Dodaj do ulubionych

Watek kulinarny 8

08.07.12, 19:50
Ewa, jak sie udal tabuleh?

Jutka, czy karbinadle czyms sie roznia od kotletow mielonych i jezeli tak, to czym?
Obserwuj wątek
      • ewa553 Re: Watek kulinarny 8 09.07.12, 22:22
        spedzilismy kiedys caly wieczor, sami ze Slaska i sprzeczalismy sie co jest prawidlowe: karbinadle, kardinadle i wiele innych odmian mielonego:)))

        Marysiu, salatka wysmienita! Zrobila sie ogromna ilosc (wzielam proporcje z przepisu), wiec
        na niedzielna wycieczke zapakowalam do plecaka miske salatki, widelce, miseczki, natargalam sie jak glupia, ale niespodzianka byla wielka, a zachwyty takie, ze na sobotnie grilowanie mam znowu miche zrobic:))) Dzieki Ci wielkie. Miete dodawalam po kilka razy, bo balam sie ze bedzie za duzo. Tymczasem do konca nie wyczuwam jej smaku, tak sie wkomponowala w calosc. Wszystkim goraco polecam.

        Jutka, dzieki za kolendre. Nigdy nie uzwylam, wiec nie tylko nie znalam nazwy, ale i pojecia nie mam jak smakuje.
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 8 13.07.12, 16:12
      Marysiu, jutro - na ogolne zyczenie - robie znowu Twoj tabuleh. Poniewaz ostatnio byl dosyc "mokry" to sobie wymyslilam: ogorki pokroje w kostke, posypie dokladnie sola
      i odstawie na 1-2 godzin. One wtedy puszczaja sok. I dopiero odcisniete dodam do tej salatki.
      Co Ty na to?
    • ewa553 Patisson 13.07.12, 16:14
      przynioslam sobie z ogrodu malego patisona na kolacje. Zrobie tym razem nadziewanego miesem i ziolami jak do tej pory, ale nie bede dusic na sucho, tylko w sosie pomidorowo-patisonowym. Ktos chce moze wpasc na kolacje?
      • maria421 Re: Patisson 13.07.12, 16:21
        Ewa, ogorki musza byc pokrojone w kostke i pomidory tez. Jezeli tabuleh wyszedl za suchy, to moze brakowalo cytryny albo oliwy. Ale posolic pokrojone ogorki wczesniej oczywiscie mozesz.

        W niedziele przyjezdza Ania z chlopakiem, na obiad bedzie najpierw bruschetta z gorgonzola i orzechami, potem melenzane alla parmigiana, ( w wersji z sosem bolognese) .

        www.chefkoch.de/rs/s0/melanzane+alla+parmigiana/Rezepte.html
        Na kolacje szynka parmenska z melonem, pecorino toscano z truflami i na specjalne zyczenie corki, tabuleh.
        • ewa553 Re: Patisson 13.07.12, 16:39
          zle zrozumialas, Mario. Bylo wrecz przeciwnie, za mokro! Dlatego chce teraz odwodnic ogorki.

          a teraz biegne na szefkocha zobaczyc co to jest to melenzane, czy jak mu jest.
          Pecorino z truflami - mniam, mniam, slinka leci!
          • ewa553 popacz pani, 13.07.12, 16:52
            nie wiedzialam ze melanzane i Auberginen to jest to samo! Przepis bardzo przypomina
            Moussake, prawda? Moze kiedys zrobie jak bede miala odpowiednich gosci a nie takich co mowia "ja to zjem wszystko" :)))
            Z gugli dowiedzialam sie, ze melanzane ripiene nie jest wloska, tylko un piatto tipico Spagnolo!
            A poniewaz pisze, ze jest molto semplice da preparare, to chyba tym sie zajme!
            • maria421 Re: popacz pani, 13.07.12, 17:09
              Faktycznie, to przypomina moussake, tylko ze Grecy zamiast paramezanu i mozzarelli daja beszamel i ragu´robia z jagnieciny, troche tez inaczej przyprawiaja.

              Zrozumialam ze tabuleh za suchy, nie za mokry wyszedl. Jezeli za mokry, to moze wyrzuc wnetrza pomidorow i ogorkow?
    • ewa553 Marysiu, 19.07.12, 11:00
      potrzebna mi porada praktyczna dla pan:)))) Zrobilam wczoraj te nadziewane oberzyny.
      Nadzienie bylo smaczne, ale "lodeczki" (ludeczki) byly tylko na dnie, gdzie nasaczyly sie oliwa, smaczne, reszta byla sucha, twarda. Jak to zrobic, zeby cale byly smaczne i jadalne?
      • jutka1 Re: Marysiu, 19.07.12, 11:31
        Ja wprawdzie nie Marysia ;-), ale wydaje mi się że za długo je piekłaś (plus możliwe, że za bardzo wydrążyłaś, czyli zostawiłaś zbyt cienkie ścianki tych "łódeczek"). :-)
        • ewa553 Re: Marysiu, 19.07.12, 11:55
          obie macie racje. Pisalo zeby zostawic 1 cm. scianki, mnie sie wiecej wybralo. Poza tym
          faktycznie wsadze je nastepnym razem na minutke do wrzatku. Mam nadzieje, ze nie sklapna z tego tak, ze sie ich nie da nadziac??? Ale nadzienie pieczarkowo-oberzynowo-parmezanowe bylo wysmienite! Polecam.
    • iwannabesedated Gulasz stokrotny 02.09.12, 17:29
      Nie jest to jakaś kompletna innowacja, ale wyszło zacnie więc się dzielę. Najpierw obsmażam wołowinę, potem duszę w garnku. Następnie po kolei dodaję marchewkę w talarkach, zeszkloną lekko cebulę, pieczarki w plasterkach, ostrą papryczkę którą moja pani ze straganu nazywa "czereśniową" i na koniec pokrojone na połówki czarne oliwki. Wszystkie ingrediencje prócz oliwek, przed wrzuceniem do gara krótko lecz intensywnie przeciągam (jak to mówi Ewa) po bardzo rozgrzanej patelni z minimalną ilością oliwy. Do tego może być kasza, albo ryż, bo ja wiem co jeszcze? Pasta jakaś też pewnie by była niezazła. U mnie w domu specjalnością Mamy był gulasz z makaronem. Był boski, chociaż z Mamy kucharz jak z dupy trąba. Nie lubiła tego, ale nauczyła się robić kilka potraw, i te były zacnej zacności. Co zadaje kłam teorii, że gotować trzeba z miłością. Może nie chodziło o miłość do gotowania? Tylko do osób dla których się to robi?
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 8 27.10.12, 13:35
      Zaraz bede robic cos ciekawego. Otoz golabki z wirsingu (wloskiej?). Normalnie robie z nadzieniem jak z bialej kjapusty, tzn.ryz+mieso, ale teraz znalazlam nowy przepis w internecie. Otoz zdjemuje odpowiednia ilosc gornych lisci na te golabki, a reszte kroje drobno, podsmazam z cebulka na masle i dodaje mielone plus jajko. Bardzo jestem tezo ciekawa. Zawsze mi brak w golabkach tej kapusty, lubie pikantny smak wirsinku, wiec teraz powinnam byc zadowolona. Doniose jak sie udalo.
    • roseanne genialne brownies dla alergika 28.10.12, 18:29
      mi wyszly, to sie podziele przepisem, bo corce tez smakowalo :)

      3/4 szklanki mielonych migdalow
      1/4 szklanki maki ryzowej
      5 lyzek stolowych karobu w proszku
      1/4 lyzeczki sody
      - zmieszac

      2 jajka kurze lub 6 przepiorczych (ja)
      1/2 kostki masla rozpuszczone
      1 szklanka brazowego cukru
      2 lyzeczki ekstraktu z wanilli
      zmieszac

      mokre dodac do suchego, wylac na kwadratowa foremke, pipec w 165 C przez 30-35 minut
      wyjac, odstawic do ostudzenia, pokroic

      uwielbiam wypieki na bazie migdalow
    • blues28 Ciasto z jablkami 10.11.12, 14:49
      Marysine ciasto jogurtowe przypomnialo mi o tym, ze jednak pieklam jakies dwa lata temu.
      Mialam tzw typowy polski obiad dla hiszpanskich przyjaciól i wykoncypowalam zrazy zawijane, podawane z dodatkiem modrej kapusty a na deser ciasto.
      Siostra podala przepis lekki, latwy i przyjemny i który zawsze sie udaje.
      Proporcje spore, ale bylo nas 8 osób, wiec zrobilam duzo.

      - 8 srednich jablek (ja uzylam szare renety) i pokroic w kostke.
      - Posypac cynamonem i zalac ½ szklanki oleju roslinnego
      - W oddzielnej misce ubic mikserem 5 jajek z 2/3 szklanki cukru
      - Dodac 2 szklanki przesianej maki + 1 lyzeczka sody + 1 lyzeczka proszku do pieczenia.
      - Na koncu dodac lyzke kakao i wymieszac wszystko z pokrojonymi jablkami z olejem.
      - Wylac na wysmarowana maslem/margaryna/olejem blache .
      - Piec godzine, najpierw w 200 st, a pózniej zmniejszajac do 180 st.

      Wyszlo pyszne, lekkie, wilgotne i nie za slodkie. Ladnie wyglada w przekroju. Lasuchom serwowalam z wielkim kleksem bitej smietany. Zostalo pochloniete do ostatniego okruszka.

    • iwannabesedated zupa orientalno-italiańska 02.12.12, 00:53
      Wykonałam dziś taką oto zupę - krewetki tygrysie i brokuł na parze, makaron wstążki jajeczne z semoliny, prażony sezam, dodałam też pokrojoną upieczoną marchewkę curry i zalałam bulionem z kurczaka. Makaronu dużo. Trochę papryczki chili, trochę sosu sojowo-grzybowego. Bardzo zacna zupa. Pewnie można było wcisnąć czosnku lub imbiru ale nie miałam. Tak czy owak polecam :)))
    • blues28 Roladki z trotilla mexicana 03.12.12, 09:14
      Wczorajszy obiad bardzo przyjemny, dania smaczne i pomyslowe, pieknie podane. Zakonotowalam sobie w glowie moje pierwsze danie. Prosciutkie i nadajace sie na przyklad na przekaske.
      Tortilla mexicana (male nalesniczki z maka kukurydzianej, wody i odrobiny stopionego masla), na nia cienkie plasterki foie gras, na to drobniutko posiekanie liscie salaty mieszanej róznej – przyprawione do smaku– na to pokrojony miazsz owocu maracuyá. Ciasno zrolowac i przekroic na polowe. Ustawic ruloniki na talerzu i artystycznie chlapnac octem balsamicznym z Modeny.
    • jutka1 Placek po węgiersku :-))) 05.12.12, 11:36
      Jestem dziwnie pewna, że Węgrzy o tym czymś w życiu nie słyszeli (tak jak Japończycy o śledziu po japońsku, czy Grecy o rybie po grecku :-D)... ale dzisiaj sobie zapodam, z resztką duszonej wołowiny w sosie. A w ramach witamin surówkę z kiszonej kapusty. :-)
    • jutka1 Bressoulet ;-))) 08.01.13, 22:18
      Zrobiłam dziś dla Mańka m.b. wymyślone skrzyżowanie francuskiej cassoulet z polska fasolka po bretońsku (która, jak wiadomo, nigdy o Bretanii nawet nie słyszała :-)))
      W ramach fasoli użyłam wielkiego jaśka, wymoczonego na noc. Ugotowałam raz, zlałam wodę, nalałam świeżej, dołożyłam liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, soli jeszcze nie, bo od soli fasola twardnieje i za długo sie gotuje.
      Gotowalo się jakąś godzinę. Jak fasola była prawie miękka, dodałam podsmażony chudy boczek wędzony, podsmażoną cebulę, i podsmażone żołądki kurze, com je z Paryża przywiozła. Do tego puszka pomodori pelati, kostkę cielęcą Winiary, majeranek, rozmaryn i zioła prowansalskie. I 4 ząbki czosnku. I tak to sobie pyrkoliło na małym ogniu przez niecałą godzinę.
      I powiem Wam, że całkiem zacna potrawa to była. :-)
      PS. Taką dużą fasolę jem bez skórek, bo wiadomo. :-))))))))
      • iwannabesedated Re: Bressoulet ;-))) 08.01.13, 23:57
        Pytonie potrawa brzmi przezacnie, ale szoka przeżyłam że żołądki kurze przywiozłaś z Paryża. Czy to już mania jakaś przerzucania przez granicę dziwnych produktów żywnościowych? Żołądki kurzęce w każdym sklepie są, tutaj się tym żywią ludzie bo są tanie. Ja kupuję dla psa, ale mu czasem podkradam, bo dobre :)))
        • chris-joe Re: Bressoulet ;-))) 09.01.13, 02:57
          Tez nie kumam, bo nie zebym kucharz szczegolny, ale dla takich wlasnie offalls lubie tez polskie smieci.
          Z drugiej: sledztwo nadal dlugoletnie prowadze- czy w Polsce da sie kupic dobra wolowine na steak'a? (Nie pisze o stekach, befsztykach, bo to chyba cos innego w PL znaczy.)
        • jutka1 Re: Bressoulet ;-))) 09.01.13, 08:40
          Zapomniałam wczoraj dodać: to są żołądki z południowego-zachodu FR, już "confit", więc są już na wpół zrobione, w galaretce i smalcu gęsim, mają swój południowo-zachodni smak. Trzeba je tylko podgrzać (do fasolki podsmażyłam, żeby trochę chrupkości z wierzchu nabrały).
          A przywiozłam, bo na Sylwestra, na którego nie dotarłam z powodu choroby, miałam zadane je przywieźć i zrobić moją firmową sałatkę landyjską. Nie odtworzyłabym była tego smaku kupując je w sklepie tutaj, bo nie byłyby "confit".
    • iwannabesedated 2 sałatki z jajek 01.04.13, 19:24
      Wczoraj dokonałam fuzji dwóch znanych mi przepisów na sałatki z jajek:

      Sałatka nr. 1

      jajka na twardo
      czarne oliwki
      cebulka
      majonez

      Wszystko pokroić drobno, i zmieszać. Proporcje jak kto lubi. Cebulki najlepiej nie za dużo.

      Sałatka nr. 2

      jajka na twardo
      kwiatki brokułów na parze
      koperek
      majonez

      Posiekać i zmieszać. Brokułów może być dużo, wtedy jest wersja dajat ;)

      Moja sałatka zawierała wszystkie te ingrediencje i była boska :) Bardzo dobra na świąteczne śniadanie, bo dość jest delikatna. Gdyby zamienił czarne oliwki na zielone, to by pewnie bardziej była wyrazista, i nie mniej zacna.
        • ewa553 Re: 2 sałatki z jajek 01.04.13, 20:08
          a ja uwielbialam salatke od znajomego rzeznika, jajka, ananas, to wszystko w majonezie z curry. Moze bylo jeszcze cos na "przedluzenie", ale nie pamietam, bo to bylo dawno, jak pracowalam. Rzeznik bylo kolo pracy:))) Aha, chyba jeszcze kawalki szparagow!
    • blues28 Pasty do pieczywa/na tosty 07.04.13, 10:54
      Pasta a moze pesto pietruszkowe:
      2 peczki natki pietruszki
      2 lyzki pestek slonecznika
      2 lyzki pestek dyni
      2 lyzki parmezanu
      2 zabki czosnku
      wszystko w blendder - blender w ruch i dolewamy oliwy z oliwek,patrzymy czy konsystencja odpowiada, nie? No to jeszcze kapke oliwy. Pycha

      Pasta fasolowo-pomidorowa
      puszka bialej fasoli
      6-7 pomidorów suszonych
      można kapary, czosnek
      oliwa, najlepiej ta z pomidorów
      Blender w ruch i wychodzi pyszna pasta na kanapki czy tosty.
      • iwannabesedated Re: Pasty do pieczywa/na tosty 07.04.13, 20:57
        Hm, smakowicie brzmiące pasto :) Dodatkowo chyba superzdrowe są, szczególnie pietruszkowa.

        Apropos fasoli, to ja miałam niejaki dydlemat, bo skoro organizmus się odżegnał od mięsa, no to mu trzeba było fasolek dostarczyć. A tu - kicha. Czerwona - szkodzi. Biała - szkodzi. Jasiek - szkodzi. Zasięgnęłam więc porady znajomej żarcio-czarodziejki i mi doradziła aby miast puszkowych spróbować zwykłych suszonych fasol - z namaczaniem całonocnym, potem odcedzaniem wody. I pomogło jak złoto. Dodatkowo odkryłam suszony żółty i zielony groch. Pyszny na zupy, i ktoś mi chyba przepis na pastę z takiego grochu dał. A jeśli już kogoś to interesuje, to współczynnik ekologiczny, ekonomiczny, plus rolniko-przyjazny - niezmiernie wysoki :)

        Współczynnik rolniko-przyjazny, gdyby ktoś chciał wiedzieć, to jest jaka część pieniędzy za produkt spożywczy trafia do podstawowego producenta, czyli rolnika. Generalnie jest tak, że im mniej "obrobiony" produkt, tym więcej z niego pieniędzy ma rolnik. Chyba logiczne zresztą. No i produkty te są tańsze oraz zdrowsze. Natomiast czasem są mniej wygodne w obróbce - więc każdy sam musi zdecydować co dla niego ważne.
        Czytałam też wywiad z profesorem od mięsa. Różne mówił ciekawe rzeczy, natomiast stwierdził, że najwięcej problemów stanowią wędliny. Bo trudno faktycznie stwierdzić, z czego są robione, a praktyka jest już taka, że z ok. 1 kg mięsa się uzyskuje 1,6 kg wędliny a powinno to być odwrotnie - lub nawet z 1 kg powinno być 0,5 kg, a w przypadku podsuszanych nawet mniej jeszcze. Doradził więc, że najlepiej na kanapki sobie upiec kawałek powiedzmy schabu, lub piersi indyka, i to konsumować, gdyż on tak robi, i akurat w tym przypadku (chociaż chwilowo mięsa nie pożytkuję) to się zgadzam z professore.
          • blues28 Re: Pasty do pieczywa/na tosty 08.04.13, 07:25
            Letem do szpitala na rutynowe badania krzepliwosci krwi (uperdliwosc wielka!!) i nie mam czasu.
            Ale za Fedorka, goraco polecam soczewice! To slarbnica dobroci z bialkiem wlacznie. Te drobne pesteczki uratowaly naród hiszpanski przed smiercia glodowa podczas i po wojnie domowej, zupelnie jak kartofle irlandczyków.
            Namoczona, ugotowana z cala cebula, paskami marchewki i zielonej papryki, moze byc zabeck czosnku, duzo pomidorów (swiezo przetartych, z przecieru lub pelati) jest pyszna, mozna zamrazac, odgrzewa sie swietnie, slowem cud miód!
            • iwannabesedated Re: Pasty do pieczywa/na tosty 08.04.13, 20:35
              Dzięki Fed i Bluesie :) Soczewicę uprawiam, mam bardzo zacny przepis na zupę - też z pomidorami, do tego odrobina curry .... Ciekawe czy jest jakiś fajny przepis na sałatkę, na przykład z zielonej soczewicy? Albo zapiekankę jakąś?
              • maria421 Re: Pasty do pieczywa/na tosty 08.04.13, 21:23
                Nie znam przepisu na salatke z soczewicy, ale podziele sie moim pomyslem na czarna soczewice typu Beluga.
                Ugotowalam ja na bulionie, po wystygnieciu doprawilam cuminem i przyprawa do cous cousa. Zrobilam sos z tunczyka jak do vitello tonnato (czyli z majonezem i kaperami), ale z dodatkiem odrobiny ketchupu do koloru. Polaczylam czarna soczewice z tym sosem i podalam w polowkach avocado na przystawke.
                • blues28 Re: Pasty do pieczywa/na tosty 09.04.13, 09:07
                  Marysiu, bardzo smakowicie to sie czyta, ale chyba troche pracochlonne jest, nie?
                  Stokrociu, ja specjalnie nie robie surówek/salatek z soczewicy, ale soczewica to dumny produkt narodowy Hiszpanii, wiec popytam. Moge grzebnac w sieci ale to nie to samo co przepisy sprawdzone. A zaczyna mi sie tydzien intensywnych spotkan towarzyskich, wiec zrobie wywiad w temacie :-)
    • blues28 Salatka z zielonej soczewicy 10.04.13, 09:17
      Póki co na szybko pierwszy przepis.
      1 szklanka zielonej soczewicy
      250g pomidorków cherry
      1 cukinia
      1 duza czerwona cebula
      1/3 szklanki posiekanego koperku

      Dressing przyrzadzamy z czosnku (przecisnietego przez praske albo zduzdanego w mozdziezu), oliwy i soku z cytryny + sól i pieprz. Proporcje wg uznania i do smaku.

      Soczewice mamoczyc, przeplukac, zalac dwoma szklankami wody, doprowadzic do wrzenia, przykryc i ugotowac do miekkosci. Na ogól powinna wchlonac cala wode. Solic na koniec (lub nie solic wcale,sól jest w dressingu), bo sól utwardza ziarna soczewicy. Ugotowana sypnac do miski i odstawic do przestygniecia. Cebule w piórka, pomidorki na pól, cukinie w cwiartki. Posiekane warzywa syp do do soczewicy, wymieszac delikatnie.
      Polac dressingiem, jeszcze raz wymieszac i odstawic zeby smaki sie przegryzly.
    • jutka1 Proszę o pomoc :-) 02.09.13, 10:27
      Postanowiłam zrobić na zimę własne sosy pomidorowe. Sznupię od tygodnia po necie, i jakoś żaden przepis mnie jeszcze nie zawołał. Macie coś?
      A propos, mam w ogrodzie miętę i oregano. :-)
      Gracias z góry...
    • roseanne pulled pork 02.09.13, 17:00
      podstawa to micha - gar zwany wolnowarem, crokiem badz slowcookerem
      w piekarniku mi jeszcze tak dobrze nie wyszlo

      miecho - wieprzek, lopatka albo zad, okolo 1,5 kg, moze byc z koscia, moze bez
      taki kawal akurat zgrabnie miesci sie w moim garze, bez strat ciepla

      przyprawy
      1) na styl poludniowy

      lyzeczka soli
      lyzeczka cynamonu
      tylez kminu ( cumin ), nie kminku!
      pol lyzeczka mie
      onego kardaminu
      2 lyzki melasy, ewentualnie przy braku owej brazowego cukru
      lyzeczka ostrej papryki
      wszystko zmieszac, wypaprac mieso z wszystkich stron
      najlepiej zistawic na godzine, ale nie obowiazkowe
      podlac 150 ml wody lub bulionu lyb soku pomidorowego
      wlaczyc slowcooker i zapomniec na 6 -7 godzin

      a potem wylaczyc
      rozdziabac mieso za pomoca lyzek na grube pasma, wzdluz wlokien, zmieszac z powstalym sosem
      jako miecho obiadowe, dodatek do kanapek, farsz do tacos itd

      2) wersja jamajska
      2 lyzki brazowego cukru
      lyzeczka soli
      1 1/2 lyzeczki pieprzu i ziela ang zgniecione razem
      150 ml ciemnego rumu
      3 lyzki marmolady pomaranczowej i 100 ml wody - zastapilam ta sama iloscia soku pomaranczowego z braku marmolady

      obrobka tak jak wyzej

      jestem wielka fanka slowcookera, vardzo mi sie przydawal, gdy chodzilam do lokalnych szkolek, bez zawracania komukolwiek glowy i nerwow mialam gotowy posilek po powrocie
      podobnie przy przeprowadzkach, remontach, zakupach swiatecznych :-)
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 8 02.09.13, 19:46
      bardzo mi sie Rose podoba Twoj pierwsty przepis na lopatke wieprzowa. Dawniej ja czesciej jadalam, robilam odwrotnie do Twojej: w szybkowarze:))) Twoj zestaw przypraw jest znakomity. Nie mam ani powolnego garnka jak ty, ani potwornie drogiego jak Jutka, ale mam pomysl. Ja to zrobie w folii do pieczenia. Znacie? Jest znakomite, bo mieso "smazy" sie w sosie wlasnym, sos paruje i skrapla sie na folii niczym w jutczynym garnku. Tak sobie mysle, ze zrobie w piekarniku 3 godziny na 150 stopni. Co myslicie?
      • roseanne Re: Watek kulinarny 8 02.09.13, 19:53
        pieczone w folii jest ok, ale ma troszke inna konsystencje - mniej kleiste, bardziej kruche

        jutus, mam podobny gar, innej firmy, ale pomysl ten sam
        doskonaly do np coq en vin :-)
        tyle ze superciezki i na moja plyte indykcyjna sie nie nadaje, w piekarnik wsadzam bez oporow


        w ostatecznym rozrachunku slowcooker zjada mniej energii, dlatego czesciej stosuje
      • ewa553 Sos pomidorowy 02.09.13, 20:03
        robie wg przepisu mojego sasiada-Sycylijczyka. Biore moje duze pomidory Ochsenherzen, skalpuje je, a one sa tak wspaniale, ze nie trzeba ich parzyc, skorka sama schodzi. Nastepnie kroje w kostke. Na patelni troche oliwki, w niej dusze cebule i czosneczek. Nastepnie wrzucam te pomidory, sole i pieprze. Dodaje troche koncentratu pom., lyzeczke creme fraiche. Ziola jak kto lubi, ja daje do gotowego sosu( nie do gotowania!!) kupe pietruchy i bazylii. No i jeszcze wazne: nie rozgotowuje pomidorow na papke, dusze je krotko. No i taki sos robie w wiekszych ilosciach i zawsze czesc zamrazam porcjami. Polecam goraco!
    • iwannabesedated Kulinarne blasfemia. Gotowce z... 26.10.18, 20:05
      ... supermarketu.
      Po okresie rozkosowania kuchennymi czarodziejstwami, popadłam w wygodnictwo i ... tumiwisizm.

      Na mieście porobiło się mnóstwo miejsc, gdzie za grosze można zjeść naprawdę bardzo dobre, świeżo przyrządzone jedzenie. Np. zestaw obiadowy za 10 PLN, albo naleśniki ze szpinakiem za 7, albo świetną zupę za 3 lub 4 złote. W marketach też sprzedają gotowe jedzenie typu zupy krem warzywny lub inne takie - bez konserwantów, codziennie świeże, etc. Smaczne. Nawet mój superwybredny organismus wchłania. Ciekawe smaki, typu krem z soczewicy i marchwii z imbirem i kolendrą. Naprawdę nie warto stać nad kuchnią, mieć niezbędne przyprawy, brudzić garnki, zużywać gaz i wodę oraz swój czas...

      Z racjonalnego punktu widzenia.
      • roseanne Re: Kulinarne blasfemia. Gotowce z... 26.10.18, 20:19
        Jesli skladniki sa ok i smakuje, to jaka roznica, czy ze sklepu czy w resto.

        Bardzo radko kupuje gotowce, bo te moje wszystkie ograniczenia....
        Ale mam wsrod znajomych grupke, ktora sobie wlasnie takie zupy chwali

        Moj lokalny supermarket od kilku miesiacy poza tradycyjnym pieczonym kurczakiem ma dania rybne i salatki rowniez.

        W czasie mojego pobytu w Marsylii, upal byl niebozebny i lodowka mala tez czasami kupowalam garmazerke na wynos, calkiem pozytywne doswiadczenia kulinarne. W lutym bedzie powtorka 😁
      • iwannabesedated Re: Kulinarne blasfemia. SER TOPIONY 26.10.18, 20:19
        To już kompletny koniec świata. Naszło mnie w ramach jakiegoś nawrotu do czasów dzieciństwa. Kupiłam kostkę sera topionego. Zjadłam bułkę z tym serem i pomidorem. Pomogło.

        Kostka - leżała.
        Kilka dni temu wracam do domu a tu - niehandlowa niedziela. W lodówce halny. I ten ser. W zamrażarce, fuj, fasolka zielona w kawałkach. Rzecz straszna. Co robić? Wzięłam tę fasolkę, ugotowałam, dodając trochę suszu włoszczyznowego, lubczyku i kawałek tego topionego. Zmiksowałam. Na wierzch kilka groszków ptysiowych.

        Bardzo zacne zupiszcze wyszło. Organizmus wybredus nie protestował. Co gorsza ten ser - okazał się ekstra dodatkiem do sosów do polewania warzyw, zagęszczania gulaszy drobiowych i w ogóle - szałowa sprawa. Jedynie nie za dużo dodawać. Lepiej się toleruje niż zwykłe sery.

        Pytanie jedyne mam - czy w ogóle poza Polską istnieje coś takiego jak - topiony ser ???
        • jutka1 Re: Kulinarne blasfemia. SER TOPIONY 26.10.18, 20:33
          iwannabesedated napisała:

          > Kostka - leżała.
          > Kilka dni temu wracam do domu a tu - niehandlowa niedziela. W lodówce halny. I
          > ten ser. W zamrażarce, fuj, fasolka zielona w kawałkach. Rzecz straszna. Co rob
          > ić? Wzięłam tę fasolkę, ugotowałam, dodając trochę suszu włoszczyznowego, lubcz
          > yku i kawałek tego topionego. Zmiksowałam. Na wierzch kilka groszków ptysiowych.
          >
          > Bardzo zacne zupiszcze wyszło. Organizmus wybredus nie protestował. Co gorsza t
          > en ser - okazał się ekstra dodatkiem do sosów do polewania warzyw, zagęszczania
          > gulaszy drobiowych i w ogóle - szałowa sprawa. Jedynie nie za dużo dodawać. Le
          > piej się toleruje niż zwykłe sery.
          ********
          Brzmi super.
      • jutka1 Re: Kulinarne blasfemia. Gotowce z... 26.10.18, 20:31
        iwannabesedated napisała:

        > Naprawdę nie warto stać nad kuchnią, mieć niezbędne przyprawy, brudzić garnki, zużywać
        > gaz i wodę oraz swój czas...
        >
        > Z racjonalnego punktu widzenia.
        ********
        Z racjonalnego punktu widzenia zgoda, chyba że się mieszka w doopie świata, jak ja. :-)))

        Z nieracjonalnego punktu widzenia w moim przypadku: lubię gotować, sprawia mi to przyjemność, plus czasem działa na mnie jak medytacja i posyła mnie "into the zone". Szczególnie, jak gotuję coś, gdzie jest dużo siekania, składników, a potem długie mieszanie. :-)
        • iwannabesedated Re: Kulinarne blasfemia. Gotowce z... 26.10.18, 21:43
          Tak, gotowanie ze składników ma wymiar ... medytacyjny. Też stosuję. Dzisiaj wrzyłam bulion. Z części będzie zupa krem marchewka imbir, a z drugiej porowa. Z tym cholernym serem...

          Co do kiri... to bardziej jak serek kremowy typu Philadelphia.

          W aproposie Rose. Otóż właśnie, jako posiadaczka frymuśnego organizmusa, donoszę, że nie donoszę, ale... Pojawiło się bardzo dużo produktów dla... nietolerancyjnych.

          Różne sery i nabiały bez laktozowe, bez glutenowe, i takie tam. Dlatego, raportuję, iż obecnie nawet z obraźliwym organizmem się daje, oczywiście mieszkając w prowincjonalnej stolicy kraju Polska czyli - nigdzie. Na prowincji owego kraju, pewnie jest gorzej. Chyba, że się wcześniej znamolniakuje sklepik przydrożno wiejski...

          To wszystko notuję biorąc pod uwagę motto, iż jedyne rzeczy co mają sens są rzeczami kompletnie bez sensu.
          • roseanne Re: Kulinarne blasfemia. Gotowce z... 27.10.18, 02:04
            Dla mnie tylko koza i owca
            Cuda bezlaktozowe badz bizonowe niestety przetestowane i wciaz nie, dziekuje

            Swego czasu Turek robil fajne kozie

            Mam juz zanotowane 3 tygodnie w Marsylii, z koncemm lutego, znow sie bede obzerala kozimi i owczymi serkami, ktore tam sa wrecz nieprzyzwoicie tanie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka