O pierdułach -- Odc. 181 :-)))

    • luiza-w-ogrodzie Ale sie wpakowalam... 16.07.12, 23:29
      Co za wakacje! W sobote wesole towarzystwo z gospodynia Fed na czele spilo mnie - po raz pierwszy w zyciu. Nie wybacze im spowodowania utraty mego alkoholowego dziewictwa! No wstyd i hanba (ale wodka lacka to bylo COS)!

      Wczoraj na moje zyczenie weszlysmy do sklepu Monnari skad wyszlam z czterema sukienkami, w tym sukienka na slub, jeno o rozmiar za malo, wiec musze sie do niej odchudzic. W zwiazku z tym stresem pozarlam na lunch trzy porcje sledzi w oleju lnianym, istna pornografia kulinarna. Dzisiaj z Powisla przespacerowalam sie z Fed do Zlotych Tarasow i nawiedzilysmy jej kuzynke gdzie degustowalam wspaniale nalewki.Teraz siedze w towarzystwie gruszkowki przed Fedowym kompem i mecze sie z chrancuska klawiatura.

      Po cholere byly mi takie wakacje? Trzeba bylo siedziec w ogrodzie i kopac w glinie...

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Ale sie wpakowalam... 16.07.12, 23:59
        I z powodu twoich zakupow tez wydalam forse choc obiecywalam sobie ze wiecej zadnych ciuchow!!!
        I za to siem zemszczem: hrancuski!!!

        I powtarzam! Jeno czerwone wino!!!
        • fedorczyk4 Re: Ale sie wpakowalam... 17.07.12, 02:11
          Ależ nie miałaś prawa tego nie kupić!!!!
          Najbardziej odjazdowy kolorystycznie zestaw jaki zdarzyło mi się widzieć w ostatnim dziesięcioleciu!!!
          Trzeba mieć do tego i urodę i ułańską odwagę!!!
          • kielbie_we_lbie_30 Re: Ale sie wpakowalam... 17.07.12, 08:52
            Fedo, jestes obledna i jestem Twoja wielka fanka ;)
            Buziaki
            • fedorczyk4 Re: Ale sie wpakowalam... 17.07.12, 09:30
              Spłoniłam sie jak stara panna na pornosie;-)
              • ewa553 Re: Ale sie wpakowalam... 17.07.12, 10:19
                widze ze nastepnym razem musze sie z Fedo nie w kawiarni, tylko w Zlotych Tarasach umowic: tez chce oblednie dzikie sukienki!!!!!
                W niedziele moim towarzyszem na koncercie az rzucilo o sciane, jak sie ubralam:)))) Moze i nie mialam prawa do 3/4 spodni ubrac sredniej wysokosci, obledne sznurowane sredniej wysokosci kozaczki, ale efekt byl murowany:)))) I to na koncert w kosciele, spiewane byly cudownej urody psalmy barokowe.
              • jutka1 Re: Ale sie wpakowalam... 17.07.12, 10:23
                Hehehehe..... :-)))
                Niezłe jazdy miałyście, panienki! :-D
    • jutka1 Wtorek 17.07.12, 10:28
      Słońce zza chmur, ma być 23 C. Czemu nie. :-)
      Dzisiaj mam dzień odpoczynku i zero zobowiązań zawodowych. Boskość, Inc. :-)
      W ramach przyjemnościowego dnia będę spożywać obiad "na mieście". Po obiedzie - się zobaczy.
      I tyle pierduł. Miłego dnia. :-)
    • jutka1 Zamykam :-))) ntxt 17.07.12, 11:44

Pełna wersja