkie mam z pusem

            Nie wiem o co Szwedzi chodzi z tymi kartami w Berlinie, tym bardziej ze ona mieszka w Europie, wiec powinna miec EC karte ktora moze placic wszedzie.
            Jezeli masz Vise albo Master, to nie powinnas miec zadnego klopotu w hotelach, sklapach restauracjach. Gotowke mozesz potrzebowac tylko na drobiazgi.
            • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 18:02
              skoro juz Ty sie odwazylas Mario odpowiedziec na pytanie zadane Kielbiowi:))) to i ja dodam: sa pewne rzeczy, ktorych sie karta nie da zaplacic, a to przejazdzka kanalami po Berlinie (lodzia), ktora to przejazdzke goraco polecam! Ale panowie kasujacy nie maja aparacikow do odczytania karty, wiec sie placi gotowka. Ile to kosztuje to nie pamietam, ale moge odpowiedziec po powrocie z Berlina.
              Poza tym: za kazdym razem w Berlinie natychmiast kupuje karte typu "Willkomen Berlin" na trzy dni. Jest w tym wiele wstepow oraz wolne jazdy wszelkimi autobusami, metrem itepe. Ile to kosztuje i co dokladnie zawiera, odpowiem po powrocie - jezeli to wogole kogokolwiek interesuje.
              • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 18:06
                interesuje bardzo :)
                ostatnim razem bylismy w berlinie w 2003, tez kupilismy te bilety, tyle ze teraz dzieciatka prawie i dorosle, wiec pewnie inna stawka
                • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 19:27
                  jesli chcesz zebym sie dokladnie spytala, to moze powiesz wiek dzieciatek i czy uczniowie lub studenci.
                  • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 19:35
                    jedno 18, jedno 17
                    wlasnie koncza szkole srednia
                    legitymacje szkolne maja tylko lokalne - nazwa szkoly i rok szkolny

                    papiery collegu dostana dopiero po wakacjach
                    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 20:07
                      jezdzilam troche po Europie z ciotecznym wnukiem z Polski i wiem, ze wiek+taka lokalna legitymacja wystarszaja - zakladajac ze sa jakies znizki. Wiek zanotowalam. Zamelduje sie.
                      • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 21:13
                        Link www.visitberlin.de/en
                        Podlink www.visitberlin.de/en/article/72h-berlin-potsdam

                        Tam widze, ze znizka dotyczy mlodziezy ponizej 15 lat. Za to sa bilety rodzinne.
                        • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 21:17
                          Wrzucilem opcje angielskojezyczna, ale jest i polska.
                          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 23:39
                            tez to wieczorem znalazlam, ale nie doszukalam sie ile wynosi znizka rodzinna. Zapisalam tel.i zadzwonie w piatek do Berlina. Jutro jest Boze Cialo.
                            W kazdym razie karta na 72 godz. wynosi 23,90 Euro na Berlin lub 25,90 Berlin+Potsdam.
                            P. polecam goraco, jest ciekawy, piekny, a w zwiazku z 300-letnia rocznica urodzin Fryca
                            bedzie na pewno sporo dodatkowych atrakcji.
                            Nota bene nie wiem czy znacie anegdote o Frycu, ktory wsciekly ze jego zolnierze niezbyt pospiesznie posuwali sie na pole walki, krzyczal do nich: "Hunde, wollt ihr ewig leben?!?!" czyli: psy, chcecie wiecznie zyc??!!
                            • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 06.06.12, 23:53
                              Kto to jest Fryc i o co chodzi?
                              :-)
                              • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 07.06.12, 08:26
                                Fryc to pewnie Kaiser Friedrich der Große.

                                Donosze ze pogoda dalej jest do niczego.
                                • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 07.06.12, 09:23
                                  Bravo, Maryska! Tenze to. Bardzo ciekawa, wazna i barwna postac. Jemu zawdzieczamy m.in.
                                  piekne ogrody w Sansoussi (Potsdam), ktore bardzo odwiedzajacym polecam.

                                  A pogoda u mnie nieciekawa. 18 stopni, ale zachmurzone. W poludnie ide na proszony obiad do Wlocha, a po poludniu mialysmy jesc ciasto w Ogrodzie. Z tego pewnie nic nie bedzie, kolezanki zwala sie do mnie. Biedne koty...
                                  • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 07.06.12, 13:54
                                    Fakt, "Stary Fryc" to byl bardzo oswiecony monarcha absolutny, przyjaciel Voltaire´a, mecenas sztuki, reformator. Gdyby Ludwik XVI byl taki, to moze by nie stracil glowy na szafocie.
                      • roseanne dzieki za wsparcie i linki 07.06.12, 18:56
                        pogoda u mnie piekna - slonce i max 28, dzis sie zaczyna szalenstwo coroczne - formula 1 w montrealu
                        strach po miescie co studenci zmaluja

                        oficjalnie ostatni dzien klas szkoly sredniej mlodziezy - mam odczucia ambiwalentne
    • jutka1 Środa 06.06.12, 10:31
      U nas jak u Marii, tylko zaczęło właśnie padać. Błeeeeee.
      Wychodzić się nie chce, a muszę, bo wieczorem Malaria przychodzi na kolację i zakupy jakieś trza zrobić.
      Patrzę na dłuższe prognozy pogody i znowu załamka: czerwiec zimny i deszczowy. Dziwny jest ten rok.
      No ale nic to. Za tydzień jadę do Warszawy, może po powrocie będzie przyjemniejsza pogoda.

      A na razie miłego i niezbyt deszczowego dnia życzę. :-)
      • sabba Re: Środa 06.06.12, 11:35
        u nas tez pada :( wrocilam z zakupow, wypilam kawe i czekam na kolejne tlumaczenie. cos sie ruszylo .... :) Kupila tez bilety na pociag i w lipcu nareszcie pojade do domu!!:)
        • ewa553 Re: Środa 06.06.12, 15:00
          o, Sabciu, a Ty gdzie jestes? Bo myslalam ze wlasnie w domu z mezusiem i dziecinkami?

          Co do gotowki i Berlina: nie jade tam kielbiu po raz pierwszy i mam conieco obcykane. Poza tym Berlin - to ja jestem u siebie w domu! W nerwach to bym moze leciala do Stokholmu:))))
          • iwannabesedated Poczdam 07.06.12, 21:54
            ... polecam ze wszechmiar. Sansoussi - wstrząsająca rewelacja, byłam w ubiegłym roku. Cały dzień łaziliśmy, a jedynie udało się obejrzeć park no i pałace z zewnątrz... Kolejne dwa lub trzy dni, by było trzeba żeby zwiedzić wnętrza. No chyba żeby ktoś to potraktował poważnie i zaczynał o 7 rano, galopem jak koń wyścigowy :)
            • chris-joe Re: Poczdam 07.06.12, 22:55
              Fajnie tam zaiste. Choc ponad 10 lat temu tam lazilem.
              Ale w tym temacie: lecąc z Kopenhagi do Rzymu lecieliśmy tuz obok Poczdamu i walnąłem fote wychylając się z okna niebezpiecznie, myśląc ze to coś z Sanssouci. Oczywiście nie, lecz nadal nie wiem co to było. Moze znawcy Brandenburgii miejsce rozpoznają, bo ciekawość mnie zjada, a google.earth nie pomaga.
              Kurcze, park zajebisty, jak Central Park, i tez w mieście, a nie w jakimś Rembertowie:

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/gs6bN7B7oQsvzL6EoB.jpg
              • ewa553 Re: Poczdam 08.06.12, 09:42
                Dorotka, uspokoilas mnie: juz chcialam wieczoremnapisac, ze moze jednak Potsdam nie, ze moze tylko mnie sie podobal itd. A tu sie okazuje, ze i Wam sie podobal. Fajnie. Ale Potsdam to nie tylko Sanssousi. Idac z dworca (w prawo) warto przejsc odpowiednia trasa przez dzielnice holenderska, a potem dalej rosyjska. Bardzo ciekawe architektonicznie, mila atmosfera. Wnetrz w S. tez nie zwiedzalam, choc bylismy tam prawie caly dzien... Nie da sie wszystkiego naraz. Warto tez jechac tam w dobrych butach do chodzenia, bo to sa odleglosci. Ja bylam w pelnym lecie i mialam na szczescie trakking sandaly:))))

                Chris, mnie to zdjecie tez wyglada na S. Przyslij mi prosze na priva to je podesle do psipsioly berlinskiej, ona tam zna kazdy kat - chodzi i zwiedza bez przerwy, a urodzona jest w Berlinie, wiec rozumiesz...
                • chris-joe Re: Poczdam 08.06.12, 11:44
                  Dzieki. Fote wyslalem na gazete.
          • sabba Re: Środa 10.06.12, 22:23
            teraz gdzie njestem? no fakt ze w domu z mezusiem i dziecinkami ale nie zawsze :)
    • ewa553 Roseanne/Berlin 08.06.12, 10:00

      Dzwonilam do Berlina, mam wiadomosci. Na Welcome Card nie ma zadnych znizek. Ale dla Was pani zaproponowala, zebyscie codziennie kupowali Klein Grupen Karte (karta dla malych grup) ktora kosztuje 15 Euro/dziennie i jest wazna dla grupy do 5 osob. Zezwala na jezdzenie wszelkimi srodkami lokomocji (oprocz taksowek, haha:))) Nie daje zadnych znizek na wstepy (jak Card), ale Twoi synowie z legitymacja szkolna maja wszedzie znizki.
      Nie byloby zle, gdyby choc jedna osoba miala karte inwalidzka, pardon, ale ja np.mam, bo to w Berlinie pozwala do wszelkich muzeow podchodzic i do kasy i do wejscia bez kolejki. Dla mnie to byl ratunek jak MOMA byla w Berlinie: kolejki kilometrowe, a my....
      • roseanne Re: Roseanne/Berlin 08.06.12, 12:03
        wielkie dzieki - podnioslo mnie to troche na duchu,

        :)) mam corke i syna
    • jutka1 TGIF :-))) 08.06.12, 10:08
      Znowu piątek, jippiiii.... :-)
      Za oknem słońce, ale jest chłodno: 14 stopni, w porywach ma dojść do dwudziestu i zapowiadają deszcz. Jak zwykle.
      Mam dziś w planie fryzjera, po fryzjerze włóczenie knajpiane na mieście. Fajnie. :-)
      A jutro przyjeżdża przyjaciółka i świętujemy jej urodziny.
      Do tego czasu mam do napisania 2-3 strony, więc zbieram de w troki i zabieram się za robotę. A Wam miłego dnia życzę. :-)
      • maria421 Re: TGIF :-))) 08.06.12, 10:22
        Zaprosilam Henia na obiad, przy okazji zmieni mi uszczelke nad wanna. Albo odwrotnie- poprosilam go o wymiane uszczelki a przy okazji zje obiad.

        Zrobie tagliatelle ai frutti di mare , zastanawiam sie czy pogoda nam pozwoli zjesc na tarasie czy tez nie.
      • roseanne Re: TGIF :-))) 08.06.12, 12:05
        pietek

        jakis skunks sie rozpanoszyl na ogrodku i az sie spac nie da
        formula sie zaczela, francopholis sie zaczelo - studenci zaczeli chodzic nago i rozrabiac
        + wieczorem awaria zielonego metra

        jej

        w odskoczni meczyk dzis w samo poludnie
    • iwannabesedated Raport z oblężonego miasta... 08.06.12, 22:57
      ... tłum zablokował całe centrum Warszawy. Nieprzebrana, to znaczy, przebrana (nosząca flagi, kapelusze, wymalowane gęby) przetacza się Alejami Jerozolimskimi wrzeszcząc, śpiewając, zbijając w gromady i podgrupy. Wznosząc okrzyki, machając rękami oraz nogami, oraz czym kto ma. Most Poniatowski chyba nigdy nie był tak obficie uczęszczany, mam nadzieję że wytrzyma. Gdy Polska walnęła Grecji gola, to ryk doszedł aż tutaj wzmocniony przez wszystkie lokalne pod-ryki. Myślałam, że od tego wszystkiego się ziemia otworzy. Szczerze mówiąc wczoraj brąchałyśmy z fąfelą, że EURO w mieście nie widać. No to mamy. No nic, przeżyliśmy potop szwedzki to przeżyjemy też i to. Może...
      • chris-joe Re: Raport z oblężonego miasta... 08.06.12, 23:23
        Chcialo sie do Swiata, to masz. A ty myslalas, ze bedzie za friko w tym Swiecie? Hahaha!
        • chris-joe Re: Raport z oblężonego miasta... 08.06.12, 23:38
          A swoja: taki Paryz, najbardziej odwiedzane miasto swiata. Pomysl sobie, co oni tam maja co lato... Ale ale, przypominam sobie Prage, zwykly weekend w zwyklym kwietniu...
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/e1aRxBjzBf1t5iasyB.jpg

          Swoja droga, zrob ktoregos dnia pare fot i sie szczodrze podziel.
          • chris-joe Re: Raport z oblężonego miasta... 08.06.12, 23:50
            Wlasnie cos z dzisiaj znalazlem, sie krece:
            https://bi.gazeta.pl/im/60/85/b5/z11896160V.jpg
        • iwannabesedated Re: Raport z oblężonego miasta... 08.06.12, 23:48
          Odwalta się młody człowieku... Ja nie narzekam, szczerze mówiąc, to bardzo przyjemnie, ruchliwie i energetycznie się w mieście zrobiło. Fot nie zrobię, bo nie mam czym - no chyba że się w końcu nauczę obsługiwać aparat w telefonie.

          A Ty jeszcze zapomniałeś dodać, że jesteś gay i married. Bo popadłeś tu widzę w nałóg powtarzania tego, nie wiem kogo usiłując przekonać? Nikt tu tego pod wątpliwość nie śmie poddawać, Twoja pozycja na forumie flagowa i śliniasto wielbiona jest niezachwiana.

          Opar się pojawił w powietrzu, nagle po dniach wielu dziwnego ziąbu się pojawił klimat wilgotnie tropikalny, a ja, sprawdzając bilety do Afryki stwierdziłam rzecz dziwną. Otóż z Warszawy jest taniej niż z Berlina. Zawsze było odwyrtnie. Dziwna dziwność...
          • chris-joe Re: Raport z oblężonego miasta... 08.06.12, 23:58
            A kiedyz to panienka do Afryki sie wybiera?
            • iwannabesedated Re: Raport z oblężonego miasta... 09.06.12, 01:00
              Panienka popadła w zdegustowanie, stwierdziła, że to pierdoli i się oddala na rodziny memłonie przeczekać dziwny czas co zamiast się stać przyzwoitym i oczekiwanym końcem świata się zamienił w chujwieco. Jak tylko kasę jakąś wydłubię to śmigam, Kris. Wybywam pomiędzy lipcem a sierpniem.
              • chris-joe Re: Raport z oblężonego miasta... 09.06.12, 01:47
                Przeciez widzimy straszliwa degustacje panienki.
                Ciotka Deprecha, cos w tym stylu? Jak wiesz, ona mnie nawiedza dosc systematycznie, przemieszkuje niby katem, ale z tego kata najzwyczajniej wlada.

                I jaki koniec swiata, jakie bogwico?

                Wspominalismy bylismy o lekturach holokaustycznych. Kosmologia ze swym eminentnym koncem spelnia podobna funkcje. Pewnie dlatego tak za mna wlecze sie (nie/spodziewanie) smrod "Melancholii" Von Triera.

                Wiec swietny pomysl: wydlub kase i smigaj do Afryki. Sam bym podazyl. Panienki tropem.
              • jutka1 Re: Raport z oblężonego miasta... 09.06.12, 10:00
                Ja to się tylko cieszę, że Panienkę mi się uda ujrzeć za całe 9 dni, zanim odpełznie krocząc na inny kontynent. :-)
    • jutka1 Sobota i PoS jest chory 09.06.12, 10:10
      PoS zachorował i ostałam się z ręką w przysłowiowym nocniku, a po południu gość przyjeżdża...
      Bierę (zam.) więc de w troki a szmaty w ręce. O odkurzaczu nie wspominając.

      A za oknem słońce. Padać ma potem, nihil novi etc.
      Wczoraj w drodze do fryzjera wpadłam w oberwanie chmury, zmoczyło mnie doszczętnie i połamało ostatni parasol. Co za czerwiec, nie do wiary.

      Damy radę, damy radę. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • maria421 Re: Sobota i PoS jest chory 09.06.12, 11:38
        U nas slonecznie, ale silny wiatr wieje. Wczoraj jeszcze pogoda byla na tyle dobra, ze moglam Henia ugoscic na tarasie, dzisiaj by nam chyba wiatr talerze porwal i bylyby z nich latajace spodki:)
        • jutka1 Re: Sobota i PoS jest chory 09.06.12, 14:10
          Ciągle jeszcze nie pada, ale wieje. Zwiało mnie prawie w drodze z zakupów. Chromolę, więcej dziś nie wychodzę... Gotuję zieloną soczewicę z wędzonką i papryką, właśnie usiłuję sobie przypomnieć, czy moi goście tolerują ostre jedzenie, bo mam ochotę dodać harissę. Hmmm.
          No nic. Odkurzacz woła. Nienawidzę odkurzania.
          :-D
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 09.06.12, 19:11
      niestety ce-jocie, moja berlinianka tez nie rozpoznala. Brak jej jakichs punktow odniesienia, czegos, co by mogla zidentyfikowac. Szkoda, tak wiec umrzemy bez poznania prawdy....
    • sabba paitek cudowny wieczor 09.06.12, 22:53
      wbrew pozorom spedzony nie przed okienkiem TV ale w Wetzlar na swietnym koncercie. Spotkalam sama z siebie z przed jakis 20 lat temu i powiem ze bylo to piekne spotkanie. i nie odbylo by sie to gdyby nie Lenny Kravitz, z boskim glosem swym. i niech sobie kto co chce mowi, ja tam swoje wiem :)
      • jutka1 Re: paitek cudowny wieczor 09.06.12, 23:35
        Moja koleżanka mu zagląda w okna codziennie, bo jest po drugiej stronie ulicy. Hahaha. :-)

        A takie spotykanie ze sobą sprzed xx lat bywa fajne. :-)
        • sabba Re: paitek cudowny wieczor 09.06.12, 23:51
          mam nadzieje ze jest milym sasiadem :)
          • jutka1 Re: paitek cudowny wieczor 10.06.12, 00:03
            Na pewno ładnym. :-)
            • sabba Re: paitek cudowny wieczor 10.06.12, 22:20
              no zesz :) to wszystko (?) wynagradza ;)
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 10.06.12, 08:32
      Sloneczny poranek, zobaczymy czy sie pogoda utrzyma.

      Milej niedzieli.
      • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 10.06.12, 09:13
        W Warszawie słońce jak drut:-)
        Też mnie "dutkło" Eurowrażenie. Akurat sobie szłam wymarłymi ulicami i parkiem (same staruszki, ani jednego staruszka), kiedy z Narodowego poszła fala uderzeniowa podjeta i poniesiona przez okoliczne bloki;-) I też podziwiałam tę masę przelewającą sie mostem. Mój Syn Średni i le Mąż tez pociekli w poprzeg rzeki, bo nynuś tatuńciowi i sobie załatwił bilety na mecz. Ponoć atmosfera była genialna, a stadion robi wrażenie. Na mnie tak jak go w tej chwili widzę z okna, jak zwykle nie robi;-)
        • jutka1 Niedziela, szaro 10.06.12, 12:19
          Po przepisowych porannych kawach, idziemy zaraz z przyjaciółką na targ.
          Potem pewnie powisimy na kanapach.
          Jest szaro i chłodno, ma padać. :-/ Muszę nabyć następny parasol, bo wszystkie poprzednie zostały unicestwione. Błeee.
          I tym optymistycznym akcentem... :-)
    • blues28 Niedziela na ojcowiznie 10.06.12, 12:17
      Dotarlam i oddycham pelna piersia :-)
      Nagle mam boskie +20 costam, zamiast +30costam w cieniu non-stop od poczatku maja.
      Zielono, ptactwo spiewa i niewadomo czemu (znaczy niby wiadomo) kazdy samochod oflagowany patriotycznie na bialo-czerwono.
      Lot byl wesoly, olbrzymi airbus (chyba) pelen kibicow hiszpanskich podazajacych do Gdanska.
      Jeden mlodzian przebrany w faralaes (o takie cos):
      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTXuuK6LjOJCdqGSDpqHAc8pMtnIgkUXlUPbDck8T8Kg2Y2wS6PcQ
      Niczego mu nie braklo, nawet plastikowych kolczykow i kwiata za uchem. Wzbudzal ogromna sympatie, a poza tym nie szczypal sie absolutnie faktem, ze kazdy na niego patrzy.
      W Frankfurcie mielismy ponad 4 godziny, panowie kibice podniesli sobie nastroje hektolitrami piwa niemieckiego, zatem odcinek Frankfurt-Gdansk byl jednym wielkim Viva Espana!
      Bylo bardzo wesolo i energetycznie.
      Nawet ja niefutbolowa zobacze dzis Hiszpania-Wlochy. Bo jakowys dziwny entuzjazm unosi sie w powietrzu.
      Na razie jestem pod presja obiadow/kaw rodzinnych tu i tam, ale od jutra zaczne sprawdzac nowe trasy rowerowe.

      Milej niedzieli!
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Niedziela na ojcowiznie 10.06.12, 12:46
        Baw sie dobrze blusiku...
        Napisze maila niedlugo...
      • iwannabesedated Re: Niedziela na ojcowiznie 10.06.12, 13:51
        Dzisiaj dzień boski, słoneczny i ciepły. Niestety pan który zalewa mi winogron słoną wodą z akwarium z morskimi rybami jest nie do opanowania. Pełen dobrej woli, usiłuje okiełznać machinarium, lecz niestety po nocy znowu drzyzda morskimi potokami. Podejrzewam też, iż to ów pan jest autorem licznych fifek szklanych popularnie używanych do palenia marihuany, które od pewnego czasu mi obficie się rozpleniły w ogródku. nic innego nie pozostaje jak usunąć winogron z barierki tarasu i puścić go na ścianę budynku. I tak rozmyślałam o czymś takim, bo siedząc na tarasie, ten winogron zasłania widok na ogródek i się człowiek czuje jak zaginiony w krzakach lub też w nich na amen zarośnięty jak jakiś duch w drzewie. Było takie opowiadanie "Przechodzimur" co facet przechodził przez mury i pewnego razu spieprzył cuś i ugrzęznął. Taką rzeźbę też widziałam, tylko nie pamiętam gdzie? Może w Paryżu, bo była chyba ze mną Szfedka. Ale też mogło być indziej gdzieś.
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 178 :-))) 11.06.12, 08:39
      Znowu mi jakas zmora zzarla pietruszke w ogrodku. Wszystkie listki obgryzione, tylko lodyzki stercza.

      I powiedzcie, co zrobic zeby sie bazylia utrzymala w domu czy w ogrodzie. W domu utrzymuje sie jakies dwa tygodnie, ale to moze dlatego ze ma za malo slonca na kuchennym oknie.
      Ostatnio kupilam piekna, zdrowa bazylie, przsadzilam do wiekszej doniczki i postawilam obok innych ziol na tarasie. I po dwoch tygodniach szlag ja trafil. Moze przez te deszcze w ubieglym tygodniu?

      Macie na to jakeis rady?

      Poza tym- pochmurno i chlodnawo.
Pełna wersja